Dodaj do ulubionych

O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobiecie

01.10.05, 13:44
Witam,
jest tu wążtek z takim tytułem, ale panowie dżentelmeni rozpoczęli się
mądrzyć - niestety najczęściej bezpodstwanie sądząc, że coś tam rozumieją -
zamiast kobiecie odpowiedzieć. Zresztą trudno się dziwić - żeby powiedzieć
coś krótko i zrozumiale, trzeba najpierw samemu to pojąć.

Do rzeczy. To, czego się można po samochodzie spodziewać, jak szybko
przyśpiesza, jaką ma szybkość maksymalną - określa MOC silnika. MOC to
intensywwność wykonywania pracy, jaką jest przemieszczaknie lub/i
przyśpieszania pojazdu.
MOMENT silnika to oddziaływanie mechaniczne takie jak SIŁA, tylko "obrotowa".
Podawana przez producenta wartość momentu jest tylko mało DLA WIĘkSZOŚCI
uzytkowników istotnym uzupełnienien informacji o MOCY. To nie jest "coś
samego w eobie" - to TYLKO dodatkowa informacja o tym, jak ta moc jest
uzyskiwana. To informacja istotna dla konstruktora mechanizmów przenoszenia
napędu i może dla wyczynowca, ale nie dla Pani i nie dla przeciętnego
mądraluchy, opowiadającego banialuki o "przyśpieszaniu momentem" i zmianie
biegów przy takich to a nie innych obrotach. Oni zwyczajnie coś słyszeli że
dzwonią - ale nie wiedzą w którym kościele. (Tu nie mówię o mobile5 ani f116 -
oni na tych kościołach się raczej znają...)

Jeżeli wynajmie Pani 2 robotników do kopania ogrodu, i każdy z nich wykona
zadanie w tym samym czasie, kopiąc połowę - to obaj w czasie jej wykonywanoa
będą rozwijali jednakową moc. Jeżeli jeden będzie machał szybciej wąską
łopatą a drugi wolniej szeroką - to właśnie zilustrują różnicę między tą samą
mocą uzyskiwaną przy różnych obrotach i momentach. Ale nie będzie chyba Pani
oceniała przydatności kopaczy po szerokości łopaty? Oni mają ważniejsze
cechy, nawet nie licząc mocy.

Pozdrawiam
A./
Obserwuj wątek
    • szymizalogowany Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 13:48
      Ja od dawien dawna mowie ze tylko moc

      hyhyhyhyhy

      moment wymyslili dyzlowcy a teraz kazdy to powtarza i sie mundrzy myslac ze
      jest bardzo madry po czym schodzi przed blok do swojego 1.4 75 KM heheheheheh


      tylko moc sie liczy do przyspieszania
      • waskes29 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 14:20
        szymizalogowany napisał:

        > Ja od dawien dawna mowie ze tylko moc
        >
        > hyhyhyhyhy
        >
        > moment wymyslili dyzlowcy a teraz kazdy to powtarza i sie mundrzy myslac ze
        > jest bardzo madry po czym schodzi przed blok do swojego 1.4 75 KM heheheheheh
        >
        >
        > tylko moc sie liczy do przyspieszania

        Jednak Szymi pozostan w fascynacji nad M5-kami i reszta BMW.

        Tak tylko zebys pomyslal dwa przyklady ;
        Dobry motocykl ma ok 180PS z litra i ok 120 max momentu obrotowego ale przy
        9000 obr.
        Taka fabia 1.4 ma 100PS i 126 momentu ale przy przy okolo 4000tys .
        Wloz taki silnik od motocykla do fabi i sprobuj sie poruszac.
        Drugi przyklad -ciagniki siadlowe maja okolo 400-600 PS z 16tys litrow czyli
        bardzo malo ale maja potezny moment obrotowy ktory pozwala im uciagnac mase po
        30ton
        Jeszcze jeden przyklad samochodow dostawczych tam takie same silniki jak
        wosobowce maja inna charakterystyke mniejsza moc kosztem wiekszego momentu
        obrotowego i szybciej dostepnego.
        Tak wiec moc silnika ma przedewszystkim znaczenie dla predkosci max i
        przyspieszen .
        Dla normalnej jazdy zwlaszcza w miescie wazniejszy jest moment obrotowy -nie
        trzeba mieszac biegami samochod przyspiesza w zakresie niskich obrotow .
        Jestes fanem amerykanskich samochodow zobacz z jak wielkich pojemnosci uzyskuja
        dosc marne moce za to dosc spore wartosci momentu.
        • llukiz Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 14:24
          Aż żal czytać jakie bzdury wypisujesz. Współczuję serdecznie.
        • greenblack Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 14:25
          Widać, że niektórym do łba nawet łopatą nie można niczego włożyć.
        • szymizalogowany Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 14:26
          O co chodzi?

          Napisałem do przyspieszenia liczy sie moc i koniec.

          Gdzie jest blad?

          Produkujesz sie cos ale nie wiem o co chodzi.

          Poza tym co to znaczy ze do przyspieszania i max predkosci liczy sie moc ale w
          normalnej jezdzie moment - co to jest normalna jazda?

          Jak nie umie ktos zmieniac biegow to niech se automat kupi.

          BMW "zwykle" modele (nie M) maja wysoki moment przy niskich obrotach i taj
          lubie pacjenci zakladow geriatrycznych mozna ruszac z III.
          • greenblack Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 14:28
            Ale wdług niego "przyspieszanie momentem" jest inne niż przyspieszanie mocą,
            hehe.
            • szymizalogowany Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 14:32
              greenblack napisał:

              > Ale wdług niego "przyspieszanie momentem" jest inne niż przyspieszanie mocą,
              > hehe.

              To jakaś dziwna moda wśród miernot które mją wozy poniżej 100 KM żeby napisać
              albo powiedzieć jakąś bzdurę używając dwóch stwierdzeń:

              - przyspieszanie momentem
              - normalna jazda (nie przyspieszanie)

              Moda tak samo durna i bezsensowan jak moda na krytykowanie USA.

              Po prostu im się wydaje że to mądre i modne powiedzieć coś bez sensu na te
              tematy.

              Banda debili.
        • sierra7 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 14:35
          waskes29 napisał:

          > szymizalogowany napisał:
          >
          > > Ja od dawien dawna mowie ze tylko moc
          > >
          > > hyhyhyhyhy
          > >
          > > moment wymyslili dyzlowcy a teraz kazdy to powtarza i sie mundrzy myslac
          > ze
          > > jest bardzo madry po czym schodzi przed blok do swojego 1.4 75 KM heheheh
          > eheh
          > >
          > >
          > > tylko moc sie liczy do przyspieszania
          >
          > Jednak Szymi pozostan w fascynacji nad M5-kami i reszta BMW.
          >
          > Tak tylko zebys pomyslal dwa przyklady ;
          > Dobry motocykl ma ok 180PS z litra i ok 120 max momentu obrotowego ale przy
          > 9000 obr.
          > Taka fabia 1.4 ma 100PS i 126 momentu ale przy przy okolo 4000tys .
          > Wloz taki silnik od motocykla do fabi i sprobuj sie poruszac.
          > Drugi przyklad -ciagniki siadlowe maja okolo 400-600 PS z 16tys litrow czyli
          > bardzo malo ale maja potezny moment obrotowy ktory pozwala im uciagnac mase
          po
          > 30ton
          >

          No szanowny kolego, rusz głową, bo jakem słaba kobieta to bym Tobą potrżąsnęła,
          zbyś się obudził.

          180 konny silnik w Fabii bez waględu na motocyklowe czy samolotowe pochodzenie,
          przu odpowiednim przełożeniu zraobią z Fabii rakietę, tyle, że bez
          automatycznej skrzyni w tym przypadku treaba będzie mieć z 6 biegów i częstop
          nimi mieszać
          4 takie silniki z powodzeniem z automatyczną przekładnią dadzą sobie dorażnie
          radę z baaardzo dużą ciężarówką.
          Zupenie inna sprawa to ekonomia i trawałośc w takim ekstremalnym przypadku
          rozbieżności między celem konstrukcji a jej zastosowaniem.
          Ale tabliczka mnożenoia tak czy owak obowiązuje.
          czy nie jesteś w stanie tego zrozumieć?!
          Pzdr S.
          • szymizalogowany Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 14:46
            Sorry ale nie wiem o co chodzi z Fabią, silnikiem od motora i ciężarówką.

            Jakieś bzdury hehehe.

            Ja tam swoim samochodem z samochodowym silnikiem mam tylko 250 Nm ale moc taką
            że do 100 mam 7s. I robię jak chcę np. 300 iluś tam "niutonometrowego" TDI.

            hehhee
    • wujaszek_joe Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 14:40
      zapewne bardzo pan mądry niestety ciężko pana zrozumieć
      jezeli ten moment taki niewazny to czemu tdi przyspiesza na niskich obrotach
      jak benzyna na wysokich?
      • sierra7 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 14:44
        wujaszek_joe napisał:

        > zapewne bardzo pan mądry niestety ciężko pana zrozumieć
        > jezeli ten moment taki niewazny to czemu tdi przyspiesza na niskich obrotach
        > jak benzyna na wysokich?

        Wujaszku, prześpij się z tematem, ta odpowiedż była dla kobiet, one są
        bystrzejsze i chyba zrozumiały, nie było tak ciężko...
        Pozdrawiam
        S.
        • wujaszek_joe Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 02.10.05, 11:26
          jak ja czegoś nie wiem to pytam albo się nie wypowiadam
          jeden idiota pisze cos czego nie pisałem, drugi próbuje drwić
          wszędzie poza tym forum moment obrotowy ma jakies znaczenie
          pamiętam jedną prostą definicje (moc oznacza prędkosc maksymalną, moment
          oznacza czas w którym zostanie ona osiągnięta)
          niestety tu sie nie dowiem czy to prawda czy nie
          • tf2005 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 02.10.05, 11:58
            wujaszek_joe napisał:

            > jak ja czegoś nie wiem to pytam albo się nie wypowiadam
            > jeden idiota pisze cos czego nie pisałem, drugi próbuje drwić
            > wszędzie poza tym forum moment obrotowy ma jakies znaczenie
            > pamiętam jedną prostą definicje (moc oznacza prędkosc maksymalną, moment
            > oznacza czas w którym zostanie ona osiągnięta)
            > niestety tu sie nie dowiem czy to prawda czy nie

            To jakaś banialuka: moment to moment siły, siła razy ramię jej działania, jaki
            znowu czas na litośc Boską?! A moc to intensywnośc wykonywania pracy, jaka
            znowu prędkośc maksymalna, czego niby!? Ludzie, o czym wy na tym forum
            gaworzycie!! Zenada.
      • szymizalogowany Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 14:48
        wujaszek_joe napisał:

        > zapewne bardzo pan mądry niestety ciężko pana zrozumieć
        > jezeli ten moment taki niewazny to czemu tdi przyspiesza na niskich obrotach
        > jak benzyna na wysokich?

        Joe, pamiętam że ty nie rozumiesz też zależności podaż-popyt w ekomomii i
        uważasz że Bush dotuje ceneę benzyny hehehe.

        Więc nie martw się że nie rozumiesz autora wątku :)

        pa!
      • mobile5 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 15:35
        wujaszek_joe napisał:

        > zapewne bardzo pan mądry niestety ciężko pana zrozumieć
        > jezeli ten moment taki niewazny to czemu tdi przyspiesza na niskich obrotach
        > jak benzyna na wysokich?
        Są efektywne w różnych zakresach obrotów. Tdi ma podobną moc na niskich, jak
        benzyna na wysokich, ale ma mniejsze obr. max. Różnice załatwia późniejsze
        przełożenie na koła.
        • pocieszne Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 16:06
          mobile5 napisał:


          > Tdi ma podobną moc na niskich, jak
          > benzyna na wysokich, ale ma mniejsze obr. max. Różnice załatwia późniejsze

          czyzby wraz ze zwiekszaniem tych obr. moc malala ,lub "stala" w miejscu skoro
          juz przy mniejszych obr. osiaga max ????
          bo z wykresow tak benz. jak i Tdi wynika ze moc jednak rosnie wraz z obrotami
          wiec skoro przy niskich w Tdi jest max to jak to moze dalej przyspieszac
          • mobile5 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 16:11
            pocieszne napisał:

            > mobile5 napisał:
            >
            >
            > > Tdi ma podobną moc na niskich, jak
            > > benzyna na wysokich, ale ma mniejsze obr. max. Różnice załatwia późniejsz
            > e
            >
            > czyzby wraz ze zwiekszaniem tych obr. moc malala ,lub "stala" w miejscu skoro
            > juz przy mniejszych obr. osiaga max ????
            > bo z wykresow tak benz. jak i Tdi wynika ze moc jednak rosnie wraz z obrotami
            > wiec skoro przy niskich w Tdi jest max to jak to moze dalej przyspieszac
            >
            Podobna moc, na niższych obrotach w porównaniu do obrotów benzyny.
          • mobile5 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 16:15
            Diesel = benzyna.
            Duży moment x niskie obroty = mały moment x duże obroty = moc.
            Dzięki skrzyni, na kołach siła ta sama.
            To już najprościej.
    • madzia69 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 14:58
      to po kij robia tez rozne momnety przy tych samych mocach silnika?
      • sierra7 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 15:17
        madzia69 napisała:

        > to po kij robia tez rozne momnety przy tych samych mocach silnika?

        Madziu, z teorii w technikum miałam tylko trójkę na szynach, ale pamiętam, że
        silnik ma moment zależny głownie od swej wielkości tzn pojemności, chyba że
        jest turbo albo straszna żyleta motocyklowa zestrojona jak skrzypce. czytli moc
        to zależy dla danej pojemności od obrotów, bo ona jest ten moment razy obroty
        razy coś tam. A żeby osiągał obroty takie a nie inne to jest cała sztuka,
        między innymi żeby się nie rozleciał, no i ten moment miał na tych obrotach...

        czyli mały silnik może mieć mały moment ale duża moc dzieki obrotom. dla
        motocykla to mus, ale statek to może mieć silnik ważący dla tej samej mocy sto
        razy więcej (albo więcej), miec sto razy większy moment i sto razy mniejsze
        obroty...i sto ray większą trwałość.

        S.
        • madzia69 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 15:26
          czy dobrze lapie...
          im mniejsze obroty tym trwalszy silnik?
          czyli najlepiej byoby przy niskim "maxymalnym momencie" uzyskanie jhak
          najwiekszej mocy???
          • sierra7 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 15:43
            madzia69 napisała:

            > czy dobrze lapie...
            > im mniejsze obroty tym trwalszy silnik?
            > czyli najlepiej byoby przy niskim "maxymalnym momencie" uzyskanie jhak
            > najwiekszej mocy???

            Madziu, z jakiego punktu widzenia "najlepiej"? Niskie obroty to mała moc z
            pojemnosći i wagi, duża trwałość, duża waga, dobre dla statku, ale nie dla
            samochodu już nie mówić o motocyklu. Tu nawet nie są potrzebne kompromisy jak
            PO/PiS: decyduje przeznaczenie konstrukcji, nie przypadek ani
            abstrakcyjna "lepszość". Ale w granicach obrotów stosowanych we współczesnych
            samochodach wpływ obrotów na trwałośc nie jest tak znowu jednoznaczny ani
            decydujący. Ale ja na codzień to robię - przyznam - się "w statkach. "
            S.
            • madzia69 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 17:53
              hmmm.. jesoo teraz to juz nic nie kumam,
              bo przeciez silnik motocykla biorac pod uwage ze caly motor wazy 180 kg
              stanowi ogromna czesc masy calosci - nieporownywalna do masy silnika
              samochodowego, gdzie nie stanowi tak duzej czesci calosci...
              czyli wychodzi mi, ze w moto silnik mimo ze maly/lekki sam w sobie ma ogromna
              wage biorac pod uwage caly sprzet...
              • madzia69 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 17:55
                ano nie no to faktycznie wychodzi dobrze czyli ogromna moc bo ogromny silnik w
                stosunku do calej wagi? tak?
        • mobile5 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 15:27
          Napewno jesteś kobietą?
          • sierra7 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 15:29
            mobile5 napisał:

            > Napewno jesteś kobietą?


            Pomacałam. Ale tak.
            S
            • mobile5 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 15:36
              sierra7 napisała:

              > mobile5 napisał:
              >
              > > Napewno jesteś kobietą?
              >
              >
              > Pomacałam. Ale tak.
              > S
              Mózg trudno "pomacać".
    • pocieszne Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 15:46
      andrzejmat napisał:

      > Jeżeli wynajmie Pani 2 robotników do kopania ogrodu, i każdy z nich wykona
      > zadanie w tym samym czasie, kopiąc połowę - to obaj w czasie jej wykonywania
      > będą rozwijali jednakową moc.

      prawda ,ale by tak bylo obaj musza dysponowac taka sama sila
      jak jeden bedzie slabszy to w tym samym czasie wykona mniejsza prace -
      rozwinie mniejsza moc
      co jasno dowadzi ,ze rozwijana moc jest zalezna od sily jaka sie dysponuje
      i jest wtorna do sily
      • sierra7 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 15:50
        pocieszne napisał:

        > andrzejmat napisał:
        >
        > > Jeżeli wynajmie Pani 2 robotników do kopania ogrodu, i każdy z nich wykon
        > a
        > > zadanie w tym samym czasie, kopiąc połowę - to obaj w czasie jej wykonywa
        > nia
        > > będą rozwijali jednakową moc.
        >
        > prawda ,ale by tak bylo obaj musza dysponowac taka sama sila
        > jak jeden bedzie slabszy to w tym samym czasie wykona mniejsza prace -
        > rozwinie mniejsza moc
        > co jasno dowadzi ,ze rozwijana moc jest zalezna od sily jaka sie dysponuje
        > i jest wtorna do sily
        >
        Cholera, chłopaki, wierzyć się niechce, że jesteście tacy umysłowo sprawni
        inaczej -= toż ten robol z mniejsż łopatą jest sprawny inaczej - jest słabszy
        (siła) ale szybszy (szybciej szufluje) i moc jest taka sama Z DEFINICJI. ocknij
        się człowieku!!!
        • sierra7 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 15:53
          sierra7 napisała:

          > pocieszne napisał:
          >
          > >> >
          > > prawda ,ale by tak bylo obaj musza dysponowac taka sama sila
          > > jak jeden bedzie slabszy to w tym samym czasie wykona mniejsza prace -
          > > rozwinie mniejsza moc
          > > co jasno dowadzi ,ze rozwijana moc jest zalezna od sily jaka sie dysponuj
          > e
          > > i jest wtorna do sily
          > >
          > Cholera, chłopaki, wierzyć się niechce, że jesteście tacy umysłowo sprawni
          > inaczej -= toż ten robol z mniejsż łopatą jest sprawny inaczej - jest słabszy
          > (siła) ale szybszy (szybciej szufluje) i moc jest taka sama Z DEFINICJI.
          ocknij
          >
          > się człowieku!!!

          Sądzę, że kobiety już mają jasność, z chłopami już dziś nie mam siły gadać.
          dawcy DNA, psia krew!
          S.
          • mobile5 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 15:55
            sierra7 napisała:
            > Sądzę, że kobiety już mają jasność
            Ile was? Raz.
        • pocieszne Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 16:30
          sierra7 napisała:

          > Cholera, chłopaki, wierzyć się niechce, że jesteście tacy umysłowo sprawni
          > inaczej -= toż ten robol z mniejsż łopatą jest sprawny inaczej - jest słabszy
          > (siła) ale szybszy (szybciej szufluje) i moc jest taka sama Z DEFINICJI.
          > ocknij się człowieku!!!

          taaak,i dlatego pewnie do wykonywania takich prac najlepsze sa karzelki a nie
          osilki !!!
          dodatkowo jeszcze zaoszczedzisz kupujac mniejsza-tansza i krotsza lopate
          zamiast wiekszej i drozszej

          to tak samo jakbym stanal w zawody z Pudzianowski w wynoszeniu ciezarow po
          schodach ,wystarczy wg Ciebie ,ze bede mial wiecej mniejszych schodkow niz on a
          na ta sama wysokosc wyniesiemy te ciezary jednoczesnie ???????????
          • mobile5 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 16:45
            pocieszne napisał:

            > sierra7 napisała:
            >
            toż ten robol z mniejsż łopatą jest sprawny inaczej - jest sła
            > bszy
            > > (siła) ale szybszy (szybciej szufluje) i moc jest taka sama Z DEFINICJI.
            > > ocknij się człowieku!!!
            >
            > taaak,i dlatego pewnie do wykonywania takich prac najlepsze sa karzelki a nie
            > osilki !!!
            > dodatkowo jeszcze zaoszczedzisz kupujac mniejsza-tansza i krotsza lopate
            > zamiast wiekszej i drozszej
            >
            > to tak samo jakbym stanal w zawody z Pudzianowski w wynoszeniu ciezarow po
            > schodach ,wystarczy wg Ciebie ,ze bede mial wiecej mniejszych schodkow niz on
            a
            >
            > na ta sama wysokosc wyniesiemy te ciezary jednoczesnie ???????????
            >
            Jeżeli potrafisz wnieść połowę ciężaru w połowie czasu Pudziana, to tak.
            • pocieszne Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 16:52
              mobile5 napisał:

              > Jeżeli potrafisz wnieść połowę ciężaru w połowie czasu Pudziana, to tak.

              nie potrafie :-((
              a moze 1/1000 ??
              • mobile5 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 01.10.05, 17:00
                pocieszne napisał:

                > mobile5 napisał:
                >
                > > Jeżeli potrafisz wnieść połowę ciężaru w połowie czasu Pudziana, to tak.
                >
                > nie potrafie :-((
                > a moze 1/1000 ??
                W czasie 1/1000
          • tf2005 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 02.10.05, 11:03
            pocieszne napisał:

            ...
            > to tak samo jakbym stanal w zawody z Pudzianowski w wynoszeniu ciezarow po
            > schodach ,wystarczy wg Ciebie ,ze bede mial wiecej mniejszych schodkow niz on
            a
            >
            > na ta sama wysokosc wyniesiemy te ciezary jednoczesnie ???????????
            >
            ....
            Kolego, ten nasz strongman ma siłę jak cholera (odpowiednik momentu) ale
            policzmy: on te "walizki" o sumie mas 750 kg wnosi na podium ok 2m w czasie coś
            koło pół minuty; nawet licząc, że wnosi tam też trzykrotnie własne cielsko,
            wykonuje zatem pracę - nich tam - 2000 kGm na 30 sekund, czyli rozwija stękając
            i prawie mdlejąc moc średnią 2000/(30*102) czyli 0.26 kW.
            Lance Armstrong generuje pedałując moc trwałą rzędu 0.5 kW a każdy kolarz (czy
            biegacz) może przez kilkadziesiąt sekund generować kilka kW.
            Czyli ten strongman jest silny (odpowiednik dużego momentu) ale wolny i dlatego
            w tej próbie generuje moc jak kolarz emeryt! Bo silny a mocny to nie tylko
            różne słowa ale różne efekty.
            Kolarz (nawet nie champion) podłączony przez odpowiednią przekładnię do
            podnośnika podnióśł by ten ciężar na wysokośc tego podium kilkakrotnie szybciej.
            • mobile5 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 02.10.05, 11:25
              tf2005 napisał:
              > Lance Armstrong generuje pedałując moc trwałą rzędu 0.5 kW a każdy kolarz
              (czy
              > biegacz) może przez kilkadziesiąt sekund generować kilka kW.

              Z fizyki sportu:
              "Przy pedałowaniu przez minutę, maksymalną moc kolarskiego mistrza ocenia się
              na około 0,8 konia mechanicznego".
              • tf2005 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 02.10.05, 11:53
                mobile5 napisał:

                > tf2005 napisał:
                > > Lance Armstrong generuje pedałując moc trwałą rzędu 0.5 kW a każdy kolar
                > z
                > (czy
                > > biegacz) może przez kilkadziesiąt sekund generować kilka kW.
                >
                > Z fizyki sportu:
                > "Przy pedałowaniu przez minutę, maksymalną moc kolarskiego mistrza ocenia się
                > na około 0,8 konia mechanicznego".


                To niby prawda, taka "encyklopedyczna" informacja, ale nie chodzi o
                moc "maksymalną maksymalnie" tylko moc maksymalną jako tako trwałą. Wszyscy
                kolarze światowej czołówki mają moc tzw. "progu tlenowego" powyżej 400W, a moc
                kilkudziesieciosekundową kilkakrotnie większą. Przy okazji polecam ciekawą
                książkę "Wojna Lance Armstronga" wydaną ostatnio przez Studio Emka.
                • mobile5 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 02.10.05, 12:13
                  Zgadza się. Z prostego wyliczenia wynika, że kolarz torowy w czasie startu
                  generuje 4-5KW, ale jest to 10 do 15s. Gdyby potrafił utrzymać taką moc przez
                  minutę, to pewnie przekroczyłby 150km/h.
            • mobile5 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 02.10.05, 12:35
              tf2005 napisał:
              > wykonuje zatem pracę - nich tam - 2000 kGm na 30 sekund, czyli rozwija
              stękając
              >
              > i prawie mdlejąc moc średnią 2000/(30*102) czyli 0.26 kW.
              Chyba nie doceniasz naszego mistrza. Mnie wyszło 0,65KW.
              • tf2005 Re: O co chodzi z tym momentem? Wytłumaczcie kobi 02.10.05, 12:50
                mobile5 napisał:

                >
                > Chyba nie doceniasz naszego mistrza. Mnie wyszło 0,65KW.

                Cholera, coś u mnie z tabliczką mnożenia kiepsko. oczywiście racja, ale to i
                tak nie tak dużo...
                TF
    • kompletny_idiota Andrzejmat - andrzejplagiat 01.10.05, 17:43
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=29583389&a=29598235
      Wedlug mnie wszystko bylo juz napisane przeze mnie wczesniej. O tym ze moc
      decyduje, o tym ze moment jest wazny dla konstruktora, i nawet o szerokosci
      pola (u mnie) i szeroikosci lopaty (u andrzejmata).
      • sierra7 Masochista? 01.10.05, 18:55
        kompletny_idiota napisał:


        > Wedlug mnie wszystko bylo juz napisane przeze mnie wczesniej. ...

        No, tak jakby, ale mniej precyzyjnie no i nie ma nic dziwnego w tym, że banalna
        prawda jest przedstawiona dwa razy. Nick Andrzejmata znam od paru lat i raczej
        on od nikogo takich banałów by nie "plagiatował". Pewnie zresztą twego wywodu -
        tak jak ja - nie czytał, bo twój nick zniechęca, po diabła tracić czas na
        wynurzenia kogoś, kto tak się przedtawia? A że jesteś ironistą - masochistą -
        nie wszyscy mają chęć sprawdzać.
        S
        • kompletny_idiota Re: Masochista? 01.10.05, 19:04
          Moj nick jest jak najbardziej trafny. Po odkryciu tego forum stwierdzilem ze
          trzeba byc kompletnym idiota zeby tu pisac. Poza tym nie mialem do tej pory
          podszywacza!
          Oczywiscie wiem ze on musial nie zauwazyc mojego tekstu, ale przyznasz ze jego
          tekst i moj sa podobne, co mnie schlebia.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka