Dodaj do ulubionych

Popatrzmy pozytywnie na nasze auta

05.01.07, 18:46
Ludzie sie skarza, ludzie narzekaja. A ja mam tylko dobre doswiadczenia z
samochodami. Jedynym ktory mnie zawiodl to bylo Renault Laguna. Poza tym same
pozytywne opinie. Na poczatek byl starenki Opel Rekord. 60 tys, dwie male
naprawy.
Moim drugim autem w Niemczech, Golfem II przejechalem 157 tys kilometrow z
jedna naprawa. Wymiana filtra paliwa za 3,20 DM. Audi 100 przez 60 tys nie
popsulo sie ani razu. BMW 520 - zero napraw.
Teraz drugie Volvo i tylko jedna naprawa, na gwarancji wgranie nowego
software silnika.

A jak bylo u was? Czy macie tylko dobre czy zle doswiadczenia z waszymi
samochodami...
Obserwuj wątek
    • skyddad Re: Popatrzmy pozytywnie na nasze auta 05.01.07, 20:38
      Mialem wiele przezyc z moim pierwszym autem.Byl to Ford 17m z roku 1957 kupiony
      od studenta medycyny araba studjujacego w Warszawie i nastepnie odeslany do
      W.Berlina i przyslany na moje nazwisko.Ta limuzyna kosztowala mnie 100dolcow
      gotowka..
      Po odebraniu z cla bylem ubozszy o 56tys.zlotych w AD 1969 roku. Radosc starszna
      zapakowalem rodzine i wgory.Dojechalem pod Kielce i panewka tak zaczela walic ze
      przygoda sie skonczyla.Posciagnieciu na powrozie za Starem 21 do W-wy.Kupilem
      pare podstawowych ksiazek o samochodach i po prstu je uwaznie
      przeczytalem.Stwierdszilem ze trzeba silnik wymontowac rozebrac i dostarczyc dop
      warsztatuw celu przeszlifowania walu i dorobienia panewek. Operacja sie udala
      Stary rykaczeswki bodajze na cChlodnej wykonal wysmienicie robote.Blok
      odebtralem i pozniej w kuchni zlozylem ale tylko blok spasowalem. nasteopnego
      znisolem i wsadzilem do samochodu potem glioweica i caly osprzet. Udalo sie
      motorek zagdakal iod pierwszego razu cihutko i przyjemnie. Pozniej przejechalem
      na ty,m gracie totalnie okolo 150tyskm. do roku 1976.Byla dzwon 1970 rowniez w
      wynajetym warsztacie gdzies w Polsce doprowadzilemn do porzadku caly przod to
      bylo moje zdobywanie wiedzy samochodowej.Kiedyzaczalem prace w iNstytucie to juz
      niestac mnie bylo na zadne oplaty samochodowe. te resztki sprzedalem.
      Pozniej wyladowalem w Szwecji no i odechnalem swiezym powietrzem.Odrazu pierwsze
      auto to VW Garbus. 20 tyskm i sie pozbylem to nie auto lecz wiatrak.
      Nastepne to byla Ford Cortina 1.6GT
      Miala kopa niesamowitego,kupiona za 1200sek chodzaca na 3 cylindrach.Po
      rozebraniusilnika i wsadzeniu kompletu niowych piercieni zrobila okolo 60 tyskm
      miedzy innym zaciagnela przyczepe Campingowa na Nordkapp z Lundu i z powrotem 6
      tys.km. Pozniej byl Ford Taunus 1.6 kombi 76.Zrobilem na nim 100tyskm z jednym
      docieraniem osobiscie zaworow i wymiana paska.
      Pozniej Mercedes W123 z silnikiem 615 czyli 220D z 77.Kupilem tanio po 300tyskm
      z walnieta kompresja.Wymienilem pierscienie kompresja wrocila na rok,gdzie
      zrobilem okolo 25tyskm. Nastepnie wyjalem silnik i zawiozlemn do Steiner-
      Blomqvist gdzie za maly grosz wstawili nowe chylsy i nowe tloki Mahle
      zpierscieniami i wszystkie panewki.Samochod pozniej zronbil moich rekach okolo
      140tyskm i sprzedalem.Silnik jezdzi do dzisiaj w samochodzie campingu Pegeouta a
      auto Mesia ze zlomowali.NO i moja ostania Milosc to TOYOTA CAMRY 2.2
      92 rok. takiego samochodu nie kialem nigdy w zyciu. Servis za servisem i
      wymiana czesci ktre sie zuyzwaja .Ani jednej naprawy spowodowanej awaria. dzisja
      ma przejechanych 420 tyskm oleju nie bierze i 200km/h wyciaga.Eksploatowana od
      poczatku na mobil 1 5W-50.Wymniana oleju co 10 tyskm rygirystycznie
      przestrzeagana przezemnnie.sam wykonuje kazda operacje servisowa przy
      samochodzie. Nie stosuje zamiennikow pirackich tylko orginaly.Na tym
      zaoszczedzilem duzo pieniedzy.Z poczatku uzywalem pirackie tarcze nakladki
      filtry.NIE OPLACA SIE:
      Pzdr.Sky.
      • rasiauskas Re: Popatrzmy pozytywnie na nasze auta 06.01.07, 23:53
        A tak sie zapytam co uwazasz za pirackie czesci?
    • rodak3 Re: Popatrzmy pozytywnie na nasze auta 05.01.07, 21:23
      Mercedes E-Klasse
      silnik - 2,2 tdi
      rocznik - 2002

      Sprowadizłem sobie to ,,cudo" z Belgii gdzie namowił mnie na to znajomy, ktory
      wynalazł mi to w komiesie mialo kosztowac 11500 euro dałem równa 10.Juz
      podaczas powrotu do polski zaczoł się cos dławić, klimaq cos nie chodizla
      zaczeła walic goracym powietrzem .Ja jestem lajkiem ale powiedziano mi że
      zepsuta jest przepustnic aklimy, pompo wtryskiwacz, trzeb mu zrobić przegląd a
      wogóle to to jest złom nie samochód.chcialem nim pojechac do Zakopanego ( z
      Krakowa) to w myslenicach mi padł i juz nie chcial ruszyć , podobno szwankuje
      komputer Koszt naprawy wyceniono na 10000-15000zl .Nie polecam tego smaochodu
      zwłaszcza nowego smaochodu, ktory kosztuje bodajże ok 200 tys.
    • recon4 Re: Popatrzmy pozytywnie na nasze auta 05.01.07, 22:00
      Witam! To może ja także napisze kilka słów. Jeździłem wieloma typami samochodów
      ale własnych miałem kilka. Pierwsza była Syrena 105 Lux kupiona od pierwszego
      własciciela. Bestia miała kolor żółty i miałem ją 1,5 roku. Naprawde czule ją
      wspominam. Pojechałem ją do mojej obecnej żoneczki jak była na studiach w
      Poznaniu i była to wielka wyprawa. Trasa liczyła 130 km w jedną stronę.
      Najlepsze było uczucie podróżowania własnym autem! Na Syrence uczyłem się
      podstaw obsługi samochodu. Przez ten czas kiedy Ją miałem to wymieniłem tylko
      pasek klinowy, membrankę w gaźniku, akumulator. Syrenka naprawde fajnie sobie
      radziła! Potem nadszedł czas na zakup wyższej myśli technicznej i zostałem
      posiadaczem Maluszka z rocznika 1994 roku. Śmigałem nim 4 lata też dawał rade.
      Oprócz dojazdów do pracy wykonaliśmy rodzinnie kilka wypraw nad morze i w góry.
      I też Maluszek dawał rade! Oprócz kilku małych defektów nigdy mnie nie zawiódł w
      nieodpowiedniej chwili! Kupowałem go za wielkie pieniądze a sprzedałem w cenie
      przyzwoitego roweru!Teraz posiadam Renaulta Thalie. Kupiliśmy nówke w salonie w
      2003 roku i nie narzekamy od strony technicznej. Jednak teraz chcemy zmienić
      naszą "Świnkę" na Alfę Romeo 156. Thalia jest bezawaryjna ale nie jest piękna
      tak jak Alfa!Pozdrawiam
      • fransise Re: Popatrzmy pozytywnie na nasze auta 05.01.07, 23:50
        kręcisz coś kolego.
        syreną jeździłeś do 1994 az kupiłes malucha ? czy może malucha kupiłeś w 1984 i
        jeździłęś nim aż do 2003?

        wiele nieścisłości w twoim poście? wyjaśnij
        • recon4 Re: Popatrzmy pozytywnie na nasze auta 06.01.07, 11:23
          Witam! Sprawa jest prosta! Syrenke kupiłem w 1996 roku a Maluszka w 1999 roku.
          Między Syrenką a Maluszkiem była przerwa w posiadaniu auta gdyż nie
          potrzebowałem własnego. A sprzedając Maluszka od razu kupowałem Renówke.
          Pozdrawiam ;-)
    • rasiauskas Re: Popatrzmy pozytywnie na nasze auta 06.01.07, 23:59
      A6 96rok 2.5tdi 115km kupiony w polsce w salonie. Przejechalem przez 6 lat 340
      tys. km, bez zadnej powaznej awarii. Pozniej a6 kupione w 2002 z 2000 roku,
      uzywane, ale kupione w polskim salonie. No i mialo wszelkie nieprawidlowosci co
      mogly sie w nim wydarzyc(ale nie o tym watek, ale napisze co bylo
      naprawiane:pompa paliwa... kilka razy wahacze, przeguby, nawet nawigacja byla do
      dupy).
      Obecnie 520d kupione rok temu nowe w pl salonie.
      Jak narazie bez zadnych problemow. Juz 20k zrobilem przez, a to dopiero pol
      roku. Zanosi sie na auto "bezobslugowe" :) Tzn tylko do serwisu na przeglady i
      wymiane co trzeba. No i bardzo malo pije ropy. 7,2 przy bdb osiagach.
      • johnie_walker tiaaaa 07.01.07, 15:43
        piszesz że wszystkie samochody kupione w salonie w PL ale w przypadku A6
        piszesz cytuję "Pozniej a6 kupione w 2002 z 2000 roku,uzywane, ale kupione w
        polskim salonie."
        i się tak zastanawiam ,gdzie ty jeździsz? jak ciągle piszesz na forum?
        masz hamownię w garażu?

        powiem dosadnie- nie p.ier.dol.
        • rasiauskas Re: tiaaaa 08.01.07, 20:09
          No jedno nie wyklucza drugiego? Jezeli dorosniesz to bedziesz wiedzial ze autem
          trzeba sie dzielic z zona i dziecmi...
          • wzf3 nie pier.dalej 10.01.07, 21:00
            całe forum już wie że pierd.bajki trollu a ty ciągle w koło jedno.
            żona dzieci? hahahahahahahahahahahahhahahahaha
            dziwne , bo styl pisowni masz małolata........

            zabawny jesteś i jeszcze taki głupiutki
    • programistajava Re: Popatrzmy pozytywnie na nasze auta 08.01.07, 16:10
      Moje 1sze autko mialem chyba 2 lata z hakiem, byl to dumny sienolot (Siena 1.4
      EL 70km) po kobitce, w ktorym na dzien dobry po zakupie (~70tys km):
      - zalozylem LPG
      - nowy akumulator
      -nowy rozrzad

      Z nieprzewidzianych awarii:
      - alternator kilka miesiecy po zakupie i przed sprzedaza tez znowu byla obudowa
      peknieta
      - calkowite rozregulowanie kompa - na benzynie nie dalo sie jechac , restart
      pomogl na szczescie
      - wyciek oleju ze skrzyni biegow, ale na szczescei zauwazony i naprawiony
      W sumei na drodze nigdy nie stanal, nawet altek na postoju padl podczas ulewy
      pod blokiem (ale fart ze nei w trasie na 1szej kaluzy:) )
      Tym cudem objezdzilem 30tys km i to bez radia wytrzymalem :) nei chcialo mi sie
      juz inwestowac w sprzeta. Przezyl przygotowania do slubu i dzielni sluzyl za
      transporter :D


      We wrzesniu 2006 sprzedlaem sienolota i kupilismy Nowa Albee i na razie smiga
      sobie be zzarzutu (6300 km na liczniku). Aha do naprawy zamek ktory sie popsul i
      uniemozliwia zlozenia 1dnej polowki tylnej kanapy.
    • mir11 Re: Popatrzmy pozytywnie na nasze auta 10.01.07, 10:50
      Najbardziej jestem zadowolony z mojej Renault megane classic rocznik 1997.
      Kupiona jako nowa z salonu. Obecny przebieg 170 000 km. Auto ma już dziesięć
      lat. Wygląda jak nowe. I co najwazniejsze nie miało przez ten okres
      najmniejszej awarii. Auto serwisuję regularnie w warsztacie szwagra.
      • jay_z Re: Popatrzmy pozytywnie na nasze auta 10.01.07, 11:17
        mir11 napisał:

        > Najbardziej jestem zadowolony z mojej Renault megane classic rocznik 1997.
        > Auto ma już dziesięć
        > lat. Wygląda jak nowe.

        Nie chce byc zlosliwy, ale jak cos co ma 10 lat moze wygladac jak nowe? Moze
        napisz ze dbasz o auto i tyle. Tak to wygada na to ze oszukujesz sam siebie.
        • mir11 Re: Popatrzmy pozytywnie na nasze auta 10.01.07, 14:25
          Wydaje mi się ze dbam o samochód normalnie bez przesady.
          A samochód wygląda tak jak wygląda. Lakier srebny metalik nie stracił nic ze
          swojego blasku (może to zasługa że samochód jest garazowany.
          Tapicerka też nie wykazuje śladów zużycia.
          Generalnie nikt kto ogląda samochód nie daje mu 10 lat.

          latem jeszcze obsłuzył wesele znajomego

          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/76947e0b9bd291cb.html
          Mam jeszcze 4 letniego mercedesa, ale po nim nie widać żeby był młodszy od
          meganki.

          Pozdrawiam
          • chris62 Re: Popatrzmy pozytywnie na nasze auta 11.01.07, 11:23
            Miałem Megane z 1997 roku który jest w rodzinie i gdyby nie wgniot parkingowy to
            też wygląda jak nówka.No a mój sceniczek wozi mnie 7 lat bezawaryjnie i też
            wygląda świetnie nie licząc paru odprysków od kamieni i otartych felg.
            Co ciekawe świetnie trzyma się tapicerka foteli - żadnych symptomów zużycia
            pomimo codziennego użytku.
        • mistrz_cietej_riposty Re: Popatrzmy pozytywnie na nasze auta 11.01.07, 13:19
          a może wyglądać tylko ty tego nie kumasz za chiny ,berecie.
          • mameja21 Re: Popatrzmy pozytywnie na nasze auta 11.01.07, 17:06
            Najgorsze auta jakie użytkowałem to były Renault.
            Zresztą chyba nie ma drugiej takiej marki, od której użytkownicy odchodziliby
            częsciej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka