Dodaj do ulubionych

moto - cecha narodowa

10.07.03, 13:06
Jestem prawie pewien, ze dziwne zachowania rodzimych kierowców /pewnie i moje
tez:(/, chamstwo, wieśniactwo, buractwo, szpanerstwo, bandyctwo, złośliwość i
jak by tego nie nazwac ale ogólnie stwarzanie niebezpieczeństwa codziennie na
drodze to po prostu jeszcze jedna cecha narodowa. Po prostu wynika to z
naszego temperamentu i mentalnośc.
Wiem, ze było na tym forum w tej kwestii juz nie raz, ale chce sie z Wami
podzielic bardzo symptomatycznym wydarzeniem, które mnie spotkało. /choc nie
scisle zwiazanym z tematem auto - moto, ale..../

Miejsce akcji:małe lotnisko głownie obsługujace chartery.
Godzina: 2.15 w nocy
Opis: Lotnisko puste, ostatni samolot do Oslo odleciał ok godzine wcześniej.
Podjechał autokar w połowie wypełniony grupa z bagazami i dziecmi nazwijmy
ich 'polakko1'. Grypa 'polakko1' ma swój odlot o 4.40. Po 10 minutach
uruchomione zostaja dwa okienka odprawy bagazowej. Gdy pierwsi 'polakko1'
zostaja juz bez swoich ciezkich toreb podjezdza drugi autokar z
grupa 'polakko2', która równiez posiada bagaze i dzieci. I nagle zamieszanie
i osłupienie Pań z osbługi nazienej małego lotniska. Przestaja odprawiac,
wzywaja rezydentke i pytaja o co chodzi, czemu grupa 'polakko2' ustawila
oddzielne dwie kolejki? Czemu w sumie do 2 stanowisk sa 4 kolejki?

Czemu nikt tej Pani nie wytłumaczył, ze 'polakko' maja taka mentalność?

Teraz juz rozumiem czemu w Polsce gdy jezdnia zweza sie z 2 pasów do 1 to
mozna naliczyc 4 kolejki stojacych aut a nie 2 wolno ale płynnie jadace!
pzdr.
Q

PS. oficjalna wersja utworzenia 2 'ekstra' kolejek to dzieci w towarzyszace
grupie 'polakko2', tyle tylko, ze w grupie 'polakko1' równiez były dzieci:)
Wiem, ze na pokład samolotów wpuszcza sie najpierw rodziny z dziecmi, ale co
za róznica przy odprawie bagazowej. Czekac te 1,5 - 2 godziny z tej czy z
tamtej strony biurek, gdy i tak miejsca sa ponumerowane? Polakko zawsze musi
byc pierwszy.
I dla ewentualnych złosliwców małe objaśnienie. Byłem tam osobiscie w
grupie 'polakko1', bez dzieci, za to z moja piekną dziewczyna:). Pusciłem
wszystkich z 'polakko1' z dziecmi i wszystkich wpychowiczów z 'polakko2'
nawet bez dzieci. Oddałem bagaz jako przedostatni po czym i tak 2 godziny bez
celu pałetałem sie po pustym terminalu w srodku nocy. I zastanawiałem sie co
nad kawa beda sobie myslec o nas Panie z obsługi? $ kolejki do 2 stanowisk.

Obserwuj wątek
    • remo29 Re: moto - cecha narodowa 10.07.03, 13:23
      Spostrzeżenie inne, acz w temacie jazdy, tyle że w pionie: winda.
      Jak Polacy wchodzą do windy? Pierwsi. A co jeśli przyjadą dwie windy, a Polaków
      jest np. trzech? Dwaj pchają się do jednej, trzeci... jedzie drugą. Nie mogą
      wszyscy trzej jechać jedną? Nie - po Polak musi być pierwszy. Jeśli wchodzi
      drugi to dlatego że "głupszemu trzeba ustąpić", a do drugiej windy wsiada,
      bo "gdzie dwóch sie bije tam trzeci korzysta"...
      Inne spostrzeżenie: autobus. Miejsc siedzących 40, z czego połowa zajęta.
      Zagadka: zakładając, że wsiadasz we dwójkę (np. ze znajomym) jaka jest szansa,
      że usiądziecie razem? Odpowiedź: żadna. Wszyscy siedzą przy oknie i nie zgonisz
      ich nawet batem.
      Poza tym żadna kolejka do czegokolwiek nie jest kolejką. Zawsze jest "buła".
      • Gość: wujek Władek Re: moto - cecha narodowa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.07.03, 14:19
        remo29 napisał:

        > Spostrzeżenie inne, acz w temacie jazdy, tyle że w pionie: winda.
        > Jak Polacy wchodzą do windy? Pierwsi. A co jeśli przyjadą dwie windy, a
        Polakówjest np. trzech? Dwaj pchają się do jednej, trzeci... jedzie drugą. Nie
        mogą wszyscy trzej jechać jedną? Nie - po Polak musi być pierwszy. Jeśli
        wchodzi drugi to dlatego że "głupszemu trzeba ustąpić", a do drugiej windy
        wsiada, bo "gdzie dwóch sie bije tam trzeci korzysta"...
        Inne spostrzeżenie: autobus. Miejsc siedzących 40, z czego połowa zajęta.
        Zagadka: zakładając, że wsiadasz we dwójkę (np. ze znajomym) jaka jest szansa,
        że usiądziecie razem? Odpowiedź: żadna. Wszyscy siedzą przy oknie i nie zgonisz
        ich nawet batem.
        Poza tym żadna kolejka do czegokolwiek nie jest kolejką. Zawsze jest "buła".


        "Jak Polacy wchodzą do windy? Pierwsi. A co jeśli przyjadą dwie windy, a Polaków
        jest np. trzech? Dwaj pchają się do jednej, trzeci... jedzie drugą. Nie mogą
        wszyscy trzej jechać jedną?" - mogą, pod warunkiem że wszyscy na to samo
        piętro. a nawet jeśli na to samo, to coż w tym złego, że jeden pojedzie drugą
        windą? tak dbasz o zdrowie wind czy prądu ci szkoda?
        "Wszyscy siedzą przy oknie i nie zgonisz ich nawet batem." - ? wg ciebie
        powinno być tak?: wsiadasz z kolegą, ja sie podrywam mówiąc: proszę, chłopcy,
        siadajcie sobie razem, a ja postoję.
        weź kolegę na kolana, jak chcecie razem siedzieć!

        • remo29 Re: moto - cecha narodowa 10.07.03, 14:29
          > powinno być tak?: wsiadasz z kolegą, ja sie podrywam mówiąc: proszę, chłopcy,
          > siadajcie sobie razem, a ja postoję.
          > weź kolegę na kolana, jak chcecie razem siedzieć!
          >

          Gdyby kolega częściej bywał w mieście, to by wiedział, ze w autobusie oprócz
          miejsca przy oknie jest jeszcze drugie. I gdyby ktoś usiadł koło nieznajomego
          człowieka umożliwiając dwóm znającym sie ludziom rozmowę, to korona by mu nie
          spadła.
          A gdyby kolega jeździł czasem windą, to wiedziałby, że jeśli dwóch panów
          pojedzie na 10 piętro dwoma windami, zamiast jedną, to trzeci pan będzie czekał
          na dole aż te dwie zjadą na dół.

          • Gość: wujek Władek Re: moto - cecha narodowa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.07.03, 15:47
            remo29 napisał:

            > > powinno być tak?: wsiadasz z kolegą, ja sie podrywam mówiąc: proszę, chłop
            > cy,
            > > siadajcie sobie razem, a ja postoję.
            > > weź kolegę na kolana, jak chcecie razem siedzieć!
            > >
            >
            > Gdyby kolega częściej bywał w mieście, to by wiedział, ze w autobusie oprócz
            > miejsca przy oknie jest jeszcze drugie. I gdyby ktoś usiadł koło nieznajomego
            > człowieka umożliwiając dwóm znającym sie ludziom rozmowę, to korona by mu nie
            > spadła.
            > A gdyby kolega jeździł czasem windą, to wiedziałby, że jeśli dwóch panów
            > pojedzie na 10 piętro dwoma windami, zamiast jedną, to trzeci pan będzie
            czekał na dole aż te dwie zjadą na dół.

            jeśli nieznajomi grzeznie przeproszą i poproszą, to się przesiądę (na wolne
            miejsce siedzące, ale nie stojące). koronę mam na gumce, więc mi nie spada.
            windy: jeśli trzeci pan chce jechac na piętro od I do X, to niech wsiada z
            drugim panem (chyba że podejrzewa go o sodomię), jeszcze lepiej, jeśli chce
            jechac na piętro ponad X. z jazda w dół (piwnica, garaż itp.) jeszcze mniejszy
            problem - można po prostu zejść po schodach.
            to dobrze, że przyjezdni do miasta myślą nad takimi rzeczami! tak trzymaj, a
            każdy (nawet ja) weźmie cię za "miastowego"!
            • przemo_c Re: moto - cecha narodowa 10.07.03, 15:52
              A ja na to tak, pomimo Twoich argumentów... Cały czas jest:
              Polak na zagrodzie równy wojerwodzie...
    • przemo_c Re: moto - cecha narodowa 10.07.03, 13:26
      Może również dlatego najszybszy pas na Warszaffskich ulicach to pas skrajnie
      prawy?? A nie lewy??
      • Gość: Sherlock Holmes Re: moto - cecha narodowa IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 10.07.03, 13:45
        Prawy pas jest najszybszy w calej Polsce. I wolny od tjuninkowcow :-) Ich plugi
        (spoilery pod przednim zderzakiem) nie wytrzymuja kontaktu z dziurami i
        koleinami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka