Dodaj do ulubionych

Filozofia nowych gratów

25.10.05, 09:17
Dlaczego niektórzy kupują nowe samochody w stylu Dacia Logan albo Renault
Thalia? Które za dwa-trzy lata będą nadawały się prawie na złom.
Ja bym wolała kilkuletnią Accord lub Avansis.
A może to ja źle myślę?
Ratunku, nie rozumiem tej filozofii.
Obserwuj wątek
    • anite1 Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 09:19
      Nie martw się, ja też nie rozumiem.
      I trochę z innej beczki - nie wiem jakim cudem Multipla znalazła kupców..
      • ant777 Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 11:21
        anite1 napisała:

        > Nie martw się, ja też nie rozumiem.
        > I trochę z innej beczki - nie wiem jakim cudem Multipla znalazła kupców..

        Oj, i jeszcze wielu znajdzie. Do przewozu 6 osób jak znalazł. Chyba miesiąc
        temu oglądałem na tvn turbo porównanie vanów: multipli, peguota i hondy. I
        okazało się że w multipli jest więcej miejsca niż u konkurencji, jest cicho
        przy prędkości 110 km/h, multipla miała najlepszą widoczność. Dobrze też
        wyszedł test hamowania na zakręcie.
    • emes-nju Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 09:24
      Renault Thakia po trzech latach gratem nie jest. A nawet cieszy sie pewnym powodzeniem na rynku wtornym. O Dacii zadne z nas nie moze nic powiedziec, bo zadna nie ma jaszcze 3 lat. Moze okaze sie szczytem niezawodnosci i ekonomiki eksploatacji? :-P

      A odpowiedz na pytanie jest banalna. Ludzie kupuja tanie auta, bo to biedny kraj. I biednieje...
      • unterseeboot Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 10:53
        ja uważam że to chodzi o pieniądze (wiadomo) ale....

        kupując nową talię czy logana dostajemy kredyt - a kto kupuje takie samochody
        ludzie nie zamozni , którzy nie mają w portfelu 20 kawałków lub więcej .... i
        biorą na raty na 3- 7 lat powiedzmy po 300zeta z pensyjki ....

        to są samochody dla nie zamoznych i się nie dziwię .
        ja wolałbym Acorda od logana bez 2 zdań ...ale powiem tak
        że uzywany kosztuje !!! sprowadziłem samochód z wyzszej pułki i musiałem
        wymienić pompę wodną i prawie 700zeta poszło i nie ma zmiłuj

        Dla mnie samochody do 30koła kupują niezamozni , pracujący i zarabiajacy góra
        do 1700-2 koła. oczywiscie chodzi o nowe i o raty.
        Bo spzredajesz np.stary samochód średnio 10koła i uzywkę dobrą kupić za tą
        kwotę jest cięzko i ryzykownie , bo jak coś wysiądzie ....
        wiec albo spzredają za te np.10koła lub oddają w rozliczeniu i biora nowy na
        raty .....
        dotyczy samochodów z najnizszej pułki i naj tańszych.

        ile jest ludzi tyle jest poglądów....

        jeden woli nowego lanosa a inny woli uzywaną klasę wyższą i starszą ...
        • paxton1 Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 13:50
          unterseeboot napisał

          > że uzywany kosztuje !!! sprowadziłem samochód z wyzszej pułki i musiałem
          > wymienić pompę wodną i prawie 700zeta poszło i nie ma zmiłuj
          >
          >
          > dotyczy samochodów z najnizszej pułki i naj tańszych.
          >
          PÓŁKI pisze się przez ó chyba że to samochody z demobilu od pułku
          >
      • wojtek33 Re: Filozofia nowych gratów [OT] 25.10.05, 12:15
        emes-nju napisał:

        > A odpowiedz na pytanie jest banalna. Ludzie kupuja tanie auta, bo to biedny kra
        > j. I biednieje...
        >
        A to stwierdzenie, to na jakiej podstawie?
        • emes-nju Re: Filozofia nowych gratów [OT] 25.10.05, 12:37
          Poczytaj statystyki albo popatrz na ulice. Jakis czas temu Polske obeszla wiesc, ze na 10 najbiedniejszych regionow w Europie, 6 jest w Polsce - w stosunku do roku poprzedniego nastapil dynamiczny wzrost!

          Od wielu lat nie udaje sie kolejnym socjalistycznym oszolomom zmniejszac obszarow nedzy - udaje im sie za to powiekszac je. To, ze ty zarabiasz i masz dostep do internetu nie znaczy, ze wszyscy tak maja...
    • ant777 Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 11:16
      secondnight napisała:

      > Dlaczego niektórzy kupują nowe samochody w stylu Dacia Logan albo Renault
      > Thalia? Które za dwa-trzy lata będą nadawały się prawie na złom.

      Robiłeś jakieś badania?

      > Ja bym wolała kilkuletnią Accord lub Avansis.

      Nie sprawdziłem ile kosztuje kilkuletni Accord ale za Avensis TOYOTA Avensis
      Sedan MR'01 Terra lim/4 z silnikiem 1598/81 z roku 2002 według tabeli Gazety
      Wyborczej trzeba zapłacić 43600 zł. Chyba że się zdecydujesz na "kilkuletni"
      wóz z roku np. 1995, to napewno będzie taniej niż logan.
      • secondnight Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 11:28
        Po pierwsze jeżeli już to "robiłaś"
        Ja mam avensis '99 1.8 wersja SOL (pol roku temu 28.000, a moj kolega z pracy
        dacie logan
        komfor jazdy nie porównywalny
        czesci (blacharskie!) niezbyt drogie, bo to raczej częśto spotykany samochód
        • ant777 Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 12:08
          secondnight napisała:

          > Po pierwsze jeżeli już to "robiłaś"
          > Ja mam avensis '99 1.8 wersja SOL (pol roku temu 28.000, a moj kolega z pracy
          > dacie logan
          > komfor jazdy nie porównywalny
          > czesci (blacharskie!) niezbyt drogie, bo to raczej częśto spotykany samochód

          Przepraszam ale wątek jest na tyle głupawy, że byłem przekonany że autorem jest
          facet z jakimiś kompleksami. Nie gniewaj się.

          28000 km od początku na liczniku? jesteś pierwszą właścicielką? Wychodzi 4600
          rocznie. Albo cofnięty licznik albo jeździsz jedynie do kościoła w niedzielę. I
          w dodatku samochód bity, skoro piszesz (bo myślę że wiesz) ile kosztują roboty
          blacharskie.
          • secondnight Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 13:31
            Boże... 28 000 zł
            • ant777 Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 14:32
              secondnight napisała:

              > Boże... 28 000 zł

              Proszę nie na forum. Oficjalnie ant777 :)
              proszę spojrzeć na post niżej
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=30941975&a=30952409
        • ant777 Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 12:13
          secondnight napisała:

          > Po pierwsze jeżeli już to "robiłaś"
          > Ja mam avensis '99 1.8 wersja SOL (pol roku temu 28.000, a...
          >
          Chyba że te 28000 to złotówki. Ale szósty rok samochodu to chyba ostatni
          dzwonek na sprzedaż.
    • habudzik Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 11:21
      " O Jezu , jaka ja głupia jestem , hihihihi "
    • smart16v Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 11:30
      Może nie wszystkich stać na utrzymanie kilkuletnich Accordów i Avensis, bo
      części, benzyna, serwis... nawet w "bezawaryjnych" Toyotach trzeba zmieniać
      olej, klocki, tarcze, itd. Nie mówiąc juz o ryzyku kupowania samochodu z
      drugiej ręki.
      • secondnight Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 11:49
        Oczywiście, z tego wynika że części do lagana, talii są tanie jak barszcz?
        Może i tak.
        Ale za to wymienia się dwa razy częściej. Na jedno wychodzi.
        • habudzik Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 11:57
          secondnight napisała:

          > Oczywiście, z tego wynika że części do lagana, talii są tanie jak barszcz?
          > Może i tak.
          > Ale za to wymienia się dwa razy częściej. Na jedno wychodzi.

          Nie wiem jak w Loganie ale w Thalii olej zmienia sie rzadziej niz w toYocie a i
          ceny są niższe.
        • smart16v Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 12:55
          Jak kupujesz nowy, to masz 2-3 letnią gwarancję, więc części cię, mówiąc
          brzydko, walą. Poza tym ludzie którzy kupują logany robią statystycznie mniej
          kilometrów niż biznesmeni kupujący avensisy. W ten sposób nowy logan pojeździ 5-
          7 lat, a używany avensis, który w momencie kupna ma już 3 lata i 150tys. km 2-
          3. To nie musi być reguła, ale na pewno bardzo często takie są realia.

          Mały samochód stosunkowo mało kosztuje, duży samochód kosztuje więcej - zarówno
          przy kupnie, jak i w utrzymaniu. Proste jak drut. Jak chcesz mieć komfort, albo
          zaszpanować przed sąsiadami, to kupujesz używanego merola i udajesz, że nic Ci
          się w nim nie psuje albo samochód stoi pod oknem i jeździsz nim w niedzielę do
          kościoła. Jak chcesz jeździć, to kupujesz samochód na swoją kieszeń, a co tu
          kryć, po ostatnich wyborach nie należy się spodziewać, że nasze społeczeństwo
          będzie bogatsze, więc nadal będą królowały logany i fabie.
          • pindoll Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 13:37
            smart16v napisał:

            > Jak kupujesz nowy, to masz 2-3 letnią gwarancję, więc części cię, mówiąc
            > brzydko, walą.

            za to za wymianę "płynów i części eksploatacyjnych" płaciśz jak za zboże - tak
            dla równowagi.


            Poza tym ludzie którzy kupują logany robią statystycznie mniej
            > kilometrów niż biznesmeni kupujący avensisy. To nie musi być reguła, ale na
            pewno bardzo często takie są realia.


            no jak to jest z tymi statystykami, których jeszcze nie przeprowadzono?


            Jak chcesz jeździć, to kupujesz samochód na swoją kieszeń, a co tu
            > kryć, po ostatnich wyborach nie należy się spodziewać, że nasze społeczeństwo
            > będzie bogatsze, więc nadal będą królowały logany i fabie.


            królują niestety stare szroty a nie fabie i logany, a będzie jeszcze gorzej.
            • smart16v Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 15:09
              > Poza tym ludzie którzy kupują logany robią statystycznie mniej
              > > kilometrów niż biznesmeni kupujący avensisy. To nie musi być reguła, ale
              > na
              > pewno bardzo często takie są realia.
              >
              >
              > no jak to jest z tymi statystykami, których jeszcze nie przeprowadzono?
              Zajżyj do Eurotaxu jakie są roczne przebiegi przewidziane dla poszczególnych
              klas to będziesz wiedział


              > królują niestety stare szroty a nie fabie i logany, a będzie jeszcze gorzej.
              >
              właśnie dlatego lepiej żeby ludzie kupowali logany
              • smart16v Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 15:11
                ło rany, sorry za ortografię - zajrzyj,
                zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,
                zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,
                uff
                • kszyrztow Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 15:21
                  smart16v napisał:

                  > ło rany, sorry za ortografię - zajrzyj,
                  >
                  zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj
                  > ,
                  >
                  zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj,zajrzyj
                  > ,
                  > uff


                  do ortografii przy*ebie sie jak nie będę miał już żadnych argumentów ;))
                  • kszyrztow Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 15:28
                    kszyrztow napisał:


                    > do ortografii przy*ebie sie jak nie będę miał już żadnych argumentów ;))

                    (sorry, enter mie sie wcisnął) c.d.
                    A teraz: przy ogólnej sprzedaży pojazdów to wszystkie dacie i śkody to kropla w
                    morzu. Ludzie nie będą kupowali nowych w ogóle - trza będzie łożyć na służbę
                    zdrowia i nieprzyzwyczajonych do konkurowaniu na rynku pracy (bo jak zawsze
                    dawali to po co sie starać?) bezrobotnych i innych najbiedniejszych, którzy nie
                    zrobili NIC żeby swoja sytuację zmienić. Dawanie jest złą i drogą metodą. Uff,
                    ale pojechałem po drodze troche gubiąc wątek... ;)
                    • mobile5 Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 17:35
                      kszyrztow napisał:
                      Dawanie jest złą i drogą metodą.

                      Nie dotyczy kobiet.

                      • kszyrztow Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 17:50
                        mobile5 napisał:

                        > kszyrztow napisał:
                        > Dawanie jest złą i drogą metodą.
                        >
                        > Nie dotyczy kobiet.

                        bynajmniej! Nawet może być dochodową... ;)
              • pindoll Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 15:19
                smart16v napisał:


                > Zajżyj do Eurotaxu jakie są roczne przebiegi przewidziane dla poszczególnych
                > klas to będziesz wiedział

                ano zajrzałem, i na przykładzie:
                logan 1.6 '04 średni przebieg 19.500 km
                avensis 1.6 '04 średni przebieg 19.500 km
                Inaczej wygląda sprawa przy avensis d4d (23.500), no ale rozumiesz...
      • fru.fru Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 16:34
        smart16v napisał:
        nawet w "bezawaryjnych" Toyotach trzeba zmieniać
        > olej, klocki, tarcze,
        klocki i tarzce nader czesto..aha i nie zapominaj o oleju....;->
        • pindoll Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 17:22
          fru.fru napisał:

          > smart16v napisał:
          > nawet w "bezawaryjnych" Toyotach trzeba zmieniać
          > > olej, klocki, tarcze,
          > klocki i tarzce nader czesto..aha i nie zapominaj o oleju....;->

          mówisz o dolewkach? ;)
          • fru.fru Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 17:27
            pindoll napisał:
            >mówisz o dolewkach? ;)
            hehe, jakze subtelnie to ujales..:-)
    • grzek Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 12:03
      secondnight napisała:

      > Dlaczego niektórzy kupują nowe samochody w stylu Dacia Logan albo Renault
      > Thalia? Które za dwa-trzy lata będą nadawały się prawie na złom.

      Z jakich powodów mają być złomowane? Ze względu na wygląd?

      > Ja bym wolała kilkuletnią Accord lub Avansis.
      > A może to ja źle myślę?
      > Ratunku, nie rozumiem tej filozofii

      W firmie w której pracuję ostatnio sprzedana została honda accord, handlarz
      kupił za 21000zł, rocznik `99 albo `00, przebieg ponad 200000km i brała olej,
      bita w bok. Przypuszczalnie zostanie odsprzedana z 5000zł więcej z cofniętym
      licznikiem i oczywiście bezwypadkowa. Ja nie dałbym za nią tysiąca i wspólczuję
      komuś kto ją kupi. Thalia i logan nie podoba mi się, ale co mają zrobić ludzie,
      którzy chcę kupić nowy, a wygląd nie ma znaczenia.
    • wojtek33 Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 12:24
      secondnight napisała:

      > Dlaczego niektórzy kupują nowe samochody w stylu Dacia Logan albo Renault
      > Thalia?

      Dlaczego niektórzy ludzie kupują koszule Wólczanki a nie Armaniego?

      > Ja bym wolała kilkuletnią Accord lub Avansis.

      A mi trochę by przeszkadzał zapach środków grzybobójczych i błyszczący z
      przetarcia kołnierzyk, co nie oznacza, że czuję się w tej Wólczance lepszy, czy
      też daje mi to prawo do oceniania ubierających się w second-handach.
      • unterseeboot Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 14:23
        bardzo dobre porównanie - aluzyjne ale to prawda.
        ja mam koszulę z niemiec mniej <armani ;D > ale mało noszoną ;D i żle się nie
        czuję.
        A dlaczego mam z tamtąd? bo studiuję i nie mam stałych dochodów więc kredytu
        niedostanę :) proste jak włos mongoła.

        a wolałem koszulę uzywaną z niemiec niż z polski.

        i jak chodzę po ulicy to "wisi" mi , w czym kto chodzi - ważne jest to czy nie
        depcze mnie i czy niewpada na mnie :D

        • plawski Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 14:37
          unterseeboot napisał:

          > bardzo dobre porównanie - aluzyjne ale to prawda.
          > ja mam koszulę z niemiec mniej <armani ;D > ale mało noszoną ;D i żle s
          > ię nie
          > czuję.
          > A dlaczego mam z tamtąd? bo studiuję i nie mam stałych dochodów więc kredytu
          > niedostanę :) proste jak włos mongoła.


          A co studiujesz???
          • unterseeboot Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 14:38
            napewno nie polinistykę ;D
            • plawski Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 14:42
              unterseeboot napisał:

              > napewno nie polinistykę ;D

              Nie wiedziłem, że Twój kierunek studiów to taka tajemnica...
              No cóz, będę żył dalej w niewiedzy.
              • unterseeboot Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 17:38
                wiesz co. Bezczelny jesteś i to do granic.

                A moze mam jeszcze napisać gdzie mieszkam.

                W odróżnieniu od wielu osób na tym forum , napisałem jaką marką samochodu
                jeżdżę i niemam powodu do wstydu że jest to samochód uzywany i sprowadzony.

                I już wiele razy oberwało mi się za markę i za poglądy i za pisownię -
                poprawiam się gdyż pisałem szybko i z stąd błędy ale już lepiej ;D

                Nie wiem co MAsz do mnie ale "odklej się"

                • plawski Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 17:54
                  unterseeboot napisał:

                  > wiesz co. Bezczelny jesteś i to do granic.
                  > > A moze mam jeszcze napisać gdzie mieszkam.
                  > > W odróżnieniu od wielu osób na tym forum , napisałem jaką marką samochodu
                  > jeżdżę i niemam powodu do wstydu że jest to samochód uzywany i sprowadzony.
                  > > I już wiele razy oberwało mi się za markę i za poglądy i za pisownię -
                  > poprawiam się gdyż pisałem szybko i z stąd błędy ale już lepiej ;D
                  > > Nie wiem co MAsz do mnie ale "odklej się"

                  Stary, to jest kolejna oznaka Twojej manii prześladowczej.
                  Czy to taka straszna tajemnica, co się studiuje?
                  Ja też powiedziałem tu czym jeżdżę, choć jest to chyba najbardziej piętnowany
                  samochód na tym forum. I co z tego? To mój wybór. Jak komus nie odpowiada to
                  jego problem. Ale mówić, że jestem bezczelny do granic tylko dlatego, że pytam,
                  co studiujesz? Napradwę przesadzasz.
                  ODKLEJAM sie, zgodnie z zyczeniem ;)

                  >
                  • unterseeboot Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 18:06
                    Przepraszam Ciebie.

                    Ale Sam przyznaj ,ze są tutaj osoby które szykanują innych .
                    Spotkałem sie z Tym , bo kiedyś wspomniałem co studiuję i mnie wyśmiano :/

                    Przepraszam raz jeszczę ale teraz poprostu uważam co piszę.

                    Nichciałem być niemiły , słowo honoru.

                    PS to co mnie tu spotkało kiedyś , nauczyło mnie .
                    Ciężko jest odróżnić osobę która tylko czeka na twój błąd by go zaraz
                    napiętnować. zmieniłem kiedyś nicka i nawet w tym samym wątku buło widac ze
                    jest inny i po paru dniach ktoś mi zarzucił , że jestem "taki a taki"

                    Naprawdę nie chciałem być żle nastawiony do Ciebie ale jestem przezorny.
                    Studiuję na Politechnice wydizał Arch.-Urban.

                    Zwracam Honor i Bardzo Pzrepraszam :] i prosze o wyrozumiałość.pzdr.
                    • mobile5 Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 19:13
                      Podstawy budownictwa juz znasz. Daj Boże, żebyś zawodowo też był taki dobry.
                    • kszyrztow Re: Filozofia nowych gratów 25.10.05, 19:20
                      unterseeboot napisał:

                      > Przepraszam Ciebie.
                      >
                      > Ale Sam przyznaj ,ze są tutaj osoby które szykanują innych .
                      > Spotkałem sie z Tym , bo kiedyś wspomniałem co studiuję i mnie wyśmiano :/
                      >
                      > Przepraszam raz jeszczę ale teraz poprostu uważam co piszę.
                      >
                      > Nichciałem być niemiły , słowo honoru.
                      >
                      > PS to co mnie tu spotkało kiedyś , nauczyło mnie .
                      > Ciężko jest odróżnić osobę która tylko czeka na twój błąd by go zaraz
                      > napiętnować. zmieniłem kiedyś nicka i nawet w tym samym wątku buło widac ze
                      > jest inny i po paru dniach ktoś mi zarzucił , że jestem "taki a taki"
                      >
                      > Naprawdę nie chciałem być żle nastawiony do Ciebie ale jestem przezorny.
                      > Studiuję na Politechnice wydizał Arch.-Urban.
                      >
                      > Zwracam Honor i Bardzo Pzrepraszam :] i prosze o wyrozumiałość.pzdr.

                      Tak szczerze: takie rzeczy to powinieneś plawskiemu pisać na priv, bo się
                      rozklejam jak czytam o tak głębokiej duchowej metamorfozie człowieka złego... ;)
                      P.S. Nie łaże za Tobą - Twoje posty są po prostu dość "charakterystyczne",
                      rzucają się w oczy....
                      pozdrawiam Krzyś (Twój ulubiony :])
                    • plawski Re: Filozofia nowych gratów 26.10.05, 09:14
                      unterseeboot napisał:

                      > Przepraszam Ciebie.
                      >
                      > (....)>
                      > Zwracam Honor i Bardzo Pzrepraszam :] i prosze o wyrozumiałość.pzdr.

                      Dobra, daj już spokój. Ja też do świętych nie należę. Nie przepraszaj tyle razy.
                      Swoją drogą nie widzę nic śmiesznego w kierunku Twoich studiów
    • dalenna Re: Filozofia nowych gratów 26.10.05, 15:03
      Nie powiem że mi się podoba Logan, bo nie byłoby to prawdą, ale tak
      samo "prestiżowa" jest Honda Accord z 99 roku jak nowy Logan. Sorry, ale to juz
      staruszka i nikogo nie powala na kolana, a wrecz budzi wyrazy współczucia na
      zasadzie "bidulka, nie było jej stać na nowy samochód"... więc ja nie rozumiem
      takich osób jak TY i Twojej eksytacji samochodem wiekowym...
      • secondnight Re: Filozofia nowych gratów 26.10.05, 22:57
        Ha ha ha ha ha ha!!!!!
        Tez mi prestiż, jeździć dacią logan.
        No tak, ale jakbym piodjechała dacią logan, to dopiero by było: Łał, ale
        szycha! Kupiła sobie NOWY samochód!!!!
        Czy tak?
        Nie jestem zachwycona accordem ani avensis, ale wybacz, tp są jedne z lepszych
        samochodów ze średniej polki
      • szymizalogowany Re: Filozofia nowych gratów 26.10.05, 23:10
        tak
        > samo "prestiżowa" jest Honda Accord z 99 roku jak nowy Logan. Sorry, ale to
        juz
        >
        > staruszka i nikogo nie powala na kolana, a wrecz budzi wyrazy współczucia na
        > zasadzie "bidulka, nie było jej stać na nowy samochód"...


        Nie ma to jak nowy kompakt za 60-70 tys na 172 raty hyhyhy

        podjezdzasz klekoczac takim np Megane II DCi czy Focusem na stalowych kolach i
        juz mozesz strugac georga bo wszyscy inni koledzy i rodzina wiedza ze niezla z
        ciebie szycha jak mozesz udzwignac kredyt na Megane i za 2 pokojowe mieszkanie
        hyhyhy

        hyhyhy artystokracja ku.. hyhyhyhy

        ps. o prestizu to niech sie wypowiadaja krezusi co kupuja nowe A8 albo 645Ci a
        nie taki plebs hehe
        • secondnight Re: Filozofia nowych gratów 26.10.05, 23:15
          O własnie.
          Lepsze swoje kilkuletnie, niż nowe ktore w kazdej chwili moze byc zlicytowane,
          bo akurat pracy nie ma
          • szymizalogowany Re: Filozofia nowych gratów 26.10.05, 23:21
            Jeden gosc ma Vectre taka poprzednia pewnie gdzies z 6-7 letnia, i hodowle
            jablek.

            Ale nie taka dzialkowa tylko iles tam set hektarow. Zona jego ma SLK.

            A on jezdzi ta Vectra hyhy. Jakby podjechal dalenny i stanal przy jej nowym
            kompakcie to by pewnie pomyslala cyt "biedaczek nie stac go bylo na nowy" -
            hyhyhy ale jakby chcial to by mogl dalene z jej kompaktem na raty i cala
            rodzina kupic i poprosic zeby mu to wszystko poczta w pudle przyslali hyhyhy

            wiec po co to bajdurzenie plebsiakow o prestizu hyhyhy

            fura jezdzi i sie podoba to nie ma problemu i nie wazne ile ma lat
            • dalenna Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 08:37
              Widzę, że szymi i koleżanka - autorka wątku mają problemy ze zrozumieniem
              tekstu. Dlatego wytłumaczę w miarę łopatologicznie - napisałam, że jest to DLA
              MNIE taki sam wątpliwy prestiż ( o czym świadczył cudzysłów!!!!)w przypadku
              posiadania starego, wiekowego średniaka niż przedmiotowej Dacii Logan. To nie
              jest osiągnięcie posiadać jeden albo drugi samochód. I tyle...Ten sam poziom,
              to miałam na myśli. A to, że jakis tam własciciel majętny jeździ takim a nie
              innym samochodem - w porządku, niech każdy jeździ takim jaki mu się podoba. Tym
              bardziej byłby głupi (posiadając jakiś business) gdyby zamiast pieniądze na
              inewstycję ładował w kłujący oczy samochód. Tak więc nie rozumiem o co Ci
              chodzi człowieku???
              A wogóle jakie raty? ??? Piszesz z własnej autopsji o kredycie czy co, bo tego
              też nie kumam....
              • brudny.harry4 Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 08:48
                Pani Dalenno, aby mieć porównanie proponuję przejechać np. trasę W-wa-Szczecin
                jednym i drugim... Wtedy będzie widać różnicę.
                Niestety, auto 10-letnie to znacznie większe prawdopodobieństwo różnych usterek
                i konieczność wymiany części. Kupując nowe auto, ASO chyba do tanich nie należy
                (gwarancja obliguje do przeglądów tam właśnie), a przy niskiej cenie auta
                trudno spodziewać się wysokiej jakości części (robocizna też kosztuje!!!). Z
                mojego doświadczenia wynika, że 10-letniej Hondzie/Toyocie zbyt wiele do
                wyniany nie ma, a przebiegu 250,000km na orginalnym sprzęgle trudno spodziewać
                się w D.L. Do tego szybka utrata wartości nowego...
                Oczywiście można też kupić auto składane z trzech, gdzieś w garażu,a co to
                oznacza wiadomo...
                • dalenna Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 09:12
                  brudny.harry4 napisał:

                  > Pani Dalenno, aby mieć porównanie proponuję przejechać np. trasę W-wa-
                  Szczecin
                  > jednym i drugim... Wtedy będzie widać różnicę.
                  > Niestety, auto 10-letnie to znacznie większe prawdopodobieństwo różnych
                  usterek
                  >
                  > i konieczność wymiany części. Kupując nowe auto, ASO chyba do tanich nie
                  należy
                  >
                  > (gwarancja obliguje do przeglądów tam właśnie), a przy niskiej cenie auta
                  > trudno spodziewać się wysokiej jakości części (robocizna też kosztuje!!!). Z
                  > mojego doświadczenia wynika, że 10-letniej Hondzie/Toyocie zbyt wiele do
                  > wyniany nie ma, a przebiegu 250,000km na orginalnym sprzęgle trudno
                  spodziewać
                  > się w D.L. Do tego szybka utrata wartości nowego...
                  > Oczywiście można też kupić auto składane z trzech, gdzieś w garażu,a co to
                  > oznacza wiadomo...

                  Być może tak jest, nie przeczę, bo nie znam Dacii Logan kompletnie, a z rodziną
                  użytkujemy kompakta z wyższej półki. Ale generalnie w mojej wypowiedzi chodziło
                  mi o tę niepotrzebną eksytację ludzi takich jak autorka wątku posiadaniem
                  wiekowych aut. Jesli mają taką wolę przy równoczesnym braku środków niech sobie
                  takie kupują, ale nie widzę powodów do wyśmiewania się z posiadaczy nówek
                  gorszej jakości. I tyle... Mnie sie osobiście nie podoba Honda Accord z 1999 r,
                  bo ma już "wygląd na swoje lata", a ponieważ jestem raczej młodą osobą niż
                  wiekową wygląd samochodu ma dla mnie jeszcze znaczenie.Chyba można miec swoje
                  zdanie , prawda?
                  • brudny.harry4 Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 09:21
                    :-))) Pewnie, że każdy może!
                    Ja się nie ekscytuję starymi, ale też nie rozumiem ekscytacji nowymi i tanimi
                    zwłaszcza jeżeli:
                    -jeżdzi się niewygodnie (chyba, że wcześniej był maluch)
                    -spłaca kredyt (często)
                    -duży spadek wartości (zawsze)
                    -trudno sprzedać sa godziwe pieniądze, jak już się psuje (czyli szybko).
                    A i tak przecież potencjalny nabywca ma wybór. :-)))
                    • dalenna Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 09:33
                      Ale ja też nie jestem fanką wymienionych wcześniej samochodów i w moim rankingu
                      plasują się na równi z tymi wysłużonymi. A na kredyt na pewno nie opłaca się
                      brać czegokolwiek, chyba że człowiek jest bez wyjścia... i wtedy kupuje malucha
                      za gotówkę:) Ze swojej strony temat uważam za zakończony...;)
                      • trypel Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 10:52
                        Błąd i to duży - nie opłaca się inwestować gotówki w rzeczy tracące na
                        wartości - TYLKO KREDYT. Zawsze na 100% wartości i traktujesz to jako wynajem
                        od banku i po paru latach wymieniasz na nastepny. A własnie ładowanie 5 czy 10
                        pensji w samochód tracący na starcie na wartości jest totalnie bez sensu.
                        • dalenna Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 11:54
                          Nigdy na kredyt, oczywiscie w miarę możliwości, gdyż po prostu NADPŁACASZ,
                          rachunek jest prosty, przecież banki z tego żyją, że muszą na Tobie nieźle
                          zarobic prawda??
                          • trypel Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 12:07
                            Widzisz ja wychodzę z tego założenia że skoro banki są na tyle głupie że mi
                            chcą dać kasę to byłbym niemądry gdybym nie wziął :)
                            Gdybym nie brał kredytów to nie kupiłbym 3 lata temy mieszkania na Saskiej
                            Kępie za 100 tys które zostało wycenione 2 tyg temu na 180 tys :):):) tak samo
                            jak pewnie mieszkałbym w kawalerce a nie w domu itd, zresztą na całym świecie
                            tak się robi więc chyba coś w tym jest...
                            a co do samochodu - 3 lata temu wziałem na 100% kredytu clio dla żony spałacam
                            koło 700 pln co miesiąc więc nie zauważam tego a wywalenie 45 tys oznaczałoby
                            parę miesięcy totalnej wstrzemięźliwości czego nie lubię najbardziej na
                            świecie :)
                            Za gotówkę kupuję tylko motocykle - bo tu nie ma miejsca na rozsądek i
                            kalkulacje tylko pozostaje uczucie :):):)
                            pozdr
                            • dalenna Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 13:24
                              trypel napisał:

                              > > a co do samochodu - 3 lata temu wziałem na 100% kredytu clio dla żony
                              spałacam
                              > koło 700 pln co miesiąc więc nie zauważam tego a wywalenie 45 tys oznaczałoby
                              > parę miesięcy totalnej wstrzemięźliwości czego nie lubię najbardziej na
                              > świecie :)
                              >
                              ten wątek zaczyna się robić bardziej ekonomiczny niż auto-moto:)
                              dlaczego wywalenie oznaczałoby parę miesięcy wstrzemięźliwości??? Jeśli masz
                              gotówkę na koncie, przelewasz kaskę i... żyjesz jak codzień. I samochód
                              kosztuje Cię wtedy realnie te 45 tys., a nie kilka czy kilkanascie tys. wiecej
                              przy zaciągniętym kredycie.
                              • trypel Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 13:33
                                Dziewczyno jakbym miał 45 tys na końcie to bym kupił następne mieszkanie
                                oczywiście na kredyt i spłacał z wynajmu... w ten sposób miałbym już 3 :):):)
                                na koncie to ja mogę mieć 10 tys żeby na urlop starczyło a więcej to już
                                nierozsądne :)
                                • dalenna Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 13:44
                                  no wiesz, żeby miec trzeci kredyt na głowie nie wystarczy dobra wola tylko
                                  wystarczająca zdolność kredytowa. Zatem jeśli miałbyś tak wysoką zdolność(czyli
                                  m.in. wysokie zarobki, bo rozumiem że przychodów z wynajmu mieszkań nie
                                  ujawniasz i nie wchodzą one do twojego dochodu przedstawianego bankom)to
                                  miałbyś spokojnie więcej niż te 10 tys wolnych środków i nie byłoby to
                                  problemem:)
                                  • trypel Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 14:01
                                    zdolność to spoko... polecam PTF :)
                                    chodzi o to że jak człowiek nie znosi oszczędzania a chciałby wszystko mieć i
                                    szybko na emeryturę to kredyt jest jedynym rozwiązaniem - szczerze mowiąc
                                    jakbym musiał 6 miesięcy na coś oszczędzać to nie odczuwałbym żadnej radości z
                                    posiadania potem tego czegoś... a kolejnych rat zwłaszcza jak w dużej części
                                    są pokrywane z wynajmu nie zauważam.
                                    Dlatego poważnie zastanawiam się nad przejściem w przypadku samochodu na
                                    dzierżawę długoterminową - i po prostu przez 3 lata żona jezdzi samochodem nie
                                    ponosząc poza paliwem żadnych kosztów a potem biorę nowy...
                                    • secondnight Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 22:59
                                      Zakładając ten wątek nie miałam na myśli kupowania na kredyt.
                                      Chodziło mi o to, że dziwię się, jeżeli ktoś, mając 30 tys kupuje nowy samochod
                                      za tą kwotę.
                                      A w związku z kredytowaniem: uważam że samochódm powinno się kupować dopiero
                                      wtedy, gdy naprawde ma się na niego pienioądze. Ewentualnie kupić tańszy. Chyba
                                      że komuś jest niezbędny, bo nie ma jak dojezdzac do pracy.
                            • secondnight Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 23:06
                              Trypel, głupi są ludzie, którzy biorą te wielkie kredyty. Cwaniak - to banki
                              robią nas w ciula a nie odwrotnie.
                              3 lata temu nmieszkanie za 100 tys... Pewnie kawalerka albo ciasne mieszkanie i
                              ciekawe ile warte bedzie za 20 lat jak przestaniesz splacac i ile odsetek
                              bedziesz musial zaplacic...
                              He he he
                              Ludzie są naiwni
                              • trypel Re: Filozofia nowych gratów 28.10.05, 08:46
                                Szczerze mówiąc różnimy się poglądami na głupotę - dla mnie głupi są ci co nie
                                wykorzystują okazji jaka sama pcha się w ręce - z wynajmu mam 750 a spłacam
                                kredyt 450 - 300 w kieszeni i za 20 lat mieszkanie dla córki. I NIE MA
                                ZNACZENIA ile zapłacę odsetek przez 20 lat bo jezeli bym tego mieszkania nie
                                wziął to byłbym i tak te 300 do tyłu miesięcznie czyli 72 tys pln w ciągu 20
                                lat...
                                Mam jedną zasadę to czego nie muszę mieć a chcę kupuję za gotówkę - motocykl,
                                samuraj, dobre wczasy... a to co mieć muszę lub jest to lokata na przyszłość
                                tylko z kredytu bo nie będę odkładał na rzeczy konieczne.
                                Przy zarobkach rzędu 15 tys razem z żoną (czyli wg wiekszości forumowiczów
                                dolna strefa stanów niskich) nie stać mnie na samochód droższy niż 45 tys więc
                                żona jezdzi clio który i tak wziąłem na 100% kredytu. Natomiast 20 tys na
                                motocykl odłożyłem sobie z wypłat bo po prostu chciałem go mieć i racjonalność
                                nie miała znaczenia...
            • simr1979 Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 10:39
              szymizalogowany napisał:

              > fura jezdzi i sie podoba to nie ma problemu i nie wazne ile ma lat

              Ależ ważne! - określa przecież przynależność właściciela do jednego z dwóch
              światów - Kingsajzu lub Szrotladii :D
              pzdr
      • kszyrztow Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 11:15
        dalenna napisała:

        a wrecz budzi wyrazy współczucia na
        > zasadzie "bidulka, nie było jej stać na nowy samochód"...

        bardzo niewielu posiadaczy nowych samochodów tak naprawdę na nie stać... Ciebie
        stac na wtopienie, powiedzmy 30 tyś. rocznie?
        • dalenna Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 11:56
          chyba nie sądzisz, że zaprezentuję tu swoje finanse, bo nawet politycy ich nie
          ujawniają do końca a co dopiero szary, zwykły człowiek;)
          • kszyrztow Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 12:20
            dalenna napisała:

            > chyba nie sądzisz, że zaprezentuję tu swoje finanse, bo nawet politycy ich
            nie
            > ujawniają do końca a co dopiero szary, zwykły człowiek;)


            Oczywiście nie prezentuj, bo Cię forumowi krezusi (mogę wymienić jak ktoś chce)
            zbluzgają i wyśmieją. Ale jeśli nie zarabiasz, powiedzmy 100.000 tyś na etacie,
            albo połowy tego na działalności gospodarczej, to Cię nie stać. Takie moje
            zdanie (nie zamierzam go zajadle bronić, albo w ogóle go nie będę bronił) ;)
        • dalenna Re: Filozofia nowych gratów 27.10.05, 13:10
          kszyrztow napisał:

          >
          >
          > bardzo niewielu posiadaczy nowych samochodów tak naprawdę na nie stać...
          Ciebie
          >
          > stac na wtopienie, powiedzmy 30 tyś. rocznie?
          >
          A w zasadzie dlaczego ma być mnie stać na wtopienie 30 tys. rocznie???? nie
          bardzo rozumiem dlaczego rok po roku... mam kupować używane auto?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka