Dodaj do ulubionych

Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning

IP: *.wiwi.uni-frankfurt.de 10.10.01, 15:10
Najgorszy jest,moim zdaniem,tuning "zaczety" np.chromowany podwojny wydech i
nic poza tym.W polaczeniu z 4-drzwiowym samochodem efekt jest naprawde
zalosny.Widzialem niedawno granatowego Fiata Brava z chromowanym wydechem
wystajacym 20 cm poza karoserie.Takich przykladow jest wiele-przyciemnione
szyby i chromowany wydech w VW passat combi,bialy Golf 3 z ciemnymi
szybami.Uwazam,ze nalezy sie zdecydowac-albo robie tuning w rozsadny
sposob,albo nic.I nie wszystkie auta sie do tego nadaja.
Obserwuj wątek
    • Gość: bObO Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: 212.244.192.* 10.10.01, 15:31
      Hej Świnia. Widzę, że wyznajesz zasadę "wszystko albo nic", czyli jak ktoś
      przyciemnił sobie szybki, a nie zainstalował spojlera do nieba, to jest kicha?

      Nie zgadzam się z tym. W tej chwili mam ciemne szybki i niebieskie żarówki
      przednich kierunkowskazów. Na lato kupię koła 15" i tyle. Myślałem jeszcze o
      modyfikacji tłumika końcowego dla zmiany brzmienia, ale to na razie słabiutki
      zamiar.

      Papa
      • Gość: Jarek Pseudo-tuning - to znaczy, co? IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 10.10.01, 17:44
        Chyba sie ze mna zgodzicie, ze de facto mozna podzielic tuning na dwie dzialki:
        - tuning mechaniczny, czyli szereg czynnosci lub modernizacji majacych na celu
        zwiekszenie osiagow silnikow (nowe walki rozrzadu, wymiana ukladow wydechowych,
        zmiana ukladow doprowadzajacych powietrze, filtry powietrza, modyfikacje
        chip'ow, tuning box'y, swiece, modyfikacje zawieszenia itp.),
        - tuning wizualny, czyli dzialania zmierzajace do zmiany wygladu auta
        (rozniaste spoilery, nakladki na pedaly, folie na szyby, kolorowe lampy,
        nakladki na wydech itp.).
        Moze z perpektywy Niemiec wydaje sie to smieszne, ale nasze realia finansowe
        nie sa specjalnie rozowe i jakiekolwiek dzialania zwiazane z tuningiem trzeba
        rozkladac w czasie zerkajac co chwila do kieszeni.
        Nie przejmuj sie bObO - najwazniejsze, zeby Twoje ulepszanie autka dawalo Tobie
        satysfakcje i Tobie sie podobalo.
        Pozdr
        • Gość: bObO Re: Pseudo-tuning - to znaczy, co? IP: 212.244.192.* 11.10.01, 15:49
          Gość portalu: Jarek napisał(a):

          > Nie przejmuj sie bObO - najwazniejsze, zeby Twoje ulepszanie autka dawalo Tobie
          >
          > satysfakcje i Tobie sie podobalo.

          Tak naprawdę, to z 30 koników więcej pod maską by się przydało. Na razie główną
          przeszkodą do poważniejszych ingerencji jest gwarancja, poza tym wolałbym chyba
          wymienić autko na mocniejszą wersję niż pakować kasę w ryzykowne posunięcia. Nie
          znaczy to oczywiście, że nie popieram takich działań u innych. Rozumiem maniaków
          tuningu, którzy chorzy chodzą jak w miesiącu nie przerobią czegoś w swoim cacku.
          Nie rozumiem tylko tych, co urywają sobie jedną wycieraczkę, a drugą stawiają na
          sztorc. ;)
          Chodziło mi o to, że delikatny "tuning" wizualny nie musi zaraz świadczyć o chęci
          pokazania otoczeniu, jakim to potworem jeżdżę. Ciemne szybki to przede wszystkim
          ochrona przed słońcem i poczucie intymności, a nie - przynajmniej dla mnie -
          szpanerstwo.
          • Gość: Jarek Re: Pseudo-tuning - to znaczy, co? IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 11.10.01, 16:45
            Gość portalu: bObO napisał(a):

            > Tak naprawdę, to z 30 koników więcej pod maską by się przydało. Na razie główną
            > przeszkodą do poważniejszych ingerencji jest gwarancja, poza tym wolałbym chyba
            > wymienić autko na mocniejszą wersję niż pakować kasę w ryzykowne posunięcia.

            Wystarczy przeciez wyslac kilka mail'i z zapytaniami, co by tam mozna bylo zrobic
            pod maska Twojej Hondy np. do Chojnackiego, Grabowskiego, Goduli, czy
            Kocialowskiego. Wiesz mi, ze powinienes oktrzymac konkretna odpowiedz dotyczaca
            ceny oraz przewidywanego efekty (zmiana momentu i mocy). Wtedy zawsze mozesz sie
            na cos zdecydowac lub nie.
            Co do gwarancji, to powiem tak - wszystko zalezy od Twojego ASO. W moim
            powiedziano mi, ze nie beda czynic zadnych problemow, ale... oczywiscie jak sie
            nic nie stanie. Z reguly jednak tunerzy informuja o zagrozeniach wynikajacych z
            modyfikacji systemow i instruuja jak bezpiecznie z tego korzystac. Ponadto
            wszystkie przerobki lacznie z calym silnikiem podlegaja gwarancji.
            Pozdr ;-)))
            • Gość: bObO Re: Pseudo-tuning - to znaczy, co? IP: 212.244.192.* 11.10.01, 17:08
              Gość portalu: Jarek napisał(a):

              > Wystarczy przeciez wyslac kilka mail'i z zapytaniami, co by tam mozna bylo zrob
              > ic
              > pod maska Twojej Hondy np. do Chojnackiego, Grabowskiego, Goduli, czy
              > Kocialowskiego. Wiesz mi, ze powinienes oktrzymac konkretna odpowiedz dotyczaca
              >
              > ceny oraz przewidywanego efekty (zmiana momentu i mocy). Wtedy zawsze mozesz si
              > e
              > na cos zdecydowac lub nie.

              Może, ale słyszałem, że kilka Lanosów poszło się kochać, zanim wyszedł im udany
              egzemplarz osiągający 7s do setki. Poza tym do kosztów przeróbek trzeba by
              doliczyć inne potrzebne wydatki - wzmocnienie konstrukcji, zawieszenia itd. I
              znowu wraca alternatywa w postaci zamiany bryki na mocniejszą wersję (ach, te
              Vti...)

              > Co do gwarancji, to powiem tak - wszystko zalezy od Twojego ASO. W moim
              > powiedziano mi, ze nie beda czynic zadnych problemow, ale... oczywiscie jak sie
              >
              > nic nie stanie. Z reguly jednak tunerzy informuja o zagrozeniach wynikajacych z
              >
              > modyfikacji systemow i instruuja jak bezpiecznie z tego korzystac.

              Czy ja wiem? Trudno wymagać od sprzedawcy żeby wyrywał się z opisywaniem
              nieszczęść, które przeróbki mogą wywołać. Ale może za bardzo narzekam...

              > Ponadto
              > wszystkie przerobki lacznie z calym silnikiem podlegaja gwarancji.

              I w razie awarii latam od tunera do ASO i udowadniam, że to akurat ich gwarancja
              ma pokryć tę dziurę w silniku, ale może się mylę.
              • Gość: Jarek Re: Pseudo-tuning - to znaczy, co? IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 12.10.01, 16:29
                Gość portalu: bObO napisał(a):

                > Może, ale słyszałem, że kilka Lanosów poszło się kochać, zanim wyszedł im udany
                > egzemplarz osiągający 7s do setki. Poza tym do kosztów przeróbek trzeba by
                > doliczyć inne potrzebne wydatki - wzmocnienie konstrukcji, zawieszenia itd.

                Chodzilo mi raczej o informacje, co mozna uzyskac i za jakie pieniadze. W koncu i
                tak decyzja nalezy do Ciebie, ale skoro stac Cie inne alternatywy...

                > znowu wraca alternatywa w postaci zamiany bryki na mocniejszą wersję (ach, te
                > Vti...)

                > Czy ja wiem? Trudno wymagać od sprzedawcy żeby wyrywał się z opisywaniem
                > nieszczęść, które przeróbki mogą wywołać. Ale może za bardzo narzekam...

                Jesli tuner nie potrafi Cie przekonac do modyfikacji to tego nie rob

                > I w razie awarii latam od tunera do ASO i udowadniam, że to akurat ich
                > gwarancja ma pokryć tę dziurę w silniku, ale może się mylę.

                Wszystko zalezy od poziomu fachowosci tunera, ktory nie powinien dopuscic do
                takich wypadkow.

                Pozdr
        • Gość: MaciekS Re: Pseudo-tuning - to znaczy, co? IP: *.amdahl.com 12.10.01, 20:28
          Gość portalu: Jarek napisał(a):

          > - tuning wizualny, czyli dzialania zmierzajace do zmiany wygladu auta
          > (rozniaste spoilery, nakladki na pedaly, folie na szyby, kolorowe lampy,
          > nakladki na wydech itp.)


          Niezupelnie. Ten drugi nie nazywa sie fachowo nie tuning tylko "detailing".


          Pozdrawiam
          .
        • Gość: Leon Re: Pseudo-tuning - to znaczy, co? IP: *.*.*.* 14.10.01, 14:29
          Ja mysle, ze jezeli ktos chce miec troche mocniejszy samochod np. dajac inny
          wydech albo cos w tym stylu to nie musi zaraz tuningowac calego samochodu, gdyz
          to jest kosztowna sprawa. I nie mozna mowic ze taki tuning jest bezsensu! Kazdy
          robi to co chce i wcale to nie musi sie podobac innym ludziom!
    • Gość: Guard Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: *.chello.pl 10.10.01, 21:54
      Swinio, pozwole sobie niezgodzic sie z Toba. Wszystko jest rzecza gustu,
      aktualnych potrzeb i,co tu ukrywac, zasobnosci portfela. Czy dodanie samego
      spojlera czy tez koncowki tlumika powoduje, ze samochod wyglada gorzej? Alez
      nie !! Pozdrawiam.
      • Gość: Sławek Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: 192.168.3.* / *.trzebinia.net 10.10.01, 22:26
        Generalnie nie zgadzam się ze Świnią. Nie znaczy to jednak, że całkowicie nie
        ma racji.Przytoczyć tu można temat "buractwo". Widziałem kiedyś Passata Kombi z
        podwójnym wydechem o średnicy chyba z 15 cm każda rura ! Dla mnie to nie jest
        tunning tylko jakaś żenada ! Ponadto: Nexie z oblepionymi światłami czarną
        izolacją (przednimi !!!) oraz gołą i wesałą również Nexie z ogromniastymi
        napisami "Nexia tunning". Przykłady mógłbym mnożyć bez końca. Generalnie to ja
        toleruje przejawy takiego "tuningu", nie moja sprawa, mam to w dupie ale czasem
        rozśmiesza mnie to do łez ;-)

        pozdro
    • Gość: Strus Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.01, 23:24
      Zgadza sie Sławek, jak burak bierze sie za tuning to jest niezły ubaw. Ale -
      Swinia - kazdy robi ze swoja fura co mu sie podoba a wiecej nie znaczy lepiej.
      Zacznij od siebie i stuninguj sobie mózg...
    • Gość: JA Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: *.pl 11.10.01, 12:41
      Najlepsza zecza w zyciu człowieka jest nie ingerowanie w zycie innych. Jak sie
      komus podoba to niech ma tobie nic do tego!!!!!! KAZDY JEST INNY
    • Gość: Swinia Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: *.wiwi.uni-frankfurt.de 11.10.01, 13:57
      Nie wszyscy oponenci zrozumieli moje intencje.Oczywiscie,kazdy moze robic ze
      swoim autem co chce,nie powinno sie jednak zapominac o dobrym smaku. Wiele
      samochodow,nic im nie ujmujac,tylko warunkowo nadaje sie do tuningu.Mam na
      mysli przede wszystkim samochody rodzinne,kombi,vany,maluchy i Daewoo.Nie
      trzeba byc znawca motoryzacji zeby widziec brzydote.Mysle,ze przyklady z
      mojego poprzedniego postu potwierdzaja te slowa.Nie mam nic przeciwko ciemnym
      szybom,ale nie w bialej limuzynie.Niekoniecznie trzeba rowniez tuningowac "na
      maxa",ale koniecznie ze smakiem.
      • Gość: bObO Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: 212.244.192.* 11.10.01, 15:56
        Tu się zgadzam. Trochę trudno mi sobie wyobrazić Octavię Kombi stunignowaną "na
        maxa", chociaż... z drugiej strony istnieje Subaru Impreza kombi 218KM. Często
        ludzie przesadzają też z rozmiarem felg. Pomijam kwestię jakości dróg, bo to
        tylko interes użytkownika, ale efekt wizualny zbyt dużej felgi jest żałosny,
        zwłaszcza jak bryła auta jest ciężka, co niestety jest coraz bardziej
        powszechne w nowych samochodach.

        Nie należy też zapominać o bezpieczeństwie. Najbardziej irytują mnie
        przyciemnione klosze tylnych lamp. Po ciemku takiego imbecyla prawie nie widać.
        • Gość: mmario Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: *.*.*.* 12.10.01, 14:59
          Mam paasata właśnie kombi i dla mnie najważniejsze jest to co pod maską, dobre
          światła, bezpieczne zawieszenie i stosowne do silnika hamulce. Nie chcę
          upiększać i bajerować auta z zew. z obawy przed kradzieżą (zdjałem nawet
          czerwone literki TDI). A najbardziej rajcują mnie osiagi mojego auta (nie
          chodzi mi o przyśp. do 100 i V max, ale elastyczność, bo to w warunkach
          polskich jest chyba najważniejsze.
          • Gość: bObO Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: 212.244.192.* 12.10.01, 15:28
            Gość portalu: mmario napisał(a):

            > A najbardziej rajcują mnie osiagi mojego auta (nie
            > chodzi mi o przyśp. do 100 i V max, ale elastyczność, bo to w warunkach
            > polskich jest chyba najważniejsze.

            Nie tyle najważniejsze, co najwygodniejsze i to tylko w trasie może. Zapewniam
            cię, że silnik benzynowy o tej samej mocy ma niegorszą elastyczność niż TDi, ale
            elastyczność rozumianią jako czas przyspieszania w danym przedziale prędkości,
            ale bez idiotycznych założeń na którym biegu przyspieszasz!
            • Gość: mmario Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: *.*.*.* 15.10.01, 13:06
              bObO napisał:
              "Nie tyle najważniejsze, co najwygodniejsze i to tylko w trasie może. Zapewniam
              cię, że silnik benzynowy o tej samej mocy ma niegorszą elastyczność niż TDi,
              ale
              elastyczność rozumianią jako czas przyspieszania w danym przedziale prędkości,
              ale bez idiotycznych założeń na którym biegu przyspieszasz! "
              Wydaje mi się,że nie masz racji. O elastyczności silnika decyduje moment
              obrotowy. To jest zwykła matematyka, 1 to zawsze 1, a 160Nm było, jest i będzie
              mniejsze od 285Nm. Zgadzam się z Tobą, że benzyną możesz osiągnąć podobne
              przyśpieszenia w odpowiednich przedziałach prędkości, ale to już nie będzie
              elastyczność tylko piłowanie na II i III biegu (przy chwilowym zużyciu paliwa
              100l/100km). Elastyczność to właśnie "czas przyspieszania w danym przedziale
              prędkości" z założeniem na którym biegu przyśpieszasz. Dlatego w testach
              elastycznoście podawane są przedziały np. 60-100 km/h - IV bieg. Jezeli Cię to
              interesuje to wejdź sobie na stronę:
              http://www.vwgolf.pl/ciekaw.html
              gdzie porównano dwa golfy IV: 1,8T (benzyna) i 1,9TDI. Zauważ, ze przy
              rozpędzaniu się na IV-V biegu w przedziale prędkości 60-100 TDI jest szybsze o
              2 sekundy, a na V-VI biegu w przedziale 80-120 TDI jest szybsze aż o 3,6
              sekundy, a to jest już całkiem sporo, bo ni mniej ni więcej 1,8T (150KM)
              zostanie za 1,9TDI (150KM) aż 100 metrów , czyli 25 długości samochodów !!!!
              Czy uważasz, ze to mało????
              • Gość: bObO Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: 212.244.192.* 16.10.01, 17:37
                Gość portalu: mmario napisał(a):

                > bObO napisał:
                > "Nie tyle najważniejsze, co najwygodniejsze i to tylko w trasie może. Zapewniam
                >
                > cię, że silnik benzynowy o tej samej mocy ma niegorszą elastyczność niż TDi,
                > ale
                > elastyczność rozumianią jako czas przyspieszania w danym przedziale prędkości,
                > ale bez idiotycznych założeń na którym biegu przyspieszasz! "
                > Wydaje mi się,że nie masz racji. O elastyczności silnika decyduje moment
                > obrotowy. To jest zwykła matematyka, 1 to zawsze 1, a 160Nm było, jest i będzie
                >
                > mniejsze od 285Nm. Zgadzam się z Tobą, że benzyną możesz osiągnąć podobne
                > przyśpieszenia w odpowiednich przedziałach prędkości, ale to już nie będzie
                > elastyczność tylko piłowanie na II i III biegu (przy chwilowym zużyciu paliwa
                > 100l/100km). Elastyczność to właśnie "czas przyspieszania w danym przedziale
                > prędkości" z założeniem na którym biegu przyśpieszasz. Dlatego w testach
                > elastycznoście podawane są przedziały np. 60-100 km/h - IV bieg. Jezeli Cię to
                >
                > interesuje to wejdź sobie na stronę:
                > http://www.vwgolf.pl/ciekaw.html
                > gdzie porównano dwa golfy IV: 1,8T (benzyna) i 1,9TDI. Zauważ, ze przy
                > rozpędzaniu się na IV-V biegu w przedziale prędkości 60-100 TDI jest szybsze o
                > 2 sekundy, a na V-VI biegu w przedziale 80-120 TDI jest szybsze aż o 3,6
                > sekundy, a to jest już całkiem sporo, bo ni mniej ni więcej 1,8T (150KM)
                > zostanie za 1,9TDI (150KM) aż 100 metrów , czyli 25 długości samochodów !!!!
                > Czy uważasz, ze to mało????

                Ale cały czas trzymasz się sztucznego założenia o biegu, na którym bada się
                przyspieszenie. Przecież badając elastyczność danej gumy od majtek nikt nie
                stawia warunków, że trzeba rozciągać ją jedną ręką a nie dwiema prawda? Dlatego
                te liczby przydatne są tylko dla leniuchów, którym nie chce się machać biegami
                podczas przyspieszania, za to ja czerpię z tego niekłamaną przyjemność.

                Mój samochód (dla jasności: 1.4 90KM) ma taką elastyczność, że może ruszyć z
                dwójki i osiągnąć na tym biegu 96 km/h. Jaki jest zakres działania dwójki w
                dieslu? 0 do 50-60km/h? Czy nie pozwala to twierdzić, że jednak benzyna jest
                bardziej elastyczna? I nieprawda, że chwilowe spalanie wynosi tu 100/100. W
                sierpniu prawie całą trasę Warszawa-Wrocław pokonałem prędkościami zbliżonymi do
                maksymalnych. Ruch znikomy (środek tygodnia i środek dnia). W jedną stronę
                świadomie nie używałem V biegu. Spalanie wyszło 10/100. Powrót - podobna
                prędkość, ale często używałem piątki. Spalanie - 9/100.

                Oczywiście nie przeczę, że td zawsze będzie miało krótszy czas od benzyny w
                podobnej mocy i w podanych przez ciebie parametrach, ale tylko i wyłącznie
                dlatego, że te założenia IDEALNIE pasują do charakterystyki przebiegu mocy i
                momentu w samochodach z silnikiem diesla.
                • Gość: Yatta Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: *.chello.pl 24.10.01, 14:51
                  Gość portalu: bObO napisał(a):

                  > Mój samochód (dla jasności: 1.4 90KM) ma taką elastyczność, że może ruszyć z
                  > dwójki i osiągnąć na tym biegu 96 km/h. Jaki jest zakres działania dwójki w
                  > dieslu? 0 do 50-60km/h? .
                  Z pewnością na seryjnym wałku możesz tyle wykrecisz jakies 7500 8000 obrotów
                  zgoda hehe

                  • Gość: bObO Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: 212.244.192.* 24.10.01, 15:07
                    Gość portalu: Yatta napisał(a):

                    > Gość portalu: bObO napisał(a):
                    >
                    > > Mój samochód (dla jasności: 1.4 90KM) ma taką elastyczność, że może ruszyć
                    > z
                    > > dwójki i osiągnąć na tym biegu 96 km/h. Jaki jest zakres działania dwójki
                    > w
                    > > dieslu? 0 do 50-60km/h? .
                    > Z pewnością na seryjnym wałku możesz tyle wykrecisz jakies 7500 8000 obrotów
                    > zgoda hehe
                    >

                    Czy mógłbyś zgrabniej skonstruować zdanie, bo nie wiem czy coś negujesz, czy cuś?
                    • Gość: Jarek A wiesz bObO... IP: 192.168.10.* 30.10.01, 08:10
                      Gość portalu: bObO napisał(a):

                      > Mój samochód (dla jasności: 1.4 90KM) ma taką elastyczność, że może ruszyć
                      > z dwójki i osiągnąć na tym biegu 96 km/h. Jaki jest zakres działania dwójki
                      > w dieslu? 0 do 50-60km/h? .

                      Wiesz bObO sprobowalem w dieslu "dwojke" i... przy 80 km/h wrzucilem "trojke".
                      Strzalka obrotomierza nie byla jeszcze na czerwonym polu, ale w granicach 4 200
                      obr. Chyba calkiem, calkiem, nie? Dodam dla jasnosci 2,0 HDi 130 KM (z tuning
                      box'em).

                      Pozdr
                      • Gość: bObO Re: A wiesz bObO... IP: 212.244.192.* 30.10.01, 09:19
                        Gość portalu: Jarek napisał(a):

                        > Gość portalu: bObO napisał(a):
                        >
                        > > Mój samochód (dla jasności: 1.4 90KM) ma taką elastyczność, że może ruszyć
                        > > z dwójki i osiągnąć na tym biegu 96 km/h. Jaki jest zakres działania dwójk
                        > i
                        > > w dieslu? 0 do 50-60km/h? .
                        >
                        > Wiesz bObO sprobowalem w dieslu "dwojke" i... przy 80 km/h wrzucilem "trojke".
                        > Strzalka obrotomierza nie byla jeszcze na czerwonym polu, ale w granicach 4 200
                        >
                        > obr. Chyba calkiem, calkiem, nie? Dodam dla jasnosci 2,0 HDi 130 KM (z tuning
                        > box'em).
                        >
                        > Pozdr

                        Chyba nieźle, ale wycofuję się z dyskusji o elastyczności po tym, jak niejaki
                        Jarek w wątku poświęconym Skodzie napisał, że jego Fabia TDI 100KM ma lepszą
                        elastyczność 80-120 na III biegu niż moja benzyna. Jeśli to prawda, to oddaję
                        pokłon w stronę diesli. Do dyskusji wrócę jak zamontuję turbo :-)
                        • Gość: Jarek Re: A wiesz bObO... IP: 192.168.10.* 30.10.01, 10:02
                          Gość portalu: bObO napisał(a):

                          > Do dyskusji wrócę jak zamontuję turbo :-)

                          Pochwal sie, pochwal jak Pan Grabowski "podrychtuje" Twoja Hondzie ;-))))))))
                          • Gość: bObO Re: A wiesz bObO... IP: 212.244.192.* 30.10.01, 13:19
                            Gość portalu: Jarek napisał(a):

                            > Gość portalu: bObO napisał(a):
                            >
                            > > Do dyskusji wrócę jak zamontuję turbo :-)
                            >
                            > Pochwal sie, pochwal jak Pan Grabowski "podrychtuje" Twoja Hondzie ;-))))))))

                            Nie omieszkam, ale... to mw. dopiero za 1,5 roku. Nie chcę stracić gwarancji na
                            samochód, nie chcę też kupować turbo na kredyt :-(
                            • Gość: Jarek Re: A wiesz bObO... IP: 192.168.10.* 30.10.01, 14:17
                              Gość portalu: bObO napisał(a):

                              > Nie omieszkam, ale... to mw. dopiero za 1,5 roku. Nie chcę stracić gwarancji na
                              > samochód, nie chcę też kupować turbo na kredyt :-(

                              No to troche kazesz mi poczekac ;-)

                              Pozdr i szerokiej ...
                              • Gość: bObO Re: A wiesz bObO... IP: 212.244.192.* 30.10.01, 14:44
                                Gość portalu: Jarek napisał(a):

                                > Gość portalu: bObO napisał(a):
                                >
                                > > Nie omieszkam, ale... to mw. dopiero za 1,5 roku. Nie chcę stracić gwaranc
                                > ji na
                                > > samochód, nie chcę też kupować turbo na kredyt :-(
                                >
                                > No to troche kazesz mi poczekac ;-)
                                >
                                > Pozdr i szerokiej ...

                                Ty to ty, ale pomyśl o mnie - jeszcze przez 1,5 roku wszystkie diesle będę mi
                                tylko śmigać koło nosa ;-)
                                • Gość: Jarek Re: A wiesz bObO... IP: 192.168.10.* 30.10.01, 16:06
                                  Gość portalu: bObO napisał(a):

                                  > Ty to ty, ale pomyśl o mnie - jeszcze przez 1,5 roku wszystkie diesle będę mi
                                  > tylko śmigać koło nosa ;-)

                                  Nie przesadzaj ;-). Mi i tak najwieksza przyjemnosc sprawia mozliwosc zmiany
                                  biegu na wyzszy przy okolo 2 500 obr. :-O, wiec nie powinienes miec zadnych
                                  problemow "ze smignieciem mi przed nosem". A jakbys mial, to daj znac, a pozwole
                                  Ci "smignac" ;-)))).

                                  Pozdr
              • Gość: Wojtek Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.01, 16:27
                > a na V-VI biegu w przedziale 80-120 TDI jest szybsze aż o 3,6
                > sekundy, a to jest już całkiem sporo, bo ni mniej ni więcej 1,8T (150KM)
                > zostanie za 1,9TDI (150KM) aż 100 metrów , czyli 25 długości samochodów !!!!
                > Czy uważasz, ze to mało????

                Takie obliczenia sa mocno uproszczone i przez to obarczone wielkim bledem.
                Tak by bylo jak podajesz w przypadku, gdy 1.8T by stal w miejscu, a 1.9 TDI
                wyminal by go z predkoscia 120 km/h, wtedy faktycznie po czasie 3,6 sek.
                odleglosc pomiedzy nimi wynosila by ok. 120m.
                A co z przyspieszeniem niejednostajnym obydwu samochodow?????
                W praktyce moze okazac sie ze te 3,6 sek przeloza sie na gora 10m!!!

                Pozdrawiam
          • Gość: Strus pseudo-tuning- mmario pytanko do Ciebie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 23:34
            Jak sciagnąlś plakietki TDI ? Zostały jakies ślady ? Musiales lakierowac
            klape ? Jak sa mocowane ?
            • Gość: mmario Re: pseudo-tuning- mmario pytanko do Ciebie IP: *.*.*.* 17.10.01, 10:53
              Mi to zrobił lakiernik przy okazji, bo miałem małe malowanko błotnika. Ale to
              jest proste - te znaczki są przyklejone i trzeba je ściąć nożykiem, a potem
              delikatnie zerwać resztki kleju (ręcznie bez żadnych rozpuszczalników!!!). W
              miejscu po literkach trzeba przetrzeć jakąś delikatną pastą polerską i po
              ptakach. Prawda jest jednak taka, że prawdziwemu złodziejowi do identyfikacji
              auta nie są potrzebne literki. Ale zawsze samochód nie będzie tak rzucał się w
              oczy, a jadący za tobą (np. złodzieje)z pewnością nie będą mieli pojęcia czy to
              benzyna 1.6, czy też TDI.
            • Gość: KR$ Re: pseudo-tuning- mmario pytanko do Ciebie IP: *.ipt.aol.com 30.10.01, 00:54
              Na ktorejs z amerykanskich list dyskusyjnych wyczytalem, ze najlepiej uzyc nici
              dentystycznej - najpierw podwazyc kanty, nastepnie owinac jedna petla i
              zostawic sobie duzo 'zapasu' w rekach...
    • Gość: MaciekS Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: *.amdahl.com 12.10.01, 21:20
      Gość portalu: Swinia napisał(a):

      > Najgorszy jest,moim zdaniem,tuning "zaczety" np.chromowany podwojny wydech i
      > nic poza tym.W polaczeniu z 4-drzwiowym samochodem efekt jest naprawde
      > zalosny.Widzialem niedawno granatowego Fiata Brava z chromowanym wydechem
      > wystajacym 20 cm poza karoserie.Takich przykladow jest wiele-przyciemnione
      > szyby i chromowany wydech w VW passat combi,bialy Golf 3 z ciemnymi
      > szybami.Uwazam,ze nalezy sie zdecydowac-albo robie tuning w rozsadny
      > sposob,albo nic.I nie wszystkie auta sie do tego nadaja.

      W USA najlepszy sposob zeszpecenia to dodanie spojlera z sieci sklepow Pep Boys. Tu kraza dowcipy
      na temat tego. Wedlug mnie jest jeszcze dobry sposob zeszpecenia przez dodanie wysokiego spojlera
      ktory ksztalt samochodu upodabnia do zelazka do prasowania. Tez sa dowcipy na ten temat...
      szczegolnie o zdolnosciach latania takim samochodem. Pare innych to tzw styl hispanikow czyli za
      wszela\ka cene felgi chromowane z duza iloscia detali (skomplikowana rzezba) w sportowym
      samochodzie. Jesli dodasz do tego wyposazenie wewnetrzne w postaci przyciemnionych szyb, plyty CD
      na lusterku wstecznym a czasem czegos innego (np. szkatulka na tylnej polce) to masz pelny obraz
      mozliwego "piekna i estetyki".

      Jeszcze do tego zdarza sie neonowa ramka tablicy rejestracyjnej podswietlona w jakims agresywnym
      kolorze (jaskrawy niebieski albo czerwony) i wiadomo ze to "wesole miasteczko" jedzie na wystepy.

      Kilka lat temu widzialem tez Jeep'a Wrangler'a z "poprawionym" naglosnieniem. Rzeczywiscie byl glosny
      tylko troche smiesznie wszystko brzmialo kiedy wzbudzala sie i brzeczala przednia atrapa (gril).

      Ludzie po prostu maja czasem dziwny gust.

      Ta wystajaca chromowana rura to jeszcze nie najgorszy wyglad. Wyobraz sobie jak z takiej "tunowanej"
      rury buchnie siwy dym... bo cos nie tak np. z pierscieniami i "bierze troche olej".


      Pozdrawiam
    • Gość: cinek Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.01, 11:09
      Witeczka !!!
      Ciekaw jestem czym kolega/kolezanka :)) swinia jezdzi .... no ale to szcegol.
      no coz co do czego pasuje, a co nie to rzecz gustu, ale popatrz na fabryczne
      mercedesy i bmw, w niektorych modelach szczegolnie z mocniejszymi silnikami pod
      tylnym zderzakiem polyskuja dwie chromowane koncowki wydechu, co do rodzinnych
      wozow czy kombi, widzialem przepieknie zrobione furki tego typu sam zreszta
      jezdze 4-drzwiowa primera i co ciekawsze im wiecej w niej zmieniam tym czesciej
      jacys panowie przekonani o "pseudo-tuningu" mojego autka, chca to pokazac jak
      oni to sa lepsi (pewnie ty z tego gatunku) no i zazwyczaj konczy to sie
      zkopaniem tylka delikwentowi poniewaz bardzo lubie zmieniac wyglad ale tez i to
      co pod maska wiec zazwyczaj tacy kolesie jak ty fakt faktem musza ogladac te
      dwie polyskujace rury z tylu mojego samochodu (tak sie dziwnie zlozylo ze to
      nie sa niestety koncowki ale kompletnie zmodyfikowany, WRESZCIE, uklad
      wydechowy, wlasnie teraz na takich "pseudo street-racerow" zakladam instalacje
      podtlenku azotu, az sie nie moge doczekac tych durnowatych minek.

      P.S. Tak wiec co komu pasuje pozostaw indywidualnej ocenie, sam/sama dalej
      ogladaj te polyskujace rury :>>>>
      • Gość: bObO Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: 212.244.192.* 17.10.01, 11:28
        Gość portalu: cinek napisał(a):

        > zakladam instalacje
        > podtlenku azotu, az sie nie moge doczekac tych durnowatych minek.
        >

        Cinek napisz koniecznie jak już założysz NOS-a. Zastanawiam się też nad tym albo
        turbo.

        Pozdro
        • Gość: mmario Re: Jak najlatwiej... do cinek IP: *.*.*.* 17.10.01, 11:40
          Wejdź sobie na stronę:
          http://ktp.altech.com.pl/index.html
          potem wejdź na 5 stronę forum i poczutaj sobie posta:
          HONDA Accord 1,8 VTEC popychana NITRO!!!!
          WOMBAT właśnie sobie założył nitro i opisuje jak to naprawdę działa! Polecam!
          mmario
          • Gość: Jarek ... do cinek IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 17.10.01, 11:50
            Jezusmaria!!!
            Cinek! To jeszcze zyjesz?! Dlaczego zes sie nie odzywal?!
            Widze, ze turbo Grabowskiego Ci juz nie odpowiada.
            Ciesze sie, ze wrociles na forum
            ;-))))))))
            • Gość: cinek Re: ... do cinek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.01, 13:17
              Gość portalu: Jarek napisał(a):

              > Jezusmaria!!!
              > Cinek! To jeszcze zyjesz?! Dlaczego zes sie nie odzywal?!
              > Widze, ze turbo Grabowskiego Ci juz nie odpowiada.
              > Ciesze sie, ze wrociles na forum
              > ;-))))))))

              a witam jarku, witam !!

              nie pisalem, bo troche mi sie wyjechalo za wielka wode, ale juz wrocilem, wiec
              pewnie bede sie odzywal od czasu do czasu, ostatnio trafilo mi sie na bezrobocie
              wiec mam nieco ograniczony dostep do netu, ale to szczegol ... no i w czasie
              wyjazdu naogladalem sie takich autek ze wpadlem w takie kompleksy, ze myslalem ze
              po powrocie bede musial chodzic do psychoanalityka :))), fakt nasz tuning troche
              kuleje, ale wnerwiaja mnie takie teksty jak ten powyzej, owszem jak ktos ma na
              wydanie 10.000 $ na tuning to jazda jest na maxa, ale nie wszyscy maja, w czasie
              pobytu kupilem sobie NOS-a, (tam jest nieco tanszy), o przeprawach na latnisku
              juz nie wspomne, jak bym mial jeszcze turban to by mnie ustrzelili bez
              pytania :))). Wlasnie zamiaruje zalozyc to do mojego "malucha", ale ciezko
              znalezc dobrego specjaliste (nikt nie ma zbytnio doswiadczenia), a w stanach to
              prawie kazdy gnojek z tym jezdzi

              pozdro serdeczne

              • Gość: Jarek Re: ... do cinek IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 17.10.01, 13:38
                No to mozem sobie lapkie podac w ramach nerwacji na mondralkow zza oceanku.
                Olej te durniowatkowe teksty typu "A u nasz w Amerynce to siem nie nazywa
                tuning optyczny, ale detailing itp".
                Trzymiem kciuczki za Twoje "nowe koptko" (w znaczeniu NOS) i przykro mnie, ze
                prace zes utracil :-(
                Pozdrowionka
                • Gość: cinek Re: ... do cinek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.01, 14:14
                  dzieki !!!
                  jakos dam sobie rade, a jak zaloze NOS-ka to wszystko ze szczegolami opisze, a
                  zaloze go pewnie jak znajde jakis job, bo teraz trzeba nieco pasa zacisnac.

                  Pozdrowionka
      • Gość: Swinia Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning,do Cinka IP: *.wiwi.uni-frankfurt.de 17.10.01, 13:38
        Z jakiego gatunku jestem,wiem najlepiej sam i nie musisz mi niczego
        sugerowac.Czym jezdze to rowniez moja sprawa,ale sadze,ze moglbys mi
        pozazdroscic. Moja intencja bylo zwrocenie uwagi na aspekt estetyczny
        tuningu.Mozna rowniez tuningowac samochody kombi,czy czterodrzwiowe z dobrym
        efektem.Sa jednak fakty elementarne,dotyczace estetyki,ktorych sie,w moim
        przekonaniu nie kwestionuje. Tak jak w modzie synonimem zlego smaku sa biale
        skarpetki do garnituru tak w swiecie tuningu optycznego moze nim byc np.bialy
        passat kombi,model 88-94 z ciemnymi szybami i wydechem o srednicy 20 cm.
        • Gość: cinek Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning,do Cinka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.01, 14:12
          sadze, ze nieco generalizujesz, jezeli twoim zdaniem mozna porownac skerpetki
          do samochodu no to gratuluje, no i zazdroszcze ... wyobrazni oczywiscie, bo
          samochodu raczej nie. Dodam jeszcze ze mamy demokracje i kazdy moze wygladac
          jak mu sie podoba, to samo z samochodami, zgadzam sie ze czasami cos nie
          pasuje, ale to TYLKO MOJE PRYWATNE ZDANIE, i wara mi od tego.

          P.S. moj dobry znajomy zawsze mowi, ze na temat urody kobiet i kolorow sie nie
          dyskutuje, to ja dodam ... i tuningu samochodow !!

          pozdro
          • Gość: Swinia Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning,do Cinka IP: *.wiwi.uni-frankfurt.de 17.10.01, 15:01
            Masz racje,kazdy moze wygladac jak chce,jezdzic autem jaki mu sie podoba i
            wypisywac na forum co chce. Wlasnym postepowaniem wystawia sie pewne swiadectwo-
            dobrego smaku,lub jego braku,umjejetnosci merytorycznej dyskusji lub
            zlosliwosci.A to juz podlega tylko indywidualnej ocenie.
            • Gość: Jarek pseudo-tuning zdaniem Herr/Frau Schwein IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 17.10.01, 16:35
              Gość portalu: Swinia napisał(a):

              > Masz racje, kazdy moze wygladac jak chce, jezdzic autem jaki mu sie podoba i
              > wypisywac na forum co chce.

              Tu sie zgadzamy.

              > Wlasnym postepowaniem wystawia sie pewne swiadectwo -
              > dobrego smaku lub jego braku,

              Tu tez sie zgadzamy.

              > umiejetnosci merytorycznej dyskusji lub
              > zlosliwosci. A to juz podlega tylko indywidualnej ocenie.

              Tu znowu sie zgadzamy, wiec jak ktos chce jezdzic bialym Passatem z czarnymi
              szybami i mu sie to podoba, a co najwazniejsze sam za to zaplacil, to podlega
              tylko i wylacznie jego indywidualnej ocenie szczegolnie, ze przypadkiem moze to
              byc jego indywidualne auto.
              Szanowna Swinko - Ty mozesz wyrazic tylko swoja opinie, ktora zesmy poznali w
              pierwszym poscie, wiec sie znowu powtarzasz. Pragne Cie poinformowac, ze mimo
              Twojej negatywnej opinii dotyczacej "niepelnego tuningu optycznego", jak bede
              mial taki kraprys, to zrobie sobie w autku, to co bede chcial (np. zamontuje
              klape od sedesu zamiast szyberdachu) nie uwzgledniajac Twojego zdania.

              Pozdr
              • Gość: Swinia Do Jarka IP: *.wiwi.uni-frankfurt.de 17.10.01, 17:19
                Nie rozumiem Twojej zapieklosci i agresywnego tonu.Podzielasz moje zdanie i
                jednoczesnie robisz mi wydumane zarzuty.Powtarzam po raz kolejny-kazdy robi ze
                swoim autem to na co ma ochote.Prosze bardzo.Ale pseudo-tuning to przejaw zlego
                smaku.Jezeli jestes innego zdania to prosze bardzo-miski za tylna szybe,ping-
                pongi na antene....mozliwosci"tuningu" jest wiele.
                • Gość: Jarek Do Swinii IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 17.10.01, 17:37
                  Gość portalu: Swinia napisał(a):

                  > Nie rozumiem Twojej zapieklosci i agresywnego tonu.

                  I nawzajem

                  > Podzielasz moje zdanie i
                  > jednoczesnie robisz mi wydumane zarzuty.Powtarzam po raz kolejny-kazdy robi ze
                  > swoim autem to na co ma ochote.Prosze bardzo.Ale pseudo-tuning to przejaw zlego
                  > smaku.

                  Wyraziles swoje zdanie - "pseudo-tuning to przejaw zlego smaku", ale zrozum, ze
                  nie jest to od NAS zalezne. Kazdy ma wolna wole dysponowania swoimi pieniedzmi i
                  tuningowania, albo pseudo-tuningowania swojego auta. Prosze jedynie o troche
                  zrozumienia dla innych, ktorym mogles sprawic przykrosc swoja autorytatywna
                  wypowiedzia.

                  > Jezeli jestes innego zdania to prosze bardzo-miski za tylna szybe,ping-
                  > pongi na antene....mozliwosci"tuningu" jest wiele.

                  Dlatego skonczylem tuning na dodatkowej centralce sterujacej ChipTronic'a i
                  alufelgach (byly niewiele drozsze niz stalowe producenta).

                  Pozdr
                  • Gość: Strus Re: Do Swinii IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.01, 21:14
                    Swinia przestan publicznie oznajmiac swoje upodobania, bo widzisz ze na forum
                    wszyscy Cie rozdeptali jak robaka. I nie bredź, ze kombi nie nadaje sie do
                    tuningu popatrz np. na AUDI RS4...
                    • Gość: Tadek Re: Do Swinii IP: 213.77.19.* 19.11.01, 21:21
                      Gość portalu: Strus napisał(a):

                      > Swinia przestan publicznie oznajmiac swoje upodobania, bo widzisz ze na forum
                      > wszyscy Cie rozdeptali jak robaka. I nie bredź, ze kombi nie nadaje sie do
                      > tuningu popatrz np. na AUDI RS4...


                      A może tak tuning Poloneza Kombi?
              • Gość: KR$ Oczywiscie ze mozesz... IP: *.ipt.aol.com 30.10.01, 01:06
                robic co Ci sie zywnie podoba ale... Nie mozesz sie potem dziwic, ze ludzie
                beda sie z Ciebie nabijac, stukac sie w czolo tzn. miec swoja opinie o Tobie -
                wolno im.
                • Gość: Jarek Oczywiscie ze moge... IP: 192.168.10.* 30.10.01, 07:42
                  Gość portalu: KR$ napisał(a):

                  > robic co Ci sie zywnie podoba ale... Nie mozesz sie potem dziwic, ze ludzie
                  > beda sie z Ciebie nabijac, stukac sie w czolo tzn. miec swoja opinie o Tobie -
                  > wolno im.

                  Wcale im tego nie bronie, a prowokacja nie jedno ma imie...
    • Gość: Kuczu Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: 195.216.121.* 18.10.01, 09:00
      Hehehe. Od kiedy pojawilo sie pojecie tuningu to zawsze wzbudza mnostwo emocji.
      Ile samochodow i wlascicieli, tyle punktow widzenia. Ja jednak zgadzam sie ze
      Swinia, ze jesli robic to z glowa. Jak widze fajna fure z pieknymi felgami,
      ktora stoi metr nad ziemia a w nadkola mozna wlozyc jeszcze po jednym kole, bo
      se gosc nawet o 1 cm nie obnizyl zawieszenia, to mnie trzesie. Widzialem raz
      omege diesla z koncowka wydechu z kwasowki o kalibrze dziala okretowego. Z tej
      armaty wydostawaly sie takie kleby dymu ze miejskie ikarusy sie chowaja. Ale
      szpan byl. Kazdy moze robic co chce, ale uwazam ze elementarne pojecie smaku
      jest niezbedne. Bardzo latwo jest zepsuc linie nawet najladniejszego auta. A
      przeciez nie o to chodzi. To, czy grzebiemy pod maska czy nie wcale nie znaczy
      ze samochod musi wygladac oryginalnie badz jak rodem z toru DTM. Niektorym
      wystarcza wyglad, innym przyspieszenia. Ale z glowa bo inaczej wychodzi z tego
      zayebiste disco polo. A osobiscie i tak wole tuning motocykli.
    • Gość: cinek a moze zajac sie tuningiem autek, a nie pierdolami... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.01, 13:01
      no i tak w kolo, kole -ga/zanka swinia stale powtarza to samo, kilkoro popiera,
      kilkoro oponuje czyli wszystko jest ok, tak jak na forum, ale szanowni kole-
      dzy/zanki ktorzy tak pieknie krytykujecie innych moze pochwalicie sie swoimi
      osiagnieciami w dziedzinie tuningu, bo przyznam ze wole wymiane zdan na tematy
      techniczne, a nie pie.... o niczym, ciekaw jestem co kole-ga/zanka swinia
      osiagnela w dziedzinie tuningu, wtedy wiedzialbym z jakiej klasy specjalista
      rozmawiam i moze przestalbym byc zlosliwy i niemerytoryczny.

      pozdrowka
      • Gość: Swinia Re: a moze zajac sie tuningiem autek, a nie pierdolami...Do Cinka IP: *.wiwi.uni-frankfurt.de 18.10.01, 13:34
        Od kilku lat niestety nie jezdze tuningowanym autem.Kiedys mialem VW
        Scirocco,139 KM,przedni spojler,zawieszenie zolte Koni,poszerzony rozstaw
        osi,siedzenia Sparco,sportowa kierownica,Domstrebe (sorry nie wiem jak to sie
        po polsku nazywa-rura aluminiowa laczaca
        kielichy),sportowy:filtr,swiece,kable,aluminiowe
        dywaniki,el.szyby,central,kompletny sportowy wydech.Czesc przerobek robilem
        sam,czesc byla juz kiedy auto kupilem.Po roku eksploatacji sprzedalem je "na
        bialych tablicach "do Polski.
        • Gość: cinek Re: a moze zajac sie tuningiem autek, a nie pierdolami...Do Cinka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 10:30
          to bardzo przyjemny samochodzik, pomimo ze dawno go nie produkuja jest dosyc
          czesto spotykany na polskich drogach, z opisu wynika, ze raczej silnik
          poizostawiles w spokoju, czyli jak to powiadaja nasi "american brothers" byl
          to "detailing" no sorki zawiecha i wydech to juz raczej tuning, no ale mniejsza
          o to ..., nastepna rzecz to fakt, ze siedzisz w reichu a tam tuning ma nieco
          dluzsze tradycje niz w polsce, tak wiec to tlumaczy roznice pogladow, nie zebym
          przepadal za przykreconymi na srubke koncowkami, ale to tez sie sprzedaje i w
          polsce cieszy sie duzym powodzeniem bo przeciez nie wszystkich stac chociazby
          na koncowy wydech sebringa za 2000 PLZ, u nas to calkiem przyzwoita pensja ...
          niestety.

          Pozdrowka
        • Gość: Tadek Re: a moze zajac sie tuningiem autek, a nie pierdolami...Do Cinka IP: 213.77.19.* 19.11.01, 21:26
          Gość portalu: Swinia napisał(a):

          > Od kilku lat niestety nie jezdze tuningowanym autem.Kiedys mialem VW
          > Scirocco,139 KM,przedni spojler,zawieszenie zolte Koni,poszerzony rozstaw
          > osi,siedzenia Sparco,sportowa kierownica,Domstrebe (sorry nie wiem jak to sie
          > po polsku nazywa-rura aluminiowa laczaca
          > kielichy),sportowy:filtr,swiece,kable,aluminiowe
          > dywaniki,el.szyby,central,kompletny sportowy wydech.Czesc przerobek robilem
          > sam,czesc byla juz kiedy auto kupilem.Po roku eksploatacji sprzedalem je "na
          > bialych tablicach "do Polski.


          Umieram z ciekawości: jak się poszerza rozstaw osi?????????
          • Gość: Swinia Re: a moze zajac sie tuningiem autek, Do Tadka IP: *.wiwi.uni-frankfurt.de 20.11.01, 15:28
            Chodzilo mi o tzw.dystanse. Jezeli zle sie wyrazilem mozesz mnie poprawic.
    • Gość: soja Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: *.inet.com.pl 20.10.01, 17:00
      Tuning, czyli strojenie ma na celu modyfikację samochodu. w ten sposób
      właściciel takiego auta chce sie wyrożnić z tłumu, podkreślić swoją
      indywidualność. Istnieją oczywiście tuningi piękniejsze, orginalne, i te
      gorsze. Różnicę widać gołym okiem (mowa oczywiście o tuningu optycznym). Ale
      właściciel "źle" stuningowango auta ma prawo do tego.To jego samochód i jego
      indywidualna koncepcja. I nie powinno go obchodzić, czy to się komuś podoba czy
      nie. Tuning-to wolność. Jakikolwiejk on by nie był. Soja -posiadacz
      stuningowanego vw polo.
      • Gość: RO Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: *.bbnplanet.com 26.10.01, 08:58
        moze masz i racje, ale gdybys widzial to co ja...
        kadett gsi (sam w sobie calkiem mily samochodzik), ale to co zrobil z nim
        wlasciciel to wola o pomste do nieba. na przednich blotnikach imitacje wlotu
        powietrza a'la bmw z3, z tylu zderzak obrobiony diaxem, zeby zmiescily sie dwie
        sterczace rury, na tylnej klapie dwa potezne spojlery, ktore zapewne niezle
        ograniczaja widocznosc do tylu, w srodku plastikowe imitacje aluminium na desce
        rozdzielczej a do tego wszytskiego seryjne kola z oblesnymi kolpakami. nie wiem
        jaki byl zamysl :) no coz o gustach podobno sie nie dyskutuje
    • Gość: auto_dzis_i_jutro Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: 62.233.147.* 26.10.01, 14:29
      Tuning uwalnia indywidualizm seryjnego samochodu.
      Oczywiscie, sposob pokazania owego indywidualizmu w
      wiekszosci zalezy od pomyslu wlasciciela. W Polsce
      decydujacym czynnikiem jest rowniez zasobnosc portfela
      polaczona z rozpietoscia oferty. Odrebnym tematem jest
      niepowtarzalnosc. Wiadomo, ze najbardziej popularne i
      jednoczesnie przystepne cenowo ospojlerowania beda
      kupowane przez najszersze grono fanow tuningu. W ten
      sposob o indywidualizmie trudno juz rozmawiac. Co mozna
      zrobic? Korzystajac z inwencji wlasnej kompilowac
      odpowiednie zestawy nie oferowane na rynku. Tutaj
      zaczyna sie problem. Zmyslem plastyczym i dobrym smakiem
      moga pochwalic sie jedynie nieliczni (ostatnio w
      warszawie mignal mi Lanos sedan z lotka na pokrywie
      bagaznika zapozyczona z Alfy 156 - bardzo wyrafinowany
      pomysl).
      Zazwyczaj domorosli stylisci czerpia pomysly z obecnych
      w Empikach pism tuningowych niemieckich, francuskich i
      angielskich. Surowcami sa spojlery przywozone w ramach
      tzw. rozbitkow z Zachodu (w Wielkopolsce sa wrecz
      miejsca gdzie milosnicy Brabusow, AC Schnitzerow i
      Lorinserow moga nabyc spojlery zdjete z uzywanych,
      przywiezionych do Polski samochodow). Inna metoda jest
      przerobienie spojlerow dostepnych na rynku. Rozcinanie,
      dodawanie, szlifowanie - o takie zmiany moga pokusic sie
      jedynie tzw. zlote raczki majace dobry zmysl plastyczny.
      Skad biora sie owe "cudaki" poobwieszane roznego rodzaju
      spojlerami, gadzetami i naklejkami?
      Po pierwsze, z braku szczegolowego rozeznania w ofercie
      rynkowej. Zrodlem sa pokatne sklepiki i gielda
      samochodowa. Jaki standard prezentuja takie zrodla - nie
      musze wyjasniac.
      Po drugie - specyficzna moda nalepkowa. Jesli nie stac
      cie na akcesoria danego tunera, kup sobie za grosze jego
      naklejke (czesto podrabiana). W efekcie popyt na napisy
      "tuning", "racing", "remus", "sebring" i inne jest
      ogromny. To one maja sugerowac niesamowite mozliwosci
      silnika, doskonala prace zawieszen itd. Ten sam
      mechanizm dziala przy umieszczaniu na tylnym pasie
      zawyzonych oznaczen pojemnosci silnikow i emblematow
      wersji sportowych (GTi, GSi, GT itd).
      Rowniez waznym problemem jest umiejetny dobor dodatkow.
      Jaki jest efekt koncowy - najczesciej mozna okreslic go
      mianem przesyt.
      Kazdy ma prawo do wlasnego wyrazania upodoban - zyjemy w
      demokratycznym panstwie. Warto jednak czasem zachowac
      zdrowy rozsadek. Polacy lubia pochwalic sie przed innymi
      rodakami, podkreslic swoja wyzszosc, odmiennosc.
      Niestety, niektore, poddane tuningowi auta prezentuja te
      cechy w bardzo krzywym zwierciadle.
      Pozdrawiam!
      Robert M.
      • auto_dzis_i_jutro Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning 29.10.01, 14:22
        Tuning uwalnia indywidualizm seryjnego samochodu.
        Oczywiscie, sposob pokazania owego indywidualizmu w
        wiekszosci zalezy od pomyslu wlasciciela. W Polsce
        decydujacym czynnikiem jest rowniez zasobnosc
        portfela
        polaczona z rozpietoscia oferty. Odrebnym tematem
        jest
        niepowtarzalnosc. Wiadomo, ze najbardziej popularne
        i
        jednoczesnie przystepne cenowo ospojlerowania beda
        kupowane przez najszersze grono fanow tuningu. W ten
        sposob o indywidualizmie trudno juz rozmawiac. Co
        mozna
        zrobic? Korzystajac z inwencji wlasnej kompilowac
        odpowiednie zestawy nie oferowane na rynku. Tutaj
        zaczyna sie problem. Zmyslem plastyczym i dobrym
        smakiem
        moga pochwalic sie jedynie nieliczni (ostatnio w
        warszawie mignal mi Lanos sedan z lotka na pokrywie
        bagaznika zapozyczona z Alfy 156 - bardzo
        wyrafinowany
        pomysl).
        Zazwyczaj domorosli stylisci czerpia pomysly z
        obecnych
        w Empikach pism tuningowych niemieckich, francuskich
        i
        angielskich. Surowcami sa spojlery przywozone w
        ramach
        tzw. rozbitkow z Zachodu (w Wielkopolsce sa wrecz
        miejsca gdzie milosnicy Brabusow, AC Schnitzerow i
        Lorinserow moga nabyc spojlery zdjete z uzywanych,
        przywiezionych do Polski samochodow). Inna metoda
        jest
        przerobienie spojlerow dostepnych na rynku.
        Rozcinanie,
        dodawanie, szlifowanie - o takie zmiany moga pokusic
        sie
        jedynie tzw. zlote raczki majace dobry zmysl
        plastyczny.
        Skad biora sie owe "cudaki" poobwieszane roznego
        rodzaju
        spojlerami, gadzetami i naklejkami?
        Po pierwsze, z braku szczegolowego rozeznania w
        ofercie
        rynkowej. Zrodlem sa pokatne sklepiki i gielda
        samochodowa. Jaki standard prezentuja takie zrodla -
        nie
        musze wyjasniac.
        Po drugie - specyficzna moda nalepkowa. Jesli nie
        stac
        cie na akcesoria danego tunera, kup sobie za grosze
        jego
        naklejke (czesto podrabiana). W efekcie popyt na
        napisy
        "tuning", "racing", "remus", "sebring" i inne jest
        ogromny. To one maja sugerowac niesamowite
        mozliwosci
        silnika, doskonala prace zawieszen itd. Ten sam
        mechanizm dziala przy umieszczaniu na tylnym pasie
        zawyzonych oznaczen pojemnosci silnikow i emblematow
        wersji sportowych (GTi, GSi, GT itd).
        Rowniez waznym problemem jest umiejetny dobor
        dodatkow.
        Jaki jest efekt koncowy - najczesciej mozna okreslic
        go
        mianem przesyt.
        Kazdy ma prawo do wlasnego wyrazania upodoban -
        zyjemy w
        demokratycznym panstwie. Warto jednak czasem
        zachowac
        zdrowy rozsadek. Polacy lubia pochwalic sie przed
        innymi
        rodakami, podkreslic swoja wyzszosc, odmiennosc.
        Niestety, niektore, poddane tuningowi auta
        prezentuja te
        cechy w bardzo krzywym zwierciadle.
        Pozdrawiam!
        Robert M.
        • druid_ Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning 08.01.02, 09:17
          Po co bylo tyle pisac?
          Nie wystarczylo po prostu napisac, ze w Polsce jest
          duzo drechow i juz?
    • Gość: Juzek Re: Jak najlatwiej zeszpecic samochod,czyli pseudo-tuning IP: 10.129.136.* / *.acn.pl 27.10.01, 22:04
      Zgadzam sie, ze tuning "zaczety" moze byc beznadziejny, ale to tez zalezy od
      tego, od czego sie zaczyna. Samochod z ogromna rura, ale jezdzacy na stalowych
      felgach (rozmiary fabryczne) i wysokim zawieszeniu, wyglada, no wiadomo jak.
      Ale jesli komus nie stac na pelny tuning (czy detailing), to niech zaczyna na
      przyklad od dobrze pasowanych felg i opon (rozmiar, kszalt musza pasowac do
      charakteru auta), niech troche potem obnizy zawieszenie (znowu, jesli nie
      starczy na komplet, to przynajmniej sprezyny, jesli sa takie, ktore pasuja do
      tego samochodu). Jesli dobrze sa dopasowane, to za kilkaset zlotych mozna
      poprawic wyglad i jazda (przynajmniej troche). Szczegolnie w niektorych
      samochodach, gdzie wydech jest schowany za zderzakiem (n.p. nowe Punto, Clio),
      to nie trzeba od razu duza rure zamontowac, niech to poczeka.

      Oczywiscie, to tylko moja opinia. Jesli ktos chce inny rodzaj tuningu (n.p.
      zaczac od duzej wystajacej rury wydechowej i ciemnych szyb), to jego wybor. Ale
      inni niech maja prawo wyglaszac swoje poglady na temat "gustu" takich ludzi...

      Pozdrowienia,
      Juzek
    • drapieznik Do Swini 03.01.02, 00:08
      Kup puszke lakieru i wypryskaj sobie napis z tylu samochodu: CH. MNIE DOGONISZ

      Efekt murowany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka