zzazzu
13.06.06, 19:27
o ile dobrze pamietam to dawniej w podstawowkach trzeba bylo zdawac egzamin
na karte rowerowa... mielismy mini kurs z przepisow, potem egzamin z
policjantami z drogowki (moze to jeszcze byli milicjanci?) i test praktyczny
na boisku pod szkola - trzeba bylo zrobic osemke i sygnalizowac skrety.
wydaje mi sie ze to dobra metoda, ale trzebaby ja dopracowac, wtedy
swiadomosc wsrod mlodziezy bylaby wieksza. no i czemu by nie wymagac od
rowerzystow karty rowerowej (chyba ze maja prawo jazdy), a ich samych
faktycznie traktowac jak regularnych kierowcow ?(tu rola policji)