IP: *.tpnet.pl / *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 20:26
No to może kilka przykładów z eksplatacji Rovera 214 rocznik '97,
-8000km wymiana uszczelniacza wałka rozrządu zaworów wydechowych,
-16000km wymiana uszczelniacza wałka rozrządu zaworów wydechowych(!!!),
-ciągłe stuki tylne klapy, której zaczep zamka ciągle się luzuje,
-niemożnoćs uruchomienia silnika podczas dużej wilgotnosci- powód cewka zapłonowa przykręcona do silnika w taki
sposób, że woda spod kół chlapała na nią- dopiero przełożenie cewki w inne miejsce zokończyło te problemy,
-po kilkutygodniowym postoju na parkingu przy suchej pogodzie uszkodzeniu uległ rozrusznik (korozja zgrzewu linki
szczotki z uzwojeniem stojana), alternator (unieruchomiony wirnik i pęknięta obudowa), oba podzespoły produkcji
Mageti Marelli (problem uszkodzonego alternatora występuje w fiatach-elektrycy samochodowi mają całe magazyny
uszkodzonych alternatorów tego producenta).
- wymiana tulei gumowych tylnego zawieszenia,
Koszt napraw ok. 5000PLN plus koszty normalnych przeglądów.
Obserwuj wątek
    • Gość: 130rapid Czarna owca? IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 23:01
      Znajomy jeździ Roverem 220d z 1998 r. Samochód na razie jest odpukać
      bezawaryjny (70 tkm), dobrze trzyma się drogi, ma świetnie wyciszone wnętrze (w
      środku nie słychać to klekot), ale tych nominalnych 105 koni w ogóle nie czuć,
      jeździ jakby miał 75, a przy tym pali około 6 l/100, jak na turbodiesla kiepsko.
      • Gość: robert Może to powypadkowe i źle poskładane? IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 12.09.02, 23:10
    • Gość: Bart Rover 416 IP: *.supermedia.pl / *.cza.warszawa.supermedia.pl 16.09.02, 12:14
      To zaś opowieśc o 400-tce rocznik 1997, tzw. "bezawaryjnej
      brytyjskiej marce". Wymieniam uszkodzenia poza oczywiście
      normalnymi wynikającymi zeksploatacji:

      - 1500 km, spala sie wkład podgrzewający lusterko zewn. (głupie
      ale nie ma wyłącznika podgrzewania w tym modelu) (gwar.)
      - 1800 km, pęka dźwignia hamulca ręcznego (gwar.)
      - 5000 km, uszkodzenie czujnika ABS w jednym z kół, tylko cudem
      go namierzono, bo komputer samochodu "nie rejestruje" błędów jak
      wspomniano w serwisie (gwar.)
      - 10000 km, zepsuty czujnik temperatury silnika - auto staje
      (gwar.)
      - 22000 km, znowu siada czujnik temperatury (100zł)
      - 25000 km, pali się drugie lusterko - wkład do wymiany (200zł)
      - 30000 km, siada pompa paliwowa, wymiana (1400zł)
      - 35000 km, znowu lusterko, tym razem daje sobie spokój i jeżdżę
      bez podgrzewania (250zł)
      - 50000 km, psuje sie tłumik i trzeba wymienic (1800zł)
      - 60000 km, uszkodzone sinen-bloki do wymiany (1200zł)
      - 75000 km, przeciek w pompie wodnej - do wymiany (1500zł)
      - 80000 km, psuje się układ sterowania poduszkami (??? zł)
      (naprawa=wymianie kontrolera poduszek), nie pytam nawet ile
      kosztuje, olewam - sprzedaję auto.

      Pomijając takie pierdoły jak czujniki temperatury (100 zeta) i
      palące sięnon-stop wkłady do lusterek (250 zeta) biorąc pod
      uwagę, że części eksploatacyjne (amortyzatory, klocki) można
      kupić i wymienić taniej, nie można jednak poprzestać na takich
      rzeczach jak:
      - awaria poduszek
      - awaria czujnika ABS
      Może to pech, ale nie na moją kieszeń.

      Wniosek: nigdy wiecej angola.
      Pzdr
      • Gość: Cruchton Re: Rover 416 IP: 150.254.96.* 16.09.02, 13:19
        Mój szwagier właśnie przymierza się do zakupu Rovera 416 i napewno przekażę mu
        Twoje uwagi. Chciał kupić Fiata Brava, ale nigdzie nie mógł znaleźć roczników
        2000-2002, więc jego kuzyn (mechanik w ASO Rovera) namówił go na 416,
        rocznik '96, za 20 000 zł. Szwagier do tego coś mi ściemniał, że ten samochód
        ma części Hondy Civic, a nawet jest bogaciej wyposażony. Czy to prawda, czy
        bajer ? Mało się znam na samochodach, ale wydaje mi się to mało prawdopodobne,
        bo Rover został kupiony przez BMW.

        Pozdrawiam i będę wdzięczny za odpowiedź.
        • Gość: vd Re: Rover 416 IP: *.datastar.pl 16.09.02, 13:55
          z tego co wiem to poprzednia wersja civica i rover415 to blizniaki, wowczas
          honda byla wlascicielem rovera (przed BMW) stare czasy :(
        • Gość: Bart Jeśli chcesz kupić 416-kę... IP: *.supermedia.pl / *.cza.warszawa.supermedia.pl 16.09.02, 16:10
          Gość portalu: Cruchton napisał(a):

          > Chciał kupić Fiata Brava,

          Wiesz, nawet przy moich kłopotach jeśli miałbym wybierać Rovera i Bravo to bym
          znowu kupił to pierwsze. To troche inne samochody. Po pierwsze dlatego, że
          jadąc Rover'em czujesz że jedziesz samochodem a Bravo to niestety... furmanka.

          > 2000-2002, więc jego kuzyn (mechanik w ASO Rovera) namówił go na 416,
          > rocznik '96, za 20 000 zł.

          To dobra cena, ale kupuj z nowym paskiem rozrządu i amortyzatorami. Tarcze
          hamulcowe też dobrze jeśli nowe, bo wymiana starych to 2000 zł.

          > Szwagier do tego coś mi ściemniał, że ten samochód
          > ma części Hondy Civic, a nawet jest bogaciej wyposażony. Czy to prawda, czy
          > bajer ?

          Przez lata jak jeździłem Rover'em nasłuchałem się tego typu opinii, że to
          prawie Honda Civic. Nie wiem ile jest w tym prawdy, ale Hondą Civic jeździ mój
          brat - rocznik 1997 także (silnik 1,4Si). I powiem Ci, że oba wózki mają ze
          sobą tyle wspólnego, co:
          - wewnętrzne przełączniki, kierownica, deska rozdzielcza, układ poduszek, i
          może parę innych dupereli, ale na pewno nie to co stanowi o aucie.

          Natomiast silniki są zupełnie inne. Silnik Rover'a 1,6 jest świetny, jest
          bardzo elastyczny (max.moment od około 2000 obr.) a moc 111 KM daje znać o
          sobie. Zawieszenie Hondy jest bardziej twarde, układ kierowniczy Hondy jest
          precyzyjny jak ostrze skalpela - żadnego luzu. Roverem jeździło mi się po
          prostu świetnie. W Roverze nisko położony środek ciężkości pozwalał na naprawdę
          świetną jazdę w zakrętach, cisza, komfort (welur) no i brak wszechpanującej
          czarnoty w kabinie - jak to ma miejscew Hondzie. Gdyby mój egzemplarz nie był
          tak awaryjny, kto wie czy nie kupiłbym znowu tej marki.

          > bo Rover został kupiony przez BMW.

          Owszem po Hondzie Rover był kupiony przez BMW. Ale od zeszłego roku już tak nie
          jest. Nawet importer - Smorawiński i Spółka z Poznania nie sprzedaje już na
          Polskę Rover'ów. (zostały im tylko Land Rovery na składzie celnym, które chcą
          szybko sprzedać).

          > Pozdrawiam i będę wdzięczny za odpowiedź.

          Proszę bardzo. Tak na marginesie, to najbardziej wkurzony byłem za uszkodzenia,
          które dość drogo kosztują przy naprawie, tj. "poduszki, ABS, pompa paliwa,
          pompa wodna.
          Gdyby nie to wszystko na raz nie byłoby tak źle, szczególnie że zawieszenie no
          i sam silnik (malinka) auta po 110.000 km po Warszawie nie wymagało naprawy.

          • Gość: Sławek Re: Jeśli chcesz kupić 416-kę... IP: *.aries.com.pl 16.09.02, 19:00
            Gość portalu: Bart napisał(a):


            > jadąc Rover'em czujesz że jedziesz samochodem a Bravo to niestety... furmanka.

            Co chcesz przez to powiedzieć? (furmanka)
            Czy jeździłeś/posiadałeś kiedyś Bravo?
            No i chyba chodziło ci o Brava no bo jak można porównywać 3 -drzwi do 5 -ciu na
            dodatek w samochodzie dłuższym od Bravo o 300 mm

            Silnik Rover'a 1,6 jest świetny, jest
            > bardzo elastyczny (max.moment od około 2000 obr.) a moc 111 KM daje znać o
            > sobie

            chyba sam nie wierzysz w to co piszesz hehe? wyzyłowana benzyna max.mom. przy
            2000 obr/min -nie rozśmieszaj mnie...

            Rover 416 Si `97 maks.mom.obr 145 (Nm) przy 3000 obr/min


            • Gość: Bart Do obrońcy FIAT'a... IP: *.supermedia.pl / *.cza.warszawa.supermedia.pl 17.09.02, 08:19
              Gość portalu: Sławek napisał(a):

              > Czy jeździłeś/posiadałeś kiedyś Bravo?
              > No i chyba chodziło ci o Brava no bo jak można porównywać 3 -drzwi do 5 -ciu

              JEŹDZIŁEM I JEDNYM I DRUGIM, PODTRZYMUJMĄ SWOJE ZDANIE, FURMANKA, NAWET GDYBY
              MIAŁA TYLKO JEDNE DRZWI.

              > chyba sam nie wierzysz w to co piszesz hehe?
              > 2000 obr/min -nie rozśmieszaj mnie...

              PRZYZNAJE SIE BEZ BICIA, TU SIE POMYLIŁEM - CYFERKI, CYFERKI, JASNE ZE 3000.

              > wyzyłowana benzyna max.mom.

              WYZYLOWANA LUB NIE, TWOIM BRAVO/A NIE PRZEJADE NAWET 150.000 KM TAK LEKKO JAK
              ROVEREM. DOWÓD ? - STATYSTYKA ZE STOLECZNEGO "CARSERWISU".


              • Gość: Sławek Do obrońcy nie znanej w świecie marki Rover... IP: *.aries.com.pl 17.09.02, 18:59
                Gość portalu: Bart napisał(a):

                1.Dalej nie wiem o co chodzi ci z tą furmanką...??? Może łaskawie przedstawisz
                jakieś argumenty?
                2.Jakim "twoim Bravo/Brava"...??? Ja nie jeżdze Bravo/Brava lecz w
                przeciwieństwie do ciebie staram się być obiektywny.
                3.W Europie,a już na pewno w Polsce marka Rover to zupełna egzotyka.
                Co do silników Fiata -wiele mozna im zarzucić ale na pewno nie niską trwałość
                (nawet kosiarki 1.0 fire bez problemu robią 200 000 km) więc nie filozofuj z
                tym Roverem gdyż,te twoje 150 tyś km to żaden wynik...

                pozdro

                > Gość portalu: Sławek napisał(a):
                >
                > > Czy jeździłeś/posiadałeś kiedyś Bravo?
                > > No i chyba chodziło ci o Brava no bo jak można porównywać 3 -drzwi do 5 -c
                > iu
                >
                > JEŹDZIŁEM I JEDNYM I DRUGIM, PODTRZYMUJMĄ SWOJE ZDANIE, FURMANKA, NAWET GDYBY
                > MIAŁA TYLKO JEDNE DRZWI.
                >
                > > chyba sam nie wierzysz w to co piszesz hehe?
                > > 2000 obr/min -nie rozśmieszaj mnie...
                >
                > PRZYZNAJE SIE BEZ BICIA, TU SIE POMYLIŁEM - CYFERKI, CYFERKI, JASNE ZE 3000.
                >
                > > wyzyłowana benzyna max.mom.
                >
                > WYZYLOWANA LUB NIE, TWOIM BRAVO/A NIE PRZEJADE NAWET 150.000 KM TAK LEKKO JAK
                > ROVEREM. DOWÓD ? - STATYSTYKA ZE STOLECZNEGO "CARSERWISU".
                >
                >
    • Gość: Mirek Re: Rover 200 IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 23:01
      Przez moje ręce przez 5 lat przeszły 3 Rovery + 1 "w rodzinie", roczniki 96-
      01, wszystkie z salonu. Aktualnie nadal mamy 2 sztuki. Łączny przebieg ok. 120
      kkm.
      Potwierdzam elastyczność 416 - na II idzie do 105 km/h, na V z 4 osobami
      płynnie przyśpiesza (nawet pod małą górkę) od 60 km/h.

      W 1 sztuce brak kontaktu w czujniku alarmu przy klapie - wymieniony na gwar.
      W 2 sztukach wyciek płynu na uszczelce pod kolektorem ssącym - naprawa 120 zł,
      na poczekaniu.
      W 2 sztukach zacinająca się przepustnica (prawdopodobnie paliwo mieszane z ON) -
      podciągnięcie sprężyny we własnym zakresie + w jednym przeczyszczenie sprayem.
      W 1 sztuce odkleiła się lampa stopu - przykleiłem samemu.
      pzdr
    • Gość: Robo Re: Rover 200 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 08:46
      Miałem Hondę Concerto 1.6 16 moc ok. 130 km z 93 roku, zrobiona w anglii,
      sciągana ze szwajcarii, miała taki wypas że chłopaki w serwisie mówili że w
      polsce bardzo mało było takich, potwierdzam że wiele częsci było wspólnych z
      rowerem 200, 400 ale jakość montażu, wykonanie, pasowanie drzwi( po niej nie
      spotkałem już auta w którym zamykałyby się z takim miękkm plaśnięciem co
      świadczy o montażu) bez uwag, po roku jazdy opchnąłem ją znajomemu, do tej pory
      nią jeździ i oprócz materiałów eksploatacyjnych nic się nie dzieje. Lusterka w
      niej były podgrzewane i nic się nie paliło, szyber jest cały czas szczelny,
      mechanika naprawdę ok, jedyne co to blacha, ale japońce tak mają, natomiast
      rozmawiając w serwisie dowiedziałem się że honda i rover to dwa światy
      jakościowe, niby to była ta sama fabryka, ale....... w tej chwili przebieg ok.
      160 kkm.

      Pzdr
    • Gość: Cruchton Warto czy nie ? IP: 150.254.96.* 17.09.02, 16:36
      No więc warto kupić takiego 6-latka (Rover 416), czy też nie ?

      Pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka