Dodaj do ulubionych

Przegląd w ASO

20.07.06, 12:46
Znowusz byłem na przeglądzie w ASO i znowusz prawie wszystko OK z serwisem .
Tyle ze nieco wiecej zapłaciłem na własne ządanie .
Nie wiem co Wy kochani chcecie od tych serwsów autoryzowanych . Fakt ,
paniusia w recepcji sie troszku zamotała i straciłem dobre 0.5 godziny na
czekanie ale poza tym lux .
Obserwuj wątek
    • plawski Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 12:52
      habudzik napisał:

      > Znowusz byłem na przeglądzie w ASO i znowusz prawie wszystko OK z serwisem .
      > Tyle ze nieco wiecej zapłaciłem na własne ządanie .
      > Nie wiem co Wy kochani chcecie od tych serwsów autoryzowanych . Fakt ,
      > paniusia w recepcji sie troszku zamotała i straciłem dobre 0.5 godziny na
      > czekanie ale poza tym lux .

      Ale co jest lux??? Patrzyłes co i czy wymienili wszystko co powinni? Olej jaki
      lali? Filtr płukany czy nowy? Cus za pewny ASO jesteś, chyba nie miałeś nigdy do
      czynienia z ASo od kuchni :)
      • habudzik Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 13:02
        plawski napisał:


        > Ale co jest lux???

        No pisałem przecie że poza paniusia w okienku wszysto lux.

        Patrzyłes co i czy wymienili wszystko co powinni? Olej jaki
        > lali? Filtr płukany czy nowy? Cus za pewny ASO jesteś, chyba nie miałeś nigdy d
        > o
        > czynienia z ASo od kuchni :)

        Zuzyte mat. oddaja na ządanie . Na opakowaniach widnieje producent ( mogli
        oczywiście zamienić ) , olej z beczki również oznakowanej no i na koniec pomoc
        ASSyt . Ocenia on jakość m.in oleju . Czego chcieć więcej ? Musieliby zadać
        sobie sporo trudu na aby oszukać . Oszukuja na czym innym.
        • plawski Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 13:05
          habudzik napisał:

          >
          > sobie sporo trudu na aby oszukać . Oszukuja na czym innym.

          To pradwa, głównie na większych naprawach. Choć jak w katalogu masz wpisane, że
          do Twojego auta wchodzi 3,8 l, a wejdzie 3,6 (zazwyczaj tak jest) to kasują Cię
          za 3,8 a 2 setki w kieszeni. Znaczy w beczce :). Paru klientów i ma dla siebie i
          dla kumpli po okazyjnej cenie.
          >
          >
          >
          • habudzik Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 13:28
            plawski napisał:


            > To pradwa, głównie na większych naprawach. Choć jak w katalogu masz wpisane, że
            > do Twojego auta wchodzi 3,8 l, a wejdzie 3,6 (zazwyczaj tak jest) to kasują Cię
            > za 3,8 a 2 setki w kieszeni. Znaczy w beczce :). Paru klientów i ma dla siebie
            > i
            > dla kumpli po okazyjnej cenie.

            Może i masz racje ze skasuja mnie za 3.8 jak wejdzie 3.6 ale i tak cena litra
            oleju wyszła mnie 46.6 podczas gdy w hurtowni taki sam kosztuje ok.70PLNów.
            Jeśli oszukali mnie na te 0.2 litra to im wybaczam bo nigdzie tak mało za olej
            nie zapłace .


            --
        • plawski A jaka to marka??? 20.07.06, 13:05

          • zgryzliwy1 Re: A jaka to marka??? 20.07.06, 13:11
            plawski napisał:

            A jaka to marka???

            łomatko ,ales wac popelnil tym pytaniem nietakt :-)
            • habudzik Re: A jaka to marka??? 20.07.06, 13:29
              zgryzliwy1 napisał:

              > plawski napisał:
              >
              > A jaka to marka???
              >
              > łomatko ,ales wac popelnil tym pytaniem nietakt :-)

              Jak by nie była to i tak jest lepsza od Twojej .


              --
              • zgryzliwy1 Re: A jaka to marka??? 20.07.06, 13:36
                habudzik napisał:

                > zgryzliwy1 napisał:

                > > > A jaka to marka???

                > > łomatko ,ales wac popelnil tym pytaniem nietakt :-)

                > Jak by nie była to i tak jest lepsza od Twojej .

                habudzik - wlasnie stwierdziles (bo nie mozesz wiedziec czym jezdze) ze Twoja
                marka jest NAJLEPSZA W SWIECIE

                jadnie to tak sie przechwalac :-((
                • habudzik Re: A jaka to marka??? 20.07.06, 16:06
                  zgryzliwy1 napisał:

                  > habudzik - wlasnie stwierdziles (bo nie mozesz wiedziec czym jezdze) ze Twoja
                  > marka jest NAJLEPSZA W SWIECIE
                  >
                  > jadnie to tak sie przechwalac :-((

                  Niczym sie nie przechwalam . Napisałem że moja jest lepsza niz Twoja bo nie
                  czytałem nigdy u Ciebie czegokolwiek o Twoim samochodzie . Wnioskuje więc że go
                  poprostu nie masz . Dlatego moja marka jaka by nie była jest lepsza od PKS-u/MZK
                  • zgryzliwy1 Re: A jaka to marka??? 20.07.06, 16:14
                    habudzik napisał:

                    > Niczym sie nie przechwalam . Napisałem że moja jest lepsza niz Twoja bo nie
                    > czytałem nigdy u Ciebie czegokolwiek o Twoim samochodzie . Wnioskuje więc że
                    > go poprostu nie masz.

                    sam uprawniles mnie tym wywodem do stwierdzenia ,ze Ty nie masz rozumu ......bo
                    nigdzie nie wyczytalem ze go masz :-)
                    • habudzik Re: A jaka to marka??? 20.07.06, 18:28
                      zgryzliwy1 napisał:

                      > habudzik napisał:
                      >
                      > > Niczym sie nie przechwalam . Napisałem że moja jest lepsza niz Twoja bo n
                      > ie
                      > > czytałem nigdy u Ciebie czegokolwiek o Twoim samochodzie . Wnioskuje więc
                      > że
                      > > go poprostu nie masz.
                      >
                      > sam uprawniles mnie tym wywodem do stwierdzenia ,ze Ty nie masz
                      rozumu ......bo
                      >
                      > nigdzie nie wyczytalem ze go masz :-)

                      Bo na forum A-M o rozumie się nie pisze a o samochodach i owszem. To żeś
                      dopiero wygłupił pomysł .
                      • zgryzliwy1 habudzik jestes du..a do kwadratu 21.07.06, 02:47
                        habudzik napisał:

                        > Bo na forum A-M o rozumie się nie pisze a o samochodach i owszem. To żeś
                        > dopiero wygłupił pomysł .

                        i co z tego przekupo ,ze pisze sie o samochodach
                        to ze ja nie napisalem jakim jezdze jeszcze nie znaczy ze nie mam auta
                        wiec Ci delikatnie (moze nie?)dalem do zrozumienia ,ze poslugujesz sie targowa
                        logika hehehe
                        • habudzik Re: habudzik jestes du..a do kwadratu 21.07.06, 21:54
                          zgryzliwy1 napisał:

                          > i co z tego przekupo ,ze pisze sie o samochodach
                          > to ze ja nie napisalem jakim jezdze jeszcze nie znaczy ze nie mam auta
                          > wiec Ci delikatnie (moze nie?)dalem do zrozumienia ,ze poslugujesz sie
                          targowa
                          > logika hehehe

                          Tu nie chodzi o toze nie piszesz jaki masz samochod ( wali mnie to bo skoro nie
                          piszesz to znaczy ze nic ciekawego ) tu chodzi o to ze wcale nie piszesz o
                          motoryzacji . Twoje posty to pisactwo o szkole , inteligencji , rozumie ,
                          promieniowaniu jonizujacym , metapsychlogii , pierdu-pierdu i takie tam .....
                          • iberia30 Re: habudzik jestes du..a do kwadratu 21.07.06, 22:17
                            habudzik napisał:

                            >> Tu nie chodzi o toze nie piszesz jaki masz samochod ( wali mnie to bo skoro
                            nie piszesz to znaczy ze nic ciekawego ).


                            normalnie rece opadaja..., czyli co tylko osoby majace sie czym
                            pochwalic:czytj.posiadajace auto oryginalne i wogole super hiper tu pisza???No
                            chcialabym poznac tych wlascicieli Bentleyow, R-R, Astonow Martinow, i innych
                            maybachow.
                            I,ze niby twoja A-klasa to cos ciekawego??:-DDDDDDDD
                            • habudzik Re: habudzik jestes du..a do kwadratu 22.07.06, 00:05
                              A Ty dali swoje ? Zbednawy1 nie pisze nic o samochodach czy motoryzacji .
                              I nie o chwalenie sie tez tu "rozchodzi" . Moze jezdzic hulajnoga byle o
                              motoryzacji pisal .
                          • zgryzliwy1 Re: habudzik jestes du..a do kwadratu 22.07.06, 00:00
                            habudzik napisał:

                            > Tu nie chodzi o toze nie piszesz jaki masz samochod ( wali mnie to bo skoro
                            > nie piszesz to znaczy ze nic ciekawego ) tu chodzi o to ze wcale nie piszesz
                            > o motoryzacji

                            pisze habudzik ,jak najbardziej pisze
                            ale jestes usprawiedliwiony ,wiem ze przekupki za duzo czasu nie maja na
                            czytanie
                            niepokoi mnie tylko jedno ,dlaczego targowe zwyczaje przenosisz na forum ??
                            • habudzik Re: habudzik jestes du..a do kwadratu 22.07.06, 00:07
                              Moze Ci sie czsami uda cos wypocic bo wszystkich twoich lepopeii nie czytam .
                              Czemu nie wrocisz do tematu watku ? Nie masz nic do napisania? No to juz wiemy .
                              • zgryzliwy1 Re: habudzik jestes du..a do kwadratu 22.07.06, 00:16
                                habudzik napisał:

                                > Moze Ci sie czsami uda cos wypocic bo wszystkich twoich lepopeii nie czytam .

                                nie czytasz i na tej podstawie twierdzisz ze nie pisze o motoryzacji !!!!!
                                pogratulowac logiki
                                a moze te wszystkie ktorych nie czytales sa o motoryzacji :-)

                                dlaczego przekupki nie potrafia myslec ?
                                • habudzik Re: habudzik jestes du..a do kwadratu 22.07.06, 00:21
                                  zgryzliwy1 napisał:

                                  > habudzik napisał:
                                  >
                                  > > Moze Ci sie czsami uda cos wypocic bo wszystkich twoich lepopeii nie czyt
                                  > am .
                                  >
                                  > nie czytasz i na tej podstawie twierdzisz ze nie pisze o motoryzacji !!!!!
                                  > pogratulowac logiki
                                  > a moze te wszystkie ktorych nie czytales sa o motoryzacji :-)
                                  >
                                  > dlaczego przekupki nie potrafia myslec ?
                                  >

                                  Znowusz zmyslasz . Napisalem ze nie czytam wszystkich twoich wypocin bo "nie
                                  idzie"
                                  • zgryzliwy1 Re: habudzik jestes du..a do kwadratu 22.07.06, 00:26
                                    habudzik napisał:

                                    > Znowusz zmyslasz . Napisalem ze nie czytam wszystkich twoich wypocin bo "nie
                                    > idzie"

                                    klamiesz jak zwykle
                                    gdzie tak napisales ,no gdzie ??
                                    a nawet gdyby ,to skad wiesz co w tych nieprzeczytanych jest napisane

                                    ehhh ,przekupka i logika !
                                    • habudzik Re: habudzik jestes du..a do kwadratu 22.07.06, 00:31
                                      zgryzliwy1 napisał:

                                      > habudzik napisał:
                                      >

                                      > klamiesz jak zwykle
                                      > gdzie tak napisales ,no gdzie ??

                                      Tu :
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=45553965&a=45656827
                                      > a nawet gdyby ,to skad wiesz co w tych nieprzeczytanych jest napisane
                                      >
                                      > ehhh ,przekupka i logika !

                                      Nie wiem co w nich jest napisane ale sa ich sladowe ilosci wiec nie wz ne co
                                      zawieraja bo to i tak malo , za malo .
                    • mobile5 Re: A jaka to marka??? 20.07.06, 20:40
                      habudzik napisał:
                      > Znowusz

                      Młodym "słowotfurcom" więcej wolno, więć proszę z szacunkiem.
              • iberia30 Re: A jaka to marka??? 20.07.06, 13:52
                habudzik napisał:

                >> Jak by nie była to i tak jest lepsza od Twojej .

                twoje zapatrzenie w gwiazde MB jest naprawde nieuleczalne, wiesz moglabym Cie
                zrozumiec gdyby to byl MB S klasse albo CLk ale nie A.Naprawde myslisz, ze A
                klasa jest lepsza od np. Lexusa czy Jaguara??
                Widzisz roznica miedzy mna a Toba jest taka, ze ja potrafie zauwazyc auta
                lepsze od mojego natomiast ty uwazasz, ze twoje A-pudelko jest najlepszym
                samochodem na swiecie-owszem w jednym aspekcie tak: bo jest Twoje.
                • habudzik Re: A jaka to marka??? 20.07.06, 16:09
                  iberia30 napisała:

                  > habudzik napisał:
                  >
                  > >> Jak by nie była to i tak jest lepsza od Twojej .
                  >
                  > twoje zapatrzenie w gwiazde MB jest naprawde nieuleczalne, wiesz moglabym Cie
                  > zrozumiec gdyby to byl MB S klasse albo CLk ale nie A.Naprawde myslisz, ze A
                  > klasa jest lepsza od np. Lexusa czy Jaguara??
                  > Widzisz roznica miedzy mna a Toba jest taka, ze ja potrafie zauwazyc auta
                  > lepsze od mojego natomiast ty uwazasz, ze twoje A-pudelko jest najlepszym
                  > samochodem na swiecie-owszem w jednym aspekcie tak: bo jest Twoje.


                  To nie było do Ciebie tylko do zbednawego1 . Lepiej przeczytaj jaka jemu dałem
                  odpowiedż. Nawet Logan jest lepszy od tego czym się przemieszcza Zbednawy1.
                  • zgryzliwy1 Re: A jaka to marka??? 20.07.06, 16:20
                    habudzik napisał:

                    > To nie było do Ciebie tylko do zbednawego1 . Lepiej przeczytaj jaka jemu
                    > dałem odpowiedż.
                    > Nawet Logan jest lepszy od tego czym się przemieszcza Zbednawy1

                    ano dales,czyli na wlasne zyczenie wpie..les sie w bagno - norma
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=45553965&a=45569708
          • iberia30 Re: A jaka to marka??? 20.07.06, 13:20
            jak to??Ty nie wiesz czym pomyka habudzik???Ale faux pas!!!!
            Odp.: MB A klasa.
            • plawski Re: A jaka to marka??? 20.07.06, 13:25
              iberia30 napisała:

              > jak to??Ty nie wiesz czym pomyka habudzik???Ale faux pas!!!!
              > Odp.: MB A klasa.

              A to przepraszam. Nie jestem na Am na bieżąco :)
              • jerry.s Re: A jaka to marka??? 20.07.06, 13:40
                niewiele tracsz :)
                • plawski Re: A jaka to marka??? 20.07.06, 14:08
                  jerry.s napisał:

                  > niewiele tracsz :)
                  Własnie dlatego nie jestem na bieżąco:)
                  Tracę na pewno izydę i anala :)
    • edek40 Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 16:14
      Do czasu, gdy przyjedziesz z usterka, ktorej nie beda potrafili usunac. Wtedy obciaza Cie wszelkimi kosztami swojej niewiedzy. Fakt, po kawalku wymienia Ci samochod na nowy i w koncu trafia na zepsuta czesc. Bedzie to kosztowac drogo, ale na pewno sie oplaci.
    • niknejm Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 16:28
      habudzik napisał:

      > Znowusz byłem na przeglądzie w ASO i znowusz prawie wszystko OK z serwisem .
      > Tyle ze nieco wiecej zapłaciłem na własne ządanie .
      > Nie wiem co Wy kochani chcecie od tych serwsów autoryzowanych .

      Ja nic nie chcę. Mam bardzo dobry układ z ASO. Są (w 99% przypadków)
      kompetentni i robią robotę jak trzeba.
      Inna sprawa, że ja po prostu MUSZĘ gapić się mechanikom na ręce. Nie tylko
      dlatego, że nie ufam, ale również dlatego, że lubię zerknąć do bebechów auta
      samemu się nie brudząc ;-) W 'moim' ASO nikt nigdy nie patrzył się krzywo na
      klientów pętających się po hali serwisowej.
      A i zniżki niezłe mam.

      Pzdr
      Niknejm
      • habudzik Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 17:19
        Miło przeczytać że nie jestem jedyn któremu ASO nie robi krzywdy. Cała reszta
        chyba ma poprostu pechozola .
        • swoboda_t Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 17:29
          Dopóki auto się nie psuje to prawie kazde ASO jest super. Wymnienić olej,
          filtry i klocki oraz zaparzyć z uśmiechem kawę to nie sztuka. Nie życzę Ci,
          żebyś musiał weryfikować jakość swojego ASO gdy coś Ci zacznie stukać, pukać
          rdzewieć albo zwyczajnie padnie. A ASO Toyoty jak wspominasz??
          • niknejm Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 17:50
            swoboda_t napisał:

            > Dopóki auto się nie psuje to prawie kazde ASO jest super. Wymnienić olej,
            > filtry i klocki oraz zaparzyć z uśmiechem kawę to nie sztuka. Nie życzę Ci,
            > żebyś musiał weryfikować jakość swojego ASO gdy coś Ci zacznie stukać, pukać
            > rdzewieć albo zwyczajnie padnie.

            Przykłady z mojego podwórka...
            1. Zaczęła trochę wyć łożyskopiasta z tyłu - diagnoza błyskawiczna, wymiana
            skuteczna. Objaw minął.
            2. Leciutkie ślizganie sie sprzęgła mechanik wyczuł jakieś 1000km zanim ja to
            wyczułem. I ostrzegł, że zaraz trzeba będzie wymieniać. Zamówiłem więc część i
            rzeczywiście - wkrótce poczułem że sprzęgło już powoli się kończy. Niby mógłbym
            jeszcze trochę pojeździć, ale łożysko zaczęło hałasować (wymiana w komplecie ze
            sprzęgłem). Poddałem się i wymieniłem.

            Poza tym goście nie naciągają. Mówią otwarcie - wahacz będzie niedługo do
            wymiany, ale rok jeszcze pociągnie. I rzeczywiście - przyjeżdżam za rok i
            wymieniam element, który już w międzyczasie zaczyna postukiwać.

            Z drugiej strony, 'moje' ASO nie poznało sie na przyczynie
            leciutkiego 'zmulenia' samochodu rodziców. Poradziło sobie z tym inne ASO
            Hondy. Przyczyna była prozaiczna - trochę zapaskudzona przepustnica po 10
            latach eksploatacji. Przeczyścili i w autko wstąpił 'nowy duch'.

            Wniosek - wszystko zależy od ludzi. Jak znają swój fach, jest OK. Jak nie,
            to... nie. ;-)

            Pzdr
            Niknejm
          • habudzik Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 18:25
            swoboda_t napisał:

            > Dopóki auto się nie psuje to prawie kazde ASO jest super. Wymnienić olej,
            > filtry i klocki oraz zaparzyć z uśmiechem kawę to nie sztuka. Nie życzę Ci,
            > żebyś musiał weryfikować jakość swojego ASO gdy coś Ci zacznie stukać, pukać
            > rdzewieć albo zwyczajnie padnie. A ASO Toyoty jak wspominasz??

            Serwis toYoty nie był zły aż tak jak to by się mogło wydawać . Poprostu chłopcy
            spotkali się z wielkim problemem i musieli wzywać pomoc z zewnątrz .Nie sądze
            żeby nieASO dało sobie rade lepiej . Oczywiście spieprzyli mi lakier , to
            wpadka niewybaczalna .
            • zgryzliwy1 poznali sie na Tobie ???????????? 21.07.06, 02:51
              habudzik napisał:


              > Oczywiście spieprzyli mi lakier , to wpadka niewybaczalna .

              pewnie zrobili to umyslnie - przekupek nigdzie nie lubia
              • habudzik Re: poznali sie na Tobie ???????????? 21.07.06, 21:55
                zgryzliwy1 napisał:

                > habudzik napisał:
                >
                >
                > > Oczywiście spieprzyli mi lakier , to wpadka niewybaczalna .
                >
                > pewnie zrobili to umyslnie - przekupek nigdzie nie lubia
                >

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=45553965&a=45649764
        • edek40 Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 17:37
          Raczej niektorzy maja farta.

          Ojciec mojego kolegi byl bardzo zadowolony ze swojego ASO. Dopuki jego syn, majacy minimum wiedzy motoryzacyjnej, nie zaczal przygladac sie przebiegowi serwisowania auta. I wyszlo, ze: na przebiegu 100 kkm do wymiany poszedl juz drugi pas rozrzadu ze wszystkimi bebechami (DOHC - boli), nastepne byly tarcze hamulcowe wymieniane trzy razy wraz z klockami, itp. Ojciec zamozny jest, samochod porzadny, wiec placil za przeglady grubo ponad 2000 zl. Schody zaczely sie, jak auto zaczelo sie przegrzewac. ASO wymienilo termostat, chlodnice (wiadomo, w trzylatku jest tak zakamieniona, ze trzeba, szczegolnie, panie, ze klima pan ma), wentylatory oba. Ojciec sie przegrzewal i placil. ASO zasugerowalo wymiane komputera, bo, panie, on wszystkim zawiaduje. Podana cena wydala sie jednak za wysoka. Winny okazal sie jeden z przekaznikow. ASO sprawdzalo ich dzialanie. A jakze. Paluszkiem sprawdzali czy cyka. Cykal. Tylko mial upalony styk pradowy. To wykryl inny warsztat. ASO za poszukiwania wzielo ponad 3500 zl. Jakies 20 kkm po opuszczeniu goscinnych progow ASO strzelil pas rozrzadu, demolujac silnik. W zyciu nic nie jest proste. Wydawac by sie moglo, ze zapomnieli wymienic pas. Ale nie. Wygladal na nowy. Za to zatarla sie pompa wody, ktora wymienia sie w vectrze rutynowo przy kazdej wymianie pasa. Pompa nie byla wymieniana...
    • nautilus.pompilius Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 17:47
      Ja tam jestem zadowolony z ASO. Dwóch fachowych mechaników (+ łebki do podawania
      kluczy), zawsze doradzą co trzeba zrobić, czego nie trzeba. Wszystko załatwione
      jak trzeba, brak kolejek. Faktura wystawiona, miła pani w recepcji i gratisowa
      kawa w barku.
      • iberia30 Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 18:30
        nautilus.pompilius napisał:

        >Faktura wystawiona, miła pani w recepcji i gratisowa kawa w barku.

        fakt ta kawa to jest argument :-))), widzisz ja zamiast kawy (ktorej i tak nie
        pije) mam za to uklad taki, ze mechanik auto zabiera z parkingu i odstawia pod
        dom, a kasuje 1/3 tego co ASO, zreszta z autem po gwarancji to juz wogole nie
        widze sensu aby do nich jezdzic.
        • habudzik Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 19:38
          iberia30 napisała:

          > fakt ta kawa to jest argument :-))), widzisz ja zamiast kawy (ktorej i tak
          nie
          > pije) mam za to uklad taki, ze mechanik auto zabiera z parkingu i odstawia
          pod
          >
          > dom, a kasuje 1/3 tego co ASO, zreszta z autem po gwarancji to juz wogole nie
          > widze sensu aby do nich jezdzic.

          Skąd wiesz ile bierze ASO skoro nawet tam nie jezdzisz ? Ja uważam że ~450PLN
          za przegląd w ASO nie jest zbyt wygorowaną ceną , prawda ???
          • iberia30 Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 21:13
            1.po co jezdzic do ASO skoro mam auto dawno po gwarancji?
            2.CENY- moj mechanik nie jest gorszy a kasuje znacznie mniej-mam przyklad jak
            tej zimy bylam zmuszona pojechac do ASO aby mi wymienili oslone paska +belke i
            oslone chlodnicy , ktore urwalam w zaspie+sprawdzenie auta na kompie bo mi gasl
            na niskich obrotach-zaspiewali 670 zl, auto stalo u nich od srody do
            poniedzialku.Aha wynalezli jeszcze, ze powinnam wymienic termostat-kalkulacja
            byla z robocizna 250zl, moj mechanik skasowal....110, wymieniac dalej?
            3.Owszem nie jezdze do ASo-wystarczy jak sie nasluchalam kolegi, ktory ma
            cordobe i znia jezdzil do ASO...teraz auto ma 4 lata i kolega....jezdzi do
            mojego mechanika,jak myslisz dlaczego:
            a)ma blizej do mechanika niz ASO
            b) ASO ma wyzsze ceny niz mechanik X?
            • habudzik Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 22:29
              iberia30 napisała:

              > 3.Owszem nie jezdze do ASo-wystarczy jak sie nasluchalam kolegi, ktory ma
              > cordobe i znia jezdzil do ASO...teraz auto ma 4 lata i kolega....jezdzi do
              > mojego mechanika,jak myslisz dlaczego:
              > a)ma blizej do mechanika niz ASO
              > b) ASO ma wyzsze ceny niz mechanik X?

              Wszyscy wszystko wiedzą od kogoś i na tej podstawie buduja kategoryczne
              wyobrazenie . To straszne . Nie lubie pomidorów bo mi ktoś powiedział ze nie
              bedą mi smakowały .
              • iberia30 Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 23:44
                Chyba jest roznica jak znasz i osobe i auto a jak slyszysz opinie o znajomym,
                kogos, kto kiedys cos gdzies?
                Skoro nie Seat to wystarczy mi ASO Renault (sluzbowe auta) albo i Forda (priw).
        • nautilus.pompilius Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 20:03
          Mnie nie zależy na tym, żeby szukać jakiegoś pana Zdzisia, u którego przegląd
          będzie 100 zł taniej kosztował. Wolę mieć wszystkie przeglądy wpisane w książkę
          gwarancyjną nawet po gwarancji. Zaprocentuje przy sprzedaży. Poza tym wolę
          serwisować się tam, gdzie mają pojęcie o marce.
          • swoboda_t Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 20:12
            "wolę serwisować się tam, gdzie mają pojęcie o marce" - żeby tylko ASO to
            gwarantowało :|
            A wpisy do książki każdy warsztat wbije ;)
          • iberia30 Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 21:18
            nautilus.pompilius napisał:

            > Mnie nie zależy na tym, żeby szukać jakiegoś pana Zdzisia,
            no fakt zaufany uczciwy mechanik to skarb :-)

            > u którego przegląd będzie 100 zł taniej kosztował.

            jasne tu cie orzna na 100 a tam na 200zl, poczekam az Twoje ASO zamieni ci
            akumulator na niesprawny albo skasuje za nowe swiece a de facto bedziesz mial
            te same ale ...wyczyszczone...

            >Wolę mieć wszystkie przeglądy wpisane w książkę gwarancyjną nawet po
            gwarancji. Zaprocentuje przy sprzedaży.

            o naiwnosci....
            Od mojego mechanika tez mam rachunki...od tych z ASO roznia sie tylko kwota;-)

            >Poza tym wolę serwisować się tam, gdzie mają pojęcie o marce.
            aha, juz widze tych magikow z ASO Renault na przyklad, do ktorych przyjezdza
            owa nieszczesna laguna bo komp znowu swiruje a panowie "FACHOWCY" rozkladaja
            bezradnie rece i ograniczaja sie do kasowania bledow z kompa albo zamiast 4
            cewek wymieniaja ...1.
            Chyba, ze mas w ASO kogos zaufanego-to wtedy tak, tylko po co przeplacac?Nie
            jest zadna tajemnica , ze ASO ma ceny kosmiczne czyt.zlodziejskie.
            • nautilus.pompilius Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 23:32
              > >Poza tym wolę serwisować się tam, gdzie mają pojęcie o marce.
              > aha, juz widze tych magikow z ASO Renault na przyklad, do ktorych przyjezdza
              > owa nieszczesna laguna bo komp znowu swiruje a panowie "FACHOWCY" rozkladaja
              > bezradnie rece i ograniczaja sie do kasowania bledow z kompa albo zamiast 4
              > cewek wymieniaja ...1.
              > Chyba, ze mas w ASO kogos zaufanego-to wtedy tak, tylko po co przeplacac?Nie
              > jest zadna tajemnica , ze ASO ma ceny kosmiczne czyt.zlodziejskie.

              Ja nie jeżdżę do ASO Renault, Fiata, Skody itp. warsztatów masówki. Nie orżną
              mnie też, ponieważ wiem, ile kosztują części, ile kosztuje robocizna i ile mniej
              więcej roboczogodzin trwa określona praca. Mechaników też mam zaufanych,
              ponieważ jest ich tam dwóch, pracują od lat a szef pilnuje, żeby ich ktoś nie
              podkupił. Akurat na marce też się znają, czego nie można powiedzieć o panach
              Zdzisiach od Skód i Renówek. ALternatywnie dla ASO są jeszcze może 2 czy 3
              warsztaty, do których można jechać, ale cena będzie tam podobna.
              • iberia30 Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 23:41
                nautilus.pompilius napisał:

                > Ja nie jeżdżę do ASO Renault, Fiata, Skody itp. warsztatów masówki.
                tzn jakie nie sa masowki?BO jakos nie widze roznicy miedzy ASO Seata a MB...

                >Nie orżną mnie też, ponieważ wiem, ile kosztują części, ile kosztuje robocizna
                i ile mniej więcej roboczogodzin trwa określona praca.


                czy w kazdej dziedzinie jestes taka wszystkowiedzaca alfa i omega??

                >Akurat na marce też się znają, czego nie można powiedzieć o panach
                > Zdzisiach od Skód i Renówek.

                nie rozumiem, w czym jest gorszy mechanik z warsztatu X , ktory zajmuje sie
                Skoda od tego z ASO?
                • nautilus.pompilius Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 23:47
                  iberia30 napisała:

                  > nautilus.pompilius napisał:
                  >
                  > > Ja nie jeżdżę do ASO Renault, Fiata, Skody itp. warsztatów masówki.
                  > tzn jakie nie sa masowki?BO jakos nie widze roznicy miedzy ASO Seata a MB...

                  Ja się serwisuję w ASO Subaru. Zdecydowanie nie masówka.

                  > >Nie orżną mnie też, ponieważ wiem, ile kosztują części, ile kosztuje roboc
                  > izna
                  > i ile mniej więcej roboczogodzin trwa określona praca.
                  >
                  >
                  > czy w kazdej dziedzinie jestes taka wszystkowiedzaca alfa i omega??

                  W wystarczającej ilości dziedzin koniecznych do funkcjonowania

                  > >Akurat na marce też się znają, czego nie można powiedzieć o panach
                  > > Zdzisiach od Skód i Renówek.
                  >
                  > nie rozumiem, w czym jest gorszy mechanik z warsztatu X , ktory zajmuje sie
                  > Skoda od tego z ASO?

                  W niczym. Ale niewielu jest mechaników znających się na serwisowaniu boxerów.
                  Jeśli ktoś robi głównie rzędówki, to wiadomo, że zna się na tym lepiej, niż na
                  boxerach. Nieautoryzowane stacje Subaru są bardzo dobre, ale tam właściwie nie
                  ma sensu jechać na sam przegląd.
                  • widio Re: Przegląd w ASO 21.07.06, 20:44
                    Dobry mechanik ,albo woli przejść na swój biznes ,albo wyjechać z Polski . Jak
                    myślisz kto ciebie obsługuje w ASO ?
                    • nautilus.pompilius Re: Przegląd w ASO 21.07.06, 21:10
                      Dobrze zarabiają chłopaki.
                    • habudzik Re: Przegląd w ASO 21.07.06, 22:01
                      widio napisał:

                      > Dobry mechanik ,albo woli przejść na swój biznes ,albo wyjechać z Polski .
                      Jak
                      > myślisz kto ciebie obsługuje w ASO ?

                      To kto Ciebie obsluguje w nieASO???
    • kodem_pl Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 18:43
      Po co mam jezdzic do ASO? Auto me dawno po gwarancji. Mechanik porusza sie
      okazyjnie autem takim jak moje, ale nie boje sie, ze podmieni czesci bo to
      zaufany czlowiek. Wie za to dokladnie co i jak. Ostatnio za wymiane oleju,
      filtra, paskow wieloklinowych, rozrzadu, lacznikow stabilizatora i czegostam
      jeszcze zaplacilem 220 zl robocizny... Na czesci dostaje spore upusty, bo
      zalatwia je on. Czego chciec wiecej?
    • jay_z Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 20:29
      Ja tez 2 dni temu bylem w ASO. Wszystko na tip top. Oleju mialo wejsc 5.5 a
      weszlo 5.2, no i skasowali za 5.2 - co do centa. Az sie zdiwilem, ze im sie
      chcialo przeliczac to. Dalej, auto zastepcze dali - gratis, ale to zagranica
      wiec moze z tego dobrobytu :)))

      Jak oddawalem, to sie pytam co z lakierem, bo mowie ze w PL jest tak, ze trzeba
      powiedziec to wtedy sprawdzaja + kasuja dodatkowo. Facet sie popatrzyl jak na
      wariata i powiedzial, ze w zyciu o czyms takim nie slyszal, a na koniec dodal,
      ze to nie Polska, wiec nie musze sie martwic.

      I na koniec powiem tak. Oszukac moga wszedzie w ASO w nieASO, WSZEDZIE.
      Czlowiek juz tak jest "zbudowany" :))) Sam slyszalem, ze kogos tam ze znajomych
      oszukali. Jednak jak by popatrzec na forum tu, to wynika ze 99.999% ASO to
      zlodzieje i oszukuja. I co to znaczy? To ze jest to po prostu statystycznie
      niemozliwe. I co? I to, ze widac kto ma auto a kto go nie ma...
      • emes-nju Re: Przegląd w ASO 20.07.06, 20:54
        Ja w ASO poplynalem na naprawde duze pieniadze, jezeli przylozy sie to
        do "jakosci" usterek. Nie chce mi sie o tym po raz setny pisac - dosc
        powiedziec, ze z przegladu w ASO wypuscili mi kiedys auto z klockami i tarczami
        zjechamymi do tego stopnia, ze w koncu wysuwajacy sie z zacisku klocek zaczal
        napierd... w tarcze. Dwa tygodnie po przegladzie w ASO! Dobrze, ze kolo nie
        zablokowalo. Diagnostyka co stuka wymagala trzech odwiedzin w ASO i zostawienia
        masy pieniedzy na wymiane czesci, ktorych wymiana konieczna nie byla. Ale to
        pikus - auto wyjechalo z ASO bez hamulcow!

        Sporo moich znajomych mialo podobne chece. To nie jest nawet zlodziejstwo. To
        zenujaca niekompetencja mechanikow. Ale co sie dziwic? W POLSKICH ASO, przy co
        najmniej europejskim poziomie cen, zatrudniani sa chlopcy zaraz po szkolach za
        nedzne pieniadze (np. 1000 zl). W ASO ucza sie zawodu, a ci o nieco bardziej
        gietkim kregoslupie moralnym ucza sie tez "organizowac" i "zalatwiac". W ASO za
        nasza zachodnia granica, wcale niekoniecznie w tak okazalym budynku ze szkala i
        stali, pracuja ludzie za pieniadze, a nie za jalmuzne. To troche tlumaczy
        dlaczego zauwazamy subtelne roznice.

        I na koniec. W niektorych pismach auto-moto robione sa testy ASO. Niezaleznie
        od tytulu wyniki sa takie same. I budza strach! Przypominam, ze moje auto z ASO
        3 (slownie trzy!) razy wyjechalo bez hamulcow. Raz z PRZEGLADU, drugi raz jak
        zaczelo napierd... i wymieniono mi pierwsza polowe zawieszenia, trzeci raz jak
        powtarzali zabieg wymieniajac reszte czesci (na moj oczywiscie koszt - w koncu
        nauka kosztuje!). Dopiero przy trzeciej wizycie, jak zagrozilem, ze nie wyjde
        dopoki nie zdiagnozuja mi auta, okazalo sie, ze to klocki i tarcze... Trzymam
        je sobie na pamiatke. Dzieki temu mocno stukne sie nimi w leb jak wpadnie mi do
        niego pomysl kupna auta mowego, a wiec serwisowalnego w ASO. Jest to tez
        pamiatka szkoly, przez ktora przeszedlem.
        • aneczka0106 Re: Przegląd w ASO 21.07.06, 08:31
          Znam tylko obiegową opinię o ASO, natomiast mój samochód od zakupu dochodzi do
          formy pod opieką 2 mechaników z ASO (oczywiście za inne pieniądze). Fajnie, że w
          ASO to wszystko tak ładnie wygląda, no i ta kawa gratis...
          Niestety "moi" panowie poradzili trzymać się ASO z daleka i nie chodzi tu o to,
          że w ASO ci sami ludzie naprawiają gorzej...

          Ciekawe dlaczego.
          • zgryzliwy1 Re: Przegląd w ASO 21.07.06, 15:05
            aneczka0106 napisała:

            > Znam tylko obiegową opinię o ASO, natomiast mój samochód od zakupu dochodzi do
            > formy pod opieką 2 mechaników z ASO (oczywiście za inne pieniądze).
            > Niestety "moi" panowie poradzili trzymać się ASO z daleka i nie chodzi tu o
            > to,że w ASO ci sami ludzie naprawiają gorzej...
            >
            > Ciekawe dlaczego.

            to proste - nakradna by dac Tobie to musza potem innych oszwabic
            z pustego i Salomon.......
            • habudzik Re: Przegląd w ASO 21.07.06, 21:57
              zgryzliwy1 napisał:

              > aneczka0106 napisała:
              >
              > > Znam tylko obiegową opinię o ASO, natomiast mój samochód od zakupu dochod
              > zi do
              > > formy pod opieką 2 mechaników z ASO (oczywiście za inne pieniądze).
              > > Niestety "moi" panowie poradzili trzymać się ASO z daleka i nie chodzi tu
              > o
              > > to,że w ASO ci sami ludzie naprawiają gorzej...
              > >
              > > Ciekawe dlaczego.
              >
              > to proste - nakradna by dac Tobie to musza potem innych oszwabic
              > z pustego i Salomon.......
              >

              Powiedz mi mundralo dlaczego w ASO maja krasc a w nieASO nie kradna ? Bo co ?
              Kazdy chce zarobic i nie widze powodu dla ktorego ci z nieASO mieliby nie krasc.
              • tomi_22 Re: Przegląd w ASO 21.07.06, 22:00
                Ze tez ci sie chce z kolejnym bajkopisarzem gadac. To jak by z noworodkiem z
                fizyka kwantowa gadac.
                • tomi_22 mialo byc 21.07.06, 22:01
                  Mialo byc, jak z noworodkiem O fizyce kwantowej gadac.
                  • habudzik Re: mialo byc 21.07.06, 22:07
                    Jesli to byo naprawde do mnie to informuje ze to poprosu lubie i odpoczywam
                    przy tym .
                    • tomi_22 Re: mialo byc 21.07.06, 22:11
                      Lubisz czytac glupoty? Hehehe, ja tez, ale czasem to zbytnio przeginaja. Kurde,
                      skoro tak oszukuja na maksa, to szkoda, ze prokuratura tego nie czyta. Mieli by
                      co robic i co sprawdzac. Ale wiesz, jak by to zrobili to by sie okazalo ze 00%
                      to... bajki :)))
                      • habudzik Re: mialo byc 21.07.06, 22:16
                        tomi_22 napisał:

                        > Lubisz czytac glupoty? Hehehe, ja tez, ale czasem to zbytnio przeginaja.
                        Kurde,
                        >
                        > skoro tak oszukuja na maksa, to szkoda, ze prokuratura tego nie czyta. Mieli
                        by
                        >
                        > co robic i co sprawdzac. Ale wiesz, jak by to zrobili to by sie okazalo ze
                        00%
                        > to... bajki :)))

                        Wszedzie sie moze trafic oszolom ale dlaczego mialby to byc zawsze warsztat ASO.
                        To jakas regula???????
                        • tomi_22 Re: mialo byc 21.07.06, 22:18
                          Cholera, mialo byc 99% to bajki, a wyszlo 00% :)))

                          Dlaczego? A czemu ma nie byc, skoro ci co tak pisza w ASO nie byli.

                          Sluchaj, a moze to forum opanowali tacy "panowie Zdzisie" co maja wlasne
                          warsztaty??? Hehehe... No tak, oni moga sobie pisac po forum w dzien, ci z ASO
                          nie mogo, bo w dzien pracuja :)))
              • zgryzliwy1 Re: Przegląd w ASO 22.07.06, 00:08
                habudzik napisał:

                > Powiedz mi mundralo dlaczego w ASO maja krasc a w nieASO nie kradna ? Bo co ?
                > Kazdy chce zarobic i nie widze powodu dla ktorego ci z nieASO mieliby nie
                > krasc

                habudzik a Ty rozumiesz co czytasz ?
                to masz jeszcze raz :

                > > aneczka0106 napisała:

                > > > Znam tylko obiegową opinię o ASO, natomiast mój samochód od zakupu
                > > > dochodzi do formy pod opieką 2 mechaników z ASO (oczywiście ZA INNE
                > > > PIENIĄDZE ).

                no to musza krasc by aneczce taniej "robic"

                sam jezdze od lat tylko do ASO
                • habudzik Re: Przegląd w ASO 22.07.06, 00:11
                  To nie byo tylko do Ciebie ale do wszystkich tych ktorzy twierdza ze ASO
                  kradnie i oszukuje . Ty sie pierwszy napatoczyles .
                  • zgryzliwy1 Re: Przegląd w ASO 22.07.06, 00:19
                    habudzik napisał:

                    > To nie byo tylko do Ciebie ale do wszystkich tych ktorzy twierdza ze ASO
                    > kradnie i oszukuje . Ty sie pierwszy napatoczyles .

                    to dziwne ,bo ja tak nie mysle :-(

                    walic pierwszego z brzegu ?
                    • habudzik Re: Przegląd w ASO 22.07.06, 00:22
                      zgryzliwy1 napisał:

                      > habudzik napisał:
                      >
                      > > To nie byo tylko do Ciebie ale do wszystkich tych ktorzy twierdza ze ASO
                      > > kradnie i oszukuje . Ty sie pierwszy napatoczyles .
                      >
                      > to dziwne ,bo ja tak nie mysle :-(
                      >
                      > walic pierwszego z brzegu ?

                      A jak , a co mi tam . Kot by dostal gdyby byl blizej .
                • aneczka0106 Re: Przegląd w ASO 22.07.06, 08:34
                  No właśnie też tak myślę. Specjalnie podałam suche fakty i opinię pracowników
                  ASO (tak, pracowników, a nie byłych pracowników). Bajek pisać nie mam zamiaru,
                  ale oczywiście już znalazły się trole, które szukają dziury w całym.

                  Widzę, że niektóre osoby zrozumiały, co chciałam dać do myślenia.
                  Dalej podkreślam, że w ASO samochodu nie naprawiam i nie mogę nic powiedzieć z
                  własnego doświadczenia. Byłam tam jedynie na corocznym przeglądzie technicznym,
                  do którego nie mam żadnych zastrzeżeń. Po prostu ocenili moje auto, dowiedziałam
                  się o kilku szczegółach technicznych do naprawy w najbliższym czasie i to wszystko.
                  Najgorsze jest to, że jeśli sami pracownicy w trosce o mój portfel polecają
                  trzymać się od ich firmy jak najdalej, to o firmie dobrze nie świadczy.
                  Osobiście nie jestem za tym, aby wszyscy klienci uciekali od ASO, jeśli są
                  zadowoleni z usług. Czasami lepiej zapłacić więcej, ale mieć od razu naprawioną
                  usterkę. Ja też mogłabym jeszcze szukać kogoś tańszego, ale tego nie robię póki
                  jestem zadowolona z napraw.

                  Pozdrawiam forumowiczów, którzy naprawdę chcieli coś wnieść do tematu.
              • emes-nju Re: Przegląd w ASO 22.07.06, 10:08
                habudzik napisał:

                > Powiedz mi mundralo dlaczego w ASO maja krasc a w nieASO nie kradna ? Bo co ?
                > Kazdy chce zarobic i nie widze powodu dla ktorego ci z nieASO mieliby nie
                > krasc


                Kazdy moze krasc, ale nie kazdemu sie to oplaca. Do niezaleznego mechanika
                przyjezdza sie na wlasne zyczenie i jezeli jakosc uslugi odbiega od wyobrazen o
                tym, jak to powinno wygladac, szuka sie innego. Z wizytami w ASO jest troche
                inaczej - mimo, ze prawo UE stanowi inaczej, tylko dzieki regularnym przegladom
                w ASO da sie wyegzekwowac gwarancje. To dlatego serwisantom w ASO nie musi
                zalezec na zadowoleniu klienta - klient jest na ASO skazny dopoki ma gwarancje.
                A gwarancje coraz dluzsze...

                Co do kradziezy w ASO. Przeciez trudno bezposrednio obciazac tym kierownictwo.
                Kradzieze sa wynikiem lepkich lapek mechanikow niskiego szczebla. Sa to lebki
                zaraz po szkolach, z pensjami rzedu 1000 zl. Czesci z tych mlodych ludzi
                zorganizowanie czego nie utrudnia snu lub patrzenia w lustro.

                Znowu z wlasnych doswiadczen. Moj (byly) Escort do przebiegu 60 tys.
                serwisowany byl ASO. Potem, po wielokrotnie opisywanych pieriepalkach z ROZNYMI
                ASO, pojechalem do niezaleznego, ale specjalizowanego. Bylem przy tym jak
                mechanik spuszczal olej - smole raczej! Mechanik z przekasem spytal sie czy
                choc raz wymienialem w aucie olej... Tak, oczywiscie! I placilem za to ciezkie
                pieniadze! Zeszlego lata odkrylem brak filtra przeciwpylkowego. Na fakturze za
                przeglad figurowal... Czy olej mi wymieniono, moge sprawdzic. Ale jak sprawdzic
                obecnosc filtra jezeli nie wie sie gdzie on jest?! W koncu jezdzilem do ASO,
                zeby nie pobrudzic sobie lapek :-P Ile jeszcze czesci w takim mechanizmie w
                aucie zabraklo? Ile czesci zostalo "zregenrowanych" mlotkiem? Moje
                doswiadczenia pokazuja tez, ze ufanie w to, ze skoro zuzyta czesc lezy w
                bagazniku, to znaczy, ze w aucie jest nowa, zostalo powaznie podwazone jak
                reklamowalem koniecznosc wymiany polowy przedniego zawieszenia w czasie
                napierd... klockow o tarcze. Widzialem jak mechanik szukal w wielkim pudle
                odpowiednich do zademonstrowania mi czesci wyjetych z mojego auta - w tej
                naprawie nie wlozono mi zuzytych czesci i jakoby je wywalono. Mechanik wyciagal
                czesci, sprawdzal czy pasuja do Escorta i odpowiednie odkladal. Cala sprawa
                szla o to, ze podwazalem koniecznosc wymiany drogich jak (...) lacznikow
                stabilizatora skoro tlukly klocki. Lacznikow nie znaleziono. Jest
                prawdopodobne, ze moje sprawne jeszcze laczniki znajda sie w Escorcie, w ktorym
                laczniki faktycznie padna. A ja za to zaplacilem... Kierownk warsztatu, mocno
                przycisniety przeze mnie do muru, przyznal, ze sporym problemem w warsztatach
                tego typu sa kradzieze. Duzo zalezy od skali warsztatu - im wiecej ludzi, tym
                latwiej ukryc sprawce. Ale ASO, jak juz pisalem, dodatkowo wcale nie musi
                zalezec na jakosci... Byt zapewniaja im "gwarancyjni" oraz floty.
                • habudzik Re: Przegląd w ASO 22.07.06, 10:18
                  emes-nju napisał:

                  > Kazdy moze krasc, ale nie kazdemu sie to oplaca.

                  Dlaczego tym z ASO sie oplaca krasc a tym z nieASO sie nie oplaca? Nie
                  rozumiem .

                  Do niezaleznego mechanika
                  > przyjezdza sie na wlasne zyczenie i jezeli jakosc uslugi odbiega od wyobrazen
                  o
                  >
                  > tym, jak to powinno wygladac, szuka sie innego.

                  No ale przeciez to dotyczy wszystkich , nie tylko niezaleznych . Nie masz
                  obowiazku jezdzic do ASO bo o ile gwarancja jest mozem mozliwosci o tyle art. 8
                  pewnej ustawy jest oceanem.

                  Z wizytami w ASO jest troche
                  > inaczej - mimo, ze prawo UE stanowi inaczej, tylko dzieki regularnym
                  przegladom
                  >
                  > w ASO da sie wyegzekwowac gwarancje.

                  Gwarancja jest slabszym ogniwem i producent daje ja dobrowolnie . O wiele
                  wazniejsza jest zgodnosc z umowa ( wspomniany art.8 )

                  Krasc moga wszedzie , i w niezaleznym i w zaleznym warsztacie . I w jednym i w
                  drugim mechanik nie jest wlascicielem .
                  • emes-nju Re: Przegląd w ASO 22.07.06, 10:31
                    Co do egzekwowania gwarancji... Faktycznie mozna serwisowac sie u niezaleznego.
                    Ale wyegzekwowanie swoich praw od gwaranta jest wtedy baaaadzo trudne. Nie raz
                    czytalem o tym, ze duzo takich spraw konczy sie w sadach. Wiekszosc ludzi nie
                    chce sie meczyc i serwisuje sie w ASO. Do tego dochodza floty serwisowan w ASO
                    z zasady. ASO nie musi dbac o indywidualnych.


                    > Krasc moga wszedzie , i w niezaleznym i w zaleznym warsztacie . I w jednym
                    > i w drugim mechanik nie jest wlascicielem .


                    Napisalem wyraznie, ze sklonnosc do kradziezy rosnie wraz ze zwiekszaniem sie
                    warsztatu. A dziwnym trafem to wlasnie ASO sa najwieksze :-)
                    • habudzik Re: Przegląd w ASO 22.07.06, 11:58
                      emes-nju napisał:

                      > Co do egzekwowania gwarancji... Faktycznie mozna serwisowac sie u
                      niezaleznego.
                      >
                      > Ale wyegzekwowanie swoich praw od gwaranta jest wtedy baaaadzo trudne. Nie
                      raz
                      > czytalem o tym, ze duzo takich spraw konczy sie w sadach.

                      My Polacy nie umiemy poprostu takich sprwa zalatwiac a i lenistwo daje znac o
                      sobie. Wszystko jest do wyegzekwowania a przynajmniej do polubownego
                      zalatwienia.

                      > > Krasc moga wszedzie , i w niezaleznym i w zaleznym warsztacie . I w jedny
                      > m
                      > > i w drugim mechanik nie jest wlascicielem .
                      >
                      >
                      > Napisalem wyraznie, ze sklonnosc do kradziezy rosnie wraz ze zwiekszaniem sie
                      > warsztatu. A dziwnym trafem to wlasnie ASO sa najwieksze :-)

                      Znaczy sie ze im wiekszy budenek warsztatu i im wiecej w nim podnosnikow tym
                      wiecej kradna ??? Tego tez nie pojmuje.
                    • gogggo Re: Przegląd w ASO 22.07.06, 19:57
                      Sz.P. emes-...
                      Pańskie utyskiwanie na ASO ma już chyba charakter zmian osobowości.O czarnym
                      oleju i problemach z zawieszeniem czytam już chyba drugi rok.
                      Całe szczęście,że kłopoty z amortyztorami minęły.Nie ma jak wirtualny i
                      renomowany dostawca.Może takie powinny być ASO.
                      ŻYCZĘ WIĘCEJ POGODY DUCHA.Pozdrawiam.
    • logis_on_line Re: Przegląd w ASO 21.07.06, 08:10
      Dlatego kupując auto nie wybieram marki, a kieruję się tylko i wyłącznie jego
      możliwości serwisowania - to jest jedyne kryterium wyboru.
      Pozdrawiam
    • fredoo Re: Przegląd w ASO 21.07.06, 08:40
      Nigdy bym nie kupił serwisowanego auta.Najlepsze są takie,które miały
      wymieniany olej i klocki.Nic więcej nie trzeba.
    • lucj Re: Przegląd w ASO 21.07.06, 10:40
      Najgorsze opinie o ASO mają ludzie którzy pracowali w ASO a teraz pracują w
      warsztatach niezależnych, wynika to z podejścia do sposobu naprawy: w ASO-
      wymienić, warsztat niezależny-naprawić oraz z odpowiedzialności za błedy, w ASO-
      jak się nie da wyciągnąć od klienta to przerzuca się koszty błędów na
      producenta samochodu.Dużą przewagą ASO nad warsztatami niezależnymi jest
      naprawa tej samej marki a więc dostępność części "na próbę" z samochodu
      stojącego obok.
    • jay_z Re: Przegląd w ASO 21.07.06, 21:50
      No i znowu opinie bajarzy i ludzi, ktorzy ASO widzieli przez szybe autobulu
      albo slyszeli jakie tam sie zle rzeczy dzieja.
      • iberia30 Re: Przegląd w ASO 21.07.06, 22:18
        jay_z napisał:

        > No i znowu opinie bajarzy i ludzi, ktorzy ASO widzieli przez szybe autobulu
        > albo slyszeli jakie tam sie zle rzeczy dzieja.

        napisal kolejny naiwny zapatrzony w uczciwe ASO klient....:-))))
        • jay_z Re: Przegląd w ASO 21.07.06, 22:22
          Obenie mam 2 samochod serwisowany w ASO. NIGDY mnie nie oszukali. Ani W Polsce,
          ani zagranica. CZemu twierdze, ze nie oszukali? Poniewaz wymieniaja tylko to co
          trzeba wymienic. Co wiecej, jak mi sie gwarancja konczy po 2 latach, to
          doplacam na kolejny rok lub 2 zeby nadal ja miec i serwisowac w ASO. Potem auto
          idzie na sprzedaz, ale wiem, ze nadal sie swietnie spisuje, bo mam kontakt z
          wlascicielwami - zwykle sprzedaje znajomym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka