Dodaj do ulubionych

ABS w zimie

IP: proxy / 62.29.253.* 08.01.03, 17:13
Spotkałem się z opinią, że w warunkach zimowych (jezdnia zaśnieżona, pokryta
breją, zalodzona) przy aucie z ABS, przy wpadnięciu w poślizg nie należy
deptać hamulca, ale raczej wysprzęglać.

W warunkach miejskich – przy dużym ruchu i tłoku, kiedy trzeba nieraz
zatrzymać się na przestrzeni kilku metrów – ta rada wydaje mi się bez sensu.
Poza miastem – typu pusta droga, można hamować przez kilkaset metrów – być
może, ale też nie jestem pewny.

Opinie, uwagi? Przepraszam jeśli temat już chodził i przegapiłem.
Obserwuj wątek
    • vwdoka Re: ABS w zimie 08.01.03, 17:20
      Moim zdaniem bez sensu, ABS umożliwia najbardziej efektywne hamowanie w danych
      warunkach (poza jazdą na czystym lodzie i zbliżonymi warunkami) niezależnie od
      tego czy napęd jest przenoszony czy nie...
      Pozdrawiam,
      vwdoka
      • Gość: Leon Re: ABS w zimie IP: *.swic.dialup.inetia.pl 09.01.03, 03:14
        ABS fajny jest, ale malo kto sobie zdaje sprawe, ze wydluza droge hamowania.
        Tak, tak. Pomago jedynie w hamowaniu w zakretach i gdy jest duza roznica
        przyczepnosci miedzy kolami. Stoje o zaklad, ze szybciej wyhamuje sam. bez
        ABSu, niz z nim. Warunek: dowolna nawierzchnia, ta sama przyczepnosc na
        wszystkie kola,prosta droga, sprawny ukl. hamulcowy. Czym bardziej slisko,
        tym bedzie mi latwiej. :) Niewierzycie?
        • Gość: Gal Re: ABS w zimie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.01.03, 10:05
          Gość portalu: Leon napisał(a):

          > ABS fajny jest, ale malo kto sobie zdaje sprawe, ze wydluza droge hamowania.
          > Tak, tak. Pomago jedynie w hamowaniu w zakretach i gdy jest duza roznica
          > przyczepnosci miedzy kolami. Stoje o zaklad, ze szybciej wyhamuje sam. bez
          > ABSu, niz z nim. Warunek: dowolna nawierzchnia, ta sama przyczepnosc na
          > wszystkie kola,prosta droga, sprawny ukl. hamulcowy. Czym bardziej slisko,
          > tym bedzie mi latwiej. :) Niewierzycie?

          Leon Zawodowiec na pewno wyhamuje lepiej niż ABS - przecież umie hamować
          każdym kołem oddzielnie a jego czas reakcji może takiego byle chipa wpędzić w
          kompleksy, ale autorowi wątku radzę - depcz ile wlezie i ciesz się, że masz
          ABS.

          ABS moim zdaniem wydłuża drogę hamowania (ale chroni jednocześnie przed
          poślizgiem - a to jest główna rola ABSu), w trzech wypadkach:
          -"tarka" na jezdni (szczególnie na zjazdach z góry i przy kiepskich amorkach)
          - kopny śnieg
          - głęboki piasek
          W pozostałych sytuacjach droga hamowania z ABSem jest krótsza niż bez, dla
          większości kierowców - chyba, że jest się Leonem Zawodowcem.
          Pzdr.
          Gal
          • Gość: Staruch Re: ABS w zimie IP: *.if.uj.edu.pl 09.01.03, 10:33
            Znam sie tylko odrobine na ABSie, ale licze na fachowcow (kiedys kilku sie tu
            ujawnilo w podobnym watku). Moim zdaniem, to co pisze Leon, to bzdura.
            Jakies problemy z ABSem moga sie ujawnic, gdy jedna strona jedzie po lodzie, a
            druga po asfalcie. Chyba wtedy sila hamowania kol jest taka, jak tych na
            lodzie, no i droga hamowania sie wowczas bardzo wydluzy. Z dugiej strony
            unikniemy wtedy niezlego poslizgu. Poza tym, gdy warunki sliskosci na obu
            stronach sa takie same zawsze skuteczniejszy jest ABS, niz najlepsza noga...(i
            krotsza jest droga hamowania).pzdr.
            • vwdoka Re: ABS w zimie 09.01.03, 11:33
              Dokładnie tak, ponieważ ABS zapewnia maksymalną EFEKTYWNĄ siłę hamowania. Są
              sytuacje gdzie droga hamowania się wydłuży, ale w takich sytuacjach z geruły
              bez ABSu będą bobsleje a nie jazda kierowana.....

              Pozdrawiam,
              vwdoka
            • Gość: Niknejm Re: ABS w zimie IP: *.waw.cdp.pl / 143.26.82.* 09.01.03, 13:14
              Gość portalu: Staruch napisał(a):

              > Jakies problemy z ABSem moga sie ujawnic, gdy jedna strona jedzie po lodzie,
              > a druga po asfalcie. Chyba wtedy sila hamowania kol jest taka, jak tych na
              > lodzie, no i droga hamowania sie wowczas bardzo wydluzy.

              Właśnie dlatego już od kilku lat większość ABSów dostępnych w autach jest
              sprzężona z systemem EBD, który w takich przypadkach daje na stronę bardziej
              przyczepną większą siłę hamowania, ale pilnuje, by auto nie zrobiło piruetu.

              Pzdr
              Niknejm
            • Gość: Niknejm Re: ABS w zimie IP: *.waw.cdp.pl / 143.26.82.* 09.01.03, 13:22
              Gość portalu: Staruch napisał(a):

              > Poza tym, gdy warunki sliskosci na obu
              > stronach sa takie same zawsze skuteczniejszy jest ABS, niz najlepsza noga
              > ...(i krotsza jest droga hamowania).

              Nie zawsze. Na nawierzchniach luźnych (nie ubity śnieg, żwir) ABS wydłuża drogę
              hamowania, bo zablokowanie kół powoduje powstanie 'spiętrzenia' żwiru czy
              śniegu przed kołem, co dodatkowo hamuje - a ABS do tego nie dopuszcza. Ale, ABS
              pozwala zachować kierowalność w trakcie hamowania (można więc ominąć
              przeszkodę), podczas gdy auto bez ABSu, z zablokowanymi w pełnym hamowaniu
              kołami, na nawierzchni luźnej, będzie sunąć na wprost.

              Pzdr
              Niknejm
              • vwdoka Re: ABS w zimie 09.01.03, 15:39
                Gość portalu: Niknejm napisał(a):

                > Gość portalu: Staruch napisał(a):
                >
                > > Poza tym, gdy warunki sliskosci na obu
                > > stronach sa takie same zawsze skuteczniejszy jest ABS, niz najlepsza noga
                > > ...(i krotsza jest droga hamowania).
                >
                > Nie zawsze. Na nawierzchniach luźnych (nie ubity śnieg, żwir) ABS wydłuża
                drogę
                >
                > hamowania, bo zablokowanie kół powoduje powstanie 'spiętrzenia' żwiru czy
                > śniegu przed kołem, co dodatkowo hamuje - a ABS do tego nie dopuszcza. Ale,
                ABS
                >
                > pozwala zachować kierowalność w trakcie hamowania (można więc ominąć
                > przeszkodę), podczas gdy auto bez ABSu, z zablokowanymi w pełnym hamowaniu
                > kołami, na nawierzchni luźnej, będzie sunąć na wprost.
                >
                Witam,
                I to ja nazywam bobslejem...

                > Pzdr
                > Niknejm
              • Gość: Friko Re: ABS w zimie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 11.01.03, 11:58
                Witam! ABS - hamulcowy układ przeciwpoślizgowy. Steruje ciśnieniem płynu
                hamulcowego, działającego na tłoczki hamulcowe, aby koła nie uległy
                zablokowaniu nawet w przypadku gwałtownego użycia hamulców. ABS został
                zaprojektowany tak, że utrzymuje poślizg w najkorzystniejszym zakresie
                skuteczności hamowania (współczynnik poślizgu utrzymywany jest w zakresie od 10
                do 30%). Na nawierzchniach wyboistych, żwirowych lub pokrytych śniegiem,
                działanie ABS może spowodować wydłużenie drogi zatrzymania pojazdu w stosunku
                do drogi zatrzymania pojazdu nie wyposażonego w ten układ.

            • Gość: marp Re: ABS w zimie IP: *.35.11.vie.surfer.at 11.01.03, 11:29
              Gość portalu: Staruch napisał(a):

              > Znam sie tylko odrobine na ABSie, ale licze na fachowcow (kiedys kilku sie
              tu
              > ujawnilo w podobnym watku). Moim zdaniem, to co pisze Leon, to bzdura.
              > Jakies problemy z ABSem moga sie ujawnic, gdy jedna strona jedzie po lodzie,
              a
              > druga po asfalcie. Chyba wtedy sila hamowania kol jest taka, jak tych na
              > lodzie, no i droga hamowania sie wowczas bardzo wydluzy. Z dugiej strony
              > unikniemy wtedy niezlego poslizgu. Poza tym, gdy warunki sliskosci na obu
              > stronach sa takie same zawsze skuteczniejszy jest ABS, niz najlepsza noga...
              (i
              > krotsza jest droga hamowania).pzdr.



              powiedz prosze, jezdzisz moze z ABS-em? Po tym co piszezsz sadze ze nie a
              zatem proponuje, wyprobuj sam a potem dolacz do tego opinie z testow (sa
              zestawienia na ten temat w czasopismach) a potem zabieraj glos. Nie jestes
              niestety jedyny ktory mowi na forum zeby mowic nie znajac tematu. Taki
              ertotoman-gawedziarz.
            • devote Re: ABS w zimie 12.01.03, 04:28
              Gość portalu: Staruch napisał(a):

              > > Jakies problemy z ABSem moga sie ujawnic, gdy jedna strona jedzie po
              lodzie, a
              > druga po asfalcie.


              abs dziala na poszczegolne kolo osobno poniewaz masz przy kazdym kole osobny
              czujnik.przyhamowywane jest jedno kolo tylko jak trzeba.
              • Gość: alf Re: ABS w zimie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 22:46
                raczej nie stać cię na taki samochodzik. Tak jest ale tylko w nowych i drogich
                samochodach. W przeciętnym samochodzie są cztery czujniki, ale jeden układ
                kontroli/regulacji ciśnienia więc kołą chamują z taką samą siłą. A jeżeli z
                tyłu są bębny to prawdopodobnie nie bedzie w nich zainstalowany czujnik ABS. I
                tak wolę żeby jechał za mną dobry kierowca w samochodzie bez ABS niż gamoń w
                najlepszej furze. Parę miesięcy temu idiota w nowej lagunie rozwalił mi tył w
                deszczyku, a jego tłumaczenia mało nie spowodowały dalszego rozwoju strat, tym
                razem na zdrowiu.
                • devote Re: ABS w zimie 13.01.03, 23:06
                  Gość portalu: alf napisał(a):

                  > raczej nie stać cię na taki samochodzik. Tak jest ale tylko w nowych i
                  drogich
                  > samochodach. W przeciętnym samochodzie są cztery czujniki, ale jeden układ
                  > kontroli/regulacji ciśnienia więc kołą chamują z taką samą siłą


                  kola zawsze hamuja z taka sama MAKSYMALNA sila aby zatrzymac auto jak
                  najszybciej.ABS hamuje z maksymalna sila wtedy gdy ABS wyczuje ze kola sie
                  zaczynaja blokowac.


                  kolo zaczyna sie blokowac i ABS maksymalnie hamuje/pompuje hamulcami.ABS
                  pompuje inaczej (z inna czestotliwoscia) dla kazdego kola jezeli kazde kolo
                  jedzie po innej nawierzchni.nie potrzeba roznych sil .wystarczy inna
                  czestotliwosc "pompowania"

        • Gość: awers Re: ABS w zimie IP: *.adm.us.edu.pl 10.01.03, 13:04
          ale z cibie debil
        • devote Re: ABS w zimie 12.01.03, 04:24
          Gość portalu: Leon napisał(a):

          > ABS fajny jest, ale malo kto sobie zdaje sprawe, ze wydluza droge hamowania.

          >Stoje o zaklad, ze szybciej wyhamuje sam. bez
          > ABSu, niz z nim.



          no widze ze jakies nowe teorie
          czyli firmy samochodowe przez tyle lat na darmo prowadzily badania i na darmo
          montuja ABS w samochodzie po to tylko aby pogorszyc hamulce
          heheheheh

      • skolmi Re: ABS w zimie 11.01.03, 07:38
        Mnie ABS tej zimy uratował już dwa razy,
        postępuję zgodnie z instrukcją obsługi, czyli ostre, bądź stopniowe wciskanie
        hamulca (w zależności od sytuacji),
        dać "mu" działać - po to jest!!!
    • Gość: Piotr Re: ABS w zimie IP: *.eurx.dupont.com 09.01.03, 12:00
      Gość portalu: ABS w zimie napisał(a):

      > Spotkałem się z opinią, że w warunkach zimowych (jezdnia zaśnieżona, pokryta
      > breją, zalodzona) przy aucie z ABS, przy wpadnięciu w poślizg nie należy
      > deptać hamulca, ale raczej wysprzęglać.

      Jezeli auto sunie do przodu jak po szynach, to trzeba deptac hamulec "do ziemi"
      (mozna jeszcze szukac jakiegos miejsca z lepsza przyczepnoscia, kawalka
      asfaltu, pobocza itp.).

      Jezeli wpadasz w poslizg boczny, wtedy obowiazkowo puszczasz hamulec i kontrami
      probujesz wyprowadzic samochod na prosta (mozna lekko pomagac gazem).

      Wysprzeglasz (na moment) tylko wtedy gdy samochod kreci mlynka i akurat
      przechodzi przez pozycje "tylem do przodu". Wtedy wciskasz sprzeglo, skrecasz
      kierownice na maksa w przeciwna strone do ostatnio zalozonej kontry, puszczasz
      sprzeglo, auto w tym czasie jedzie juz bokiem, a ty dalej kontrujesz aby wyjsc
      z poslizgu.

      pzdr
    • Gość: Darek Re: ABS w zimie IP: proxy / 217.96.45.* 09.01.03, 16:09
      Nie należy przeceniać ABS-u.Na lodowatej nawieszchni droga hamowania się
      wydłuża ponieważ ABS odbija hamulec przy najdelikatmiejszym poślizgu i zanim
      odpuści hamulec mija dość spory odcinek drogi a hamując bez ABS-u pulsacyjnie
      mamy większy wpływ na długość drogi hamowania.Dotyczy to tylko oblodzonej drogi.
      Nie należy ślepo ufać systemom wspomagania jak ABS , ESP itd.
      • vwdoka Re: ABS w zimie 09.01.03, 16:20
        Gość portalu: Darek napisał(a):

        > Nie należy przeceniać ABS-u.Na lodowatej nawieszchni droga hamowania się
        > wydłuża ponieważ ABS odbija hamulec przy najdelikatmiejszym poślizgu i zanim
        > odpuści hamulec mija dość spory odcinek drogi a hamując bez ABS-u pulsacyjnie
        > mamy większy wpływ na długość drogi hamowania.Dotyczy to tylko oblodzonej
        drogi
        > .
        > Nie należy ślepo ufać systemom wspomagania jak ABS , ESP itd.

        Troszęczkę przesadziłeś z tym hamowaniem pulsacyjnym to jest dokładnie to jak
        działa ABS tylko wolniej. W przypadku lodu mamy inne zjawisko, hamulce z ABS
        praktycznie nie hamują koła, bez ABS dochodzi do zablokowania kół i wtedy
        ujawnia się inna siła hamująca - tarcie cierne. I ono wyhamowuje samochód
        skuteczniej niż układ z ABS.

        Pozdrawiam,
        vwdoka
        • Gość: Niknejm Re: ABS w zimie IP: proxy / 143.26.82.* 09.01.03, 18:37
          vwdoka napisał:

          > W przypadku lodu mamy inne zjawisko, hamulce z ABS
          > praktycznie nie hamują koła, bez ABS dochodzi do zablokowania kół i wtedy
          > ujawnia się inna siła hamująca - tarcie cierne. I ono wyhamowuje samochód
          > skuteczniej niż układ z ABS.

          Zaraz, jak dla mnie 'tarcie cierne' to takie 'masło maślane'. ;-) Tarcie jest
          jedno. A swoją drogą ciekawe, jak to jest na lodzie z ABS i bez. Robił ktoś
          testy?

          Pzdr
          Niknejm
          • Gość: tiges Re: ABS w zimie IP: *.crowley.pl 10.01.03, 13:10
            to braki w edukacji .. sa dwa rodzaje tarcia .. slizgowe i spoczynkowe :>
        • devote Re: ABS w zimie 12.01.03, 04:38
          vwdoka napisał:

          > Gość portalu: Darek napisał(a):

          >bez ABS dochodzi do zablokowania kół i wtedy
          > ujawnia się inna siła hamująca - tarcie cierne. I ono wyhamowuje samochód
          > skuteczniej niż układ z ABS.


          gdyby tak bylo jak piszesz to sanki by nie jechaly na sniegu a lyzwy by sie nie
          slizgaly na lodzie.
          • Gość: alf Re: ABS w zimie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 22:55
            Do szkoły poczytać o współczynniku tarcia. Może zrozumiesz.
      • vwdoka Re: ABS w zimie II 09.01.03, 16:21
        Gość portalu: Darek napisał(a):

        > Nie należy przeceniać ABS-u.Na lodowatej nawieszchni droga hamowania się
        > wydłuża ponieważ ABS odbija hamulec przy najdelikatmiejszym poślizgu i zanim
        > odpuści hamulec mija dość spory odcinek drogi a hamując bez ABS-u pulsacyjnie
        > mamy większy wpływ na długość drogi hamowania.Dotyczy to tylko oblodzonej
        drogi
        > .
        > Nie należy ślepo ufać systemom wspomagania jak ABS , ESP itd.

        Nie wolno ślepo ufać technice, trzeba myśleć!
        vwdoka
        • marekcyzio Re: ABS w zimie II 09.01.03, 18:42
          Szczegolnie jak samochod ma badziewiasty 2-kanalowy ABS
          pulsujacy jakies 10 razy na sekunde...
          • Gość: atomski Re: ABS w zimie II IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 00:37
            bardzo jest mi miło znowu czytać Niknejma .
            mam 1/100 jego doświadczenia a na forum coraz więcej radosnych teorii prawie
            zahaczających o ufoludki ,z którymi sam nie dam rady : )))))
            zupełnie jak ten watek : )))))))


            pozdrawiam
            • Gość: Leon Re: ABS w zimie II IP: *.swic.dialup.inetia.pl 10.01.03, 04:28
              Skoro jak twierdzicie ABS jest najlepszy, to dlaczego kierowcy rajdowi
              (profesjonalisci) go nie uzywaja? A tak w ogole, to na lodzie zaden system
              hamowania sie nie sprawdza.
              • Gość: cracovian Re: ABS w zimie II IP: *.dialup.mindspring.com 10.01.03, 04:43
                Rajdowcy ABSu nie uzywaja, bo w blocie wchodzi sie w zakrety poslizgiem
                kontrolowanym :-) Co w GT3 na PS2 nigdy nie grales??? Ja tez jestem taki
                profesjonalista ja Ty - prawie 80% juz skonczylem, a odcinki rajdowe mam w
                jednym paluszku...
                • Gość: Staruch Re: ABS w zimie II IP: *.if.uj.edu.pl 10.01.03, 11:00
                  Pojawily sie tu glosy, ze ABS na lodzie nie dziala i ze lepsze jest "manualne"
                  hamowanie pulsacyjne. Nie rozumiem tego. ABS na lodzie dziala, tyle, ze wtedy
                  dziala najbardziej plynnie (najbardziej nieplynnie dziala na suchym i wtedy
                  bardzo trudno tego nie zauwazyc) i mozna miec wrazenie, ze hamulce nie
                  dzialaja. ABS utrzymuje kola na granicy przyczepnosci-toczenia. to wszystko
                  jest dlatego, ze wspolczynnik tarcia statycznego (slizgoweg nie tocznego) jest
                  wiekszy od wspolczynnika tarcia kinetycznego. Inaczej: efektywniej (mocniej)
                  sie hamuje tuz przed rozpoczeciem suniecia sie przedmiotu = tutaj toczacego sie
                  kola niz wowczas gdy to cos juz sunie=trze. To sa rewelacje z fizyki z 6ej
                  klasy... Dlatego wymyslono hamowanie pulsacyjne i ABS - jego automatyczna
                  wersje.Pzdr.
              • vwdoka Re: ABS w zimie II 10.01.03, 12:36
                Gość portalu: Leon napisał(a):

                > Skoro jak twierdzicie ABS jest najlepszy, to dlaczego kierowcy rajdowi
                > (profesjonalisci) go nie uzywaja? A tak w ogole, to na lodzie zaden system
                > hamowania sie nie sprawdza.

                Nie używają go z bardzo prostej przyczyny, w jeżdzie wyczynowej bardzo
                intensywnie korzystają z różnych wersji poślizgów kontrolowanych, który ABS i
                tym podobne systemy kontroli trakcji uniemożliwiają.
                Pozdrawam,
                vwdoka
                • Gość: cage Re: ABS w zimie II IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 22:59
                  A na torze F1 albo GT?
    • vwpassat A ja obserwuję, że ..... 10.01.03, 12:56
      ... w tym wątku najwięcej krytyki o ABS bije chyba z ust takich "prawdziwych"
      twardzieli, pseudo rajdówców, którym wystarczą 4 kółka i silnik. Reszta to
      bardziewie, bezsensowny wydatek. Po co komu ABS, jak można pulsacyjnie - więc
      ABS to badziewie. Po co komu klima, jak ma owiewki i jeździ tylko pod drzewami.
      Po co komu ta cała elekttronika w silniku, kiedy i tak najlepie mieć gaźnikowy
      sprzęt, wtedy "jest się panem" nad swoim pojazdem.
      Nie spróbuje tego miodu taki "twardziel" - bo nie ma możliwości, tylko leje na
      forum co mu ślina na język przyniesie. Czy to ma sens ? Czy ma sens
      krytykowanie czegoś z czym nie miało się do czynienia ? Czy można uogólniać
      sprawę i dzielić ludzi na tych głupich bo mają abeesy i ateesy i tych
      prawdziwych kierowców, kierowieców czy kierownic (jak wolicie), którym
      wystarczy wiatr w oczy ?

      U mnie np. pierwsze auto (czy. poldek caro) nie miało w ogóle ABS a wytłoczone
      jeszcze na komunistycznej - jedynie słusznej prasie opony miały kształt
      bieżnika z traktora. Jeździło się jak ? pewnie większość z was wie. Były
      problemy, jakoś dawało się z nimi radę. Ale było takich kilka przypadków że
      zarzuciło mi a to przód a to tył, a to jak wjechałem np. prawymi kołami na lód
      przy poboczu, to zaczynała się polka.

      Potem było autko ze wczesnym ABS-em, tym pulsującym pod stopą z 10 razy na
      sekunde, jak ktoś tu śmiesznie zauważył. Na lodzie podczas hamowania jechało
      się przynajmniej prosto, a nie dupą do przodu strasząc po drodze kilku
      przechodniów. Owszem na "tarkę" czy drobne wyboje nie było dalej rady, bo
      hamulce głupiały. Ale jednak był postęp. Nigdy nie zakręciło mi wózka dokoła,
      jak to bywało z mroźną zimę 90 i 96-tego roku.

      Teraz jest ABS + ESP, czyli te wszystkie germańskie systemy ze śmiesznymi
      skrótami. Jaka jest różnica ?
      Ano taka, że
      - nawet jesli jedno koło, albo dajmy na to dwa prawe wpadną na lód, to przy 80
      km/h nie tracę panowania na samochodem, nawet nie odczutam strachu, że coś się
      dzieje i muszę włączyć "zmysły rajdowca". Samochód gładko wychodzi z opresji a
      ja jadę dalej.
      - ruszenie albo gwałtowne przyśpieszanie na śliskiej nawierzchni z pedałem gazu
      wciśniętym do oporu też nie nastręcza problemów, bo jeśli nawet każde z kół
      złapie inną powierzchnię (lód, aslfalt, błoto, śnmieg), to i tak auto jedzie
      prosto a ja nadal mam możliwośc ominięcia przeszkody na drodze.

      I to jest zauważalna różnica. I to jest coś co pomaga kierowcy.
      Ja jestem z natury dość leniwym kierowcą. Nie posiłkuję się sztuczkami w
      rajdowym stylu, bo rajdowcem nie jestem. Przekowywanie przez wielu na tym forum
      do stosowania "głowy" i sztuki rajdowej jazdy zamiast wymyślnych systemów
      automatyki na mnie zupełnie nie działa, bowiem używam auta jako narzędzia do
      przemieszczenia się z pkt.A do pkt.B , a nie traktuję je jak przedmiot kultu
      albo narzędzia do permanentnego - na siłę - szkolenia na kierowcę rajdowca.

      Ukłony.

      • devote Re: A ja obserwuję, że ..... 12.01.03, 04:44
        vwpassat napisał:

        jak wjechałem np. prawymi kołami na lód
        > przy poboczu, to zaczynała się polka.


        myslalem ze polonez a nie polka ;)
    • Gość: dzięki, wszystko j dzięki, wszystko jasne IP: proxy / 62.29.253.* 10.01.03, 16:02
      skoro trzech uznanych forumowych ekspertów ma to samo zdanie, to sprawa jest
      dla mnie jasna. Liczyłem jeszcze na czwartego, ale widać uznał że temat został
      wyczerpany.

      pozdrowienia.
    • greenblack Re: ABS w zimie 10.01.03, 16:29
      ABS może wydłużać drogę hamowania na szorstkim, suchym asfalcie. W niektórych
      terenówkach jest funkcja odłączania ABSu, bo hamowanie na luźnym podłożu jest
      efektywniejsze, gdy przed opona wytworzy się klin z piachu - ABS to
      uniemożliwia. ABS może też wydłużyć drogę hamowania na poprzecznie pofałdowanej
      nawierchni - efekt nasila się przy niskoprofilowych oponach. W każdym innym
      przypadku ABS skraca drogę hamowania i umożliwia ominięcie przeszkody przy
      jednoczesnym hamowaniu na granicy przyczepności.

      Argument, że ABSu nie stosuje się w sporcie jest absurdalny. W sporcie kierowca
      doskonale zna trasę, po której jedzie i wie, gdzie i jak hamować. Żadne
      nieprzewidziane wydarzenie-hamowanie nie może wystąpić. Poza tym stosowanie
      takich pomocy jest zakazane przez regulamin. Teamy starają się te obostrzenia
      ominąć i często im się to udaje, o czym zaślepieni fani sportu nie wiedzą.
      Wystarczy trochę "pomieszać" w elektronice.

      Czujniki ABSu są wykorzystywane przez ASR lub ESP.

      Pozdrawiam
      • Gość: Leon Re: ABS w zimie IP: *.swic.dialup.inetia.pl 11.01.03, 02:11
        Wzruszyla mnie twoja znajomosc rajdow samochodowych, szczegolnie to, ze znaja
        trasy i nic nie moze ich zaskoczys. Szczegolnie przy 200km/h. Ktos tu
        wspomnial rowniez, ze jest mistrzem w rajdach na PS2.

        >Rajdowcy ABSu nie uzywaja, bo w blocie wchodzi sie w zakrety poslizgiem
        >kontrolowanym :-) Co w GT3 na PS2 nigdy nie grales???

        Co ma ABS wspolnego z poslizgim kontrolowanym? Nie wiem.
        Zycze ci duzo blota pod kolami, wtedy bedziesz mogl sie sprawdzic w realu.

        Podchodzenie do sprawy, ze "systemy elektr. sa dobre, bo nie musze myslec",
        jest dobre dla malpy.
        Dlatego jest tak duzo wypadkow, bo zbyt wielu z nas zaufalo reklamom i temu,
        ze mamy najbespieczniejszy samochod i full elektroniki. Mozna nawet zasnac, bo
        system ci obudzi.
        Dobrym przykladem jest to, ze mamy teraz najlepsze systemy komputerowe i co?
        Gdybym nie myslal przy kompie, to pewnie ten "przyjazny" OS by polecial za
        okno, bo sie nie sprawdza.
        Nie twierdze, ze elektronika jest zla, twierdze, ze myslacy czlowiek ma nad
        nia przewage.

        Do vwpassat : Skoro jak twierdzisz jestes leniwym kierowca, to wszystko
        wyjasnia. Bo widzisz na drodze trzeba myslec, a elektronika ci nie pomoze
        wyjechac z rowu gdy wiedziesz tam z wlasnej glupoty, nawet gdy zadziala ABS.
        Dalej twierdze, ze gdy trafisz na luku drogi na lod i wlaczysz ABS to wylecisz
        z niej. Na lod nie ma mocnych, chyba, ze masz kolce. I gdy juz tak drydujesz
        bezwladnie z noga na hamulcu, pomysl (ty przeciez nie musisz), jaki to piekny
        kolor wybrala twoja zona.

        A.Einstain powiedzial kiedys: "Wszystko powinno byc tak proste, jak tylko
        mozlwe, ale nie bardziej".

        Acha. Zeby ktos nie pomyslal, ze jestem wrogiem ABSu, Windowsy tez kocham i
        mam zegarek elektoniczny!
        pozdrawiam.
        • Gość: Marek Re: ABS w zimie IP: *.atlanta-38-39rs.ga.dial-access.att.net 11.01.03, 06:28
          Gość portalu: Leon napisał(a):
          > Nie twierdze, ze elektronika jest zla, twierdze, ze myslacy czlowiek ma nad
          > nia przewage.

          (wiem ze wyrwane z konceptu, ale to zdanie mnie ubawilo)

          Czyli Twoim zdaniem myslacy ludzie powinni sami sobie:
          - wytryskiwac paliwo do cylinderkow
          - otwierac poduszki
          a nie pozostawiac tego jakiejs za przeproszeniem elektronice?

        • greenblack Re: ABS w zimie 11.01.03, 09:04
          Gość portalu: Leon napisał(a):

          > Wzruszyla mnie twoja znajomosc rajdow samochodowych, szczegolnie to, ze znaja
          > trasy i nic nie moze ich zaskoczys. Szczegolnie przy 200km/h.

          Zakładam, że to do mnie te słowa. Kierwca rajdowy ma przcież całą trasę
          opisaną, poza tym jeździ po niej wielokrotnie przed wyścigiem. Podczas rajdu ma
          całą jezdnię dla siebie. Może jeździć przeciwnym pasem, na zakręcie wjeżdzać na
          pasa przeciwny, bo wie, że z przeciwka nic nie jedzie. Jeszcze nie słyszałem,
          by doszło do czołowego zderzenia podczas rajdu. I nawet im zdarzają się
          wypadki, bo człowkiek nie jest w stanie zapanować nad wszystkim.


          > Co ma ABS wspolnego z poslizgim kontrolowanym? Nie wiem.
          > Zycze ci duzo blota pod kolami, wtedy bedziesz mogl sie sprawdzic w realu.

          Może kolega źle to ujął. ASR/ESP, który wykorzystuje czujniki ABSu nie
          dopuszcza do poślizgu kontrolowanego, na który podczas normalnego ruchu
          drogowego nie ma miejsca. Nie ma miejsca na wyjeżdżanie samochodu na przeciwny
          pas. O tym też był już kiedyś wątek.

          Skoro podajesz się za ekspereta od sportów motorowych, to dlaczego nie
          wspomnisz o tym, że na każdy rajd wybierana jest inna skrzynia biegów, inne
          opony. Dobierana jest wartość hamowania dla przedniej i tylnej osi. Wybiera się
          proporcje siły napędowej dla przedniej osi. Dlaczego o tym nie wspomnisz? W F1
          jeszcze większe sztuczki nie oglądają światła dziennego - mały chip może mieć
          czasami zadziwiająco wiele funkcji.

          > Podchodzenie do sprawy, ze "systemy elektr. sa dobre, bo nie musze myslec",
          > jest dobre dla malpy.
          > Dlatego jest tak duzo wypadkow, bo zbyt wielu z nas zaufalo reklamom i temu,
          > ze mamy najbespieczniejszy samochod i full elektroniki.

          Nonsens, z którym nie chce mi się nawet dyskutować.

          > Nie twierdze, ze elektronika jest zla, twierdze, ze myslacy czlowiek ma nad
          > nia przewage.

          Pewnie fazami rozrządu i mapami wtrysku też potrafisz sterować.

          > Do vwpassat : Skoro jak twierdzisz jestes leniwym kierowca, to wszystko
          > wyjasnia.

          Chamskie łapanie za słówka.

          Bo widzisz na drodze trzeba myslec, a elektronika ci nie pomoze
          > wyjechac z rowu gdy wiedziesz tam z wlasnej glupoty, nawet gdy zadziala ABS.
          > Dalej twierdze, ze gdy trafisz na luku drogi na lod i wlaczysz ABS to
          wylecisz
          > z niej.

          To może być dla Ciebie szokiem, ale jazda samochodem po publicznych drogach nie
          dla każdego jest szansą na potwierdzenie swoich niesamowitych umiejętności,
          refleksu i męstwa. Jak na tylnym siedzeniu wieziesz "skarb matki", to nie ma
          miejsca na efektowne boczne poślizgi i dochodzenie do granic wytrzymałości
          wozu.

          > Na lod nie ma mocnych, chyba, ze masz kolce.

          Czyli nawet Ty nie miałbyś szans.


          Pozdrawiam
      • Gość: Bernard Re: ABS w zimie IP: proxy / *.ed.shawcable.net 11.01.03, 09:29
        ABS (Anti-Lock Break System) nigdy nie byl stworzony do innego celu niz pomoc w
        tzw. "panic sytuation" czyli...kobieta za kierownica (przepraszam panie).
        Podczas normalnego hamowania w normalnych warunkach ABS nigdy nie zostanie
        uaktywnione. System zaczyna dzialac gdy na skutek gwaltownego hamowania
        (PANIC!!!) lub hamowania w zlych warunkow nawierzchni (slisko z jakiegokolwiek
        powodu np. mokro, snieg, piach itp) ktorekolwiek z kol zaczyna toczyc sie z
        inna predkoscia niz pozostale (proste systemy kontrolowaly jedynie przednie
        kola).
        Zadaniem ABS nie jest skrocenie drogi hamowania a jedynie zachowanie rotacji
        kol podczas hamowania. Czyni to przez electronicznie kontrolowane "pulsowanie"
        hamulcow. Przez to zachwujemy kontrole nad pojazdem. Prawda jest ze na idealnie
        sliskiej nawierzchni ABS nie pomoze za wiele poniewaz podczas pulsowania kola
        musza miec chocby minimalna przyczepnosc. Jest absolutnie konieczne w sytuacji
        gdy czujemy na pedale hamulca iz ABS jest uaktywniony, by pod zadnym pozorem
        nie zwolnic pedala. Taki krok "oglupi" kontrolujacy ABS i nie pozwoli na
        prawidlowe dzialanie. Wiekszosc systemow ABS automatycznie wylaczy sie przy
        predkosci okolo 10 km/godz.
        Dodatkiem do ABS jest TCS (Traction Control System). To urzadzonko pozwala na
        wykorzystanie ABS w odwrotnym celu. Pozwala na start i przyspieszanie w
        utrudnianych warunkach bez "boksowania". Gdy sensor wyczuje ze podczas startu
        lub przyspieszania kola (kolo) zaczyna sie slizgac, automatycznie pulsuje
        hamulcami (ABS) i przez to pozwala na przyspieszanie bez utraty kontroli.
        Podstawowy system TCS jest tzw. ""low speed" czyli dziala tylko na malych
        predkosciach i automatycznie sie wylancza przy okolo 15 km/godz. Bardziej
        zaawansowane systemy okreslane jako "ALL SPEED" dzialaja w kazdej predkosci
        jazdy pojazdu. To urzadzonko mozna wylaczyc. Moze bowiem zaistniec sytuacja ze
        bedziemy chcieli zakrecic kolami....chociazby by sie popisac...
        Najnowsze cacko w dziedzinie ABS jest ATCS (Advance Traction Control System)
        ktory kontroluje kierunek ruchu pojazdu w stosunku do pozycji (kierunku
        wskazywanego przez kola). Mozgiem systemu jest zyroskop ktory informuje
        komputer w ktorym kierunku porusza sie samochod. Na przyklad jesli kola
        samochodu sa skrecone w lewo lecz samochod na wskutek poslizgu posowa sie w
        innym kierunku (prosto..) komputer automatycznie uruchamia hamulec tego kola
        ktorego spowolnienie spowoduje "wyprostowania" jazdy samochodu. Gdyby kierowca
        samochodu wyposazonego w to cacko wjechal z zbyt duza predkoscia w zakret
        i "zapomnial" uruchomic hamulec, komputer samoczynnie zrobi to za niego
        (urzadzenie pneumatyczne).
        Sa to jednak jedynie male pomocniczki. Zdrowy rozsadek i defensywna jazda to
        najlepsze lekarstwo. Na glupote za kierownica ABS jeszcze nie wynaleziono.
        Szerokiej i suchej drogi.

        • greenblack Re: ABS w zimie 11.01.03, 09:36
          Gość portalu: Bernard napisał(a):


          > Najnowsze cacko w dziedzinie ABS jest ATCS (Advance Traction Control System)
          > ktory kontroluje kierunek ruchu pojazdu w stosunku do pozycji (kierunku
          > wskazywanego przez kola).


          Czyli po ludzku ESP.


          Pozdrawiam
          • Gość: Bernard Re: ABS w zimie IP: proxy / *.ed.shawcable.net 12.01.03, 00:34
            greenblack napisał:

            > Gość portalu: Bernard napisał(a):
            >
            >
            > > Najnowsze cacko w dziedzinie ABS jest ATCS (Advance Traction Control Syste
            > m)
            > > ktory kontroluje kierunek ruchu pojazdu w stosunku do pozycji (kierunku
            > > wskazywanego przez kola).
            >
            >
            > Czyli po ludzku ESP.
            >
            >
            > Pozdrawiam

            Uzywan nazw i skrotow stosowanych w samochodach amerykanskich. Jest mozliwe ze
            nazy sa inne nazwy w innych krajach (Niemcy, Francja, Polska itp.)
            Na przykald Anti-lock Brake system (ABS) moglby nazywac sie w Polsce
            Przeciwblokowy System Hamulcowy (PSH)...poniewaz zapobiega blokowaniu kol.. itd.
            Ale tam...jakby to nie nazywali...wiemy o co chodzi
            Pozdrawiam
            • greenblack Re: ABS w zimie 12.01.03, 00:46
              Gość portalu: Bernard napisał(a):


              > Uzywan nazw i skrotow stosowanych w samochodach amerykanskich. Jest mozliwe
              ze
              nazy sa inne nazwy w innych krajach (Niemcy, Francja, Polska itp.)
              > Na przykald Anti-lock Brake system (ABS) moglby nazywac sie w Polsce
              > Przeciwblokowy System Hamulcowy (PSH)...poniewaz zapobiega blokowaniu kol..
              itd
              > .
              > Ale tam...jakby to nie nazywali...wiemy o co chodzi

              Bez urazy Brenradzie;) Takich nazw się nie tłumaczy, bo są to nazwy handlowe
              prawie wszyscy stosują nazwę ESP, ale jest też VDC u Alfy i Subaru, VSC u
              Toyoty i DSC u BMW, DSTC w Volvo. ATCS rzadko się spotyka.

              > Pozdrawiam


              Pozdrawiam
              • Gość: Bernard Re: ABS w zimie IP: proxy / *.ed.shawcable.net 14.01.03, 05:40
                Chyba tylko w Europie.
                W Kanadzie (gdzie mieszkam) i USA te kroty nic nie znacza.
                Czyli...wszyscy na naszym podworku...
                Pozdrawiam
    • Gość: ABS Re: ABS w zimie IP: *.enterpol.pl / 192.168.13.* 11.01.03, 13:31
      Ciekawi mnie jak zachowywaliby się wszyscy fachowcy, którym ABS przeszkadza,
      gdyby mieli wyhamować z prędkości np: 100km/h przy nawierzchni częściowo
      mokrej, potem ze śniegiem lub z lodem i znowu mokrej, dodatkowo jak koła po
      lewej i prawej stronie miałyby inne podłoże, co teraz w warunkach zimowych to
      normalka. Nie wierzę, że zatrzymaliby się bez ABSu na krótszym odcinku. Jeżeli
      jest sucha nawierzchnia to zgoda, ale takich co to potrafią to jest ułamek
      procenta.
      • Gość: marp Re: ABS w zimie IP: *.35.11.vie.surfer.at 11.01.03, 13:37
        Gość portalu: ABS napisał(a):

        > Ciekawi mnie jak zachowywaliby się wszyscy fachowcy, którym ABS przeszkadza,
        > gdyby mieli wyhamować z prędkości np: 100km/h przy nawierzchni częściowo
        > mokrej, potem ze śniegiem lub z lodem i znowu mokrej, dodatkowo jak koła po
        > lewej i prawej stronie miałyby inne podłoże, co teraz w warunkach zimowych
        to
        > normalka. Nie wierzę, że zatrzymaliby się bez ABSu na krótszym odcinku.
        Jeżeli
        > jest sucha nawierzchnia to zgoda, ale takich co to potrafią to jest ułamek
        > procenta.


        powiedz na jakiej podstawie podważasz fakty, jest przecież faktem że droga
        hamowanie z abs na śliskiej drodze jest dłuższa niz bez!!!!
        Następny samochodziasz(erotoman)-gawędziarz
        • greenblack Re: ABS w zimie 11.01.03, 13:48
          Gość portalu: marp napisał(a):


          > powiedz na jakiej podstawie podważasz fakty, jest przecież faktem że droga
          > hamowanie z abs na śliskiej drodze jest dłuższa niz bez!!!!


          Obecnie ABS jest często łączony z EBD - rozdzielaczem siły hamowania na
          poszczególne koła. Nawet Ty nie potrafiłbyś podzielić ciśnienia w układzie
          hamulcowym na koła z lewej strony - przyczepne podłoże i na koła z prawej
          strony - śliskie podłoże.

          Poza tym są sytuacje, w których nie ma czasu na analityczne myślenie. Nocą
          możesz nie widzieć, czy trasa jest oblodzona z prawej strony, na całej długości
          czy tylko miejscami.
          • Gość: marp Re: ABS w zimie IP: *.35.11.vie.surfer.at 11.01.03, 14:23
            greenblack napisał:

            > Gość portalu: marp napisał(a):
            >
            >
            > > powiedz na jakiej podstawie podważasz fakty, jest przecież faktem że droga
            >
            > > hamowanie z abs na śliskiej drodze jest dłuższa niz bez!!!!
            >
            >
            > Obecnie ABS jest często łączony z EBD - rozdzielaczem siły hamowania na
            > poszczególne koła. Nawet Ty nie potrafiłbyś podzielić ciśnienia w układzie
            > hamulcowym na koła z lewej strony - przyczepne podłoże i na koła z prawej
            > strony - śliskie podłoże.
            >
            > Poza tym są sytuacje, w których nie ma czasu na analityczne myślenie. Nocą
            > możesz nie widzieć, czy trasa jest oblodzona z prawej strony, na całej
            długości
            >
            > czy tylko miejscami.



            dziad o niebie a baba o chlebie.....
        • Gość: ABS Re: ABS w zimie IP: *.enterpol.pl / 192.168.13.* 11.01.03, 14:05
          Spróbój teraz gdzieś wziąć dwa samochody z ABSem i bez. Pierwszą próbę zrób z
          ABEsem wysiądź i nigdzie nie przestawiaj samochodu, potem drugim jedź tym samym
          torem, ale zacznij hamować wcześniej o ile pierwszy samochód jest dłuższy, jak
          będzie tylko zderzak do wymiany to jesteś dobry. Nie wiem czy sie na to
          odważysz. Może Ci się to udać ale nie za pierwszym razem.
        • Gość: Bernard Re: ABS w zimie IP: proxy / *.ed.shawcable.net 12.01.03, 00:39
          Gość portalu: marp napisał(a):

          > Gość portalu: ABS napisał(a):
          >
          > > Ciekawi mnie jak zachowywaliby się wszyscy fachowcy, którym ABS przeszkadz
          > a,
          > > gdyby mieli wyhamować z prędkości np: 100km/h przy nawierzchni częściowo
          > > mokrej, potem ze śniegiem lub z lodem i znowu mokrej, dodatkowo jak koła p
          > o
          > > lewej i prawej stronie miałyby inne podłoże, co teraz w warunkach zimowych
          >
          > to
          > > normalka. Nie wierzę, że zatrzymaliby się bez ABSu na krótszym odcinku.
          > Jeżeli
          > > jest sucha nawierzchnia to zgoda, ale takich co to potrafią to jest ułamek
          >
          > > procenta.
          >
          >
          > powiedz na jakiej podstawie podważasz fakty, jest przecież faktem że droga
          > hamowanie z abs na śliskiej drodze jest dłuższa niz bez!!!!
          > Następny samochodziasz(erotoman)-gawędziarz

          odpowiedz:
          Gadasz glupoty kochany. Bez ABS po prostu istnieje wieksze ryzyko utraty
          kontroli. Nie ma kierowcy na swiecie ktory kontrolowalby hamowanie w trudnych
          warunkach lepiej niz ABS. Dlatego to wymyslili i instaluja . Nie popisuj sie
          wiedza ktorej nie masz.

          • Gość: atomski Re: ABS w zimie IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.03, 00:56



            „Spotkałem się z opinią, że w warunkach zimowych (jezdnia zaśnieżona, pokryta
            breją, zalodzona) przy aucie z ABS, przy wpadnięciu w poślizg nie należy
            deptać hamulca, ale raczej wysprzęglać.”

            Napisze jeszcze raz niemal to samo co napisał PIOTR ,bo i tak ludzie dalej
            kombinuja na boki :
            Jeżeli samochód jedzie prosto -)tylko pełne,stałe hamowanie z nogą w podłodze.
            Bez cudowania z pulsacjami ,przerywaniami i kombinowaniem ,czy jak naduszę tak,
            to będzie lepiej . Żadnych kombinacji .
            Jeżeli jesteś na tak sliskiej nawierzchni ,ze ABS nie pomaga (
            stary ,dwukanałowy ,uszkodzony itp. )- dupką zarzuciło . Natychmiast puścić
            hamulec, wtedy trzeba wysprzeglić ,spróbowac ustawić samochód prosto do
            kierunku jazdy i wtedy znowu na chama w pedał hamulca .
            I tak trzymać ,podziwiając zmieniający się krajobraz : )))
            Jeżeli auto jedzie pod kątem 90 stopni do kierunku jazdy można już sobie
            pomagać jedynie kombinacją dodawania gazu i pełnego wysprzęglenia ,aż do
            momentu jakiego takiego nakierowania pojazdu na tor .
            Wtedy (wszyscy razem ): -HAMULEC DO KOŃCA !!!!

            „ABS fajny jest, ale malo kto sobie zdaje sprawe, ze wydluza droge hamowania.
            Tak, tak. Pomago jedynie w hamowaniu w zakretach i gdy jest duza
            roznica
            przyczepnosci miedzy kolami. Stoje o zaklad, ze szybciej wyhamuje
            sam. bez
            ABSu, niz z nim. Warunek: dowolna nawierzchnia, ta sama
            przyczepnosc na
            wszystkie kola,prosta droga, sprawny ukl. hamulcowy. Czym bardziej
            slisko,
            tym bedzie mi latwiej. :) Niewierzycie? „

            -Równie prawdziwe będzie stwierdzenie ,ze w Polsce swieci słońce . Prawda ,ze
            świeci . Tylko ,ze jakoś Polska nie uchodzi za kraj słoneczny ??
            Tak samo rzecz się ma z ABS . Są warunki gdy ABS może wydłużyć hamowanie . I
            tak na drodze wiodącej przez Saharę jeden poganiacz wielbładów drugiemu
            spokojnie może powiedzieć ,ze ABS wydłuża drogę hamowania .
            Bo tam zupełnie sucha nawierzchnia przez cały rok ,a czasem i parę lat jak pora
            deszczowa zapomni się zjawić.
            Po pierwsze ,z tego co pamiętam testy (w którejś z gazet ) ,to nawet na takiej
            (suchej ) nawierzchni samochody z ABS ze 100 km/h wyhamowywały przeciętnie
            zaledwie 1 metr dalej niż te bez ABS. Były takie ,gdzie róznica była
            większa ,ale były takie gdzie była mniejsza (klasa ABS tez ma znaczenie ).
            Po drugie ,Polska nie jest krajem słonecznym .Mało tego Kazik Staszewski
            spiewa ,ze tu ludzie chodzą ponurzy ,bo ciągle pada i pada ,a lato jest
            niegorące . To znaczy ,ze Polacy i ich samochody borykają się na co dzień z
            duzo trudniejszymi warunkami szosowymi niż poganiacze wielbłądów na Saharze .
            To znaczy ,ze przydatność ABS w Polsce jest niepodważalna .

            Nie zakładałbym się za mocno jeśli chodzi o hamowanie na drodzę o róznej
            przyczepności- na Twoim miejscu .
            Raz ,ze to niebezpieczne .Dwa ,ze nowoczesne samochody zrobią to jednak lepiej
            i szybciej .
            Przede wszystkim jednak kończą hamowanie równiutko i na swoim pasie . Bez
            względu na to czy był to zakręt ,czy nie. (No na zakręcie jak ktoś przesadzi to
            i Maryjka na lusterku nie pomoże : )

            „Dlatego wymyslono hamowanie pulsacyjne i ABS - jego automatyczna wersje.Pzdr.”

            -Zadajecie pytania , a zupełnie nie czytacie ,co inni piszą . FRIKO już
            wytłumaczył ,ze to nie jest automat blokująco-odblokowujący koła . To dużo
            bardziej skomlikowana maszynka . Ale o tym jeszcze napiszę (zacytuję )niżej...
            Chyba trzeba z dziesięc razy powtórzyć ,a i tak za trzy miesiace pojawi nowa
            grupka radosnych adeptów sztuki jazdy i hamowania : ))


            „ABS może wydłużać drogę hamowania na szorstkim, suchym asfalcie. W niektórych
            terenówkach jest funkcja odłączania ABSu, bo hamowanie na luźnym
            podłożu jest
            efektywniejsze, gdy przed opona wytworzy się klin z piachu - ABS to
            uniemożliwia. „

            - Nie zauwazyłem . Róznica musi być minimalna . Kto jezdzi po piachu ,żwirze z
            taką prędkością by potrzebować ratunku ABS ??


            „ABS może też wydłużyć drogę hamowania na poprzecznie pofałdowanej
            nawierchni - efekt nasila się przy niskoprofilowych oponach. W każdym
            innym
            przypadku ABS skraca drogę hamowania i umożliwia ominięcie przeszkody
            przy
            jednoczesnym hamowaniu na granicy przyczepności”

            -Te poprzeczne pofałdowania to muszą być raczej tarką . Ewentualnie ciagiem
            dziur . Mi osobiście ABS wariuje najczęsciej –w polskich warunkach – na
            dziurach własnie i tarce wyrobionej latem przez samochody sterczące na
            swiatłach .


            „To może być dla Ciebie szokiem, ale jazda samochodem po publicznych drogach
            nie
            dla każdego jest szansą na potwierdzenie swoich niesamowitych
            umiejętności,
            refleksu i męstwa. Jak na tylnym siedzeniu wieziesz "skarb
            matki", to nie ma
            miejsca na efektowne boczne poślizgi i dochodzenie do granic
            wytrzymałości
            wozu. „

            -To jest piękne .Jak jakiś głupol znowu napisze ,ze ABS to niepotrzebna
            zabawka ,automatyczny przerywacz hamowania albo bo i tak ten ktos jest
            najlepszym kierowcą i lepiej sobie poradził niż ktoś inny z ABS –to ten tekst
            powinno mu się wypalic na jego durnym czole . Rozumiem ,ze można mieć starszy
            samochód bez ABS .
            Żaden obciach .Rznięcie jednak mądrali ,ze ABS przeszkadza i samochód bez ABS
            jest dużo bezpieczniejszy bo szybciej wyhamuje jest zbędnym
            dowartościowywaniem ,kosztującym ostatecznie – ośmieszenie się .


            „ ABS (Anti-Lock Break System) nigdy nie byl stworzony do innego celu niz
            pomoc w
            tzw. "panic sytuation" czyli...kobieta za kierownica (przepraszam
            panie).”

            -Poniekąd. Prawdą jest ,ze kobietom cieżko było pojąc w stresującej sytuacji
            zakres hamowania pulsacyjnego.
            Mżzczyznom ,którym się raz wpoiło na lekcjach , zostawało to zwykle w czasie
            podbramkowej sytuacji .
            ABS jednak okazał się czymś wiecej . Bo własnie –obecnie- zwykle- skraca drogę
            hamowania.

            „Podczas normalnego hamowania w normalnych warunkach ABS nigdy nie zostanie
            uaktywnione.”
            Normalne warunki na Saharze wyglądają zupelnie inaczej niż w Szwecji . W
            Szwecji normalne hamowanie niemal zawsze oznacza uruchomienie ABS . Polsce
            bliżej do Szwecji niż Sahary. W Polsce nie powinno się bagatelizować więc
            znaczenia tego systemu.

            „Zadaniem ABS nie jest skrocenie drogi hamowania a jedynie zachowanie rotacji
            kol podczas hamowania”

            -Zabawne . Tak przypadkiem wychodzi ???????????


            „zyni to przez electronicznie kontrolowane "pulsowanie"
            hamulcow. Przez to zachwujemy kontrole nad pojazdem.”

            -Każde nastepne zdanie jest coraz wiekszą bzdurą . O tym ,ze ABS to ni ejest
            maszynka do autoamtycznego hamowani apulsacyjnego już było i jeszcze będzie. A
            tak mądrze zapowiadał się ten post : ((((


            „Prawda jest ze na idealnie sliskiej nawierzchni ABS nie pomoze za wiele
            poniewaz podczas pulsowania kola musza miec chocby minimalna przyczepnosc”

            -Leżę i kwiczę . Co to jest ta idealnie sliska nawierzchnia ?
            Czy można skonfrontować na niej idealne tępe opony ?
            I znowu to pulsowanie . Wierutna bzdura !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            „Jest absolutnie konieczne w sytuacji gdy czujemy na pedale hamulca iz ABS jest
            uaktywniony, by pod zadnym pozorem nie zwolnic pedala.”

            -Hmmm .To nie jest wątek o homoseksualistach . Trzeba było od razu mówić -bym
            przekierował grzecznie .
            Tylko nie tłumacz mi ,proszę ,co w slangu pedałów znaczy ABS . Nie chce
            wiedzieć : ))))))))))


            „powiedz na jakiej podstawie podważasz fakty, jest przecież faktem że droga
            hamowanie z abs na śliskiej drodze jest dłuższa niz bez!!!!
            Następny samochodziasz(erotoman)-gawędziarz”


            -No proszę głupota staje się faktem .
            • Gość: atomski Co to w ogóle jest ABS ? -definicja wg WKŁ IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.03, 00:58


              „Układ hamulcowy z ABS jest układem, który zwiększa bezpieczeństwo jazdy
              podczas hamowania. Układ ABS zwiększa bezpieczeństwo aktywne, zapewniając pełną
              kierowalność samochodu podczas gwałtownego hamowania, zwiększenie stabilności
              samochodu zarówno przy maksymalnym hamowaniu, jak i przy hamowaniu na podłożu o
              zróżnicowanej przyczepności pod prawymi i lewymi kołami, zmniejszenie zużycia
              opon, skrócenie drogi hamowania oraz zmniejszenie obciążenia psychicznego
              kierowcy.
              Układ ABS nie dopuszcza do zablokowania kół przy maksymalnym hamowaniu, gdyż
              maksymalny efekt hamowania występuje przy kole jeszcze się obracającym, lecz
              nie zablokowanym ( dlatego w samochodach bez ABS zaleca się hamowanie
              pulsacyjne, zwłaszcza na mokrej lub śliskiej nawierzchni).
              Układ ABS za pomocą obwodów elektronicznych kontroluje prędkość obrotową kół i
              reguluje ciśnienie płynu hamulcowego, aby nie nastąpiło zablokowanie kół
              podczas hamowania. Ciekawostką jest fakt, że pomysł ABS był opatentowany już na
              początku XX wieku.
              Obracanie się kół przednich nawet przy maksymalnym hamowaniu powoduje, że jest
              możliwe kierowanie samochodem. Natomiast obracanie się kół tylnych podczas
              hamowania umożliwia utrzymywanie przez samochód pożądanego kierunku jazdy.
              Obszar działania ABS, w zależności od siły bocznej i poślizgu, jest
              przedstawiony graficznie na rysunku 12.9.(...)

              Jest to zamknięty system czterokanałowy, co oznacza, ze regulacja hamowania
              odbywa się na wszystkich czterech kołach. Hamulce kół tylnych są sterowane,
              według zasady „select low", tzn. według koła, które szybciej zbliża się do
              zablokowania. Dzieki temu drugie koło może przenosić większą siłę boczną, co
              zapewnia większą stabilność samochodu.
              Czujniki przy kołach przesyłają do jednostki sterującej ABS informacje o
              szybkości obracania się koła. Tam dokonywane są operacje obliczeniowo-logiczne
              oraz generowane są sygnały sterujące. Jeżeli jednostka zarejestruje przy
              którymś kole tendencję do blokowania, to wysyła do zaworów
              elektromagnetycznych sygnał, który powoduje zmniejszenie ciśnienia płynu
              hamulcowego w obwodzie hydraulicznym tego koła. Następuje zmniejszenie siły
              hamowania i koło zaczyna znów się obracać. Jeżeli koło jest zbyt słabo
              hamowane , jednostka sterująca zwiększa ciśnienie płynu. Proces ten powtarza
              się w zależności od tego, czy koło zaczyna być blokowane czy zbyt słabo
              hamowane.”

              • Gość: Bernard Re: Co to w ogóle jest ABS ? -definicja wg WKŁ IP: proxy / *.ed.shawcable.net 12.01.03, 03:23
                Atomski...masz racje...

                Zaczynaja mnie draznic przyglupy piszace o pustyniach, Szwecji itp.
                Samochod nie wie gdzie jedzie.
                Kola zaczynaja "wariowac" wiec ABS zaczyna dzialac.
                Skad tylu idiotow samochodowych na tym forum.??
                Wylacze sie z tego tematu na chwile.
                Lubie dyskutowac z madrymi.
                pozdrawiam Atomski
            • Gość: marp Re: ABS w zimie IP: *.35.11.vie.surfer.at 12.01.03, 11:16
              Gość portalu: atomski napisał(a):


              >
              > „powiedz na jakiej podstawie podważasz fakty, jest przecież faktem że dro
              > ga
              > hamowanie z abs na śliskiej drodze jest dłuższa niz bez!!!!
              > Następny samochodziasz(erotoman)-gawędziarz”
              >
              >
              > -No proszę głupota staje się faktem .



              do twojego wczesniejszego tokowania nie bede sie ustosunkowywac ale ten
              fragment ktory tu jest przytoczony jest moj wiec skomentuje przytaczajac twoje
              slowa: niestety twoja glupota stala sie faktem. Moje zdanie jest podparte nie
              tylko moim wlasnym doswiadczeniem na drogach i nie tylko polskich ale rowniez
              oficjalnymi, powszechnie znanymi testami (ostatnio: mercedes, bmw,audi, ta
              trojka byla oceniana). No coz, Polak zna sie na wszystkim , na ukladaniu
              plytek w lazience, na inwestowaniu pieniedzy, na samochodach, na........i
              zawsze jest najmadrzejszy!!!!!
              • Gość: ABS Re: ABS w zimie IP: *.enterpol.pl / 192.168.13.* 12.01.03, 11:49
                Masz rację, ale moja żona z absem ma krótszą drogę hamowania i na śliskiej
                drodze i na suchej, a kierowcy testowi i rajdowi to jest inna broszka
              • Gość: atomski Re: ABS w zimie IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.03, 18:52
                Gość portalu: marp napisał(a):

                > Gość portalu: atomski napisał(a):
                >
                >
                > >
                > > „powiedz na jakiej podstawie podważasz fakty, jest przecież faktem ż
                > e dro
                > > ga
                > > hamowanie z abs na śliskiej drodze jest dłuższa niz bez!!!!
                > > Następny samochodziasz(erotoman)-gawędziarz”
                > >
                > >
                > > -No proszę głupota staje się faktem .
                >
                >
                >
                > do twojego wczesniejszego tokowania nie bede sie ustosunkowywac ale ten
                > fragment ktory tu jest przytoczony jest moj wiec skomentuje przytaczajac
                twoje
                > slowa: niestety twoja glupota stala sie faktem. Moje zdanie jest podparte
                nie
                > tylko moim wlasnym doswiadczeniem na drogach i nie tylko polskich ale rowniez
                > oficjalnymi, powszechnie znanymi testami (ostatnio: mercedes, bmw,audi, ta
                > trojka byla oceniana). No coz, Polak zna sie na wszystkim , na ukladaniu
                > plytek w lazience, na inwestowaniu pieniedzy, na samochodach, na........i
                > zawsze jest najmadrzejszy!!!!!


                Twoje doświadczenie przeciw mojemu . Twoje testy przeciw moim : ))))))).
                Może po prostu wyjmij bezpiecznik ABS i porównaj jak jest bez ,jak jest z.
                Jak nawierchnia będzie wystarczająco sliska to się nawet nie utrzymasz na
                drodze bez ABS .(Jezu a co bedzie jak zkręt ? ) Jezeli trafisz na drzewo to
                faktycznie szybciej wyhamujesz : ))) W innym przypadku - NIE !!!
                Uprzedzam ,żeby nie było na mnie ,ze namiawiałem i krzywda się stała .
                Nie wiem czy zauwazyłes ,ale obalasz jedną z idei układu ABS .
                Najskuteczniejsze hamowanie ( tutaj na śliskim) wcale nie wystepuje przy
                zablokowanych kołach .Zajrzyj jeszcze raz do swoich testów ,bo coś Ci się zle
                zapamiętało . Sam spróbuj ,ale gdzieś na lotnisku. Zobaczysz .
                ...ej a może w tym teście było hamowanie w łańcuchach ????
                W tym przypadku faktycznie ABS głupieje i nie hamuje niemal wcale.

                Moja wiedza jest oparta na życiu . Co zimę znajduję sobie czas (parę razy )by
                pojechać w ustronne miejsce i "pobawić" się autem .Takich jak ja jest
                paru .Przesiadamy się ,porównujemy ,wyciągamy wnioski. Wielokrotnie już mi to
                pomogło . Znam mozliwości swojego klunkra (samochodu ) bardzo dobrze . A
                wygłupy na lotnisku pomagają mi w tym ,by głupoty nie zrobić na drodze
                publicznej .
                Wszystkie swoje doswiadczenia konfrontuję z tym co pisze fachowa prasa .

                Jeżeli moje spostrzeżenia się pokrywają z tym co piszą fachowcy ,trudno bym nie
                uznał za głupotę czegoś co pisze jakiś Jędrek z Niemiec : ))))))))

                Ot i cała mądrość takiego Polaka jak ja.
                • Gość: ABS Re: ABS w zimie IP: *.enterpol.pl / 192.168.13.* 12.01.03, 20:45
                  Mam takie same odczucia i podpisuję się obiema rękami!! Jest nas już dwóch.
          • Gość: ABS Do Bernarda IP: *.enterpol.pl / 192.168.13.* 12.01.03, 11:43
            Nie wiem dlaczego opacznie mnie zrozumiałeś, jestem takiego samego zdaniaa jak
            ty
            • Gość: Friko Re: Do Bernarda IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 12.01.03, 13:09
              ,,ABS - hamulcowy układ przeciwpoślizgowy. Steruje ciśnieniem płynu
              hamulcowego, działającego na tłoczki hamulcowe, aby koła nie uległy
              zablokowaniu nawet w przypadku gwałtownego użycia hamulców. ABS został
              zaprojektowany tak, że utrzymuje poślizg w najkorzystniejszym zakresie
              skuteczności hamowania (współczynnik poślizgu utrzymywany jest w zakresie od 10
              do 30%). Na nawierzchniach wyboistych, żwirowych lub pokrytych śniegiem,
              działanie ABS może spowodować wydłużenie drogi zatrzymania pojazdu w stosunku
              do drogi zatrzymania pojazdu nie wyposażonego w ten układ"
              To cytat Seata i dokładnie każda firma się wypowiada w ten sposób. ABS pomaga w
              utrzymaniu kierunku jazdy w czasie hamowania po prostu żebyś nie odstawiał
              piruetów na drodze .Elektronika nam w tym pomaga ,ale nie można w to ślepo do
              końca wierzyć tak jak się słyszy że poduszka powietrzna może doprowadzić do
              kalectwa lub śmierci .Więc Elektronika + rozsądek na drodze równa się
              bezpieczna jazda. Pozdrawiam i proponuję zamknąć ten temat.
              • devote Re: Do Bernarda 12.01.03, 16:34
                gdyby ABS byl tak niedobry i nieskuteczny to po co go montowac w samochodzie?
                aha juz wiem.ABS montuje sie poto aby pogorszyc hamulce w samochodzie.hehe






                • Gość: ja Re: Do Bernarda IP: *.dyn.optonline.net 12.01.03, 22:50
                  niektore osoby pisaly ze bez abs lepiej sie hamuje i ze kierowcy rajdowi lepiej
                  hamuja bo nie maja abs.tutaj mozna zobaczyc jak hamuje kierowca rajdowy bez abs

                  www.rajdy.hoga.pl/galeria/bodzio_wisla.asp
                  • devote Re: Do Bernarda 12.01.03, 22:54
                    Gość portalu: ja napisał(a):

                    > niektore osoby pisaly ze bez abs lepiej sie hamuje i ze kierowcy rajdowi
                    lepiej
                    >
                    > hamuja bo nie maja abs.tutaj mozna zobaczyc jak hamuje kierowca rajdowy bez
                    abs
                    >
                    >
                    > <a
                    href="http://www.rajdy.hoga.pl/galeria/bodzio_wisla.asp"target="_blank">www.
                    > rajdy.hoga.pl/galeria/bodzio_wisla.asp</a>





                    dokladnie :)
                    kola zablokowane i jazda jak na sankach
                    cios w nos malkontentom :)
      • Gość: Bernard Re: ABS w zimie IP: proxy / *.ed.shawcable.net 14.01.03, 05:51
        Gość portalu: ABS napisał(a):

        > Ciekawi mnie jak zachowywaliby się wszyscy fachowcy, którym ABS przeszkadza,
        > gdyby mieli wyhamować z prędkości np: 100km/h przy nawierzchni częściowo
        > mokrej, potem ze śniegiem lub z lodem i znowu mokrej, dodatkowo jak koła po
        > lewej i prawej stronie miałyby inne podłoże, co teraz w warunkach zimowych to
        > normalka. Nie wierzę, że zatrzymaliby się bez ABSu na krótszym odcinku.
        Jeżeli
        > jest sucha nawierzchnia to zgoda, ale takich co to potrafią to jest ułamek
        > procenta.


        Hey ABS
        Powod "oporow" do ABS lub innych ukladow bezpieczenstwa jazdy w samochodach
        jest prosty: Arogancja ignorata - zawsze ida w parze. I bardzo bardzo polskie.
        Chcialbym widziec czym ci eksperci jezdza.
        Ktos madry kiedys powiedzial: Jedyni ludzie ktorzy krytykuja cos to ci ktorych
        na to nie stac.
        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka