Gość: NEMO IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.03, 13:54 Napiszcie jakie auto Waszym zdaniem jest najbardziej awaryjne. Zobaczymy jaka marka będzie się powtarzać najczęściej. moje typy ; 1.Fiat Cinquecento 2.Skoda Felicja pozdr. Nemo Link Zgłoś Obserwuj wątek
bulin1 Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście 16.01.03, 14:02 Astra II 1,7 td. 98r. 78000km. recyrkulator wtórnego obiegu spalin - 1000 pln mechanizm składania siedzeń wspomaganie kierownicy Air Bag - bez wypadku wszystko padło w ciągu ostatniego roku. Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście IP: *.telia.com 18.01.03, 11:03 WV Passat po kilku latach WV Golf - pomimo ze kupilem fabrycznie nowe,psulo sie wszystko-wprawdzie na gwarancji ale to zadna pociecha gdy stoi sie na jakiejs lesnej drodze,do najblizszej miejscowosci ok. 50 km. a lacza GSM nie ma. Majac WV wiedzialem co mam i juz nigdy wiecej wiedziec nie chce,od kilku lat jezdze Mazda bez jakich kolwiek usterek/problemow. Bez problemowego korzystania z auta Wam Wszystkim zycze. Henry Henryson Stockholm Sverige Link Zgłoś
Gość: vaz Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście IP: *.acn.pl / 10.64.9.* 16.01.03, 14:04 Wciąż jeżdżą bardziej awaryjne marki. Można je określić jednym długim słowem było-demoludowskie-z-przełomu-lat88/92: 1. Oltcit - właściwie wyginęły już wszystkie, 2. Tavria, 3. Dacia, mutacja R-12. Wspólna ich bolączka to fatalne materiały, typy 1 i 3 prawie już wyginęły. Tylnonapędowe skody, łady i trabanty to przy nich samochody niezawodne. Link Zgłoś
vwdoka Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście 16.01.03, 14:17 VW Passat VR6 - szwankowała cała elektronika, wyjazd na drugą ulicę obarczony był ryzykiem holowania. AlfaRomeo 145 1,6 sypała się po koleji... jak stała i jak jeździła... vwdoka Link Zgłoś
Gość: irwain Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście IP: *.acn.pl / 10.72.4.* 16.01.03, 14:18 vw scirocco, vw polo, częściej stały niż jeździły, nigdy więcej vw. Pozdrawiam Link Zgłoś
bim Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście 16.01.03, 14:30 Mój typ to seat ibiza 1.4 rocznik '96. Awarii uległy: chłodnica (pękła na mrozie), łożyska kół tylnych, przewody wysokiego napięcia, spryskiwacz tylnej szyby. Ponadto po 60 tys. km ciekł silnik, a skrzynia biegów nadawała się do remontu. Pozdrawiam bim Link Zgłoś
Gość: bulin Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście IP: *.sgh.waw.pl 17.01.03, 15:03 bim napisał: > Mój typ to seat ibiza 1.4 rocznik '96. Awarii uległy: chłodnica (pękła na > mrozie), łożyska kół tylnych, przewody wysokiego napięcia, spryskiwacz tylnej > szyby. Ponadto po 60 tys. km ciekł silnik, a skrzynia biegów nadawała się do > remontu. > Pozdrawiam > bim mialem taka sama Ibizke i nic złego nie moge o niej powiedzieć, przejechala75000km bez zadnej awarii. A chłodnica pkają gdy sie wleje kiepski płyn ze złym przedzialem temperatur. Pzdr Link Zgłoś
Gość: brunner Re: A płyn chłodniczy kiedykolwiek sprawdzałeś? IP: 183:* / 10.0.0.* 18.01.03, 23:03 Najłatwiej być tumanem, który nie odróżnia awarii z winy producenta od awarii wynikłej z własnej głupoty. Jeśli chłodnica pęka na mrozie to SORRY, ale nie interesowałeś się przyjacielu SKŁADEM PŁYNU CHŁODZĄCEGO i wynikającą stąd TEMPERATURĄ ZAMARZANIA! Link Zgłoś
bim Re: A płyn chłodniczy kiedykolwiek sprawdzałeś? 20.01.03, 15:24 Gość portalu: brunner napisał(a): > Najłatwiej być tumanem, który nie odróżnia awarii z winy producenta od awarii > wynikłej z własnej głupoty. Jeśli chłodnica pęka na mrozie to SORRY, ale nie > interesowałeś się przyjacielu SKŁADEM PŁYNU CHŁODZĄCEGO i wynikającą stąd > TEMPERATURĄ ZAMARZANIA! Słuchaj tumanem to może ty jesteś. Chłodnica pękła po 2 miesiącach od zakupu auta. Skoro samochód jest sprzedawany na rynek polski to właśnie producent lub importer powinien zadbać o prawidłowy skład płynu i wynikającą stąd tem. zamarzania. Link Zgłoś
Gość: polokokt Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.03, 14:25 Renault Laguna II 2.2 dci, dokladnie tak jak ktos juz napisal, jadac na duga strone ulicy czlowiek sie bal ze juz nie wroci bez pomocy drogowej Ja niestety dotad w swojej historii kierowcy mialem/mam jeden samochod i chyba plasuje sie w srodku awaryjnosci samochodow, w kazdym razie moglby miec miej psujacych sie pierdol a jest to VW POLO, co ciekawe Golf z tym samym silnikiem nie ma takich awariii praktycznie w ogole Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Ali Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście IP: 217.153.102.* 16.01.03, 14:39 Peugeot 106 w czasie przebiegu 0-100 tys. zepsuło się chyba wszystku oprócz fotela. Serwis autoryzowany na ogół nie radził sobie z naprawami. Trzeba im było wskazać uszkodzenie. Link Zgłoś
Gość: Marek Fiat Brava IP: *.atlanta.ga.us 16.01.03, 14:40 Nigdy wiecej Fiata. Takiego zlomu jak moja Brava (kupilem nowiutka w 1996 roku pozbylem sie jej rok pozniej) nie bylo na swiecie... Link Zgłoś
Gość: Zbigniew To bez sensu IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 16.01.03, 14:48 Wymieniliście prawie wszystkie marki, podejrzewam, że jakbyście wymieniali najmniej awaryjne pojawiły by się te same marki. Link Zgłoś
remo29 Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście 16.01.03, 14:51 Fiat 126p. Rocznik '83. Miałem go 1,5 roku, a zdążyło się w nim spieprzyć dosłownie wszystko. To był interes mojego życia: po tym 1,5 roku sprzedałem go za pół ceny. Link Zgłoś
Gość: Kosa Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście IP: *.acn.waw.pl 16.01.03, 15:15 remo29 napisał: > Fiat 126p. Rocznik '83. Miałem go 1,5 roku, a zdążyło się w nim spieprzyć > dosłownie wszystko. To był interes mojego życia: po tym 1,5 roku sprzedałem go > za pół ceny. Co do oceny Malucha oczywiscie sie zgadzam, koszmar nie samochod, ale w latach 80-tych czym bylo jezdzic? Natomiast sprzedawales go chyba w latach 90-tych, bo w roku 85 twoj samochod kosztowalby, nie pol ceny, tylko 3 razy wiecej niz w Polmozbycie, takie to byly czasy. Pozdrawiam. Link Zgłoś
Gość: mjabol Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście IP: *.acn.waw.pl 16.01.03, 19:00 Fiat Punto I.Po 40 tys poszło całe zawieszenie : tuleje wahaczy, same wahacze, tylna belka, drążki kierownicze, amortyzatory tylne po 30 tys., przednie są niby sprawne (na badaniach komputerowych)ale na dużym mrozie jeden się zacina.Akumalator, słabszy niż w maluchu, poszedłpo 3,5 roku choć nie miałem nawet radia.Dalej walnął alternator,co chwila nie kontaktują diody na desce.Psują się zamki(nagminnie),żle pracuje lewy, zewnętrzny hamulec, który ściera się dwa razy szybciej niż pozostałe też niezbyt wytrzymałe.Ciągłe problemy szczególnie w wysokich temp.z utrzymaniem obrotów na jednym poziomie na luzie, na zimno przez chwile nie załącza się 1 cyl.Podobno wina uszczelki, ale ta była wymieniana.Zastrzeżeń nie mam tylko do zabezpieczenia antykorozyjnego, no może po części do silnika. Link Zgłoś
Gość: wonsz Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście IP: proxy / 24.76.196.* 16.01.03, 21:01 Fiat CC700. Niekonczacy sie koszmar naprawiania silnika i zawieszenia. Link Zgłoś
Gość: Sławek Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście IP: *.aries.com.pl 17.01.03, 10:00 Fiat 126 Bis 700 Mercedes Benz 308 D -padła skrzynia,silnik,regulator napięcia,wał napedowy,światła,wycieraczki,wentylator,podświetlenie zegarów,łożyska,amortyzator i wiele wiele innych w tym korozja nadwozia.Generalnie to padało wszystko przy stosunkowo młodym wieku i takim sobie przebiegu (od 280 do 380 tys km) W moim przypadku Brava była samochodem szalenie niezawodnym -zero awarii,nawet wszystkie żarówki grały przez cztery lata i ponad 80 000 km. pozdrawiam Link Zgłoś
remo29 Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście 17.01.03, 13:54 Gość portalu: Sławek napisał(a): > wszystkie żarówki grały przez cztery lata i ponad 80 000 km. U mnie oryginalne żarówki chodzą czwarty rok i prawie 110 tys.km. Mam to traktować jako anomalia? Link Zgłoś
Gość: robert kiedyś miałem takiego pecha IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 17.01.03, 10:07 i jeździłem Reno 19 16V. Takie z chyba 135-140KM. Oj z tym to miałem siła problemów. A najbardziej szkodziła mu wilgoć. Chociaż moze to była wina wadliwego (uszkodzonego) okablowania. Dawno było, cholera wie:)) Link Zgłoś
Gość: Zagorny Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście IP: *.acn.waw.pl 17.01.03, 12:34 Punto Sporting. Ma teraz 5 tys km, 3 miesiace, i do tej pory: 3 razy byl w serwisie z powodu awarii engine management system (raz stanal w trasie, i trzeba bylo holowac). Nadal nie moga znalezc problemu, komp. juz zostal wymieniony, a nadal szwankuje. 2 razy w serwisie z powodu awarii skrzyni biegow. Chyba zbliza sie czas wymiany tego egzemplarza... Link Zgłoś
martynka22 Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście 17.01.03, 16:59 W sumie na żadne autko nie mogę narzekać,,,oprócz jednego - była to honda civic a.d'93 - nie znałam dnia ani godziny!!! Link Zgłoś
Gość: martin Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście IP: firewall:* / 192.168.10.* 17.01.03, 21:54 Siena 1,6 HL ,gdybym mial wymieniać co wymieniłem w okresie gwarancji i po, to lista czego nie wymieniłem byłaby krótsza. Link Zgłoś
Gość: Arka3 Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście IP: *.chello.pl 17.01.03, 22:07 Mój kandydat to: FSO 1500 psuło się wszystko, ale w końcu pozbyłem się go w sposób drastyczny na polonezie. Link Zgłoś
ma-ga Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście 17.01.03, 22:23 Albo macie pecha albo nie wiem co . jeżdze od 25 lat i: 1978 Fiat 126 p pierwszy dzień padł akumulator. następne lata wszyscy w rodzinie nauczyli sie jezdzic na tym samochodzie . O problemów z tego co wiem jezdzi do tej pory. F 125 p z tym było troche problemów . 1981 Polonez z 50razy wymieniali mi podnosnik przedniej lewej szyby. nawet zostawiłem sobie ksązeczke gwarancyjną na pamiątke. 1985 polonez pierwsze moduły elektroniczne Włoskiej produkcji o z tym było. Zawsze w zapasie woziłem normana cewke aparatbo nigdy nie było wiadomo co bedzie , ale do czasu trafiłem na dobry egzemplarz i zapomniałem o wszystkim. 1991 Reno 19 TXE wkrótce opisze 200tyś/km przejechane tym autem. pzdr Link Zgłoś
Gość: bonk deutschland IP: *.acn.pl / 10.69.0.* 17.01.03, 23:25 jeździłem maluchem 1981-84,wartburgiem 1984-94,Oplem Commodorem 94-97,VW Passatem 97-2002, Lanos 2002- i najbardziej zawodny był 1.wartburg 2.passat pozdrawiam Link Zgłoś
devote Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście 17.01.03, 23:38 maluch,fso1500,polonez Link Zgłoś
Gość: lrd Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście IP: *.chicago-10rh16rt.il.dial-access.att.net 18.01.03, 03:34 troche egzotyczniej moze, moje dwa typy to crapstler lebaron(baran) ktory wyprodukowano chyba jako egzemplarz testowy dla mechanikow, siedzenia sie nie psuly no i swiatla swiecily, a w ogole to nie zapalal w temperaturze nizszej niz +10c. drugi to sterling 85, na szczescie juz dawno zapomiany, ale jazda nim to dopiero przezycie bylo, nie wiadomo dlaczego nagle siedzenia sie przesowaly (a skomputeryzowany byl do granic mozliwosci) albo pasy jezdzily w gore i w dol, drzwi sie zamykaly i otwieraly i potrafil sobie "na chwile" gasnac w najbardzej ciekawym momencie. Istne cudo. Link Zgłoś
Gość: creek Re: Najmniej awaryjne jakim jeżdziłem .... IP: 217.98.242.* 18.01.03, 08:43 To jest nasz słuzbowy Fiat UNO :). Link Zgłoś
Gość: bitri Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście IP: *.escom.net.pl 18.01.03, 14:18 Kolega mial kiedys Tawriję. To sie dopiero psulo,zaraz pierwszego dnia po kupieniu .TOTAL! Link Zgłoś
Gość: Rafał Wrocław Re: Ale majlepsze. IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.01.03, 15:10 Jeździłem wielom sam. Wszystki były na w miarę. Więc nie moge powiedzieć jaki najgorszy. ALE JAKI NAJ LEPSZY !! FORD FOCUS kombi 1.8 TDi/2000 r. - SUPER AUTO !!! przejechałen już nim 212 tys. km tak, tak - dużo i szybko - nic się nie psuje wiem tylko gdzie lać rope. Życze kozdemu z was tak udanego auta. Na drugim miejscu Deawoo Matiz Top/99r 65 tys. km - obecnie jezdzi moja żona - tylko wymiana akumulatora jej zimy. Link Zgłoś
Gość: Sławek Re: Ale majlepsze. IP: *.aries.com.pl 19.01.03, 10:36 A z którego miesiąca jest ten Focus? Wychodzi na to,ze nie masz czasu nawet na sen ;-) Ale czy nie zmieniałeś nic w np. zawieszeniu przez 212 000 km? Osobiście to nie wierze. pozdrawiam i gratuluje udanego samochodu > Jeździłem wielom sam. Wszystki były na w miarę. Więc nie moge powiedzieć jaki > najgorszy. ALE JAKI NAJ LEPSZY !! > > FORD FOCUS kombi 1.8 TDi/2000 r. - SUPER AUTO !!! przejechałen już nim 212 > tys. km tak, tak - dużo i szybko - nic się nie psuje wiem tylko gdzie lać > rope. Życze kozdemu z was tak udanego auta. > Na drugim miejscu Deawoo Matiz Top/99r 65 tys. km - obecnie jezdzi moja żona - > tylko wymiana akumulatora jej zimy. Link Zgłoś
Gość: xrr Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.01.03, 15:23 TAK - FORD FOCUS 1,8 TDI - super auto - zgadzam się !!! . Nie wiem co to naprawy, a o serwisie i gwarancji nie słyszałem. Podzielam pogląd jest bezawaryjny i bardzo wygodny. Jestem nim też zachwycony od 2 lat. Link Zgłoś
Gość: 130rapid Opel Corsa B IP: *.visp.energis.pl 18.01.03, 17:33 Ale na usprawiedliwienie muszę dodać, że była powypadkowa i naprawiana na zasadzie byle wypchnąć za bramę. Miała całą masę drobnych, ale upierdliwych defektów, całkiem jak zapuszczony kilkunastoletni złom - notorycznie przepalające się żarówki, nieszczelny zbiornik paliwa, immobilizer skutecznie zabezpieczający auto przed właścicielem, przedwcześnie korodujący pas przedni, wycieraczki wpadające w dziwną drżączkę (ile ja się z nimi nawalczyłem!), lekkie fale Dunaju na prawej stronie dachu widoczne po wypolerowaniu lakieru (przeszła zderzenie w dziób), podniszczona tapicerka (pół roku postoju w Belgii, pod chmurką, z wybitą przednią szybą), krzywo zamocowana chłodnica, popękana i poklejona miska olejowa, cały blok napędowy przesunięty na poduszkach o 1,5 cm w lewo (byle jaka naprawa powypadkowa), skutkiem czego była toporna zmiana biegów, przedwcześnie ujechany lewy przegub i wibracje telepiące całym samochodem na wolnych obrotach, krzywo pomontowane elementy deski rozdzielczej... Jeździło to nawet sprawnie, ale jakoś tak niepewnie siedziało na szosie, potrafiło zaskoczyć gwałtowną zmianą toru jazdy w koleinie. Jeździła jak nie- Corsa. Kiedyś padło jej w trasie ładowanie, niezwykle efektownie (najpierw lampka ładowania, potem smród smażonych kabli w kabinie, a w końcu dym spod deski rozdzielczej, w panice łapałem się za gaśnicę i odłączałem klemy od akumulatora; tak palił się przekaźnik regulatora alternatora). Makabra. Gdy ją sprzedałem, poczułem ulgę jakbym odrzucił przeszczep. Gdyby nie patrzeć na te defekty, to samochód był całkiem udanym toczydełkiem, spalającym tyle co kot napłakał (Diesel). Tyle, że ten egzemplarz był ciężko pokrzywdzony przez los i wspaniałych mechaników-blacharzy-sztukmistrzów (nie od sztuki, tylko od sztukowania). Od tego czasu wiem, że nie kupuje się samochodów od dobrych znajomych. Bo od tego czasu są już tylko znajomymi. Niedobrymi. ;-) Link Zgłoś
Gość: rex Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 18.01.03, 18:46 wiec moim zdaniem najbardzej awaryjnym autem jezdzącym po płocku jest niebieska ibiza 1.4 taka ładnie zrobiona zawsze tam sie cos psuje !!!!!!!!! Link Zgłoś
Gość: mpk Re: Najbardziej awaryjne auto jakim jeździliście IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 18.01.03, 18:48 moim zdaniem to jest pewny autobus MPK taki czerwony !!! Link Zgłoś