Dodaj do ulubionych

pety i śmieci za okno

IP: *.zachem.com.pl 19.12.02, 11:17
Poruszyłem już na forum temat braku chalapczy, poruszę też inny. Bardzo
częstym zjawiskiem na polskich drogach jest wywalanie śmieci podczas jazdy
przez okno. Nagminne jest wywalanie papierosów przez okno (czyżby w wozch nie
było popielniczek), ba! nawet czasami lecą "grubsze" rzeczy - jak np. kubki
po napojach z Mc Donalda. Ludzie, zmiłujcie się!!! potem nasze pobocza
wygladają tak jak wyglądają. Chyba nikt nie lubi dostać po karoserii swojego
samochodu niedopałkiem czy skórka od banana.
Obserwuj wątek
    • Gość: hip Re: pety i śmieci za okno IP: *.pgi.waw.pl 19.12.02, 11:40
      Gość portalu: pluszak napisał(a):

      > Poruszyłem już na forum temat braku chalapczy, poruszę też inny. Bardzo
      > częstym zjawiskiem na polskich drogach jest wywalanie śmieci podczas jazdy
      > przez okno. Nagminne jest wywalanie papierosów przez okno (czyżby w wozch nie
      > było popielniczek), ba! nawet czasami lecą "grubsze" rzeczy - jak np. kubki
      > po napojach z Mc Donalda. Ludzie, zmiłujcie się!!! potem nasze pobocza
      > wygladają tak jak wyglądają. Chyba nikt nie lubi dostać po karoserii swojego
      > samochodu niedopałkiem czy skórka od banana.

      hip: Masz rację. To kolejny przejaw prostactwa i pospolitego chamstwa (obok
      montowania ryczących gówien na wydechu, pisku opon, nie mówiąc już o całej
      gamie powszechnych zachowań typu wymuszenia pierwszeństwa, zajeżdżanie drogi
      etc.). Bo nie tylko liczba trupów w statystykach jest ważna lecz sama kultura
      na drodze. Od tego trzeba zacząć. Samo zwiększenie kultury jazdy i zrozumienie
      konieczności szacunku dla innych użytkowników dróg może znacznie obniżyć
      statystyki wypadkowości i kolizji na drogach.
      pozdr
      • Gość: pluszak Re: pety i śmieci za okno IP: *.zachem.com.pl 19.12.02, 12:49

        > hip: Masz rację. To kolejny przejaw prostactwa i pospolitego chamstwa (obok
        > montowania ryczących gówien na wydechu, pisku opon, nie mówiąc już o całej
        > gamie powszechnych zachowań typu wymuszenia pierwszeństwa, zajeżdżanie drogi
        > etc.). Bo nie tylko liczba trupów w statystykach jest ważna lecz sama kultura
        > na drodze. Od tego trzeba zacząć. Samo zwiększenie kultury jazdy i
        zrozumienie
        > konieczności szacunku dla innych użytkowników dróg może znacznie obniżyć
        > statystyki wypadkowości i kolizji na drogach.
        > pozdr

        W wakacje jechałem ze znajomym na A-4 (znajomy ma wóz z szyberdachem i nie pali
        petów) nagle podczas wyprzedzania TIRa przez szyberdach wleciał do środka
        palący się pet. Kumpel dostał nim w głowę i był w szoku. potem przez kika minut
        szukaliśmy tego szmelcu pod siedzeniem samochodu.
        Najgorsze że takiemu dupkowi nie da sie nic zrobić, bo chyba nie na tym to
        polega by wymusić zatrzymanie i spuścić klientowi wpier*** (choć moze tylko to
        odniosło by skutek), podobnie jest z ułańską fantazją kierowców, czy
        wyrzucaniem niedopałków na chodnik przez pasazerów PKP czy MZK przed wejsciem
        do środka komunikacji, palenie w windzie - tego nie da sie wyplenić i to mnie
        właśnie smuci
        • Gość: hip Re: pety i śmieci za okno IP: *.pgi.waw.pl 19.12.02, 13:12
          Gość portalu: pluszak napisał(a):

          > Najgorsze że takiemu dupkowi nie da sie nic zrobić, bo chyba nie na tym to
          > polega by wymusić zatrzymanie i spuścić klientowi wpier*** (choć moze tylko
          to
          > odniosło by skutek), podobnie jest z ułańską fantazją kierowców, czy
          > wyrzucaniem niedopałków na chodnik przez pasazerów PKP czy MZK przed wejsciem
          > do środka komunikacji, palenie w windzie - tego nie da sie wyplenić i to mnie
          > właśnie smuci

          hip: W wielu środowiskach istnieje pewien model stylu bycia. To eksponowanie
          bezczelności, nieliczenia się z normami społecznymi, cynizmu, arogancji i
          pozorowanej pewności siebie. Duża część społeczeństwa niestety nie ma nic od
          siebie więcej do zaoferowania. I w takiej atmosferze nierzadko wywchowywane
          jest młode pokolenie demoralizujące się dodatkowo ogłupiającymi grami
          komputerowymi i kontaktem z moralnie chorymi rówieśnikami socjalistycznych
          blokowisk. I to wszystko wyraźnie wyłazi na ulicach w ruchu drogowym bo coraz
          więcej ludzi stać na kupno samochodu (za legalne bądź ukradzione pieniądze).
          Tam zaczyna się rywalizacja na najniższym poziomie i odgrywanie rewii chamstwa.
          Dobrym znakiem jest to, że mimo wszystko coraz częściej obserwuje się też
          większą kulturę i życzliwość wśród kierowców. Wyjazdy za granicę też niektórych
          mogą czegoś dobrego nauczyć, chociaż duże rzesze potrafią stamtąd czerpać tylko
          to co negatywne. Bo nikt ich nie nauczył akceptacji i naśladowania pozytywnych
          wzorców.
          pozdr
          • Gość: pluszak Re: pety i śmieci za okno IP: *.zachem.com.pl 19.12.02, 13:35
            Ale tej kultury na drodze jakoś zbytnio nie widać, moze mam pecha ale
            przeważnie widzę objawy chamstwa na drodze, choć jest 1 pozytywny syndrom - gdy
            jestem w obcym mieście i pomylę pasy przeważnie nie ma problemu by jakiś
            tubylec mnie wpuścił.
            • Gość: hip Re: pety i śmieci za okno IP: *.pgi.waw.pl 19.12.02, 13:53
              Gość portalu: pluszak napisał(a):

              > Ale tej kultury na drodze jakoś zbytnio nie widać, moze mam pecha ale
              > przeważnie widzę objawy chamstwa na drodze, choć jest 1 pozytywny syndrom -
              gdy
              jestem w obcym mieście i pomylę pasy przeważnie nie ma problemu by jakiś
              > tubylec mnie wpuścił.

              hip: Generalnie istotnie widać kiepsko, ale jak się przyjrzeć bliżej
              indywidualnym kierowcom to nieraz można zauważyć, że niektórym świta możliwość
              reakcji innych niż schamiała agresja. Są tacy, którzy już traktują innych
              użytkowników drogi nie jak potencjalne zagrożenie i rywala.
              pozdr
          • Gość: marba Re: pety i śmieci za okno IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 13:45
            Mi ryczący tłumnik nie przeszkadza, może nawet sobie kiedys coś takiego założe,
            ale wyrzucanie śmieci, jakichkolwiek, za okno mnie wnerwia i nie ma tu podziału
            na młodych luzaków, czy starych cwaniaków. Śmieci lecą równo i z tunigowanego
            golfa, pełnego młodzieży i ze zwyczajnego samochodu kombi z przykładną rodziną
            we wnątrz. Najbardziej mnie drzaźni że jak takiemu mrugne światłamoi, z tego
            czy innego powodu, to według tego ciecia rzucającego śmieci z grzecznego kombi,
            to ja jestem chamem.
            Kiedyś jechaliśmy w delegacje moim samochodem, ja i jeszcze dwuch moich kumpli.
            Mieli szofera więc kupili se po piwku, a w związku z tym że nie pozwalm nikomu
            palic w samochodzie, zrobiliśmy postuj w lesie. Spalili, pety na w trawe,
            przydaptali, niech bedzie, ale puszki łup, łup w las. Zwruciłem im uwage że tak
            sie nie robi. Speszyli się bardzo i zabraliśmy te puszki ze sobą. Ale
            generalnie to bardzo pożądni, kulturalni goście, na stanowiskach, rozsądni,
            przykładni pracownicy i ojcowie rodzin. Bardzo ich zaskoczyłem swym
            zachowaniem, ale przyznali mi racje.

            To jest po prostu takie zwyczajne, normalne, oczywiste, no bo gdzie niby sie
            wyrzuca śmieć i zapomina o nim. Zauważcie latem na plaży, jak nie wielu ludzi
            zbiera śmieci do reklamówki. Jak sie zbieram ze swoim majdanem i nisę torbę ze
            śmieciami to wygladam jak kosmita.
            • Gość: hip Re: pety i śmieci za okno IP: *.pgi.waw.pl 19.12.02, 13:59
              Gość portalu: marba napisał(a):

              > Mi ryczący tłumnik nie przeszkadza, może nawet sobie kiedys coś takiego
              założe,

              hip: Powodowanie bezmyślnego hałasu na ulicach (pod oknami domów, w osiedlach,
              nocą, wszędzie)to takie samo chamstwo jak zaśmiecanie czy wrzaski pijanej
              swołoczy. I wynika dokładnie z tego samego: nie liczenia się z innymi i
              prostackiego egoizmu. Pisałem już o tym wielokrotnie.
              • Gość: marba Re: pety i śmieci za okno IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 14:19
                Gość portalu: hip napisał(a):

                > Gość portalu: marba napisał(a):
                >
                > > Mi ryczący tłumnik nie przeszkadza, może nawet sobie kiedys coś takiego
                > założe,
                >
                > hip: Powodowanie bezmyślnego hałasu na ulicach (pod oknami domów, w
                osiedlach,
                > nocą, wszędzie)to takie samo chamstwo jak zaśmiecanie czy wrzaski pijanej
                > swołoczy. I wynika dokładnie z tego samego: nie liczenia się z innymi i
                > prostackiego egoizmu. Pisałem już o tym wielokrotnie.

                Czy stuningowany układ wydechowy to jest problem? Dwuch moich sąsiadów ma takie
                i naprawde mi nie przeszkadzają, po prostu rasowo buczą. Problem jest chyba
                gdzie indziej, jak ktoś zacznie wariować pod samym oknem, to wyprowadzi z
                równowagi i ciebie i mnie, ale bez większego znaczenia będzie rodzaj tłumnika.
                Oczywiście mam na myśli tłumniki basowe, czy profesjonalne układy wydechowe,
                głośniejsze, ale dopuszczone jednak do ruchu. Chyba jednak zbyt mocno
                generalizujesz, albo tam gdzie mieszkasz pseudo-tuningowcy dali ci się we
                znaki, ale to nie jest problem rodzaju tłumnika.
                • Gość: hip Re: pety i śmieci za okno IP: *.pgi.waw.pl 19.12.02, 14:33
                  Gość portalu: marba napisał(a):

                  >
                  > Czy stuningowany układ wydechowy to jest problem? Dwuch moich sąsiadów ma
                  takie i naprawde mi nie przeszkadzają, po prostu rasowo buczą. Problem jest
                  chyba
                  > gdzie indziej, jak ktoś zacznie wariować pod samym oknem, to wyprowadzi z
                  > równowagi i ciebie i mnie, ale bez większego znaczenia będzie rodzaj
                  tłumnika.
                  > Oczywiście mam na myśli tłumniki basowe, czy profesjonalne układy wydechowe,
                  > głośniejsze, ale dopuszczone jednak do ruchu. Chyba jednak zbyt mocno
                  > generalizujesz, albo tam gdzie mieszkasz pseudo-tuningowcy dali ci się we
                  > znaki, ale to nie jest problem rodzaju tłumnika.

                  hip: Współczesne układy wydechowe i praca silnika są tak konstruowane aby
                  powodować możliwie minimalny hałas w ruchu ulicznym. Celowe wzmaganie jego
                  natężenia, czasem poprzez demontaż tłumika lub montowanie nieatestowanych
                  urządzeń to czyste chamstwo. Buczenie też może być nieznośne, szczególnie w
                  osiedlach z wielkiej płyty gdzie przeważają wysokie budynki, a akustyka
                  architektoniczna to czysta fikcja. Na wsi być możę ryk debila nie razi, bo nie
                  ma takiej akustyki i ilość tego typu pojazdów mała. W mieście jest już inaczej.
                  Do ograniczenia coraz większego natężenia hałasu w miastach zmierzają też różne
                  działania wprowadzane w życie przez cywilizowane społeczeństwa. Emisja hałasu
                  to zagrożenie dla zdrowia, wydajności ludzi itd. W Polsce jak zwykle tego
                  jeszcze się nie rozumie. Że nie rozumie prymitywny gnojek to ja się nie dziwię.
                  Dziwi mnie natomiast, że niekiedy nie rozumieją tego inteligentni ludzie i ci
                  stanowiący prawo. Oni powinni zadbać o to aby montaż tego typu gówna był
                  niemożliwy w samochodach dopuszczonych do ruchu na drogach publicznych.
                • Gość: pluszak Re: pety i śmieci za okno IP: *.zachem.com.pl 19.12.02, 14:34
                  może tuning profesjonalny nie jest problemem, ale chyba więcej jest domorosłych
                  tuningowców co by osiagnać odpowiedni poziom decybeli dziurawią tłumiki (w
                  mojej okolicy mieszka wielu takich- preferuja zwłaszcza spotkania po 22.00
                  między blokami - żal mi sa sąsidów którzy maja obok okna)Tak przy okazji między
                  blokami jest zakaz wjazdu
                • Gość: hip Re: rycząca chołota IP: *.pgi.waw.pl 19.12.02, 14:42
                  Do wiadomości:
                  Ministerstwo Infrastruktury
                  Ministerstwo Środowiska
                  Przemysłowy Instytut Motoryzacji
                  Instytut Transportu Samochodowego

                  Pragniemy zwrócić uwagę na plagę szaleńczego i zupełnie niekontrolowanego
                  przyrostu ilości pojazdów emitujących (celowo) nadmierny hałas. Są to pojazdy z
                  przeróbkami w układzie wydechowym, z zamontowanymi tłumikami, które nie tłumią
                  hałasu a emitują wzmocnione niskie tony. Konstrukcje naszych betonowych osiedli
                  są tak fatalne, że hałas emitowany przez takie pojazdy i odbijany potem od
                  ścian budynków jest nieznośny. Po ulicach krążą ryczące samochody, a brak
                  reakcji jakichkolwiek służb na to zjawisko staje się irytujący. Moda na celowe
                  powodowanie hałasu budzi odrazę ze względu na brak poszanowania drugiego
                  człowieka i jego prawa do podstawowych norm społecznych. W wielkich osiedlach
                  (i nie tylko) zjawisko to zaczyna więc stanowić znaczny problem.

                  Zatrważająca ilość hałaśliwych pojazdów jest tym bardziej zadziwiająca, że
                  stnieje artykuł w prawie o ruchu drogowym, który mówi: Art. 66. 1. Pojazd
                  uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby
                  korzystanie z niego: 2) nie zakłócało spokoju publicznego przez powodowanie
                  hałasu przekraczającego poziom określony w przepisach szczegółowych.

                  I nie jest to problem wyłącznie hałasu uciążliwego dla mieszkańców, ponieważ
                  wszelkie negatywne i gwałtowne zjawiska w ruchu drogowym mogą powodować np.
                  dekoncentrację kierowców i innych użytkowników dróg, prowadząc niekiedy w
                  konsekwencji go tragicznych skutków.

                  W tej sytuacji wskazane jest zainteresowanie problemem odpowiednich służb i
                  instytucji, w tym także różne aktywne gremia ekologów. Swój "kodeks honorowy"
                  (prawny?!) winny mieć także firmy zajmujące się tzw. tuningiem. Zadaniem prasy
                  motoryzacyjnej, która zajmuje się tematem uatrakcyjniania pojazdów może być
                  również propagacja kultury motoryzacyjnej z jednoczesnym napiętnowaniem
                  chamstwa.

                  Gremia te mogłyby spełnić tu szalenie pozytywną rolę i przedsięwziąć wiele
                  pozytywnych działań w tej kwestii.
                  z wyrazami szacunku

                  podpisy 76 osób






                  • Gość: pluszak Re: rycząca chołota IP: *.zachem.com.pl 19.12.02, 14:53
                    a co z hałasem wydawanym przez tzw. ścigacze i motocykle pokroju harley-
                    davidson - do najcichszych nie należą ale nie mają przeróbek
                    • Gość: hip Re: rycząca chołota IP: *.pgi.waw.pl 19.12.02, 15:04
                      Gość portalu: pluszak napisał(a):

                      > a co z hałasem wydawanym przez tzw. ścigacze i motocykle pokroju harley-
                      > davidson - do najcichszych nie należą ale nie mają przeróbek

                      hip: Według mnie to samo j.w. O tym albo zapomniano albo uznano, że nie
                      stanowią na razie takiego problemu bo jest ich znacznie mniej niż
                      tzw. "tuningowanych" pudeł z gównami na wydechu, brakiem tłumika lub dziurawym
                      tłumikiem.
                      • Gość: marba Re: rycząca chołota IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 15:41
                        Pewnie też bym się pod tym pismem podpisał, ale ty nie możesz stawiać w jednym
                        rzędzie braku tłumnika, czy tłumnika celowo podziurawionego, z profesjonlnie
                        stuningowanym układem wydechowym, czy nawet prostym, acz atestowanym tłumnikiem
                        basowym. Co do ścigaczy to są one naprawde głośne, ale wtedy gdy silniki w nich
                        pracują na najwyższych obrotach, a ośiedlowe uliczki napewno nie służą do
                        wykorzystywania pełnych mozliwości tych silników. Tak więc to nie jest problem
                        konstrukcji ścigacza, ale świadomości jego kierowcy. Co z tego że go zmusisz do
                        wyciszenia, jak i tak bedzie szalał po osiedlu. Chyba nie tędy droga. Nie obraź
                        się hip, ale czase wydaje mi się że jesteś owładniety manią naprawienia świata.
                        Ludzie lubia różne rzeczy, często przeciwstawne i muszą mimo to umieć żyć obok
                        siebie. Oczywiście co do pseudotuningu, z przewierconym tłumnikiem zgoda, ale
                        ja takich nie widuje często, o wiele częście ładnie zrobiny tłumniczek basowy,
                        nie cichy, ale i nie przesadnie głośny i to mi się nawet podoba. Są przepisy to
                        regulujące i w granicach tych przepisów mają się mieścić, to wszystko.
                        • Gość: hip Re: rycząca chołota IP: *.pgi.waw.pl 30.12.02, 09:54
                          Gość portalu: marba napisał(a):

                          > Pewnie też bym się pod tym pismem podpisał, ale ty nie możesz stawiać w
                          jednym
                          > rzędzie braku tłumnika, czy tłumnika celowo podziurawionego, z profesjonlnie
                          > stuningowanym układem wydechowym, czy nawet prostym, acz atestowanym
                          tłumnikiem basowym.

                          hip: Witam po świętach.
                          Różnice widzę, ale tu chodzi o coś innego. Nie o tłumiki tylko o celowe
                          powodowanie hałasu poprzez niefabryczny układ wydechowy.

                          Co do ścigaczy to są one naprawde głośne, ale wtedy gdy silniki w nich
                          pracują na najwyższych obrotach, a ośiedlowe uliczki napewno nie służą do
                          > wykorzystywania pełnych mozliwości tych silników. Tak więc to nie jest
                          problem
                          > konstrukcji ścigacza, ale świadomości jego kierowcy. Co z tego że go zmusisz
                          do wyciszenia, jak i tak bedzie szalał po osiedlu. Chyba nie tędy droga.

                          hip: Chama nie nauczę świadomości. On jej z gruntu nie ma. Mogę tylko
                          zneutralizować go poprzez działania prawne: nakazy, zakazy, kary. To są
                          normalne środki funkcjonujące we wszystkich społeczeństwach i odnoszące skutki
                          (na ogół).

                          Nie obraź się hip, ale czase wydaje mi się że jesteś owładniety manią
                          naprawienia świata.

                          hip: Nie jestem owładnięty żadną manią. Po prostu nie cierpię chamstwa,
                          bezczelności i natręctwa.

                          > Ludzie lubia różne rzeczy, często przeciwstawne i muszą mimo to umieć żyć
                          obok siebie.

                          hip: Są też tacy lubiący pluć po windach i rzucać demonstracyjnie śmieci gdzie
                          popadnie (o tym mowa w tym wątku). Co nie oznacza, że takie bydło należy
                          tolerować.

                          Oczywiście co do pseudotuningu, z przewierconym tłumnikiem zgoda, ale
                          > ja takich nie widuje często,

                          hip: Moje obserwacje są niestety inne.

                          o wiele częście ładnie zrobiny tłumniczek basowy,
                          > nie cichy, ale i nie przesadnie głośny i to mi się nawet podoba. Są przepisy
                          to regulujące i w granicach tych przepisów mają się mieścić, to wszystko.

                          hip: jak sama nazwa wskazuje tłumik służy do tłumienia hałasu, a nie jego
                          potęgowania. Montowanie tłumika celem powodowania hałasu na drogach publicznych
                          jest chamstwem a dla mnie dodatkowo zboczeniem. Ale to już moja prywatna opinia.
                          pozdr
    • Gość: młody kiedyś zareagowałem ale nic nie wskórałem :( IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 19.12.02, 13:18
      jadę sobie drogą od Płońska w kierunku Warszawy, nagle 200m przedemną
      ze srebrnej Vectry kombi wysypuje się spora ilość śmieci z Mc Donald's

      nie mam w zwyczaju robic porządku na drogach czy ulicach ale tym razem nie
      wytrzymałem, podjechałem (pęd powietrza zagłuszał wszystko więc mówic się nie
      dało) zatrąbiłem, zrozumieli, dwa grube świniaki w wieku 25-35 lat wymownie
      się na mnie spojrzały, zamarkowały spychanie i odjechali w siną dal
      pomyślałem że takich imbecyli nic nie nauczy...a efekt(mówię to z bólem serca)
      dałoby jedynie porządne nawalenie ich po mordach i kazanie pozbierać wywalone
      śmieci oraz parę godzin pracy na rzecz społeczeństwa

      pozdrawiam
      • skolmi Re: kiedyś zareagowałem ale nic nie wskórałem :( 19.12.02, 13:26
        no jest to oczywiście przykre, pety widać zwłaszcza nocą,
        na pewno nie zmieni się do za naszej kadencji, może za parę pokoleń,
      • Gość: hip Re: kiedyś zareagowałem ale nic nie wskórałem :( IP: *.pgi.waw.pl 19.12.02, 13:28
        Gość portalu: młody napisał(a):

        dwa grube świniaki w wieku 25-35 lat wymownie
        > się na mnie spojrzały, zamarkowały spychanie i odjechali w siną dal
        > pomyślałem że takich imbecyli nic nie nauczy...a efekt(mówię to z bólem serca)
        > dałoby jedynie porządne nawalenie ich po mordach i kazanie pozbierać wywalone
        > śmieci oraz parę godzin pracy na rzecz społeczeństwa

        hip: Rzeczywiście z tymi McDonaldami(Drivami) to coś jest nie tak bo ja w
        pobliżu domu (jest tam McD) obserwuję jak ściągają do nich zgraje takiej
        właśnie swołoczy i odjeżdżając demonstracyjnie wywalają śmieci na chodnik.
        Bydło w czystej postaci.
        pozdr
    • jaa1 Re: pety i śmieci za okno 19.12.02, 13:28
      Wydaje mi się, iż tego typu zachowanie "przenoszone" jest z naszych chodników,
      przystanków autobusowych, parków itd. Jeśli ktoś przechodząc obok kosza rzuca
      papier pod nogi, to nie wymagajcie od niego by jadąc męczył się otwieraniem
      popielniczki. Jeśli matka czy ojciec idąc z dzieckiem nie zwróci mu uwagi gdy
      rzuci papierek na chodnik to gdy ono dorośnie nie zmieni swoich przyzwyczajeń.
      Pozdrawiam
      • Gość: marba Re: pety i śmieci za okno IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 13:52
        Są jeszcze lepsi goście, jak pali to wszystkie pety grzecznie kipuje w
        popielniczce, a potem na parkingu całą zawartość popielniczki ładnie wysypie na
        ziemie. Pełna kultura :-))))
      • Gość: els Re: pety i śmieci za okno IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.12.02, 11:48
        i chyba tu jest pies pogrzebany, wychowanie od małego, jak sie dzieckanie
        nauczy to jak potem ma nie śmiecic jako dorosły ?
        Pozdrawiam, els
    • Gość: Marcin Re: pety i śmieci za okno IP: proxy:* / 10.1.22.* 19.12.02, 14:31
      Mówią , że przykład powinien iść z góry, od ludzi kulturalnych na
      stanowiskach najogólniej mówiąc obytych; nie tak dawno jechałem Puławską i
      jakież było moje zdziwienie jak zobaczyłem elegancką panią w rządowym autku z
      kierowcą a jakże , wyrzucajacą peta a po chwili papierek po gumie do żucia
      przez okno. Ależ mi się taraz słowa cisną....................
    • Gość: krisis Re: pety i śmieci za okno IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 20.12.02, 07:37
      Eeee jak ja lubie takie tematy - Sami widocznie jestescie bez skazy - wiec mam
      pytanie - nigdy nic nie wyrzuciliscie na chodnik idac nim??, nigdy nic nie
      wyrzuciliscie na pobocze odpoczywajac z rodzinka?? Sprzataliscie zawsze po
      Waszych dzieciach, ktore smiecily?? Nie zdarzylo WAM sie zrobic siusiu na
      poboczku lub co gorsza kupke bo akurat nie bylo stacji paliw ani zajazdu??
      Jakos nie moge w to uwierzyc. Moglbym tak wymieniac i wymieniac. Jednak uwazam,
      ze samo pisanie ma fakt czysto pouczajacy i niektorzy nastepnym razem napewno
      sie zastanowia, jednak WY takze smiecicie - chocbyscie zaklinali sie na
      wszystko - nie uwierze, ze nigdy nic nie wyrzuciliscie. Zycze WAM zdrowych
      przemyslen i rozsadnych swiat - tfu cos mi sie pokrecilo :) Pozdrawiam
      • Gość: pluszak Re: pety i śmieci za okno IP: *.zachem.com.pl 20.12.02, 13:24
        Gość portalu: krisis napisał(a):

        > Eeee jak ja lubie takie tematy - Sami widocznie jestescie bez skazy - wiec
        mam
        > pytanie - nigdy nic nie wyrzuciliscie na chodnik idac nim??, nigdy nic nie
        > wyrzuciliscie na pobocze odpoczywajac z rodzinka?? Sprzataliscie zawsze po
        > Waszych dzieciach, ktore smiecily?? Nie zdarzylo WAM sie zrobic siusiu na
        > poboczku lub co gorsza kupke bo akurat nie bylo stacji paliw ani zajazdu??
        > Jakos nie moge w to uwierzyc. Moglbym tak wymieniac i wymieniac. Jednak
        uwazam,
        >
        > ze samo pisanie ma fakt czysto pouczajacy i niektorzy nastepnym razem napewno
        > sie zastanowia, jednak WY takze smiecicie - chocbyscie zaklinali sie na
        > wszystko - nie uwierze, ze nigdy nic nie wyrzuciliscie. Zycze WAM zdrowych
        > przemyslen i rozsadnych swiat - tfu cos mi sie pokrecilo :) Pozdrawiam



        mowa była o wywalaniu śmieci a nie załtwianiu potrzeb fizjologicznych (a poza
        tym cięzko sobie wyobrazić jak by ktoś załatwiał je podczas jazdy ;) ).
        Jeszcze NIGDY (oczywiście nie dotyczy to czasów niemowlęctwa i bycia
        dzieciakiem):
        1/ nie wywaliłem śmiecia przez okno jadąc samochodem (nawet gumy do żucia o
        petach juz nie wspomnę - bo nie palę, nie paliłem i nie będę palił)
        2/śmieci po pobycie w Mc Drive zostawiałem albo w śmietniku na parkingu albo
        wyrzucałem je w domowym śmietniku
        3/nie wywalałem na chodnik nigdy petów wsiadajac do MZK i zużytych biletów
        wysiadając (teraz to już właściwie PKP, MZK i PKSem nei jeżdżę)
        4/jezeli papierem nie trafiłem do śmietnika to go podnosiłem i wrzucałem tam
        gdzie jego miejsce
        5/będąc w lesie nigdy nie zostawiłem po sobie śmieci (także biwakujac nad
        jeziorkiem zabierałem je ze sobą i zawsze lądowały do śmietnika)

        A teraz to co robiłem:
        zdarzyło mi sie kilka razy zatrzymac za potrzebą w lasku, niemniej zgodnie ze
        starym skautoskim zwyczajem zawsze ladowało to pod ziemią (mam w samochodzie
        małą saperkę)

        Myslę ze to Ci wystarczy. Temat drażni Ciebie i nie przypadł Ci do gustu bo
        moze wytknąłem Ci jakieś z Twoich przyzwyczajeń (czas je zmienić). To czy za 10-
        20 lat jadac samochodem dostanie się petem czy kubkiem po coca-coli z Mc
        Donalda po karoserii, zależy od nas, naszej kultury osobistej i tego jak
        wychowamy nasze dzieci. Czy będą naśladować nas czy jakiś tępaków co nie dość
        że mają syf w swoim wozie to jeszcze chcą zrobic coś takiego samego na szosie i
        poboczach. Poza tym jako współużytkownik drogi mam prawo zwrócić uwagę na
        przejawy chamstwa, które po części też maja wpływ na mnie i na bezpieczenstwo
        jazdy.
        • Gość: krisis Re: pety i śmieci za okno IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 23.12.02, 07:35
          hahaha - wiesz usmialem sie szczegolnie z tej saperki :))) - oczywiscie nigdy
          nic nie zrobiles zle - jak wiekszosc tu wypowiadajacych sie forumowiczow
          naciagasz prawde korzystajac z dobroci interentu - zludnej anonimowosci :).
          Pewnikiem saperke wozisz zima co i mi sie zdarza od czasu do czasu jesli w
          bagazniku mam miejsce i snieg sypie na calego. Ale az nie moge sobie wyobrazic
          ciebie kopiacego dol na parkingu lesnym, kiedy cisnie Cie za przeproszeniem
          g..o :). Gratuluje poczucia humoru - naprawde lepszego rozpoczecia dnia nie
          moglem miec :). Nie oceniam Ciebei i pomina twoje watki zwiazane z moim
          wychowaniem - widzisz NAM Polakom nie miesci sie w glowie, ze ktos moze
          ironicznie spojrzec na te Wasze wypowiedzi - jednoczesnie bedac w zgodzie z
          nimi. Trudno jest polemizowac z tak radykalnymi opiniami ludzi anonimowych,
          poniewaz musze stosowac metode prawna - udowodnic wine wiec w tym przypadku
          odpuszcze sobie bo nie mam takiej mozliwosci - a byloby bezsensem sledzic Cie
          aby pokazac Ci ze mimowolnie popelniasz bledy, o ktorych tu piszesz :)
          Pozdrawiam i bawcie sie dobrze :)
          • Gość: vonNogaj Re: pety i śmieci za okno IP: PLWAWSRV* / 195.94.201.* 23.12.02, 11:42
            1. Krisis - wyobraź sobie, że jednak są ludzie dla których nie śmiecenie nie
            stanowi wyzwania ponad siły, tylko jest po prostu naturalne. Ale chyba to Ci
            się nie mieści w głowie... A nawet zakładając, że twórca wątku też śmieci, czy
            uważasz, że napiętnowanie tego typu zachowań i nazwanie śmiecenia chamstwem to
            błąd?
            2. Pluszak - pozdawiam skautowo;-), aczkolwiek muszę z przykrością zauważyć, że
            jesteśmy jak dinozaury (jakby ciut nieprzystosowani do rzeczywistości)
            3. Wszyscy - czy to taki &$@#@&^%^ problem wyrzucić śmieci do śmietnika?
            • Gość: pluszak Re: pety i śmieci za okno IP: *.zachem.com.pl 06.01.03, 14:28

              > 2. Pluszak - pozdawiam skautowo;-),

              a jakze skautowo - zostało mi to z dawnych czasów. teraz już jak za czasów
              podstawówki nie biegam po lesie i nie obozuję w nim co najmniej miesiac w roku,
              no ale to właśnie nauczyło mnie szanować otoczenie.
          • Gość: pluszak Re: pety i śmieci za okno IP: *.zachem.com.pl 06.01.03, 14:42
            Gość portalu: krisis napisał(a):

            > hahaha - wiesz usmialem sie szczegolnie z tej saperki :))) - oczywiscie nigdy
            > nic nie zrobiles zle - jak wiekszosc tu wypowiadajacych sie forumowiczow
            > naciagasz prawde korzystajac z dobroci interentu - zludnej anonimowosci :).
            > Pewnikiem saperke wozisz zima co i mi sie zdarza od czasu do czasu jesli w
            > bagazniku mam miejsce i snieg sypie na calego. Ale az nie moge sobie
            wyobrazic
            > ciebie kopiacego dol na parkingu lesnym, kiedy cisnie Cie za przeproszeniem
            > g..o :). Gratuluje poczucia humoru - naprawde lepszego rozpoczecia dnia nie
            > moglem miec :). Nie oceniam Ciebei i pomina twoje watki zwiazane z moim
            > wychowaniem - widzisz NAM Polakom nie miesci sie w glowie, ze ktos moze
            > ironicznie spojrzec na te Wasze wypowiedzi - jednoczesnie bedac w zgodzie z
            > nimi. Trudno jest polemizowac z tak radykalnymi opiniami ludzi anonimowych,
            > poniewaz musze stosowac metode prawna - udowodnic wine wiec w tym przypadku
            > odpuszcze sobie bo nie mam takiej mozliwosci - a byloby bezsensem sledzic Cie
            > aby pokazac Ci ze mimowolnie popelniasz bledy, o ktorych tu piszesz :)
            > Pozdrawiam i bawcie sie dobrze :)


            Ja tu piszę o poważnych sprawach a Ty tu wyskakujesz o sraniu...
            Człowiek jest stworzeniem inteligentnym i dlatego powinien nie wywalać śmieci
            przez okno a jak czuje że niedługo zbliża się „ten moment” to stanie na
            najbliższej stacji czy jak nie ma grosza to w Mc Donaldzie (na szczęście kible
            są tam bezpłatne) i nie musi potem wozić ze sobą saperki ;) no chyba, że
            przyjemność sprawia mu wstrzymywanie albo sranko w lasku. Schodzisz tu na
            poboczne tematy. To co zrobisz w lesie rozkłada się przez 2-3 miesiące a taki
            kubek po kawie z Mc Donalda wykonany ze spienionego polistyrenu latami.
            A co do animowości w internecie – to można by to włożyć między bajki


    • Gość: Hiszpan Re: pety i śmieci za okno IP: 213.25.43.* 23.12.02, 15:25
      ... a takiemu brudasowi kulkę w łeb coby sie świat z nim wiecej nie męczył...

      PZDR dla normalnych czystych ludzi!
    • wujek15 Re: pety i śmieci za okno 23.12.02, 15:37
      niestety na naszych drogach brak kultury
      bardzo często śmieci za okno wywalają nie tylko troglodyci ale też kolesie w
      garniakach i krawatkach (chyba w myśl zasady a co mnie to obchodzi)
      kolejna rzecz która podnosi mi poziom adrenaliny to wyrzucanie petów z balkonów
      kolejny przykład specyficznie pojmowanej kultury
      ciekawe czy taki gość gdyby miał własny dom też tak wywalałby śmieci na SWÓJ
      trawnik
      • Gość: Robert Pieniadz rzadzi swiatem IP: *.astercity.net 31.12.02, 12:16
        wujek15 napisał:

        > niestety na naszych drogach brak kultury
        > bardzo często śmieci za okno wywalają nie tylko troglodyci ale też kolesie w
        > garniakach i krawatkach (chyba w myśl zasady a co mnie to obchodzi)

        Tak. egoizm w naszym swiecie jest niesamowicie posuniety. Z pewnoscia bierze
        sie to z faktu iz my za nic nie odpowiadamy:
        - nie odpowiadamy za zniszczone chodniki
        - nie odpowiadamy za zanieczyszczanie drog
        - nie odpowiadamy za rozjezdzone chodniki

        Gdyby taki gosc, ktory doprowadzi do najmniejszego zniszczenia ponosilby koszty
        naprawy wtedy jego swiadomosc by sie znacznie zmienila i moze poczulby sie
        wspolodpowiedzialny. Moim zdaniem to jest najlepsza metoda gdyz PIENIADZ RZADZI
        SWIATEM wiec znaczny wydatek finansowy bylby najbardziej uswiadamiajacy
        • Gość: hip Re: Pieniadz rzadzi swiatem IP: *.pgi.waw.pl 31.12.02, 12:57
          Gość portalu: Robert napisał(a):

          > - nie odpowiadamy za zniszczone chodniki
          > - nie odpowiadamy za zanieczyszczanie drog
          > - nie odpowiadamy za rozjezdzone chodniki
          >
          > Gdyby taki gosc, ktory doprowadzi do najmniejszego zniszczenia ponosilby
          koszty naprawy wtedy jego swiadomosc by sie znacznie zmienila i moze poczulby
          sie wspolodpowiedzialny. Moim zdaniem to jest najlepsza metoda gdyz PIENIADZ
          RZADZI SWIATEM wiec znaczny wydatek finansowy bylby najbardziej uswiadamiajacy

          hip: Istotnie poprzez uszczuplanie portfeli najłatwiej pobudzić zdegenerowane
          mózgi znacznej części społeczeństwa do wykrzesania z nich szczątków rozumu. To
          jest droga prosta, skuteczna i przynosząca efekty. Kto nie chce przestrzegać
          norm i prawa powinien za ten "luksus" słono płacić!!!
        • Gość: młody Re: Pieniadz rzadzi swiatem IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 31.12.02, 17:56
          Gość portalu: Robert napisał(a):

          > Gdyby taki gosc, ktory doprowadzi do najmniejszego zniszczenia ponosilby
          koszty
          > naprawy wtedy jego swiadomosc by sie znacznie zmienila i moze poczulby sie
          > wspolodpowiedzialny. Moim zdaniem to jest najlepsza metoda gdyz PIENIADZ
          RZADZI

          masz rację, tylko czemu nikt się za to nie zabierze, oto jest pytanie
          gdyby wprowadzić ostre kary egzekwowane w trybie natychmiastowym za wyrzucanie
          śmieci na jezdnię, na parkingach przydrożnych to szybko nauczylibyśmy się
          kultury

          możecie mnie uznać za troglodytę ale kary wyjątkowo niehumanitarne i
          bezwzględne wprowadziłbym w życie by zasiać strach wśród ludzi...za kradzież
          obcięcie ucha, recydywiście obcięcie łapy, chłosta, pręgierz, dyby przed sklepem
          to wszystko jest nie tylko okrutne ale też wstydliwe...a nie lubimy być
          wystawiani na pośmiewisko oj nie lubimy, wyobraźmy sobie prezesa który
          doprowadził do upadku zakład wcześniej przynoszący znaczne zyski w zamian
          za kosmiczną sumę pieniędzy pomykającego po mięscie w pasiaku i wielkim
          napisem "złodziej", ten człowiek straciłby zaufanie i jaką kolwiek wiarygodność
          do końca życia nie zaistniałby już w życiu publicznym

          w całym tym zamieszniu poległoby wielu niewinnych ale zaręczam że po paru
          latach mielibyśmy spokój i jeśli nie dobrowolny to przymuszony szacunek dla
          prawa i współobywateli

          pozdrawiam
          • Gość: hip Re: Pieniadz rzadzi swiatem IP: *.pgi.waw.pl 02.01.03, 08:39
            Gość portalu: młody napisał(a):

            > masz rację, tylko czemu nikt się za to nie zabierze, oto jest pytanie
            > gdyby wprowadzić ostre kary egzekwowane w trybie natychmiastowym za
            wyrzucanie śmieci na jezdnię, na parkingach przydrożnych to szybko
            nauczylibyśmy się kultury

            hip: Problem w tym, że ci co mają tę kulturę egzekwować bardzo często raczej
            identyfikują się z tymi co śmieci wywalają za siebie nie patrząc gdzie.
            >
            > możecie mnie uznać za troglodytę ale kary wyjątkowo niehumanitarne i
            > bezwzględne wprowadziłbym w życie by zasiać strach wśród ludzi...za kradzież
            > obcięcie ucha, recydywiście obcięcie łapy, chłosta, pręgierz, dyby przed
            sklepem

            hip: To ciekawe pomysły ale trochę humorystyczne. Podobają mi się szczególnie
            te dyby przed sklepem. Z jednej strony istnieje potrzeba wśród zdrowej części
            społeczeństwa do tego aby wreszcie mieć komfort odczucia praworządności, z
            drugiej zaś kary żywcem ze średniowiecza nie wchodzą w naszej kulturze w grę.
            Wystarczą dotkliwe i bezwzględne kary pieniężne,w cięższych przestępstwach -
            więzienie, a w przypadku jednoznacznie udowodnionych drastycznych zbrodni ze
            szczególnym okrucieństwem - niestety kara śmierci.

            pozdrawiam
    • Gość: kierwoca a może...PRZYKŁADY!!!!! IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 02.01.03, 08:47
      a może piętnować ich chociaż na forum podając marki i nr.rejestracyjne?
      Jako przykład dziś na Wirażowej w Warszawie czerwony MAtiz WW3073L piękna rudowłosa panna wywala kiepy
      za okno w czasie jazdy!
      • Gość: vonNogaj PRZYKŁADY????? IP: PLWAWSRV* / 195.94.201.* 02.01.03, 09:36
        A co niby miałyby dać te przykłady?
        Większość poprzednich propozycji (typu mandaty, prace społeczne itd) mogła
        spowodować wzrost świadomości wśród tryglodytów i byc może część z nich
        przestałaby śmiecić.
        Jakie są szanse, że ci co śmiecą, akurat zostaną unieszczeni na forum, akurat
        tu wejdą i przeczytają? A nawet jeśli przeczytają to czy naprawdę uważasz, że
        się tym przejmą?
        Jeśli chcesz sobie poprawić humor tym że coś zrobiłeś żeby było czyściej to OK.
        Napiętnowałeś jedną złą...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka