Dodaj do ulubionych

A piesi Was nie wkurzaja ?

IP: *.devs.futuro.pl 21.11.01, 11:48
Nie jestem z tych, ktorych nosi po drodze, ale zachowanie pieszych
juz mna zaczyna targac. Przepis mowi, ze przed wejscem na przejscie
pieszy powinien sie upewnic, ze jest czysto. Tymczasem Ci napieraja
bez zatrzymywania z sobie znanym odruchem odwracania glowy w
inna strone, co w domysle oznacza, ze ja mam za niego uwazac i
jeszcze stanac w miejscu. Ostatnio obserwuje b.modne wyjscie na
srodek jezdni juz nie z chodnika ale np. prosto ze sklepu!
Kazdemu z Nas utrwalil sie juz widok kobiety czekajacej na chodniku
z wozeczkiem wysunietym na ulice... Jak na wyrok.
Moze w tym kierunku przydalaby sie edukacja. Jeszcze nigdy nie
widzialem, by gliny wlepily takim mandat.
Pozdr.


Obserwuj wątek
    • Gość: mAbZ MUSZISZ uwazac na pieszych IP: 192.71.76.* 21.11.01, 11:53
      W moim przekonaniu, polski kodeks drogowy jest wadliwy, poniewaz
      naklada zbyt wiele obowiazków na pieszego, który przeciez:
      a) nie ma pancerza, jaki Ty, siedzac w aucie, masz
      b) nie ma prawa jazdy- starowina przechodzaca przez ulice nie musi
      nawet umiec czytac, a co dopiero znac zasady ruchu drogowego!

      Wniosek: jesli nie chcesz zabic pieszego- po prostu uwazaj, zblizajac
      sie do przejscia dla pieszych.
      • Gość: Zygmunt Re: MUSZISZ uwazac na pieszych IP: *.opisik.pulawy.pl 21.11.01, 12:03
        A widziałeś piechura o zmroku poza obszarem zabudowanym spacerującego środkiem
        jezdni - bo ja tak i od tego czasu stres towarzyszy mi po zmroku, żeby
        następnego samobójcy nie zobaczyć. Po Czechach miałem okazję dużo jeździć (dwa
        lata) i ani razu nie miałem problemów z pieszymi, więc można jak się chce to
        można. Ilość śmiertelnych wypadków dotyczy głównie pieszych i coś to znaczy.
        • Gość: mAbZ Re: MUSZISZ uwazac na pieszych IP: 192.71.76.* 21.11.01, 12:10
          Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

          > A widziałeś piechura o zmroku poza obszarem zabudowanym spacerującego środkiem
          > jezdni

          Nie zrozum mnie zle. Eksperymenty z zupelnym uwolnienie pieszych od
          odpowiedzialnosci koncza sie zwielokrotnieniem wypadków z ich udzialem.
          Tak wiec nie tedy droga.

          Jednak uwazam, ze kierowcy w Polsce zbyt malo uwagi zwracaja na pieszych
          na przejsciach. Zakladanie, ze pieszy wie co robi to diametralny blad!
          Zakladaj zawsze, ze KAZDY zrobi cos nie tak, a bedziesz byc moze milo
          rozczarowany i... nigdy nie bedziesz mial wypadku.

          Takiej jazdy ucza na kursach jazdy. Szkoda ze nie w Polsce.
          • Gość: Zygmunt Re: MUSZISZ uwazac na pieszych IP: *.opisik.pulawy.pl 21.11.01, 12:21
            Poruszałem głównie sprawę pieszych poza obszarem zabudowanym. Co do zachowania
            się pieszych na przejściach to uważam że wina jest obustronna (zasady dobrego
            wychowania też nam są obce) po prostu zwykłe chamstwo tak jednych jak i drugich.
            • Gość: mAbZ Poza terenem zabudowanym IP: 192.71.76.* 21.11.01, 12:31
              Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

              > Poruszałem głównie sprawę pieszych poza obszarem zabudowanym.

              Tak, to oddzielna para kaloszy...
              Uwazam, ze przydalaby sie zmiana prawa i kampania informacyjna-
              wprowadzenie obowiazkowych odblasków dla pieszych poza terenem
              zabudowanym.

              Tylko widze inny problem- KTO egzekwowalby noszenie tych odblasków.
              Jakos ciezko mi uwierzyc, ze robilaby to policja...
              • Gość: darius Re: Poza terenem zabudowanym IP: 212.160.211.* 21.11.01, 12:39
                niewykonalne zadanie toż organy nawet od rowerzystów nie są w stanie
                wyegzekwować oświetlenia siebie.
              • Gość: Zygmunt Re: Poza terenem zabudowanym IP: *.opisik.pulawy.pl 21.11.01, 13:33
                POPIERAM. Ja już straciłem wiarę, że dane mi będzie żyć w normalnym kraju
                (ostatnie wybory utwierdziły mnie w tym). Jestem w stanie wymienić jeszcze
                kilka spraw, które nie potrzebują żadnych inwestycji a mogą zwiększyć
                bezpieczeństwo na naszych drogach np. sprawa czerwonych świateł odblaskowych na
                pachołkach przy poboczu drogi - rowerzysta jadący prawą stroną niczym nie
                wyróżnia się od tych pachołków ale znajduje się na jezdni. Ciekawe ilu
                rowerzystów wziętych za pachołki tak zginęło pod kołami samochodów. POZDRAWIAM.

          • Gość: Misiek Re: MUSZISZ uwazac na pieszych IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.01, 11:59
            Zgoda, piesi b.często są nieodpowiedzialni. Ale gdy jest już wypadek z jego
            udziałem, kierowca musi zadać sobie pytanie, czy zrobił wszystko aby tego
            wypadku uniknąć/zasada ograniczonego zaufania, dostosowanie prędkości do war.
            jazdy, nie mówiąc już o przejeżdżaniu przez przejścia/
            • Gość: Darius Re: MUSZISZ uwazac na pieszych IP: 212.160.211.* 22.11.01, 12:09
              że tak powiem i vice versa, pieszy też musi zadać sobie pytanie czy zrobił
              wszystko żeby uniknąć wypadku ostatnio w lokalnej gazecie przeczytałem iż na
              terenie mego miasta doszło do 475 zdarzeń drogowych z udziałem pieszych z tego
              278 było z winy pieszego myślę, że statystyka ta jest odpowiednim komentarzem.
              • Gość: Misiek Re: MUSZISZ uwazac na pieszych IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 22.11.01, 18:00
                Zgoda, racja zawsze leży pośrodku
      • Gość: darius Re: MUSZISZ uwazac na pieszych a pieszy musi uważa IP: 212.160.211.* 21.11.01, 12:29
        Zacznę brzydko Pitolenie o Szopenie, pieszy musi znać KD w zakresie jaki
        reguluje on ruch pieszych i szlus, analfabetyzm nie jest wytłumaczeniem, nie ma
        państwa na świecie gdzie nieznajomość prawa uniewinnia. Wielu pieszych wchodzi
        na jezdnie jakby nie znali pojęcia droga hamowania, przechodzenie w miejscu
        niedozwolonym jest nagminne i co gorsza akceptowalne społecznie, wkurzają mnie
        ci piesi co to mając 50 m dalej przejście z sygnalizacją świetlną nie chcą się
        na nie pofatygować, nie biorą pod uwagę swojej własnej widoczności, wychodzą
        zza autobusu itp. Uważam, że gdyby procentowo tyle samo kierowców i pieszych
        łamało tak kardynalne zasady to na drogach byłby sajgon. Najgorsze jest to, że
        jeżeli w mediach jest kampania pieszy na drodze to się mówi tylko o ich prawach
        a o obowiązkach zapomina.
        Na marginesie byłem kiedyś świadkiem kolizji drogowej Pani lat około 40
        wparowała na drogę w miejscu nieoznakowanym bez żadnej przyczajki, jadący
        pojazd wykonał gwałtowne hamowanie i aby uniknąć Pani zmienił pas ruchu,
        uciekał z prawego na lewy, Pisk hamulców zamurował panią w miejscu, unikający
        pieszego hamujący pojazd wjechał na sąsiedni pas i ten co na nim jechał go
        uderzył. pani omineła skleszczone samochody i se poszła - miała pecha tuż za
        nieszczęśnikiem jechała Policja i policjant dogonił Panią i postanowił ukarać
        mandatem za spowodowanie kolizji i przechodzenie w niedozwolonym miejscu -
        kobieta kompletnie nie kumała czego od niej chcą.
        • Gość: mAbZ Kazdy ma prawo chodzic IP: 192.71.76.* 21.11.01, 12:41
          Gość portalu: darius napisał(a):

          > nie ma państwa na świecie gdzie nieznajomość prawa uniewinnia.

          Powiem Ci, ze sa panstwa na swiecie, gdzie rowerzysci a nawet
          motorowerzysci nie musza znac zasad ruchu drogowego. Oczywiscie,
          jesli zrobia cos nie tak, ryzykuja mandat, ale nikt ich nie
          zmusza do zaznajomienia sie z kodeksem drogowym.

          W Polsce wcale pod tym wzgledem nie jest tak bardzo inaczej-
          lepej o tym pamietaj, dla dobra wlasnego i Twojego auta.

          > nie biorą pod uwagę swojej własnej widoczności, wychodzą zza autobusu itp.

          Zwiekszenie ostroznosci przy przejzdzaniu obok stojacego na przystanku autobusu
          to twój OBOWIAZEK.
          Jedna z podstawowych zasad charakteryzujacych dobrych kierowców,
          to ograniczone zaufanie. W niektórych krajach nie dostaniesz nawet
          prawa jazdy, jesli nie udowodnisz, ze stosujesz ograniczone zaufanie.

          > Uważam, że gdyby procentowo tyle samo kierowców i pieszych
          > łamało tak kardynalne zasady to na drogach byłby sajgon.

          Oczywiscie ze tak.
          A dlaczego tyle pieszych lamie zasady KD?
          Bo w odróznieniu od prawa jazdy, nie ma "prawa chodzenia".

          Kazdy ma prawo chodzic.
    • Gość: bocian Wkurzają mnie pacany w ich autach IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 21.11.01, 12:05
      Gość portalu: Sven napisał(a):

      > Nie jestem z tych, ktorych nosi po drodze, ale zachowanie pieszych
      > juz mna zaczyna targac. Przepis mowi, ze przed wejscem na przejscie
      > pieszy powinien sie upewnic, ze jest czysto. Tymczasem Ci napieraja
      > bez zatrzymywania z sobie znanym odruchem odwracania glowy w
      > inna strone, co w domysle oznacza, ze ja mam za niego uwazac i
      > jeszcze stanac w miejscu. Ostatnio obserwuje b.modne wyjscie na
      > srodek jezdni juz nie z chodnika ale np. prosto ze sklepu!
      > Kazdemu z Nas utrwalil sie juz widok kobiety czekajacej na chodniku
      > z wozeczkiem wysunietym na ulice... Jak na wyrok.
      > Moze w tym kierunku przydalaby sie edukacja. Jeszcze nigdy nie
      > widzialem, by gliny wlepily takim mandat.
      > Pozdr.
      >
      >

      Wkurzają mnie kierowcy którzy:
      - widząc że ktoś wchodzi na przejście dociskają gaz żeby przelecieć przed pieszym.
      - trąbią na pieszego na przejściu i sugerują mu żepy wyp.... bo jezdnia (wraz z
      przejściem) jest dla nich - zakompleksionych kut.....
      - ruszają zaraz za pieszym powodując u niego stres.

      Sam jeżdzę b. dużo autem i staram się pieszych puszczać. Ale ile razy mi się
      zdarzyło ze jakiś ciolek za mną na mnie trąbił! I kilka razy ktoś ledwo
      wychamował. Ale mam uszkodzony tył więc chętnie przyjmę uderzenie od sponsora.
      Pozdrawiam
      bocian
      • Gość: 130rapid Re: Wkurzają mnie pacany w ich autach IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 12:23
        Łatwo ocenić kierowcę patrząc jak... chodzi po ulicach.
        Jeśli włazi pod samochody, zmuszając ich kierowców do hamowania (chociaż gdyby
        poczekał na krawężniku 2-3 sekundy, to mogliby sobie spokojnie przejechać) to
        jest dla mnie d***, a nie kierowca.
        Niestety, takich mamy większość.
        A najbardziej zabawne jest to, że gdy znów wsiąda za kierowcę to... klną na
        przechodniów, którzy włążą im pod samochód.
        PZDR
        • Gość: bocian Re: Wkurzają mnie pacany w ich autach IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 21.11.01, 12:28
          Gość portalu: 130rapid napisał(a):

          > Łatwo ocenić kierowcę patrząc jak... chodzi po ulicach.
          > Jeśli włazi pod samochody, zmuszając ich kierowców do hamowania (chociaż gdyby
          > poczekał na krawężniku 2-3 sekundy, to mogliby sobie spokojnie przejechać) to
          > jest dla mnie d***, a nie kierowca.
          > Niestety, takich mamy większość.
          > A najbardziej zabawne jest to, że gdy znów wsiąda za kierowcę to... klną na
          > przechodniów, którzy włążą im pod samochód.
          > PZDR

          I ostatnio miałem ochote pobić teścia jak prowadząc samochód przejechał po pasach
          za jakimś dziadkiem 10 cm brudząc mu płaszcz! Ciekaw jestem czy bylby takim
          chojrakiem jak by wkrecil gosciowi płaszcz w kolo i poważnie gościa uszkodził lub
          gorzej... Chyba by się wtedy okazało że oficjalnie to ja prowadziłem.... ech.
      • pryzma Re: Wkurzają mnie pacany w ich autach 21.11.01, 13:17
        nie wkurzaja Cie pacany ktorzy
        -majac oznaczone przejscie nie fatyguja sie i przechodza 10m od niego czyli w
        miejscu niedozwolonym ?
        - przelaza przez ulice (nie na przejsciu ) tak jakby byli baranami na lace ?
        -przelaza na czeerwonym swietle i sa oburzeni gdy ktos na nich trabi ?
        Ludzie !
        gdy piesi wlaza na jezdnie jest ok i ja mam uwazac - ale to jest tak jak ja bym
        jechal po chodniku i mial pretensje do pieszych !!!
        pzdrw.
        • Gość: mAbZ Piesi maja prawo wejsc na "twoja" droge IP: 192.71.76.* 21.11.01, 13:33
          pryzma napisał(a):

          > piesi wlaza na jezdnie jest ok i ja mam uwazac - ale to jest tak jak
          > ja bym jechal po chodniku i mial pretensje do pieszych !!!

          Typowa postawa polskiego kierowcy, niestety.
          Ulica nie nalezy wylacznie do zmotoryzowanych!
          Natomiast chodnik owszem, nalezy wylacznie do pieszych...
          • pryzma Re: Piesi maja prawo wejsc na 21.11.01, 13:42
            Tyle tylko, ze jezdnia nalezy dopieszych tam gdzie maja przejscie a jesli sa
            swiatla to wtedy gdy jest zielone swiatlo, i tylko wtedy !!!
            Jesli nie chca i nie umieja zrozumiec tego to niech pomysla o tym ze moze
            kierowca nie zawsze chce im zrobic krzywde - robia ja sobie SAMI !!!
        • Gość: MojoJojo Re: Wkurzają mnie pacany w ich autach IP: *.unregistered.formus.pl 21.11.01, 14:06
          pryzma napisał(a):

          > nie wkurzaja Cie pacany ktorzy
          > -majac oznaczone przejscie nie fatyguja sie i przechodza 10m od niego czyli w
          > miejscu niedozwolonym ?
          > - przelaza przez ulice (nie na przejsciu ) tak jakby byli baranami na lace ?
          > -przelaza na czeerwonym swietle i sa oburzeni gdy ktos na nich trabi ?
          > Ludzie !
          > gdy piesi wlaza na jezdnie jest ok i ja mam uwazac - ale to jest tak jak ja bym
          >
          > jechal po chodniku i mial pretensje do pieszych !!!
          > pzdrw.

          Mnie natomiast wkurzaja pacany, ktorzy stojac w korku wjezdzaja na przejscie dla
          pieszych nie majac z niego mozliwosi zjechania. Ich wyobraznia nie siega tego, co
          moze sie stac za kilka sekund. Zapala sie czerwone i piesi musza obchodzic
          delikwenta jakby byl swieta krowa. Najgorsze jest to, ze pomimo wymownych
          spojrzen przechodniow, ow gosc mysli ze wszystko jest w porzadku - przeciez to
          nie jego wina ze zapalilo sie czerwone !!! Moze to nieladnie, ale zycze takim
          gosciom zeby pewnego dnia tymi przechodniami byla grupa agresywnych dresiarzy -
          tylko nauczka w postaci auta do gory kolami moglaby im dac cos do myslenia.
          Wkurzaja mnie tez pacany ktore mysla, ze jak maja warukowy skret w prawo, mysla
          ze to to samo co zielone - i dalej w rure, nie myslac, ze to przechodnie maja
          pierwszenstwo.
          Ogolnie rzecz biorac wypowiedz kolegi swiadczy o niskim poziomie jego kultury
          osobistej - polecam przejechac sie na zachod (Szwajcaria, Szwecja, Niemcy, Wlochy-
          nie), a zobaczy jak zachowuja sie wobec pieszych kierowcy (kto byl, ten wie). A
          jesli nie chce uwazac na drogach to zawsze moze kupic sobie rower i smigac nim po
          chodnikach (choc to niewskazane).

          Nara

          • pryzma Re: Wkurzają mnie pacany w ich autach 21.11.01, 14:18
            Gość portalu: MojoJojo napisał(a):


            > Mnie natomiast wkurzaja pacany, ktorzy stojac w korku wjezdzaja na przejscie dl
            > a
            > pieszych nie majac z niego mozliwosi zjechania. Ich wyobraznia nie siega tego,
            > co
            > moze sie stac za kilka sekund.

            Moze nie wiesz ale w Anglii jest cos takiego jak Yellow Box - jesli jestes taki
            swiatowy - wiesz o co chodzi:)

            Zapala sie czerwone i piesi musza obchodzic
            > delikwenta jakby byl swieta krowa. Najgorsze jest to, ze pomimo wymownych
            > spojrzen przechodniow, ow gosc mysli ze wszystko jest w porzadku - przeciez to
            > nie jego wina ze zapalilo sie czerwone !!! Moze to nieladnie, ale zycze takim
            > gosciom zeby pewnego dnia tymi przechodniami byla grupa agresywnych dresiarzy -
            >
            > tylko nauczka w postaci auta do gory kolami moglaby im dac cos do myslenia.


            Gorzej jesli taka grupa agresywnych dresiarzy w BMW spotka takiego madrego
            pieszego - ja osobiscie nie zycze Ci takich atrakcji

            > Wkurzaja mnie tez pacany ktore mysla, ze jak maja warukowy skret w prawo, mysla
            >
            > ze to to samo co zielone - i dalej w rure, nie myslac, ze to przechodnie maja
            > pierwszenstwo.
            > Ogolnie rzecz biorac wypowiedz kolegi swiadczy o niskim poziomie jego kultury
            > osobistej
            Kultura osobista - rowniez w tych krajach o ktorych piszesz - polega na tym ze
            pieszy wie gdzie jest jego miejsce w szeregu - i chodzi po chodniku a przechodzi
            na swietle zielonym i na pasach !!!

            - polecam przejechac sie na zachod (Szwajcaria, Szwecja, Niemcy,


            Wlochy- to akurat nie najlepszy przyklad :))))))))))



            > nie), a zobaczy jak zachowuja sie wobec pieszych kierowcy (kto byl, ten wie). A
            >
            > jesli nie chce uwazac na drogach to zawsze moze kupic sobie rower i smigac nim
            > po
            > chodnikach (choc to niewskazane).
            >
            > Nara
            >

            • Gość: MojoJojo Re: Wkurzają mnie pacany w ich autach IP: *.unregistered.formus.pl 22.11.01, 09:51
              pryzma napisał(a):


              > - polecam przejechac sie na zachod (Szwajcaria, Szwecja, Niemcy,

              > Wlochy- to akurat nie najlepszy przyklad :))))))))))

              Jesli juz odpowiadasz na post, to racz go dokladnie przeczytac: napisalem
              wyraznie: Wlochy - nie, nie rozumiem wiec tego komentarza.
              Ogolnie rzecz biorac, mialem na mysli pieszych chodzacych zgodnie z przepisami -
              ci ktorzy tak nie robia sa sami sobie winni. Rozumiem, ze temu iz w Polsce
              kierowcy zostaja na przejsciach dla pieszych (albo stojac w korku potrafia
              zastawic innym kierowcom skret w poprzeczna), wedlug Ciebie winne sa nasze
              przepisy ? Otoz nie, oswiadczam raz jeszcze WINNI SA KIEROWCY, ktorzy z wlasnej
              glupoty i braku wyobrazni po chamsku, byle do przodu. Czy to jakies nawyki zza
              komuny, strach przed tym ze zabraknie miejsca na drodze? :-(





              • pryzma Re: Wkurzają mnie pacany w ich autach 22.11.01, 14:44

                >
                >
                > > - polecam przejechac sie na zachod (Szwajcaria, Szwecja, Niemcy,
                >
                > > Wlochy- to akurat nie najlepszy przyklad :))))))))))
                >
                > Jesli juz odpowiadasz na post, to racz go dokladnie przeczytac: napisalem
                > wyraznie: Wlochy - nie, nie rozumiem wiec tego komentarza.


                Wyglada na to ze znacznie wiecej rzeczy nie rozumiesz niz tylko to !

                > Ogolnie rzecz biorac, mialem na mysli pieszych chodzacych zgodnie z przepisami
                > -
                > ci ktorzy tak nie robia sa sami sobie winni. Rozumiem, ze temu iz w Polsce
                > kierowcy zostaja na przejsciach dla pieszych (albo stojac w korku potrafia
                > zastawic innym kierowcom skret w poprzeczna), wedlug Ciebie winne sa nasze
                > przepisy ?

                Czy ja cos takiego napisalem ? Nie przypominam sobie...

                Otoz nie, oswiadczam raz jeszcze WINNI SA KIEROWCY, ktorzy z wlasnej
                >
                > glupoty i braku wyobrazni po chamsku, byle do przodu. Czy to jakies nawyki zza
                > komuny, strach przed tym ze zabraknie miejsca na drodze? :-(



                Wlasnie zza komuny bylo wiecej miejsca na drodze bo i samochodow bylo mniej !
                >
                Niezaleznie jednak od Twojego skomplkowanego toru myslenia - wyjaniam :
                chodzi mi o to iz pieszy ma pierwszenstwo przed samochodem : na pasach i to tylko
                przy zielonym swietle .
                Jesli jakis gosc wlazi na jezdnie nie patrzac czy cos jedzie czy nie a robi to
                poza przejsciem jest potencjalnym dawca organow - niestety - samochod nie zawsze
                ma szanse sie zatrzymac w miejscu - np. w czasie deszczu i wiekszosc pieszych nie
                probuje tego zrozumiec.

                Na koniec tej bezsensownej dyskusji przyklad sprzed kilku dni :
                Jezdnia, przejscie dla pieszych i jeden delikwent maszeruje sobie jak na
                spacerze - majac czerwone swiatlo.
                Na uzycie przeze mnie sygnalu dzw. odpowiada kopnieciem w drzwi mojego
                samochodu...jak ja smialem mu zatrabic i przypomniec ze ma czerwone swiatlo...
                Nie komentuje tego - niestety takich przypadkow jest duzo
                Mam nadzieje ze nie jestes jednym z takich pieszych...

    • Gość: Remo Re: A piesi Was nie wkurzaja ? IP: 192.168.0.* 21.11.01, 12:30
      Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Zanim się zmotoryzowałem byłem (jak
      każdy) pieszym. Teraz będąc po drugiej stronie szyby pamiętam typów, którzy
      mnie ochlapali, przejeżdżali prawie po stopach, trąbili na mnie na przejściu
      dla pieszych. Staram się nie robić tego, co mi się nie podobało. Ale ostatio
      widziany obrazek po prostu mnie rozwalił... Szła pani przez przejście dla
      pieszych i coś wypadło jej z siatki na ulicę. Facet który jechał przede mną nie
      zauważył tego "czegoś" i po tym przejechał. Kiedy podjechałem bliżej zobaczyłem
      zawinięty w reklamówkę potłuczony słoik z bigosem, ze złowieszczo wystającymi
      ostrymi końcami. Babka - właścicielka słoika widząc co z niego zostało,
      odwróciła się na pięcie i idzie dalej. Otworzyłem szybę i proszę, żeby zabrała
      tą reklamówkę z ulicy, bo ktoś przejedzie po tym i złapie gumę. A pani na to:
      - I chuj! - po czym kopnęła słoik i pooooszła.
      Sięgnąłem pamięcią do moich "niezmotoryzowanych" czasów - nic nie znalazłem...
      • Gość: Nb Re: A piesi Was nie wkurzaja ? IP: *.acn.waw.pl 21.11.01, 14:24
        I tak kobita miała szczęście, że to słoik, bo ja byłem świadkiem wypadku z
        udziałem pieszego. Przechodzenie na czerwonym świetle przez jezdnię to dość
        częsty widok w naszym kraju, jeśli nie bardzo częstym, tylko że ta osoba nie
        zdążyła przejść... pisk gum... salto mortalle pieszego... plasnięcie ... czarny
        worek. Nie chciało się poczekać na zielone światło... to wynik taki a nie inny.
        Piesi chodzą jak... nie powiem co.
        Na marginesie dodam jeszcze jedno... sam byłem potrącony przez samochód przez
        własną głupotę i od tej pory czekam pokornie na zielone albo jak ktoś z dobrze
        wychowanych kierowców zatrzyma się albo jak nic nie jedzie (dotyczy wyłącznie
        przejść bez świateł). Życie jest zbyt ciekawe.
        • pryzma Re: A piesi Was nie wkurzaja ? 21.11.01, 14:32
          Życie jest zbyt ciekawe.

          Tak trzymac !!!
          pozdrawiam
          PRYZMA
    • Gość: grogreg Re: A piesi Was nie wkurzaja ? IP: 212.160.165.* 21.11.01, 12:34
      Zgodnie z zasada " nie przejmuj sie czyms na co nie masz wplywu" przyjmuje ze
      pieszy ma zawsze racje i mam swiety spokoj
    • Gość: mn Re: A piesi Was nie wkurzaja ? IP: *.lubl.gazeta.pl 21.11.01, 14:57
      Jak jade to polowa mnie rzeczywiscie wkurza, leza byle jak, byle gdzie, a jak juz pasy to prawie na maske co
      niektorzy wskakuja, jak chce byc mily i puszcze grupke na przejsciu to za cholere nie przestana isc......ale jak
      czasami ide to znowu polowa kierowcow chce mnie upolowac, juz jestem na przejsciu bo akurat trafilem
      uprzejmego kierowce, ale nastepny na pas obok i koniecznie chce mnie pie...o przepraszam. Tak sobie mysle, ze
      polowa i pieszych i kierowcow to idioci i wlasnie z tego powodu na drogach jest nieciekawie.
      Pozdrowienia dla lepszej polowy czy to jadacej czy idacej.
      • Gość: Niknejm Właśnie tak, 'Mn', dobrze powiedziane! IP: *.pg.com 22.11.01, 13:08
        Gość portalu: mn napisał(a):

        > Jak jade to polowa mnie rzeczywiscie wkurza, leza byle jak, byle gdzie, a jak j
        > uz pasy to prawie na maske co
        > niektorzy wskakuja, jak chce byc mily i puszcze grupke na przejsciu to za chole
        > re nie przestana isc......ale jak
        > czasami ide to znowu polowa kierowcow chce mnie upolowac, juz jestem na przejsc
        > iu bo akurat trafilem
        > uprzejmego kierowce, ale nastepny na pas obok i koniecznie chce mnie pie...o pr
        > zepraszam. Tak sobie mysle, ze
        > polowa i pieszych i kierowcow to idioci i wlasnie z tego powodu na drogach jest
        > nieciekawie.
        > Pozdrowienia dla lepszej polowy czy to jadacej czy idacej.

        Pełne poparcie!

        Pozdrawiam,
        Niknejm

    • Gość: 130rapid Re: Piesi nie szanują uprzejmych IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 18:22
      W kilkunastotysięcznych pipidówach, które niekiedy potrafią być już tak
      ruchliwe jak metropolie, nie ma wielu przejść z sygnalizacją.
      Uprzejmy kierowca, który raz zatrzyma się przed przejściem, nie zrobi tego
      więcej. Dlaczego? Bo jak się raz zatrzyma to musi cierpliwie odstać swoje
      frycowe. Bo piesi włażą to z jednej, to z drugiej strony, nie bacząc, że
      uprzejmy też chciałby wreszcie jednak przejechać to cholerne przejście!
      • Gość: Remo Re: Piesi nie szanują uprzejmych IP: 192.168.0.* 22.11.01, 08:20
        > Bo piesi włażą to z jednej, to z drugiej strony [...]

        Tak było, hehehe... Ostatnio mogłem przejechać, ale postanowiłem jak zwykle
        ustąpić i... skończyła się msza w kościele tuż obok :)
        Stałem 20 min., bo jedni wychodzili, inni wchodzili.
        • Gość: Rycho. Re: Wkurzają i to mocno. IP: 10.128.128.* 22.11.01, 09:08
          Wkurzają mnie ci piesi którzy idą niby prawidłowo lewą stroną jezdni poza
          terenami zabudowanymi.Po to trzeba chodzić lewą stoną żeby widzieć samochody
          jadące z przeciwka i im ustąpić schodząc na pobocze.Zdecydowana większość
          pieszych uważa że ma prawo bez względu na sytuację drogową tego nie robić i w
          ten sposób stwarzają niebezpieczne sytuacje zwłaszcza dla siebie
          samych.Myślę,że wielu takich"byłych"pieszych odpoczywa już na cmentarzach.
          • pepito Re: Wkurzają i to mocno. 22.11.01, 10:03

            Gość portalu: Rycho. napisał(a):

            > Wkurzają mnie ci piesi którzy idą niby prawidłowo lewą stroną jezdni poza
            > terenami zabudowanymi.Po to trzeba chodzić lewą stoną żeby widzieć samochody
            > jadące z przeciwka i im ustąpić schodząc na pobocze.Zdecydowana większość
            > pieszych uważa że ma prawo bez względu na sytuację drogową tego nie robić i w
            > ten sposób stwarzają niebezpieczne sytuacje zwłaszcza dla siebie
            > samych.Myślę,że wielu takich"byłych"pieszych odpoczywa już na cmentarzach.

            Aniolku!
            Pieszy ma obowiazek (ktory swiecie popieram) chodzic lewa strona NIE, zeby widziec auto i mu ustepowac drogi (!), tylko, zeby BYC WIDZIANYM przez kierowce! I zeby ten kierowcago zauwazywszy nie przejechal.
            P
            • Gość: Pitz Re: Wkurzają i to mocno. IP: 157.25.125.* 22.11.01, 10:58
              pepito napisał(a):

              >
              > Gość portalu: Rycho. napisał(a):
              >
              > > Wkurzają mnie ci piesi którzy idą niby prawidłowo lewą stroną jezdni poza
              > > terenami zabudowanymi.Po to trzeba chodzić lewą stoną żeby widzieć samocho
              > dy
              > > jadące z przeciwka i im ustąpić schodząc na pobocze.Zdecydowana większość
              > > pieszych uważa że ma prawo bez względu na sytuację drogową tego nie robić
              > i w
              > > ten sposób stwarzają niebezpieczne sytuacje zwłaszcza dla siebie
              > > samych.Myślę,że wielu takich"byłych"pieszych odpoczywa już na cmentarzach.
              >
              > Aniolku!
              > Pieszy ma obowiazek (ktory swiecie popieram) chodzic lewa strona NIE, zeby widz
              > iec auto i mu ustepowac drogi (!), tylko, zeby BYC WIDZIANYM przez kierowce! I
              > zeby ten kierowcago zauwazywszy nie przejechal.
              > P

              Pozwole sie do konca nie zgodzic z powyzszym twierdzeniem. Kierowca widzi
              pieszego czy to idzie lewa, czy prawa strona drogi, zupelnie tak samo. Tyle ze
              albo widzi jego twarz, albo dupe (za przeproszeniem). To, ze pieszy ma isc lewa
              strona jest po to, zeby i on widzial nadjezdzajace samochody.
            • Gość: Darius Bzdury panie piszesz IP: 212.160.211.* 22.11.01, 12:19
              Pieszy ze względu na możliwość obserwacji przedpola jest zobligowany do
              chodzenia "pod prąd" i ponadto musi ustąpić pojazdom silnikowym, tak samo jak
              furmanka i rower musi spadać na pobocze a nawet się na nim zatrzymac aby
              umożliwić wyprzedzenie siebie, sądzisz, że buźka jest widoczniejsza od tyłeczka.
            • Gość: Rycho Re: Wkurzają i to mocno. IP: 10.128.128.* 22.11.01, 23:02
              Pepito,chyba się zgodzisz że łatwiej jest pieszemu zejść z drogi niż kierowcy
              ominąć pieszego w sytuacji gdy z przeciwka nadjeżdża samochód.Zasadniczo
              jezdnia jest dla pojazdów a dla pieszych pobocze.Nie ustępując samochodom
              niektórzy piesi wykazują brak instynktu samozachowawczego.
    • pepito Re: A piesi Was nie wkurzaja ? 22.11.01, 10:10

      Gość portalu: Sven napisał(a):

      > Nie jestem z tych, ktorych nosi po drodze, ale zachowanie pieszych
      > juz mna zaczyna targac. Przepis mowi, ze przed wejscem na przejscie
      > pieszy powinien sie upewnic, ze jest czysto. Tymczasem Ci napieraja
      > bez zatrzymywania z sobie znanym odruchem odwracania glowy w
      > inna strone, co w domysle oznacza, ze ja mam za niego uwazac i
      > jeszcze stanac w miejscu. Ostatnio obserwuje b.modne wyjscie na
      > srodek jezdni juz nie z chodnika ale np. prosto ze sklepu!
      > Kazdemu z Nas utrwalil sie juz widok kobiety czekajacej na chodniku
      > z wozeczkiem wysunietym na ulice... Jak na wyrok.
      > Moze w tym kierunku przydalaby sie edukacja. Jeszcze nigdy nie
      > widzialem, by gliny wlepily takim mandat.
      > Pozdr.
      >
      >

      Czesc!
      Pieszy bywaglupi, nawet czesto.
      Natomiast chyba nikt tu nie slyszal, ze od 1999 roku obowiazuje przepis, stanowiacy, ze TO NA KIEROWCY CIAZY OBOWIAZEK ZADBANIA, BY PIESZY, KTOREGO ZACHOWANIE SUGERUJE, ZE ZAMIERZA WEJSC NA PRZEJSCIE BEZ SYGNALIZACJI SWIETLNEJ, mogl to zrobic. ! To TY za kolkiem masz sie troszczyc, zeby mogl wejsc na pasy i przejsc. Nie ma tak, jak wczesniej, ze pieszy jest swiety dopiero, jak juz wejdzie na pasy. Masz dostosowac swoja predkosc (czytaj: nawet sie zatrzymac), zeby pieszy mogl wejsc na pasy.
      To nie jest kwestia wielkodusznosci kierowcy, tylko obowiazku, za ktorego niedopelnienie dostajesz mandat (teoria) i idziesz siedziec, jak spowodujesz wypadek (praktyka pewnego motorniczego tramwaju w Warszawie). Nie musi sie nam to podobac.
      PZDR
      Pepito
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka