Dodaj do ulubionych

Citroen XM

IP: 156.17.52.* 15.04.03, 10:35
JEELI JEDNAK KTOŚ TAK JAK JA JEST ZAKOCHANY W SYLWETCE TEGO
SAMOCHODU TO I TAK BEZ WZGLĘDU NA TO KTO I CO NEGATYWNEGO O NIM
NAPISZE NIE NIE ZNIECHĘCI MNIE DO XM-A. JESTEM W TEJ MARCE BEZ
PAMIĘCI ZAKOCHANY
Obserwuj wątek
    • Gość: foffo Re: Citroen XM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.05.03, 17:19
      XM - to najbardziej perfekcyjnie wykonana i najbardziej
      wypasiona fura jaką kiedykolwiek jechałem. Kolega ma XM '94
      combi full opcje ze skórką i klimatronikiem i powiem tyle że
      auto mi się o wiele bardziej podoba niż mercedes S600 po tuningu
      przez AMG (mój znajomy mnie czymś takim woził).
      Gdyby nie ryzyko awaryjności takiej bryczki to bym się nie
      zastanawiał czy kupić... Powiem więcej: gdyby mnie było stać na
      naprawy to i tak bym to kupił, ale nie mam podwójnych funduszy
      na samochód... Właśnie nie wiem teraz na co się zdecydować -
      wszystkie marki równo ludzie objeżdżają...
      • Gość: robert każda potwora znajdzie swego amatora IP: *.acn.pl 05.05.03, 17:21
        • Gość: Wojtek Citroen XM IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 19:25
          Super auto
          naprawde godne polecenia
          awaryjne sa roczniki do 94
          a komfort jazdy nie do porowania z niczym
    • Gość: zx Re: Citroen XM IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 20:41
      > JEELI JEDNAK KTOŚ TAK JAK JA JEST ZAKOCHANY W SYLWETCE TEGO
      > SAMOCHODU TO I TAK BEZ WZGLĘDU NA TO KTO I CO NEGATYWNEGO O NIM
      > NAPISZE NIE NIE ZNIECHĘCI MNIE DO XM-A. JESTEM W TEJ MARCE BEZ
      > PAMIĘCI ZAKOCHANY

      To tylko kwestia czasu, kiedy będziesz mieć dość...

      Słyszałem raz opinię: Citroen XM V6 to samochód, przy którym wymiękają
      najwięksi twardziele.
      • Gość: gilberd Re: Citroen XM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.03, 23:09
        Mimo że zawsze coś nadaje sie do poprawek nigdy nie zamienił bym
        swojego XM'a 2.0i na BMW czy Mercedes, po prostu ma swoj styl i
        charakter.
      • Gość: jacek Re: Citroen XM IP: 217.146.135.* 15.07.03, 12:07
        Gość portalu: zx napisał(a):

        > To tylko kwestia czasu, kiedy będziesz mieć dość...
        >
        > Słyszałem raz opinię: Citroen XM V6 to samochód, przy którym wymiękają
        > najwięksi twardziele.

        Ja tez wymieklem (ale nie jestem twardzielem). Ten kto raz mial ten samochod
        bedzie o jego plusach marzyl a jego minusach snil w mokrych potach. Wedlug mnie
        ten samochod nie powinien byc wogole dopuszczony do ruchu. Ja moglbym tu na
        cala strone A4 pisac co sie popsulo, ale nie te 500 usterek ktore sa malo wazne
        decydowaly o koncu mojej milosci do tej marki lecz 3-4 usterki ktore dacydowaly
        o tym, ze nie moglem polegac na tej furze - zycie moje oraz innych bylo w
        zagrozeniu a tyko opatrznosc boza nademna czuwala bo cytryna mnie opuscila.

        Tylko emeryt, jadacy max. 50 km/h, z pelnym portfelem i nerwami jak postronki
        powinien sobie ten model kupic.

        PS. motor V6 jest ponadto do dupy. Skok/tlok jest ponizej kwadratu wiec moment
        obrotowy jest za niski tam gdzie byc powinien. To jest stary rajdowy motor z
        lat 70-tych od Peugeota. Potrzebuje relatywnie wysokie obroty wiec nadaje sie
        tylko na wyscigi.
    • Gość: frax Re: Citroen XM IP: *.acn.pl / 10.68.0.* 05.05.03, 21:04
      • Gość: frax Marzenie IP: *.acn.pl / 10.68.0.* 05.05.03, 21:15
        Przepraszam za pusty post ale mi sie enter wcisnął ;)
        A tak wogóle to jest samochód moich marzeń. Jeżdże xsarą i jestem miłośnikiem
        citroenów. Wiem że mają wady i na pewno jest dużo lepszych compactów niż xsarka
        którą jeżdże (mimo iż jest rodziców to robie 90-95% przebiegu) ale chyba bym
        jej na nic nie zamienił:)
        A co do XM to jest auto moich marzeń... najlepiej rocznik pow.95 v6 albo 2.1
        lub 2.5 td co nie oznacza że 2.0 bym pogardził :) A co do ciekawostek o tym
        modelu to była taka jednostka w tym aucie... 3.0 v6 24v która miała bodajże
        problemy ze smarowaniem i koło 100000-150000km potrafiła sie rozlatywać.
        Mój wujek miał kiedyś takie cudo... mieszka w niemczech i z tego co wiem to
        wymienił 306 chyba 93 albo 94 na 2 lata starszego XM i był wyjątkowo
        zadowolony. Mieszkał w górach... przejażdżka była niesamowitym wrażeniem...
        zakręt a tu zero przechyłu... HYDROACTIVE. A co najśmieszniejsze 2.1td 12v
        palił mniej niż 1.9td w peugeocie 306. Ten silnik montowany również w xantiach
        z tego co wiem jest doskonałą jednostką niesamowicie trwałą, ekonomiczną i
        nawet dość dynamiczną (szczególnie xantia)
        Zainteresowanych tematem zapraszam na:
        www.citroen.autko.pl
        Pozdrawiam :)
        • x-darekk-x Re: Marzenie 15.07.03, 11:39
          moj znajomy ma ten silnik w polonezie. powaznie. przywiozl z francji z rozbitej
          xantii. pasuje do skrzyni do zwyklego "polonezowskiego" diesla (ktory tez
          oczywiscie jest konstrukcji PSA ale ma 1,9 bez turbo i 69km). ten stary poldek
          spisuje sie z tym silnikiem znakomicie. ciezko chodzi sprzeglo (zalozony
          podwojny zacisk) ale ciagnie do przodu jak glupi. zabawnie to wyglada - stary
          polonez, w srodku 5 osob, a zostawia w tyle wiele nowiutkich aut.

          niestety zawieszenia z xantii przelozyc sie nie da. :)
        • qrakki999 Re: Sentyment 15.07.03, 13:19
          Pierwszym autem mojego ojca był Citroen Ami Super. Pamietam jeszcze troszke to
          auto. I chyba przez to auto i ojca mam sentyment do Citroenów.
          Załuje teraz, ze auto zostało sprzedane bo teraz bym miał piekne i bardzo
          rzadkie u nas auto.
          pzdr.
          Q
    • Gość: tom WYCOFAĆ TO GÓWNO Z RUCHU!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.03, 23:18
      Te toczące się trumny powinny być ustawowo usunięte z dróg.

      Tandetnie wykonana franolska padlina stwarza zagrożenie tak dla ich kierowców
      jak i innych użytkowników dróg.

      Przykład? proszę bardzo: kolega kupił sobie przez przypadek zadbanego i
      porządnego zdawałoby się, XM V6, bo myślał, że to fajny samochód.

      Podczas jazdy 200 km/h na autostradzie nagle samochód opadł i stracił hamulce.
      Powód: dźwiękochronna szmata na wewnętrznej stronie maski opadła i wkręciła się
      w pompę wspomagania wszystkiego (kurewstwo tłoczące płyn zasilający do
      wspomagania kierownicy, utrzymywania poziomu zawieszenia i wspomagania
      hamulców).

      Na szczęście na odcinku 600 metrów nic przed nim nie było, bo by tego gówna nie
      wyhamował...

      W przeciągu kilku dni pozbył się kurewstwa...

      Teraz jeździ audi i nie ma żadnych problemów...
      • Gość: Piotr WYCOFAĆ BAJKOPISARZY Z FORUM AUTO MOTO IP: Cerber:* / 192.168.0.* 15.07.03, 23:43
        Gość portalu: tom napisał(a):
        > Te toczące się trumny powinny być ustawowo usunięte z dróg.
        > Tandetnie wykonana franolska padlina stwarza zagrożenie tak dla ich kierowców
        > jak i innych użytkowników dróg.
        > Przykład? proszę bardzo: kolega kupił sobie przez przypadek zadbanego i
        > porządnego zdawałoby się, XM V6, bo myślał, że to fajny samochód.
        > Podczas jazdy 200 km/h na autostradzie nagle samochód opadł i straciłhamulce.
        > Powód: dźwiękochronna szmata na wewnętrznej stronie maski opadła i wkręciłasię
        > w pompę wspomagania wszystkiego (kurewstwo tłoczące płyn zasilający do
        > wspomagania kierownicy, utrzymywania poziomu zawieszenia i wspomagania
        > hamulców).
        > Na szczęście na odcinku 600 metrów nic przed nim nie było, bo by tego gówna n
        > wyhamował...
        > W przeciągu kilku dni pozbył się kurewstwa...
        > Teraz jeździ audi i nie ma żadnych problemów.

        HA HA HA ALE BAJKI DAWNO SIE TAK NIE USMIALEM NAPRAWDE
        MATA WYGLUSZAJACE JEST SZTYWNA I NIE MOGLA SIE ZGIAC SAMA BO JEST WZMOCNIONA
        (CZYM NIE WIEM)
        POZA TYM POMPA HYDRAULICZNA NIE MA LOPATEK TO JAK MOGLA SIE WKRECIC W NIA?
        POMPA MA KSZTALT WALCA TO JAK MOGLA SIE WKRECIC?
        BAJKI TO CHYBA NA FORUM DLA DZIECI PISZA
        • Gość: jacek WYCOFAĆ BAJKOPISARZY Z FORUM - jestem za! IP: 217.146.135.* 16.07.03, 08:55
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > Gość portalu: tom napisał(a):
          > > Te toczące się trumny powinny być ustawowo usunięte z dróg.
          > > Tandetnie wykonana franolska padlina stwarza zagrożenie tak dla ich kierow
          > ców
          > > jak i innych użytkowników dróg.
          > > Przykład? proszę bardzo: kolega kupił sobie przez przypadek zadbanego i
          > > porządnego zdawałoby się, XM V6, bo myślał, że to fajny samochód.
          > > Podczas jazdy 200 km/h na autostradzie nagle samochód opadł i straciłhamul
          > ce.
          > > Powód: dźwiękochronna szmata na wewnętrznej stronie maski opadła i wkręcił
          > asię
          > > w pompę wspomagania wszystkiego (kurewstwo tłoczące płyn zasilający do
          > > wspomagania kierownicy, utrzymywania poziomu zawieszenia i wspomagania
          > > hamulców).
          > > Na szczęście na odcinku 600 metrów nic przed nim nie było, bo by tego gówn
          > a n
          > > wyhamował...
          > > W przeciągu kilku dni pozbył się kurewstwa...
          > > Teraz jeździ audi i nie ma żadnych problemów.
          >
          > HA HA HA ALE BAJKI DAWNO SIE TAK NIE USMIALEM NAPRAWDE
          > MATA WYGLUSZAJACE JEST SZTYWNA I NIE MOGLA SIE ZGIAC SAMA BO JEST WZMOCNIONA
          > (CZYM NIE WIEM)
          > POZA TYM POMPA HYDRAULICZNA NIE MA LOPATEK TO JAK MOGLA SIE WKRECIC W NIA?
          > POMPA MA KSZTALT WALCA TO JAK MOGLA SIE WKRECIC?
          > BAJKI TO CHYBA NA FORUM DLA DZIECI PISZA

          No to ja Ci opowiem moze cos innengo:
          1. jade prawie pusta autostrada o 3 w nocy. Mam ok. 190-200 km/h. Powoli
          zblizam sie do passata naprawym pasie. Ale pasek nagle nie chcial sie dac
          wyprzedzic i dal w rure. Poniewarz nie byl to VR6 wiedzialem, ze nie ma co sie
          denerwowac, przy 220 km/h zostal z tylu. W tym momencie widze w ciemnosci
          przedemna raz biale sciatla raz czerwone i tak w kolko. Wszystko tralo moze 2
          sek. jak pierwsze plastikowe czesci samochodu ktory obracal i odbijal sie od
          barierek trafily w moj samochod. Dalem kopa z calej sily w pedal hamulca.
          Wtedy rozleglo sie glozne pipipip, z przezazeniem zerknalem na bordkomputer (co
          nie bylo latwe w tej sytuacji) i czytam (wolne tlumaczenie): ABS
          USZODZONY,pipipip, LEWE SWIATLO STOPU NIEDZIALA, pipipip, PRAWE SWIATLO STOPU
          NIEDZIALA, pipipip, PROSZE DO SERVISU.....i tak w kolko. Motor podniosl
          samoczynnie obroty na 3tys. zeby hydrauliczna pompa miala zapas cisnienia (bo
          tzw. hydrauliczne akumulatory byly juz bez azotu w 2-u letnim aucie!.

          Myslalem, ze ja i moja zona dostaniemy zawalu. Omijajac prawie na 2-uch kolach
          wrak poprzednika, kontem oka szukalem w lusterku, dzie jest ten passat, co go
          wlasnie wyprzedzilem, bo skoro nie mam swiatel stopu, to on mi zaraz wjedzie w
          dupe. Na szczescie pasek stal szybciej jak ja. ........ Szala sie przebrala. Za
          dwa tygodnie sprzedalem go. Chce ktos jeszcze wiecej z cyklu "XM V6 i ja"
          czytac albo damy sie na spokoj z tym samochodem?

          • Gość: Jarek Re: WYCOFAĆ BAJKOPISARZY Z FORUM - jestem za! IP: 217.153.142.* 16.07.03, 14:38
            Gość portalu: jacek napisał(a):

            > No to ja Ci opowiem moze cos innengo:
            > (...) przy 220 km/h zostal z tylu

            Szybciej się dało? Faktycznie "francuski syf".

            > Myslalem, ze ja i moja zona dostaniemy zawalu.

            No, ale widzę, że się uchowałeś. Gratuluję zdrówka.

            > Na szczescie pasek stal szybciej jak ja.

            Chyba jechał wolniej.

            > Chce ktos jeszcze wiecej z cyklu "XM V6 i ja"
            > czytac albo damy sie na spokoj z tym samochodem?

            Ja chcę, ja chcę...!!! W końcu to była dopiero historia nr 1, nie?
          • Gość: Paweł Re: WYCOFAĆ BAJKOPISARZY Z FORUM - jestem za! IP: *.exbud.com.pl / 10.40.16.* 22.07.03, 10:06
            > Gość portalu: jacek napisał(a):
            > Wtedy rozleglo sie glozne pipipip, z przezazeniem zerknalem na bordkomputer
            (co nie bylo latwe w tej sytuacji) i czytam (wolne tlumaczenie): ABS
            > USZODZONY,pipipip, LEWE SWIATLO STOPU NIEDZIALA, pipipip, PRAWE SWIATLO
            STOPU
            > NIEDZIALA, pipipip, PROSZE DO SERVISU.....i tak w kolko. Motor podniosl
            > samoczynnie obroty na 3tys. zeby hydrauliczna pompa miala zapas cisnienia
            (bo tzw. hydrauliczne akumulatory byly juz bez azotu w 2-u letnim aucie!.

            Gościu Tworzysz - tworzysz i już
            od razu widzać żeś w ŻYCIU nie jechał XM'em, nie mówiąc o posiadaniu go!!!!
            po pierwsze co ma ABS do pompy LHM i cisnienia w układzie ????
            po drugie nigdy silnik NIE podniesie obrotów po to żeby pompa dobijała
            ciśnienie na zapas - nie ma takiego połaczenia elektrycznego :-)))
            po trzecie NIE ma takiego komunikatu jak "lewe swiatło STOP" i "Prawe światło
            STOP" !!!
            po czwarte XM ma 4 oddzielne żarówki STOP więc ... sam sobie dopowiedz.

            Po piąte PIEPRZYSZ jak potłuczony! Bo chyba jechałes tym VW i Cie trafiło ze
            jakiś citroen Cie wyprzedził
            • Gość: jacek Re: WYCOFAĆ BAJKOPISARZY Z FORUM - jestem za! IP: 217.146.135.* 22.07.03, 11:07
              Gość portalu: Paweł napisał(a):

              > Gościu Tworzysz - tworzysz i już
              > od razu widzać żeś w ŻYCIU nie jechał XM'em, nie mówiąc o posiadaniu go!!!!
              > po pierwsze co ma ABS do pompy LHM i cisnienia w układzie ????
              > po drugie nigdy silnik NIE podniesie obrotów po to żeby pompa dobijała
              > ciśnienie na zapas - nie ma takiego połaczenia elektrycznego :-)))
              > po trzecie NIE ma takiego komunikatu jak "lewe swiatło STOP" i "Prawe światło
              > STOP" !!!
              > po czwarte XM ma 4 oddzielne żarówki STOP więc ... sam sobie dopowiedz.
              >
              > Po piąte PIEPRZYSZ jak potłuczony! Bo chyba jechałes tym VW i Cie trafiło ze
              > jakiś citroen Cie wyprzedził

              oj Pawel, Pawel, jestes dziecinny. Co Ci z tych nerwow. Masz pecha miec to auto
              ktore ja mialem 2,5 roku.
              Nie bardzo rozumiem, ze jako posiadacz XM-a tak malo wiesz na jego temat. Byc
              moze naprawde sie Twoj nie psuje - wtedy nie potrzeba zbyt duzo wo tym
              samochodzie wiedziec. Jak bedziesz tak daleko jak ja to napisz tutaj.
              Ponadto jako posiadacz Citröena powinienes byc duzo spokojniejszy z charakteru
              i slownictwa - to poprostu nie wypada przy tej marce.

              Mnie nie jestes w stanie obrazic dlatego zycze Ci dlugiej i bezawaryjnej
              przygody z XM-em
              Jacek
              • Gość: Paweł Re: WYCOFAĆ BAJKOPISARZY Z FORUM - jestem za! IP: *.exbud.com.pl / 10.40.16.* 12.09.03, 14:28
                > oj Pawel, Pawel, jestes dziecinny. Co Ci z tych nerwow.
                > Masz pecha miec to auto ktore ja mialem 2,5 roku.

                No cóż :-) ja miałem XM'a 7,5 roku (sprzedałem w sierpniu 2003,
                ale to nic w porównaniu z Twoim 2,5 :-)

                > Nie bardzo rozumiem, ze jako posiadacz XM-a tak malo wiesz na
                jego temat.

                No to oswiec mnie czego NIE wiem o nim ????
        • Gość: tom Re: WYCOFAĆ PIOTRA - TEORETYKA Z FORUM AUTO MOTO IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.03, 10:19
          > HA HA HA ALE BAJKI DAWNO SIE TAK NIE USMIALEM NAPRAWDE

          Piotr rozumuje kategoriami normalnych samochodów, a nie XM-a, widać,ze nigdy z
          tym koszmarem nie miał doczynienia. W XM-ie dzieją się bowiem rzeczy pozornie
          niemożliwe.

          > MATA WYGLUSZAJACE JEST SZTYWNA I NIE MOGLA SIE ZGIAC SAMA BO JEST WZMOCNIONA
          > (CZYM NIE WIEM)

          W XM-ie jest to kawał wiotkiej szmaty z jakimiś pakułami pod spodem, rozpięty
          na kołkach od wewnątrz maski. Na skutek błędnie zaprojektowanego układu
          chłodzenia wszystko się przegrzewa i po pewnym czasie kołki ulegają skruszeniu,
          pękają i szmata opada na silnik.

          > POZA TYM POMPA HYDRAULICZNA NIE MA LOPATEK TO JAK MOGLA SIE WKRECIC W NIA?
          > POMPA MA KSZTALT WALCA TO JAK MOGLA SIE WKRECIC?
          > BAJKI TO CHYBA NA FORUM DLA DZIECI PISZA

          Kolejny przykład nieznajomości XM-a przez Piotra-fantastę...
          Otóż w badziewstwie tym pompa jest umieszczona nad silnikiem, powyżej tylnej
          głowicy. Napędzana jest od wałka rozrządu tylnej głowicy poprzez pasek
          wielorowkowy. Szmata po pęknięciu kołków opiera się o kręcące się koło pasowe
          pompy. Ulega w końcu przetarciu i zostaje za powstałe po przetarciu "frędzle"
          wkręcona w kółko. Pozostałe kołki mocujące pękają, szmatę wkręca w kółko i
          pasek pęka.

          TAK TO DZIAŁA, CHŁOPIE... NIE WYPOWIADAJ SIĘ ZATEM W TEN SPOSÓB O RZECZACH, O
          KTÓRYCH NIE MASZ POJĘCIA!!!!!!
          • Gość: jacek teoria a praktyka - jeszcze raz IP: 217.146.135.* 16.07.03, 12:41
            Gość portalu: tom napisał(a):

            > Piotr rozumuje kategoriami normalnych samochodów, a nie XM-a, widać,ze nigdy
            z
            > tym koszmarem nie miał doczynienia. W XM-ie dzieją się bowiem rzeczy pozornie
            > niemożliwe.
            > Na skutek błędnie zaprojektowanego układu
            > chłodzenia wszystko się przegrzewa i po pewnym czasie kołki ulegają
            skruszeniu,



            Co wiecej, Fabryka wie o problemie przegrzeania sie i nic nie robi. W USA
            (gdzie Citroen nie ma z w.w. powodow przedstawicielstwa) bylby to smakowity
            kasek dla adwokata.
            Komputery (2x) umieszcone sa obok chlodnicy i maja wlasna rure chlodnicza z
            wentylatorem, bo tak sie grzeja. Ale jak sie stoji w koru latem przy 30°C to po
            15 min. zaczyna sie cyrk. Cieplo motoru jest bardzo slabo odprowadzane na
            zewnatrz i komputery sie przegrzewaja. Zawieszenie jezdzi w gore i dol, motor
            wchodzi na podwyzszone obroty, po dotknieciu pedalu gazu motor wrecz wyje,
            bordkomputer melduje coraz to nowe bledy i piszczy caly czas. Ludzie w
            pozostalych samochodach patrza na Ciebie jak na durnia, ze probujesz im
            imponowac a ty nic nie mozez zrobic bo wszystko dzieje sie niezaleznie od
            ciebie.
            Nawet tak banalna rzecz jak parkowanie musi byc przemyslane. Staniesz V6 na
            lace w suchej trawie - pozar murowany. Po chwili samochod lezy na brzuchu a
            katalizator z nim na trawie (nik nie musi mi mowic, ze moj byl popsuty i
            dlatego zjezdzal na dol - tego nie da sie zlikwidowac, naprawy - kosztowne-
            pomagaja na pol roku).
            Inny punkt: w Warszawie na starowce sa wysokie krawezniki. Zaparkowalem
            samochud przy jednym z nich. Ja przyszlem z powrotem to ktos blisko postawil
            swoje autko z mojej lewej strony, a z prawej byl wysoki kraweznik -a samochod
            lezy na brzuchu. Nie pozostalo nic innego jak prze bagaznik sie przecisnac.

            Inne gowno: hamulec reczny (jest wlasciwie nozny, wiec nazwijmy go pomocniczym)
            dziala na przednie kola. W V6 jest bardzo malo miejsca na prowadzenie pancerza
            linki - jest ona bardzo pogieta i bardzo szybko sie pada. A hamulec pomocniczy
            jest bardzo wazny w tym samochodzie. Jak parkujesz na mocnym pochyleniu to
            musisz miec hamulec zaciagniety bo hamulec glowny przy wylaczonym motorze jest
            bez cisnienia i nie dziala. Hamulec glowny nie jest pompa, jak we wszystkich
            innych samochodach lecz tylko zaworem dozujacym.
            Hamulecpomocniczy wlasnie ze wzgledu na opadanie poziomu dziala tylko na
            przednie kola, gdyby trzymal on os tylna a bieg bylby wlaczony tym symy os
            przednia zablokowana, po spadku cisnienia w hydraulice samochod stalby "w
            powietrzu" i po nacisnieciu pedalu sprzegla z wielkim loskotem pier... by o
            ziemie. Mimo to cos takiego przezylem. Parkowalem na wzniesienu, przodem do
            gory. Tylne kola oparly sie o kraweznik. 1. bieg z przyzwyczajenia wcisnalem.
            PO powrocie nacisnalem sprzeglo i z przyspieszeniem 9,81m/s2 przywalilem o
            asfalt.


            Nie, nikt mnie nie namowi na to cudo techniki wiecej! Jak juz wczesniej
            pisalem, uwazam, ze taki samochod nie powinien byc dopuszczony do ruchu.
            • Gość: rycho Gratuluje ortogorafii IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 22.07.03, 14:37
              Gość portalu: jacek napisał(a):

              > Gość portalu: tom napisał(a):
              >
              > > Piotr rozumuje kategoriami normalnych samochodów, a nie XM-a, widać,ze nig
              > dy
              > z
              > > tym koszmarem nie miał doczynienia. W XM-ie dzieją się bowiem rzeczy pozor
              > nie
              > > niemożliwe.
              > > Na skutek błędnie zaprojektowanego układu
              > > chłodzenia wszystko się przegrzewa i po pewnym czasie kołki ulegają
              > skruszeniu,
              >
              >
              >
              > Co wiecej, Fabryka wie o problemie przegrzeania sie i nic nie robi. W USA
              > (gdzie Citroen nie ma z w.w. powodow przedstawicielstwa) bylby to smakowity
              > kasek dla adwokata.
              > Komputery (2x) umieszcone sa obok chlodnicy i maja wlasna rure chlodnicza z
              > wentylatorem, bo tak sie grzeja. Ale jak sie stoji w koru latem przy 30°C to
              po
              >
              > 15 min. zaczyna sie cyrk. Cieplo motoru jest bardzo slabo odprowadzane na
              > zewnatrz i komputery sie przegrzewaja. Zawieszenie jezdzi w gore i dol, motor
              > wchodzi na podwyzszone obroty, po dotknieciu pedalu gazu motor wrecz wyje,
              > bordkomputer melduje coraz to nowe bledy i piszczy caly czas. Ludzie w
              > pozostalych samochodach patrza na Ciebie jak na durnia, ze probujesz im
              > imponowac a ty nic nie mozez zrobic bo wszystko dzieje sie niezaleznie od
              > ciebie.
              > Nawet tak banalna rzecz jak parkowanie musi byc przemyslane. Staniesz V6 na
              > lace w suchej trawie - pozar murowany. Po chwili samochod lezy na brzuchu a
              > katalizator z nim na trawie (nik nie musi mi mowic, ze moj byl popsuty i
              > dlatego zjezdzal na dol - tego nie da sie zlikwidowac, naprawy - kosztowne-
              > pomagaja na pol roku).
              > Inny punkt: w Warszawie na starowce sa wysokie krawezniki. Zaparkowalem
              > samochud przy jednym z nich. Ja przyszlem z powrotem to ktos blisko postawil
              > swoje autko z mojej lewej strony, a z prawej byl wysoki kraweznik -a samochod
              > lezy na brzuchu. Nie pozostalo nic innego jak prze bagaznik sie przecisnac.
              >
              > Inne gowno: hamulec reczny (jest wlasciwie nozny, wiec nazwijmy go
              pomocniczym)
              >
              > dziala na przednie kola. W V6 jest bardzo malo miejsca na prowadzenie
              pancerza
              > linki - jest ona bardzo pogieta i bardzo szybko sie pada. A hamulec
              pomocniczy
              > jest bardzo wazny w tym samochodzie. Jak parkujesz na mocnym pochyleniu to
              > musisz miec hamulec zaciagniety bo hamulec glowny przy wylaczonym motorze
              jest
              > bez cisnienia i nie dziala. Hamulec glowny nie jest pompa, jak we wszystkich
              > innych samochodach lecz tylko zaworem dozujacym.
              > Hamulecpomocniczy wlasnie ze wzgledu na opadanie poziomu dziala tylko na
              > przednie kola, gdyby trzymal on os tylna a bieg bylby wlaczony tym symy os
              > przednia zablokowana, po spadku cisnienia w hydraulice samochod stalby "w
              > powietrzu" i po nacisnieciu pedalu sprzegla z wielkim loskotem pier... by o
              > ziemie. Mimo to cos takiego przezylem. Parkowalem na wzniesienu, przodem do
              > gory. Tylne kola oparly sie o kraweznik. 1. bieg z przyzwyczajenia wcisnalem.
              > PO powrocie nacisnalem sprzeglo i z przyspieszeniem 9,81m/s2 przywalilem o
              > asfalt.
              >
              >
              > Nie, nikt mnie nie namowi na to cudo techniki wiecej! Jak juz wczesniej
              > pisalem, uwazam, ze taki samochod nie powinien byc dopuszczony do ruchu.

              Ależ umiesz pisać! Gratuluję ortografii i gramatyki. Na podstawie tego
              wnioskuję, że Ty co najwyżej możesz XM myć, a nie posiadać. To auto dla
              inteligentnych ludzi.
              • Gość: jacek Re: Gratuluje ortogorafii IP: 217.146.135.* 22.07.03, 15:06
                Gość portalu: rycho napisał(a):

                > Ależ umiesz pisać! Gratuluję ortografii i gramatyki. Na podstawie tego
                > wnioskuję, że Ty co najwyżej możesz XM myć, a nie posiadać. To auto dla
                > inteligentnych ludzi.

                Masz racje! Ludzie nie znajacy ortografii i gramatyki nie powinny jezdzic
                Citröenem - do tego wniosku doszedlem juz przed laty i dlatego sprzedalem XM-a.

                Pozdr. Jacek
              • greenblack Re: Gratuluje ortogorafii 22.07.03, 16:09
                Daj spokój. Całego postu nie można opierać na wytykaniu błedów ortograficznych.
                Jak jesteś taki mocny, to sprawdź się tutaj:

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=374
                ,

                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10102

                Pozdrawiam
          • Gość: Paweł Re: WYCOFAĆ PIOTRA - TEORETYKA Z FORUM AUTO MOTO IP: *.exbud.com.pl / 10.40.16.* 22.07.03, 10:17
            > > MATA WYGLUSZAJACE JEST SZTYWNA I NIE MOGLA SIE ZGIAC SAMA BO JEST WZMOCNIO
            > NA
            > > (CZYM NIE WIEM)
            >
            > W XM-ie jest to kawał wiotkiej szmaty z jakimiś pakułami pod spodem,
            rozpięty
            > na kołkach od wewnątrz maski.

            To chyba tylko w TYM którego oglądałeś :-)))
            Ja mam sztywne wytłumienie i takie również widziałem w wielu innych XM'a - a
            widziałem ich kilkanaście jeśli nie kilkadziesiąt!

            > Otóż w badziewstwie tym pompa jest umieszczona nad silnikiem, powyżej tylnej
            > głowicy. Napędzana jest od wałka rozrządu tylnej głowicy poprzez pasek
            > wielorowkowy.

            No niestety Ty nie do końca sie przyjżałeś czym jest napedzana ta pompa
            w V6 - jest to mały pasek klinowy a nie wielorowkowy.
            Wielorowkowym są napędzane pompy w młodszych XM'ach po 1994 - wszystkich POZA
            V6

          • Gość: Paweł Re: WYCOFAĆ PIOTRA - TEORETYKA Z FORUM AUTO MOTO IP: *.exbud.com.pl / 10.40.16.* 12.09.03, 14:32
            > W XM-ie jest to kawał wiotkiej szmaty z jakimiś pakułami pod
            > spodem, rozpięty na kołkach od wewnątrz maski.

            Chcesz taką "wiotką szmatę" wiem gdzie STOI oparta o scinę
            garażu.

            Widocznie to truchło które miałeś i miało napis XM na klapie
            robiło w Europie Zachodniej za łódź podwodną w czasie
            poprzedniej powodzi :-)
          • Gość: Paweł Re: WYCOFAĆ PIOTRA - TEORETYKA Z FORUM AUTO MOTO IP: *.exbud.com.pl / 10.40.16.* 12.09.03, 14:37
            > Kolejny przykład nieznajomości XM-a przez Piotra-fantastę...
            > Otóż w badziewstwie tym pompa jest umieszczona nad silnikiem,
            > powyżej tylnej głowicy. Napędzana jest od wałka rozrządu
            > tylnej głowicy poprzez pasek wielorowkowy.

            Taaaaaaak ??? Ciekawe :-)
            To chyba był jedyny egzemplarz XM V6 a którm pompa LHM jest na
            pasku wielorowkowym :-))

            Taki pasek, owszem wystepował ale w XM'ach po 1994 w silnikach
            2.0-16v, 2.5TD, 2.1TD
            gdzie była zupełnie inna pompa i inny (częściowo) układ
            hydrauliki
      • Gość: qwerty Re: WYCOFAĆ TO GÓWNO Z RUCHU!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.03, 16:27
      • Gość: daraSS Re: WYCOFAĆ TO GÓWNO Z RUCHU!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 01:05
        Bo to był jakiś wieśniak albo golfiarz-dresiarz.
        Kto normalny nową furą lata 200? Tylko ^ .
        Jak sie kupuje autko jakiejś marki to mozna by sie zapoznać z
        fanatykami tej marki,pogadać troche,
        z serwisem i przegląd zrobić itp.
        Każdy cytryniarz by temu dresiarzowi po sprawdzeniu hydrauliki
        powiedzial,że ma czujnik ciśnienia przy zaworze bezpieczenstwa
        do dupy i kontrolka cisnienia nie działa.Akumulator cisnienia
        tez mial pewnie słaby....dla tego debile powinni kupowaćsobie
        jakieś mniej skomplikowane pojazdy BMW,PF125,CALIBRA, HONDA
        CRX....
        Ja na hydro neie psiocze , przez "leżącego policaja" latam
        moim BXem nawet 80 (km/h) i jakoś nic sie nie dzieje.
        tylko raz jedno AUDI 100 probowało jadąc za mną i
        sorka "szwabski złom" urwał wahacz..... to jest dopiero
        bezpieczne . miał dres farta ze tylko 50 na budziku bylo i nie
        skasowal fury.
        dresiarzy-golfiarzy żegnam ozięble
        cytryniarzom pocytryniam
        "a moja cytryna ma zieloną krew" daraSS bx19trd 3city
        • Gość: zx Re: WYCOFAĆ TO GÓWNO Z RUCHU!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 03.12.03, 13:15
          > "a moja cytryna ma zieloną krew" daraSS bx19trd 3city

          PRZERAŻAJĄCE...
        • Gość: zx Re: WYCOFAĆ TO GÓWNO Z RUCHU!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 03.12.03, 13:17
          > Kto normalny nową furą lata 200? Tylko ^ .

          Np. 90% Niemców na autostradzie.

          > Jak sie kupuje autko jakiejś marki to mozna by sie zapoznać z
          > fanatykami tej marki,pogadać troche,
          > z serwisem i przegląd zrobić itp.

          A może auto kupuje się po to, aby po prostu nim jeździć????

          No ale skoro tym wynalazkiem nie da się normalnie jeździć, to trzeba dorobić
          jakąś teorię o fanatykach (masochistach) itp...
          • Gość: maciek Re: WYCOFAĆ TO GÓWNO Z RUCHU!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.244.180.* 03.12.03, 13:37
            > Np. 90% Niemców na autostradzie.

            a ty dziecko byles kiedys w niemczech???
      • Gość: tegesoees Re: WYCOFAĆ TO GÓWNO Z RUCHU!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 21:44
        Ty weż sie jebnij w ten kask !!!!!!Jesli nie wiesz o czym
        piszesz i nie znasz tego auta to udlaw sie twoim jebanym
        audikiem bo ja go biore na pierwszym zakręcie debilu!!!a twoj
        przy tej predkosci to kola gubi
      • Gość: bic Re: WYCOFAĆ TO GÓWNO Z RUCHU!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.piotrkow.pilicka.pl 13.03.04, 00:03
    • Gość: tom Re: Citroen XM IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.03, 15:38
      Znajomu mechanik (prowadzi warsztat specjalizujący się we francuskich
      wynalazkach) mawia:

      - Panie Tomku, ja bym za darmo tego nie chciał,

      - Panie Tomku, to jest tak zaprojektowane, że nie ma prawa działać,

      itp.

      Wnioski nasuwają się same. Co więcej, o ile ze 2 - 3 lata temu widywało się
      jeszcze jakieś XM-y na ulicach, to dziś już praktycznie nie.
      • Gość: Paweł Re: Citroen XM IP: *.exbud.com.pl / 10.40.16.* 22.07.03, 09:26
        > gość portalu: tom napisał:
        > Znajomu mechanik (prowadzi warsztat specjalizujący się we francuskich
        > wynalazkach) mawia:
        > - Panie Tomku, ja bym za darmo tego nie chciał,
        > - Panie Tomku, to jest tak zaprojektowane, że nie ma prawa działać,

        Zmień mechanika!
        Bo jeśli tak pisze to znaczy że jest od "renówek" specjalistą

        > Wnioski nasuwają się same. Co więcej, o ile ze 2 - 3 lata temu widywało się
        > jeszcze jakieś XM-y na ulicach, to dziś już praktycznie nie.

        To gdzie Ty żyjesz człowieku
        ja powiem tak - mam XM'a od prawie 8'iu lat
        to co Ty piszesz miało miejsce wtedy jak go kupowałem 95/96
        teraz jest prawdziwy wysyp tych aut
        i to we wszystkich mozliwych wersjach i modelach silnikowych
        • Gość: Piotr Re: Citroen XM IP: Cerber:* / 10.0.0.* 22.07.03, 21:27
          Witam
          pozwole sobie podyskutowac z niezadowolonymi posiadaczami
          cytuje:
          "jade prawie pusta autostrada o 3 w nocy. Mam ok. 190-200 km/h. Powoli
          zblizam sie do passata naprawym pasie. ...... Dalem kopa z calej sily w pedal
          hamulca. Wtedy rozleglo sie glozne pipipip, z przezazeniem zerknalem na
          bordkomputer (co nie bylo latwe w tej sytuacji) i czytam (wolne tlumaczenie):
          ABS USZODZONY,pipipip, LEWE SWIATLO STOPU NIEDZIALA, pipipip, PRAWE SWIATLO
          STOPU NIEDZIALA, pipipip, PROSZE DO SERVISU.....i tak w kolko. Motor podniosl
          samoczynnie obroty na 3tys. zeby hydrauliczna pompa miala zapas cisnienia (bo
          tzw. hydrauliczne akumulatory byly juz bez azotu w 2-u letnim aucie!."

          to jest niemozliwe i potwierdzi to kazdy posiadacz cytryny z hydraulika. Po
          pierwsze nie slyszalem nigdy o czyms takim jak hydrauliczne akumulatory moze to
          jakas miejscowa nazwa na kule (gruszki) ale nazwa jest bez znaczenia. Znaczenie
          ma to ze gdybys mial je bez cisnienia nigdy w zyciu nie pojechalbys 100 km/h
          nie mowiac opisanych przez ciebie 190 km/h. Nie dlatego ze by sie nie dalo lecz
          dlatego ze bez cisnienia w kulach auto jest tak twarde jak kamien i przy 40
          km/h uderza sie glowa w podsufitke. reszty dopowiadac nie trzeba jak by bylo
          przy 190.
          Poza tym pompa nie tworzy zapasu cisnienia bo to nie mozliwe wynika to z
          konstrukcji ukladu. Wlacza sie ona wtedy kiedy cisnienie w ukladzie spadnie,
          pompa jedynie podnosi je do wyznaczonego stanu.
          O lampach bylo juz pisane wczesniej.

          W innych kwestiach:
          cytuje
          "W XM-ie jest to kawał wiotkiej szmaty z jakimiś pakułami pod spodem, rozpięty
          na kołkach od wewnątrz maski. Na skutek błędnie zaprojektowanego układu
          chłodzenia wszystko się przegrzewa i po pewnym czasie kołki ulegają skruszeniu,
          pękają i szmata opada na silnik."

          - wygluszenie jest sztywne wiec nie ma prawa opadac na silnik w taki sposob
          (inni juz potwierdzili to)
          - kolki je trzymajace przynajmniej w XM mojego ojca sa metalowe wiec nie moge
          pod wplywem ciepla sie skruszyc. Nawet zakladajac ze sa plastikowe jaka wysoka
          powinna byc temperatura zeby sie skruszyly? Przeciez nie moze byc wieksza niz
          silnika a silnik moze miec okolo 90 stopni.
          Z tego samego powodu zapalenie sie trawy od ukladu wydechowego XM wydaje mi sie
          troche fantazyjne

          Nie chcem twierdzic ze XM jest autem bezawaryjnym. Ze wzgledu na duze
          skomplikowanie wymaga regularnego serwisu i czestych przegladow. Ludzi ktorzy
          opisywali swoje negatywne doswiadczenia posrednio wskazywali na to ze posiadali
          auta zaniedbane i nie serwisowane wskazuja na to np: szybkie osiadanie (wycieki
          lub zawor hamulcowy), puste kule.
          • Gość: jacek Re: Citroen XM IP: *.arcor-ip.net 22.07.03, 22:28
            Gość portalu: Piotr napisał(a):

            > Witam
            > pozwole sobie podyskutowac z niezadowolonymi posiadaczami
            > cytuje:
            > "jade prawie pusta autostrada o 3 w nocy. Mam ok. 190-200 km/h. Powoli
            > zblizam sie do passata naprawym pasie. ...... Dalem kopa z calej sily w pedal
            > hamulca. Wtedy rozleglo sie glozne pipipip, z przezazeniem zerknalem na
            > bordkomputer (co nie bylo latwe w tej sytuacji) i czytam (wolne tlumaczenie):
            > ABS USZODZONY,pipipip, LEWE SWIATLO STOPU NIEDZIALA, pipipip, PRAWE SWIATLO
            > STOPU NIEDZIALA, pipipip, PROSZE DO SERVISU.....i tak w kolko. Motor podniosl
            > samoczynnie obroty na 3tys. zeby hydrauliczna pompa miala zapas cisnienia (bo
            > tzw. hydrauliczne akumulatory byly juz bez azotu w 2-u letnim aucie!."
            >
            > to jest niemozliwe i potwierdzi to kazdy posiadacz cytryny z hydraulika. Po
            > pierwsze nie slyszalem nigdy o czyms takim jak hydrauliczne akumulatory moze
            to
            >
            > jakas miejscowa nazwa na kule (gruszki) ale nazwa jest bez znaczenia.

            Gruszki o ktorych mowisz sa besposrednio przy amortyzatorach, hydrauliczny
            akumulator, ktory jesz naturalnie taka sama gruszka i siedzi w obwodzie
            wysokiego cisnienia. Na tylnej osi sa tez 3 gruszki, dwie na amortyzatorach i
            jedna na srodku osi.

            Znaczenie
            >
            > ma to ze gdybys mial je bez cisnienia nigdy w zyciu nie pojechalbys 100 km/h
            > nie mowiac opisanych przez ciebie 190 km/h. Nie dlatego ze by sie nie dalo
            lecz
            >
            > dlatego ze bez cisnienia w kulach auto jest tak twarde jak kamien i przy 40
            > km/h uderza sie glowa w podsufitke. reszty dopowiadac nie trzeba jak by bylo
            > przy 190.

            tak tez sie jechalo tym samochodem.

            > Poza tym pompa nie tworzy zapasu cisnienia bo to nie mozliwe wynika to z
            > konstrukcji ukladu. Wlacza sie ona wtedy kiedy cisnienie w ukladzie spadnie,
            > pompa jedynie podnosi je do wyznaczonego stanu.
            > O lampach bylo juz pisane wczesniej.

            Z tymi lampami to chyba bym Cie jeszcze naszybcie mogl przekonac -
            zademonstrowac, gdybym mial XM-a pod reka. Oturz nastepnego dnia po
            mojej "przygodzie" udalo mi sie sprowokowac jeszcze raz ten komunikat. Moge Cie
            tez uspokoic, ze wszystkie czery lampy stopu swiecily, mimo to bordkomputer
            meldowal ich brak

            >
            > W innych kwestiach:
            > cytuje
            > "W XM-ie jest to kawał wiotkiej szmaty z jakimiś pakułami pod spodem,
            rozpięty
            > na kołkach od wewnątrz maski. Na skutek błędnie zaprojektowanego układu
            > chłodzenia wszystko się przegrzewa i po pewnym czasie kołki ulegają
            skruszeniu,
            >
            > pękają i szmata opada na silnik."
            >

            to mi sie na szczescie nie stalo


            > - wygluszenie jest sztywne wiec nie ma prawa opadac na silnik w taki sposob
            > (inni juz potwierdzili to)
            > - kolki je trzymajace przynajmniej w XM mojego ojca sa metalowe wiec nie moge
            > pod wplywem ciepla sie skruszyc. Nawet zakladajac ze sa plastikowe jaka
            wysoka
            > powinna byc temperatura zeby sie skruszyly?

            ja Ci powiem, ze temperatury od ok.80°C w zwyz plastykom nie sluza dobrze. U
            mnie rozkladala sie nawet (chyba bawelniana) otulina wiazki kablowej motoru. A
            jak ja szlag trafil to zaczely sie podsmazac i twardniec kable. Ostatecznie to
            tylko PCV.

            Przeciez nie moze byc wieksza niz
            > silnika a silnik moze miec okolo 90 stopni.
            > Z tego samego powodu zapalenie sie trawy od ukladu wydechowego XM wydaje mi
            sie
            >
            > troche fantazyjne

            Tak to bylo czysto hipitetyczne z mojej strony. Prasa pisze czesto, ze od
            katalizatowow "normalnych" samochodow powstal juz pozar. Dla mnie czysta
            konkluzja, co dziesie sie z samochodem, ktorego katalizator "lezy w trawie". A
            temperatura katalizatora, jak zapewne wiesz jest "troszecze" wyzsza jak te 90°C
            >
            > Nie chcem twierdzic ze XM jest autem bezawaryjnym. Ze wzgledu na duze
            > skomplikowanie wymaga regularnego serwisu i czestych przegladow. Ludzi ktorzy
            > opisywali swoje negatywne doswiadczenia posrednio wskazywali na to ze
            posiadali
            >
            > auta zaniedbane i nie serwisowane wskazuja na to np: szybkie osiadanie
            (wycieki
            >
            > lub zawor hamulcowy), puste kule.

            Tu masz calkowita racje. Ja kupujac ten samochod bylem, jak wielu z was,
            zapatrzony w jego stylistyke oraz wygode jazdy. Ja mieze prawie 2 m wzrostu i
            musze powiedziec, ze nie mialem problemu. No moze do czasu jak zaczal za szybko
            opadac, bo wtedy to bylo mi ciezko sie do niego wgramolic. Ponadto musze dodac
            szczerze, ze moje doswiadczenia opieraja sie na tzw. pierwszym modelu. Nie
            zmienia to jednak faktu, ze dalem za ten zlom 64 TDM w 1991 roku. Warszaty nie
            byly przeszkolone na tym samochodzie, co powodowalo, ze w pierwszym roku
            gwarancyjnym wiecej jezdzilem setwisowym Peugeotem 405 na koszt Citroena niz XM-
            em. PO roku niestety gwarancja sie skonczyla i za te setki malych,
            powtarzajacych sie usterek trzeba bylo slono placic. Tak wiec jak na moj gust
            nowy samochod w cenie 64 tDM plus ok. 8 TDM napraw niezbednych w ciagu 2,5 roku
            usprawiedliwi mnie w twoich oczach, ze nie bylem gotow wydac juz wiecej
            pieniedzy na tak "zbedne" naprawy jak napelnienie gruszek. Ja poprostu chcialem
            wreszcie jezdzic do pracy i na urlop a nie do warsztatu. Nota bene zrobilem
            kiedys nawet wyciecze do Strasburga (F) z nadzieja, ze mi tam pomoga. No
            niestety.
            PS. inne usterki ktore sobie jeszcze przypominam:
            2x Sterowanie elektr. ABS-u wymieniono
            Aparat zaplonowy, wraz z elektronika (piewszego dnia uropu w Danii)
            motory szyb dzwi przednich oraz ich sterowanie
            Klawiature oraz elekroniczny modol immobileisera
            wymienino szybe przedna, bo byla (jak sie zdawalo)krzywo wklejona a faktycznie
            blad konstrukcyjny: przednie drzwi niszczyly czarne listwy ochronne uszelki
            szyby przedniej
            przeplywke powietrza (MAF)
            Kazda wizyta w serwisie zaczynala sie od podlaczenia systemu diagnozy bledow,
            za co dokladnie bylo przewidziane w cenniku 100 DM. Ten sam system podlaczony
            do Citroena ZX powodowal ubytek talko 25 DM w kieszeni.
            ....
            jak kogos interesuje to moge dalej..

            Tu nie chodzi o to, ze ja chce kogos zniechecic to czy owo. To sa moje
            doswiadczenia i ja sie chetnie z innymi dziele. Jak ktos nie mial zadnych
            problemow to niech tez pisze. Te forum chyba nie powstalo po to, by w swojej
            zacieklosci niektorzy nabawili sie wrzodow zoladka.
            • Gość: Paweł Re: Citroen XM IP: *.exbud.com.pl / 10.40.16.* 12.09.03, 14:59
              > ...... Na tylnej osi sa tez 3 gruszki
              > dwie na amortyzatorach i jedna na srodku osi.

              No i do czego ona wg Ciebie służy ???????
              :-)))

              > Z tymi lampami to chyba bym Cie jeszcze naszybcie mogl
              > przekonac - zademonstrowac, gdybym mial XM-a pod reka.
              > mimo to bordkomputer meldowal ich brak

              Ale NIE takimi komunikatami jak Ty opisałeś
              A o to poszło!

              > ja Ci powiem, ze temperatury od ok.80°C w zwyz plastykom
              > nie sluza dobrze.

              To fakt ale wtedy plastik sie uplastycznia a nie kruszeje :-)))))

              > Tu masz calkowita racje. Ja kupujac ten samochod bylem,
              > jak wielu z was, zapatrzony w jego stylistyke oraz wygode
              jazdy.

              Cóż, znaczy, że należy współczuc tylko trafienia "super
              zadbanego egzemplarza" :-)

              > moje doswiadczenia opieraja sie na tzw. pierwszym modelu. Nie
              > zmienia to jednak faktu, ze dalem za ten zlom 64 TDM w 1991
              roku.

              Wreszcie piszesz po ludzku :-)
              Ty nie kupiłes XM'a :-) tylko złom!


              > Klawiature oraz elekroniczny modol immobileisera

              Co rozumiesz przez moduł ????
              :-)
              Bo klawiatura steruje bezpośrednio ECU wtrysku - Fenix 3

              > jak kogos interesuje to moge dalej..

              Dawaj, dawaj :-)

              • Gość: jacek Re: Citroen XM IP: *.arcor-ip.net 13.09.03, 18:23
                >Z tymi lampami to chyba bym Cie jeszcze naszybcie mogl
                > przekonac - zademonstrowac, gdybym mial XM-a pod reka.
                > mimo to bordkomputer meldowal ich brak

                Ale NIE takimi komunikatami jak Ty opisałeś
                A o to poszło!

                -----------
                No moze ja nie umiem tak dobrze tlumaczyc na polski obcych jezykow ja Ty, ale
                sie staralem. Ja ten komunikat jeszcze dobrz pamietam i zacytuje go w orginale,
                a Ty go tutaj wszystkim przetlumaczysz tak jak sie nalezy:
                sygnal akustyczny, an astepnie "Achtung! Linkes Bremslicht defekt!"; sygnal
                akustyczny, "Achtung! Rechtes Bremslicht defekt!".
                -------------

                > ja Ci powiem, ze temperatury od ok.80°C w zwyz plastykom
                > nie sluza dobrze.

                To fakt ale wtedy plastik sie uplastycznia a nie kruszeje :-)))))
                ------------
                no to ja Ci powiem - bo ja jestem z branzy plasikow- ze tu sie calkowicie
                mylisz. PA6,PA66,PA12 to jeszcze jakis czas mieknie, ale isolacja kabli w
                standardzie jest zawsze z PCV, i dla tego tworzywa temperatura (tak za wysoka
                jak i za niska)jest smiercia - tylko kwestja czasu. Napewno slyszales o tzw.
                zmiekczaczach (Weichmacher po niemiecku) ktore sie dodaje do plastikow aby byly
                miekkie. One sie ulatniaja z biegiem czasu i plastik staje sie twardy i kruchy.
                -----------------------
                > Tu masz calkowita racje. Ja kupujac ten samochod bylem,
                > jak wielu z was, zapatrzony w jego stylistyke oraz wygode
                jazdy.

                Cóż, znaczy, że należy współczuc tylko trafienia "super
                zadbanego egzemplarza" :-)
                ------------
                no, tak go w fabryce zrobili, a ja bylem glupi, ze go zamowilem.
                ----------------

                > moje doswiadczenia opieraja sie na tzw. pierwszym modelu. Nie
                > zmienia to jednak faktu, ze dalem za ten zlom 64 TDM w 1991
                roku.

                Wreszcie piszesz po ludzku :-)
                Ty nie kupiłes XM'a :-) tylko złom!
                -------
                tak, to byl zlom na ktorym napisal ktos XM a ja dalem sie nabrac.
                --------------------

                > Klawiature oraz elekroniczny modol immobileisera

                Co rozumiesz przez moduł ????
                :-)
                Bo klawiatura steruje bezpośrednio ECU wtrysku - Fenix 3
                ----------------
                no to jak ty sie tak dobrze znasz to napewno Twoj Fenix tez przerobiles na
                wtrysk sekwencyjny. Mi sie to udalo (to byla naturalnie nie moja idea ale
                dzieki internetowi bylo mozliwe). Jezeli tego jeszcze nie masz to polecam.
                Koszty ok.6 Euro no i zmiana programu: uruchomienie pozostalych dwoch kanalow
                wtrysku (ktore Bog wie czemu nie sa/byly wtedy urzywace)oraz definicja
                sekwencji wtrysku.

                > jak kogos interesuje to moge dalej..

                Dawaj, dawaj :-)
                ----------
                Dla Ciebie to nie gra i tak rzadnej roli, wiec po co...

                Szerokiej drogi Pawle!

    • Gość: Mad Max Re: Citroen XM V6 automat IP: *.karlino.sdi.tpnet.pl 08.09.03, 13:02
      Witam wszystkich!
      Posiadam XMa od pół roku, jest to moje 24 auto. Posiadam
      doświadczenie w urzytkowaniu wielu samochodów, ale ten mój
      ostatni to prawdziwa przygoda !!! Wszystkie definicje awarii,
      oraz sposobów ich zapobiegania nie mają zastosowania do tego
      auta. Największą zmorą jest pregrzewanie się samochodu. Moje
      auto posiada automatyczną skrzynię biegów, która pod wpływem
      temperatury, "zawiesz się". Objawem jest brak biegów do przodu,
      pozostaje tylko bieg wsteczny. Mechanicy (a było ich naprawdę
      wielu) po ściągnięciu panela sterowania skrzyni biegów
      odblokowywali zawór, i auto jeździło już normalnie. Awarie
      występują bez żadnych terminów (raz jeżdzę 3 miesiące, a raz
      jeden dzień). Mechanicy od skrzyń stwierdzili że to wina
      nadmiernej temperatury skrzyni biegów. Grzeje się tak mocno że
      na postoju ludzie zwracają mi uwagę "coś się panu Pali!".
      Szukam sposobu na raz a dobre naprawienie tej skrzyni. Może ktoś
      z Państwa mi doradzi!???
      O awaryjności tego auta mugłłbym pisać godzinami , ale nie oto
      chodzi. Auto jest wyjątkowe i kupując je wiedziałem że będzie to
      największa przygoda mojego życia.
      Mad Max
      • Gość: lexus Re:Jacek ma 100 % racji IP: *.trzebinia.net 08.09.03, 16:42
        Miałem doświadczenie z XM-em.Serwisowałem znajomym 2 szt. i muszę przyznać,że w
        zasadzie wszystko co napisał Jacek jest prawdą.Jeden ze znajomych po półrocznej
        eksploatacji sprzedał to auto a "gwoździem do trumny" było właśnie zerwanie się
        paska napędu pompy,drugi znajomy wymiękł finansowo chcąc mieć sprawny samochód.
        Pzdr.
        • Gość: ADAM TE PROBLEMY TO PAZERNOSC LUDZKA NA OKAZJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 17:24
          Gość portalu: lexus napisał(a):

          drugi znajomy wymiękł finansowo chcąc mieć sprawny samochód.

          no tak, bo jesli ktos kupuje trupa za iles tam zlociszy, za ktore
          to rowniez moglby miec standardowego VW, gdy samochod mialo
          poprzednio minimum dwoch wlascicieli, ktorzy srednio lub wcale
          nie dbali o ten samochod - co najwyzej u pana Janka na bazie
          mialo przeglad (brrrr) - czyli w momencie kupna ten samochodzik
          ma prawo byc jest prawie trupem - stad tez wynika cena takiego
          egzemplarza. No bo jak autko ktore nowe kosztowalo w przypadku
          np V6 w porywach 200tys PLN (nowych) a jest sprzedawane za 16tys
          po 5/6 latach eksploatacji - to cos moze swiadczyc.
          W dobrym stanie (naprawde dobrym) i to 10-cio latki (i nie V6)
          moga kosztowac te 20pln - i to jest normalna cena.
          Za modele z konca produkcji 99/00 - cena normalnie osiaga 40-50
          tys PLN.
          Jezeli ktos kupuje samochod klasy XM za smiesznie male pieniadze
          - a potem narzeka, ze co chwile mu sie cos sypie - moze miec
          niejako pretensje do siebie .. i poprzednich wlascicieli - a nie
          do samochodu XM, ktory wg mnie jest boski (mimo, ze go nie
          posiadam i nie posiadalem, choc w przyszlosci - kto wie)

          pozdrawiam wszystkich

          jezdzacy mniejsza cytrynka

          Adam
          • Gość: zx Re: TE PROBLEMY TO PAZERNOSC LUDZKA NA OKAZJE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.03, 10:26
            Gość portalu: ADAM napisał(a):


            > do samochodu XM, ktory wg mnie jest boski (mimo, ze go nie
            > posiadam i nie posiadalem, choc w przyszlosci - kto wie)

            I DLATEGO GADASZ BZDURY. JAK JUŻ GO POSIĄDZIESZ TO ZMIENISZ ZDANIE
            • Gość: ADAM Re: TE PROBLEMY TO PAZERNOSC LUDZKA NA OKAZJE IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.03, 13:02
              Gość portalu: zx napisał(a):

              > Gość portalu: ADAM napisał(a):
              >
              >
              > > do samochodu XM, ktory wg mnie jest boski (mimo, ze go nie
              > > posiadam i nie posiadalem, choc w przyszlosci - kto wie)
              >
              > I DLATEGO GADASZ BZDURY. JAK JUŻ GO POSIĄDZIESZ TO ZMIENISZ ZDANIE

              NIE GADAM BZDUR !!!!
              Wiem co mowie - znam pare osob majacych te pojazdy i jakos nie
              narzekaja - bo maja je samochody z pewnego zrodla i D B A J A o
              nie (czyt. wykonuja wszelkie czynnosci serwisowe w odpowiednim
              czasie).
              Jezeli Twoj pojazd sie sypal to od samego poczatku musial byc
              zlomem lub TY niestety go do tego stanu doprowadziles (prosze sie
              nie obrazac).
              Zanm paru wlascicieli 'dupowozow' - ktorzy od samochodu wymagaja
              by jezdzil - a jedyna obsluga to dolanie paliwa (niestety). Juz
              bardzo dobrze jest jak pojedzie raz do roku i wymieni olej.
              Czesto nie wiedza co to jest LHM, a operacja nabijania sfer to
              glowy by im nie przyszla - nie mowiac juz o innych akcjach
              serwisowych tego samochodu.
              Utrzymanie samochodow tej klasy co XM (serwis, przeglady)-
              niestety musi kosztowac - jesli sie zaniedba jakis krok to potem
              usterki niestety sie poteguje - i wowczas zwykle 'szczesliwi
              wlasciciele' takich pojazdow klna na czym swiat stoi zamiast
              poszukac przyczyn (ew. zobaczyc czego sie zaniedbalo).
              Oczywiscie rowniez niektore ASO nie jest czesto przygotowane do
              obslugi takich modeli - i kolko sie zamyka.

              pozdrawiam wszystkich szczesliwych (rowniez tych bylych)
              uzytkownikow marki z choinka na masce.

            • Gość: ADAM Re: TE PROBLEMY TO PAZERNOSC LUDZKA NA OKAZJE IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.03, 13:07
              Gość portalu: zx napisał(a):

              > Gość portalu: ADAM napisał(a):
              >
              >
              > > do samochodu XM, ktory wg mnie jest boski (mimo, ze go nie
              > > posiadam i nie posiadalem, choc w przyszlosci - kto wie)
              >
              > I DLATEGO GADASZ BZDURY. JAK JUŻ GO POSIĄDZIESZ TO ZMIENISZ ZDANIE

              A tego modelu nie mam tylko dlatego, ze wiem, ze mnie nie stac na
              jego utrzymanie - na razie.
              Dlatego w cenie dobrze utrzymanego XM'a (z miare pewnego zrodla)
              z konca produkcji kupilem ... nowa Xsare.
              Nie pokusze sie na razie na XM'ka za 16tys z np. 96 roku (takich
              jest sporo w komisach) - bo to juz niestety jezdzace (sorry -
              stojace) trupy, wykonczone przez poprzednich wlascicieli - w
              ktrore teraz nalezaloby wlozyc drugie tyle by je doprowadzic do
              stanu wlasciwego - czyli bezstresowego.

              pozdrawiam


      • Gość: tegesoees Re: Citroen XM V6 automat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 21:47
        zgłoś sie do kogoś innego a nie do mechaników z pod muru jest
        jeden gościu we wroclawiu on ci zrobi tanio
    • Gość: Darek Re: Citroen XM IP: 212.106.151.* 12.09.03, 15:48
      Możesz odpowiedzieć jak ty to[no too]robisz ze swoją miłością?
    • Gość: marcin Re: Citroen XM z innej beczki IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.09.03, 16:11
      a ja moge pochwalic xm kupilem 1996 r w niemczech ze 4500 dm zaplacilem cla
      12000 na skrzyrzowaniu wjechal mi w tyl bmw nie mocno dostalem z jego polisy
      32000 i sprzedalem go za wiecej niz go kupilem w niemczech do warszawy moze
      nowy wlasciciel to czyta
    • Gość: eLKa Auto dla koneserow IP: *.isinfo.pl 12.09.03, 16:26
      To jest auto tylko dla koneserow. Czlowiek, ktorego samochod
      interesuje tylko jako urzadzenie do przemieszczania sie,
      powinien omijac ten samochod z daleka. Tak samo jak czlowiek
      chcacy sie upic, dobre wino - niech sobie lepiej kupi wodke. Dla
      zwyklych zjadaczy chleba sa VW, Renowki i inne zwyczajne
      samochody, jeden do drugiego podobne. Jazda Cytryna to uczta dla
      duszy i ciala. Wsiadajac do Cytryny przestepujesz przez wrota do
      innego wymiaru. No to co, ze sie czasem cos zepsuje - wszystko
      sie psuje. Jak nie potrafisz sie obchodzic to i mlotek
      zepsujesz. Zadbana Cytryna odwdziecza sie niezrownanym komforem
      jazdy i daje poczucie wyjatkowosci o ktorym inni moga tylko
      pomarzyc. Zreszta co ja sie tu bede wywnetrznial... tych co
      wiedza o czym pisze nie musze przekonywac... tych co nie chca
      sie dac przekonac wcale nie chce przekonywac... i tak nie
      zrozumieja :o) Pozdrawiam.
      • Gość: zx Auto dla masochistów IP: *.crowley.pl 12.09.03, 16:45
        Gość portalu: eLKa napisał(a):

        > To jest auto tylko dla koneserow.

        NIEWĄTPLIWIE TAK - DOKŁADNIJ MÓWIĄC DLA MASOCHISTÓW

        > Tak samo jak czlowiek
        > chcacy sie upic, dobre wino - niech sobie lepiej kupi wodke.

        ALE W TYM WYPADKU TO WINO JEST ZEPSUTE

        > Dla zwyklych zjadaczy chleba sa VW, Renowki i inne zwyczajne
        > samochody, jeden do drugiego podobne.

        SĄ TEŻ INNE NIEBANALNE SAMOCHODY, KTÓRE SIĘ BEZUSTANNIE NIE PSUJĄ...

        > Jazda Cytryna to uczta dla duszy i ciala. Wsiadajac do Cytryny przestepujesz
        przez wrota do innego wymiaru.

        ZGADZAM SIĘ W 100% CO DO TEGO INNEGO WYMIARU - TO LEPSZE NIŻ OBÓZ SURVIVALOWY -
        NP. POSZUKIWANIE LHM-U O 3.00 W NOCY WE WSI, W KTÓREJ UTKNĄŁEŚ


        > No to co, ze sie czasem cos zepsuje - wszystko
        > sie psuje. Jak nie potrafisz sie obchodzic to i mlotek
        > zepsujesz.

        CZASEM ??? RACZEJ CIĄGLE W WYPADKU XM-A

        > Zadbana Cytryna

        NIEWYKONALNE - NAPRAWIASZ JEDNĄ RZECZ, PSUJE SIĘ 5 WOKÓŁ

        odwdziecza sie niezrownanym komforem jazdy

        W KRÓTKICH CHWILACH, GDY NIE JEST ZEPSUTA

        > i daje poczucie wyjatkowosci o ktorym inni moga tylko
        > pomarzyc.

        WYJĄTKOWOŚĆ - CZY MASZ NA MYŚLI NP. RYCZENIE SILNIKIEM NA SWIATŁACH Z POWODU
        PRZEGRZEWAJĄCYCH SIĘ KOMPUTERÓW? FAKTYCZNIE INNI MOGĄ PRZEŻYĆ TO TYLKO W SENNYM
        KOSZMARZE...

        > Zreszta co ja sie tu bede wywnetrznial... tych co
        > wiedza o czym pisze nie musze przekonywac... tych co nie chca
        > sie dac przekonac wcale nie chce przekonywac... i tak nie
        > zrozumieja :o)

        RACZEJ PODZIAŁ POWINIEN BYĆ NA TYCH, CO MIELI Z XM-EM DOCZYNIENIA I NA TYCH, CO
        NIE MIELI.

        > Pozdrawiam.

        POZDRAWIAM I JA
    • Gość: Rav Zajebiste, fascynujące, niesamowite..!!! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.09.03, 17:25
      Czytając wpisy w tym wątku- przeniosłem się do innego wymiaru. Nie wiedziałem,
      że są takie samochody i klama mi opadła...nie, takich awarii nie da się chyba
      wymyślić. To musiało zdarzyć się naprawdę!! Od samego czytania zrobiło mi się
      słabooo...

      szacunek dla miłośników IksEma
      • Gość: ZX Re: Zajebiste, fascynujące, niesamowite..!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.03, 10:33
        Gość portalu: Rav napisał(a):

        > Czytając wpisy w tym wątku- przeniosłem się do innego wymiaru. Nie
        wiedziałem,
        > że są takie samochody i klama mi opadła...nie, takich awarii nie da się chyba
        > wymyślić. To musiało zdarzyć się naprawdę!! Od samego czytania zrobiło mi się
        > słabooo...

        XM JEST NIEPORÓWNYWALNY Z ŻADNYM INNYM POJAZDEM.

        >
        > szacunek dla miłośników IksEma

        TO PRAWDZIWI TWARDZIELE. JA GDYBYM MIAŁ JEŹDZIĆ CZYMŚ, CO NIE WIADOMO CZY
        DOWIEZIE MNIE Z PRACY DO DOMU (NIE ZNASZ DNIA ANI GODZINY) DAWNO DAŁBYM SOBIE
        SPOKÓJ Z TYM GÓWNEM. I PAL LICHO, ŻE JEST SUPERWYGODNY, MA ORYGINALNĄ I ŁADNĄ
        SYLWETKĘ POMIMO UPŁYWU LAT, ALE, SORRY - TO NIE JEST 19 WIEK, ZEBY PRZEŻYWAĆ
        TAKIE KOSZMARY DZIEŃ W DZIEŃ.
    • Gość: 130rapid Re: Citroen XM IP: *.visp.energis.pl 13.09.03, 12:42
      To jest świetny samochód.

      Ma tylko jedną wadę - nie nadaje się do eksploatacji przez przeciętnego
      polskiego użytkownika, który co najwyżej regularnie zmienia olej w silniku, a
      po za tym jeździ dopóki samochód nie zatrzyma się z powodu awarii (choćby te
      nieszczęsne paski klinowe - pękają zwykle dlatego, że już się odpowiednio długo
      napracowały).

      XM, jak wszystkie hydropneumatyczne Citroeny, MUSI być regularnie i starannie
      serwisowany (niekoniecznie przez ASO, często lepsi są niezależni mechanicy,
      którzy w przeciwieństwie do pracowników niektórych serwisów Citroenów, mają
      pojęcie jak działa hydraulika).

      Zwyczajowo ciułamy pieniądze na auto, ale niewielu z nas przed zakupem
      sprawdza, czy będzie nas stać na serwisowanie tego wymarzonego cudeńka.

      Fakt, XM psuje się częściej niz inne Citroeny równe wiekiem, a jego serie z
      pierwszych dwóch lat produkcji "padały" jak muchy na różne przypadłości.

      Poza tym niewielu naszych blacharzy / mechaników, składających rozbitki z
      zachodu, potrafi jak należy poskładać instalacje - hydropneumatyczną i
      elektryczną - w XM. To dla nich bardzo trudna sztuka. I później idzie w świat
      taki elegancko wyprostowany, lśniący świeżutkim lakierem XM, który ma pochowane
      głęboko pod plastikami jakieś kabelki nie służące do niczego (?), cierpiący na
      tajemnicze wariacje czujników i hydropneumatyki, ze świrującym komputerem
      pokładowym.

      Jeśli już miałbym wybierać używanego hydrupneumatyka, to bezpieczniejsza (pod
      względem niezawodności), acz nie tak stylowa, jest Xantia. Nie dręczyły ją
      żadne choroby wieku dziecięcego (no, może z wyjątkiem drobnego zaworu, który
      odpowiadał za szybkie opadanie tylnej osi w rocznikach 1993-94).

      70-80 % właścicieli używanych samochodów w naszym kraju nie naprawia ich,
      tylko "sztukuje" po kosztach. Dotyczy do także samochodów kupowanych za 50,000
      złociszy i więcej! Ostatnio jakiś pan radny powiatowy - właściciel 3-letniego
      diesla Mercedesa E - chwalił mi się jak to pięknie chodzi jego maszyna na...
      oleju opałowym.

      I kup tu od rodaka używany samochód renomowanej marki.
      Ciary po plecach chodzą na samą myśl.
      • Gość: Mad Max Re: Citroen XM IP: *.walcz.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 13:02
        Miałem 24 samochody, ale tylko mój XM potrafi wyróżnić się na
        ulicy. Mijając innego XM-a jestem pełen podziwu dla jego
        posiadacza. Wszystkie moje poprzednie samochody były nudne.
        Zawsze były to samochody używane, ale i one się sypały. W
        obecmym moim XM sam musiałem dochodzić dlaczego prawa fizyki nie
        dotyczą tego samochodu. Mieszkam w Koszalinie a w naszym mieście
        na ASO Citroena nawet nie chcieli się zabrać do naprawy wycieków
        (LHM), gdy tylko się dowiedzieli że chodzi o 3 litrówkę XM.
        Poinformowano mnie że nie zabierają się do takich aut, gdyż są
        czasochłonne, i mało opłacalne naprawy i jako dodatkowo
        oznajmiono mi że akurat Pan Zdzisiu jako jedyny który TROCHĘ się
        zna XM poszedł na urlop...
        Wiem to są jaja, przecież ludzie latają w kosmos a ty "bujasz"
        się po ASO z małym uszkodzeniem a oni odsyłają cię do wzięcia
        udziału w programie DISKOVERY - "ZŁOMOWISKO" bo tylko tam może
        ktoś coś poradzić.
        Największą usterką mojego auta jest jednak przegrzewanie się
        automatycznej skrzyni biegów, po czym tracę napęd w przód.
        Pozostaje mi tylko bieg wsteczny(i dzięki Bogu), bo mogę tyłem
        zjechać ze skrzyżowania....
        Po kilku godzinach gdy samolot ostygnie(zrzucając sporą dawkę
        LHM na ulicę- wyciek z układu kierowniczego przy kole)mogę dalej
        kontynuować jazdę z biegami do przodu.Najgorszę za mną ... idzie
        zima i będzie owiele lepiej! Nie będzie się tak mocno grzał.
        Mogę dodać że miałem też przypadek zblokowania skrzyni
        (przegrzania) gdzie po wystygnięciu samochody 3 dni! dalej nie
        posiadałem napędu do przodu. Byłem wściekły! Mażyłem aby ktośgo
        ukradł (posiadam AC)i było by po kłopocie, ale kto to
        ukradnie... Po równym tygodniu wróciłem na parking z kumplem aby
        odcholować samolot do warsztatu gdzie usuną usterkę, zaczepiłem
        linkę holowniczą , odpaliłem XM-F16 a tu... o kurw... są
        biegi!!!! Kto mi może to wytłumaczyć, przekładając na prawa
        fizyki i język naukowy o co tu chodzi?!
        Nadmieniam że je auto jeździ bezawaryjnie do dnia dzisiejszego!
        Posiadanie F16 i XM-a to wielka przygoda, żona zawsze po miom
        powrocie z pracy drżącym głosem wita mnie w progu mieszkania i
        pyta i jak misiu przyjechałeś czy przyszedłeś..? Żadne inne auto
        tak mocno nie potrafi łączyć ludzi w bólu.
        Kończąc nadmieniam że chyba go nie sprzedam, wprowadzę kilka
        modernizacji konstrukcyjnych i zamieszczę na necie wnioski
        racjonizatorskie dla innych użytkowników, odkrywając
        podróżowanie samochodem na nowo. Chyba go lubię;)
    • Gość: www Re: Citroen XM IP: *.walcz.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 12:47
      sŁYSZAŁEM O PROBLEMIE Z SKRZYNKA AUTOMATYCZNĄ , ALE NIE ZNAM
      SZCZEGÓŁÓW.
      • Gość: Marcin Re: Citroen XM IP: *.radom.pilickanet.pl 26.10.03, 01:17
        a moj tato ma bx'a od ok 10lat :), psuje sie standardowo tj. np
        vw moich kumpli (tyle ze do vw wszystko mozna kupic w
        sklepie "wszystko po 4zl"), o XM mazylismy od 10 lat az wkoncu
        kupilismy sobie V6 90r, auto przy zakupie niekcialo wpuszczac do
        srodka bo samo sie zamykalo w0,5s po otwarciu (werki nie
        dzialaly) wycieraczki nie dzialaja, klima niedziala, i inne tam,
        miomo to nienarzekamy tylko doprowadzamy do stanu urzywalnosci,
        jak narazie to wszystko co naprawilismy bylo uszkodzone przez
        tepych bezmyslnych debili co nie maja zielonego pojecia o
        autach, i dlatego dla nich wlasnie polecam vw i sklepy po 4zl

        Marcin

        P.S. nieobrazac mi renufek sam mam R5Alpine Turbo tez wypasna
        furencja.
        • Gość: bartnik Re: Citroen XM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 18:27
          uff panowie blady pot na mnie padl bo wlasnie przymierzalem sie
          do kupienia v6 - po tym co tu przeczytalem chyba tego nie zrobie.
          . A szkoda bo "choruje" na XMa juz od dosyc dawna. Przezylem juz
          wiecznie urywające sie sruby przegubów w kaszlaku (nie
          wspominajac o tym ze w ciagu 3 lat posiadania klasyka 126p 600
          rocznik 79 wymienilem w nim wszystkie blachy z wyjatkiem dachu)i
          raczej sie na cytryne nie zdecyduje. (choc kusi mnie diabelnie
          -8500zl i na razie wszystko działa)
          Na koniec mam jeszcze pytanie - czy glosny stuk z okolic pompy
          hydraulicznej mniej wiecej co 1 s to normalne dzialanie zaworow
          czy tez oznaka jakiejs usterki (naprawde dosyc glosno to
          postukuje)
          Pozdrawiam!
          Jeszcze pytanko na
          • Gość: Wiktor Re: Citroen XM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 20:06
            moto.allegro.pl/show_item.php?item=17430498
            warto przeczytać opis samochodu w rzekomo bdb stanie, to nie jest łatwa bryka!
            • Gość: zx Już wyjaśniam :))) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.03, 21:39
              >>Przedmiotem mojej aukcji jest prezentowany na zdjęciu Citroen. Jest on w
              stanie bdb.

              Trele morele

              >Ostatnio wymieniłem reduktor gazu na nowy i spalanie spadło bardzo dużo z
              23l/100 km. do 18l/100km w mieście a na trasie teraz pali ok 14l/100km.
              Oczywiście posiadam na niego gwarancję.

              To normalne dla teo auta

              >Samochodziik sprawuje mi się rewelacyjnie, wymieniłem wszystkie możliwe paski
              (łącznie z paskiem na pompie LHM)

              ...i zapłaciłem za te paski 100 zł...

              >Jedyną rzeczą do wymiany jest przekładnia kierownicza, gdyż przepuszcza LHM
              jeżeli tego ja nie zrobię to obiżę cenę o koszt zakupu i naprawy.

              Cena przekładni w Citroenie 8000 PLN, czyli koleś DOPŁACA CI 500 PLN, o ile
              dobrze rozumiem :)))) Kupuj tego parchla, kole płaci Ci kasę, na złom z tym,
              gdzie jego miejsce i jeszcze pięć stówek w kieszeni :))))))))))))))))

              >Wyposażenie ma pełne łacznie z Climatronic'iem. Klima nie działa bo brakuje
              jednej rurki podciśnieniowej, którą zamówiłem w serwisie i czekam na odebranie.

              Akurat, w tych parchlach wszystko ma dziury - parownik, skraplacz, spieprzona
              przez przegrzanie sprężarka (debilni franolscy konstruktorzy umieścili ją nad
              kolektorem wydechowym), tandetny climatronic made by Valeo (uciekaj kto może
              przed tą tandetą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)

              >Samochodzik zawieszeniowo jest w stanie idealnym!!!

              >????????????? to znaczy nie zostawia plam lhm-owych o średnicy 1 metra tylko
              0,5 metra????

              BRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR!!!!!!!!!!!
    • Gość: elde23 Re: Citroen XM IP: *.aster.pl / *.acn.pl 02.11.03, 08:14
      Citroeny są autami dla prawdziwych koneserów.Zwłaszcza dla tych, którzy cenią
      sobie komfort i wygodę.Jeżeli ktoś przesiada się z tatulowego zaprzęgu, to
      oczywiście polecam Merca,BMW,Audi.VW a zwłaszcza azjatycki szmelc.
    • Gość: Ada Re: Citroen XM IP: *.lubin.dialog.net.pl 03.11.03, 11:34
      Bardziej konfortowego i przystosowanego do naszych dróg auta nie
      ma!!!
      • Gość: Tomek F. Re: Citroen XM IP: 195.116.99.* 03.11.03, 11:39
        XM sa po prostu wrazliwe na brak serwisowania. Wymagaja one regularnych
        przegladow i to w warsztacie gdzie sie znaja na tym aucie a nie w ASO gdzie
        mechanicy sa zszokowani gdy zobacza XMa.
        Wszelkie problemy z tymi autami wynikaja z zaniedban ktore sa norma w polskich
        warunkach.
      • Gość: BHole Re: Citroen XM IP: 158.75.13.* 16.04.04, 09:52
        No jest jeszcze Citroen CX :)
        To jest wdlug mnie najbardziej nietypowy i najbardziej komfortowy samochod.
        A dlaczego nietypowy?
        - hydro zawieszenie
        - wspomaganie z samopowrotem (niespotykane w zadmej innej marce)
        - bardzo bezpieczne dzieki ramie ktora rewelacyjnie usztywnia auto
        - prawie 5 metrowa wersja Prestige (na tylnej kanapie moze siedziec ponad 2m czlowiek z wyciagnietymi na max nogami
        - wersja break (kombi) w ktorej moga spac bez problemu 3 osoby :)
        - o kosmicznej desce rozdzielczej nie wspomne :)

        poczytajcie sobie www.citroen.autko.pl
    • Gość: tm82 Awaryjnosc zalezy od eksploatacji i kierowcy IP: *.giga.pl 13.11.03, 11:02
      Jak ktos nie dba o auto, to nawet gdyby mial czolg to po roku sie rozleci
      • Gość: zx Re: Awaryjnosc zalezy od eksploatacji i kierowcy IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 13.11.03, 11:43
        Oj, ludzie, ludzie... Widać, że większość wysnuwających takie teorie (słuszne
        zresztą w wypadku normalnych samochodów) nigdy nie miała z XM-em doczynienia...

        Chociaż trudno w to uwierzyć, to opisane już historie - niemożliwe - wydawałoby
        się - to codzienny chleb właściciela 9 - 12 letniego XM-a.

        Samochód ten - wylansowany w 1989 roku - tak na początku zszargał sobie opinie
        tragiczną awaryjnością - psuły się samochody FABRYCZNIE NOWE, że nigdy już się
        nie sprzedawał, pomimo przeprowadzonego w bodajże 1994/95 roku de facto
        całkowitego przeprojektowania. Egzemplarze powyżej 1995 roku były lepszej
        jakości.

        We Francji na ulicach NIE MA egzemplarzy poniżej 1997-1999 roku - czy to o
        czymś nie świadczy???????????????
        • Gość: Hejlujek Re: Awaryjnosc zalezy od eksploatacji i kierowcy IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.03, 15:24
          Gość portalu: zx napisał(a):
          > Oj, ludzie, ludzie... Widać, że większość wysnuwających takie teorie (słuszne
          > zresztą w wypadku normalnych samochodów) nigdy nie miała z XM-em
          doczynienia...
          > Chociaż trudno w to uwierzyć, to opisane już historie - niemożliwe -
          wydawałoby
          > się - to codzienny chleb właściciela 9 - 12 letniego XM-a.
          > Samochód ten - wylansowany w 1989 roku - tak na początku zszargał sobie
          opinie
          > tragiczną awaryjnością - psuły się samochody FABRYCZNIE NOWE, że nigdy już
          się
          > nie sprzedawał, pomimo przeprowadzonego w bodajże 1994/95 roku de facto
          > całkowitego przeprojektowania. Egzemplarze powyżej 1995 roku były lepszej
          > jakości.

          hahaha to ty bzdury gadasz wiadac ze nigdy nie miales XMa
          poczatkowo XM wlasnie sprzedawal sie znakomicie dopiero potem sprzedaz siadla.
          XM zdobyl tytul samochodu roku i cieszyl sie sporym wzieciem u niemcow
          faktem jest pierwsze modele mialy drobne problemy ale duzo mniejsza niz np Omega
          modele po 1995 r roznia sie nieco stylistycznie inna atrapa inna deska,
          technicznie to absolutnie to samo



          > We Francji na ulicach NIE MA egzemplarzy poniżej 1997-1999 roku - czy to o
          > czymś nie świadczy???????????????

          co w tym dziwnego takie auta krotko sie trzyma jak kogos stac na ta klase auta
          jezdzi nim 3 lata i sprzedaje. Za to u nas jest mnostwo XM z lat 89 - 92

          Pojezdzij sobie starymi audikami to zobaczysz co to jest awaryjnosc, mialem to
          wiem.
        • Gość: xm 2,5td Re: Awaryjnosc zalezy od eksploatacji i kierowcy IP: *.stacje.agora.pl 03.12.03, 14:04
          Tak swiadczy o tym ze biedne polaczki zwoza złom do polski i szprzedaja "super
          limuzyny" za 1O tys. PLN taki jeden z drugim kupuje to autko niemajac pojecia
          co i jak w nim działa i co sie robi, poczym opisuje ze mu sie popsuł ze był w
          super stanie a był to parch ze mu sie mata wkreciła w pasek. Bajki bajki ludzi
          dla kotrych to auto jest za trudne do urzytkowania i nie maja o tym pojecia az
          zal czytac te brednie
    • Gość: Zadowolony Najbardziej wypasiona fura 4ever IP: *.isinfo.pl 05.12.03, 17:35
      Mam XMa i jest to najbardziej wypasiona fura jaka kiedykolwiek
      mialem (a mialem ich kilka, oj mialem). Ludzie ktorzy maja
      okazje sie ze mna nim przejechac nie moga wyjsc z podziwu, ze
      tak w nim cicho, ze auto ma ponad 11lat (zero rdzy), ze tyle w
      nim miejsca, ze tak "fajnie jedzie", a jak sie popytaja to nie
      wierza, ze to diesel (bo tak w nim cicho), ze tak malo pali (6.5
      po miescie), ze czesci sa takie drogie ;). Kolegom, ktorym
      opowiadam jak dziala zawieszenie tego samochodu kopary opadaja
      na glebe - nie moga wyjsc z podziwu, ze mozna zapakowac do niego
      piec osob i ponad pol tony gratow i najzwyczejniej w swiecie
      jechac (nie ryjac dupa po asfalcie). Kolezanki doslownie sikaja
      z radosci kiedy (odpowiednio wycwiczona technika :o) robie swoim
      XMem bounce niemal jak low-ridery z amerykanskich filmow (ktore
      to tez posiadaja hydrauliczne zawieszenie :). Teraz mam dosc
      slabo wyposarzonego diesla, ale chce sobie kupic jeszcze
      drugiego XMa z maksymalnym wypasem - jakies V6, automat, klima,
      full elektryka, drewienko - takie auto na specjalne okazje. I
      mozecie sobie gadac co chcecie, ale XM rulez. Czasem sie cos
      zepsuje (raz na kilka miesiecy !), ale to jest fura dla ludzi z
      glowa, a nie motoryzacyjnych neandertalczykow, ktorzy to
      naprawiaja samochod dopiero jak cos pier...nie - oni niech
      omijaja ten samochod szerokim lukiem - krzyzyk na droge! Zadbany
      XM chodzi jak atomowy zegarek i zaden inny samochod nie daje
      tyle radosci i satysfakcji z posiadania. Zadowolony posiadacz
      XMa.
      • Gość: Marcin Re: Najbardziej wypasiona fura 4ever IP: *.radom.pilickanet.pl 08.12.03, 00:24
        wlasnie ! a kto kce kadzic citroenom to niech se kupi audi 100 z
        90r to zmieni zdanie kumpel takie mial lalo sie z pompy(kaluze
        plynu 0,metra najmniej), zawieszenie (tyl hydropneumatyczne)
        zjebane,liczniki to samo elektryka, czujniki itd itd,. klima to
        mu tydzien dziala kolo co sprzedawal nabil przed sprzedaza a ile
        rdzy to bania mala a wiadomo ze audi 100 od 1985 wrzesnia sa
        calkowicie ocynkowane mimo to wszedzie rdza. a do tego tylko
        5garow moj ma 6 i robi te 100 jak kce do tego pieknie bulgoce
        muzyka dla uszu, moja familia ma 2 citroeny BX od 10lat, XM od
        0,5roku i mam tez Renoofke 5 ALpne Turbo i nigdzy wiecej
        niekupie niemca bo sa zbyt banalne nic w sobie niemaja wiem co
        mowie bo mialem Scirocco, tato tez mial ze 2 VW tez sie rypaly a
        rdze to mozna bylo lopata zbierac :)
    • Gość: tegesoees@wp.pl Re: Citroen XM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 22:06
      Dla wszystkich aut ktore maja 3.0l pojemnosci ten jest
      najlepszy!!!co tu wiecej pisac. przeciez wszystko jasne. Tylko
      współczucia dla BMkowców- te auta kradną a xma nie.
      1. jest on rzadowym autem do tej pory we francji
      2. ma wiecej miejsca niż bmw7 w srodku.
      3. ma prawiie 5 m dlugości
      4. wszystkie jego kable razem dają 5 km dlugości
      5. deska rozdzielcza do 94r to widok bolida który mi sie podoba
      6. zawieszenie przystosowane do mkazdej drogi
      7. opcja sport - która powoduje ze auto robi sie bardzo twarde
      i na zakretan np. opel senator, omego, bmw 7, i inne gowna sie
      chowaja- do 3.0l pojemności
      8. w standarcie masz prawie wszystko oprócz skóry i klimy- w
      bmw to prawie najlepsza wersja
      9. przyspieszenie 3.0l 24v 220KM. wystarczy na to by móc tanioo
      jeździc jesli przerobimy o na gaz to płacimy mniej niz za 2.0
      diesla a przyspieszenie jest zajeb.........
      10. Zawieszenie to poprostu bajka tylko niemcy nie chca sie
      przyznac do tego ze bmw7 jest gorsze i wszscy tak uważają bo
      tak się już przyjeło ale i tak wszyscy wiedzą że francja ich
      wyprzedza o 999999999 razy
      11. Przesiadając sie z Xm do Bmw7 odczuwamy dykomfort.
      12. Jadąc xmem czujemy sie jak w prózni a bmw czujemy sie jak w
      traktorze!!!!!1
      13. To jest tansze od bmw!!!!!!!!!
      14. To poprostu ludzie nauczyli sie i nie lubią xm a dla mnie
      to auto najlepsze na świecie!!!!!!!!!!!!!!!!!
      15. nie ma lepszego!!!!!!!!!1
      16. Kocham go a kto tak nie uwaza jak co najmniej polowa
      punktow to niech sie ugryzie w d........
      • Gość: zx Re: Citroen XM IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.04, 14:38
        > współczucia dla BMkowców- te auta kradną a xma nie.

        Słyszałem dowcip, że nie kradną, gdyż boją się, że zepsuje się w czasie
        ucieczki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka