Dodaj do ulubionych

dlaczego SUV....

IP: *.transcanada.com 22.05.03, 20:00
Dlaczego ludzie kupuja SUV?

Przed chwila dowiedzialem sie, ze moj przyjaciel z Bologna,
zostal ciezko poturbowany i jak zona jego pisze w email -
prawdopodobnie bedzie sparalizowany do konca zycia...

To juz osma osoba z kregu moich przyjaciol ktora stracila zycie lub zdrowie
prowadzac SUV!
Wiekszosc prowadzila Jeep, "Grand Cherokee"!
ale:
jedna osoba zginela w Expedition,
dwie w Bronco,
jedna w Explorer
i reszta Grand Cherokee.....

Czy SUV mozna nazwac Superbly Useless Vehicle?
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: dlaczego SUV.... 22.05.03, 20:10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=5934337&a=5936163

      SUV daje poczucie bezpieczeństwa. Mogłbyś, jeśli możesz i chcesz, opisać
      pzrebieg tych wypadków? Tzn. zderzenie z innym samochodem, drzewem, zapięte
      pasy...


      Pozdrawiam
      • Gość: Sherlock Holmes Re: dlaczego SUV.... IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 22.05.03, 20:34
        I to jest wlasnie to, o czym pisalem niedawno w watku o bezpieczenstwie
        samochodow (choc chyba zaczelo sie od stwierdzenia marcelego.szpaka, ze Fabia
        jest niebezpieczna). Wcale masa samochodu nie daje od razu wiekszego
        bezpieczenstwa. Producenci nie wysilaja sie przy temacie "bezpieczenstwo i
        pozniej taki SUV staje sie niebezpeiczny,bo nie ma stref kontrolowanego zgniotu-
        jest zbyt sztywny, moze miec zle zaprojektowana kolumne kierownicy, zle dobrane
        napinacze pasow i poduszko nie dopasowane do pozycji kierowcy. Wszystko
        dlatego,ze duzy i ciezki samochod daje zludne poczucie bezpieczenstwa. Nie
        wspomne juz o bezpieczenstwie aktywnym-pewnie gdyby to byl jakis "normalny"
        samochod, do wypadku by nie doszlo...
        Masa dziala na korzysc,ale w samochodach typu Renault Laguna II, Toyota Avensis
        II, Saab 9-3 i 9-5 itd. Jesli konstruktor nie pomysli,nawet masa 10 ton nie
        pomoze
        • greenblack Re: dlaczego SUV.... 22.05.03, 20:38
          Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

          Wcale masa samochodu nie daje od razu wiekszego
          > bezpieczenstwa.

          Otóż daje, ale przy jednocześnie stabilnej konstrukcji.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=4077683

          W tym wątku wyjaśniam, że najbepieczniejsze są duże, masywne samochody
          _osobowe_.



          Pozdrawiam i dziękuję za słowa poparcia w kolejnym, głupim wątku o mnie.
          • Gość: Sherlock Holmes Re: dlaczego SUV.... IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 22.05.03, 21:13
            greenblack napisał:

            >
            > W tym wątku wyjaśniam, że najbepieczniejsze są duże, masywne samochody
            > _osobowe_.
            >
            >
            No wlasnie,a wiekszosc ludzi mysli,ze bezpieczne sa samochody zwaliste,
            ktore "na oko" waza swoje
            >

            > Pozdrawiam i dziękuję za słowa poparcia w kolejnym, głupim wątku o mnie.

            Nie ma sprawy, pomijajac solidarnosc wynikajaca z miejsca zamieszkania, po
            prostu musze bronic normalnosci. Brak reakcji na zachowania anormalne
            sprawia,ze takie anormalne zachowania staja sie normalne i wtedy to co jest
            normalne,staje sie nienormalne :-) Strasznie zawile-moze ja juz jestem normalny
            inaczej?
      • Gość: pytam na serio Re: dlaczego SUV....przebieg wypadkow IP: *.transcanada.com 22.05.03, 20:37
        Opisuje wypadki - w wszystkich wypadkach - wszyscy mieli ZAPIETE PASY:
        Expedition -
        A/ jezdnia sucha, aby uniknac zderzenia z wybiegajcym z rowu jeleniem nacisnal raptownie na hamulce,
        "wyrzucilo" samochod z jezdni i przy szybkosci 90 km/godzine (taka szybkosc dozwolona w Narodowym Parku)
        uderzyl w skaly na poboczu - zginal na miejscu,
        B/ jezdnia sucha, rowniez raptownie skrecil kerownica, aby uniknac kolizji-zona twierdzila,
        ze to byl czarny niedzwiedz, przewrocilo na plecy i uderzyl w skaly , zginal na miejscu,

        Bronco -
        w obu wypadkach na suchej jezdni przy spokojnej jedzie - raptowne skrecenie kierownica,
        aby uniknac zderzenia z dzika zwierzyna. W jednym wypadku kierowca zginal,
        w drugim pasazer, na miejscu wypadkow,

        Explorer -
        na suchej jezdni samochod nagle zaczal "tanczyc" (policja byla swiatkiem - jechal dozwolona szybkoscia)
        i niestety kierowca stracil kontrole i czolowe zderzenia po lewej stronie z nadjezdzajacym ciezkim samochodem
        ciezarowym - zginal na miejscu,

        Grand Cherokee-
        A/ przyjaciel - Frank, wracal do domu z pracy - sucha jezdnia - lekki zakret, szybkosc 100km/godzina -
        dozwolona szybkosc na tym odcinku 110km.
        Syn twierdzi, ze samochod bez powodu na dach i w tej pozycji uderzyl w skaly.
        Zginal na miejscu,
        B/ przyjaciel Andy, zapalony rybak, jechal spokojnie w kierunku rzeki po drodze poprowadzonej zboczem,
        nagle samochod stracil przyczepnosc i koziolkowal, spadl z skarpy 20 metrow do rzeki.,
        Zginal na miejscu, zona trzy dni pozniej zmarla w szpitalu z wyniku obrazen.
        Rodzina dostala po za sadem odszkodowanie idace w kilku mil $$ - nie znamy prawdziwej cyfry!
        Jeep wyciszyl sprawe.
        C/ przyjaciel naszej rodziny Bonnie, zginela przed swoim domem na "country road" - grawel jezdnia bez powodu
        samochod wywrocil sie na dach i w tej pozycji uderzyla w linie wysokiego napiecia. Zginala na miejscu,
        D/ Marcelo - zapalony fotograf - nie znam szczegolow jeszcze - jest w stanie ciezkim w szpitalu...

        Mysle, ze to nie jest przypadek, ze te pojazdy SUV maja taki rejestr wypadkow.
        Ostatnio bardzo duzo w naszej prasie bylo podobnych wypadkow -
        i wielu sytuacjach niestety mlodzi ludzie dostali do rak pojazdy rodzicow...
        • greenblack Re: dlaczego SUV....przebieg wypadkow 22.05.03, 20:46
          Gość portalu: pytam na serio napisał(a):

          > Opisuje wypadki - w wszystkich wypadkach - wszyscy mieli ZAPIETE PASY:
          > Expedition -
          > A/ jezdnia sucha, aby uniknac zderzenia z wybiegajcym z rowu jeleniem
          nacisnal
          > raptownie na hamulce,
          > "wyrzucilo" samochod z jezdni i przy szybkosci 90 km/godzine (taka
          szybkos
          > c dozwolona w Narodowym Parku)
          > uderzyl w skaly na poboczu - zginal na miejscu,
          > B/ jezdnia sucha, rowniez raptownie skrecil kerownica, aby uniknac kolizji-
          zon
          > a twierdzila,
          > ze to byl czarny niedzwiedz, przewrocilo na plecy i uderzyl w skaly ,
          zgin
          > al na miejscu,

          > Bronco -
          > w obu wypadkach na suchej jezdni przy spokojnej jedzie - raptowne
          skrecenie
          > kierownica,
          > aby uniknac zderzenia z dzika zwierzyna. W jednym wypadku kierowca zginal,
          > w drugim pasazer, na miejscu wypadkow,

          Zawsze powtarzam, żeby nie próbować omijać zwierząt na drodze.

          > Explorer -
          > na suchej jezdni samochod nagle zaczal "tanczyc" (policja byla swiatkiem -
          j
          > echal dozwolona szybkoscia)
          > i niestety kierowca stracil kontrole i czolowe zderzenia po lewej stronie
          z
          > nadjezdzajacym ciezkim samochodem
          > ciezarowym - zginal na miejscu,

          Może mu opona pękła?

          > Grand Cherokee-
          > A/ przyjaciel - Frank, wracal do domu z pracy - sucha jezdnia - lekki
          zakr
          > et, szybkosc 100km/godzina -
          > dozwolona szybkosc na tym odcinku 110km.
          > Syn twierdzi, ze samochod bez powodu na dach i w tej pozycji uderzyl
          w
          > skaly.
          > Zginal na miejscu,
          > B/ przyjaciel Andy, zapalony rybak, jechal spokojnie w kierunku rzeki
          po
          > drodze poprowadzonej zboczem,
          > nagle samochod stracil przyczepnosc i koziolkowal, spadl z skarpy 20
          m
          > etrow do rzeki.,
          > Zginal na miejscu, zona trzy dni pozniej zmarla w szpitalu z wyniku
          ob
          > razen.
          > Rodzina dostala po za sadem odszkodowanie idace w kilku mil $$ -
          nie
          > znamy prawdziwej cyfry!
          > Jeep wyciszyl sprawe.
          > C/ przyjaciel naszej rodziny Bonnie, zginela przed swoim domem
          na "country
          > road" - grawel jezdnia bez powodu
          > samochod wywrocil sie na dach i w tej pozycji uderzyla w linie
          wysokieg
          > o napiecia. Zginala na miejscu,
          > D/ Marcelo - zapalony fotograf - nie znam szczegolow jeszcze - jest w
          stani
          > e ciezkim w szpitalu...


          To są właśnie amerykańskie wyroby samochodopodobne. Sztywne mosty, kiepskie
          opony, wysoko położony środek ciężkości, żadnych ESP, ASR, fatalna konstrukcja,
          katastrofalne hamulce.

          > Mysle, ze to nie jest przypadek, ze te pojazdy SUV maja taki rejestr wypadkow.
          > Ostatnio bardzo duzo w naszej prasie bylo podobnych wypadkow -
          > i wielu sytuacjach niestety mlodzi ludzie dostali do rak pojazdy rodzicow...


          Jeżeli już ktoś musi mieć SUVa, to niech kupuje wozy skonstruwane także z myślą
          o jeździe na normalnych drogach: ML, Range Rover, XC90, X5 i większość
          japońskich.


          Pozdrawiam i współczuję.
        • devote Re: dlaczego SUV....przebieg wypadkow 22.05.03, 22:55
          Gość portalu: pytam na serio napisał(a):

          > Opisuje wypadki - w wszystkich wypadkach ...

          we wiekszosci przypadkow piszesz ze samochod stracil przyczepnosc itp
          to nie jest wina samochodu tylko wina kierowcy ze samochod stracil przyczepnosc
          jak jechal za szybko lub nie ma pojeciu o kierowaniu to stracil przyczepnosc
          • Gość: pytam na serio Re: dlaczego SUV....przebieg wypadkow IP: *.transcanada.com 22.05.03, 22:59
            czyli z tego wniosek, ze SUV jest samochodem nie praktycznym, jesli osoba nawet doswiadczona
            potrafi zrobic "wywrotke" na suchej jezdni...
            kazdy inny normalny pojazd wybaczy w normalnych warunkach drogowych gwaltowne skrecenie kierownica....
            a przeciez SUV zaplanowany zostal jako samochod rekreacyjny,
            dla przecietnego czlowieka, a nie jako pojazd do pracy!
            Czy sie myle w moich spostrzezeniach?
    • Gość: cracovian Re: dlaczego amerykanski SUV.... IP: *.bankofamerica.com 22.05.03, 20:27
      Te SUVs ktore wymieniles nigdy nie byly uwazane za "bezpieczne". Wyjatkiem jest
      nowy Explorer, w ktorym bym ewentualnie czul sie bezpiecznie w czasie wypadku.
      Jeepy (Grand and Liberty) byly i sa najbardziej wywracalne, a o Fordzie tez juz
      prawde znamy...

      My mamy SUV, bo pakownosc jest wspaniala w mniej wiecej malym formacie,
      widocznosc tez jest swietna, szczegolnie w kraju gdzie jadac samochodem nic
      ponad dachy innych molochow nie widac. Poczucie bezpieczenstwa tez mamy, ale
      nie oszukuje sie za bardzo, wiec prowadzimy bardzo ostroznie. Corollka byc moze
      zakrety lepiej, szybciej i z wieksza pewnoscia by brala, ale w czasie wypadku
      wole jednak zeby moja zona i dziecinka byla w SUV.
    • Gość: Marek Bo glupolom wydaje sie ze wiekszy/ciezszy pojazd IP: *.atlanta.ga.us 22.05.03, 20:30
      Bo glupolom wydaje sie ze wiekszy/ciezszy pojazd jest
      bezpieczniejszy. Moze i jest bezpieczniejszy jak ktos w
      ciebie wjedzie, ale jak sam popelnisz blad to SUV nie
      wybaczy Ci go tak latwo jak zwykly samochod. Pamietacie
      wypadek sprzed roku jaki na tych lamach pokazywalem -
      gosc jechal SUV (Exedition) jakies 70 MPH i zlapal
      kraweznik. Zwykly samochod by prawdopodobnie wpadl w
      poslizg, poodbijal sie od scian autostrady i stanal z
      przestraszonym ale nieuszkodzonym kierowca. Ale SUV
      zrobilo kilka fikolkow katapultujac goscia przez boczna
      szybe na druga strone autostrady gdzie zostal skwapliwie
      przejechany przez jakis inny samochod (prawdopodobnie i
      tak juz byl martwy).
      • greenblack Re: Bo glupolom wydaje sie ze wiekszy/ciezszy poj 22.05.03, 20:35
        Jak mam rozumieć temat Twojego posta w kontekście mojego wątku?:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=4077683

        Samochody większe i cięższe są bezpieczniejsze, ale jednocześnie muszą mieć
        stabilną konstrukcję.


        Pozdrawiam

        • Gość: Marek Re: Bo glupolom wydaje sie ze wiekszy/ciezszy poj IP: *.atlanta.ga.us 22.05.03, 20:44
          Nie mam nic przeciwko duzym/ciezkim sedanom. Zreszta
          gdyby mnie bylo stac to bym dawno jezdzil BMW 760 iL. Ale
          3-tonowy pojazd w ktorym srodek ciezkosci jest metr nad
          ziemia mnie przeraza. Szczegolnie jak widze kto tym jezdzi.
          • greenblack Re: Bo glupolom wydaje sie ze wiekszy/ciezszy poj 22.05.03, 20:47
            Takiej odpowiedzi oczekiwałem:)

            Pozdrawiam
          • Gość: Prezes Re: Bo glupolom wydaje sie ze wiekszy/ciezszy poj IP: *.ces.clemson.edu 22.05.03, 21:17
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > Nie mam nic przeciwko duzym/ciezkim sedanom. Zreszta
            > gdyby mnie bylo stac to bym dawno jezdzil BMW 760 iL. Ale
            > 3-tonowy pojazd w ktorym srodek ciezkosci jest metr nad
            > ziemia mnie przeraza. Szczegolnie jak widze kto tym jezdzi.

            he, he a co powiesz o 40-to tonowym pojezdzie, w ktorym
            srodek ciezkosci jest 2 metry nad ziemia ?


            • Gość: Marek Re: Bo glupolom wydaje sie ze wiekszy/ciezszy poj IP: *.atlanta.ga.us 22.05.03, 21:31
              Na Georgia 400 prawie nie wystepuja a jak je spotkam to
              staram sie trzymac od nich z daleka.
              • Gość: cracovian Re: Bo glupolom wydaje sie ze wiekszy/ciezszy poj IP: *.bankofamerica.com 22.05.03, 21:33
                ...tylko, ze w strone Savannah pare ich spotkasz
            • Gość: Sherlock Holmes Re: Bo glupolom wydaje sie ze wiekszy/ciezszy poj IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 22.05.03, 21:33
              Takimi sprzetami nie jezdza przypadkowi ludzie. Dla TIRa gwaltowny skret przy
              duzej predkosci konczy sie co najmniej na boku, kazdy kierowca ciezarowki o tym
              wie. Za to zdziwie cie,ale przypuszczam,ze taki TIR lepiej sie zachowuje na
              zakretach niz SUV. W koncu ciezarowka nie sluzy do rozrywki, tylko do pracy i
              jest "troszke" lepiej dopracowana... W gre wchodzi tez ekonomia-im szybciej
              przejedzie zakret,tym mniej musi przyspieszyc (mniejsze spalanie) i mnie zuzyja
              sie okladziny hamulcowe, nie musi zmienic biegu na nizszy itd.
              • Gość: cracovian Re: Bo glupolom wydaje sie ze wiekszy/ciezszy poj IP: *.bankofamerica.com 22.05.03, 21:37
                ...a wiesz, ze mi sie wydaje, ze przypadkowi ludzie wlasnie nimi czasem jezdza,
                bo jest na nich takie ogromne zapotrzebowanie. Pare przewroconych tirow i
                zmiazdzonych pod nimi samochodami juz tutaj w swoim zyciu na niby prostej
                autostradzie widzialem. Mojej zonie w 1995 jakis rusek w amerykanskim tirze tez
                bok w Fordzie Tempo skasowal.
                • Gość: Marek Re: Bo glupolom wydaje sie ze wiekszy/ciezszy poj IP: *.atlanta.ga.us 22.05.03, 21:40
                  Moj kolega po 2 wypadkach 18'tokolowcem przeniosl sie do
                  Arizony (w Georgi zabrali mu commercial drivers license)
                  i tam jezdzi.
                  • Gość: Prezes Re: Bo glupolom wydaje sie ze wiekszy/ciezszy poj IP: *.ces.clemson.edu 22.05.03, 21:59
                    Gość portalu: Marek napisał(a):

                    > Moj kolega po 2 wypadkach 18'tokolowcem przeniosl sie do
                    > Arizony (w Georgi zabrali mu commercial drivers license)
                    > i tam jezdzi.

                    na kierowcow ciezarowek jest tu spore zapotrzebowanie.
                    Wystarczy zaliczyc 2 tygodniowy kurs, zdac niezbyt
                    trudny egzamin i masz CDL.



      • Gość: cracovian Re: znowu to samo... IP: *.bankofamerica.com 22.05.03, 21:13
        Znowu ludzi od glupoli bez powodu wyzywasz... Jak ktos jedzie SUV, Wranglerem,
        pickapem to od razu glupol? A jak oponami przy starcie piszczy z rodzinka w
        przestarzalym amerykanskim kabriolecie to jakis k. inteligent?

        Na kazdy samochod jest potrzeba i miejsce, a pieprzenie i automatyczna krytyka
        ludzi, ktorzy pewnym samochodem albo klasa jezdza bardzo nieladnie swiadcza o
        krytyku...
        • greenblack Re: znowu to samo... 22.05.03, 21:28
          Marek rzeczywiście nie przebiera w słowach, ale się z nim zgadzam. Jeśli ktoś
          kupuje kompletnie niesterowne, pozbawione hamulców, na kiepskim zawieszeniu i
          oponach auto, które podczas wypadku nie dość, że nie ochroni własnych
          pasażerów, to jeszcze wyrządzi krzywdę innym, to jakim mianem go określić?


          Pozdrawiam
          • Gość: cracovian Re: znowu to samo... IP: *.bankofamerica.com 22.05.03, 21:32
            A jesli taki samochod potrzebny jest mu do pracy, albo ma duza rodzine to ma
            kompaktem dupe wozic zeby Marka nie urazic?

            Glupolem jest osoba, ktora MYSLI, ze jest nietykalna, bo ma kulo-odporny van
            albo SUV, nie zapina pasa (25%) albo urzadza sobie wyscigi spod swiatel.
            • Gość: Marek Re: znowu to samo... IP: *.atlanta.ga.us 22.05.03, 21:39
              Raczej przeciwnie. Rozumiem (choc nie do konca akceptuje)
              idee posiadania trucka (w koncu w Home Depot mozna go za
              marne grosze wynajac, przywiezc co trzeba i oddac - i
              taniej/bezpieczniej bedzie). Rozumiem idee posiadania SUV
              gdy sie zyje w miejscu do ktorego jedyny dojazd jest
              przez strumyczek i kamienista droge.
              • Gość: cracovian Re: znowu to samo... IP: *.bankofamerica.com 22.05.03, 21:48
                A jesli z bratem, Jego zona i dziecmi nad morze chcesz sie na tydzien zabrac to
                ktora osobowka pojedziesz? Pamietaj, ze tutaj nie Europa i Japonia i coraz
                wiecej ludzi z trojka albo wieksza iloscia dzieci sie spotyka.

                A kiedy pracujesz za mlodu i pikapa do pracy potrzebujesz to ze swiata robisz
                zlomowisko wymieniajac go pozniej na zupelnie niepotrzebny nowy samochod?
                Czasami ludzie wola wydac pieniadze na dom, itp.

                Jedyna rzecz co powiem to wkurzaja mnie ludzie, ktorzy codziennie sami
                Expedition wala 30 mil do pracy, bo im sie nie chce jakiejs drugiej osoby na
                jazde znalezc albo nie uzywaja dostepnych srodkow masowego transportu. Takich
                to rzeczywiscie trzeba by rozstrzelac (duzo by bylo strzelania), ale to nie
                znaczy, ze automatycznie WSZYSTKICH mozna do tej kategorii wrzucic...
                • greenblack Re: znowu to samo... 22.05.03, 21:54
                  Gość portalu: cracovian napisał(a):

                  > A jesli z bratem, Jego zona i dziecmi nad morze chcesz sie na tydzien zabrac
                  to
                  >
                  > ktora osobowka pojedziesz?

                  To vanów w Ameryce już nie sprzedają?


                  Pozdrawiam
                  • Gość: cracovian Re: znowu to samo... IP: *.bankofamerica.com 22.05.03, 22:02
                    Vany sa, ale czasem 10 tysiecy $ na roznice w cenie brakuje, czasem czlowiek ma
                    dopiero 20 pare lat i nie chce przez nastepne 10+ lat jak podstarzaly dziad
                    wygladac, albo taki czlowiek woli ta forse w cos innego zainwestowac. Aha, nie
                    ma takiego ladnego vana z fabryczna 10 letnia/120 tys. mil gwarancja...
                    • greenblack I dotarliśmy do sedna 22.05.03, 22:06
                      Gość portalu: cracovian napisał(a):

                      czasem czlowiek ma
                      >
                      > dopiero 20 pare lat i nie chce przez nastepne 10+ lat jak podstarzaly dziad
                      > wygladac,


                      To tylko potwierdzenie tezy, że jedynym powodem, dla którego kupuje się SUVy
                      jest bycie "cool".


                      Pozdrawiam
                      • Gość: cracovian Re: I dotarliśmy do sedna IP: *.bankofamerica.com 22.05.03, 22:43
                        slyszysz to co chcesz, ale pomijasz inne wazne punkty...

                        wiadomo, ze SUV jest bardziej kul od vana, ale rowniez:

                        - pociagnie za soba pare ton (szczegolnie jesli czlowiek zyje blisko jeziora)
                        - moze miec zaawansowany system 4x4, ktorego wiekszosc vanow nie ma
                        - nadaje sie na teren - 5% ludzi nadal je w ten sposob czasem uzywa
                        - rama wydaje sie byc bezpieczniejsza niz konstrukcja unibody
                        - vany, ktore sie nie sypia w ciagu 2 lat jak Chrysler, Winstar, itd.) kosztuja
                        duzo wiecej
                        - czy ktos tu juz wspomnial duzo lepsza cene i gwarancje?
                        - widzi sie przynajmniej przed soba ulice w tej krainie mastodontow

                        bonus: rzeczywiscie czlowiek wyglada w jakims fajnym i (dosc unikalnym) SUV
                        kul :-)
                        • greenblack Re: I dotarliśmy do sedna 22.05.03, 22:52
                          Gość portalu: cracovian napisał(a):


                          > - pociagnie za soba pare ton (szczegolnie jesli czlowiek zyje blisko jeziora)

                          Zgoda, ale jaki % SUVów ciągnie przyczepy? Poza tym van też pociągnie przyczepę
                          do 2000 kg.

                          > - moze miec zaawansowany system 4x4, ktorego wiekszosc vanow nie ma

                          Tylko te najlepsze. Większość SUVów ma pseudo4x4 lub nawet napęd na jedną oś.
                          Poza tym są normalne osobówki z 4x4 - np. Subaru.

                          > - nadaje sie na teren - 5% ludzi nadal je w ten sposob czasem uzywa

                          A 95% jeździ po mleko do marketu. Większość SUVów do niczego się nie nadaje.

                          > - rama wydaje sie byc bezpieczniejsza niz konstrukcja unibody

                          Wydaje się, ale nie jest - choćby F150. Teraz na topie jest rama szczątkowa -
                          Range, Pajero.


                          Pozdrawiam
                          • Gość: cracovian Re: aha!!! IP: *.bankofamerica.com 22.05.03, 23:15
                            Podajesz przyklady ROZNYCH samochodow na kazda potencjalna zalete JEDNEGO
                            dobrego SUV. To nie byl jeden z Twoich lepszych argumentow...

                            Pomijajac, w moim wlasnym przypadku, w danym czasie i w danej sytuacji z dana
                            iloscia pieniedzy nie wyobrazam sobie kupna CZEGOKOLWIEK innego co by nam tak
                            dobrze pasowalo. Zawsze jestem pelen podziwu dla tego pojazdu i mam nadzieje,
                            ze tak przez co najmniej nastepne 10 lat bedzie. Gdybysmy mieli nieograniczona
                            ilosc pieniedzy (tak jak Marek) to kupowalibysmy sobie samochod na kazda
                            okazje - wielu z nas niestety ma ograniczone fundusze i tym samochodem jezdzi
                            przez lata.

                            W ten sam sposob mozna by krytykowac kazdy samochod, bo kazdy wieksze lub
                            mniejsze wady ma (czyli potencjalnie kazdy moze byc tym "glupolem"). Rowniez z
                            czasem nasze potrzeby sie zmieniaja i nie kazdego stac na wymiane.

                            A propos, widzialem Subaru Legacy w zeszly weekend (nawet mi $50 za ta
                            przyjemnosc zaplacili). Nie powiem, ze nie nadawalby sie na zastapienie pikapa
                            (no moze poza wozeniem nawozu i ziemi w workach), ale kurduplasty, dosc slaby i
                            niski to on jak na nasze warunki byl, no i niezle przedrozony... Chyba po raz
                            pierwszy zona odetchnela z ulga kiedy wsiedlismy do Troopera, bo widocznosc i
                            przestrzen byla w porownaniu z Subaru taka wspaniala.

                            P.S. Koncze juz chlopy, bo g. zrobilem, a w weekend na caly tydzien jade do
                            Chicago. Zdam raport po przyjezdzie.


                            greenblack napisał:

                            > Gość portalu: cracovian napisał(a):
                            >
                            >
                            > > - pociagnie za soba pare ton (szczegolnie jesli czlowiek zyje blisko jezio
                            > ra)
                            >
                            > Zgoda, ale jaki % SUVów ciągnie przyczepy? Poza tym van też pociągnie
                            przyczepę
                            >
                            > do 2000 kg.
                            >
                            > > - moze miec zaawansowany system 4x4, ktorego wiekszosc vanow nie ma
                            >
                            > Tylko te najlepsze. Większość SUVów ma pseudo4x4 lub nawet napęd na jedną oś.
                            > Poza tym są normalne osobówki z 4x4 - np. Subaru.
                            >
                            > > - nadaje sie na teren - 5% ludzi nadal je w ten sposob czasem uzywa
                            >
                            > A 95% jeździ po mleko do marketu. Większość SUVów do niczego się nie nadaje.
                            >
                            > > - rama wydaje sie byc bezpieczniejsza niz konstrukcja unibody
                            >
                            > Wydaje się, ale nie jest - choćby F150. Teraz na topie jest rama szczątkowa -
                            > Range, Pajero.
                            >
                            >
                            > Pozdrawiam
                            • greenblack Re: aha!!! 22.05.03, 23:24
                              Gość portalu: cracovian napisał(a):

                              > Podajesz przyklady ROZNYCH samochodow na kazda potencjalna zalete JEDNEGO
                              > dobrego SUV.

                              Bo takie są proporcje. Gdyby wszyscy kupowali Isuzu, to firma nie byłaby teraz
                              w takich problemach. Większość SUVów to tandeta, a hamulców i środka ciężkości
                              w Trooperze i tak nie zmienisz.

                              > Gdybysmy mieli nieograniczona
                              > ilosc pieniedzy (tak jak Marek) to kupowalibysmy sobie samochod na kazda
                              > okazje

                              Bez przesady. Takiej flotylli jak Ty, to chyba nikt nie ma.

                              - wielu z nas niestety ma ograniczone fundusze i tym samochodem jezdzi
                              > przez lata.

                              Tak, aż do stanu, gdy nie powinny wyjeżdżać na ulice.

                              > W ten sam sposob mozna by krytykowac kazdy samochod, bo kazdy wieksze lub
                              > mniejsze wady ma (czyli potencjalnie kazdy moze byc tym "glupolem").

                              Tak, ale rozpędzone 2,5 tony spowodują większe szkody niż 1,5 tony.


                              Pozdrawiam
                        • greenblack Re: I dotarliśmy do sedna 22.05.03, 23:02
                          I jeszcze o cenach.

                          Gość portalu: cracovian napisał(a):


                          > - vany, ktore sie nie sypia w ciagu 2 lat jak Chrysler, Winstar, itd.)
                          kosztuja
                          >
                          > duzo wiecej
                          > - czy ktos tu juz wspomnial duzo lepsza cene i gwarancje?

                          Toyota Sienna 23000-35000 $, Chevrolet Tahoe od 35000 $, Toyota Sequioa od
                          32000, Land Cruiser od 54500 $.

                          • Gość: Walter Re: I dotarliśmy do sedna IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.05.03, 05:41
                            Widzę, że w zapale dyskusji wszyscy zaczęli „mieszać”. Jeden porównuje Subaru
                            do Trooper’a. Inny Toyote Sienna do Chevy Tahoe. Może byłoby dobrze ustalić,
                            co porównujemy i o czym dyskutujemy. Niewątpliwą zaletą SUV i „pikapów” jest
                            możliwość holowania dużych przyczep. Mini-vany (np. Toyota Sienna) nadają się
                            tylko do holowania dwukółek z kajakiem. Do holowania 2 tonowej przyczepy
                            potrzebujesz „full size” SUV. Dla porównania Chevy Tahoe może ciągnąć 3.3
                            tonową przyczepę a Toyota Sienna 1.5 tony. Nie mówię już o tym, że taki Tahoe
                            czy Toyota Sequoia mają specjalne przełożenie tylnego mostu w wersji do
                            holowania, chłodnicę wspomagania kierownicy, chłodnicę oleju, chłodnicę
                            skrzyni biegów i tzw. Heavy Duty chłodnicę silnika. Jedyny Van nadający się do
                            holowania przyczep to Chevy Astro, który i tak jest o tonę gorszy od Tahoe.
                            Jeśli chodzi o „pikapy”, to w Kanadzie są bardzo popularne „naczepy”
                            kempingowe tzw. „Fifth Wheel”, (www.alfaleisure.com/2003_ideal/why.asp)
                            które tylko mogą być holowane właśnie przez „pikapa”. Z drugiej strony wiele
                            osób krytykuje funkcjonalność „pikapów” opierając się na stereotypach. Jakby
                            się jednak zastanowić, to budowanie domów jednorodzinnych jest olbrzymim
                            przemysłem w Ameryce Północnej. Te domy są budowane nie przez wielkie
                            konglomeraty budowlane, ale przez dużą rzeszę indywidualnych „budowlańców”.
                            Dla nich to właśnie te „pikapy” są niezbędne. Wystarczy się przejechać koło
                            byle jakiej budowy aby zobaczyć czym oni jeżdżą. Pewnie, że są
                            posiadacze „pikapów”, którzy tylko wożą w nich kilka skrzynek piwa, ale to nie
                            jest reguła, a nawet bym powiedział są to wyjątki. Wystarczy wyjechać z
                            centrum Toronto, żeby zobaczyć, że jest wiele osób, które nie mogą się obejść
                            bez „pikapa”.

                            Pozdrawiam….
                      • Gość: Prezes Re: I dotarliśmy do sedna IP: *.ces.clemson.edu 22.05.03, 22:54
                        greenblack napisał:

                        > Gość portalu: cracovian napisał(a):
                        >
                        > czasem czlowiek ma
                        > >
                        > > dopiero 20 pare lat i nie chce przez nastepne 10+ lat
                        jak podstarzaly dzia
                        > d
                        > > wygladac,
                        >
                        >
                        > To tylko potwierdzenie tezy, że jedynym powodem, dla
                        którego kupuje się SUVy
                        > jest bycie "cool".
                        >
                        >
                        > Pozdrawiam


                        to samo mozna powiedziec o tych co kupuja BMW.
                        liczy sie szpan, reszta to ideologia.
                • Gość: Marek Re: znowu to samo... IP: *.atlanta.ga.us 22.05.03, 21:57
                  Gość portalu: cracovian napisał(a):
                  > A jesli z bratem, Jego zona i dziecmi nad morze chcesz
                  sie na tydzien zabrac to
                  > ktora osobowka pojedziesz? Pamietaj, ze tutaj nie
                  Europa i Japonia i coraz
                  > wiecej ludzi z trojka albo wieksza iloscia dzieci sie
                  spotyka.

                  Od tego sa vany.

                  > A kiedy pracujesz za mlodu i pikapa do pracy
                  potrzebujesz to ze swiata robisz
                  > zlomowisko wymieniajac go pozniej na zupelnie
                  niepotrzebny nowy samochod?

                  A nie mozna na ekonomiczny, uzywany sedanik?

                  > Czasami ludzie wola wydac pieniadze na dom, itp.

                  I dlatego chyba nie kupie samochodu...


                  > Jedyna rzecz co powiem to wkurzaja mnie ludzie, ktorzy
                  codziennie sami
                  > Expedition wala 30 mil do pracy

                  Moja kolezanka codziennie 20 mil Suburbanem porusza sie i
                  ma jeszcze smialosc twierdzic ze to ekonomiczny samochod
                  - kiedys rozmawialismy o spalaniu - chwalilem sie ze moj
                  GTP na 1 baku objechal Atlanta - Maggie Valley - Atlanta.
                  A ona na to ze jej Suburban tez na jednym baku to
                  objezdza....

                  A propos Maggie Valley - jezdzimy tam czesto - na szczyt
                  trzeba wydrapac sie szutrowa droga o nachyleniu do 15%.
                  Czy to powod zebym kupowal SUV? Raczej przeciwnie - GTP
                  daje sobie rade pod gorke rownie dobrze jak wiekszosc SUV
                  a z gorki znacznie lepiej (przynajmniej mi hamulce nie
                  smierdza).
                  • Gość: cracovian Re: znowu to samo... IP: *.bankofamerica.com 22.05.03, 22:04
                    Uzywany, zero zawodny, dobrze znany i bardzo uzyteczny pikap zamieniac na
                    uzywany, nie wiadomo skad i z jakas historia kompakt? nie, dziekuje...
            • greenblack Re: znowu to samo... 22.05.03, 21:47
              Gość portalu: cracovian napisał(a):

              > A jesli taki samochod potrzebny jest mu do pracy, albo ma duza rodzine to ma
              > kompaktem dupe wozic zeby Marka nie urazic?

              A może by tak o dużym kombi albo vanie pomyślał? Do jakiej pracy służy Lincoln
              Navigator albo Ford Excursion? Ja nawet znam takeigo jednego, co jeździ
              pickupem na przystanek (nie wiem czego):P


              Pozdrawiam
              • Gość: cracovian Re: znowu to samo... IP: *.bankofamerica.com 22.05.03, 21:51
                na przystanek jezdzi pikapem, bo moze ma sobie nowy samochod tylko po to kupic
                (chociaz chce?). Myslisz moze, ze tego pikapa wlasnie po to zeby wlasnie na
                przystanek jezdzic kiedys kupil?
                • greenblack Re: znowu to samo... 22.05.03, 21:54
                  Gość portalu: cracovian napisał(a):

                  > na przystanek jezdzi pikapem, bo moze ma sobie nowy samochod tylko po to
                  kupic
                  > (chociaz chce?).

                  A może zamiast kupować ramowego mastodonta kupiłby coś bardziej pasującego na
                  normalne drogi?


                  Pozdrawiam
                  • Gość: cracovian Re: znowu to samo... IP: *.bankofamerica.com 22.05.03, 21:58
                    A jesli mastodont jest okazyjnie w cenie normalnej osobowki to wiekszosc sie
                    zdecyduje na mastodonta, czyz nie tak? Ten mastodont rekordow predkosci nigdy
                    by nie bil i nie bije, a przy 130km/h komfort jazdy wspanialy. Do tego
                    pociagnie za soba 2-tonowa lodke i z tysiac litrow pojemnosci ma w bagazniku
                    jak trzeba... i do tego mastodontem nie jest w porownaniu z prawdziwymi full-
                    size mastodontami :-)
                    • Gość: Marek Re: znowu to samo... IP: *.atlanta.ga.us 22.05.03, 22:00
                      Ta lodka mnie zazyles.... Tak - do lodki trzeba SUV/Trucka.
                    • greenblack Re: znowu to samo... 22.05.03, 22:03
                      Gość portalu: cracovian napisał(a):

                      > A jesli mastodont jest okazyjnie w cenie normalnej osobowki to wiekszosc sie
                      > zdecyduje na mastodonta, czyz nie tak?

                      Większość w Ameryce to chyba nie brzmi dumnie - bez obrazy.

                      Ten mastodont rekordow predkosci nigdy
                      > by nie bil i nie bije, a przy 130km/h komfort jazdy wspanialy.

                      A jaką on ma drogę hamowania ze 130 km/h - 0?

                      Do tego
                      > pociagnie za soba 2-tonowa lodke i z tysiac litrow pojemnosci ma w bagazniku
                      > jak trzeba...

                      Parametry typowego vana.


                      Pozdrawiam
                      • Gość: cracovian Re: znowu to samo... IP: *.bankofamerica.com 22.05.03, 22:23
                        O drodze hamowania to dokladnie nie wiem, ale Ty pewnie mozesz wyszperac o tym jakies dane. Porownaj Troopera,
                        ktory slynie ze swoich "niezniszczalnych" i przerosnietych chlodzonych dyskow z ABS i TOD (torque on demand) z
                        jakimkolwiek vanem albo nawet ciezszym samochodem :-)

                        A propos, to po raz pierwszy dwa tygodnie temu mialem okazje przetestowac te hamulce i nawet ABS sie wlaczyl na
                        ulamek sekundy. Nigdy wczesniej nie "przezylem" ABS-a, ale wiedzialem, ze sie wlaczyl, bo zaczelo cos troszke
                        zgrzytac. Zdecydowalem sie nie przejezdzac przez zmieniajace sie swiatlo - woz zatrzymal sie doslownie w
                        miejscu. To ci moze da mniej wiecej pojecie jaka jest tutaj "niebezpieczna" jazda.

                        Na pikapie przejechalem 220 tys. km (w tym ok. 70 tys. z duzym obciazeniem i hamowaniem co kilometr) na
                        orygialnych hamulcach zanim zdecydowalem sie je wymienic. W warsztacie powiedzieli, ze zostalo ok. 25%
                        grubosci... Jak widzisz do hamowania czasem tez sluzy silnik i wyobraznia :-)
                        • greenblack Re: znowu to samo... 22.05.03, 22:35
                          Gość portalu: cracovian napisał(a):

                          > O drodze hamowania to dokladnie nie wiem, ale Ty pewnie mozesz wyszperac o
                          tym
                          > jakies dane.

                          Tylko od 100-0 - 47,5 m. W AMiS co roku robią bardzo interesujący test hamulców
                          w Alpach. Co roku SUVy kończą test z gotującym się płynem i płonącymi
                          hamulcami. Jak na razie tylko X5 i częściowo ML sobie z tym poradziły.


                          >Zdecydowalem sie nie przejezdzac przez zmieniajace sie swiatlo - woz
                          > zatrzymal sie doslownie w
                          > miejscu.

                          Z jakiej prędkości?


                          Pozdrawiam
                          • Gość: cracovian Re: znowu to samo... IP: *.bankofamerica.com 22.05.03, 22:47
                            predkosc byla moze ze stowke. Czy Ty naprawde uwazasz, ze na czternastopasmowym
                            hajweju robi to roznice jaka jest predkosc hamowania, szczegolnie kiedy
                            wiekszosc pruje szybciej od Ciebie pod tym jak juz wreszcie wydostaniesz sie z
                            korka?

                            greenblack napisał:

                            >
                            > Z jakiej prędkości?
                            >
                            >
                            > Pozdrawiam
                            • greenblack Re: znowu to samo... 22.05.03, 22:57
                              Gość portalu: cracovian napisał(a):

                              > predkosc byla moze ze stowke.

                              Stówkę czego? Mil czy km/h? Zakładam, że km, ale nawet wtedy słowa "zatrzymał
                              się w miejscu" przy 47,5m+czas na reakcję brzmią niedorzecznie.


                              Pozdrawiam
                  • Gość: mjabol Re: znowu to samo... IP: *.acn.waw.pl 22.05.03, 22:10
                    greenblack napisał:

                    > Gość portalu: cracovian napisał(a):
                    >
                    > > na przystanek jezdzi pikapem, bo moze ma sobie nowy samochod tylko po to
                    > kupic
                    > > (chociaz chce?).
                    >
                    > A może zamiast kupować ramowego mastodonta kupiłby coś bardziej pasującego
                    na
                    > normalne drogi?
                    >
                    >
                    > Pozdrawiam

                    A co Ci przeszkadza rama w samochodzie? W dobie wszechobecnego projektowania
                    komputerowego i perfekcyjnej obróbki cieplnej metalu oraz hydroformowania da
                    sie zaprojektować taka ramę która będzie posiadała i prawidłowe strefy zgniotu
                    i wszystkie zalety wynikające z jej zastosowania jak choćby dyżą sztywnośc
                    wzdłużną ( przydaje się przy holowaniu przyczep co chyba Amerykanie
                    uwielbiają ). Jest to po prostu drogie stąd zapewne ignorancja producentów, a
                    układ jezdny to już inna bajka, dobry da się zaprojektować nawet w wywrotce.

                    A propos ma ktoś z Was wyniki testów zderzeniowych Hummera H2? ( byłbym
                    wdzieczny za link ). Ciekawe czy ktoś testował wojskowego hummera.( bo polski
                    Tarpan Honker przeszedł test udarowy oraz wywrotke - ale wyników nie znam )pozd
                    • greenblack Re: znowu to samo... 22.05.03, 23:08
                      Gość portalu: mjabol napisał(a):


                      > A co Ci przeszkadza rama w samochodzie?

                      Rama jest super, ale tylko w terenie. Na drodze podwyższa środek ciężkości,
                      jest agresywna podczas zderzeń. Teraz modne są półramy - Range Rover,
                      Mitsubishi Pajero.


                      Pozdrawiam
          • Gość: Marek Re: znowu to samo... IP: *.atlanta.ga.us 22.05.03, 21:36
            Widzisz - w swiecie jest tak porobione ze jedni maja
            troszke wiecej rozumu a drudzy troszke wiecej emocji. I
            dzieki Bogu ze istnieje ci drudzy bo:
            - kanaly telewizyjne ze sprzedaza absolutnie niezbednych
            urzadzen kuchennych by dawno padly
            - SUV by jezdzili tylko Ci co musza po bezdrozach sie
            poruszac
            - trucki mieli by tylko Ci co musza wozic towary
            - Honda i Toyota mialyby 99% rynku
            - Windows byloby na kazdym komputerze (no tu sie
            zagalopowalem)
            • greenblack Re: znowu to samo... 22.05.03, 21:48
              Gość portalu: Marek napisał(a):


              > - SUV by jezdzili tylko Ci co musza po bezdrozach sie
              > poruszac

              Najśmieszniejsz jest to, że większość SUVów do jazdy po bezdrożach się
              kompletnie nie nadaje, a niektóre nawet mają napęd tylko na tył:O


              Pozdrawiam
              • Gość: Wonsz Re: znowu to samo... IP: *.vf.shawcable.net 23.05.03, 06:43
                greenblack napisał:

                > Najśmieszniejsz jest to, że większość SUVów do jazdy po bezdrożach się
                > kompletnie nie nadaje, a niektóre nawet mają napęd tylko na tył:O

                Nie mowiac o tych, ktore maja tylko na przod!!!
                >
                >
                > Pozdrawiam

                Ja tez,

                K.
    • Gość: pytam na serio Re: dlaczego SUV....opis wypadkow IP: *.transcanada.com 22.05.03, 20:40
      Odpowiadam greenback

      Opisuje wypadki - w wszystkich wypadkach - wszyscy mieli ZAPIETE PASY:
      Expedition -
      A/ jezdnia sucha, aby uniknac zderzenia z wybiegajcym z rowu jeleniem nacisnal raptownie na hamulce,
      "wyrzucilo" samochod z jezdni i przy szybkosci 90 km/godzine (taka szybkosc dozwolona w Narodowym Parku)
      uderzyl w skaly na poboczu - zginal na miejscu,
      B/ jezdnia sucha, rowniez raptownie skrecil kerownica, aby uniknac kolizji-zona twierdzila,
      ze to byl czarny niedzwiedz, przewrocilo na plecy i uderzyl w skaly , zginal na miejscu,

      Bronco -
      w obu wypadkach na suchej jezdni przy spokojnej jedzie - raptowne skrecenie kierownica,
      aby uniknac zderzenia z dzika zwierzyna. W jednym wypadku kierowca zginal,
      w drugim pasazer, na miejscu wypadkow,

      Explorer -
      na suchej jezdni samochod nagle zaczal "tanczyc" (policja byla swiatkiem - jechal dozwolona szybkoscia)
      i niestety kierowca stracil kontrole i czolowe zderzenia po lewej stronie z nadjezdzajacym ciezkim samochodem
      ciezarowym - zginal na miejscu,

      Grand Cherokee-
      A/ przyjaciel - Frank, wracal do domu z pracy - sucha jezdnia - lekki zakret, szybkosc 100km/godzina -
      dozwolona szybkosc na tym odcinku 110km.
      Syn twierdzi, ze samochod bez powodu na dach i w tej pozycji uderzyl w skaly.
      Zginal na miejscu,
      B/ przyjaciel Andy, zapalony rybak, jechal spokojnie w kierunku rzeki po drodze poprowadzonej zboczem,
      nagle samochod stracil przyczepnosc i koziolkowal, spadl z skarpy 20 metrow do rzeki.,
      Zginal na miejscu, zona trzy dni pozniej zmarla w szpitalu z wyniku obrazen.
      Rodzina dostala po za sadem odszkodowanie idace w kilku mil $$ - nie znamy prawdziwej cyfry!
      Jeep wyciszyl sprawe.
      C/ przyjaciel naszej rodziny Bonnie, zginela przed swoim domem na "country road" - grawel jezdnia bez powodu
      samochod wywrocil sie na dach i w tej pozycji uderzyla w linie wysokiego napiecia. Zginala na miejscu,
      D/ Marcelo - zapalony fotograf - nie znam szczegolow jeszcze - jest w stanie ciezkim w szpitalu...

      Mysle, ze to nie jest przypadek, ze te pojazdy SUV maja taki rejestr wypadkow.
      Ostatnio bardzo duzo w naszej prasie bylo podobnych wypadkow -
      i wielu sytuacjach niestety mlodzi ludzie dostali do rak pojazdy rodzicow...
      • Gość: mjabol Re: dlaczego SUV....opis wypadkow IP: *.acn.waw.pl 22.05.03, 21:45
        We wszystkich opisanych przypadkach należy winić przede wszystkim nikły poziom
        bezpieczeństwa aktywnego w wymienionych pojazdach. Mało który pojazd wytrzymał
        by uderzenie w skały ( nierówna, nieodkształcala powierzchnia )czy zderzenie
        z prawdziwą ciężarówką ( zwłaszcza przy tych prędkościach )
        Co tu dużo mówić - do niedawna najpopularniejszy amerykański SUV - Ford
        Explorer miał kulową przekładnie kierowniczą, piórowe resory i trzy biegi do
        przodu. Takie konstrukcje poza liczba biegów oczywiście spotyka się dosyc
        często w pojazdach budowlanych, ale nimi jeżdza zawodowcy a nie gospodynie
        domowe. Słowem wiele amerykańskich pikupów to pojazdy anachroniczne wręcz
        prymitywne zresztą znakomicie pasujące do przeciętnego Amerykanina i
        amerykańskiej drogi.
        W Europie zrobiono bardzo dużo do poprawy bezpieczeństwa zarówno aktywnego jak
        i biernego, w ciężarówkach ale tych prawdziwych oczywiście.
        Często jeżdze ciężarowym Atego 815 i mogę zapewnić że pojazd ten mimo że jest
        typową ciężarówką prowadzi się niezwykle stabilnie ( nie myszkuje), przechyły
        nadwozia są spore ale wgranicach które można uznać za neutralne ( jak na
        pojazd o wys 2970mm ) hamowanie ze 100 km/h na dystansie poniżej 52m to wynik
        chyba niezły jak na 3800kg masy własnej. (dmc 6500 )
        Nie chce mi się wierzyć że amerykańscy konstruktorzy nie są w stanie poradzić
        sobie z typowymi dla starych ciężarówek przypadłościami jakie nękają dużo
        mniejsze od Mercedesa Atego "trucki" takie jak Ford F150 czy Explorera.
        To poprostu wynik totalnej ignorancji zarówno konstruktorów jak przede
        wszystkim speców od marketingu i użytkowników, którzy nie wywierają
        dostatecznego nacisku ulegając złudzeniom pozornej wielkości i wytrzymałości
        ich trucków.
        • Gość: pytam na serio Re: dlaczego SUV... IP: *.transcanada.com 22.05.03, 22:52
          ....tylko zadalem pytanie...nie potrzebnie "krew przelewamy" i psujemy sobie nerwy Panowie!
          Dlatego wczoraj Michal pytal sie o USA/Can Mini Vany i wszyscy stwierdziliscie Panowie,
          ze tylko Japonce na tutejszym rynku wchodza w rachube....

          to samo chyba sie tyczy z SUV -
          jesli juz ktos musi miec SUV ... to chyba po to ,
          aby przejechac raz na piec lat przez rzeczke lub strumyk.....
      • jod23 jeszce takiego nie wymyslono 23.05.03, 08:30
        fizyki,mechaniki i biomechaniki nie oszukasz,
        jeszcze nie wymyslono takiego pojazdu, który by dał szanse w omawianych
        przypadkach,
        prawda jest taka że pasy poduszka ok, stabilna klatka tez ok, ale przy
        uderzeniu przy prędkosci 70-80km wystepuje takie obciążenie że wiekszości
        pęknie aorta, nogi i głowa całe, klatka piersiowa też, wykrwawisz się
        wewnetrznie utrata przytomności momentalnie, śmierc przyjdzie po 2-3min,
        • greenblack Re: jeszce takiego nie wymyslono 23.05.03, 08:34
          Nonsens. Zderzenie dwóch, średnich, nowoczesnych samochodów z prędkością 50
          km/h kończy się dzisiaj co najwyżej bólem klatki piersiowej. Saab przeprowadza
          testy przy 80 km/h każdy i manekiny też "przżywają".


          Pozdrawiam
          • jod23 Re: jeszce takiego nie wymyslono 23.05.03, 14:12
            greenblack napisał:

            > Nonsens. Zderzenie dwóch, średnich, nowoczesnych samochodów z prędkością 50
            > km/h kończy się dzisiaj co najwyżej bólem klatki piersiowej. Saab
            przeprowadza
            > testy przy 80 km/h każdy i manekiny też "przżywają".
            >
            >
            > Pozdrawiam

            OGLADAJ DALEJ REKLAMY!


            • greenblack Re: jeszce takiego nie wymyslono 23.05.03, 14:27
              jod23 napisał:


              > OGLADAJ DALEJ REKLAMY!

              O wiarę w reklamy, zwłaszcza Saaba raczej trudno mnie posądzić. Że się mylisz,
              najlepiej świadczy przykład wypadku Diany czy choćby naszego amanta Goszcza.


              Pozdrwiam
              • jod23 Re: jeszce takiego nie wymyslono 23.05.03, 14:40
                greenblack napisał:

                > jod23 napisał:
                >
                >
                > > OGLADAJ DALEJ REKLAMY!
                >
                > O wiarę w reklamy, zwłaszcza Saaba raczej trudno mnie posądzić. Że się
                mylisz,
                > najlepiej świadczy przykład wypadku Diany

                wierzysz że przeżyła????
                • greenblack Re: jeszce takiego nie wymyslono 23.05.03, 14:44
                  jod23 napisał:


                  > wierzysz że przeżyła????

                  Zmarła w karetce, ale nie miała zapiętych pasów i siedziała z tyłu. Ochroniarz,
                  który siedział z przodu miał zapięte pasy i dzisiaj normalnie funkcjonuje -
                  uderzenie przy 180 km/h w betonowy filar.

                  Goszcz zmarł, ale dostał uderzenie w bok. Lybra jechała podobno 150, a Escort
                  100. Kierowca Escorta przeżył, ale nie wiem, czy już wyszedł ze śpiączki.
                  Pasażerom Lybry nic się nie stało:O


                  Pozdrawiam
    • Gość: links2 Re: dlaczego SUV.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.03, 00:16
      pytam na serio - ty mosisz miec strasznie duzo znajomych! to nie miejsce zeby
      se jaja robic, ale wyglada na to ze polowa z nich mieszka w jakims jebanym
      rezerwacie przyrody! do tego wszyscy maja SUVy.

      mowicie o SUV? a w polsce to co? przegnile polonezy, 125p, maluchy 15-letnie!
      one maja mniejsza sile razenia ze wzgledu na mala mase, ale dla pieszego to
      zadne pocieszenie. te sztywne osie, miekkie zawieszenie, stare opony, wysoki
      srodek ciezkosci, a droga chamowania ze 100 km/h chyba ze 70 metrow! to nie
      powinno jezdzic!

      SUV - jak to sie dopuszcza do ruchu? sa przeciez testy - losie i inne takie -
      zeby zlomu na drogi nie wpuszczac. takie pick-upy testu losia za cholere nie
      przejda! to kto to do ruch dopuscil?!

      pozdr.
      • Gość: pytam na serio Re: dlaczego SUV.... IP: *.transcanada.com 23.05.03, 00:38
        link2 - masz zupelna racje - mieszkamy w "rezerwacie przyrody"
        i NIE "se jaja robie"...reszta Twoich stwierdzen - prawdziwa!

        Rowniez -pozdrawiam....
        • Gość: toudi Re: dlaczego SUV.... IP: *.oc.oc.cox.net 23.05.03, 07:20
          pieprzycie panowie moja zona ma nowego Grand... czesto biore go w gory na
          narty nie musze sie pieprzyc z lancuchami i jade owiele szybciej niz niejeden
          zwykly osobowy fakt ze trzeba uwazac ale i tak wole go niz jakiegos sedanika
          • greenblack Re: dlaczego SUV.... 23.05.03, 07:54
            A może byś tak pomyślał o "sedaniku" z 4x4?


            Pozdrawiam
            • Gość: links2 Re: dlaczego SUV.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.03, 12:53
              albo o subaru forester?
              • Gość: pytam na serio Re: dlaczego SUV....z innej beczki pytanie! IP: *.transcanada.com 23.05.03, 16:39
                przedewszystkim... "Dzien Dobry"...
                czytam wpisy ...jeden zwrocil moja uwage - jod23.

                Otoz jak sadzicie Panowie - Diana zginela pod mostem z powodu:
                czysty przypadek, ze Paul- kierowca Mercedesa uderzyl w slup betonowy?
                czy tez to bylo bardzo dobrze przygotowane?

                • greenblack Re: dlaczego SUV....z innej beczki pytanie! 23.05.03, 17:01
                  Paul nie prowadził, a siedział obok kierowcy. Co do dalszych hipotez...


                  Pozdrawiam
                • Gość: pytam na serio Re: dlaczego SUV....z innej beczki pytanie! IP: *.transcanada.com 23.05.03, 18:05
                  Ponizej jest zdanie, ze to Henri Paul byl kierowca Mercedesa..
                  ..."The Ritz Management said that Henri Paul had been on special driving courses at Mercedes-Benz.
                  Later we are told he was not licenced to drive this type of vehicle."...
                  prosze zobaczyc reszte pod: www.anycities.com/jahtruth/diana.htm

                  Wiec nie wiem "greenblack" - czy to moja pamiec - czy tez Twoja zawodzi?
                  ale nie o to chodzi w moim pytaniu oraz spekulacji na temat tego "wypadku" pod mostem w Paryzu.

                  Natomiast ciekawa wypowiedz specjalisty lekarza od spraw "trauma" -prosze zobaczyc pod:
                  www.anes.saga-med.ac.jp/ispub/journals/IJRDM/Vol1N2/editorial.htm
                  Po prostu jestem ciekawy- czy ktos moze ma jakies nowsze wiadomosci
                  - czy tez wszystko - poszlo w niepamiec i zapomnienie .......
                  • greenblack Re: dlaczego SUV....z innej beczki pytanie! 23.05.03, 18:19
                    Kierowca był z hotelu. Ochroniarz nie może prowadzić.

                    A co do teorii, czy Diana musiała umrzeć, to sorry, ale co nas to obchodzi?


                    Pozdrawiam
                    • Gość: pytam na serio Re: dlaczego SUV....z innej beczki pytanie! IP: *.transcanada.com 23.05.03, 18:34
                      ...tak masz racje...
                      rowniez pozdrawiam.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka