Dodaj do ulubionych

Policja.Pytanie...

17.04.07, 21:47
Dostałem wezwanie na policję w sprawie prawdopodobnie zdjęcia z fotoradaru.
Stawiłem się tam o wyznaczonej porze, jednak funkcjonariusz w dyżurce
stwierdził, że nie ma tego kogoś kto się tym zajmuje- "wynikły sprawy i
musiał wyjść, nie wróci dziś". Jak to- nie ma? Przeciez mam tu datę, godzinę,
wyznaczyliście mi, jadę tu, a go nie ma?!
Zażądałem wydani mi świstka potwierdzajacego, że się stawiłem jak kazali.
Odmówił. Na tym nasza rozmowa się zakończyła.
Co teraz będzie? Dostanę drugie wezwanie? Nie mam ochoty iść drugi raz, dawać
się poniżać ganianiem mnie jak uczniaka...
Tak policja traktuje obywateli, swoich chlebodawców...
Obserwuj wątek
    • barylkaq Re: Policja.Pytanie... 18.04.07, 01:23
      nic nie rob, teraz niech przyjda do ciebie
    • zwn51 Re: Policja.Pytanie... 18.04.07, 15:42
      Dobry post, bede go sledzil. Tow_beton dopisz koncowke tzn co sie wydazy.
      A ja bym proponowal:
      1/ To co zrobiles jest OK: Zażądałem wydani mi świstka potwierdzajacego, że
      się stawiłem jak kazali.
      Odmówił.
      Nastepny krok to:
      napisz na kartce ze stojkowy (duzurny) odmowil i tu zapytaj czy poda ci
      przyczyne, czy sam woli ja wpisac, i popros o poswiadczenie. Nie daj sie
      wykolegowac z kolejki i stanowczo rzadaj potwierdzenia ze duzurny odmawia
      potwierdzenia. Najlepiej nagraj (albo symuluj nagrywanie) ta rozmowe pytajac
      stojkowego o stopien, podaj date i miejsce itd az do skutku (chyba ze cie
      zaaresztuje). Mialem w swoim czasie do czynienie z urzedami (nie byla to
      policja) i taki upor dawal rezultaty.
      Musisz miec jednak duzo czasu i samozaparcia.
      Z

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka