Dodaj do ulubionych

opony regenerowane

09.07.06, 16:43
czytalem w archiwum, ale tam same obrazania sie.
Nie jest to prowokacja.
Jesli ktos sie zna, niech napisze, dlaczego opony regenerowane są złe, jeśli
są. Kosztują dwa razy taniej- czy to się opłaca, czy to tylko pozorna oszczędność?

dzięki za rzeczowy wypowiedzi
Obserwuj wątek
    • megas2 Re: opony regenerowane 09.07.06, 21:18
      Ostatnio na Discovery mozna było zobaczyć na czym polega regenerowanie opon. Ze
      starej opony usuwa się tylko warstwę bieżnika, cała osnowa z przyległościami
      zostaje (stąd niska cena). Następnie nakłada się na to świeżutką gumę i spaja na
      gorąco, przy okazji wykonując bieżnik.

      Tak więc bieżnik jest zupełnie nowy, ze starej warstwy gumy nie zostaje nic. To
      chyba plus. Inna sprawa, czy kształt bieżnika jest pewnie nierenomowany,
      jakiegoś pospolitego sortu, a to niekoniecnie dobrze.

      Na minus można też chyba zaliczyć fakt, że do regeneracji wykorzystuje się także
      uszkodzone osnowy, np. dziurawe. Z programu pamiętam tylko, że brzegi dziury się
      szlifuje i zabezpiecza, lecz nie pamiętam, czy się je łata, czy zostawia. Tak
      czy siak pozostaje pewna nieciągłość w osnowie, czyli potencjalny słaby punkt.
      Ale opon z uszkodzonymi osnowami pewno nie trafia się wiele.

      Na oponach się nie znam, ale myślę, że dopóki samochód wykorzystujesz głównie do
      stania w korkach (jak to w miastach bywa), to opona regenerowana jak najbardziej
      się nadaje. Przy jakiejś jeździe wyczynowej dopiero bym się wahał...
    • skyddad Re: opony regenerowane 09.07.06, 21:21
      Opona regerenowana moze byc uzywana.Zalezy tylko przez kogo zostala dokonana
      regeneracja.Sa firmy nieuczcziwe i ich wyroby nie nadaja sie do niczego poza
      tym aby na tych oponach pojazd PRZECHOWYWAC W GARAZU.Opona regerenowana ma
      wytrzymalosc okolo 40% opony nowej.Z praktyki to w temnperaturach wysokich
      otoczenia dzieja sie dziwne rzeczy z oponami nalewanymi.
      Zasada jest krotka jezeli jezdzisz duzo po miescie lub poswojej okoloicy to ten
      typ opon faktycznie obniza koszty eksploatacji.natomiast na autostradzie lub
      autobhan to raczej odradzalbym uzywania tego typu opon ,mimo zapewnien
      producenta.
      Pzdr.Sky.
      • mechanior Re: opony regenerowane 10.07.06, 06:35
        skyddad napisał dokładnie o co chodzi, a od siebie dodam że czasem nowa opona
        jest gorszej jakości.Ot przykład opony Chińskiej produkcji do naczepy ciągnika
        siodłowego jak widac po trasie w te upały strzelają na potęgę.
    • zupper mam takie 10.07.06, 08:08
      Mam opony regenerowane kupione w Polsce z gwarancją - zimówki. Śmigam na nich
      już 2 sezon w zimie i nie widzę, żadnych różnic z poprzednimi oryginalnymi.
      Jedyna różnica to index prędkości /zmniejszony do 160 km/h/ oraz cena wynosząca
      1/3 nowych - nieregenrowanych.
      Reasumując - w zupełności się sprawdzają.
    • edek40 Re: opony regenerowane 10.07.06, 10:42
      Rowniez ogladalem ten program na Discovery. Wyglada to profesjonalnie. Dziura srednio mnie martwi, bo po pierwsze zostala zalatana od spodu, a po drugie chcialby zobaczyc takiego mistrza, ktory po przebiciu swojej nowej opony wywala ja do kosza, bo ma dziure. Mysle, ze takich ortodoksow nie jest wielu. Oczywiscie z wyjatkiem tego forum - to niebezpiecznie oscyluje w okolicach 75% ;)

      Przyznam, ze po obejrzeniu tego programu zupelnie inaczej spojrzalem na kwestie regenerowanych opon. Jezdze vanem, ktory z natury swojej konstrukcji niechetnie jezdzi po naszych "szynowych" i dziurawych drogach szybciej niz 120-130 km/h. Jest po prostu zbyt niestabilny z racji miekkiego zawieszenia. Nie jest mi wiec potrzebny superwyczynowy bieznik. Wytrzymalosc przy duzych predkosciach tez nie jest wazna. Przypuszczam, ze opony z gwarancja nie sa najgorszym rozwiazaniem. Poza oszczednoscia finansowa nie nalezy pomijac aspektu ekologicznego. Wszak zuzyte opony sa sporym problemem. Dwukrotne uzycie wydaje sie byc rowniez z tego powodu godne uwagi.
      • skyddad Re: opony regenerowane 10.07.06, 13:07
        Dodam jeszcze troche wspomnien z sprzed paru lat. Jak to bylo w Szwecji z z
        regumiakami?
        Firmy trudniace sie nalewanien rzeczywioscie dbaly o renome opony.Skupowano
        stone czyli stare opony tylko marki Michelin.Bylo ich pod dostatkiem.
        W miare uplywu lat opony zaczely drozec,przecietnych kierowciow nie bylostac na
        kupno nowych Michelin. Zaczelo ich brakowac,lecz ciagle dostawcy regumiakow
        zapewniali ze stone jest tylko z Michelin.W koncu prasa sie zainteresowala i
        szybko podliczyli sprzedanych opon Michelin w ostanich 5 latach bylo tyle a tyle
        a sprzedanych regumiakow na Michelinach dwa razy tyle.No i poszla famna ze sie
        uzywa rowniez Goodyear,Dunlop inne.No i zaczelý sie problemy z wywazaniem,z
        strzelaniem,szybkim zuzyciem.ostanimi latami wpadli na genialny
        pomysl,sprowadzaja tylko od Michelin surowuiec do nakladania na opone.Dostali
        ronioez wzorniki ´bieznika oczywisciwe nie tcyh najnowszych i co sie
        stalo.Przebiegi tych regumniakow skoczyly zaczely lekko osiagac rzedu 30.000km.
        Nowa dobra opona nie przeleci wiecej jak 40 ma 50 tys km a nisko profilowe
        polowe tego i koszty dwa razy wieksze.Faktycznie w szwecji bardzo duzio uzywa
        regumiakow zimowych isobie chwala,predkosci sa nizsze jest chlodno i one zyja 5
        lat lekko.
        Natomiast w letnmich suie wyspecjalizowala jedna firma w Småland ktora regumuje
        niskoprofilowe nawet z indexem Z.Ktore zdaja swietnie egzamin nawet na autobahn.
        Wada tych opon jest duzy ciezar.Odziwo latwo sie wywazaja.Bywa nieraz ze straci
        powietrze ale sie nie ugina.
        Pzdr.Sky.
    • pudlisko Re: opony regenerowane 11.07.06, 03:27
      Podam taki mały przykład:
      Mój kumpel "bawi się" w drifting, co prawda ta dyscyplina w polsce dopiero
      raczkuje, ale jest już kilkudziesięciu zapaleńców!
      On sam posiada auto z tylnym napędem i ze szperą o mocy ok 295KM.
      Kilka dni temu byłem razem z nim na drift-treningu na starym lotnisku w Ułężu
      koło Lublina. Pogoda bardzo upalna, asfalt niesamowicie szorstki, opony znikały
      w ciągu kilku minut!
      I co ciekawego?!
      Tylko "opony regenerowane" znosiły dzielnię tą morderczą próbę!!! Każda inna
      opona, a były to Michelin Primacy, Bridgestone RE720, Pirelli P6000 i GoodYear
      F1 GSD2, nie wytrzymywały, tzn bieżnik zamiast się zdzierać, odpadał łatami!!!
      Regenerowane polskie "tornado Profil" wycierały się idealnie równo, na końcu
      wyglądały jak slicki!
      Ja naprawdę nie kryłem zdziwienia, ponieważ sam odradzałem "nalewki", byłem
      pewny że po kilku "bokach" bieżnik po prostu odpadnie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka