Dowcipy motoryzacyjne

IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 18:42
Żeby rozładować napięcie po dyskusji o zimówkach i przeciwdziałać nudzie,
proponuję taką zabawę. Każdy (kto chce) opisuje dowcip związany z motoryzacją.
Bez wulgaryzmów (bo nie lubię) i bez faktów z życia wziętych (bo znowu komuś
puszczą nerwy). Jak prze kilka dni nie pokażą się nowe dowcipy rozpoczniemy
wątek "Głosowanie na dowcip roku 2001". Każdy z opowiadaczy odda 1, 2 lub 3
głosy na jeden (nie swój dowcip). Zwycięzca otrzyma 100 PLN, które prześlę
fax-em pod wskazany numer. Oto mój kawał.
Pewien Czukcza (Czukcza - mieszkaniec Północnej Syberii) kupił sobie Ładę.
Postawił ją w garażu i ogląda. Przychodzi jego sąsiad;
- Blacha ??, pyta pukając w błotnik,
- Blacha, odpowiada dumny właściciel,
- Szkło ???, pyta dalej pukając w szybę,
- Szkło, odpowiada jeszcze bardziej dumny właściciel,
- Guma ??? pyta sąsiad kopiąc oponę,
- Guma, odpowiada posiadacz Łady,
Sąsiad łapie za rurę wydechową i pyta: SAMIEC ????
Pozdr. i do klawiatur !!!!
    • Gość: szatan nie do końca o motoryzacji...... IP: 10.128.128.* 13.12.01, 19:13
      Pewien koleś jak wstawał z rańca budził się bardzo zmęczony....
      Ktoś poradził mu pójść do psychologa...
      Jak mu powiedzieli, tak zrobił....Psycholog pyta.. co panu dolega?
      Ano wie pan, budzę się bardzo zmęczony..
      Lekarz: Jaka jest tego przyczyna?.....
      Otóż śni mi się ,że jadę w delegację ciężarówką z Krakowa do Gdańska i przewożę
      towar....
      lekarz: hmmm...wie pan, mam pomysł....czy gdzieś się Pan zatrzymuje???
      Owszem w Warszawie zatrzymuję sie na kawę.
      Lekarz: a więc dobrze..umówmy się tak, że jak Pan dojedzie do Warszawy to
      dzwoni pan do mnie I JADĘ DALEJ....
      tak się umówili...wszystko pięknie...rzeczywiście pomogło....
      Po pewnym czasie do lekarza przychodzi pacjent z podobną dolegliwością(budzi
      sie zmęczony)
      Lekarz: czy coś się Panu śni ???
      Owszem, że uprawiam seks z dziesięcioma kobietami pod rząd....
      Lekarz: mam pomysł jak panu pomóc....otóż po piątej kobiecie dzwoni pan do mnie
      i ja pana zastąpię...tak się umówili.....
      Po pewnym czasie przychodzi jednak ten sam pacjent[ten od kobiet :))]
      Lekarz: witam Pana ! I jak?? pomogło..?
      Nie, doktorze!
      Lekarz: A robił pan tak jak się umawialiśmy???
      Tak!! Ale DZWONIĘ DO PANA, A TU ODBIERA PAŃSKA ŻONA I MÓWI ŻE JEST PAN W
      WARSZAWIE......

      <<<czas na śmiech>>>> :)))

      pozdrawiam
    • Gość: Zibi Re: Dowcipy motoryzacyjne IP: *.sav.tkb.net.pl 13.12.01, 23:43
      Spotykają się Amerykanin i Polak.
      A: Mam taką posiadłość, że z jednego jej końca na drugi jadę samochodem 1
      godzinę.
      P: Ja też mam taki samochód...
    • Gość: szatan typowy motoryzacyjny........ \\^_^// IP: 10.128.128.* 14.12.01, 00:08
      Jedzie pięciu kolesi Audi quatro i zatrzymują się do kontroli celnej....
      Celnik podchodzi, patrzy na samochód, na pasażerów po czym mówi.....
      ....panowie nie pojadą dalej..jeden musi wysiąść...
      ....ale o co panu chodzi ?? dlaczego???
      ...(celnik zerka jeszcze raz na auto)...i mówi...TO JEST AUDI QUATRO, W PĘCIU
      NIE POJEDZIECIE..I BASTA..BO TAK NIE MOŻNA...
      wnerwieni pasażerowie auta poprosili o rozmowę z przełożonym....
      na co celnik po chwili zastanowienia(z czaszki dym leciał)..odpowiedział....
      NIESTETY SZEF TERAZ NIE MOŻE PODEJŚĆ BO ZAJMUJE SIĘ TYMI DWOMA CO FIATEM UNO
      PRZYJECHALI....

      pozdrawiam
    • Gość: pawel* Re: Dowcipy motoryzacyjne IP: 213.186.92.* 14.12.01, 00:13
      • zboczek Re: Dowcipy motoryzacyjne 14.12.01, 00:41
        Amerykanin chwali sie ruskowi:
        -Ja mam trzy auta,Jedno moje-jezdze nim do pracy,drugie zony-jezdzi nim po
        zakupy i trzecie wspolne-jezdzimy nim do przyjaciol.
        Rusek troche zaklopotany mowi:
        -Ja tez mam swoje auto co jezdze nim do pracy,zona ma swoje do jezdzenia na
        zakupy.
        -A do przyjaciol? -pyta amerykaniec
        -A do przyjaciol to my czolgiem! -mowi rusek
        • Gość: XXX Dla "zlotych raczek" IP: *.shell.nl 14.12.01, 09:30
          Czyz to nie szczera prawda?????

          Wymiana oleju- instrukcja dla kobiet:
          1) jechac do warsztatu, najpozniej 15.000 km po ostatniej wymianie
          2) wypic kawe
          3) po 15 min. wystawic czek i z porzadnie skontrolowanym autem opuscic
          warsztat
          Koszty:
          Wymiana oleju: DM 50,--
          Kawa: DM 1,--
          Suma: DM 51,--


          Wymiana oleju- instrukcja dla mezczyzn:
          1) jechac do sklepu z wyposazeniem, DM 70,--zaplacic za olej, filter,
          uszczelki, paste czyszczaca i drzewko zapachowe
          2) odkryc, ze pojemnik na zuzyty olej jest pelen. Zamiast oddac go na
          stacji benzynowej, wylac zawartosc do dolka w
          grodzie
          3) otworzyc puszke piwa, wypic
          4) podniesc auto lewarkiem . 30 minut szukac klocka
          5) znalezc klocek pod autem syna
          6) z samego stresu otworzyc nastepna puszke piwa, wypic
          7) wsunac pojemnik na zuzyty olej pod motor
          8) szukac klucza 16-tki
          9) przestac szukac i uzywac ustawialne cegi
          10) odkrecic srube do spustu oleju
          11) srube do pojemnika z goracym olejem upuscic, przy tym upaprac sie
          goracym olejem
          12) posprzatac
          13) przy piwku obserwowac, jak olej splywa
          14) szukac cegi do filtra oleju
          15) przestac szukac, filter srubokretem przebic i tak odkrecic
          16) Piwo
          17) Pojawienie sie kumpla. oproznic wspolnie kiste piwa . Wymiane oleju
          jutro dokonczyc
          18) Nastepny dzien. Wanienke pelna oleju przesunac pod autem
          19) Wytrzec olej, ktory sie przy pkt 18 rozlal.
          20) Piwo - nie wczoraj wszystko poszlo
          21) Do sklepu, kupic piwo .
          22) nowy filter nakrecic, rozsmarowac cienka warstwe oleju na uszczelke
          zylindow
          23) Wlac pierwszy litr nowego oleju
          24) Przypomniec sobie o srubie z pkt. 11
          25) szybko szukac sruby w wanienca ze starym olejem.
          26) Przypomniec sobie, ze zuzyty olej wraz ze sruba zostal wylany w ogrodzie
          27) Piwo wypic
          28) Dolek odkopac, szukac sruby
          29) zauwazyc pierwszy litr swiezego oleju na podlodze garazu .
          30) wypic piwo
          31) Przy dokrecaniu sruby wyslizgnac klucz z reki, kostkami palcow uderzyc
          w podwozie.
          32) Glowa uderzyc w posadzke, jako reakcja na pkt. 31
          33) Zaczac zdrowo przeklinac
          34) Klucz wywalic w diably
          35) nastepne 10 minut klac, bo klucz trafil w zdjecie "Miss Pazdziernik" i
          pobrudzil jej biust.
          36) Piwo
          37) Rece i czolo zabandazowac, zatamowac krew
          38) Piwo
          40) wlac 4 litry swiezego oleju
          41) Piwo
          42) Auto zdjac z lewarka
          43) Auto cofnac i wytrzec olej z podlogi
          44) Piwo
          45) Jazda probna
          46) Zostac skierowany na pobocze i zostac z powodu alkoholu zaaresztowany
          47) Auto zostanie odholowane
          48) Kaucje wyznaczyc, auto z policji sciagnac
          Wydatki:
          czesci: DM 70,-
          Grzywna za jazde po pijaku: DM 200,-
          Hol: DM 100,-
          Kaucja: DM 200,-
          Piwo: DM 30,-
          Suma: DM 600

    • piotrekch Re: Dowcipy motoryzacyjne 14.12.01, 17:14
      Jedzie facet taksówką. Chcąc zapytać o coś kierowcę,łapie go za ramię.
      Taksówkarz nagle ostro skręca kierownicą i uderzają w słup. Kierowca taksówki
      odwraca się do pasażera i mówi: Niech Pan tego więcej nie robi, to mój pierwszy
      dzień w tej pracy a poprzednio jeździłem karawanem.
    • Gość: O.O. Re: Dowcipy motoryzacyjne IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 15.12.01, 09:57
      ||||||Pewnie znany, ale przypomnę :

      Jadą samochodem: mechanik, elektryk i informatyk.
      Samochód się zepsuł.
      Mechanik: Trzeba sprawdzić silnik.
      Elektryk: Nie, trzeba sprawdzić układ elektryczny.
      Informatyk: Nie! Trzeba wysiąść i wsiąść z powrotem!


      • Gość: Ralph Re: Opinia IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.12.01, 20:21
        Super!
    • Gość: O.O. Re: Dowcipy motoryzacyjne IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 15.12.01, 10:09
      |||||No może jeszcze jeden, też z "brodą" :)

      Pewien szejk z naftowej krainy chciał sobie kupić samochód. Ale nie byle
      jakiego Rolls Royce'a lecz coś dużo porządniejszego. Łapie więc za telefon i
      obdzwania najróżniejsze fabryki luksusowych samochodów. Ale nic mu nie
      odpowiada. W końcu dziwnym trafem łączy się z fabryką "Trabantów".
      - Ile czeka się u was na samochód?
      - A z 5 lat, ale może by i dłużej...
      "Ho ho!" - myśli szejk - "Jak się tyle czeka to dopiero musi by ekstra wozik!"
      - Zatem zamawiam jeden. Jestem szejk taki to a taki. Przyślijcie jak
      najszybciej!
      I odkłada słuchawkę. A w fabryce panika. Przecież nie mogą kazać czekać królowi
      nafty na "trabiego" przez tyle lat! Ładują samochód na najbliższy statek i
      wysyłają szejkowi.
      W 2 tygodnie później szejk chwali się w klubie:
      - A na mój nowy supersamochód będę czekał chyba z 5 lat! Ale firma już po
      tygodniu przysłała mi plastykowy model wozu... I on działa!!!


    • Gość: polakmaly Re: Dowcipy motoryzacyjne IP: *.tnt3.me2.uunet.de 15.12.01, 10:54
      Jedzie dresiarz Audi A8 - notabene własnym. Nagle słyszy stłumiony huk.
      Zatrzymuje się i z wielkim niepokojem ogląda swoje cudo. Z ulgą stwierdza, że
      to tylko przebita opona. Zawija rękawy, aby nie ubrudzić swego Adidassa,
      wyjmuje lewarek i zabiera się do zmiany koła. W pewnej chwili podchodzi drugi
      dresiarz. Czujnie rozgląda się na boki i pyta cicho lecz zdecydowanie:
      - Co robisz?
      - Koło - odpowiada zagadnięty
      Tamten nie przestając się rozglądać, bierze wielki kamień, wybija nim przednią
      szybę i podnieconym szeptem oznajmia:
      - To ja zrobię radio.
    • Gość: Waldek Re: Dowcipy motoryzacyjne IP: 217.96.16.* 15.12.01, 15:16
      Z serii o "nowych Ruskich"
      Spotyka jeden "nowy ruski" innego i ten mu mówi:
      "Co to ty nas kompromitujesz ? My wszyscy jeździmy Mercedesami 600, a ty jakimś
      nieszczęsnym BMW ?"
      -Jeszcze troszeczkę zaczekaj.
      Za jakiś czas znów spotkanie i :
      "Co to ty nas kompromitujesz ? My wszyscy jeździmy Mercedesami 600, a ty jakimś
      nieszczęsnym BMW ?"
      -Jeszcze troszeczkę zaczekaj.
      Po jakimś czasie woła swoich kolegów.
      - No koledzy, zapraszam na balangę, mam 600 Mercedesa!
      Otwiera garaż.
      I zaczyna ... liczyć:
      Pierwszy Mercedes,
      drugi Mercedes,
      trzeci Mercedes
      ...
      600 Mercedes !!!
    • ads7 Re: Dowcipy motoryzacyjne 15.12.01, 16:20
      Przypomniał mi sie taki kawał:
      Czukcza(wyjaśnienie w macierzystym poście) kupił sobie nową ładę.
      Pojechał w daleką delegacje na zachód na tydzień. Mija tydzień, miesiąc, rok, a
      czukczy jak nie było tak nie ma. W końcu wrócił; zrozpaczona żona mówi: Coś ty
      stary, miałeś po tygodniu wrócić. Na to czukcza: Ot te ruskie, do przodu to
      pięć biegów zrobili, a do tyłu tylko jeden! :-)
    • Gość: Mar dwie blondynki i mały fiat IP: 213.25.197.* 15.12.01, 23:20
      Umówiły się dwie blon dynki na kawę w kawiarni. Każda z nich ma małego fiata.
      Przed spotkaniem jedna dzwoni do drugiej:
      - Wiesz kochana, chyba musimy odwołać nasze spotkanie, bo ma kłopot z
      samochodem. Nic chciał zapalić, więc zajrzałam pod maskę, patrzę, a tu mi chyba
      slilnik ktoś ukradł...
      - No to rzeczywiście pech. Zgłoś na policję, a ja dzisiaj po południu wpadnę do
      ciebie, to ci pożyczę silnik, bo ja mam chyba zapasowy w bagażniku.
    • polakmaly Re: Dowcipy motoryzacyjne 16.12.01, 18:20
      Jedzie Arab przez pustynię. Nagle staje mu wielbłąd. Zaprowadza więc go do
      naprawy i mówi:
      - Panie wielbłąd mi stanął.
      Na to mechanik:
      - Dawaj go Pan na kanał.
      Mechanik bierze w ręce wielki młot i uderza nim wielbłądowi w jaja - wielbłąd
      wysuwa.
      Arab:
      - A jak ja go teraz dogonię?!
      Mechanik:
      - Stawaj Pan szybko na kanał!
      • Gość: ssaczek Re: Dowcipy motoryzacyjne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.12.01, 20:04
        Jedzie arab przez pustynie na wielbłądzie, upał nawet jak dla araba straszny,
        wielbłąd, co chwilę staje zdyszany z upału.
        Nagle coś pojawia się na horyzoncie i z dużą szybkością zbliża wzbijając tumany
        piasku. Z wielkim zdziwieniem rozpoznaje kowboja pędzącego na koniu.
        Dogania i zatrzymuje jeźdźca
        - słuchaj jak ty to robisz, że w taki upał tak szybko jedziesz?
        - to proste prawo aerodynamiki, czym szybciej jedziesz to tym bardziej cię
        chłodzi owiewające powietrze.
        Na to arab na wielbłąda i rura pociska do oporu.
        Po 10 minutach ze zdziwieniem stwierdza, że kowboj miał racje, pociska ile się
        da a wielbłąd nic, po 15 minutach nic, i nagle po 20 minutach wielbłąd pada
        martwy - arab podchodzi do sztywnego wielbłąda i po zastanowieniu stwierdza:
        - przesadziłem pewnie q..rwa zamarzł!!
    • Gość: Andre Re: Dowcipy motoryzacyjne IP: *.pcplus.com.pl 16.12.01, 19:25
      Jedzie blondynka Toyotą YARIS trasą A1
      Przez radio słyszy : Uwaga uwaga .Trasą A1
      jedzie samochód pod prąd.
      Blondynka patrzy przed siebie ze zdumieniem i mówi
      o qrna i to nie jeden!!!
      Pozdr.
    • doris1 Re: Dowcipy motoryzacyjne 17.12.01, 15:57
      "nowy ruski" zwierza się kumplowi:
      - Miałem straszny sen. Ja w mercedesie, pusta autostrada, 260 na zegarku i tak
      przez całą noc.
      - A co w tym takiego strasznego?
      - No wiesz, to był zeszłoroczny model.
      • Gość: Duk Re: Dowcipy motoryzacyjne IP: *.rsk.pl 17.12.01, 17:35
        Hrabia z Janem jadą pierwszym automobilem.Nagle mija ich bryczka
        czterokonna.Widząc to hrabia zwraca sie d Jana:
        - Janie, dosyp wegla, spójrzmy smierci w oczy:)))
    • Gość: mlody Re: Dowcipy motoryzacyjne IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.12.01, 20:00
      Przywozi facet do warsztatu samochodowego
      na lawecie kupę złomu.Pan mechanik na pytanie,
      czy są w stanie to naprawić, odpowiada że będzie
      gotowe na za tydzień.
      Po tygodniu mechanik dzwoni do gościa:
      "Panie, co to za model, bo jak byśmy nie klepali to wychodzi
      przystanek autobusowy."
    • Gość: Rafał Re: Dowcipy motoryzacyjne IP: *.chello.pl 19.12.01, 17:13
      Nazwy jakich samochodów są wewnętrznie sprzeczne ?
      To proste -

      - Kia Pride
      - Hyunday Prestige
      - Łada Sport


      I jeszcze jeden :
      Dlaczego w Ładzie tylna szyba jest ogrzewana ?
      - Żeby ręce nie marzły podczas pchania.....


      Pozdrawiam
    • caerme Re: Dowcipy motoryzacyjne - Anegdota 19.12.01, 22:33
      ponoc pierwszy mandat za przekroczenie predkosci zostal wlepiony we francji w
      nastepujacy sposob.
      wynalazca testowal swoj automobil [nb. parowy] i pojechal conajmniej 40-50 km/h
      drogami francuskimi, policja [wowczas konna] rozpoczela poscig. w koncu go
      zlapali w wlepili mandat a jego uzasadnienie brzmialo mniej wiecej:
      "pojazdn poruszal szybciej niz najszybszy policyjny kon"...
    • Gość: kwak Re: Dowcipy motoryzacyjne IP: *.chok.kielce.pl 23.12.01, 10:53
      Co to jest żona i teściowa w samochodzie?
      Zestaw głośnomówiący
    • Gość: O.O. Re: Dowcipy motoryzacyjne IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 24.12.01, 10:23
      Zasłyszane:

      ˇKODEKS PRAWDZIWEGO KIEROWCY

      1. Pamiętaj, ze celem każdego kierowcy jest być pierwszym,
      cokolwiek to oznacza.

      2. Im szybciej przejedziesz na czerwonym świetle, tym mniejsze
      prawdopodobieństwo, ze ktoś cię stuknie z boku.

      3. Włączenie kierunkowskazu ujawnia wszystkim twój zamiar
      wykonania manewru. Prawdziwy kierowca nigdy tego nie zdradza..

      4. Nigdy nie wymuszaj pierwszeństwa, ani nie zajeżdżaj drogi
      starszemu samochodowi. Tamten gość prawdopodobnie nie ma nic do
      stracenia.

      5. Jeżeli jedziesz lewym pasem bez żadnej możliwości wyprzedzenia
      auta przed tobą, lub zjechania na prawo a gość z tylu trąbi i błyska
      światłami, oznacza to, ze ma on dodatkowe możliwości.

      6. Prędkość w kilometrach/h widniejąca na znakach drogowych jest
      jedynie wielkością sugerowaną i w żadnym wypadku nie należy jej
      sztywno stosować.

      7. Nigdy nie utrzymuj takiego odstępu od poprzedzającego pojazdu,
      aby mogło tam wjechać inne auto. Nawet jeżeli uważasz że ten odstęp
      jest zbyt mały by ktokolwiek mógł się tam wcisnąć, zmniejsz go o
      połowę.

      8. Hamować należy w ostatniej chwili i tak mocno, aby bezwzględnie
      zadziałał ABS, powodując odprężający masaż stopy. W przypadku aut
      bez ABS-u ćwiczymy rozciąganie nogi.

      9. Nigdy nie podczepiaj się pod karetkę jadąca na sygnale. Z
      reguły na miejsce przyjedziesz ostatni.

      10.Wpuszczając przed siebie auto wyjeżdżające z podporządkowanej,
      uszczęśliwiasz jednego, a wkurzasz dziesiątki jadących za tobą.

      11. Pamiętaj, ze wśród pieszych, których przepuszczasz na pasach
      lub wysepce tramwajowej może być terrorysta.

      12. Zauważ, ze jeżeli zaparkujesz samochód na środku trawnika, na
      pewno żaden pies nie zrobi w tym miejscu kupy.

      13. Jeżeli nie potrafisz prowadzić samochodu jednocześnie nadając
      SMS-a, jedząc hamburgera, pijąc cole, paląc papierosa i zmieniając CD -
      nigdy nie zostaniesz sales representative.
      Kobiety dodatkowo musza posiąść umiejętność karmienia dzieci
      piersią podczas jazdy.

      14. Blondynka napotkana za kierownicą innego pojazdu jest
      równoważna 100 czarnym kotom przebiegającym drogę.

      15. Znaki drogowe informujące o niebezpieczeństwie na określonym
      odcinku drogi pojawiają się zaraz po tym, kiedy przejedziesz
      już ten odcinek.

      16. Wyrzucanie śmieci za okno samochodu urozmaica krajobraz oraz
      nadaje sens istnieniu służb porządkowych.

      17. Blondynko - jeżeli w czasie godzin szczytu na skrzyżowaniu, z
      kratki wentylacyjnej wyjdzie ci pająk - nie panikuj, tylko
      spokojnie opuść samochód.

      18. Inteligentna sygnalizacja drogowa nie jest po to aby ułatwić
      ci życie, ale po to by pokazać, iż odpowiednie służby są na bieżąco
      z postępem technicznym.

      19. Miej świadomość, ze najlepszy kierowca, to taki, który ma w
      aucie najgłośniejszy klakson.

      20. Pamiętaj, ze zmienne warunki pogodowe nie są w żadnym wypadku
      powodem dla zmiany powyższych reguł. Sa one naturalnym czynnikiem
      wzrostu gospodarczego w biznesie mechaników samochodowych,
      lakierników, dilerów oraz w przemyśle medycznym.

      No to DO SIEGO 2002 ROKU !!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja