Gość: bardziej
IP: *.acn.waw.pl
03.06.03, 07:59
Moja zona probowala ostatnio uwolnic sie od swojego agenta ubezpieczeniowego
i ubezpieczyc swoj samochod gdzie indziej. Jakiez bylo jej zaskoczenie, gdy
okazalo sie, ze jej samochodu nie ma. Tzn. - nie ma go w zadnych tabelach
sluzacych do wyceny. I nie jest to TVR Tasmin ani zaden inny rzadki wozek,
tylko Saab 900 z 1993 roku z silnikiem 2,12, na dodatek kupiony tutaj, u
dealera.
Czy ktos kiedys spotkal sie z podobna sytuacja, tzn. z tym, ze jego samochod
nie figuruje w tabelach i ubezpieczyciele kreca nosem, ze nie wiedza, jak go
ubezpieczyc?
Pozdrawiam,
bardziej