cristof_w
27.05.06, 20:50
nie na miejscu.
Jeżeli jest np. taka sytuacja: miasto, dwa pasy,prawy cały zajęty,
ograniczenie do 50, Ty jedziesz lewym pasem przepisowe 50, to jak nagle ktoś
za Tobą zacznie mrugać swiatłami czy też trąbić,to zanim zaczniesz takiego
delikwenta bluźnić w duchu,albo zaczniesz specjalnie zwalniać albo jeszcze
lepiej , dać po hantlach specjalnie tak by tamten ratował się może, przemyśl
kwestię.
Nigdy nie wiesz dlaczego koleś się spieszy, są różne przyczyny ŻYCIOWE, może
wiózł umierającego pieska do weterynarza, może z tyłu mogła siedzieć żona w
ciąży, która ma nagle rodzić, i masę różnych innych powodów, sąoczywiście i
inni, poprostu bezczelni uytkownicy innych dróg, ale Ty nigdy nie wiesz, kto
za Tobą jedzie, co prawda nikt Cię nie zmusza wtedy do przyspieszania, ale
hamowanie, zajeżdzanie...to bezsens i brak kultury.Pozdrawiam.
Może jestem w ogólnym błędzie,ale czasami pewne sekundy ratują
kogoś,chociażprzykazane jest śpieszyć się powoli.