Dodaj do ulubionych

Jaja z masą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

14.05.03, 16:14
Witam serdecznie!
Zobaczcie sobie na ten artykulik i napiszcie co o tym sądzicie!




Nie ta masa

Kłopotliwe uśrednienie
Wszyscy posiadacze aut, jadąc do obowiązkowego przeglądu technicznego,
muszą się liczyć z tym, że zapłacą nie tylko za badanie diagnostyczne, ale
także - dodatkowo - 44 zł za wymianę dowodu rejestracyjnego. Powód - błędy
urzędników rejestrujących pojazdy i wpisywanie przez nich kiedyś uśrednionych
danych.

- Pojechałem autem do przeglądu i mechanik stwierdził, że wszystko jest w
porządku, ale pieczątki mi nie przybije, bo muszę wymienić dowód
rejestracyjny, który ma niespełna rok - żali się jeden z naszych
Czytelników. - Okazuje się, że zamiast dopuszczalnej masy całkowitej
wynoszącej 1770 kg, urzędnik wpisał 1745, mimo że w karcie pojazdu wydanej
przez dilera są prawidłowe dane homologacyjne. I nie dość, że straciłem na
odkręcanie tego cały dzień, to musiałem wymontować tablice i zapłacić 44
złote za nowy dowód oraz znaki legalizacyjne. W urzędzie wytłumaczono mi, że
może ktoś kiedyś zrobił błąd, ale teraz nie wiadomo kogo nim obarczyć. Urząd
zawalił - obywatel zapłaci.

Diagności mający uprawnienia do badań technicznych przyznają, że od kilku
tygodni liczba kierowców, którym muszą wypisać tymczasowe zaświadczenie o
dopuszczeniu do ruchu i poprosić o udanie się do urzędu na ul. Powstania
Warszawskiego lub os. Zgody, by wyrobili sobie nowy dowód rejestracyjny,
stale rośnie. - Dostaliśmy pismo z urzędu, żeby szczegółowo sprawdzać
zgodność wpisów w dowodach rejestracyjnych z danymi homologacyjnymi i,
niestety, wychodzą nieprawidłowości, tak jakby ktoś kiedyś celowo się mylił
we wpisywaniu cyferek dotyczących masy własnej pojazdu, dopuszczalnej masy
całkowitej czy dopuszczalnego nacisku na oś - mówią mechanicy.

Andrzej Ślaski z Wydziału Komunikacji UMK potwierdza, że te wszystkie
komplikacje to efekt rejestrowania pojazdów przed październikiem 1997 roku na
podstawie faktury zakupu, gdzie wpisywano różne dane, na których opierał się
potem urzędnik. - Poza tym jeszcze do niedawna korzystano z katalogu
Instytutu Transportu Samochodowego, gdzie liczby często były uśredniane i
teraz gdy wszystko ma być dokładnie, tak jak w homologacji, dochodzi do wielu
nieporozumień - przyznaje A. Ślaski. - Niestety, nie można nowych danych
wpisać w miejscu adnotacji urzędowych, stąd konieczność wymiany dowodów
rejestracyjnych, a przy posiadaniu białych tablic także znaków
legalizacyjnych.

Ilu posiadaczy aut w Krakowie czeka jeszcze jedna wizyta w urzędzie i
konieczność wzmocnienia budżetu kwotą 44 zł - nie wiadomo. Miesięcznie w
stacjach diagnostycznych pojawia się - w celu zrobienia przeglądu
technicznego - kilka tysięcy aut.

(MADE)

Ps.
Nic tylko się wk...!
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Zasada Parkinsona IP: *.atlanta.ga.us 14.05.03, 16:42
      Zasada Parkinsona jest tu idealnie pokazana - kazda
      biurokracja znajdzie metody na to by miec stale duzo
      pracy. A ze przy okazji cierpia ludzie? W koncu
      posiadanie samochodu to zbytek i trzeba byc przygotowanym
      na cierpienia :)

      Zeby Was pocieszyc historia z zycia wzieta. Moj znajomy
      dostal w zdumiewajaco krotkim tempie zielona karte. Wbili
      mu pieczatke w paszport a sama karta miala za 3 tygodnie
      przyjsc. Nie przyszla. Wyruszyl do INS'u i okazalo sie ze
      papiery im sie pomieszaly - jego applikacje wymieszali ze
      zdjeciem jakiejs kobiety i adresem faceta z Alabamy i tak
      wyprodukowana zielona karte wyslali wlasnie do Alabamy.
      Ewidentny blad INS'u. Ale zeby to odkrecic musial zlozyc
      podanie o wydanie duplikatu. Oplata $120 od lebka (2
      osoby) + zestaw specjalnych zdjec ($100 za komplet na
      lebka). Jak juz to wyslal i zaplacil to INS przyslal
      zawiadomienie ze rozpatrzy spawe w nieprzekraczalnym
      terminie 400 dni.


      Nadal narzekacie na Polske?
      • Gość: aligator Re: Zasada Parkinsona IP: *.bphpbk.pl 14.05.03, 22:15
        Zawinił ktoś nieodpowiedzialny,a koszt wymiany dokumentów poniesie kierowca.
        Takie rzeczy to tylko w Polsce się zdarzają.DOSYĆ TEGO BEZPRAWIA>KIEDY KIEROWCY
        SIĘ ZBUNTUJĄ i przestaną się doić z każdej strony.
        • Gość: Prezes Re: Zasada Parkinsona IP: *.ces.clemson.edu 14.05.03, 22:36
          Gość portalu: aligator napisał(a):

          > Zawinił ktoś nieodpowiedzialny,a koszt wymiany
          dokumentów poniesie kierowca.
          > Takie rzeczy to tylko w Polsce się zdarzają.

          wlasnie Marek przed chwila udowodnil, ze nie tylko w Polsce.


          >DOSYĆ TEGO BEZPRAWIA>KIEDY KIERO
          > WCY
          > SIĘ ZBUNTUJĄ i przestaną się doić z każdej strony.
          • krakus.mp Re: Zasada Parkinsona 19.05.03, 11:51
            Jak jest w innych miastach?Też tak doi się kierowców czy tylko w Krakowie są
            takie jaja?
    • Gość: zuzu Re: Co tam 25kg roznicy IP: *.37.11.vie.surfer.at 19.05.03, 22:39
      U mnie w dowodzie brakuje 1000cm³ i juz trzy lata sie smieje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka