Gość: brunner
IP: 183:* / 10.0.0.*
23.10.02, 11:58
Moim zdaniem to jakaś paranoja. Oferują nam uchwyty na kubek z colą, obejmy
do mocowania parasola, automatycznie działające wycieraczki nie wiadomo po co
(nie wiem, czy można tę funkcję wyłączyć), nawigację satelitarną a brak
niektórych podstawowych i dużo bardziej potrzebnych rzeczy, które czasem
sporadycznie pojawiają się (lub pojawiały)w niektórych markach:
1. płynna regulacja częstotliwości pracy wycieraczek (w niektórych maluchach
było kiedyś takie pokrętło, instalowane fabrycznie)
2. zwykła głupia busola, która mogłaby często (przynajmniej w moim przypadku)
bardzo pomóc w dużym obcym mieście w nocy lub w innych okolicznościach
uniemożliwiających orientację wg słońca (zachmurzenie). Mam na myśli
sytuację, gdy wjeżdżamy w jakąś długą ulicę, która zaraz kilka razy zmienia
kierunek (łuki, zakręty) i po 500 metrach takiej jazdy znowu nie wiadomo, czy
jedziemy w dobrym kierunku. Takie wyposażenie mają niektóre Volvo. Zanim
każdego będzie stać na sat-nav trochę wody upłynie w Wiśle, ale w Renie czy
Sekwanie też!
3. Przełącznik świateł lato/zima. W większości krajów Europy obowiązują już
jakiś czas światła przez chłodniejszą połowę roku. Chodzi o to, by za każdym
razem nie było konieczności pamiętania o zapaleniu świateł mijania. Normalnie
większość samochodów ostrzega nas dźwiękowo po wyjęciu kluczyka o nie
zgaszonych światłach. Może ktoś by wreszcie ruszył głową i pomyślał o
ostrzeżeniu dźwiękowym o nie zapalonych światłach po włączeniu zapłonu. Wtedy
należałoby tylko pamiętać dwa razy w roku o przełączeniu trybu pracy
naszego "brzęczka". To jest zadanie na poziomie małego Kazia interesującego
się trochę elektroniką, ale nie każdemu chce się przy tym dłubać, panowie
producenci!
4. Zwykłe chamskie kontrolki sygnalizujące np. przepalone żarówki. To też nie
mój wymysł i niektóre samochody kiedyś tam to miały. A chyba w tym przypadku
wpływ na bezpieczeństwo jest duży.
Mamy już 21 wiek, większość producentów próbuje oferować nam funkcje właściwe
dla samolotu bojowego (nawigacja satelitarna) zapominając o elementarnym
PROSTYM wyposażeniu właściwym wiekowi dwudziestemu.
Co wy na to? Może przesadzam? Interesują mnie opinie internautów.