Dodaj do ulubionych

policja z radarem w krzakach, sąd grodzki

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 13:13
Witam,
Historia jest nastepująca.
Pewnego razu, jakies pół roku temu jechałem sobie od strony Konstancina Jez.
do Wa-wy. Dwujezdniowa szosa. Policjanci skryci za zakrętem w krzakach
złapali mnie w momencie wyprzedzania (wynik: 111 km/h). Pan policjant
stwierdził przekroczenie dopuszczalnej predkości o 51 km/h i w niewybredny
sposób chciał skłonic mnie do wręczenia tzw. korzysci majatkowej w zamian za
odstapienie od czynności służbowych. Robił to na tyle bezczelnie, że doszło
do utarczki słownej w wyniku której nie przyjąłem mandatu i zgodziłem się na
rozpatrzenie sprawy przez sąd grodzki. Rozprawa już dzisiaj po południu.

Moje argumenty sa takie:

1. W momencie pomiaru predkości wyprzedzałem inny pojazd i zwiększenie
szybkosci było chwilowe i podyktowane sprawnym wykonaniem manewru
wyprzedzania. BTW: czy jest jakaś taryfa ulgowa w takim przypadku?

2. Na drogę dwupasmową wjechałem od strony Powsina a nie Konstancina. Od
strony Powsina zaś nie ma żadnego znaku oznaczającego poczatek terenu
zabudowanego. Droga biegnie przez kilka kilometrów przez pola i łąki bez
żadnego zabudowania (chociaż jest to formalnie teren zabudowany, lecz jak
wspomniałem od strony Powsina nie ma żadnego znaku).

3. Policjant twierdził, ze mandat wynosi 500 zł + ileś tanm punktów karnych
powołując sie na to, ze tak mówi taryfikator, przy czym nie chciał mi pokazać
żadnego taryfikatora. Z tego co mi wiadomo ten słynny taryfikator juz nie
obowiązuje (jest tylko orientacyjna wskazówką dla policjanta), który oprócz
tego musi uwzglednić stan majątkowy i zdolności płatnicze delkwenta (stąd
pytania w stylu: "gdzie pana pracuje?" "ile pan zarabia?" "ma pan dzieci na
utrzymaniu?").

4. Policjant postępował niezgodnie z przepisami ponieważ zmuszał mnie do
wyjścia z samochodu i zajecia miejsca w radiowozie (nie zgodziłem sie na to).
Chciał stworzyć lepsze warunki do przyjecia łapówy.

5. Policjant działał niezgodnie z przepisami poniewaz nie podał mi swego
nazwiska ani numeru słuzbowego. Poza tym (tak na marginesie) do pasji
doprowadza mnie to jak taki burak zwraca się po imieniu per: "Panie Wieśku,
Sławku czy Antku".

Żeby nie było niejasności to poczuwam się w pewnym stopniu do winy i gotów
jestem poddać się karze ale chcę wnieść żeby sąd uwzględnił ww. okoliczności.

Jakie mam szanse?

pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • Gość: Grey Re: policja z radarem w krzakach, sąd grodzki IP: *.lubartow.sdi.tpnet.pl 21.07.03, 15:19
      Przegrasz ...bo temida to świnie, a smerfy to jej głupsza rodzinka. Ale mam
      nadzieje, ze opowiesz jak bylo na rozprawie.
    • Gość: rmw Re: policja z radarem w krzakach, sąd grodzki IP: *.int.warszawa.sint.pl 21.07.03, 16:25
      Gość portalu: stado napisał(a):

      >
      > Żeby nie było niejasności to poczuwam się w pewnym stopniu do winy i gotów
      > jestem poddać się karze ale chcę wnieść żeby sąd uwzględnił ww. okoliczności.
      >
      > Jakie mam szanse?


      Żadnych i jeśli jest jeszcze przed rozprawą , to proponuję ci wyrazić
      skruchę , bo jeżeli użyjesz argumentu o łapówie , to wyjścia są dwa:
      1: skład orzekający cię wyśmieje i będzie wstyd
      2: policjant po otrzymaniu pisma z orzeczeniem wniesie przeciwko tobie sprawę
      cywilną o zniesławienie . I na bank wygra.
    • greenblack Ale o co chodzi? 21.07.03, 16:34
      111 km/h w terenie zabudowanym i jeszcze masz pretensje? Zachowanie policjanta
      to materiał na osobną rozprawę.


      Pozdrawiam
      • Gość: Niknejm Re: Ale o co chodzi? IP: *.pg.com 21.07.03, 16:45
        greenblack napisał:

        > 111 km/h w terenie zabudowanym i jeszcze masz pretensje? Zachowanie
        > policjanta to materiał na osobną rozprawę.

        I słusznie. Chyba, że rzeczywiście nie było znaków 'teren zabudowany' (tzn.
        jedna miejscowość się skończyła, druga nie zaczęła).

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: Rafał Re: Ale o co chodzi? IP: *.int.warszawa.sint.pl 21.07.03, 16:48
          Znaki były , a poza tym 21 przekroczonych kilometrów/h skutkuje niewiele
          mniejszą sankcja karną.
      • Gość: stado Re: Ale o co chodzi? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 16:58
        greenblack napisał:
        > 111 km/h w terenie zabudowanym i jeszcze masz pretensje?
        -------------------------------------------------------
        Wiem, że jesteś bardzo aktywny na tym forum ale postaraj sie czytać ze
        zrozumieniem. Niech ilość idzie w parze z jakością.

        Skąd pomysł, że mam pretensje o to że Policja łapie za speeding? Nie wynika to
        z mojej opowieści.

        "Budząca zaufanie obywatela do państwa", obleśna postawa funkcjonariuszy
        Policji - oto powód mojego rozgoryczenia i pretensji.

        Dodatkowo sprawa braku oznaczenia terenu zabudowanego od strony Powsina, pomiar
        predkości w trakcie wyprzedzania - chciałem usłyszeć jakieś głosy na ten temat.

        Pozdrawiam,
        • Gość: frequent flyer Re: Ale o co chodzi? IP: 80.241.130.* 21.07.03, 17:07
          no to co że przy wyprzedzaniu? jakie ma znaczenie długość drogi wyprzedzania na
          drodze dwujezdniowej bo coś nie dostrzegam? zresztą na jednojezdniowej bym
          zrozumiał ale też nie podejmował się obrony bo w kodeksie ani słowa o tej
          okoliczności
        • Gość: stado Re: Po rozprawie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 17:15
          Uff,

          Jestem po sprawie w sązie grodzkim. Skorzystałem z mozliwości dobrowolnego
          poddania sie karze i dostałem 400 zł grzywny + 100 zł kosztów procesu.
          Górne zagrożenie karą z tego artykułu kodeksu wykroczeń to 3000 zł (art. 97
          k.w.).

          Przedstawiłem swoje argumenty (te które opisałem na poczatku) i dodatkowo
          podniosłem wątpliwośc czy radar, którego uzyła policja ma homologację (tylko
          pomiary certyfikowanym radarem sa uznawane za dowód w sprawie). Oczywiscie o
          łapówkarskich podchodach policjantów nie powiedziałem wprost, ale mysle że
          sędzia wiedział co chcę przekazać.

          Powiedziałem też, ze czuję się winny i chcę sie poddac dobrowolnie karze oraz
          prosze zeby sąd przy wymiarze kary wziął pod uwagę wymienione przeze mnie
          okoliczności. Nawet gdyby nie był to teren zabudowany (jak ktoś wyżej to
          zauwazył) to i tak przekroczyłem prędkość o 21 km/h.

          Sąd nie ukrywał, że bardzo mu pasuje taki obrót sprawy, ze nie trzeba bedzie
          dociekać czy były znaki, sprawdzać radaru, etc. I sprawa bedzie zamknieta.

          Tak więc to by było na tyle. Koledzy obstawiali, ze będzie mnie to kosztowało
          znacznie więcej niz 500 zł (tyle miał wynieśc nie przyjety przeze mnie mandat a
          na łapówkę pewnie starczyłoby 200 zł).

          pozdrawiam wszystkich,
          • bigmaciek Re: Po rozprawie 22.07.03, 10:25
            Gość portalu: stado napisał(a):

            > Uff,
            >
            > Jestem po sprawie w sązie grodzkim. Skorzystałem z mozliwości dobrowolnego
            > poddania sie karze i dostałem 400 zł grzywny + 100 zł kosztów procesu.
            > Górne zagrożenie karą z tego artykułu kodeksu wykroczeń to 3000 zł (art. 97
            > k.w.).
            >
            >

            Przepraszam, że tą sprawę wyciągam ale nie pasują mi czasy. 21 lipca o godz.
            13:13 zakładasz wątek w którym prosisz o radę. O godz. 16:58 odpowiadasz
            Greenblackowi a o godz 17:15 jesteś po sprawie. Zakładając że ostatni post
            pisałeś 5 minut między 16:58 a 17:10 byłeś na sali sądowej z laptopem na
            kolanach. Czyżbyś wątek zakładał jak już w ogóle było po sprawie? Jeśli tak to
            po co?
            • Gość: stado Re: Po rozprawie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.07.03, 11:47
              bigmaciek napisał:

              > Przepraszam, że tą sprawę wyciągam ale nie pasują mi czasy. 21 lipca o godz.
              > 13:13 zakładasz wątek w którym prosisz o radę. O godz. 16:58 odpowiadasz
              > Greenblackowi a o godz 17:15 jesteś po sprawie. Zakładając że ostatni post
              > pisałeś 5 minut między 16:58 a 17:10 byłeś na sali sądowej z laptopem na
              > kolanach. Czyżbyś wątek zakładał jak już w ogóle było po sprawie? Jeśli tak
              to po co?
              ---------------------------------------------
          • Gość: frequent flyer Re: Po rozprawie IP: 80.241.130.* 22.07.03, 11:06
            Gość portalu: stado napisał(a):

            > . Nawet gdyby nie był to teren zabudowany (jak ktoś wyżej to
            > zauwazył) to i tak przekroczyłem prędkość o 21 km/h.
            >
            >
            A nie o 11 km/h? Skoro dwupasmowa?
        • bigmaciek Re: Ale o co chodzi? 21.07.03, 17:22
          Gość portalu: stado napisał(a):

          > greenblack napisał:
          > > 111 km/h w terenie zabudowanym i jeszcze masz pretensje?
          > -------------------------------------------------------
          > "Budząca zaufanie obywatela do państwa", obleśna postawa funkcjonariuszy
          > Policji - oto powód mojego rozgoryczenia i pretensji.

          Przed sądem taki argument nie ma żadnego znaczenia. Faktem jest, że dopuszcalną
          prędkość przekroczyłeś. Z oskarżeniem o łapówę lepiej się nie wychylać, jest to
          zupełnie inna sprawa. Możesz złożyć skargę na zachowanie funkcjonariuszy.

          > Dodatkowo sprawa braku oznaczenia terenu zabudowanego od strony Powsina,
          pomiar predkości w trakcie wyprzedzania - chciałem usłyszeć jakieś głosy na ten
          temat.

          Pomiar prędkości podczas wyprzedzania jest jak najbardziej legalny i możliwy.
          Dodatkowo piszesz, że wyprzedzałeś na drodze dwupasmowej, czyli o dwóch pasach
          ruchu w tym samym kierunku. Nie było zatem żadnego uzasadnienia aby dla
          bezpieczeństwa tego manewru zwiększać prędkość. Fakt braku prawidłowego
          oznakowania też nie zmienia faktu, że prędkość przekroczyłeś.

          Rozprawa będzie miała przebieg nastepujący: po przedstawieniu oskarżenia (o
          przekroczenie prędkości) sąd zada Ci pytanie: czy przyznajesz się do winy. Co
          odpowiesz? Bo jeśli powiesz tak to będzie to koniec rozprawy.


          > Pozdrawiam,
        • greenblack Re: Ale o co chodzi? 21.07.03, 20:17
          Gość portalu: stado napisał(a):

          > Wiem, że jesteś bardzo aktywny na tym forum ale postaraj sie czytać ze
          > zrozumieniem. Niech ilość idzie w parze z jakością.
          >
          > Skąd pomysł, że mam pretensje o to że Policja łapie za speeding? Nie wynika
          to
          > z mojej opowieści.

          A po co te uniki z niewidocznymi znakami i namierzeniem podczas wyprzedzania?

          Pozdrawiam
    • wichura Re: policja z radarem w krzakach, sąd grodzki 22.07.03, 11:50
      "Poza tym (tak na marginesie) do pasji
      > doprowadza mnie to jak taki burak zwraca się po imieniu per: "Panie Wieśku,
      > Sławku czy Antku".

      Jest to najczęstszy wstęp do negocjacji. Skraca dystans między stronami, a
      niemal zawsze po tych słowach pada propozycja...
      • smart16v Re: policja z radarem w krzakach, sąd grodzki 22.07.03, 14:59
        Popieram walkę ze skorumpowaną Policją, ale:
        1. to, że chciałeś wykonać jakiś manewr i żeby go wykonać dla bezpieczeństwa
        przekroczyłeś prędkość jest dość śmieszne. Każdy policjant, sędzia, rozsądny
        człowiek powie Ci, ze trzeba było zaniechać manewru.
        2. Czy radar miał homologację trzeba było sprawdzać od razu
        3. Jeżeli policjant zechce, żebyś mu wręczył łapówkę, możesz natychmiast to
        zgłosić i w świetle nowego prawa nie zostaniesz pociągnięty do
        odpowiedzialności.

        Policja to tylko przykład na stan naszego Państwa (patrz Afera Rywina). Problem
        polega na tym, że oni mają z łapówkarstwem walczyć:((
    • Gość: Spaślak Re: policja z radarem w krzakach, sąd grodzki IP: *.acn.waw.pl 22.07.03, 18:37

      > 2. Na drogę dwupasmową wjechałem od strony Powsina a nie Konstancina. Od
      > strony Powsina zaś nie ma żadnego znaku oznaczającego poczatek terenu
      > zabudowanego. Droga biegnie przez kilka kilometrów przez pola i łąki bez
      > żadnego zabudowania (chociaż jest to formalnie teren zabudowany, lecz jak
      > wspomniałem od strony Powsina nie ma żadnego znaku).

      Nie ma znaku, bo w Powsinie (część Warszawy) obowiązuje limit do 60. Nie ma
      znaku o tym, że jest koniec obszaru zabudowanego, więc potem nie ma żadnego
      znaku oznaczającego poczatek terenu zabudowanego, nieważne z której strony sie
      wjeżdża na tę drogę.

      Pzdr
    • Gość: Henry Re: policja z radarem w krzakach, sąd grodzki IP: *.telia.com 23.07.03, 10:50
      Z Twojego wpisu sadzac,jedynym powodem polskiej drogowki jest zarobic troszke
      na mandatach ,bezpieczenstwo ruchu niewiele ich interesuje.

      Maly przyklad pracy szwedzkiej drogowki ; z samego rana lokalne radio ostrzega
      kierowcow o kontroli radarowej na drodze np: 19 od godz. do godz. ,jadac ta
      droga kierowcy najpierw napotykaja kilka szyltow z napisem : "Trafik Kontroll"
      zanim ew. zostana zatrzymani do kontroli,-przewaznie "litania" i bez mandatow -
      drogowce zalezy przedewszystkim na bezpieczenstwie ruchi kolowego,nie na
      mandatach.
      Socjolodzy zajmujacy sie problematyka wypadkowosci i jej powodow ,doszli do
      wniosku,ze ostrzezony i poinformowany kierowca lepiej/bezpieczniej jezdzi niz
      ten co wiele mandatow zaplacil ,- a moze by tak w Polsce ?, sprobowac nie
      zaszkodzi . Pzdr.
      ________________________________________________________________________________
      • Gość: Niknejm Re: policja z radarem w krzakach, sąd grodzki IP: *.pg.com 23.07.03, 13:10
        Powiedz to Panom Policjantom... Sądząc z miejsc, w których się zasadzają,
        chodzi o kesz. I tyle.
        Tam, gdzie są wypadki, ich nie ma. Usadzają się na długich, prostych i
        szerokich odcinkach, gdzie jest ograniczenie do 60 czy 70km/h, bo kilka lat
        temy były tam koleiny. Koleiny usunięto, usunięto znak uprzedzający o nich, ale
        ograniczenie 'jakoś' pozostało...

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: stado Re: policja z radarem w krzakach, sąd grodzki IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.07.03, 18:31
          Tak Niknejmie, mosz recht (jak mawiają Ślązacy).

          Konia z rzędem temu kto widział patrol policji (najlepiej na motocyklach)
          dyscyplinujący cwaniaczków wyprzedzających korek po prawym (a nawet lewym)
          poboczu albo szarżujących na czołówkę i wciskających się w ostatniej chwili, na
          chama, w kolumnę samochodów poruszających się w korku.

          Mógłbym mnożyć tego rodzaju przykłady. Każdy z was wie o co chodzi.

          Generalnie istnieje przekonanie, ze Policja drogowa jest wrogiem i
          przeciwnikiem kierowcy. Widzialem (będąc na tzw. zachodzie) jak policjant
          sprząta miotełką do szufelki odłamki szkła i plastiku po stłuczce, lub
          policjanta który pomaga zmienić koło kierowcy, który złapał gumę. Stawiam
          dolary przeciwko orzechom, że nikt nie widział polskiego policjanta w takich
          okolicznościach.

          Nie jestem nastawiony anarchistycznie i uważam, ze Policja także powinna
          kontrolować predkość, ale przebóg, niech to nie będzie jedyne zajęcie Policji
          drogowej!

          pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka