Dodaj do ulubionych

Samochody a wyksztalcenie

IP: *.terminus.pl 28.10.02, 10:38
Jestem ciekaw jak sie ma wyksztalcenie a marka posiadanego auta. Slowem jaka
marka jezdza ludzie z wyzszym wyksztalceniem a jaka wyksztalcenia pozbawieni.
Moje propozycje:
dobrze wyedukowani:
Saab, Volvo, Lancia (auta drogie a nie popularne wsrod dresow)

slabo wyedukowani:
Mercedes (kazdy prawie taksiarz ma Merca a oni chyba studiow nie maja), Audi,
VW (marki popularne wsrod dresow a ich o umyslowosc nie posadzam)

ps reszta to sadze roznie ale moze ktos ma jakies argumenty
X
ps. prosze bez tekstow w stylu widzialem dresa w Volvo chcialbym poszukac
reguly a nie wyjatku
Obserwuj wątek
    • Gość: Hans Re: Samochody a wyksztalcenie IP: *.wydaw.polsl.gliwice.pl 28.10.02, 10:53
      Skodami jeżdżą faceci w nakryciach głowy (kapelusz, beret włóczkowy).
    • Gość: Hiszpan Re: Samochody a wyksztalcenie IP: 213.25.43.* 28.10.02, 10:53
      wyższe 2 fakultety - opel Corsa 1.4i nadodatek 1 generacja A z 1992r plus
      Suzuki SV650S z 2000r.

      PZDR!
      • Gość: STA Re: Samochody a wyksztalcenie IP: *.opole.uw.gov.pl 28.10.02, 10:58
        Wyzsze - duzy, czerwony z kierowca.

        PZDR
    • eskwadrat Wyedukowani i Dresiarze i... ? 28.10.02, 10:57
      Gość portalu: X napisał(a):

      > Jestem ciekaw jak sie ma wyksztalcenie a marka posiadanego auta. Slowem jaka
      > marka jezdza ludzie z wyzszym wyksztalceniem a jaka wyksztalcenia pozbawieni.
      > Moje propozycje:
      > dobrze wyedukowani: Saab, Volvo, Lancia (auta drogie a nie popularne wsrod
      dresow)
      >
      > slabo wyedukowani:
      > Mercedes (kazdy prawie taksiarz ma Merca a oni chyba studiow nie maja), Audi,
      > VW (marki popularne wsrod dresow a ich o umyslowosc nie posadzam)


      Twój wyrok (twoje typy) świadczy o tym iż nie masz wiele wspólnego z jednymi i
      drugimi, których zresztą wymieniasz. Jesteś typowym "średniakiem" widzącym
      świat oparty na głęboko zakorzenionych ale już "gnijących" stereotypach naszego
      społeczeństwa i jego podziałów. Twoja niewiedza i szufladkowanie wszystkich na
      typowe, znane z blokowisk grupy: wyedukowanych i dresiarzy, świadczy jedynie
      jak mało w Tobie tolerancji a jednocześnie jak wiele ignorancji na zmieniające
      się środowisko społeczne.
      Niestety takich jak Ty (bez urazy) jest sporo między nami a największym
      problemem tego zjawiska jest to iż będąc tak mało kreatywnymi, mają często
      spory wpływ na nasze codzienne życie. Przykłady można mnożyć, począwszy od
      kandydatów z ostatnich wyborów samorządowych, na naszym rządzie i parlamencie
      skończywszy.

      Proponuję "szersze" spojrzenie na świat a nie powielanie wzorców, które już od
      dawna przestały nimi być w "wyedukowanym", jak to nazywasz, świecie.
      >:-\

      • Gość: X Re: Wyedukowani i Dresiarze i... ? IP: *.terminus.pl 28.10.02, 11:14
        eskwadrat napisał:
        > Twój wyrok (twoje typy) świadczy o tym iż nie masz wiele wspólnego z jednymi
        i
        > drugimi, których zresztą wymieniasz. Jesteś typowym "średniakiem" widzącym
        > świat oparty na głęboko zakorzenionych ale już "gnijących" stereotypach
        naszego
        >
        > społeczeństwa i jego podziałów. Twoja niewiedza i szufladkowanie wszystkich
        na
        > typowe, znane z blokowisk grupy: wyedukowanych i dresiarzy, świadczy jedynie
        > jak mało w Tobie tolerancji a jednocześnie jak wiele ignorancji na
        zmieniające
        > się środowisko społeczne.
        > Niestety takich jak Ty (bez urazy) jest sporo między nami a największym
        > problemem tego zjawiska jest to iż będąc tak mało kreatywnymi, mają często
        > spory wpływ na nasze codzienne życie. Przykłady można mnożyć, począwszy od
        > kandydatów z ostatnich wyborów samorządowych, na naszym rządzie i parlamencie
        > skończywszy.
        >
        > Proponuję "szersze" spojrzenie na świat a nie powielanie wzorców, które już
        od
        > dawna przestały nimi być w "wyedukowanym", jak to nazywasz, świecie.
        > >:-\

        Wybacz ale uwazam sie za czlowieka wyksztalconego. Mam wyzsze wyksztalcenie
        (czy Ty masz?) Jestem prawnikiem i mam na codzien doczynienia z przestepcami
        chodzacymi w dresach. Sa naszymi klientami ale brzydze sie ich. To jak rak
        toczacy spoleczenstwo. Nie pracuja nic nie robia tylko popelniaja przestepstwa.
        Moze uwazasz ze oni zagubili sie gdzies w transformacji i nalezy im wszytko
        wybaczyc co? Tolerancja??? Ciekawe czy bys ich tolerowal jakby Ci zabili zone
        albo zgwalcili corke.
        • dead_skunk_on_the_road Re: Wyedukowani i Dresiarze i... ? 28.10.02, 15:23
          Gość portalu: X napisał(a):

          > Wybacz ale uwazam sie za czlowieka wyksztalconego. Mam wyzsze wyksztalcenie
          > (czy Ty masz?) Jestem prawnikiem i mam na codzien doczynienia z przestepcami
          > chodzacymi w dresach. Sa naszymi klientami ale brzydze sie ich. To jak rak
          > toczacy spoleczenstwo. Nie pracuja nic nie robia tylko popelniaja
          przestepstwa.
          >
          > Moze uwazasz ze oni zagubili sie gdzies w transformacji i nalezy im wszytko
          > wybaczyc co? Tolerancja??? Ciekawe czy bys ich tolerowal jakby Ci zabili zone
          > albo zgwalcili corke.

          Panie Prawnik z wyzszym wyksztalceniem,

          moze bys Pan podjal sie tak reformy polskiego kodeksu karnego.
          Mozna by czas i finanse panstwa oszczedzic skazujac bez dlugotrwalych procesow
          oskarzonych, ktorzy "trefnymi" markami jezdza.
          A Pan juako czlowiek wyksztalcony i bez uprzedzen moglbys sie skoncentrowac na
          obronie ludzi tego wartych (czytaj jezdzacych Vovo i Sabami).
          Jak to sie musialy studia prawnicze zmodernizowac od moich czasow ...
        • eskwadrat Adwokaci ... i pan X 28.10.02, 16:22
          Gość portalu: X napisał(a):

          > Wybacz ale uwazam sie za czlowieka wyksztalconego.

          Wybaczam, że jesteś wykształcony. Sobie też przebaczam że skończyłem studia a
          po nich jeszcze ryłem drugi fakultet. Po co ? Dla wiedzy i lepszej posady.
          Opłacało się.

          > Jestem prawnikiem i mam na codzien do czynienia z przestepcami
          > chodzacymi w dresach. Sa naszymi klientami ale brzydze sie ich.

          Mój sędziwy ojciec, na marginesie adwokat w stanie spoczynku przez prawie 40
          lat parał się tym o czym piszesz. Przez lata będąc po prostu ciekawskim synkiem
          rozmawiałem z nim o masie rzeczy w tym moralności zawodu prawnika.
          Z tego co piszesz, założe się że diagnoza ojca brzmiałaby: Chłopie, zmień
          zawód". I nie widziałbym w tym nic dziwnego, bo z tego co piszesz wynika że
          chyba pomyliłeś się z powołaniem. Jak możesz bronić skutecznie, powtarzam
          skutecznie, człowieka którego się "brzydzisz". Sory ale u mnie jako prawnik
          byłbyś skończony, w sensie że wolałbym bronić się sam. Co innego być
          prawnikiem "przekonanym o winie" klienta i go bronić, a zupełnie co
          innego "brzydzic się nim". To poważna sprawa. Mam jendak na dzieje, ze pewnie
          jeszcze się przyzwyczaisz, a jeśli dopiero robisz aplikanturę to jeszcze
          zdecydujesz w jakiej roli chciałbyś występować. Warto o tym pomyśleć, bo to
          przecież twoje życie i jego powodzenie zależy od trafnej decyzji - twojej
          decyzji.


          > To jak rak toczacy spoleczenstwo.
          > Nie pracuja nic nie robia tylko popelniaja przestepstwa.

          To prawda. Ale od tego są adwokaci (na marginesie, jak powiedział kiedyś mój
          ojciec: "najsprytniejsi ale i najwięksi kłamcy") aby bronić takich ludzi,
          chociażby dlatego że pośród 1000 prawdziwych bandytów może znaleźć się ten
          jeden - niewinny.

          > Ciekawe czy bys ich tolerowal jakby Ci zabili zone
          > albo zgwalcili corke.

          Przepraszm, ale to brzmi jakby Cie to spotkało. Myślę jednak że nie i że zbyt
          mocno przejmujesz się swoją pracą, a może po prostu nie starcza ci nerwów ?

          W kwestii wątku, to utrzymuję swoje zdanie iż nie "samochód i jego marka
          stanowi o człowieku". Są oczywiście wyjatki, jak dresiarsko stuningowane golfy,
          audice czy merole z załogą "łysych" na pokładzie. To jednak wyjątki.
          "Każdy orze jak może", jak powiedział Michał ze Szwecji. Ma rację.

          Życzę Ci powodzenia. I udanego wyboru.
          Pzdr
    • Gość: obi. Re: Samochody a wyksztalcenie IP: *.acn.pl / 10.134.129.* 28.10.02, 11:01
      Większość nauczycieli (wykształcenie wyższe) jeździ autobusami. Jeśli mają
      samochód, to na ogół tani.

      Pozdr
    • Gość: Nina Re: Samochody a wyksztalcenie IP: *.toya.net.pl 28.10.02, 11:24
      Gość portalu: X napisał(a):

      > Jestem ciekaw jak sie ma wyksztalcenie a marka posiadanego auta. Slowem jaka
      > marka jezdza ludzie z wyzszym wyksztalceniem a jaka wyksztalcenia pozbawieni.
      > slabo wyedukowani:
      > Mercedes (kazdy prawie taksiarz ma Merca a oni chyba studiow nie maja

      Otoz nijak sie ma.Jesli ktos jest snobem,to bedzie dazyl do posiadania
      wszystkich tych rzeczy,ktorymi posluguje sie np.jego boss.I tak szczytem marzen
      bedzie np.saab,i to nie dlatego,ze ma on jakies nadzwyczajne przymioty,a
      dlatego,ze szefowi w du..trzeba wlezc.
      Chcesz stworzyc latwo rozpoznawalna klase,z ktora bedziesz-lub nie-sie
      utozsamial.Na zasadzie-o,gosciu w volvo,znaczy moze byc moim kumplem.
      Jak w fordzie-to dupek,olac go.
      Co do mercedesow-ja ich nie lubie (jako samochodow) ale np.moj ojciec,facet z
      dwoma fakultetami,przez cale zycie marzyl o mesiu.Nie stac go,niestety,i jezdzi
      japonczykiem.
      Nie uogolniaj i nie probuj tworzyc jakis nieziemskich statystyk,samochod to
      rzecz jak kazda inna,i kazdy ma to,co lubi i na co go stac.
      Wole goscia w stuningowanym trabancie,bo ma jaja i chcialo mu sie zrobic
      COS,czego inni nie maja,niz palanta w jaguarze,ktory pokonczyl Bog-wie-co i
      jedyne,o czym umie,to gadac o stanie konta i znajomosciach.
      Pozdrawiam.
      PS.Znam lekarzy-taksowkarzy.
      • Gość: MercManiak Re: Samochody a wyksztalcenie IP: 150.254.96.* 28.10.02, 16:09
        Popieram w 100 %. Chociaż sam lubię stare Mercedesy i wcale nie uważam, aby
        posiadanie starego Mietka było szpanerstwem. Te auta są po prostu wygodne i
        trwałe !!! Wolę 10-letniego Mietka niż nowego Fiata. Czy to grzech, czy dowód
        na to, że jestem nie wykształcony ?
        Nawiasem mówiąc nasz "pan prawnik" to zwykły głąb, który bardzo się ceni, a
        jako humanista nie potrafi poprawnie pisać po polsku. Zresztą w jego fachu
        takich wielu. Posłuchajcie jak niektóre "papugi" gadają przed kamerami. Aż żal
        słuchać. To dlatego, że prawo do wykonywania tego zawodu się dziedziczy - tatuś
        był adwokatem, to synek też musi być, choć miernota. Zdolniejszego na aplikację
        nie wezmą, bo tatuś nie był mecenaskiem. Porąbane towarzystwo, co widać,
        słychać i pewnie też czuć !

        Pozdrowienia
    • Gość: hip Re: Samochody a wyksztalcenie IP: *.pgi.waw.pl 28.10.02, 12:00
      Podejrzewam, że nie ma żadnego logicznego związku między marką samochodu a
      wykształceniem. Rozumiem twoją niechęć do dresiarstwa. To kryminalna chołota,
      która powinna być w społeczeństwie bezwzględnie tępiona, bez żadnej chorej
      tolerancji. W przypadku tych kryminalistów istotnie widać upodobanie do BMW ,
      VW golf itd. A szczególnie do czarnych szybek. Tu jest reguła. Zaden
      wykształcony człowiek o szerszych horyzontach myślowych nie zainstaluje sobie
      czarnych szybek upodabniając się do bandyckiej swołoczy zza wschodniej
      granicy.Ale związek marki z wykształceniem to chyba przesada. To zależy od
      gustu, zamożności, potrzeb, wielu innych czynników. Można mieć kilka fakultetów
      i jeździć Daewoo lanos. Można być niewykształconym cwaniaczkiem i
      kombinatorkiem i wymarzyć sobie Rollce Royce. A snoby są i tu i tu.
      pozdr
    • Gość: Marek Saab i edukacja IP: *.atlanta.ga.us 28.10.02, 12:57
      Saab sie reklamuje ze 95% wlascicieli tego pojazdu ma wyzsze wyksztalcenie. Z moich obserwacji
      chcialbym dodac ze spora grupka wlascicieli wersji cabrio ma takze zdecydowanie meskie upodobania
      seksualne.
    • Gość: apandinus Re: Samochody a wyksztalcenie IP: 62.29.248.* 28.10.02, 13:17
      Co za absuradalny wštek... Możnaby wycišgać jakie� wnioski, gdyby badać co
      kupiliby ludzie o różnym wyszktałceniu dysponujac okre�lonš kwotš. To czym się
      je�dzi zależy moim zdaniem raczej od stanu konta niż od wykształcenia. Ja mam
      wyższe + różne dodatkowe dyplomy, kursy, licencje. Jeżdżę Octaviš Combi.
      Wcze�niej miałem dwie Felicje, Cienkiego Van i 126p. Cały czas majšc wyższe
      wykształcenie. Tylko mniej zarabiałem. Chętnie kupiłbym sobie BMW, gdyby było
      mnie stać i nie bałbym się, że mnie wyrzucš z auta na �wiatłach, ale Combi.
      Ciemych szyb raczej bym nie założył.
    • upierdek Re: Samochody a wyksztalcenie 28.10.02, 14:17
      Gość portalu: X napisał(a):

      > Jestem ciekaw jak sie ma wyksztalcenie a marka posiadanego auta. .
      > Moje propozycje:
      > slabo wyedukowani:
      > Mercedes

      No, nareszcie ktos rozsadny w inteligentny sposob przeprowadzil dowod na
      glupote i "niedouctwo" kapitalistycznych elit przemyslowo-finansowych.
      Komuna cale lata przekonywala nas, ze to niedorozwinieci, zacofani glupole, a
      Tobie udalo sie to udowodnic.
      Bo najczesciej uzywanym samochodem wsrod zachodnich bankowcow, dyrektorow
      generalnych, czlonkow zarzadow miedzynarodowych koncernow, WZIETYCH PRAWNIKOW
      itp jest (czy nam sie podoba, czy nie) MB. I nie dotyczy to niemiec lecz calej
      zachodniej Europy.
      Dzekujemy
      • Gość: Hans Re: Samochody a wyksztalcenie IP: *.wydaw.polsl.gliwice.pl 28.10.02, 14:29
        > Bo najczesciej uzywanym samochodem wsrod zachodnich bankowcow, dyrektorow
        > generalnych, czlonkow zarzadow miedzynarodowych koncernow, WZIETYCH PRAWNIKOW
        > itp jest (czy nam sie podoba, czy nie) MB. I nie dotyczy to niemiec lecz
        calej
        > zachodniej Europy.

        Nie mozna sie nie zgodzic, z tym ze na pewno nie oklejają oni szyb czarna folią
        i nie montują neonówek pod podwoziem.

        H.
        • Gość: Michal Re: Samochody a wyksztalcenie IP: *.telia.com 28.10.02, 16:05
          W# Szwecji niema znaczenia,kazdy orze jak moze,jezdzi tym co mu sie podoba lub
          co sasiad ma i tutaj jest znowu temat do rozwiniecia.To sie nazywa
          wolnoscia,anie przywiazaniem do martwych rzeczy,a swoja droga to sie musi
          strasznie w robolu nudzic skoro chce sie Wam taki temat poruszac.Skad na to
          czas bierzecie.Nam placa swietnie,ale niemozna sobie nawet pogadac,jest odrazu
          scigane i mozna prace stracic.A wyslac e-maill prywatny podczas godzin platnych
          to sie mozna odrazu pozegnac z praca jak zlapia i namierza.Nawet zabronione
          jest korzystanie z komorki,chcesz drydnac to trzeba isc do toalety o ile jest
          nie zamontowany scramler przeciwko mobilom.Pracodawca daci te 10lub 14 baksow
          na godzine ,ale musisz zapylac i cos z siebie dac.
          Pzdr,Michal
          • Gość: Paul Re: Samochody a wyksztalcenie IP: *.acn.pl / 10.133.132.* 28.10.02, 17:00
            Gość portalu: Michal napisał(a):

            > a swoja droga to sie musi strasznie w robolu nudzic skoro chce sie Wam taki
            temat poruszac.Skad na to czas bierzecie.

            Nie wyszscy sie w Polsce nudzą i moga czytać i pisać w robocie np. ja
            P.S Ja tez sie dziwię, co robia niektórzy w robocie.
            Pozdr
    • Gość: MercManiak Re: Samochody a wyksztalcenie IP: 150.254.96.* 28.10.02, 15:59
      Wyższe, doktor nauk humanistycznych, 3 lata po obronie. Mam zamiar kupić
      Mercedesa, 9-10 letniego. Jestem dresem, czy nie wykształconym prymitywem ?

      Taksówkarze dlatego jeżdżą Mercedesami, Audi i VW, bo to są wytrzymałe auta,
      nie do zajeżdżenia. Volvo jest drogie i mało popularne w Polsce, stąd drogie
      części i serwis. Wykształcenie ma się tutaj jak przysłowiowy piernik do
      wiatraka.

      Zobacz na stronę mercedes.autokacik.pl/index.htm i zapytaj ilu z tych
      ludzi to dresy, głąbie. Widać, że z ciebie inteligent w pierwszym pokoleniu,
      albo masz jakiś kompleks, kolego.

      Nie pozdrawiam. Zajmij się czymś konkretnym zamiast zaśmiecać forum !

      P.S. Lanciami jeżdżą pedały, zgadzasz się ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka