artur_29
06.03.06, 13:36
W styczniu mialem stłuczke,babka wyjezdzala z parkingu przy ulicy i wjechalem
w nią. Wina bezsprzecznie jej, wymuszenie, napisala oswiadczenie,policji nie
wzywalismy. Dzisiaj dzwonilem do
MTU na infolinie,powiedzieli mi, ze nie odpisala im na pismo a termin
oczekwiania sugeruje problem. Teraz tak: MTU jako jej ubezpieczyciel bedzie u
niej monitowal a potem sami zdecyduja czy wyplacać odszkodowanie czy nie np na
podstawie ogledzin jej samochodu(o ile nie zamalowala tego uszkodzenia) albo
na podst. analizy sytuacji. Nie mam z babka kontaktu telefonicznego, na
oswiadczeniu nie napisala.
Teraz pytanie: co w razie odmowy wypalcenia kasy? Moge sie gdzies
odwoływac,sadzic ? Nie mam pojecia jak to ugryzc