linuxcrazy
07.09.07, 21:47
Mnie szokuje ta obsesja, kto ile zarabia.
Wiekszosc zycia spedzilam w UK, i musze powiedziec, ze mnie nikt tu
jeszcze nigdy nie zaptyal, ile zarabiam - nawet moj maz teog nie
wiedzial, dopuki nie zaczeslismy prowadzic "wspolnego
gospodarstwa" :-) A tymczasem jak sie napatocze na jakiegos rodaka,
to bez ogrodek sie pytaja niemalze w pierszej wymianie zdan! Nie
tylko o zarobki, ale tez o inne osobiste szczegoly finansowe!
Druga obsesja, ktora mnie co prawda nie denerwuje (no moze tylko pod
wzgledem ekologicznym), ale ktorej w ogole nie potrafie zrozumiec:
dlaczego jak Polak kupuje samochod, to moze to byc stary grat, nawet
10+ lat, ale za to wielka krowa z silnikiem wielkosci Teksasu?
Kiedys bylam na wystepach polskiego kabaretu, i na parkingu prawie
same tego typu samochody staly. Za te same pieniadze moznaby kupic
mlodszy samochod z ekonomicznym silnikiem, ubezpieczenie by taniej
wynioslo, i carbon footprint tez bysmy mieli mniejszy. - moze mi
ktos wytlumaczy, o co chodzi?
Dziesiec lat temu pracowalam w Polsce w firmie zagranicznej. Moj
szef Fin nie
mogl sie nadziwic, dlaczego Polacy, jak tylko zaczelo im sie
finansowo
polepszac, to zamiast remontowac mieszkania i domy, kupuja
samochody.