Dodaj do ulubionych

Opony całoroczne - doradźcie!

19.12.07, 11:51
Dojeżdżam właśnie zimówki i na wiosnę czeka mnie zakup nowych opon.
Postanowiłem nie dać się dymać po raz kolejny koncernom oponiarskim
i nie pajacować 2 razy w roku u wulkanizatora z wymianą gum.
Chcę zakupić w miarę dobre opony całoroczne i potrzebuję opinii
użytkowników takowych.
Jeżdże głównie w mieście, sporadyczne wypady letnie na zieloną
trawkę, rocznie ok. 20.000km.

Z góry dziękuję za opinie typu: "co jest do wszyskiego to jest do
niczego", darujcie sobie.

Tylko opony całoroczne mnie interesują. Jak ktoś ma coś ciekawego do
powiedzenia na ten właśnie temat to zapraszam.
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: Opony całoroczne - doradźcie! 19.12.07, 12:08
      GY Vector EV-2, ale tylko do rozmiarow 185.
      reszte przejrzyj na www.adac.de.
      niemcy testuja wszystkie opony.
    • tomiwit Re: Opony całoroczne - doradźcie! 19.12.07, 12:09
      Jeśli szukasz opini to szukaj na stronach z oponami
      np www.opony.com/opony/53129_goodyear_eagle_vector_ev_2_.html
    • mse-3 Re: Opony całoroczne - doradźcie! 19.12.07, 22:55
      Już drugi sezon jeżdżę na oponach typowo całorocznych Vredestein
      Quatrac i jestem zadowolony. Mieszkam wprawdzie w Polsce północno-
      zachodniej, gdzie temperatury zimą są średnio kilka stopni wyższe i
      nie ma gór. Poprzedniej zimy nawet na śniegu było OK. Oczywiście
      trzeba jeżdzić z głową na karku i nie szarżować.
    • p26 Re: Opony całoroczne - doradźcie! 19.12.07, 23:35
      Ja mam tylko Navigatory Dębicy i też nie narzekam. Chociaż pewnie są lepsze
      opony. Wcześniej jeździłem na zimówkach Dębica Frigo. Mam więc jako takie
      porównianie jak to jest z tymi całorocznymi.
    • conti3 No właśnie chyba lepiej całoroczne-fatalne Frigo 20.12.07, 09:22
      Założyłem żonie do Matiza Dębicę Frigo i narzeka mi, że sie zabije
      na tych oponach, bo jeździ w nich jak na łyżwach. Czy ktoś ma też
      takie spostrzeżenia?
      • piotr33k2 Re: No właśnie chyba lepiej całoroczne-fatalne Fr 28.12.07, 00:32
        conti3 napisał:

        > Założyłem żonie do Matiza Dębicę Frigo i narzeka mi, że sie zabije
        > na tych oponach, bo jeździ w nich jak na łyżwach. Czy ktoś ma też
        > takie spostrzeżenia?
        ja mam zimowe frigo i nie narzekam ,a jak jest szklanka na drodze i
        nieumiejętnie nieostrożnie jeżdzi to jej nawet micheliny czy inne
        cuda po 800 zł za sztuke nie pomogą ,musisz ją po prostu nauczyc jak
        jezdzić w zimowych warunkach
        • devote Re: No właśnie chyba lepiej całoroczne-fatalne Fr 28.12.07, 03:22
          piotr33k2 napisał:

          > conti3 napisał:
          >
          > > Założyłem żonie do Matiza Dębicę Frigo i narzeka mi, że sie
          zabije
          > > na tych oponach, bo jeździ w nich jak na łyżwach. Czy ktoś ma
          też
          > > takie spostrzeżenia?
          > ja mam zimowe frigo i nie narzekam ,a jak jest szklanka na drodze
          i
          > nieumiejętnie nieostrożnie jeżdzi to jej nawet micheliny czy inne
          > cuda po 800 zł za sztuke nie pomogą ,musisz ją po prostu nauczyc
          jak
          > jezdzić w zimowych warunkach








          proponuje z kolcami :)
    • naprawdetrzezwy No to kup sobie - w czym problem? 20.12.07, 09:44
      Jeśli nie będziesz kupował chińskich wynalazków, tylko opony normalnych,
      sprawdzownych producentów, to wszystko będzie OK.

      (Ja kupiłbym w takiej sytuacji zwykłe opony - takie, na jakich jeździłem przez
      cały PRL. Dawałem radę i w zimie, i w lecie. Tak jak miliony innych kierowców.
      Ale ty wiesz lepiej - wszak pouczasz nas w swoim pytaniu...)
      • tobee_79 Re: No to kup sobie - w czym problem? 20.12.07, 09:59
        ja pouczam??? a w którym miejscu?

        no właśnie takie całoroczne uważam za zwykłe, czyli takie jak w prl,
        a tylko zimowe czy tylko letnie to już w/g mnie mniej zwykłe opony.

        wszystkim dziękuje za podpowiedzi.
        • bolo737 Re: No to kup sobie - w czym problem? 20.12.07, 10:29
          Ja też nie widzę nigdzie pouczania ani besserwiserstwa, którego
          dopatruje się kol. nietrzeźwy ("Ale ty wiesz lepiej - wszak pouczasz
          nas w swoim pytaniu...").

          Kol. nietrzeźwy po prostu dokonał pewnej projekcji swojego widzenia
          świata, na pewno uważa że "jak coś jest do wszystkiego to jest do
          niczego" a że wszystko wie lepiej to poczuł się urażony...

          Polecam Navigator2 - współczynnik jakość/cena jest bezkonkurencyjny -
          - cena jaka jest wiadomo a co do jakości to wynika ona być może z
          pewnych związków technologiczno-licencyjnych z bardzo wysoko w
          testach ocenianym Vectorem-5 GY. Patrz też pozytywne opinie nt.
          Navigatora (zwłaszcza "2", ale również starszy model) na
          www.opony.com.pl. Mam porównanie z Pirelli P2500, które zachowują
          się imho nieco gorzej (i są dużo droższe). Tak czy inaczej nie było
          jeszcze zimy, kiedy bym sobie na uniwersalnych nie poradził (nawet
          na śniegu !).
          • mobile5 Re: No to kup sobie - w czym problem? 20.12.07, 14:48
            bolo737 napisał:
            Tak czy inaczej nie było
            > jeszcze zimy, kiedy bym sobie na uniwersalnych nie poradził (nawet
            > na śniegu !).
            >
            Pamiętam że masz unikalną technikę jazdy, to dlatego.
            • bolo737 Re: No to kup sobie - w czym problem? 20.12.07, 16:04
              mobile5 napisał:

              > bolo737 napisał:
              > Tak czy inaczej nie było
              > > jeszcze zimy, kiedy bym sobie na uniwersalnych nie poradził
              >>(nawet na śniegu !).
              > Pamiętam że masz unikalną technikę jazdy, to dlatego.

              A co ty wiesz o mojej technice jazdy ? Ano nic -co nie przeszkadza
              ci się wypowiadać - nie powiem żeby była to unikalna technika
              dyskusji...
              No i pamięć masz kiepską.
              • mobile5 Re: No to kup sobie - w czym problem? 20.12.07, 16:34
                bolo737 napisał:
                > A co ty wiesz o mojej technice jazdy ? Ano nic -co nie przeszkadza
                > ci się wypowiadać

                Wiem tyle że jest podobna do techniki "nie banalnego".
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=24070968&a=24079605
                • bolo737 Re: No to kup sobie - w czym problem? 20.12.07, 16:45
                  mobile5 napisał:
                  > Wiem tyle że jest podobna do techniki "nie banalnego".
                  No ale skąd aż tyle wiesz ? Bo powiedzieć "że wiem" to byle bubek
                  potrafi...
    • marlon2006 Re: Opony całoroczne - doradźcie! 20.12.07, 10:36
      > Z góry dziękuję za opinie typu: "co jest do wszyskiego to jest do
      > niczego", darujcie sobie.

      Taka opinia nie jest oczywiscei prawdziwa ale takie opony w praktyce sa oponami
      letnimi. Ojciec mial takie opony i w zimie na śniegu, błocie pośniegowym, lodzie
      te opony zachowują sie praktycznie jak letnie. Natomiast jesli w zimie jeździsz
      po mieście i w mieście tym służby radzą sobie z zimą (czyli odśnieżanie) oraz
      nie jeździsz za często po drogach bocznych (zazwyczaj olane przez drogowcow) to
      takie opony możesz sobie sprawić.
    • al9 Nie tędy droga tobee... nie tędy... 20.12.07, 16:17
      prosisz doradzcie...
      no to nie dostaniesz tylko takich opini jakich oczekujesz...
      całoroczne opony to kompromis..
      nie twierdzę że durny, ale jesli auto jest sporo uzywane 9a robisz
      ok 20 tys) i trochę kosztuje (tego nie wiem) to nie oszczędzaj..
      zimówki sa coraz tansze a uzywając dwóch kompletów przedłuzasz
      moment wymiany...
      poza tym najgorsza zimówka jest lepsza od opony uiniwersalnej..
      poza tym - mozesz miec klopoty za granicą... Niemcy wprowadzają
      obowiązek jazdy na zimówkach a autriacy mogliby Cie powiesić bez
      sądu na najblizszej latarni....

      Nie tędy droga sabo.. sory tobee.. nie tędy..
      Pozdr
      al
      • bolo737 Re: Nie tędy droga tobee... nie tędy... 20.12.07, 16:26
        al9 napisał:

        > poza tym najgorsza zimówka jest lepsza od opony uiniwersalnej..
        ewidentna nieprawda. w większości warunków polskiej (bezsnieżnej)
        zimy jest dokładnie odwrotnie: większość zimówek jest gorsza od
        sredniej uniwersalnej...

        > poza tym - mozesz miec klopoty za granicą... Niemcy wprowadzają
        > obowiązek jazdy na zimówkach
        nie na zimówkach tylko na oponach oznaczonych "M+S" - a tak
        oznaczane sa również uniwersalne.

        > Nie tędy droga sabo.. sory tobee.. nie tędy..
        To idź sobie inną. Poza tym tobee zaznaczał że nie
        oczekuje "mądrosci" w rodzaju twojego postu - umiesz czytać ?
        • al9 bolo - konkrety 20.12.07, 16:46
          uniwerslana lepsza od zimówki...
          a wiesz że sa różne zimówki inne na śnieg inne na błoto na rózne
          nawierzchnie...
          nie nie wiesz...
          załozyciel wątku moze sobie prosić..
          to forum i mam prawo do swojej opini, podobnie jak ty swojej
          żałosnie śmiesznej..
          eot
          al


          • bolo737 al9 - konkrety 20.12.07, 17:10
            al9 napisał:

            > uniwerslana lepsza od zimówki...
            a dlaczego nie ? czym to się różni od twojego kategorycznego a
            bzdurnego "najgorsza zimówka jest lepsza od opony uniwersalnej" ?
            (powiem ci czym: tym że twoje to bzdura z dużymi pretensjami.
            No i nie kłam misiu. Pełny cytat mojej wypowiedzi to: "w większości
            warunków polskiej (bezsnieżnej) zimy jest dokładnie odwrotnie:
            większość zimówek jest gorsza od sredniej uniwersalnej...". Kumasz
            mamipulatorku ?)

            > a wiesz że sa różne zimówki inne na śnieg inne na błoto na rózne
            > nawierzchnie..nie nie wiesz...
            no co ty powiesz ??? i na pewno przekładasz codziennie z zimówek
            błotnych na wodne, asfaltowych na szutrowe i vice versa - nie wątpię
            a wiesz że są jeszcze opony wiosenne oraz jesienne, te ostatnie w
            dwu podgrupach: "Złota Polska Jesień" oraz "Szarugi Jesienne" ?

            > załozyciel wątku moze sobie prosić..,
            twoja żałosna opinia jest powszechnie znana. znał ją też załozyciel
            wątku i jasno powiedział że takie go nie interesują. Ale ty jesteś z
            takich co jak ich drzwiami wyrzucać to drzwiami wracają... ot zwykły
            brak klasy i kultury...

            >to forum i mam prawo do swojej opini,
            Ależ wszyscy znają twoje żałosne niczym nie uzasadnione opinie...po
            co je powtarzać?

            >podobnie jak ty swojej żałosnie śmiesznej..
            Subtelna róznica jest taka: ja napisałem że "JA nie miałem nigdy
            problemów z uniwersalnymi". A ty w kółko swoje ogólne
            pseudo "mądrości" w rodzaju "nie tędy droga"

            BTW: co do tego rzekomego nakazu twoich ukochanych zimóweczek w DE
            to pewnie zawiedziony jesteś ?

            > eot
            naprawdę nie podzielisz się jeszcze jakimiś "przemyśleniami" ? buuuu
      • swoboda_t Re: Nie tędy droga tobee... nie tędy... 20.12.07, 21:23
        "poza tym najgorsza zimówka jest lepsza od opony uiniwersalnej..
        poza tym - mozesz miec klopoty za granicą... Niemcy wprowadzają
        obowiązek jazdy na zimówkach a autriacy mogliby Cie powiesić bez
        sądu na najblizszej latarni...."

        Nieprawda - jedno, drugie i trzecie. Zresztą o walorach opon
        uniwersalnych najlepiej właśnie świadczą testy Niemców z ADAC i
        Austriaków z OAMTC. Było wałkowane wiele razy, więc linków wklejał
        nie będe.

        Co do zasadniczego pytania - jeśli samochód jest używany prawie
        wyłącznie w mieście a styl jazdy nie jest agresywny, to uniwersalne
        opony są jak najbardziej sensownym wyborem. Sporo zależy od tego
        jaki to wóz i jaki rozmiar jest potrzebny. Wspomniana Dębica
        Navigator - najlepszy wybór do mniejszych aut, bo ceny są niskie a
        jakość dobra. Vredestein Quatrac - droższe, nie wiem czy istotnie
        lepsze. Gódjer Wektor - dobre opony, w testach wypadają
        porównywalnie ze średnimi zimówkami. Nokian All Weather Plus -
        "ucałoroczniona" opona zimowa, ponoć bardzo dobra w typowo zimowych
        warunkach (wykazały to testy austriackie i kanadyjskie), jedyna
        opona całoroczna oznaczona "Severe Service Emblem", zastrzeżonym
        dla "opon śniegowych" czyli takich, które spełniają wysokie
        kanadyjskie wymagania dotyczące osiagów w warunkach zimowych. Ja bym
        brał Nokiana (dostępne popularne rozmiary 13-17 cali), ale jest
        trudno dostępny. W polskim internecie chyba tylko oponytanio.pl je
        oferuje, ale zapewne niektórzy oponiarze też mogą je ściągnąć.
    • haha30 Re: Opony całoroczne - doradźcie! 20.12.07, 22:23
      mimo, ze jestem baba - "glupia i nachlana" "jak okreslil jeden ze
      stalych uczestnikow tego forum) a o "dymaniu" mnie przez koncerny
      oponiarskie czy ktoregos z Szan. p.Wulkanizatorow - mowy (raczej)
      byc nie moze, jestem przekonana uzytkowniczka opon zimowych - zima!
      Autor watku - nie!, zapewnie po doswiadczeniach kolejnej orgii z
      koncernami i grupa perwersyjnych Wulkanizatorow! :)

      Kazdy robi to co uwaza za sluszne i jego prawo.

      Poniewaz zmieniam 2 x w roku opony (zima/lato i lato/zima) a
      przejezdzam rocznie m/w tyle samo co p.Zalozyciel watku,
      zaintrygowalo mnie w zapytaniu Autora czy nierozsadnie nie dokladam
      do tego interesu?
      Chyba nie! bo jak jezdze na zimowych (oponach) to nie uzywam letnich
      i odwrotnie, wiec na podwojnym komplecie jezdze m/w dwa razy dluzej.

      Koszty wymiany (nawet bez rozliczenia "dymania" doswiadczonego przez
      Autora) to w porownaniu z cena markowych, dobrych opon - oplaty
      raczej symboliczne, szczegolnie gdy obydwa komplety sa zamontowane
      na extra felgach.

      Pomijam fakt, ze nie znalazlam opon calorocznych w uzywanym przeze
      mnie wymiarze (235) i choc mieszkam tam gdzie lagodnej zimy nawet
      porownac trudno z typowa w Polsce, jestem przekonana, ze nawet dla
      kilku(nastu) dni gololedzi i snieznych warto jezdzic zima na
      zimowych.
      O ew. wypadach autem na narty w Alpy (styczen-luty) juz nie
      wspominajac.
      • bolo737 nie wiem czy zauważyłaś 20.12.07, 22:36
        (że tak retorycznie zapytam)... a więc nie wiem czy zauważyłaś że
        tytuł wątku brzmi: "Opony całoroczne - doradźcie!"

        Autor pisze też wyraźnie:
        "Z góry dziękuję za opinie typu: "co jest do wszyskiego to jest do
        niczego", darujcie sobie.
        Tylko opony całoroczne mnie interesują"

        rozumiesz znaczenie słowa "tylko" ?

        "Jak ktoś ma coś ciekawego do powiedzenia na ten właśnie temat to
        zapraszam."

        nie zostałaś więc zaproszona - i po co nachalnie wciskasz się ze
        swoimi mądrościami ? A zachowaj je np. dla Ala9. Podbudujcie się na
        priv ok?
        • haha30 [...] 20.12.07, 23:19
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • tiges_wiz Re: nie wiem czy zauważyłaś 21.12.07, 08:28
            przy malych przebiegach guma sie szybciej zestarzeje i trzeba bedzie wywalic
            calkiem dobre opony.
            • majki234 Re: nie wiem czy zauważyłaś 11.01.08, 13:04
              to prawda po kilku latach opona moze byc popekana i nie nadawac sie
              do dalszej eksploatacji.Polecam sklep www.opony.pl
          • bolo737 znowu pochlałaś paniusiu 21.12.07, 11:00
            haha30 napisała:

            nie wiem czy zauważyłaś paniusiu ale jesteś na forum publicznym - i
            twoje specjalne zaproszenie mi na plaster... "ocena twojego wpisu"
            również nie wymaga twojej łaskawej zgody i może być dokonana przez
            każdego...

            > "...że tak retorycznie zapytam ....po co nachalnie wciskasz się ze
            > swoimi mądrościami ?"
            a coś od siebie potrafisz ? - poza zrzynaniem cudzych fraz - że tak
            retorycznie zapytam...
    • milleniusz Napisałbym coś na temat, ale wiesz lepiej... 20.12.07, 23:29
      Więc się powstrzymam. Będzie za to nie na temat. :)

      > Z góry dziękuję za opinie typu: "co jest do wszyskiego to
      > jest do niczego", darujcie sobie.

      Ależ proszę. Nie daj się dymać! Tak trzymać.

      Proponuję jeszcze następujące metody oszczędzania:
      - założyć gaz
      - założyć tani gaz
      - jeśli to diesel (nie da się założyć gazu), to jeździć na "oranżadzie"
      - nieużywać swiateł, nawet w nocy (obciążają alternator)
      - nieużywać kierunkowskazów (zużywaja się żaróweczki i zdradzają przeciwnikowi
      nasze zamiary)
      - nieużywać mózgu (zużywa glukoze, częściej trzeba zawijać do makdrajwa)

      Pozdrowienia dla dymanych. :)
      • tiges_wiz Re: Napisałbym coś na temat, ale wiesz lepiej... 21.12.07, 08:37
        znasz bajke o tymitunie?
        www.adac.de/Tests/Reifentests/Winterreifen/175_65_R14_T_10_2005/tab.asp?ComponentID=126959&SourcePageID=127153
        fajnie nie? Vector lepszy od zimowego Baruma, Pneumanta, Fuldy czy Toyo. Jakie
        ty masz opony?

        www.adac.de/Tests/Reifentests/Winterreifen/185_60_R14_2006/tab.asp?ComponentID=163304&SourcePageID=163624
        a tu numer wieksze
        W czolowce na suchym i mokrym i najlpszy (!) na lodzie. Na śniegu nie najgorzej.

        Oczywiscie pewnie w warunkach miejskich gdzie snieg lezy na drogach kilka dni (w
        zeszlym roku to byly cztery poranki) lepiej zaalozyc taka debice frigo, ktora
        jest slaba na suchym i dramatycznie kiepska na mokrym. Ale za to jaka dobra na
        sniegu ...

        Tylko ze warunki jazdy w Warszawie czy Wroclawiu sa troche odmienne niz w
        Bieszczadach i Zakopanem.
        • tiges_wiz tabela do debicy 21.12.07, 08:37
          www.adac.de/Tests/Reifentests/Winterreifen/195_65_R15T_2006/tab.asp?ComponentID=163558&SourcePageID=163625
          • milleniusz O Tymitunie bajkę znam, ładna 21.12.07, 10:27
            Być może te opony mają sens, skoro testy potwierdzają. Tak naprawdę to
            zezłościłem się tonem autora wątku, który uznał swoją rację za
            najracjonalniejszą a całą resztę zmieniającej opon (chyba) większości raczyłbył
            zaliczyć do dymanych fujar.

            Ale czy to nie jest czasem tak, że skoro te kapcie dobrze trzymają w zimie, to
            znaczy, że się bardziej zużywają porą niezimową (jakieś 3/4 czasu), a skoro są
            takie uniwersalne i całoroczne, to z pewnością są droższe, a jeśli tak, to
            kosztują prawie tyle samo co para zimówki / niezimówki (biorąc pod uwagę czas
            ekploatacji pary), a jeśli tak, to autor wątku i tak jest dymany przez koncerny,
            tylko o tym nie wie?

            W przypadku pary dochodzi jeszcze coroczny koszt wymiany, ale biorąc pod uwagę
            wartość dodaną jaką jest wyważenie kół i nadmuchanie oponek do stosownego
            ciśnienia, jestem w stanie z takim wydatkiem (pomijalnym względem całości
            rocznych kosztów eksploatacyjnych) się pogodzić.

            I powiedz mi, gdzie tu jakaś specjalna oszczędność?

            Koncerny zawsze znajdą sposób, żeby wydymać konsumenta. To ja już wolę być
            dymany świadomie. :)
            • tiges_wiz Re: O Tymitunie bajkę znam, ładna 21.12.07, 10:33
              jezeli sie duzo jezdzi, to rzeczywiscie para zimowe-letnie sie sprawdzi, ale jak
              ktos robi po 10000-15000 km rocznie, to zanim te opony zuzyje to bedzie musial
              je wyrzucic. Kazdemu wedlug potrzeb i tyle.
              • milleniusz Re: O Tymitunie bajkę znam, ładna 21.12.07, 10:46
                > Kazdemu wedlug potrzeb i tyle.

                A zgadzam sie absolutnie. Tylko wymowa pierwszej wypowiedzi byla nieco inna. Ale
                chyba nie ma o co bic piany. Pozdro.
            • bilb0 całoroczne na lato 21.12.07, 22:44
              milleniusz napisał:

              > Ale czy to nie jest czasem tak,
              > że skoro te kapcie dobrze trzymają w zimie, to ...

              No właśnie.
              Wszyscy skupiają się na dobrych zimowych właściwościach opon
              całorocznych typu GY Vector.
              Ale z testów wynika też, że na suchym czy mokrym nie są one zbyt
              wiele lepsze od zimówek. I to przy niskich temperaturach! Jak więc
              zachowają się latem?

              Oczywiście dla osób jeżdżących spokojnie dobre(!) opony całoroczne
              mogą być sensownym rozwiązaniem. Choć suma sumarum trudno się w ich
              używaniu dopatrywać szczególnych korzyści. Może poza brakiem kłopotu
              z przechowywaniem opon i jazdami na wymianę. Koszty wymiany to,
              bądźmy poważni, darujmy sobie. Dobrze kołom zrobi, jak je ktoś dwa
              razy do roku wyważy.

              Jednak dla osób jeżdżących dużo i dynamicznie całoroczne nie są
              chyba dobrą alternatywą. I to wcale nie dlatego, że sobie zimą nie
              poradzą. Pewnie sobie poradzą, zwłaszcza w mieście. Bardziej bym się
              obawiał lata. A wbrew pozorom to właśnie latem częściej od opon może
              zależeć nasze życie. Zimą jak nie wpadniemy w przepaść albo pod
              ciężarówkę, to przeważnie kończy się na stłuczce, bo wszyscy wolno
              jeżdżą, szczególnie w tych ekstremalnych warunkach. Natomiast latem
              jeździmy szybciej, agresywniej i wtedy można się najgorzej
              przejechać na złej oponie.
    • good_morning_vietnam Re: Opony całoroczne - doradźcie! 21.12.07, 14:56
      Navigator 2, najlepsza polska opona uniwersalna. Uzywam osobiście i mnie wystarcza.
    • pi-o Re: Opony całoroczne - doradźcie! 27.12.07, 17:31
      Hejże chłopie. Nie kupuj całorocznych.Zimówki na śniegu czy mrozie
      sprawdzają się lepiej. Jak się trochę poślizgasz to zobaczysz.
      pozdro...
      • bardzomilywlasciciel Re: Opony całoroczne - doradźcie! 27.12.07, 20:05
        Pomijając kwestię wlasciwosci opon zimowych, letnich i całorocznych to:

        Majac 2 komplety - na kazdym zrobimy 10.000 rocznie. Wytrzymają myśle spokojnie
        40.000 (zimowe) , jeśli bedziemy sie z nimi należycie obchodzić. Zimówki nie
        powinny być starsze niż 4 lata, dlatego mamy komplet zimowych opon na własnie te
        4 lata. Drugi komplet letnich również mamy na 4 lata. Nie jest to chyba jakies
        złe rozwiazanie, jesli całoroczne musimy wymienic po dwóch latach ?

        • speedy600 Re: Opony całoroczne - doradźcie! 27.12.07, 22:14
          Używam zimówki i letnie. 16 calowe mam na zime a 18 calowe felgi na
          letnie kapcie... co kto woli ale w życiu nie wyjechałbym na 18tkach
          choćby nawet obutych w duży profil gumy na zimę - sół, kamienie,
          wyrwy to istna masakra.
          pozdr dla centusi
          • devote Re: 27.12.07, 22:28
            • devote Re: 27.12.07, 22:29
              sa opony i opony
              dobra caloroczna bedzie lepsza niz slaba zimowa
              ja tam sie w zimowe nie bawie
          • devote Re: Opony całoroczne - doradźcie! 28.12.07, 21:49
            speedy600 napisał:

            > Używam zimówki i letnie. 16 calowe mam na zime a 18 calowe felgi
            na
            > letnie kapcie...


            dobre rozwiazanie
            stalowe na zime i alusy na lato

            przekladanie opon na tych samych felgach nie jest dobrym
            rozwiazaniem.szczegolnie jesli ktos ma alusy to jak one beda
            wygladac po 2 latach? napewno beda zniszczone (rysy na obreczy) od
            przekladania opon.wiekszosc mechanikow nie cacka sie z robota.
        • kontik_71 Re: Opony całoroczne - doradźcie! 27.12.07, 22:57
          > Nie jest to chyba jakies
          > złe rozwiazanie, jesli całoroczne musimy wymienic po dwóch
          > latach ?

          Przy zalozeniu, ze taka opona po zimie i lecie nadal ma na tyle
          bieznika, ze bedzie sie nadawala na druga zime...

          A tak swoja droga to patrze sobie na te tabelki z ADAC i widze, ze
          wprawdzie niektore zimowki sa gorsze od calorocznych, ale zasadniczo
          i tanie zimowki jak i caloroczne sa na koncu stawki... Ostatnia
          rzecza jaka sie powinno robic to oszczedzanie na oponach...

          A co do dymania przez koncerny oponiarskie.. to wlasnie dobre
          caloroczne opony sa marzeniem koncernow.. jaka oszczednosc! Tylko
          jeden rodzaj opon, koniec z pierniczeniem sie z wieloma modelami...
          Dlatego wlasine w PRLu byl jeden rodzaj opon.. tak bylo TANIEJ dla
          producenta
          • chris62 Re: Opony całoroczne - doradźcie! 02.01.08, 10:05
            ja mam 2 komplety kół.
            Lato alufelgi+letnie
            zima stalowe+zimowe
            Szkoda by mi było zniszczyć aluskę np. na skutek poślizgu i walnięcia w
            krawężnik albo po wpadnięciu w wyrwę jezdni. Zimówki mam ósmy rok i wciąż służą
            może dlatego, że to Michelin pomimo upływu lat nie traci wiele względem nowej.
            Letnie już zmieniłem 2 lata temu na Nokiany również dobre opony.
            Dodatkowe koła dostałem w salonie z autem ale nawet gdybym miał kupić to
            zrobiłbym to bo felgi zwrócą się po kilku wymianach opon.
            Uniwersalne są wystarczająco dobre dla osób mało jeżdżących i do tego na
            terenach bez oblodzonych pagórków a latem nie rozwijających dużych prędkości na
            łukach.
            • al9 specjaliści :-( 09.01.08, 13:18
              chris!
              tobee!

              7 letnie zimówki...
              8 letnie zimówki...

              Wy nie macie zimówek!
              Macie atrapy zimówek
              i dlatego się zastanawiacie nad całorocznymi
              jakbyście mieli normalne (czytaj maksymalnie 3,4 letnie) opony
              to wiedzielibyście dlaczego inni jeżdzą na dwóch kompletach

              al
              • tobee_79 Re: specjaliści :-( 09.01.08, 13:27
                do al9
                nachapałeś się na pośrednictwie w handlu nieruchomościami, czyli na
                żerowaniu na ludzkiej naiwności to cię stać i na nówki oponki co pół
                roku.
                jak nie masz nic do powiedzenia w kwestii opon całorocznych to
                zamilcz!
                • al9 Re: specjaliści :-( 09.01.08, 16:45
                  no właśnie
                  jeszcze mam kilka domów, kilkanaście mieszkań, apartament nad morzem
                  i kupuję dom w Hiszpani...
                  Serdecznie pozdrawiam
                  al
                  • al9 aha - tobee 09.01.08, 16:58
                    mimo że mam kasę to nie śmierdzę, myję się i nie otaczam ślicznymi
                    panienkami....
                    wiesz czemu to piszę, prawda?
                    kompleksiki?
                    haha
                    al
              • chris62 Re: specjaliści :-( 10.01.08, 09:18
                l9 napisał:

                > Wy nie macie zimówek!
                > Macie atrapy zimówek
                > i dlatego się zastanawiacie nad całorocznymi
                > jakbyście mieli normalne (czytaj maksymalnie 3,4 letnie) opony
                > to wiedzielibyście dlaczego inni jeżdzą na dwóch kompletach

                Przecież jeżdżę na 2 kompletach. A opony 8 letnie wyrzucę kiedy stwierdzę, że
                auto gorzej się prowadzi. Tak zrobiłem z letnimi bo w deszczu już do niczego się
                nie nadawały - woda w koleinach zamieniała mi auto w łódkę.
                Starzenie się gumy? Tak ale oponach gorszej jakości i ewentualnie niewłaściwie
                przechowywanych.
                Dziś technologia poszła do przodu i guma wytrzymuje więcej dzięki specjalnym
                dodatkom.
                Jeżeli opona nie ma bocznych uszkodzeń ma wystarczająco wysoki bieżnik i co
                najważniejsze auto dobrze zachowuje się nawet na lodzie to po co ją wyrzucać?
                Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę wiek opony i po prostu mieć świadomość nieco
                mniejszego marginesu bezpieczeństwa i jeździć ostrożniej.
    • majki234 Re: Opony całoroczne - doradźcie! 09.01.08, 10:24
      Jeżeli już opony całoroczne polecam Goodyeary ewentualnie dunlopy
      najtansze ceny na www.opony.pl sam tam kupuje
      Pozdrawiam
      • tobee_79 Re: Opony całoroczne - doradźcie! 09.01.08, 10:57
        dzięki wszystkim za opinie.
        trochę nie rozumiem skąd te emocje. czy ja kogokolwiek namawiam do
        jazdy na jakichkolwiek oponach?
        napisałem tylko, że czuję się dymany przez koncerny oponiarskie, że
        nabrałem się ten marketing i skuteczne lobbowanie wszędzie gdzie się
        da.
        mam w tej chwili 7-letnie zimówki, które mimo dobrego bieżnika muszę
        wyrzucić bo podobno guma się zestarzała. podobnie z letnimi, w koszu
        wylądowały całkiem niezłe bieżnikowo, ale stare opony.
        dodam, że w/g wulkanizatórów czy innych znawców oba te komplety
        powinienem wurzucić już ze 2-4 lata temu bo się zestarzała guma.
        czyli od ok. 3 lat jeżdżę stwarzając zagrożenie dla siebie i
        innych. :-)

        jak sobie kupię całoroczne to po tych 4 latach, 3 zimach i po ok.
        70.000km przebiegu wyrzucę rzeczywiście zużyte opony.

        jakbym robił 40000 albo więcej km rocznie to zakup dwóch kompletów
        jest jak najbardziej uzasadniony ekonomicznie, ale przy moich
        przebiegach (7-8tys. zima i 10-11tys. lato) kończy się tym, że
        powinienem wyrzucać opony w połowie ich żywotności (patrząc na
        grubość bieżnika).


        • tiges_wiz Re: Opony całoroczne - doradźcie! 10.01.08, 09:24
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=73496708&a=73567516
          cos co tu pisalem ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka