Gość: links2 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.03, 11:16 bo w polsce kwitnie po prostu! ;) używane są chętnie kupowane, cenione? czy traktowane jak zło konieczne? czy bardzej cenione są amerykańskie europejskie japońskie? Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: Marek Niech zyja uzywane! IP: *.atlanta.ga.us 16.05.03, 14:15 Roczny samochod mozna kupic za 40% ceny MSRP nowego (czyli za jakies 60% ceny nowego po targowaniu sie). Amerykance traca na wartosci jak opetane. Samochod 100 tys. mil jest warty jakies 20-30% ceny nowego. Ale tez jest w 4/5 zuzyty :) Japonce traca znacznie mniej - szczegolnie Honda i Toyota. Nissan i Mitsubishi to juz inna historia. Policzylem kiedys ze np. kupno Pontiaca za $30K i kupno Mercedesa za $45K i jezdzenie nim przez 4 lata wychodzi na mniej-wiecej to samo - moze i wieksze odsetki trzeba placic, ale utrata wartosci mniejsza i w koncowym etapie i tak taka sama strata. Link Zgłoś
Gość: cracovian Re: Niech zyja nowe IP: *.bankofamerica.com 16.05.03, 14:47 Teoretycznie nowe samochody traca szybko i duzo na wartosci, ALE... praktycznie nikt samochodu za cene fabryczna teraz nie kupi... za duzo jest na nie znizek i ogromnych rabatow. Wiadomo, tak jak Marek powiedzial, zalezy to od modelu, ale az tak wielkiej roznicy nie ma zeby ryzykowac krociutka gwarancje, zamaskowana stluczke, od poczatku zylowany silnik, albo brak podstawowego serwisu. Z zasady Amerykanie staraja sie sprzedac woz przed uplywem 30, a szczegolnie 60 tys. mil. Wtedy koszta serwisu sa dosc wysokie i to sluzy, w wielu przypadkach, jako powod zeby kupic nowy. Zero procentowe pozyczki na NOWE samochody tez pomagaja w podjeciu tej decyzji. Dlatego tez rynek samochodow uzywanych jest w USA praktycznie zalamany i pelen nieuczciwosci, bo musza wreszcie jakos zarobic... Link Zgłoś
Gość: Marek Niech zyja uzywane IP: *.atlanta.ga.us 16.05.03, 14:54 Bo kupa ludzi skuszonych niskimi procentami wywala wielka kase na nowy samochod, potem traca prace i sprzedaja go tanio. I my, hieny na tym zerujemy :) Link Zgłoś
Gość: zenon77 Re: Niech zyja uzywane IP: *.man.polbox.pl 16.05.03, 15:15 Gość portalu: Marek napisał(a): > Bo kupa ludzi skuszonych niskimi procentami wywala wielka > kase na nowy samochod, potem traca prace i sprzedaja go > tanio. I my, hieny na tym zerujemy :) Nie mam tak dużego doświadczenia jak moi szanowni przedmówcy, ale 4 X po 3 miesiące tam spędziłem. Mogę potwierdzić słowa Marka. Jak się dobrze zakręcić to można złowić wielką okazję. Szczególnie, gdy właścicielowi bank wchodzi do domu. No i gdy dysponuje się gotówką... Link Zgłoś
Gość: Prezes Re: Niech zyja uzywane IP: *.ces.clemson.edu 16.05.03, 17:42 Gość portalu: zenon77 napisał(a): > Gość portalu: Marek napisał(a): > > > Bo kupa ludzi skuszonych niskimi procentami wywala wielka > > kase na nowy samochod, potem traca prace i sprzedaja go > > tanio. I my, hieny na tym zerujemy :) > Nie mam tak dużego doświadczenia jak moi szanowni przedmówcy, ale 4 X po 3 > miesiące tam spędziłem. Mogę potwierdzić słowa Marka. Jak się dobrze zakręcić > to można złowić wielką okazję. Szczególnie, gdy właścicielowi bank wchodzi do > domu. No i gdy dysponuje się gotówką... niekoniecznie. Na uzywane samochody tez mozna dostac pozyczke, ale nie tak nisko oprocentowana jak na nowe, a na pewno nie 0%. Ale z tym 0% to tez jest czesto trick, bo nie kazdy sie na to zakwalifikuje, nawet jesli ma dobry kredyt. w kazdym razie rynek samochodow uzywanych jest olbrzymi i naprawde jest z czego wybierac. Oczywiscie troche trzeba uwazac, bo zawsze znajda sie oszusci sprzedajacy trefny towar, ale przy odrobinie wysilku i zainwestowaniu troche czasu mozna znalezc to co sie chce. Kupujac uzywany samochod rzeczywiscie unika sie poczatkowej straty wartosci, ktora w ciagu 5 lat siega srednio 60%, wiec w przypadku samochodu za ponad $30000 to jest sporo. Z drugiej strony jesli ktos trzyma samochody bardzo dlugo az padna (tak jak ja :-), to ten poczatkowy spadaek wartosci nie ma takiego wielkiego znaczenia. (Wartosc samochodu staje sie znikoma po okolo 10 latach, no chyba ze to jest jakis zabytkowy/ niezwykle wartosciowy samochod) Generalnie najlepiej kupowac samochody 2-3 letnie i te ktore ciesza sie duza niezawodnoscia. Obecnie kazdy dobry samochod powinien byc w stanie przejechac 150000 mil (240000 km) bez powazniejszych napraw, wiec nie widze specjalnego ryzyka w kupnie uzywanego majacego nawet 60000 mil (96 Mm) na liczniku. Sprawdzenie "historii" samochodu tez nie jest takie trudne. Sa firmy uslugowe, ktore za drobna oplata moga sprawdzic, czy dany samochod bral udzial w powaznych kolizjach, itp. itd. Najtaniej wychodzi kupno "z ogloszenia", ale to wymaga sporo wysilku i wyeliminowania ogloszen "podworkowych" dealerow. Kupowalem samochody i nowe i uzywane. Obydwie formy sa dla mnie bardzo stresujace, bo zawsze sie zastanawialem, czy rzeczywiscie zrobilem doby interes :-) i czy nie dalem sie zbytnio naciagnac :-( Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Niech zyja uzywane IP: *.atlanta.ga.us 16.05.03, 19:28 Gość portalu: Prezes napisał(a): > niekoniecznie. Na uzywane samochody tez mozna > dostac pozyczke, ale nie tak nisko oprocentowana > jak na nowe, a na pewno nie 0%. 0% to oszustwo. Bez problemu dostajesz kredyt na 3.9% a jak weziesz 0% od dealera to nie dostaniesz $3 tys. rabatu. A roznica w splatach miedzy 0% a 3.9% to znacznie mniej niz $3000. Nie oplaca sie brac 0%. > Sprawdzenie "historii" samochodu tez nie jest takie > trudne. To Ci sie tak tylko wydaje. Carfax.com ma najwieksza baze danych (wszystkie inne firmy oferujace ta usluge korzystaja z Carfaxa) ale i tak nie ma wielu danych. Np. raport na mojego Cavaliera wyszedl z Carfaxa czysciutki - kupiony na kredyt, sprzedany dealerowi. Ale jak sprawdzilem w Choicepoint to okazalo sie ze ten pojazd musial miec calkiem spory wypadek (wyplata odszkodowania $7000!). Szkopul w tym ze normalny smiertelnik nie moze sprawdzic w Choicepoint tych danych - trzeba byc wlascicielem samochodu zeby je zobaczyc... Link Zgłoś
Gość: Prezes Re: Niech zyja uzywane IP: *.ces.clemson.edu 17.05.03, 00:06 Gość portalu: Marek napisał(a): > Gość portalu: Prezes napisał(a): > > > niekoniecznie. Na uzywane samochody tez mozna > > dostac pozyczke, ale nie tak nisko oprocentowana > > jak na nowe, a na pewno nie 0%. > > 0% to oszustwo. Bez problemu dostajesz kredyt na 3.9% a > jak weziesz 0% od dealera to nie dostaniesz $3 tys. > rabatu. A roznica w splatach miedzy 0% a 3.9% to znacznie > mniej niz $3000. Nie oplaca sie brac 0%. > > > Sprawdzenie "historii" samochodu tez nie jest takie > > trudne. > > To Ci sie tak tylko wydaje. Carfax.com ma najwieksza baze > danych (wszystkie inne firmy oferujace ta usluge > korzystaja z Carfaxa) ale i tak nie ma wielu danych. Np. > raport na mojego Cavaliera wyszedl z Carfaxa czysciutki - > kupiony na kredyt, sprzedany dealerowi. Ale jak > sprawdzilem w Choicepoint to okazalo sie ze ten pojazd > musial miec calkiem spory wypadek (wyplata odszkodowania > $7000!). Szkopul w tym ze normalny smiertelnik nie moze > sprawdzic w Choicepoint tych danych - trzeba byc > wlascicielem samochodu zeby je zobaczyc... > > > o tym nie wiedzialem, tzn. zdawalem sobie sprawe, ze Carfax nie jest na 100%, ale powinien przynajmniej wylapac salvage, itp. trefne auta. Dla mnie kupowanie samochodu jest duzym stresem, wlasnie dlatego, ze do konca nie wiesz czy jest wszystko jest ok. A jak kupujesz nowy to musisz sie sporo nameczyc, zeby wytargowac dobra cene, a i tak gdzies tam cie naciagna. Link Zgłoś
devote Re: Niech zyja nowe 16.05.03, 23:00 dodam tylko ze uzywane od dealerow tak zwane z certyfikatem sa drogie ale dostajemy gwarancje na kilka latek.o wiele taniej mozna kupic z gazety lub innego ogloszenia ale bez gwarancji.no chyba ze zostala jeszce fabryczna ale malo takich jest.bo kto sprzedaje auto przed uplywem gwarancji chyba ze auto bylo "bite" to wtedy tak. Link Zgłoś
wielki_czarownik Auto za 20$!!!!!! 16.05.03, 18:14 Mój wuj będąc w USA w latach 70 kupił za 20 USD auto!! Potrzebował jakiegoś pojazdu na czas swojego pobytu i kupił potężnego krążownika szos z lat 60 (chyba Ford Fairlane Victoria, ale może coś przekręciłem w nazwie). Ponieważ benzyna była wtedy droga, a auto nie było jeszcze wtedy klasykiem ani nie był w najlepszym stanie więc kupił go za 20$!! Inna sprawa, że jak przyłożył w słup i rozbił chłodnicę to zapłacił za drugą 35$!! Ale przez te 2, czy 3 miesiące sobie autem pojeżdził a potem oddał na złom, bo już się rozpadał. Link Zgłoś
Gość: Prezes Re: Auto za 20$!!!!!! IP: *.ces.clemson.edu 16.05.03, 19:17 wielki_czarownik napisał: > Mój wuj będąc w USA w latach 70 kupił za 20 USD auto!! Potrzebował jakiegoś > pojazdu na czas swojego pobytu i kupił potężnego krążownika szos z lat 60 > (chyba Ford Fairlane Victoria, ale może coś przekręciłem w nazwie). Ponieważ > benzyna była wtedy droga, a auto nie było jeszcze wtedy klasykiem ani nie był w > > najlepszym stanie więc kupił go za 20$!! Inna sprawa, że jak przyłożył w słup i > > rozbił chłodnicę to zapłacił za drugą 35$!! Ale przez te 2, czy 3 miesiące > sobie autem pojeżdził a potem oddał na złom, bo już się rozpadał. no, ceny od tamtych czasow troche sie zmienily :-) Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Auto za 20$!!!!!! IP: *.atlanta.ga.us 16.05.03, 20:00 Al enie tak bardzo. Moja znajoma kupila pojazd za $500, jezdzila nim przez 6 miesiecy a nastepnie sprzedala go za $500. Ani razu sie nie zepsul w tym czasie a jezdzila duzo. Link Zgłoś
Gość: airdream Re: Auto za 20$!!!!!! IP: *.adslplus.ch 16.05.03, 23:05 w Szwajcarii nie sa rzadkoscia ogloszenia o oddaniu samochodu za darmo,(auta przewaznie 10lat wzwyz) Link Zgłoś
Gość: Prezes Re: Auto za 20$!!!!!! IP: *.ces.clemson.edu 16.05.03, 23:19 Gość portalu: airdream napisał(a): > w Szwajcarii nie sa rzadkoscia ogloszenia o oddaniu samochodu za darmo,(auta > przewaznie 10lat wzwyz) tutaj ludzie tez oddaja, ale przewaznie na cele dobroczynne, bo wtedy dostajesz przynajmniej odpis z podatkow. Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Do amerykanów - jak w USA wygląda rynek używa IP: *.dip.t-dialin.net 16.05.03, 23:08 Ciekawe,jak to jest z niemieckimi.Maja duzo usterek,cewki,bloki itd i ceny chyba szybko spadaja?Bo japonczyki najlepsze statystycznie to chyba uzywane bardzo drogie?Amerykanskich to widzialem pare w Polsce.Ba,te musialy kosztowac..Wielkie.. Link Zgłoś
devote Re: Do amerykanów - jak w USA wygląda rynek używa 16.05.03, 23:34 Gość portalu: Jan napisał(a): > Ciekawe,jak to jest z niemieckimi. wrecz przeciwnie.uzywane sa relatywnie drogie poniewaz jako nowe sa drozsze. poza tym niemieckie auta kojarzy sie z luksusem i z lepszym wykonczeniem i lepszymi materialami. Link Zgłoś
wowo5 Re: Do amerykanów - jak w USA wygląda rynek używa 17.05.03, 02:51 Jeszcze o autach certifikowanych. Wiekszosc firm ma program certifikacyjny. Tylko wozy w dobrym stanie, z niewielkim przebiegiem, i stosunkowo mlode kwalifikuja sie. Kazdy woz przechodzi gruntowna inspekcje. Limit wieku zalezy od producenta i waha sie od 2 do 5 lat. Na samochody certifikowane zwykle firmy udzielaja gwarancji. Dla przykladu ja kilka lat temu kupilem certifikowana 2 letnia Toyote z przebiegiem 8800 mil. Do tego dostalem 1 rok gwarancji na wszystko (pozostalosc oryginalnej 3-letniej gwarancji fabrycznej), 6 lat/100k mil gwarancji na silnik i skrzynie biegow, 1 rok "roadside assistance". Zaplacilem okolo 70% ceny nowki. Program certyfikacji sluzy podtrzymywaniu cen samochodow uzywanych i zmniejsza utrate wartosci. Wiele nowych aut, szczegolnie tych drozszych jest leasowanych i po skonczeniu lease firma samochodowa musi sprzedac auto i jest zainteresowana uzyskaniem jak najwyzszej ceny. GM i Toyota maja najwieksze programy certyfikacji. Link Zgłoś