Dodaj do ulubionych

Nowe toyoty to chała

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.06.03, 14:29
nowa corolla, sequoia i parę innych tych produkowanych
w Ameryce zwłaszcza

www.carsurvey.org/model_Toyota_Sienna.html
Sami poczytajcie.

Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: Nowe toyoty to chała IP: *.telia.com 29.06.03, 18:15
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > nowa corolla, sequoia i parę innych tych produkowanych
      > w Ameryce zwłaszcza
      >
      > www.carsurvey.org/model_Toyota_Sienna.html
      > Sami poczytajcie.
      >
      -----------------------------------------------------------------------
      Tak sie zlozylo,ze Ci co sie wypowiadaja na temat Toyot to sa wlascieciele tych
      aut i ich opinia jest jak najbardziej wiarygodna.Moze i dobry jestes w surfingu
      po internecie ,ale pojecia o autach to za bardzo niemasz.Opowiedz cos o swoim
      aucie ,jak sie sprawuje i wtedy bedziermy Tobie wierzyc:Wiesz co dziennikarze
      pisza ,co im slina na jezyk po dobrej kolacji przyniesie.
      • Gość: Andrzej O moim aucie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.06.03, 01:28
        Lexus ls400, 1994, kupiłem: 229000, jest 238000

        Zawsze wszystko robione na czas, zadbany jak mało który

        Trochę drobnostek w zawieszeniu do wymiany- polskie drogi

        Coś w fotelu pękło i go rozbierali i naprawiali- jakiś wałek

        Parę żarówek i diodki na kokpicie 2 razy wymieniali,
        znowu się przepaliła- jedzie na przegląd i znowu wymienią

        Regulator obrotów wymieniony, bo gasł, teraz znowu
        czasami gaśnie ale inne są objawy

        Pompa strerowania cieknie do wymiany

        trochę trzeszczy ale mało

        różne kontrolki awaryjne się zaczęły pojawiać, np. trc
        gdy jest gorąco lub mokro itd

        alarm zaczął szwankować, naprawiali, coś znowu się wali

        coś przy silniku rzęzi- ktoś mówił że to może pasek
        klinowy, sprawdzą

        pare innych rzeczy

        zanim dostałem do ręki na różne rzeczy poszło 6000zł,

        ja wydałem coś ponad 3000 - z regeneracją klimy

        Teraz pójdzie parę ładnych tysięcy

        Pali ok 20l po mieście, normalne

        Ogólnie jestem zadowolony, choć kto inny klął by wniebogłosy

        Po alfie chyba nic mnie nie wyprowadzi z równowagi

        Jak tak dalej pójdzie to roczne koszty utrzymania z
        deprecjacją(znikoma) będą ok 50 000zł- nieźle

        Jakieś opinie

        • Gość: Andrzej No i co Michale?????? nt IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.06.03, 21:00
      • Gość: Andrzej Na stronie carsurvey ludzie piszą użytkownicy nt IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.06.03, 01:31
      • Gość: . Re: Nowe toyoty to chała IP: *.dyn.optonline.net 05.07.03, 03:22
        co sie Michal tak bulwersujesz jak ktos zle mowi o tojocie?
        dlatego ze ty masz tojote?zle to swiadczy o tobie.
        • Gość: Michal Re: Nowe toyoty to chała IP: *.telia.com 06.07.03, 12:24
          Gość portalu: . napisał(a):

          > co sie Michal tak bulwersujesz jak ktos zle mowi o tojocie?
          > dlatego ze ty masz tojote?zle to swiadczy o tobie.
          ______________________________________________________________________________
          To niema znaczenia ,ze jestem posiadaczem Toyoty,ja rowniez reperuje te pojazdy
          zawodowo,jest mniej klopotu z Toyotami niz z Volvem i Mesiem nie wspominajac
          Saaba.Panowie kazde utrzymanie auta kosztuje im drozsze tym wiecej,firmy z
          tego zyja.Generalnie ujmujac Toyota najmniej potrzebuje wymian roznych
          uszkodzonych czesci,praktycznie wymienia sie czesci zuzywajace tzw servisowe.
          Pzdr.Michal
          • Gość: . Re: Nowe toyoty to chała IP: *.dyn.optonline.net 06.07.03, 15:52
            Gość portalu: Michal napisał(a):

            > Gość portalu: . napisał(a):
            >
            > > co sie Michal tak bulwersujesz jak ktos zle mowi o tojocie?
            > > dlatego ze ty masz tojote?zle to swiadczy o tobie.
            > ______________________________________________________________________________
            > To niema znaczenia ,ze jestem posiadaczem Toyoty,ja rowniez reperuje te
            pojazdy
            >
            > zawodowo,jest mniej klopotu z Toyotami niz z Volvem i Mesiem nie wspominajac
            > Saaba.Panowie kazde utrzymanie auta kosztuje im drozsze tym wiecej,firmy z
            > tego zyja.Generalnie ujmujac Toyota najmniej potrzebuje wymian roznych
            > uszkodzonych czesci,praktycznie wymienia sie czesci zuzywajace tzw servisowe.
            > Pzdr.Michal


            czyli malo zarabiasz skoro malo naprawiasz :)))
            przezuc sie na inne marki :)
    • Gość: & Re: Nowe toyoty to chała IP: *.idzik.pl 29.06.03, 18:29
      Ech Andrzejku, szlag trafił na widok nowiutkiej błyszczącej u znajomego czy
      inna forma wybrzydzania ? po co pisać bzdury skoro każdy lub prawie każdy
      interesujący się tematem wie gdzie szukać informacji na temat np Toyoty. Czxy
      forumowiczów masz za nierozgarniętych ? Wstydź się.
      • greenblack Re: Nowe toyoty to chała 29.06.03, 18:36
        Spiskowe teorie snute przez obu Panów bardzo zgrabne, z tym że Andrzej ma
        LS400. A propos - Lexus GX470 to najbardziej sypiący się Lexus w krótkiej
        historii tej marki.


        Pozdrawiam
        • Gość: pawel Re: Nowe toyoty to chała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.03, 21:37
          Masz pecha Andrzej. Moje doświadczenia z Toyotami są takie:
          1.corolla 1989 1.8D, przejechałem 180.000 , sprzedałem przedstawicielowi
          Bakomy w 95, który w następny rok zrobił 120.000. Auto poza wymianą wydechu,
          amortyzatorów i materiałów typu żarowki, klocki - bezawaryjne.
          2. Camry V6 1995, zrobiłem 150.000, sprzedalem w 2000, wymienilem jeden tylny
          amortyzator po spotkaniu z otwartym kanałem. Klocki po 100.000 choć były
          jeszcze całkiem całkiem - bezawaryjny, super samochód.
          3.4Runner ltd 3.4 V6 rok 2000. Do dzisiaj zrobiłem 107.000, wymieniłem dwie
          przednie żarówki i jedną z tyłu. Przegląd rejestracyjny po 3 latach -
          amortyzatory LP 70% PP %69 LT 69% PT 69%. Klocki od nowości, tarcze jak nowe,
          zero jakichkolwiek luzow i usterek - super auto.
          4. Corolla 1.4 htb 3dr rok 2000 (japońska). Przejechałem 55.000, zero awarii,
          nawet żarówki oryginalne - super auto.
          Jesli nastepne auto to tylko Toyota. Nie zawiodłem się nigdy.
    • Gość: Tak ?? Re: Nowe toyoty to chała IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 21:46
      Corolla 2000
      150 tys km : przeglądy zgodnie z zaleceniami producenta co 15 tys, wymiany
      płynów i części również w trakcie rutynowych przeglądów wg zaleceń producenta



      "Problemy" :
      1 wymiana oswietlenia deski rozdzielczej,
      2 spalona lewa postojowa żarówka,

      Poza tym : NIC

      Dodatkowo : miła, fachowa, p[unktualna obsługa.



      • Gość: Andrzej 2000 to stary model, spóbuj nową to się zdziwisz IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.06.03, 21:56
        • Gość: mynia5 Re: 2000 to stary model, spóbuj nową to się zdziw IP: *.avamex.krakow.pl / 192.168.50.* 05.07.03, 15:57
          właśnie, a nowa avensis jest na rynku dopiero od maja, a ostatni post na
          stronie którą podajesz jest z maja. jestem zainteresowana nową Avensis i
          chetnie przeczytam także negatywne opinie.Jeżdżę corollą z 97 r. Nie wymieniłam
          nic oprócz amortyzatorów. Nawet żarówki sie nie palą, aż mi żal sie z nia
          rozstawać. Napisz bliżej skąd masz opinie na temat tych samochodów? Może ja nie
          umię ich znaleźć na tej stronie którą podajesz.
          • Gość: Andrzej Poczytaj na IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.07.03, 19:59
            www.carsurvey.org

            Nowe modele np. sienna, artykuł greenblacka o avensis, że
            niesolidna i hałowa,

            Problemy sludge w 3.0 V6- parę modeli itd.

            Porównaj recenzje toyot i lexusów z początku lat 90-tych
            i np. z 2000r- te nowoczesne modele. Te nowe sypią się
            gorzej niż stare

            Poczytaj o nowej corolli i klekotkach, nietrwałych
            częściach itd. Tak już jest japońska niezawodność
            odchodzi do legend
    • Gość: Andrzej I co - zmyło was??????/\ IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.07.03, 22:26
      • Gość: pawel Re: I co - zmyło was??????/\ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.03, 22:34
        Nie zmyło, ale nie mam nowej Toyoty więc się nie wypowiadam.
      • Gość: 2mek Re: I co - zmyło was??????/\ IP: *.acn.waw.pl 06.07.03, 00:00
        Moja nowa avensis ma dopiero 2 tys. więc nie będę się wypowiadał o jakości bo
        trochę za wcześnie.

        Jeżeli masz jakies problemy z jakością Toyot to poczytaj publikowaane w prasie
        ostatnie raporty TUW gdzie w pierwszej dzisiątce sa głównie toyoty.

        • Gość: Andrzej Re: I co - zmyło was??????/\ IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.07.03, 00:46
          Gość portalu: 2mek napisał(a):


          > Jeżeli masz jakies problemy z jakością Toyot to
          poczytaj publikowaane w prasie
          > ostatnie raporty TUW gdzie w pierwszej dzisiątce sa
          głównie toyoty.
          >

          stare toyoty, nie nowe, a nawet jeśli to z małymi przebiegami

          nowa corolla po 100 000 to katastrofa, stara- ideał
          • Gość: Milos Re: I co - zmyło was??????/\ IP: 62.233.141.* 06.07.03, 02:05
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            >
            > stare toyoty, nie nowe, a nawet jeśli to z małymi przebiegami
            >
            > nowa corolla po 100 000 to katastrofa, stara- ideał

            Powiem tyle, że możesz mieć rację, zwłaszcza jeśli chodzi o auta produkowane w
            Europie. W serwisie spotkałem się z opinią że nowa Corolla sedan produkowana w
            Turcji jest lepsza od tych z UK... Ale tak naprawdę przekonamy się o tym
            dopiero za kilka lat jak te auta zrobią jakieś przebiegi. Na razie są to
            problemy z drobiazgami, może za parę lat zrobią się z tego poważniejsze rzeczy,
            ale nie muszą...
            Natomiast co do Twoich problemów z LS. To auto ma 240.000 km. Skuszony legendą
            Toyoty, myślałeś że w ogóle nic się nie będzie działo, ale to nierealne przy
            takim przebiegu. Z tego co piszesz to nie jest to jakaś katastrofa, tylko
            wydałeś dużo, bo części do Lexusa są kosmicznie drogie...

            Pzdr
            • Gość: Andrzej O ls400 IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.07.03, 12:12
              Gość portalu: Milos napisał(a):


              >
              > ale nie muszą...
              > Natomiast co do Twoich problemów z LS. To auto ma
              240.000 km. Skuszony legendą
              >
              > Toyoty, myślałeś że w ogóle nic się nie będzie działo,
              ale to nierealne przy
              > takim przebiegu. Z tego co piszesz to nie jest to jakaś
              katastrofa, tylko
              > wydałeś dużo, bo części do Lexusa są kosmicznie
              drogie...
              >
              > Pzdr

              Nie myślałem, że nic się nie będzie dziać, ale posiadacze
              lexusa zza oceanu mają do 200 000mil bez 1 problemu

              www.carsurvey.org/model_Lexus_LS400.html
              poczytajcie

              Best automobile built... if you can't afford a new one
              just buy it used Looking for a Lexus LS400?

              Click here for Auto Insurance Quotes
              or
              Search for a Pre-Owned Vehicle
              or
              To calculate your Lexus LS400 loan payment - CLICK HERE

              What things have gone wrong with the car?
              Not a thing from when I got the car until a few months
              ago at about 250,000 when just after a major service
              (which included the timing belt) and cost $2100) did the
              water pump freeze up on a trip and blew the timing
              belt... road call and another $1500 to get running, but
              outside of a battery at about 220,000 and tires, brakes,
              etc... nothing went wrong in almost a decade... it still
              rides like a dream and I can't believe it still doesn't
              need shocks (though I ride mostly highways)...
              undoubtedly the quietest ride on the road.. just awesome...

              Distance when acquired
              60000 miles

              Most recent distance
              262000 miles

              To są tego typu samochody, a nie że co parę tysięcy coś
              się sypnie, no ale może to po prostu polskie drogi

              zresztą o ile wiem to wspomaganie to pierwsza pompa od
              nowości wymieniona. Teraz ma prawo paść parę innych
              urządzeń... no cóż, przynajmniej kupując tego sprzęta
              założyłem, że parę drogich części się sypnie i się na to
              przygotowałem
              • Gość: Andrzej Najbardziej mnie śmieszy jak IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.07.03, 12:17
                ludzie uważają kupno tego typu wozu za równoważne
                kupieniu nowej corolli

                Jak policzyłem, że sypną się różne pompy, to z paliwem i
                uwzględniając deprecjację to stwierdziłem, że to wyjdzie
                jak nowa dobrze wyposażona avensis nawet po 2 latach....

                no cóż... to się na szczęście nie rzuca w oczy, w
                przeciwności do avensis
              • Gość: Nina Re: O ls400 IP: *.toya.net.pl 06.07.03, 12:47
                Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                > Nie myślałem, że nic się nie będzie dziać, ale posiadacze
                > lexusa zza oceanu mają do 200 000mil bez 1 problemu

                Andrzeju,jesli masz ksiazke serwisowa do swojego samochodu,to poczytaj,co i
                kiedy Amerykanie kaza wymieniac.Sama jezdze (jeszcze) amerykanskim
                samochodem,i stosujac sie do instrukcji-to nic innego nie powinnam robic,tylko
                wymieniac olej,filtry i wszystkie inne plyy.A takze pare pomniejszych
                czesci,bez wzgledu na to,czy szwankuja czy nie.
                Mimo,ze masz japonczyka i ze w USA ten model jezdzi duuuzo dluzej bez zadnych
                problemow,to wez poprawke wlasnie na to,ze u nas nikt sobie glowy nie zawracal
                tym,co w Stanach uwazaja za normalne.
                Pozdrawiam.
              • Gość: Milos Re: O ls400 IP: 62.233.141.* 06.07.03, 13:33
                Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                > To są tego typu samochody, a nie że co parę tysięcy coś
                > się sypnie, no ale może to po prostu polskie drogi
                >

                Polskie drogi i polski serwis jak już Nina napisała. Pisałeś wprawdzie że auto
                zadbane ale serwowane było u nas, a to znaczy że po pierwsze niekoniecznie
                wszystko na czas z takim rozmachem wymieniali jak w USA, po drugie parę rzeczy
                mogli schrzanić przy okazji wymian i z nimi teraz masz problemy. To jednak auto
                mocno nietypowe i niekażdy byle serwis Toyoty ma z nim doświadczenie. Co innego
                w USA gdzie jeździ ich mnóstwo i mechanicy w serwisach mają o nich pojęcie. A
                np. problem z alarmem to już przecież chyba krajowy alarm i montaż ?

                Pzdr i życzę jak najmniejszych wydatków

                Ps. Nie żałujesz chyba że nie kupiłeś nowego Avensisa ??? Chociaż z drugiej
                strony... porównanie z Corollą śmieszne, ale jednak to auto ma już prawie 10
                lat. Jednak koszty nie na nasze warunki (przynajmniej nie na moje). Chodził mi
                po głowie Lexus GS300, ale mi już przeszło. Jak ja bym w nim wyglądał ? ;-)
    • Gość: Andrzej Przeczytajcie wątek o Avensis greenblacka! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.03, 23:06
      • Gość: Michal Re: dlaczego sie tak dzieje? IP: *.telia.com 06.07.03, 12:52
        Po prostu europa przejela produkcje ,tutaj teraz sie sprzedaje auta wedlug
        starych zaslug, az do momentu jak sie wszyscy polapia i opadna cyfry
        sprzedazy,to samo jest w USA,tam specjalnie sie obniza trwalosc po to aby
        zwiekszyc obrot. Sadze ze wystarczy okolo 5 lat i znowu trzeba bedzie
        zapracowac na marke solidnosci.Pzdr.Michal

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka