Dodaj do ulubionych

naprawa turbiny

IP: *.215-200-80.adsl.skynet.be 15.08.03, 22:13
No dobra, przeczuwam najgorsze. Widze, ze coraz
czesciej musze dolewac oleju do silnika (ostatnio 1 l
na 17000 km- niby niewiele, ale wiecej niz np w
analogicznym okresie roku ubieglego), w garazu pod
silnikiem sucho, spadku mocy nie poczulem, uruchamia
sie sprawnie.
Stad pytanie: ile w Polsce kosztowac moze naprawa
turbiny Renaulta 1.9 dCi?
A moze ktos ma inne wytlumaczenie znikajacego oleju? W
plynie chlodzacym go nie ma.
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: naprawa turbiny 15.08.03, 22:33
      Gość portalu: Doki napisał(a):

      > No dobra, przeczuwam najgorsze. Widze, ze coraz
      > czesciej musze dolewac oleju do silnika (ostatnio 1 l
      > na 17000 km- niby niewiele, ale wiecej niz np w
      > analogicznym okresie roku ubieglego),
      > A moze ktos ma inne wytlumaczenie znikajacego oleju? W
      > plynie chlodzacym go nie ma.


      1l oleju na 17 tys. km przy turbo to nie jest dużo. Jaki przebieg silnika?

      w garazu pod
      > silnikiem sucho, spadku mocy nie poczulem, uruchamia
      > sie sprawnie.
      > Stad pytanie: ile w Polsce kosztowac moze naprawa
      > turbiny Renaulta 1.9 dCi?

      Nie wiem, czy jest powód do paniki. Najpierw powinieneś sprawdzić ciśnienie
      doładowania. Regenaracja turbiny to około 1000 zł, o ile łopatki nie są
      uszkodzone.


      Pozdrawiam
      • Gość: Doki Re: naprawa turbiny IP: *.215-200-80.adsl.skynet.be 16.08.03, 07:36
        greenblack napisał:


        > 1l oleju na 17 tys. km przy turbo to nie jest dużo.
        Jaki przebieg silnika?

        ca. 77000 km. Wiem, ze to nieduzo, ale niepokoi mnie
        rosnacy trend.

        > Nie wiem, czy jest powód do paniki.

        Nikt tu jeszcze nie panikuje.

        > Najpierw powinieneś sprawdzić ciśnienie
        > doładowania.

        Wiem. "Na oko" wyglada, ze jest ono prawidlowe- nie ma
        wyczuwalnego spadku mocy. Ale pomiar cisnienia zrobie
        przy okazji przegladu po 90000 km, czyli tak gdzies
        listopad-grudzien.

        > Regenaracja turbiny to około 1000 zł, o ile łopatki nie
        są uszkodzone.

        To by bylo bardzo malo, az niemozliwe. Za przeglad po
        60000 km zaplacilem wiosna tego roku prawie 1200 zl.

        Dzieki za info.
        • Gość: Michal Re: naprawa turbiny IP: *.telia.com 16.08.03, 10:45
          Doki,
          Jezeli chcesz jezdzic to sie nie regeneruje turbo sprezarki w ten sposob.Tylko
          montujesz nowa tak zwana regerowana przez fabryke lub specjalna firme co sie
          tylko zajmuje tym.Oni maja specjalistyczne narzedzia oprzyrzadowanie.Byle jaki
          warsztat tego nie posiada,lub maly warsztacik dokonuje tylko polowicznej
          naprawy.Popytaj sie u Was u specjalistow i zrob w ten sposob.Regenerowana
          sprezarka wytrzymuje minimum 200kkm.
          Podejrzewam Doki ze feler nie lezy w sprezarce,chyba zes ja przysmazyl i szlag
          ja trafil.Po prostu nie zchladzales silnika przed zatrzymaniem i moglo nastapic
          uszkodzenie ulozyskowania turbiny i ta droga olej ucieka.
          Mam podejrzenie byc moze nie uzywasz najlepszych oleji przy tak dlugich
          interwalach wymiany co doprowadzilo do lekkiego juz zuzycia silnika.Tak dla
          przekory zmierz kompresje ,jak bedzie idealnie rowna na wszystkich to znaczy
          turbo sprezarka jest przyczyna,a jezeli bedzie nie rowna tzn
          pierscienie.Sprawdz uszczeliki na prowadnicach zaworowych.Przy zlym oleju
          bardzo szybko wysiadaja.Pzdr.Michal
          P.S przy dobrym syntetyku jest trudno usmarzyc turbine.
          • Gość: Doki Re: naprawa turbiny IP: *.215-200-80.adsl.skynet.be 16.08.03, 17:32
          • Gość: Doki Re: naprawa turbiny IP: *.215-200-80.adsl.skynet.be 16.08.03, 17:32
          • Gość: Doki Renault a choisi Elf IP: *.215-200-80.adsl.skynet.be 16.08.03, 17:36
            Skad mam wiedziec jaki olej mi wlano? Zostawiam auto u autoryzowanego dealera, potem je odbieram, place i szlus.
            Usmazenie turbiny jest mozliwe, acz malo prawdopodobne. Wprawdzie nie traktuje chlodzenia turbiny religijnie (jak to tu proponowano: nawet przez 5 minut). Ale poniewaz wiekszosc przebiegu robie na dlugich trasach z duza predkoscia, zdarza sie, ze turbina sie kreci przez 5 godzin bez przerwy. To wiecej niz tzw przecietne warunki eksploatacji.
    • Gość: Mancer Re: naprawa turbiny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.03, 17:48
      Gość portalu: Doki napisał(a):

      > No dobra, przeczuwam najgorsze. Widze, ze coraz
      > czesciej musze dolewac oleju do silnika (ostatnio 1 l
      > na 17000 km- niby niewiele, ale wiecej niz np w
      > analogicznym okresie roku ubieglego), w garazu pod
      > silnikiem sucho, spadku mocy nie poczulem, uruchamia
      > sie sprawnie.
      > Stad pytanie: ile w Polsce kosztowac moze naprawa
      > turbiny Renaulta 1.9 dCi?
      > A moze ktos ma inne wytlumaczenie znikajacego oleju? W
      > plynie chlodzacym go nie ma.

      Silniki turbo wcinaja olej bardzo chetnie. Taka ich natura. Szczegolnie
      rzadkie oleje typu 0w30, 0w40, czy nawet 5w50 mobila.

      1) Niech Ci sprawdza czy odma sie nie zatkala i ew. przeczyszcza.
      2) Jaki olej leja Ci w ASO ? Zalej jakis 10w60.
      3) Olej w silnikach z turbo zmienia sie max co 10tys ;-D

      • Gość: Doki Re: naprawa turbiny IP: *.215-200-80.adsl.skynet.be 16.08.03, 17:52
        Gość portalu: Mancer napisał(a):


        > 3) Olej w silnikach z turbo zmienia sie max co 10tys ;-D
        >

        Producent podaje inaczej.
        • Gość: Mancer Re: naprawa turbiny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.03, 18:42
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > > 3) Olej w silnikach z turbo zmienia sie max co 10tys ;-D
          > >
          >
          > Producent podaje inaczej.

          A potem ludzie sie dziwa ze turbosprezarki padaja i
          po 200tys potrzebny jest remont ;-D.

          A np. na takim filtrze stozkowym K&N podane jest,
          ze trzeba go czyscic co 100tys - co jest oczywista
          bzdura (zatyka sie juz po 10tys.).

          Czemu podaja takie bzdury - do konca nie wiem,
          ale mam kilka swojch teorii :)

          Silniki z turbo potrzebuja szczegolnie dobrego oleju,
          bo w nich dodatkowo smaruje/chlodzi lozyskowanie turbiny.
          Przez to szybciej sie przepracowywuje i traci swoje
          wlasciwosci. Dobry syntetyk po 20tys km pracy w silniku turbo
          ma wlasciwosci zblizone do kiepskiego mineralnego.

          • Gość: Doki Re: naprawa turbiny IP: *.215-200-80.adsl.skynet.be 16.08.03, 21:15
            Posluchaj, jezeli istotnie to, co pisze Renault w
            zaleceniach obslugi to nieprawda, to w poniedzialek dam
            ogloszenie, ze jest na sprzedaz 2.5-letni Scenic turbodiesel.
            Nie do pomyslenia jest w dzisiejszych czasach, zebym co
            10000 km zalewal silnik nowym olejem syntetycznym. To
            bedzie co 3-4 miesiace i to wychodzi o wiele za drogo.
            Nic mnie nie obchodzi co sie stanie z silnikiem po 200000
            km, bo potrzeba mi auta na 5 lat, czyli 150000 km. Potem
            tak czy owak musze go zmienic, bo wymusza to na mnie
            prawo podatkowe.

            Poniewaz nie jestem wyjatkiem, tylko tu w Belgii przeszlo
            50% wszystkich zarejestrowanych samochodow osobowych to
            diesle, z tego wiekszosc to turbodiesle i nikt nie
            wydurnia sie z tak czestymi przegladami, o ktorych
            piszesz (po to sie kupuje diesla, zeby nim codziennie
            jezdzic, a nie stac w warsztacie), wnioskuje, ze mam
            problem techniczny, a nie zaniedbanie w obsludze.

            PZDR
            • Gość: mat Re: naprawa turbiny IP: 195.117.179.* 16.08.03, 21:47
              znam osobiście przypadki, że w "autoryzowanych serwisach" pobierano opłatę za
              przegląd a oleju i filtra nie wymieniano. Teren Śląska.
              Wymiana oleju w turbodieselach rzeczywiście powinna być co 10tys. (ja w golfie
              II 1.6TD wymieniałem średnio co 8tys). Silnik chodzi jak należy. Jeżeli o niego
              dbasz to masz większą satysfakcję ze sprawnego auta i możesz go uczciwie
              sprzedać. Niestety w Polsce tradycją jest, że póki autem da się jechać póty nic
              się nie wymienia. Często zaglądam w serwisie do samochodów (filtry, paski,
              olej). Kierowcy nie dokonują regularnych wymian dlatego auta kupowane na
              giełdzie są w takim stanie......wlaśnie po właścicielach wychodzących z
              założenia "a co mnie to obchodzi - będzie martwił sie frajer co kupi".Zajechać
              samochód i sprzedać. To jest przykre....
        • greenblack Re: naprawa turbiny 17.08.03, 11:11
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > Producent podaje inaczej.

          Ptroducent czego? Producent samochodu=silnika, bo producent turbiny nie ma
          wpływu na częstotliwość przeglądów. Olej z silnikiem z turbiną powinno się
          zmieniać co 10 tys. km lub co pół roku. Zestarzały, zużyty, rozrzedzony
          paliwem, zabrudzony sadzą olej jest zabójczy dla turbiny.

          Turobodiesle tak naprawdę trafiły pod strzechy dopiero kilka lat temu. Silniki
          z turbinami trafiły w ręce totalnych dyletantów technicznych. Wcześniej turbo
          montowano w szybkich, lecz rzadkich turbobenzynowcach lub w równie rzadkich
          turbodieslach kupowanych przez świadmych dieslofanów. Warsztaty zajmujące się
          naprawą turbin rosną jak grzyby po deszczu i mają pełne ręce roboty. Największy
          ruch w interesie dopiero przed nimi, ponieważ najmniejsze turbodieselki
          montowane w samochodzikach miejskich trafiły w ręce maksymalnych
          ignorantów/ignorantek.


          Pozdrawiam
          • Gość: Michal Re: naprawa turbiny IP: *.telia.com 17.08.03, 12:39
            Taka jest prawda podpisuje sie pod Greenblackiem.Pzdr.Michal
            • Gość: mat Re: naprawa turbiny IP: 195.117.179.* 17.08.03, 20:01
              Popieram :)
              Greenblack - jesteśmy z Tobą
              • Gość: Doki Re: naprawa turbiny IP: *.61-136-217.adsl.skynet.be 18.08.03, 07:55
                Producent samochodu podaje, ze olej wymienia sie co 30000 km.
                Coz, skoro wszyscy znawcy twierdza inaczej... to:
                1. widocznie obecnie montowane turbiny sa inne niz kilka
                lat temu. Zaden zdrowo myslacy konstruktor samochodow nie
                bedzie wymagal od uzytkownika extra zabiegow (chlodzenie
                turbiny, czesta wymiana oleju...), bo po prostu nie
                sprzeda niczego.
                2. jest to powazny minus turbodiesli, tak powazny, ze
                rozwaze przejscie na diesle atmosferyczne lub z powrotem
                na benzyne/LPG. Samochod nie jest od tego, zeby o niego
                dbac, tylko zeby nim jezdzic. Co prawda jazda
                turbodieslem jest bardzo przyjemna, ale oddam te
                przyjemnosc za pewnosc, ze nie musze szukac czasu i
                pieniedzy na przeglady czesciej niz 5 razy w czasie zycia
                samochodu.

                Dziekuje wszystkim za opinie.
                • Gość: ckm Re: naprawa turbiny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 09:31
                  Sam odpowiadasz sobie na pytanie: nie dbasz - nie jeździsz. Proste, jeżeli stać
                  cię na naprawe turbo za 1000 czy dwa, a nie stać cię na wymianę oleju za 200-
                  300 to o czym my tu mówimy.Rachunek jest prosty.
                  • Gość: stado Re: naprawa turbiny IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.08.03, 10:22
                    Ciao,
                    Jeżdżę renault z turbodieslem i pomimo 30-stotysięcznych interwałów pomiędzy
                    przeglądami, które zaleca producent, wymieniam olej co 10-12 tysięcy.

                    Mam na liczniku 18.000 km przy czym zrobiłem juz 2 wymiany oleju: po 2000 km
                    wywaliłem półsyntetycznego Elfa (10w40), który był zalany fabrycznie i
                    zastapiłem go M1 0W40 turbodiesel (API SL/CF); druga wymiana przy 12.000 km na
                    liczniku.

                    Za kilka dni wybieram się do Włoch, zrobię pewnie z 4-5 tys km i po powrocie
                    wymienię olej.

                    Trochę biję sie z myslami czy nie dociągnąć juz teraz do wymiany przy 30.000
                    km. Czy nie jestem jakimś fundamentalistycznym maniakiem wymieniając tak często
                    najwyższej klasy olej?

                    W ASO Renault otwierali oczy ze zdziwienia jak przyjeżdżałem na wymiany po 2-
                    óch i 12-stu tysiącach km (zainteresowali sie nawet z jakich to przyczyn tak
                    często chcę zmieniać).

                    pozdr.
                    • Gość: ckm Re: naprawa turbiny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 10:35
                      Dobrze robisz, w aso jak robią duże oczy to tacy z nich specjaliści że pożal
                      się boże.Lepiej wymieniać częściej.
                      • Gość: Michal Re: naprawa turbiny IP: *.telia.com 18.08.03, 10:48
                        To sa obecnie zalecenia unijne przedluzac interwaly wymiany oleju ile sie
                        da,chec ochrony srodowiska,ale kosztem uzytkownika.Gdyby byla w tym silniku
                        zaistalowana centryfuga(wirowka) do oczyszczania oleju to mozna by sie
                        zgodzic.Takie urzadzenie posiadaja prawie wszystkie ciezarowki TIR i dlatego u
                        nich moga byc te interwaly dluzsze.Taka wirowka odsysa wszelaki syf z
                        oleju,olej jesty prawie przejzysty.W tym artykule o olejach tytul "Oleje" co
                        pisalem z dwa miesiace temu szwedzi tez zalecaja sie nie sluchac producentow
                        tylko wymieniac olej pomiedzy zalecanymi interwalami czasowymi.Uwazam ze CI co
                        wymieniaja czesciej sa po prostu ludzmi trzezwo myslacymi,a nie
                        barankami ,ktore wierza w slowo zapisane.Pzdr.Michal
                • greenblack O ekonomii diesla 18.08.03, 10:51
                  Teraz policzcie, jakie są rzeczywiste koszty eksploatowania diesla, z
                  uwzględenieniem napraw turbiny itd. To samo dotyczy wątku o Roverze.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=7481663

                  Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka