Dodaj do ulubionych

Kobiety są gorszymi kierowcami

14.09.03, 22:47
kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1132764&KAT=239

"Damskie funkcjonowanie mózgu odpowiada również za to, że panie są gorszymi
kierowcami. Jak sugeruje profesor Frank McKenna z Uniwersytetu Reading,
kobiety nie potrafią zbyt precyzyjnie ocenić odległości. Podczas testów
przedstawiciele obu płci poddani zostali próbom symulującym sytuacje w ruchu
drogowym. Według profesora McKenna, błędy kobiet w sztuce prowadzenia pojazdu
związane są ze złą oceną odległości od innego pojazdu, co szczególnie
utrudnia im skręt. - Nie da się ukryć, że lepszymi kierowcami są mężczyźni.
Reagują błyskawicznie, jeżdżą szybciej i agresywniej. Oczywiście mówimy o
tendencjach centralnych, uśrednionych. To wszystko wynika z neurobiologii,
chociaż kiedyś nie było samochodów - śmieje się doktor Bogusław Pawłowski z
Katedry Antropologii Uniwersytetu Wrocławskiego. - Nasi przodkowie żyli w
społeczeństwach zbieracko-łowieckich. Mężczyźni chodzili na polowania -
musieli zatem wiedzieć, gdzie wrócić i dobrze orientować się w przestrzeni.
Selekcja naturalna premiowała tych, którzy byli szybsi i agresywniejsi. Nie
było dróg i drogowskazów, a zatem wszystko zależało od męskiej pamięci.
Kobiety zajmowały się zbieraniem jagód i grzybów, nie odchodziły daleko od
obozowiska, więc nie musiały mieć takich zdolności."


Fakt, który należało naukowo uzasadnić.


Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • przemo_c Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 14.09.03, 22:50
      GB, z obserwacji mojego otoczenia wynika co innego. Kobiety stanow2czo lepiej
      jeżdżą, z lepszym skutkiem i mniejszą średnią wypadków... (a podróżują dużo :))
      • Gość: verte Re: Kobiety są gorszymi kierowcami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.03, 22:53
        przemo_c napisał:

        > GB, z obserwacji mojego otoczenia wynika co innego. Kobiety stanow2czo lepiej
        > jeżdżą, z lepszym skutkiem i mniejszą średnią wypadków... (a podróżują dużo
        :))



        Nie wiem na jakim babińcu mieszkasz ale,że mają mniej wypadków to prawda wszak
        na szczęscie tak z 5 razy mniej ich jeździ niż facetów.
    • bisnesmen Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 14.09.03, 22:51
      Ja proponuję dowód empiryczny:
      Ilu spotkaliście mężczyzn, którzy mylą stronę prawą z lewą?
      A ile kobiet stron nie myli?
      • przemo_c Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 15.09.03, 11:58
        Ja!! Ja mylę i do tego się przyznaję...
    • dr.krisk A co to znaczy: "lepszy kierowca"? 14.09.03, 23:06
      Jeżeli "lepszy kierowca" to ten, który potrafi walić 180 po wąskiej, krętej
      drodze, wymijając wszystko co się rusza, wyprzedzając pod górę i na zakrętach,
      przejechać kilka kotów i wpaść na koniec do rowu, to fakt: my mężczyźni
      jesteśmy niezastąpieni.
      Jeżeli jednak lepszy kierowca to ten rozsądniejszy, jeżdżący może zachowawczo
      ale bezpiecznie, to kobiety biją nas na głowę.
      Według mnie kobiety są znacznie lepszymi kierowcami od mężczyzn, bo nie mają
      kompleksu małego ptaszka, i nie muszą się dowartościowywać za kółkiem.
      KrisK
      • greenblack Re: A co to znaczy: "lepszy kierowca"? 14.09.03, 23:17
        dr.krisk napisał:

        > Jeżeli "lepszy kierowca" to ten, który potrafi walić 180 po wąskiej, krętej
        > drodze, wymijając wszystko co się rusza, wyprzedzając pod górę i na
        zakrętach,
        > przejechać kilka kotów i wpaść na koniec do rowu, to fakt: my mężczyźni
        > jesteśmy niezastąpieni.

        Albo taka, co jedzie pod prąd, na 2 biegu przez całe miasto, na ręcznym, na
        długich światłach w biały dzień, nie wie, jakie paliwo zatankować, nie wie, jak
        wygląda akumulator itd.

        > Jeżeli jednak lepszy kierowca to ten rozsądniejszy, jeżdżący może zachowawczo
        > ale bezpiecznie, to kobiety biją nas na głowę.

        Chodzi o panowanie nad samochodem i samoopanowanie

        > Według mnie kobiety są znacznie lepszymi kierowcami od mężczyzn, bo nie mają
        > kompleksu małego ptaszka, i nie muszą się dowartościowywać za kółkiem.

        Schumacher to musi mieć mikrusa. Facet codziennie przekracza 300 km/h, ma
        czerwone Ferrari z dużym silnikiem, a ostatnio nawet 5-metrową limuzynę.

        > KrisK

        Pozdrawiam
        • dr.krisk Re: A co to znaczy: "lepszy kierowca"? 14.09.03, 23:27
          greenblack napisał:

          > Albo taka, co jedzie pod prąd, na 2 biegu przez całe miasto, na ręcznym, na
          > długich światłach w biały dzień, nie wie, jakie paliwo zatankować, nie wie,
          > jak wygląda akumulator itd.
          Ale przynajmniej mnie nie zabije. Spali okładziny w SWOIM samochodzie, zatrze
          SWÓJ silnik.
          Zresztą, nie kombinuj za bardzo: na taki okaz jak opisujesz przypada setka
          facetów jeźdżących fatalnie niebezpiecznie. Takie są realia.


          >
          > Chodzi o panowanie nad samochodem i samoopanowanie
          >
          Też zależy co rozumiesz przez "panowanie nad samochodem". Pewnie jazdę na dwóch
          kołach z jednoczesnym rozmawianiem przez komórkę... Jeżeli tak, to się zgodzę.

          .
          >
          > Schumacher to musi mieć mikrusa. Facet codziennie przekracza 300 km/h, ma
          > czerwone Ferrari z dużym silnikiem, a ostatnio nawet 5-metrową limuzynę.
          >
          Pewnie ma. Sprawdź..

          KrisK
        • betty-bt Re: A co to znaczy: "lepszy kierowca"? 15.09.03, 09:02
          greenblack napisał:

          > Albo taka, co jedzie pod prąd, na 2 biegu przez całe miasto, na ręcznym, na
          > długich światłach w biały dzień, nie wie, jakie paliwo zatankować, nie wie,
          jak
          >
          > wygląda akumulator itd.

          nie osmieszaj sie. to, ze kobieta nie ma pojecia o tym, jak jej auto wyglada
          pod maska nie oznacza, ze jest zlym kierowca.
          kobiety sa o tyle w lepszej sytuacji, ze nie czuja potrzeby leczyc swoich
          kompleksow za kolkiem.

          • greenblack Re: A co to znaczy: "lepszy kierowca"? 15.09.03, 09:19
            betty-bt napisała:

            > nie osmieszaj sie. to, ze kobieta nie ma pojecia o tym, jak jej auto wyglada
            > pod maska nie oznacza, ze jest zlym kierowca.

            Brak świadomości, jak działają podzespoły samochodu, uniemożliwia bycie dobrym
            kierowcą. Cóż, mózgi kobiet są zdecydowanie mniejsze, a dane o najnowszych
            promocjach, kosmetykach, dietach zajmują sporo miejsca.

            • betty-bt Re: A co to znaczy: "lepszy kierowca"? 15.09.03, 09:59
              greenblack napisał:


              > Cóż, mózgi kobiet są zdecydowanie mniejsze, a dane o najnowszych
              > promocjach, kosmetykach, dietach zajmują sporo miejsca.

              dalsza dyskusja z toba nie ma najmniejszego sensu.
              po tym co teraz napisales (cyt. powyzej) pozwole sobie na stwierdzenie, iz
              jestes najwyrazniej wyjatkowo ograniczony, lub nie dane ci bylo spotkac w zyciu
              kobiety o IQ wyzszym niz 100.

              zegnam oschle ;-P

              milego dnia

              • greenblack Re: A co to znaczy: "lepszy kierowca"? 15.09.03, 10:01
                Szczrze mówiąc, nie spodziewałem się niczego innego. To i tak dziwne, że stać
                Cię było aż na 2 posty.
              • betty-bt ... i jeszcze 15.09.03, 10:02
                prawo jazdy posiadam juz 7 lat i jezdze wiecej niz nie jeden mezczyzna. nigdy
                nie mialam wypadku, a nic nie wiem o budowie technicznej auta.
                • greenblack Re: ... i jeszcze 15.09.03, 10:07
                  betty-bt napisała:

                  > nigdy
                  > nie mialam wypadku,

                  Nie martw się, inni myślą za Ciebie.

                  > a nic nie wiem o budowie technicznej auta.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=6917095&v=2&s=0
                  Tutaja już się popisałaś.
                  • lata.wica Re: ... i jeszcze 15.09.03, 10:52
                    Brawo Betty! Niech ten meski szowinista nie mysli, ze zjadl wszystkie rozumy i
                    teraz moze sie wyzywac na nas tylko za to, ze nie mamy ptaszka!!!
                    Moj maz nauczyl mnie troche o tym jak dziala samochod i wcale z tego powodu
                    lepiej nie jezdze.
                    A jak przedziurawie opone na drodze, i tak sama nie bede zmieniala, bo jestem
                    tylko slaba kobietka, poza tym nie bede brudzila zazwyczaj eleganckiego
                    ubrania.
                    No chyba ze pan Szowinista kaze nam - matkom, zonom i kochankom, wozic taki
                    brudny kombinezon, jaki nosza mechanicy, utytlany w smarach i o zapachu za nic
                    nie przypominajacym Diora.
                    PS. Ciekawe zreszta jak nasz pan Zielonoczarny sobie poradzilby z gotowaniem
                    czy praniem...
                    • przemo_c Drogie Panie... 15.09.03, 12:09
                      Nie ma sensu wyzywać się od szowinistów i innych takich...

                      Kobiety jeżdżą dobrze i mężczyźni również. Nie leczymy sobie samochodami
                      kompleksów (posiadania ptaszka, za małego, impotencji itd.)

                      Słowa takie niepotrzebne nikomu są. Wiem, jak wygląda samochód w środku i
                      potrafię gotować...
                      • lata.wica Re: Drogie Panie... 15.09.03, 12:51
                        Dziekuje Panu za glos rozsadku, widze, ze jednak sa tu prawdziwi mezczyzni.
                        Pewnie wyobraza Pan sobie, jak ciezko jest nam, kobietom na drodze bo wiekszosc
                        facetow zachowuje sie w sposob: "baba na drodze, ratuj sie kto moze". i nadal
                        wielu panow dzieli kierowcow na mezczyzn i kobiety, zamiast na dobrych i zlych.
                        Wracajac do mysli p. Greena, ciekawa jestem ilu mezczyzn potrafi cokolwiek
                        naprawic w samochodzie albo wie jak dziala cos tam pod maska.
                        • mrzagi01 Re: Drogie Panie... 15.09.03, 12:58
                          lata.wica napisała:

                          > Wracajac do mysli p. Greena, ciekawa jestem ilu mezczyzn potrafi cokolwiek
                          > naprawic w samochodzie albo wie jak dziala cos tam pod maska.

                          znikomy procent tych ktorzy sie na ten temat "autorytatywnie" wypowiadaja ;)))
                        • Gość: lexus Re: Drogie Panie... IP: *.trzebinia.net 15.09.03, 16:32
                          ...pozwolę sobie wtrącić swoje 5 groszy.Słyszałem, że najlepszymi kucharzami na świecie są mężczyźni:))))
                          Pzdr.
                          • Gość: lolyta Re: Drogie Panie... IP: *.mia.bellsouth.net 19.09.03, 21:44
                            Moze slyszales. Ja tez slyszalam. Ale, wiesz, dobrego posilku nie ocenia sie na sluch
                            tylko na smak.
                  • betty-bt Re: ... i jeszcze 15.09.03, 11:07
                    mysla za mnie??? ;))) posluchaj, fachowcu;
                    podczas gdy ty siedziales po szyje umazany smarem pod autem, moja glowe
                    zaprzatala filozofia Platonska.
                    to, ze masz wiecej do powiedzenia o autach nie znaczy, ze mnie plycizna nazywac
                    musisz. a jezeli juz zjechalismy na taki tor, to powiem ci szczerze, ze nie
                    czuje sie gorsza od ciebie, tylko dlatego, ze NIE INTERESUJE mnie wyglad
                    akumulatora.
                    a ograniczenie twe polega na tym, iz konkretnie porozmawiac potrafisz tylko o
                    autach. poszerz troche horyzonty, bo swa wiedza o motoryzacji niekoniecznie
                    inteligencje udowadniasz, a pozwalasz sobie na sady wobec ludzi wyzszego polotu
                    niz twoj.
                    • przemo_c Re: ... i jeszcze 15.09.03, 12:10
                      Akurat tą swoją wypowiedzią sama siebie poniżyłaś...

                      Szanuj swego przeciwnika, zawsze...

                      A poznanie wiedzy o samochodach nie znaczy, że nie można poznać nic poza
                      nią... Ręce w smarze nie wykluczają Platona w głowie...
                    • Gość: leman Re: ... i jeszcze IP: *.man.poznan.pl 15.09.03, 12:13
                      Filozofia platonska powiada Pani... hmm, a tak bardziej konkretnie to co? dualizm rzeczywistosci? koncepcja duszy?
                      Bo widzi Pani, kiedy ja jade z firmy do domu to moja glowe generalnie zaprzata mysl, ze jestem glodny. Ale ja
                      jestem tylko ograniczona meska szowinistyczna swinia

                      uklony
                    • greenblack Re: ... i jeszcze 15.09.03, 12:46
                      betty-bt napisała:

                      > mysla za mnie??? ;))) posluchaj, fachowcu;
                      > podczas gdy ty siedziales po szyje umazany smarem pod autem, moja glowe
                      > zaprzatala filozofia Platonska.

                      Chcesz porozmawiać o Platonie, Kancie, Spinozie, Eckharcie? Możemy, ale nie
                      tutaj.

                      > to, ze masz wiecej do powiedzenia o autach nie znaczy, ze mnie plycizna
                      nazywac
                      >
                      > musisz.

                      Założeniem tego Forum jest udział w nim ludzi o chocby miimalnym poziomie
                      wiedzy technicznej.


                      a jezeli juz zjechalismy na taki tor, to powiem ci szczerze, ze nie
                      > czuje sie gorsza od ciebie, tylko dlatego, ze NIE INTERESUJE mnie wyglad
                      > akumulatora.
                      > a ograniczenie twe polega na tym, iz konkretnie porozmawiac potrafisz tylko o
                      > autach.

                      Nie kompromituj się.

                      poszerz troche horyzonty, bo swa wiedza o motoryzacji niekoniecznie
                      > inteligencje udowadniasz, a pozwalasz sobie na sady wobec ludzi wyzszego
                      polotu
                      >
                      > niz twoj.

                      Nie dotyczy to ciebie.
                      • betty-bt ja wiedzialam, ze tak bedzie... :))) 15.09.03, 17:13
                        wiedzialam, ze znowu rozpetacie wojne ;-)
                        ale tym razem beze mnie.
                        przemo_c!
                        tak do konca nie zrozumialam o co chodzi z tym, ze niby sama sobie ublizylam.
                        moze nie czytales wymiany postow miedzy mna a greenblackiem powyzej. ale
                        mniejsza z tym. nie chce juz nawet wiedziec.
                        watek akumulatorowy zapewne sobie tez przypominasz, a jesli nie to zostal juz
                        wywleczony dzisiaj. nie jestem pewna po co? bo mi to grzeje ni ziebi. ci
                        bardziej bystrzy powinni po przeczytaniu tej masakry, ktora sie odbyla
                        zauwazyc, ze czesc panow zachowala sie tam jak bynajmniej nieludzie. dlatego
                        tez jest to moj ostatni post w tym watku. szkoda moich nerwow.
                        "kompleks" byl ode mnie, "ptaszek" nie. dlaczego nie podkleiles sie ze swoja
                        uwaga pod "ptaszkiem" (smieszne :))), tylko pode mna? bo ja jestem blondynka,
                        co nie wiedziala jak wyglada akumulator od srodka :)

                        greenblack!
                        po pierwsze- nie bede z toba rozmawiac ani o tym co pod maska, ani o Platonie.
                        to nie bylaby rozmowa, tylko kolejna przepychanka, a tego nie lubie.
                        nie wystarczy znac Platona, ale rowniez zrozumiec. moze troche agresji by ci
                        ubylo gdybys jeszcze raz przelecial wszystkie 35 dialogow.

                        po drugie- nigdzie nie jest napisane, ze forum auto moto jest wylacznie dla
                        mechanikow samochodowych lub innych specjalistow z tej dziedziny. ja rozumiem,
                        widze i nie zaprzeczam, ze znacie sie na rzeczy. powiem wiecej- dzieki Bogu za
                        to, ze istnieja tacy jak wy, bo zginelabym bez was! moj 7-letni syn orientuje
                        sie bardziej w tych sprawach niz ja. jestem zielona i nie mam zamiaru tego
                        zmieniac.
                        ale swiat sie na tym nie konczy i nie musicie podchodzic do tego az tak
                        fanatycznie i juz w ogole rzucac sie na osoby z zewnatrz, ktore sa odmiennego
                        zdania. nikt wam waszej wiedzy nie chce odebrac. przeciwnie, moglibyscie nia
                        posluzyc, ale sa na inne sposoby niz docinki i obelgi.
                        nie ma sie co dziwic, ze ludzie uciekaja z tego forum. juz nie jeden to zrobil,
                        prawda? pomysl dlaczego? skad wziac sily, zeby zachowac sie na poziomie w takim
                        bagnie?
                        jezeli zakladasz watek o tym, ze kobiety sa gorszymi kierowcami, to uwazam iz
                        kobiety-kierowcy maja prawo sie bronic i wyrazic swoje zdanie.

                        nikt nie jest w stanie wmowic mi, ze bycie dobrym kierowca zalezy od plci!
                        a juz w ogole od znajomosci urzadzen pod maska! sprowadziliscie to sobie (nie
                        wiedziec czemu) do takiego poziomu.
                        nie zaplacilam (nie wlepiono mi) zadnego mandatu, nie jezdze na dwojce i
                        recznym i nie mialam nigdy wypadku dlatego, ze mysle samodzielnie. ale bylam
                        swiadkiem dwoch powaznych wypadkow, ktore na moich spowodowali mezczyzni. udalo
                        mi sie ujsc z zyciem tylko dlatego, ze jestem doswiadczonym kierowca, mysle i
                        szybko reaguje.
                        po jednym z wypadkow nawet wlasnymi silami wyciagalam z auta 2 razy wiekszego
                        ode mnie faceta, podczas gdy 20-stu "lepszych kierowcow" smignelo z tempem 160
                        obok kraksy (moze pedzili do komp, zeby powyzywac sie na forum na glupiej
                        blondynce ;). nikt jednak nie byl na tyle "dobry", zeby sie zatrzymac i
                        udzielic pomocy.
                        nie pisze tego po to, zeby zrobic z siebie bohaterke, ale po to zebyscie
                        zrozumieli, ze sprowadzacie ten temat na plycizny.
                        bycie dobrym kierowca nie ma nic wspolnego ze znajomoscia budowy samochodu!

                        na tym koncze na dzis i wracam na moje harmonijne forum :) a wy tu sobie
                        uzywajcie do woli i skacznie jak goryle po moich wypowiedziach.
                        ja tego w kazdym badz razie nie bede juz czytac.

                        pozdrawiam,
                        Beata


                        • przemo_c Re: ja wiedzialam, ze tak bedzie... :))) 15.09.03, 17:43
                          1. nie zależy mi na wojnie, a na koegzystencji
                          2. nie podczepiam się pod posty, tylko na nie odpowiadam
                          3. przeczytałem waszą wymianę zdań i nadal twierdzę, że woim ostatnim postem
                          sama sobie ubliżyłaś
                          4. Kolor twoich włosów mnie nie interesuje
                          5. Przeczytaj reszte moich postów i wtedy pojmiesz mój punkt widzenia...
                          • betty-bt przemo_c, ciebie czytalam, jego juz nie ;-P n/t 15.09.03, 17:54
            • Gość: martynka Re: A co to znaczy: "lepszy kierowca"? IP: *.lukowa7.waw.pl 15.09.03, 16:50
              Sorry Greenblack, ale jesteś żałosny, i to bardzo.
              Dotychczas ceniłam twoje wypowiedzi, ale ta mnie po prostu zabiła.
              Ciekawe jak mozna być tak ograniczonym umysłowo i ciekawe jak można zawieść się
              na człowieku, którego posty czytało się z przyjemnością.
              Nie pozdrawiam
            • Gość: Maurice Re: A co to znaczy: "lepszy kierowca"? IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 25.09.03, 21:26
              I jeszcze napiszesz ze masz dziewczyne ??
          • przemo_c Re: A co to znaczy: "lepszy kierowca"? 15.09.03, 12:04
            Ehm... betty, ja też nie muszę... I nie leczę... :D
        • green-beret Re: A co to znaczy: "lepszy kierowca"? 29.01.04, 05:02
          spadaj facet
        • green-beret Re: A co to znaczy: "lepszy kierowca"? 29.01.04, 05:34
          co ci odbiło facet?
      • bisnesmen Re: A co to znaczy: 'lepszy kierowca'? 14.09.03, 23:33
        dr.krisk napisał:
        (co napisał, widać wyżej)

        Drogi doktorze (który to już dr na tym forum?) Masz trochę racji, ale zwróć
        uwagę na to, że prawdziwie kuriozalne wyczyny to jednak domena kobiet.
        Mężczyźni jeżdżą zbyt szybko, brawurowo, wymuszają pierwszeństwo i są często
        bezmyślni. Ale tylko kobiety stać na triki w typie (wszystko widziałem
        na własne oczy:
        - jazda na samej feldze, tnącej oponę - min. 500 metrów
        - wjazd na rondo pod prąd
        - tankowanie bezołowiowej do diesla
        - permanentna jazda na hamulcu z długich i krętych wzniesień
        - wyprzedzanie na przejściu dla pieszych (to zdarza się i facetom, ale
        delikwentka kłóciła się ze mną uparcie, że można)
        - wyprzedzanie bez spoglądania w lusterko i tłumaczenie, że "ona nie ma takiego
        obowiązku"

        I nie pieprz, doktorze, że to nie stwarza zagrożenia.
        • letalin Re: A co to znaczy: 'lepszy kierowca'? 14.09.03, 23:50
          bisnesmen napisał:


          > - wjazd na rondo pod prąd

          Też widziałem jeden taki przypadek i też to była kobieta... w złotym matizie,
          jechałem tuż za nią ( pierwszy raz przez to rondo ) i prawie wpakowałem się
          tak jak ona.

          > - tankowanie bezołowiowej do diesla
          Pan na stacji nalał E95 do mojego diesla ( na osłonie wlewu jest wyraźnie
          napisane, że to diesel) i tłumaczył się tak: "Wszystkie białe peugeoty jakie
          dotąd znałem są na benzynę..." Tego nawet kobieta by nie wymyśliła.


          Irracjonalny lęk przed piątym biegiem. To moja osobista obserwacja z życia
          rodzinnego. Kobieta nie chciała załączyć piątki pomimo pustej drogi, prędkości
          ponad 90 i nie potrafiła powiedzieć dlaczego? Jechaliśmy tak kilkanaście kilo
          i w końcu udało się mi niechlubnym podstępem wymusić tę piątkę.

        • dr.krisk Re: A co to znaczy: 'lepszy kierowca'? 14.09.03, 23:54
          bisnesmen napisał:

          > - jazda na samej feldze, tnącej oponę - min. 500 metrów
          > - tankowanie bezołowiowej do diesla
          > - permanentna jazda na hamulcu z długich i krętych wzniesień
          > obowiązku"
          >
          > I nie pieprz, doktorze, że to nie stwarza zagrożenia.

          Niepotrzebne to "pieprz", bo niegrzeczne. Proszę o zachowanie odpowiednich form.
          A jakie według ciebie zagrożenie dla mnie sprawia tankowanie przez jakąś panią
          benzyny do jej diesla? Bo nie rozumiem...
          Mnie samemu w bok mojego ślicznego nowego Focusa wjechała jakaś dziewczyna. Ale
          nie wysnuwam z tego wniosków co do mniejszej sprawności kobiet za kierownicą.
          A na koniec - kobiety bardzo rzadko jeżdżą po pijanemu. Niestety, podobno coraz
          częściej, ale w dalszym ciągu nie mogą nas dogonić w ilości wypadków
          spowodowanych "pod wpływem".
          Wolę spotkać się z idiotką jadącą pod prąd na rondzie, niż zostać stratowany
          przez nachlanego kierowcę cięzarówki. W pierwszym wypadku zniszczę samochód, w
          drugim nie mam szans.
          KrisK
          • bisnesmen Re: A co to znaczy: 'lepszy kierowca'? 15.09.03, 08:40
            dr.krisk napisał:

            > Niepotrzebne to "pieprz", bo niegrzeczne. Proszę o zachowanie odpowiednich form
            Ale dyskusja o penisie Schumachera jest ok?

            > A na koniec - kobiety bardzo rzadko jeżdżą po pijanemu. Niestety, podobno coraz
            >
            > częściej, ale w dalszym ciągu nie mogą nas dogonić w ilości wypadków
            > spowodowanych "pod wpływem".
            Bo w ogóle jeździ ich mniej. A kobiety, prowadzące po alkoholu to wcale nie taka
            rzadkość

            > Wolę spotkać się z idiotką jadącą pod prąd na rondzie, niż zostać stratowany
            > przez nachlanego kierowcę cięzarówki. W pierwszym wypadku zniszczę samochód, w
            > drugim nie mam szans.
            Ja jeśli mam wybierać, to rezygnuję z jednego i drugiego.
        • effka454 Re: A co to znaczy: 'lepszy kierowca'? 15.09.03, 09:02
          bisnesmen napisał:


          > Ale tylko kobiety stać na triki w typie (wszystko widziałem
          > na własne oczy:
          > - jazda na samej feldze, tnącej oponę - min. 500 metrów
          > - wjazd na rondo pod prąd
          > - tankowanie bezołowiowej do diesla
          > - permanentna jazda na hamulcu z długich i krętych wzniesień
          > - wyprzedzanie na przejściu dla pieszych (to zdarza się i facetom, ale
          > delikwentka kłóciła się ze mną uparcie, że można)
          > - wyprzedzanie bez spoglądania w lusterko i tłumaczenie, że "ona nie ma
          takiego
          > obowiązku"

          Osobiście widziałam faceta jadącego pod prąd "ślimakiem" zjazdu z Toruńskiej na
          Wisłostradę (cały czas zastanawiam się w którym miejscu udało mu się wjechać na
          Wisłostradę pod włos?) i wyobraź sobie drogi biznesmenie radochę następnych
          kierowców na Toruńskiej (np. wspaniałych kierowców jadących 150), którzy
          spotkają takiego mądralę maska w maskę ;).
          Jeśli chodzi o niepotrzebne hamowanie, już nie tylko przy zjeździe z góry - to
          przyjżyj się ilu "męskich" kierowców praktykuje takie numery ;)
          A w ogóle czytając pierwszy wątek odniosłam wrażenie, że autorom chodzi głównie
          o orientację w terenie i szybsze podejmowanie decyzji przy np. rozjazdach i
          takie tam. Pozwolicie, że zostawię bez komentarza, bo już niejednego pana
          widziałam jak dojeżdżając do skrzyżowania mryga w lewo, zaczyna skręcać w prawo
          i w ostatnim momencie decyduje się na jazdę prosto... (zapewne myśląc po kolei:
          pojadę w lewo bo krócej, ale tam może być korek, a jeszcze skręce na prawo
          załatwię jedną sprawę, a nic z tego zapóźno, pewnie zamknięte, trudno jadę
          prosto - zapewne pomyślane i wykonane szybko)
          Pozdrawiam wszystkich kierowców - panie i panów: niech bezpieczeństwo będzie z
          wami :)))))))
          • Gość: lolyta Re: A co to znaczy: 'lepszy kierowca'? IP: *.mia.bellsouth.net 19.09.03, 21:51
            "A w ogóle czytając pierwszy wątek odniosłam wrażenie, że autorom chodzi
            głównie
            o orientację w terenie i szybsze podejmowanie decyzji przy np. rozjazdach i
            takie tam."

            A tu mozna dosc prosto wytlumaczyc dlaczego czesto szybciej podejmuja decyzje
            na rozjazdach... Statystycznie sa WYZSI i wczesniej dzieki temu widza znaki i
            takie tam. O czym sie niejednokrotnie przekonalam kiedy np. moj maz pytal czy
            ma skrecic na miasto A czy na miasto B a dla mnie ten drogowskaz sie wylanial
            dopiero po sekundzie lub dwoch znad horyzontu. Ale to nie ma nic wspolnego z
            inteligencja, a o ile dobrze kojarze, watek zostal zainspirowany durnym
            artykulem tlumaczacym dlaczego panowie sa inteligentniejsi...
        • Gość: johndoe Re: A co to znaczy: 'lepszy kierowca'? IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.03, 15:56
          bisnesmen napisał:


          > - jazda na samej feldze, tnącej oponę - min. 500 metrów

          > - wjazd na rondo pod prąd
          widzialem juz 2 facetow, ktorzy to zrobili, kobirty zadnej
          > - tankowanie bezołowiowej do diesla
          znam kobiete iznam meczyzne, ktorzy to zrobili
          > - permanentna jazda na hamulcu z długich i krętych wzniesień
          procentowo bedzie to samo
          > - wyprzedzanie na przejściu dla pieszych (to zdarza się i facetom, ale
          tutaj to juz my prowadzimy o cala dlugosc 150 koni /mechanicznych/
          > delikwentka kłóciła się ze mną uparcie, że można)
          > - wyprzedzanie bez spoglądania w lusterko i tłumaczenie, że "ona nie ma
          takiego
          w takim sieradzu np. takie zachowanie jest standardem u obu plci
          > obowiązku"
          >
          > I nie pieprz, doktorze, że to nie stwarza zagrożenia.
          i nie pieprz, ze my tacy cudowni jestesmy, a kobiety tepe, bo jak widze co sie
          na ulicy dzieje...
          pzdr


        • cracovian Re: A co to znaczy: 'lepszy kierowca'? 29.01.04, 19:14
          co?
      • klemens1 'lepszy kierowca' to znaczy ... 15.09.03, 10:30
        Lepszy kierowca to taki, który przy danej prędkości i warunkach jeździ
        bezpieczniej.
        Załóżmy że na jakimś odcinku przeciętna kobieta potrafi jechać bezpiecznie z
        prędkością 90 km/h, a mężczyzna - 110 km/h. Mężczyzna jest więc lepszym
        kierowcą. Tylko że jeżeli kobieta pojedzie 90, a facet 140, to mimo tego że
        jest lepszym kierowcą, będzie stwarzał większe zagrożenie.
        Wystarczy więc odróżnić lepszego kierowcę jako tego który ma lepsze
        predyspozycje (przeważnie M), od tego który lepiej ocenia własne umiejętności i
        do nich dostosowuje styl jazdy (K). Ty piszesz o kierowcy lepiej oceniającym
        swoje umiejętności, a GB o tym o lepszych predyspozycjach - w ten sposób nigdy
        się nie dogadacie.
        • dr.krisk Oczywiście masz rację. 15.09.03, 10:43
          Ale według mnie kobiety cechuje raczej asekuracyjny styl jazdy - jadą poniżej
          swoich możliwości (a więc bezpieczniej). Mężczyźni natomiast często przeceniają
          swoje możliwości, stąd te idiotyczne zachowania na drodze, o których piszę.
          Różnica w poglądach pomiędzy mną a autorem wątku wynika jak sądzę z tego, że on
          pisze o kierowcach wyścigowych i rajdowych, a ja o zwykłych :)
          KrisK
    • Gość: JH Re: Kobiety są gorszymi kierowcami IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.09.03, 00:51
      O ile mozna zgodzic sie z faktami, ze mezczyzni maja lepsze predyzpozycje do
      jazdy samochodami, to nie znaczy od razu, ze nimi sa. Liczy sie efekt, a nie
      predyspozycje. Na przyklad polityk ktory ma niesamowite zdolnosci, ale bierze
      lapowki i niszczy swoj kraj, nie jest dobrym politykiem, i pilkarz ktory
      potrafi dobrze grac, ale sprzedaje mecze, nie jest dobrym dobrym pilkarzem. I
      to samo jest z kierowcami. Co z tego, ze facet lepiej potrafi panowac nad
      samochodem, jesli pozniej przez glupote i calkowite nieszanowanie przepisow
      powoduje wypadek, w ktorym moze ginac duzo ludzi? To prawda, ze kobieta predzej
      porysuje ci drzwi na parkingu, ale co jest wazniejsze? Drzwi czy zycie?

      Pozdrawiam,
      JH
      • Gość: marcinc3 ZGADZAM SIE IP: *.elblag.dialog.net.pl 15.09.03, 09:29
        zgadzam sie tak na marginesie moja zona niezle jezdi mozna powiedziec ze
        niektorzy moi znajomi porownuja ja do mnie kolezanki jak z nia jezda to sa w
        szoku jezdzi pewnie i zdecydowanie ale mysle ze tu duza role pelni trening ona
        ma do dyspozycji auto i jezdzi nim caly czas trening czyni mistrza a co do
        merzczyz zdarzaja sie okrotne sieroty tez jade z zona zajezdza nam droge facet
        z lewego na prawy zona trabi ucieka on dealej my na chodnik i tak nas zaczepil
        za 2 tygodnie widzialem jak go zabierala karetka bo wyjechal komus na
        skrzyzowaniu nam mowil ze ma problemy ze sie nie moze pozbierac byc moze ale
        niech wsiada dopiero jak sie pozbier4a gdzie tu odpowiedzialnosc
    • mrzagi01 Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 15.09.03, 09:16
      greenblack napisał:

      >
      > "Damskie funkcjonowanie mózgu odpowiada również za to, że panie są gorszymi
      > kierowcami. Jak sugeruje profesor Frank McKenna z Uniwersytetu Reading,
      > kobiety nie potrafią zbyt precyzyjnie ocenić odległości.

      przeczytal "plec mozgu" i szpanuje.
      Podczas testów
      > przedstawiciele obu płci poddani zostali próbom symulującym sytuacje w ruchu
      > drogowym. Według profesora McKenna, błędy kobiet w sztuce prowadzenia pojazdu
      > związane są ze złą oceną odległości od innego pojazdu, co szczególnie
      > utrudnia im skręt. - Nie da się ukryć, że lepszymi kierowcami są mężczyźni.
      > Reagują błyskawicznie, jeżdżą szybciej i agresywniej. Oczywiście mówimy o
      > tendencjach centralnych, uśrednionych. To wszystko wynika z neurobiologii,
      > chociaż kiedyś nie było samochodów - śmieje się doktor Bogusław Pawłowski z
      > Katedry Antropologii Uniwersytetu Wrocławskiego. - Nasi przodkowie żyli w
      > społeczeństwach zbieracko-łowieckich. Mężczyźni chodzili na polowania -
      > musieli zatem wiedzieć, gdzie wrócić i dobrze orientować się w przestrzeni.
      > Selekcja naturalna premiowała tych, którzy byli szybsi i agresywniejsi. Nie
      > było dróg i drogowskazów, a zatem wszystko zależało od męskiej pamięci.
      > Kobiety zajmowały się zbieraniem jagód i grzybów, nie odchodziły daleko od
      > obozowiska, więc nie musiały mieć takich zdolności."

      i z tegoz powodu faceci maja "klapki na oczach" tzn maly kat pola widzenia, a
      kobiety wrecz przeciwnie "oczy dookola glowy" i wychwytuja z otoczenia wiecej
      szczegolow, bo zbierajac jagodki musialy filowac zeby wilcy jakowes nie
      podprowadzily bachora. tego pan profesur doktur nie doczytal.
      o kant dupy takie naukowe dowody na zakonczenie ogorkowego sezonu.

      BTW. znaczysie wiekszosc znanych mi kobiet to poprzebierani faceci ?
      • greenblack Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 15.09.03, 09:22
        mrzagi01 napisał:

        > BTW. znaczysie wiekszosc znanych mi kobiet to poprzebierani faceci ?

        Nie będę wnikał, w jakich kregach się obracasz;P Faktem pozostaje natomiast, że
        bolidami F1 i WRC jeżdżą mężczyźni.


        Pozdrawiam
        • mrzagi01 Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 15.09.03, 09:28
          greenblack napisał:

          > mrzagi01 napisał:
          >
          > > BTW. znaczysie wiekszosc znanych mi kobiet to poprzebierani faceci ?
          >
          > Nie będę wnikał, w jakich kregach się obracasz;P Faktem pozostaje natomiast,
          że
          >
          > bolidami F1 i WRC jeżdżą mężczyźni.

          No i wedlug ciebie czego to dowodzi? rozwin mysl, bardzo prosze.
          >
          >
          > Pozdrawiam
          • greenblack Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 15.09.03, 09:33
            mrzagi01 napisał:

            > No i wedlug ciebie czego to dowodzi? rozwin mysl, bardzo prosze.

            A co tu jest niejasne?! "Kobiety są gorszymi kierowcami".
            • mrzagi01 Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 15.09.03, 09:38
              hmm... co za argumentacja... a masz akwarium?
              • greenblack Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 15.09.03, 09:41
                Dlaczego kluby piłkarskie nie zatrudniają kobiet piłkarzy? To pewnie przez
                męski szowinizm. Proponuję wprowadzić parytety!


                Pozdrawiam
                • mrzagi01 Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 15.09.03, 09:44
                  zaczynasz pieprzyc jak marceli szpak. MASZ TO AKWARIUM CZY NIE?
                • abigail_g Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 15.09.03, 21:37
                  Tos sie popisal;)

                  Sa tez kluby (lub sekcje) pilki noznej kobiet, ktora np w USA jest przynajmniej tak samo popularna jak pilka nozna mezczyzn.

                  Co proponujesz? Osobne drogi dla obu plci?
                  Bo tylko to w tym wypadku logicznie wynika z twojego postu...
        • Gość: szczurek Re: Kobiety są gorszymi kierowcami IP: 5.3.1R* / *.pg.com 18.09.03, 13:39
          greenblack napisał:

          > Faktem pozostaje natomiast, że bolidami F1 i WRC jeżdżą mężczyźni.

          A w Rajdzie Paryż - Dakar? :-)))

          Pozdrawiam,
          • greenblack Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 18.09.03, 13:43
            Gość portalu: szczurek napisał(a):


            > A w Rajdzie Paryż - Dakar? :-)))

            Juta w osatatnim rajdzie przejechała kilka odcinków. A może mówisz o
            fenomenalnym sukscesie Martynki?

            > Pozdrawiam,

            Pozdrawiam
        • Gość: johndoe Re: Kobiety są gorszymi kierowcami IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.03, 16:02
          greenblack napisał:

          >
          > Nie będę wnikał, w jakich kregach się obracasz;P Faktem pozostaje natomiast,
          że
          >
          > bolidami F1 i WRC jeżdżą mężczyźni.
          f1 i wrc to ciezka fizyczna praca /oprocz innych cech tego sportu/.
          to, ze akurat mezczyzni sa silniejsi zostalo dowiedzione przez madrzejszych niz
          cytowny przez Ciebie.
          • greenblack Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 19.09.03, 16:06
            Gość portalu: johndoe napisał(a):

            > f1 i wrc to ciezka fizyczna praca /oprocz innych cech tego sportu/.

            Polemizowałbym. Układy kierownicze są wspomagane. Skrzynie zautomatyzowane.
            Wysiłek psychiczny jest większy od fizycznego. Trzeba umieć obliczyć, z jaką
            prędkością wejść w zakręt, kiedy wyhamować, kiedy przyspieszyć.


            Pozdrawiam
            • Gość: johndoe Re: Kobiety są gorszymi kierowcami IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.03, 08:58

              Odpowiadasz na :


              greenblack napisał:

              > Gość portalu: johndoe napisał(a):
              >
              > > f1 i wrc to ciezka fizyczna praca /oprocz innych cech tego sportu/.
              >
              > Polemizowałbym. Układy kierownicze są wspomagane. Skrzynie zautomatyzowane.
              > Wysiłek psychiczny jest większy od fizycznego. Trzeba umieć obliczyć, z jaką
              > prędkością wejść w zakręt, kiedy wyhamować, kiedy przyspieszyć.

              zapomniales o drobiazgu, jakim sa przeciazenia. popatrz jak zbudowni sa kierowcy f1, ich karki przypominaja sylwetka arnolda. i to jest powod, dla ktorego to mezczyzni, i to silni tam bryluja. z mozgiem niewiele to ma wspolnego.
              pzdr
              pzdr
              • greenblack Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 22.09.03, 09:55
                Gość portalu: johndoe napisał(a):

                > zapomniales o drobiazgu, jakim sa przeciazenia. popatrz jak zbudowni sa
                kierowc
                > y f1, ich karki przypominaja sylwetka arnolda.

                Bez przesady. Senna, Irwain to kurduple i chudzielce, Hakkinen też jest
                szczupły. Coulthard to rzeczywiście byczek, ale reszta w normie.

                A co z WRC? Czasami kobiety jeżdżą w rajdach, ale bez większych sukcesów.


                Pozdrawiam
                • Gość: johndoe Re: Kobiety są gorszymi kierowcami IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.03, 13:28
                  greenblack napisał:
                  > Bez przesady. Senna, Irwain to kurduple i chudzielce, Hakkinen też jest
                  > szczupły. Coulthard to rzeczywiście byczek, ale reszta w normie.
                  >
                  > A co z WRC? Czasami kobiety jeżdżą w rajdach, ale bez większych sukcesów.
                  >
                  >
                  > Pozdrawiam

                  przypatrz sie dokladniej ich szyjom. najlepiej na fotografii en face.
                  a na wrc nie rozpedzasz sie do setki w 3 s i nie zbierasz zakretow setka /albo i wiecej/
                  pzdr
                  • greenblack Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 22.09.03, 13:35
                    Gość portalu: johndoe napisał(a):


                    > przypatrz sie dokladniej ich szyjom.

                    Wybacz, ale wolę podziwiać kobiece szyje;) Nie pamiętasz już, jak wyglądał
                    Senna?

                    > a na wrc nie rozpedzasz sie do setki w 3 s i nie zbierasz zakretow
                    setka /albo
                    > i wiecej/

                    No właśnie. Dlaczego zatem nie ma tam kobiet?

                    > pzdr

                    Pozdrawiam
        • Gość: cracovian Re: Kobiety są gorszymi kierowcami IP: *.asm.bellsouth.net 29.01.04, 13:23
          klasyka
    • ant777 uwierzę, jak pod tym podpisze się jakaś kobieta 15.09.03, 09:28
      Gdyby badania prowadziła jakaś pani profesor, to byłoby to bardziej wiarygodne.
      To tak jak z badaniami szkodliwości masła robionych na zlecenie producentów
      margaryny. Który facet przyzna się że jeździ gorzej niż baba?
      Mieszkam przy skrzyżowaniu na którym co dwa tygodnie słychać pisk opon
      hamujących samochodów, raz na dwa/trzy miesiące jest stłuczka, raz na dwa lata
      jakiś samochód wlatuje na lampę uliczną (którą energetyka uparcie stawia w tym
      samym miejscu). Nie zdażyło się jeszcze aby w tych stłuczkach winna była
      kobieta kierowca.
      • greenblack Re: uwierzę, jak pod tym podpisze się jakaś kobie 15.09.03, 09:36
        ant777 napisał:

        Nie zdażyło się jeszcze aby w tych stłuczkach winna była
        > kobieta kierowca.

        A czy Ty nie możesz pojąć, że kobiet kierowców jest mniej i do tego mniej
        jeżdżą? To tak, jakby się dziwić, że żadna kobieta nie strzeliła gola na
        Mistrzostwach Świata.


        Pozdrawiam
    • x-darekk-x Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 15.09.03, 09:46
      o ile pamietam, to watek podobny juz byl.
      wtedy opieralismy sie na wynikach jakis badan, z ktorych wynikalo, ze kobiety
      jednak znacznie gorzej jezdza. okazalo sie, ze owszem, srednia kobieta powoduje
      mniej wypadkow, ale kiedy wzieto pod uwage, ile jezdzi srednia kobieta-
      kierowca, to wyszlo, ze powoduja kilkukrotnie wiecej wypadkow na x kilometrow.

      kiedy indziej bylo z kolei o tym, ze sredni mezczyzna parkuje "na raz" a
      kobieta na kilka razy.

      nie moge znalezc tego watku. :(

      moja zona, jak widzi kogos robiacego dziwne manewry, jadacego niepewnie, bez
      swiatel w srodku nocy itp. to mowi "pewnie jakas baba!" :)
      • Gość: lexus Re: Kobiety są gorszymi kierowcami IP: *.trzebinia.net 15.09.03, 10:00
        Moja żona też tak mówi "pewnie jakaś baba",sama jeżdźi bardzo dobrze, wypadku nie miała a jednak jak z nią jadę zawsze zrobiłbym coś lepiej,szybciej,inaczej.
        Pzdr.
        • b.jaga Jakas baba.. 15.09.03, 17:07
          .. oznacza rowniez: koles w okularach/facet w czapce/gosc w
          kapeluszu/burak/weekendowy kierowca/sierota wyjatkowa*
          *niepotrzebne skreslic.
          Wiem, bo tez tak czasem mowie. Ale przerzucam sie na sierota jakas lub
          niecytowalne inne, bo w koncu tez jestem 'baba'.
          A coraz czesciej widze facetow jadacych zygzakiem z komora przy uchu i kobitki
          na trasie, posuwajace bardzo konkretnie bez hamowania na prostej, wiec role sie
          odwracaja...

          Gość portalu: lexus napisał(a):

          > Moja żona też tak mówi "pewnie jakaś baba",sama jeżdźi bardzo dobrze, wypadku
          n
          > ie miała a jednak jak z nią jadę zawsze zrobiłbym coś lepiej,szybciej,inaczej.
          > Pzdr.
          • Gość: lexus Re: Jakas baba.. IP: *.trzebinia.net 15.09.03, 17:37
            ....w mojej wypowiedzi nie ma ani słowa o tym, że kobiety są złymi kierowcami, wręcz przeciwnie stwierdziłem, iż moja żona jeźdźi bardzo dobrze a moje uwagi w stosunku do niej wynikają z tego,że ja poprostu inaczej jeżdżę co nie oznacza,że muszę to robić lepiej.Powiedzenie "pewnie jakaś baba" to słowa mojej żony - ja używam "jakaś sierota" lub "jakiś dupek" jeżeli zobaczę, że to kobieta poprawiam się na "jakaś dupkowa" - może nie stylistycznie ale wiadomo o co chodzi.
            Pzdr.
      • greenblack Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 15.09.03, 10:00
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=6685179&a=6685179
        • x-darekk-x Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 15.09.03, 10:20
          o wlasnie o ten watek mi chodzilo...
    • dr.krisk Z moich własnych badań. 15.09.03, 10:38
      Typowa polska sytuacja drogowa. Droga dwupasmowa (tj. po jednym pasie w każdą
      stronę). Ruch duży: praktycznie są to dwie kolumny samochodów przemieszczające
      się w przeciwnych kierunkach ok. 90 na godzinę (jak mamy szczęscie). Jade
      grzecznie, zachowując odpowiedni dystans od samochodu z przodu - wiadomo.
      ZAWSZE znajdzie sie idiota, który mnie wyprzedzi i wpakuje się na styk,
      zmuszając mnie do zwolnienia i jazdy zderzak w zderzak. Co idiocie daje po
      kilku tego rodzaju karkołomnych operacjach przesunięcie w sznurze pojazdów ok
      50-100 m. Zawsze sa to faceci. Jeszcze nigdy nie widziałem tak jadącej kobiety.
      I tyle.
      KrisK
    • Gość: leman Jestem daleki od meskiego szowinizmu... IP: *.man.poznan.pl 15.09.03, 11:06
      ... ale:
      Jesli widze przed soba dajmy na to malucha jadacego lewym pasem 40 km/k i uparcie nie zjezdzajacego na pas prawy w celu
      ustapienia miejsca: jesli widze jak ten maluch dojezdza do skrzyzowania (caly czas 40 km/h) na ktorym wlasnie pali sie zielone
      swiatlo i w momencie gdy zapala sie zolte gwaltownie (jesli mozna uzyc tego zwrotu do malucha) przyspiesza, by w momencie gdy
      zapala sie czerwone jeszcze gwaltowniej zahamowac to jestem gotow zalozyc sie o kazde pieniadze, ze za kolkiem siedzi kobieta.

      Tak sie sklada, ze do pracy jezdze razem z zona i widzac takie dziwnie zachowujace sie auta robimy zaklady - kto prowadzi kobieta
      czy mezczyzna. Z regoly ja wygrywam (obstawiajac, ze to kobieta). Tylko dlaczego moja zona mowi wtedy, ze jestem meska
      szowinistyczna swinia? :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • greenblack Pytanie do przeciwników powyższej tezy 15.09.03, 12:50
      Rozumiem, że wszyscy/wszystkie możecie pochwalić się co najmniej doktoratem z
      antropologii lub biologii. Zapewne macie też w dorobku kilka publikacji na ten
      temat. Z przyjemnością zatem zapoznam się z nimi.


      Pozdrawiam
      • przemo_c Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy 15.09.03, 13:04
        GB, to tylko moja obserwacja wynikająca z obserwacji rzeczywistości (a może
        raczej tego skrawka rzeczywistości) który mnie otacza.

        Dlatego ja się z tym nie zgadzam, tak jak nie zgadzam się z
        generalizacjami... :D
      • mrzagi01 Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy 15.09.03, 13:40
        greenblack napisał:

        > Rozumiem, że wszyscy/wszystkie możecie pochwalić się co najmniej doktoratem z
        > antropologii lub biologii. Zapewne macie też w dorobku kilka publikacji na
        ten
        > temat. Z przyjemnością zatem zapoznam się z nimi.
        stwierdzenie roznic w budowie mozgu, a co sie z tym wiaze percepcji miedzy
        kobieta a mezczyzna nie jest juz niczym odkrywczym. pojawilo sie na ten temat
        sporo literatury. "rewelacja" pana niedorobionego profesora jest niczym innym
        jak szukaniem taniego rozglosu. stwierdzenie, iz kobiety gorzej oceniaja
        odleglosc nie ma takiego medialnego "pałeru" jak stwierdzenie, ze "kobiety sa
        gorszymi kierowcami". Twoje niezdrowe podniecenie jest najlepszym dowodem, ze
        mam racje. (BTW: poprawia ci sie przez to samoocena czy jak?).
        wiekszosc kobiet ktore znam (dobrze znam) to dobrzy, lub. b. dobrzy kierowcy,
        wsrod nich jest jedna udzielajaca sie w rajdach, motocyklistka, ktora zrobila
        rajd do Sudanu, "garbusiarki", off-roadówki i nawet jedna "zlotowa".
        Wiec mysle, ze mam prawo uznac te "naukowe" rewelacje za zwykle gowno.
        • Gość: Kocisz Kobieta za kółkiem to zgroza!!!! IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 15.09.03, 16:01
          Niestety, takie są fakty, ale oczywiście kobitki za cholerę się nie przyznają
          do tego. Z uporem manika jedna z drugą będzie twierdzić że jeździ
          zajebiście!!!! Otóż nie...stłuczki z udziałem "rozgarniętych" pań miałem dwie,
          obie "inteligentnie" zaparkowały w bagażniku mojego samochodu. Oczywiście i
          jedna i druga twierdziła że to nie jej wina :)))) I sorrry ale jak widzę za
          kólkiem kobitkę to mimowoli staram się jak najprędzej od owej oddalić na
          bezpieczną odległość.
          • Gość: AgaRN Re: Kobieta za kółkiem to zgroza!!!! ... IP: *.sympatico.ca 15.09.03, 16:34
            ... ale jak trzeba wsiasc w auto i:
            - zawiezc/przywiezc dziecko ze szkoly
            - pojechac po zakupy
            - zawiezc dzieci na dodatkowe zajecia (basen, rytmike, jezyk, itp...)
            na impreze urodzinowa do kolezanki ze szkoly, do lekarza na szczepienie, i
            tak dalej ...
            - i tysiace innych tego typu przyziemnych "wycieczek" na codzien-
            To chetnego brak ...
            Na kogo najczesciej spadaja te obowiazki w rodzinach "podwojnie
            zmotoryzowanych" ?

          • przemo_c Re: Kobieta za kółkiem to zgroza!!!! 15.09.03, 16:57
            A ja mam całkiem odwrotnie, wszystkie zadrapania i obicia moich samochodów to
            faceci.,.. I co Ty na to?? :D
            • b.jaga Re: Kobieta za kółkiem to zgroza!!!! 15.09.03, 17:16
              Haa! A ja mam jeszcze inaczej: wszystkie zadrapania i obicia to JA! Bez
              niczyjego udzialu! Heh! ;-))

              przemo_c napisał:

              > A ja mam całkiem odwrotnie, wszystkie zadrapania i obicia moich samochodów to
              > faceci.,.. I co Ty na to?? :D
      • Gość: martynka Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy IP: *.lukowa7.waw.pl 15.09.03, 16:57
        Ne szczęście jesteś wśród nas - TY - przemądry Greenblacku, ty nas oświecisz,
        podasz fakty naukowe. itd.
        Zastanawiałam się skąd biora się tacy idioci jak Lepper, ale czytając Twoje
        wypowiedzi w tym wątku, chyba już wiem.
        • przemo_c Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy 15.09.03, 16:59
          I tu sie z Tobą nie zgodzę... Lepper nie jest idiotą... :D
          • Gość: lexus Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy IP: *.trzebinia.net 15.09.03, 17:41
            > I tu sie z Tobą nie zgodzę... Lepper nie jest idiotą...

            .....to było dobre hehehe:)))
            Pzdr.
        • greenblack Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy 15.09.03, 17:50
          Gość portalu: martynka napisał(a):

          > Ne szczęście jesteś wśród nas - TY - przemądry Greenblacku, ty nas oświecisz,
          > podasz fakty naukowe. itd.
          > Zastanawiałam się skąd biora się tacy idioci jak Lepper, ale czytając Twoje
          > wypowiedzi w tym wątku, chyba już wiem.

          Niestety, takie są efekty, gdy przstrzeń między uszami wypełnia li tylko
          ideologia feministyczna.
          • Gość: lexus Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy IP: *.trzebinia.net 15.09.03, 17:57
            > Niestety, takie są efekty, gdy przstrzeń między uszami wypełnia li tylko
            > ideologia feministyczna.


            W przestrzeni międzyusznej kobiety jest jeszcze taka nitka, którą jakby się przecieło to uszy odpadną:))
            • rozaola Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy 18.09.03, 15:28

              > W przestrzeni międzyusznej kobiety jest jeszcze taka nitka, którą jakby się
              prz
              > ecieło to uszy odpadną:))

              Lexus, ty zdaje sie jestes zonaty? Czy uwazasz swoja zone za idiotke? Nie
              rozumiem, jak mozesz spedzac zycie z jakas kobieta, skoro wedlug ciebie kobiety
              sa takimi idiotkami? Czy mozesz mi wyjasnic te sprzecznosc?
          • Gość: martynka Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy IP: *.lukowa7.waw.pl 18.09.03, 12:19
            W sumie to komplement o tej ideologii feministycznej. Dzięki,
            nie wiedziałam, że jestem feministką. naprawdę dzięki!
            Jeszcze się zastanawiam - jesteś zagorzałym gejem? Takim co nienawidzi kobiet?
            Bo nie sądzę, żeby przy twoim boku chciałaby być jakakolwiek kobieta.
            • greenblack Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy 18.09.03, 12:29
              Hmmmmm schodzimy coraz niżej. Tak wygląda "dyskusja" z feministkami.
              • rozaola Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy 18.09.03, 15:25
                greenblack napisał:

                > Hmmmmm schodzimy coraz niżej. Tak wygląda "dyskusja" z feministkami.

                Greenblack, jestes naprawde zalosny. W pelni zgadzam sie z opinia martynki na
                twoj temat. Ja tez jestem bardzo rozczarowana, chociaz to chyba naiwnosc
                uwazac, ze jesil ktos swietnie zna sie na samochodach i jest pomocny
                odpowiadajac na rozne pytania co do motoryzacji (jak ty), to jednoczesnie ma
                czy powinien miec jakies elementarny szacunek dla ludzi. Okazuje sie, ze nie.
                Mozna znac sie na silnikach, a jednoczesnie zionac nienawiscia wobec w tym
                przypadku kobiet i holdowac najprymitywniejszym stereotypom. Jeszcze jedna
                lekcja pod tytulem "jak nie byc naiwna".

                Nikt nie sprowadza dyskusji na poziom ponizej pasa, a z feminizmem to juz
                calkowicie nie ma nic wspolnego. To twoj pierwszy post zatytulowany "kobiety sa
                gorszymi kierowcami" jest sprowadzeniem dyskusji - czy tez zaczeciem jej - na
                poziomie bardzo niziutkim. Jesli jakiekolwiek umiejetnosci uzalezniasz od plci,
                to znaczy ze myslisz po prostu prymitywnie, badz w ogole nie myslisz. Juz cie
                tu ktos bardzo inteligentnie obsmial, twoja wiare w popularno-naukowe wypociny
                zagramanicznych profesorow na temat meskich i kobiecych mozgow. Jelsi dla kogos
                autorytetem jest skompromitowana w swiecie nauki ksiazczyna "Plec mozgu"
                napisana przez dwojke dziennikarzy, to naprawde mozna o tym porozmawiac na
                forum humorum - albo wlasnie na forum auto-moto :-)

                Jednym slowem greenblack, bede nadal czytac z uwaga twoje posty z fachowymi
                wypowiedziami o aukmulatorach, silnikach itepe, ale na inne tematy, zwlaszcza
                takie jak ten o ktorym mowimy, to lepiej sie wypowiadaj, bo sie kompromitujesz.
                Mimo ze zawsze znajdzie sie kilku facetow z kompleksami, ktorzy ci zawtoruja,
                jakie to baby sa glupsze i co maja miedzy uszami. Przemysl to sobie, dobrze by
                co to zrobilo.
                • greenblack Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy 18.09.03, 15:37
                  Kolejna ofiara tezy o równości kobiet i mężczyn. Nikt normalny nie przeczy, że
                  mężczyźni są lepszymi biegaczami, piłkarzami. Nawet nikt nie przeczy, że masy i
                  budowa mózgów są różne. Natomiast kwestię zróżnicowania pod innymi względami
                  próbuje zasłonić się kurtyną poprawności politycznej.

                  Chciałbym tylko zauważyć, że nie promuję tu własnych poglądów, lecz tych oto
                  panów:

                  - profesor Frank McKenna z Uniwersytetu Reading,
                  - doktor Bogusław Pawłowski z Katedry Antropologii Uniwersytetu Wrocławskiego.

                  Może jestem tępym szowinistą, ale jak ktoś chce podważać i ośmieszać autorytet
                  profesorów i doktorów, to powinien mieć ku temu jakiekolwiek podstawy naukowe w
                  danej dziedzinie. Jeśli ktoś chce podważać ich tezy, to zarzuty proszę kierować
                  bezpośrednio do nich. Ciekawe, czy mielibyście odwagę nazwać
                  ich "nienawidzącymi kobiet gejami"?
                  • rozaola Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy 18.09.03, 15:58
                    greenblack napisał:

                    > Kolejna ofiara tezy o równości kobiet i mężczyn. Nikt normalny nie przeczy,
                    że
                    > mężczyźni są lepszymi biegaczami, piłkarzami. Nawet nikt nie przeczy, że masy
                    i
                    >
                    > budowa mózgów są różne. Natomiast kwestię zróżnicowania pod innymi względami
                    > próbuje zasłonić się kurtyną poprawności politycznej.


                    Greenblack, nadal sie kompromitujesz. To jest zadziwiajace, jak bardzo zalezy
                    ci na tym, zeby kobiety byly glupsze niz mezczyzni. Zwroc ponadto uwage, ze nie
                    napisales w swoim watku, ze kobiety sa gorszymi biegaczami czy pilkarzami.
                    Napisales, ze sa gorszymi kierowcami. Troche logiki we wlasnych wywodach,
                    prosze! To ja jako kobieta mam byc gorszym kierowca dlatego, ze moja kolezanka
                    biega wolniej niz ty i strzela mniej goli niz twoj kolega?


                    Zwroc tez uwage, ze z powodu roznic w budowie biologicznej kobiet i mezczyzn
                    stosuje sie odmienna miarke wobec biegaczy i biegaczek, albo wobec tych ludzi,
                    ktorzy podnosza wyczynowo ciezary. O ile wiem dwie plcie ze soba nie
                    rywalizuja, bo to byloby tak, jakby ktos kazal Francuzowi i np. Szwedowi mowic
                    na czas ten sam tekst, kazdy mialby mowic w sowim wlasnym jezyku. Jest jasne,
                    ze poszczegolne slowa roznia sie dlugoscia tak wiec tekst Francuza (albo
                    Szweda) moglby byc o pare-parenascie sekund dluzszy lub krotszy. Wyciaganie z
                    tego wniosku, ze Szwed (lub Francuz) jest gorszym (lub lepszym) mowca, byloby
                    bzdura. Ty wlasnie takie bzdurne wnioski wysnuwasz podajac z maniakalnym uporem
                    przyklady pilkarzy i bniegaczy, oraz cytujac bzdurne wnioski profesorow i
                    doktorow.

                    A co do tego, czy wsrod tych naukowych "autorytetow" moga byc nienawidzacy
                    kobiet geje - greenblack, nie badz naiwny. Naprawde uwazasz, ze naukowcy to
                    anioly nie skalane zadna plamka subiektywnosci? Nie slyszales o tym, co
                    psycholodzy nazywaja "zahaczeniem sie o osobista historie"? Ani o nieswiadomym
                    kierowaniu sie uprzedzeniami i kompleksami? Albo o kwestionowaniu wartosci i
                    zasadnmosci testow na inteligencje - poniewaz te etsty opieraja sie w
                    przytlaczajacej czesci na zadaniach, z ktorymi lepiej radzi sobie okreslony typ
                    ludzi, i bynajmniej nie sa skrojone dla wszystkich luzi jednakowo, niezaleznie
                    od ich wieku, plci czy wykoszlenia w konkrentej dziedzinie.

                    A jelsi chcesz miec "jakiekolwiek podstawy naukowe" tu wpisz sobie w pierwsza
                    lepsza wyszukiwarke slowo "gender" albo "gender studies" i wyjdzie ci tyle
                    naukowych podstaw, ze bedziesz mogl czytac do konca zycia. I sa to lepsze
                    nayukowe podstawy niz artykuliki z codziennej prasy.
                    • greenblack Feminizm zaślepia 18.09.03, 16:13
                      rozaola napisała:

                      > Greenblack, nadal sie kompromitujesz. To jest zadziwiajace, jak bardzo zalezy
                      > ci na tym, zeby kobiety byly glupsze niz mezczyzni.

                      Chwila! Gdzie napisałem, że kobiety są głupsze od mężczyzn?

                      Zwroc ponadto uwage, ze nie
                      >
                      > napisales w swoim watku, ze kobiety sa gorszymi biegaczami czy pilkarzami.
                      > Napisales, ze sa gorszymi kierowcami.

                      Z tym się zgodzę, ale nigdzie nie napisałem, że są głupsze! Poza tym zwróć
                      uwagę na jeden fakt. Tutuł zaczerpnąłem z tamtego artykułu, napisanego przez...
                      Małgorzatę Woźniak. Zakładam, że to kobieta.

                      Troche logiki we wlasnych wywodach,
                      > prosze! To ja jako kobieta mam byc gorszym kierowca dlatego, ze moja
                      kolezanka
                      > biega wolniej niz ty i strzela mniej goli niz twoj kolega?

                      Po pierwsze naucz się czytać ze zrozumieniem. Cytat z pierwszego posta:

                      "Oczywiście mówimy o tendencjach centralnych, uśrednionych. To wszystko wynika
                      z neurobiologii (...)"


                      > Zwroc tez uwage, ze z powodu roznic w budowie biologicznej kobiet i mezczyzn
                      > stosuje sie odmienna miarke wobec biegaczy i biegaczek, albo wobec tych
                      ludzi,
                      > ktorzy podnosza wyczynowo ciezary.

                      Miarka jest ta sama. Stoper lub waga. Startują tylko w osobnych grupach, choć
                      kobiecość niektórych zawodniczek jest wysoce problematyczna.

                      O ile wiem dwie plcie ze soba nie
                      > rywalizuja, bo to byloby tak, jakby ktos kazal Francuzowi i np. Szwedowi
                      mowic
                      > na czas ten sam tekst, kazdy mialby mowic w sowim wlasnym jezyku. Jest jasne,
                      > ze poszczegolne slowa roznia sie dlugoscia tak wiec tekst Francuza (albo
                      > Szweda) moglby byc o pare-parenascie sekund dluzszy lub krotszy. Wyciaganie z
                      > tego wniosku, ze Szwed (lub Francuz) jest gorszym (lub lepszym) mowca, byloby
                      > bzdura.

                      I o tym mówię. Nie ma całkowitej równości. Jest różnorodność. Statystycznie
                      kobiety i tak mają lepsze zdolności lingwistyczne. Z tym też zamierzasz
                      polemizować?

                      Ty wlasnie takie bzdurne wnioski wysnuwasz podajac z maniakalnym uporem
                      >
                      > przyklady pilkarzy i bniegaczy, oraz cytujac bzdurne wnioski profesorow i
                      > doktorow.

                      Tak, wszystko bzdurne.

                      > A co do tego, czy wsrod tych naukowych "autorytetow" moga byc nienawidzacy
                      > kobiet geje - greenblack, nie badz naiwny. Naprawde uwazasz, ze naukowcy to
                      > anioly nie skalane zadna plamka subiektywnosci? Nie slyszales o tym, co
                      > psycholodzy nazywaja "zahaczeniem sie o osobista historie"? Ani o
                      nieswiadomym
                      > kierowaniu sie uprzedzeniami i kompleksami? Albo o kwestionowaniu wartosci i
                      > zasadnmosci testow na inteligencje - poniewaz te etsty opieraja sie w
                      > przytlaczajacej czesci na zadaniach, z ktorymi lepiej radzi sobie okreslony
                      typ
                      >
                      > ludzi, i bynajmniej nie sa skrojone dla wszystkich luzi jednakowo,
                      niezaleznie
                      > od ich wieku, plci czy wykoszlenia w konkrentej dziedzinie.
                      >
                      > A jelsi chcesz miec "jakiekolwiek podstawy naukowe" tu wpisz sobie w pierwsza
                      > lepsza wyszukiwarke slowo "gender" albo "gender studies" i wyjdzie ci tyle
                      > naukowych podstaw, ze bedziesz mogl czytac do konca zycia. I sa to lepsze
                      > nayukowe podstawy niz artykuliki z codziennej prasy.

                      A na jakiej podstawie stwierdzasz ich "lepszość"? Bo są zgodne z Twoimi
                      poglądami? A skąd mam wiedzieć, że nie są dziełem nienawidzących mężczyzn
                      lesbijek?
                      • greenblack Re: Feminizm zaślepia bardzo 18.09.03, 17:23
                        Wszedłem sobie na jakże Ci znaną stronę. Pierwszy wątek na górze.

                        www.efka.org.pl/index.php?s=ldnd2

                        I wszystko jasne.
                        • rozaola greenblack nadal w rurze wydechowej 18.09.03, 22:30

                          > Wszedłem sobie na jakże Ci znaną stronę. Pierwszy wątek na górze.
                          >
                          > www.efka.org.pl/index.php?s=ldnd2
                          >
                          > I wszystko jasne.

                          Owszem, ta strona jest mi znana, bo dobrze sie orientuje w stronach
                          feministycznych. Podobnie jak ty w samochodowych. Ja sie nie znam na
                          samochodach tak jak ty, a dla ciebie sytuacja kobiet sprowadza sie do kawalow o
                          blondynkach, jak widac z twoich wypowiedzi o kobietach jako gorszych
                          kierowcach. Roznica miedzy nami polega na tym, ze ja ci nie udowadniam niczego
                          w dziedzinie motoryzacji, bo nie jestem tupeciara. Ty natomiast wypowiadasz sie
                          o rzeczach, o ktorych masz pojecie na poziomie przedszkola, a tlumaczenie ci
                          spraw oczywistych uwazasz za zaslepienie.
                          jest jeszcze pare innych fajnych stronek feministcyznych, podeslac ci adresy?
                          Przydaloby ci sie troche sie doinformowac i dostac jakis bodziec do myslenia.
                          • przemo_c Re: greenblack nadal w rurze wydechowej 18.09.03, 22:44
                            Widziałem skutki feminizmu i z czystoi ludzkiego, nie męskiego, ale po
                            dyskusjach z osobnikami płci mi przeciwnej, doszliśmy do wniosku, że jednak
                            współczesny feminizm ociera się o fanatyzm... Przykro mi...
                      • rozaola Re: Feminizm zaślepia 18.09.03, 22:10
                        O tym ze kobiety sa glupsze od mezczyzn piszesz w co drugim zdaniu swoich
                        postow na temat kobiet jako gorszych kierowcow.
                        Wiesz co, nie chce mi sie odpisywac na twoje posty o czyms, co nie jest
                        akumulatorem albo silnikiem. Zeby ci solidnie wytlumaczyc pewne rzeczy, nad
                        ktorymi sie najwidoczniej nigdy jeszcze nie zastanawiales tak duzo jak nad
                        silnikami, musialabym spedzic co najmniej kilka godzin przed komputerem,
                        opdajac ci cytaty, przyklady itepe. Szkoda mi czasu, nie placa mi za edukacje w
                        internecie. Kup sobie jakies feministyczne ipsmo, w emipku mozna kupic
                        np. "Zadre", czyta je moj maz i od rkou nawet je nam zaprenumerowal. Moze wtedy
                        zrozumiesz, ze feminizm nie zaslepia, zaslepia za to ciasnota horyzontow i nie
                        wystawianie nosa poza tepe stereotypy. Moze wtedy pojmiesz, ze ludzie homo sa
                        homo dlatego ze sie po prostu kochaja, a nie z nienawisci do ludzi odmiennej
                        plci. Albo ze trudno wytlumaczyc komus, dlaczego naukowe ksiazki sa lepszym
                        zrodlem wiedzy niz kolorowa prasa lub stroniczka w Wyborczej na
                        tematy "naukawe". Naprawde greenblacjk, zostan przy tym, na czym sie znasz a o
                        sprawach bardziej skomplikowanych niz bagazniki i napedy wypowiadaj sie dopiero
                        kiedy sie z nimi jako tkao zapoznasz. Mowie ci, najbardziej zaslepia niewiedza
                        i ciasnota. Ciemno wtedy jest przed oczami jak w rurze wydechowej.
                        • Gość: misiu Re: Feminizm zaślepia IP: *.chello.pl 18.09.03, 23:09
                          Jeśli potencjał intelektualny kobiet nie różni się od męskiego, to dlaczego w
                          rywalizacji wymagającej wysiłku umysłowego, np. w zawodach szachowych, jest
                          znacznie więcej mężczyzn niż kobiet, a poziom gry arcymistrzyń pozostaje w tyle
                          za poziomem arcymistrzów?
                          • Gość: martynka Re: Feminizm zaślepia IP: *.lukowa7.waw.pl 20.09.03, 11:49
                            Misiu, przejdź się na campus Uniwerku i zobacz ile dziewczyn studiuje, a ile
                            facetów....Na moim wydziale - na każdym roku przeciętnie 3-7, na około 40-60
                            osób na roku.
                            Wydział , że tak powiem ogólny....
                            • Gość: misiu Re: Feminizm zaślepia IP: *.chello.pl 20.09.03, 12:35
                              Na moim wydziale (elektronika PW) przypadała w przybliżeniu 1 dziewczyna na 10
                              chłopaków. Na innych wydziałach bywało jeszcze gorzej (a może lepiej? ;)). Nie
                              wątpię za to w przewagę kobiet na takich "niekonkretnych" kierunkach, jak
                              pedagogika, psychologia itp.
                            • przemo_c Re: Feminizm zaślepia 20.09.03, 20:40
                              Martynko, nie stać Cię na odpowiedź na pytanie?? nie uciekaj...

                              A propo's, na moim wydziale proporcje były odmienne i co Ty na to??
                        • greenblack Re: Feminizm zaślepia 19.09.03, 10:35
                          rozaola napisała:

                          > O tym ze kobiety sa glupsze od mezczyzn piszesz w co drugim zdaniu swoich
                          > postow na temat kobiet jako gorszych kierowcow.

                          Nadinterpretacja. To, że ktoś nie zna chińskiego, nie znaczy, że jest głupi.
                          Wskaż dokładnie miejsce, gdzie nazywam kobiety głupszymi. Oczywiście nie
                          potrafisz. Potrafisz tylko szczekać.


                          >Albo ze trudno wytlumaczyc komus, dlaczego naukowe ksiazki

                          "Naukowe" ksążki pisane przez kogo i na czyje zlecenie?


                          Dlaczego nie odniosłaś się do tytułu "Kobiety sa gosrszymi kierowcami"? To
                          kobieta tak napisała.
                      • Gość: misiu Re: Feminizm zaślepia IP: *.chello.pl 18.09.03, 23:16
                        A propos feminizmu - bardzo lubię ruchy kobiece, byle były rytmiczne. :)
            • Gość: lexus Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy IP: *.trzebinia.net 18.09.03, 16:31
              Droga Martynko i Rozaolo czy jeżeli opowiada się kawał o blondynce to oznacza,że nie lubi się kobiet i jest się gejem i to w dodatku zagorzałym,wątek o nitce w przestrzeni międzyusznej nie miał być złośliwością a raczej czymś w rodzaju "rozładowywacza" napięcia forum.
              PS.
              Uwielbiam kobiety,najlepiej młode,zgrabne,wysokie,śliczne,pachnące ale kurcze nie złośliwe.
              Pozdrawiam
              • Gość: martynka Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy IP: *.lukowa7.waw.pl 20.09.03, 11:55
                Drogi Lexusie...
                Cieszę się, że wzięto mnie tu, za feministkę. Naprawdę mi to pochlebia.
                Co do kawału o nitce - dla mnie taki sobie "rozładowywacz", więc zaserwuję Ci
                inny:
                - Dlaczego kawały o blomdynkach są takie krótkie?
                - Żeby faceci mogli je zrozumiec.

                p.s uwielbiam facetów - najlepiej ciemnych blondynów, 190 cm wzrostu, ładnie
                zbudowanych i pachnących Chanel Egoiste Platinum i .inteligentnych.

                Również Pozdrawiam.
                • lexus400 Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy 20.09.03, 17:11
                  Gość portalu: martynka napisał(a):

                  > Drogi Lexusie...
                  > Cieszę się, że wzięto mnie tu, za feministkę. Naprawdę mi to pochlebia.
                  > Co do kawału o nitce - dla mnie taki sobie "rozładowywacz", więc zaserwuję Ci
                  > inny:
                  > - Dlaczego kawały o blomdynkach są takie krótkie?
                  > - Żeby faceci mogli je zrozumiec.
                  >
                  > p.s uwielbiam facetów - najlepiej ciemnych blondynów, 190 cm wzrostu, ładnie
                  > zbudowanych i pachnących Chanel Egoiste Platinum i .inteligentnych.
                  >
                  > Również Pozdrawiam.

                  Wszystko pasuje tylko trochę "szronu" po bokach, 187 wzrostu,zbudowany dokładnie tak i nawet trafiłaś w Chanel Egoiste Platinum (to chyba telepatia) a inteligencję nie mi oceniać.
                  Pozdrawiam, co do kawałów o blondynkach to dobrze,że są krótkie bo jest ich strasznie dużo:))
                  • Gość: misiu Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy IP: *.chello.pl 20.09.03, 17:25
                    > Pozdrawiam, co do kawałów o blondynkach to dobrze,że są krótkie bo jest ich
                    str
                    > asznie dużo:))

                    ...i trudno zapamiętać? :-D
            • przemo_c Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy 18.09.03, 22:19
              Martynko... Kretynizm...

              Mam kilku bardzo dobrych przyjaciół gejów (z prawdziwego zdarzenia) i
              gwarantuję Ci, że nikt bardziej przyjacielsko nie podchodzi do kobiet... I nie
              potrafi się z nimi dogadywać...

              Pozdruffka...
              • rozaola Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy 18.09.03, 22:38
                przemo_c napisał:

                > Martynko... Kretynizm...

                To chyba powinienes napisac do lexusa, a nie do martynki.
                jedni geje sa swietnymi przyjaciolki dziewczyn, a inni ich nie lubia. Roznie
                jest.

                Lexus, malo mnie interesuje, jakie kobiety lubisz. Ale jak sie juz tak
                zwierzasz, to powiem ci, ze ja lubie facetow niteligentnych, otwartych, z
                poczuciem humoru i oczywiscie przystojnych. Moze byc nawet zlosliwy, byle nie
                mial klapek na oczach jak za przeproszeniem kon, if you know what I mean. Kon
                mechaniczny oczywiscie. Dlaczego zlosliwos mialaby byc zalezna od plci?
                Zlosliwy facet cie nie wkurza, a zlosliwa facetka tak? To ty dziwny jestes,
                bardzo. A rozladowywanie atmosfery, ktora raz po raz jakis tepak psuje
                rewelacjami o gorszosci kobiet czy lepszosci zyraf, za pomoca akurat kawalu o
                blondynce czyli po prstu o tym, jakie baby sa glupie, to tak jakbys puscil baka
                na parkiecie. Powiedz komus, ze ma pusto w glowie, a go rozluznisz, co?
                Maniery w PGRu.
                • przemo_c Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy 18.09.03, 22:43
                  Ehm... Wolność słowa i plu (coś tam)... I tyle... :D A ja kawały o
                  blondynkach lubię, pomimo, że moja Frau jest blondynką... I uważam ją za
                  Bestię o IQ równym mi, a może nawet wyższym i z poziomem złośliwości również
                  moim (albo troszkę niższym)...
              • Gość: martynka Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy IP: *.lukowa7.waw.pl 20.09.03, 11:58
                Może i masz rację Przemo-c, naprawdę nie mam nic przeciwko gejom, być może
                oparłam się tu na stereotypie zagorzałej feministycznej lesby. Dlatego
                stworzyłam typ zagorzałego, szowinistycznego geja żeby dopiec Greenblackowi.

                Pozdr!
      • dr.krisk Oczywiście - służę uprzejmie! 16.09.03, 00:23
        greenblack napisał:

        > Rozumiem, że wszyscy/wszystkie możecie pochwalić się co najmniej doktoratem z
        > antropologii lub biologii. Zapewne macie też w dorobku kilka publikacji na
        ten
        > temat. Z przyjemnością zatem zapoznam się z nimi.
        >

        Może przejrzysz kilka moich publikacji na ten temat:
        1) krisk, dr.,"Genetic schemes of gender archetypes", Journal of ASNS,
        Berkeley, 1994, Vol.5, pp. 105-134;
        2) krisk, dr.,"Żenskaja inteligencija - ałgoritmy issledovanya", Żurnał
        Akademiczeskij RSFR, 1997, Vol. 334, pp. 1034-1445;
        3) krisk, dr., Piernatek, A., "Tamaguchi o-san kobi eta mori", Japan Journal of
        Neuroanalysis, 2000, Vol. 10, pp. 100-150; tamże zdjęcie autora i autografy.

        Przyjemnej lektury!
        KrisK PhD

        > Pozdrawiam
      • Gość: johndoe Re: Pytanie do przeciwników powyższej tezy IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.03, 16:07
        greenblack napisał:

        > Rozumiem, że wszyscy/wszystkie możecie pochwalić się co najmniej doktoratem z
        > antropologii lub biologii. Zapewne macie też w dorobku kilka publikacji na
        ten
        > temat. Z przyjemnością zatem zapoznam się z nimi.
        a Ty czym mozesz sie pochwalic?
        na razie to wyglada na to, ze na takimi watkami usilujesz wynagrodzic sobie
        niedorozwoj wlasnego siurka
        pzdr
        ps. zalatw mi grant odpowiedniej wysokosci, a udowodnie, ze najlepszymi
        kierowcami sa malpy po wypiciu pepsi.
    • Gość: Wilma Re: Kobiety są gorszymi kierowcami IP: *.k.mcnet.pl 18.09.03, 14:40
      A ja mialam dwa wypadki, oba spowodowane przez meskich polglowkow, ktorym sie
      wydawalo, ze sa lepszymi kierowcami tylko biedacy nie pomysleli, ze w starciu z
      duzym vanem maja marne szanse w swoich puszkach po sardynkach. Jezeli chodzi o
      znajmosc samochodu to wiem co mam pod maska (ale oczywiscie moja znajomosc nie
      jest na tyle dobra, zeby samej naprawic samochod). Codziennie jadac do pracy
      mam przeglad zarowno meskich jak i damskich kierowcow i powiedzialabym ,ze
      bycie dobrym kierowca zalezy od charaketu i umiejetnosci danej osoby a nie od
      plci, aczkolwiek mam takie szczescie, ze dziwne ruchy na drodze typu jazda
      prosto z prawego lub lewego pasa tylko dla skrecajacych, hamowanie a dopiero
      potem sygnalizowanie kierunkowskazem zamiaru skrecania, zajezdzanie drogi,
      jazda na zderzaku uprawiaja niestety w wiekszosci Panowie a nie Panie.

      Wilma
      • Gość: gosciowa Re: Kobiety są gorszymi kierowcami IP: 217.17.46.* 18.09.03, 16:11
        Gość portalu: Wilma napisał(a):

        > A ja mialam dwa wypadki, oba spowodowane przez meskich polglowkow, ktorym sie
        > wydawalo, ze sa lepszymi kierowcami tylko biedacy nie pomysleli, ze w starciu
        z
        >
        > duzym vanem maja marne szanse w swoich puszkach po sardynkach. Jezeli chodzi
        o
        > znajmosc samochodu to wiem co mam pod maska (ale oczywiscie moja znajomosc
        nie
        > jest na tyle dobra, zeby samej naprawic samochod). Codziennie jadac do pracy
        > mam przeglad zarowno meskich jak i damskich kierowcow i powiedzialabym ,ze
        > bycie dobrym kierowca zalezy od charaketu i umiejetnosci danej osoby a nie od
        > plci, aczkolwiek mam takie szczescie, ze dziwne ruchy na drodze typu jazda
        > prosto z prawego lub lewego pasa tylko dla skrecajacych, hamowanie a dopiero
        > potem sygnalizowanie kierunkowskazem zamiaru skrecania, zajezdzanie drogi,
        > jazda na zderzaku uprawiaja niestety w wiekszosci Panowie a nie Panie.
        >
        > Wilma

        nie zgodze się z Toba, Wilma, w paru punktach, dobry kierowca ZALEZY od plci.
        Pomimo, ze sama reprezentuje plec slabsza, to z cala stanowczoscia twierdze, ze
        roznice w mozgu sa i mezczyzni sa lepszymi kierowcami. Dziwne sygnalizowanie i
        zachowanie na drodze, o ktorym piszesz, stystycznie duzo czesciej wykonuja
        kobiety, niz mezczyzni. Mezczyzni sa bardziej chamscy na drodze, ale lepiej
        wykonuja manewry i lepiej podejmuja decyzje. Chociaz sama jezdze od ok.10 lat i
        staram sie nie wykonywac glupich ruchow na drodze, to i tak lepiej za
        kierownica oceniam meza niz siebie. W zyciu mialam jeden wypadek, ktory
        spowodawala "slepa baba". Natomiast nienawidze na drodze kobiet typu
        bizneswomen w vanach czy innych lexusach, z pogarda mowiacych o malych
        samochodach: puszka sardynek. Zapomnialy, widac, o czasach,kiedy w domu
        rodzinnym jezdzily na kolanach ojca w traktorze.


        • rozaola Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 18.09.03, 22:20
          >Natomiast nienawidze na drodze kobiet typu
          > bizneswomen w vanach czy innych lexusach, z pogarda mowiacych o malych
          > samochodach: puszka sardynek. Zapomnialy, widac, o czasach,kiedy w domu
          > rodzinnym jezdzily na kolanach ojca w traktorze.

          Ciekawi mnie jaka jest twoja reakcja na biznesmenow w vanach czy innych
          lexusach, z pogarda mowiacych o malych samochodach: puszka sardynek. Ktorzy
          zapomnieli, jak w domu rodzinnym jezdzili na kolanach ojca na traktorze. Czy
          nienawidzisz tylko kobiet tego rodzaju, a wobec tak antypatycznych mezczyzn
          jestes wyrozumiala? Czy mozesz mi wytlumazyc roznice miedzy glupim mezczyzna a
          glupia kobieta?
          Przyznam, ze te ostatnie zdania z twojego postu dyskwalifikuja dla mnie
          zupelnie to, co napisalas na poczatku. Wyszlo po prostu szydlo z worka: ty po
          prostu nie lubisz byc kobieta, zazdroscisz facetom (czego wlasciwie, to nie
          rozuemim) i czujesz niechec do kobiet. Szczegolnie do takich, ktore zajmuja
          miejsce tradycyjnie "meskie" - czyli w duzych, drogich samochodach. Gdyby tak
          nie bylo, nie pisalabys o bizneswoman, tylko po prostu o ludziach albo o
          osobach.


        • Gość: martynka Re: Kobiety są gorszymi kierowcami IP: *.lukowa7.waw.pl 20.09.03, 12:13
          CYTAT: Natomiast nienawidze na drodze kobiet typu
          > bizneswomen w vanach czy innych lexusach, z pogarda mowiacych o malych
          > samochodach: puszka sardynek. Zapomnialy, widac, o czasach,kiedy w domu
          > rodzinnym jezdzily na kolanach ojca w traktorze.
          > >>>>


          Na tym forum o "puszkach sardynek" mówi się "kosiarki" ;), jeżeli silnik ma
          poj.0.8 - 1.4 to silnik kosiarki. Prawdziwe silniki zaczynają się mniej więcej
          od 2.0, najlepiej z turbodoładowaniem, ewentualnie turbodiesle od 2.2.
          Najbardziej pożądanym motorem jest 3.0 V6.24V. i TWÓRCAMI TEJ IDEOLOGII SĄ
          SZANOWNI FORUMOWICZE płci męskiej.
          Ja natomiast bardzo lubię bizneswoman i bieznesman w drogich samochodach, bo
          zawesze przyjemnie popatrzeć na ładne auto. Zaznaczam , że bardziej cieszy mnie
          widok bizneswoman.
          Lubię też woman w "puszkach sardynek" np. 206, clio czy seicento. Zawsze
          raźniej;)
          Jednego nie lubię - niedowartościowanych kobiet - kierowców, takich jak ty,
          którym ktoś nakładł do główki, że gorzej jeździ i źle czuje się za kierownicą,
          bo mąż jeździ agresywniej, a żona wolniej , więc niech lepiej nie jeździ.
          Porozmawiaj z mężem, jeżeli uważasz , że lepiej jeździ, niech cię tego nauczy.
          Pozdro all:)------>
          a szcególnie Wilma i Rozaola.:)
        • Gość: martynka Re: Kobiety są gorszymi kierowcami IP: *.lukowa7.waw.pl 20.09.03, 12:15
          CYTAT: Natomiast nienawidze na drodze kobiet typu
          > bizneswomen w vanach czy innych lexusach, z pogarda mowiacych o malych
          > samochodach: puszka sardynek. Zapomnialy, widac, o czasach,kiedy w domu
          > rodzinnym jezdzily na kolanach ojca w traktorze.
          > >>>>


          Na tym forum o "puszkach sardynek" mówi się "kosiarki" ;), jeżeli silnik ma
          poj.0.8 - 1.4 to silnik kosiarki. Prawdziwe silniki zaczynają się mniej więcej
          od 2.0, najlepiej z turbodoładowaniem, ewentualnie turbodiesle od 2.2.
          Najbardziej pożądanym motorem jest 3.0 V6.24V. i TWÓRCAMI TEJ IDEOLOGII SĄ
          SZANOWNI FORUMOWICZE płci męskiej.
          Ja natomiast bardzo lubię bizneswoman i bieznesman w drogich samochodach, bo
          zawesze przyjemnie popatrzeć na ładne auto. Zaznaczam , że bardziej cieszy mnie
          widok bizneswoman.
          Lubię też woman w "puszkach sardynek" np. 206, clio czy seicento. Zawsze
          raźniej;)
          Jednego nie lubię - niedowartościowanych kobiet - kierowców, takich jak ty,
          którym ktoś nakładł do główki, że gorzej jeździ i źle czuje się za kierownicą,
          bo mąż jeździ agresywniej, a żona wolniej , więc niech lepiej nie jeździ.
          Porozmawiaj z mężem, jeżeli uważasz , że lepiej jeździ, niech cię tego nauczy.
          Pozdro all:)------>
          a szczególnie Wilma i Rozaola.:)
        • Gość: Wilma Re: Kobiety są gorszymi kierowcami IP: *.k.mcnet.pl 22.09.03, 13:01
          Pudlo kochana, cala moja rodzina to Warszawiacy z przedwojennego pokolenia
          (aczkolwiek nie wstydzilabym sie krewnych pochodzacych ze wsi, widac Ty bys sie
          wstydzila skoro poruszasz ten temat). Nawyrazniej kiepsko u Ciebie z
          psychologia, ja nie pisalam z pogarda o malych samochodach tylko o ludziach
          (mezczyznach), ktorzy kierujac takimi malymi samochodami (i tez nie byla to
          pogarda) nie zdaja sobie sprawy jak bedzie wygladal ich samochod i oni sami po
          starciu z wiekszym (dlatego tez lubie duze samochody a nie male, ktore do jazdy
          po miescie bylyby lepsze).

          Przy okazji maly dowcip w temacie mozgi damskie/meskie: Wiesz dlaczego na rynku
          wtornym kobiece mozgi sa tansze niz meskie? Bo sa uzywane!

          Wilma


          Gość portalu: gosciowa napisał(a):

          > Gość portalu: Wilma napisał(a):
          >
          > > A ja mialam dwa wypadki, oba spowodowane przez meskich polglowkow, ktorym
          > sie
          > > wydawalo, ze sa lepszymi kierowcami tylko biedacy nie pomysleli, ze w star
          > ciu
          > z
          > >
          > > duzym vanem maja marne szanse w swoich puszkach po sardynkach. Jezeli chod
          > zi
          > o
          > > znajmosc samochodu to wiem co mam pod maska (ale oczywiscie moja znajomosc
          >
          > nie
          > > jest na tyle dobra, zeby samej naprawic samochod). Codziennie jadac do pra
          > cy
          > > mam przeglad zarowno meskich jak i damskich kierowcow i powiedzialabym ,ze
          >
          > > bycie dobrym kierowca zalezy od charaketu i umiejetnosci danej osoby a nie
          > od
          > > plci, aczkolwiek mam takie szczescie, ze dziwne ruchy na drodze typu jazda
          >
          > > prosto z prawego lub lewego pasa tylko dla skrecajacych, hamowanie a dopie
          > ro
          > > potem sygnalizowanie kierunkowskazem zamiaru skrecania, zajezdzanie drogi,
          >
          > > jazda na zderzaku uprawiaja niestety w wiekszosci Panowie a nie Panie.
          > >
          > > Wilma
          >
          > nie zgodze się z Toba, Wilma, w paru punktach, dobry kierowca ZALEZY od plci.
          > Pomimo, ze sama reprezentuje plec slabsza, to z cala stanowczoscia twierdze,
          ze
          >
          > roznice w mozgu sa i mezczyzni sa lepszymi kierowcami. Dziwne sygnalizowanie
          i
          > zachowanie na drodze, o ktorym piszesz, stystycznie duzo czesciej wykonuja
          > kobiety, niz mezczyzni. Mezczyzni sa bardziej chamscy na drodze, ale lepiej
          > wykonuja manewry i lepiej podejmuja decyzje. Chociaz sama jezdze od ok.10 lat
          i
          >
          > staram sie nie wykonywac glupich ruchow na drodze, to i tak lepiej za
          > kierownica oceniam meza niz siebie. W zyciu mialam jeden wypadek, ktory
          > spowodawala "slepa baba". Natomiast nienawidze na drodze kobiet typu
          > bizneswomen w vanach czy innych lexusach, z pogarda mowiacych o malych
          > samochodach: puszka sardynek. Zapomnialy, widac, o czasach,kiedy w domu
          > rodzinnym jezdzily na kolanach ojca w traktorze.
          >
          >
      • szymanka Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 20.09.03, 18:23
        Nieśmiertelne drogowe tematy: Kobiety sa gorszymi kierowcami, kierowcy kontra
        piesi, kierowcy kontra rowerzyści itd. itp. I zwykle meritum dyskusji to brak
        szacunku dla tych drugich.
        A nawet jesli kobiety są gorszymi kierowcami to co? To odebrać im prawo jazdy?
        Dobry kierowca to przede wszystkim ktoś kto szanuje innych uczestników ruchu i
        dba o ich bezpieczeństwo tak samo jak o własne. I właśnie tą zasadą kieruje się
        będąc użytkownikiem dróg a nie zasadą "im szybciej tym lepiej" A że czasami
        popełnia błędy? A któż ich nie popełnia? A skąd wiemy o czym myśli w tym
        momencie inny kierowca, a może właśnie żona go zdradziła a najlepszy kumpel
        ukradł wszystkie pieniądze? Jakie znaczenie w tym momencie ma dla niego fakt,
        że późno włączył kierunkowskaz, czy zbyt ociągał się z ruszeniem po zmianie
        świateł? A tu oczywiście klaksony, wygrażanie pięściami, bluźnierstwa (nawiasem
        mówiąc raczej nie kobiet kierowców :-))
        Powiem Wam szczerze, kiedy pięć lat temu zrobiłam prawo jazdy, bardzo się
        starałam tak jeździć żeby nie być pośmiewiskiem i żeby przypadkiem nikt na mnie
        nie trąbił. I faktycznie nauczyłam się. Jeździłam szybko, zrywnie - mąż się
        chwalił :)) Teraz, im większe mam doświadczenie tym jeżdzę wolniej, na luzie, z
        dystansem do innych. Ostatnio wiozłam świeże torty na duuużą imprezę, jechałam
        wolniutko prawą stroną drogi i ubaw miałam po pachy z tych wszystkich
        mamroczących pod nosem "baba za kieronicą".
        Pozdrawiam wszystkich kierowców, także tych mamroczących :)

        PS torty dotarły nietknięte i były pyszne :)
    • fresa1 Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 18.09.03, 19:45
      Albo taka, co jedzie pod prąd, na 2 biegu przez całe miasto, na ręcznym, na
      długich światłach w biały dzień...
      typowe dla lesnych dziadkow - czy oni tez sa zamaskowanymi babami? i to
      niezle, bo tak ze 3/4 tej grupy to lyse lesne dziadki!
      • przemo_c Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 18.09.03, 22:20
        A mogtę nie być łysym leśnym dziadkiem, tylko łysym dresiastym karkiem??
        Proszę...

        :D
    • Gość: Nina Re: Kobiety są gorszymi kierowcami IP: *.toya.net.pl 19.09.03, 14:22
      No i co z tego? 14 lat za kierwonica, zadnego wypadku, dwie kontrole
      drogowe.strzal w slup na parkingu (na wstecznym i w martwej strefie), otarcie
      zderzaka na scianie domu (zeby nie bylo-mrozna zima w kopnym sniegu).Wiekszosc
      tras pokonuje szybciej i sprawniej niz moj chlop, ktory z racji kryzysu wieku
      sredniego ma inklinacje do malych szalenstw co nie przeklada sie nijak na czas
      pokonania trasy.Potrafie pare rzeczy zrobic przy samochodzie ale skoro Pan Bog
      wymyslil facetow to niby czemu mam sie wysilac?
      Ja nie przecze, ze mam klopot z ocena odleglosci-tyle, ze zdajac sobie z tego
      sprawe co najwyzej nie pojade tak plynnie, jakbym chciala.W przeciwienstwie do
      wielu panow, ktorym wystarcza 5 metrow na wyprzedzenie dwoch aut.
      To jest czcza dyskusja, bo roznice w plciach byly, sa i beda.I dzieki Bogu:)
      • przemo_c Nareszcie głos rozsądku!! n/t 19.09.03, 16:39

    • Gość: Sven Re: Kobiety są gorszymi kierowcami IP: *.to / 217.153.154.* 19.09.03, 14:30
      Odwazny jestes Greenblack. Wywolac taki temat to jak rozbic kijem gniazdo os.
      Pozdr.
      • Gość: kit Re: Kobiety są gorszymi kierowcami IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.09.03, 14:59
        eee tam zaraz odwazny; to 'sensacja' i 'rozbicie gniazda os' tego typu jak
        zalozenie watku : GB ma malego ptaszka.
        nudy, panie, nudy
      • greenblack Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 19.09.03, 15:25
        Gość portalu: Sven napisał(a):

        > Wywolac taki temat to jak rozbic kijem gniazdo os.

        Cały czas kąsają aż miło;))))))

        > Pozdr.


        Pozdrawiam
    • Gość: reni Re: Kobiety są gorszymi kierowcami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 16:05
      Powiem tak; jeżdżę bardzo dużo ( w wakacje ponad 5 tys km po Europie ) i
      bardzo dobrze. Poza tym ja w ogóle uwielbiam samochody, wiem jak działa silnik,
      co jest w zawieszeniu itd. Wielu facetów nie ma zielonego pojęcia co to znaczy
      umieć jeździć samochodem i tacy sa po prostu żałośni. Wiele babek też jeździ
      okropnie i bez polotu ale facetów ta uwaga też dotyczy !!!! A jak już słusznie
      ktoś zauważył ponieważ facetów jeździ więcej to z nimi mam najwięcej kłopotów
      na drodze.:))) A tak w ogóle nie ma nic przyjemniejszego jak zwrócić uwagę
      facetowi że jest kompletnym zerem za kierownicą !!!!! Dostają takiej szajby że
      nie wiadomo czy nie wylądują na najbliższym słupie :))) heheheh POZDRAWIAM
      WSZYSTKIE KOBITKI KTÓRE TEŻ MĘCZĄ SIĘ NA DRODZE Z FACETAMI NIEUDACZNIKAMI !!!!
      • greenblack Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 19.09.03, 16:10
        Gość portalu: reni napisał(a):

        Wielu facetów nie ma zielonego pojęcia co to znaczy
        > umieć jeździć samochodem i tacy sa po prostu żałośni.

        &

        A tak w ogóle nie ma nic przyjemniejszego jak zwrócić uwagę
        > facetowi że jest kompletnym zerem za kierownicą !!!!!


        A gdyby w takiej sytuacji kobietę nazwać żałosną babą, to zaraz nazwą Cię
        żałosnym, nienawidzącym kobiet pedałem.


        Pozdrawiam
      • przemo_c Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 19.09.03, 16:41
        Znam kilka podobnych tekstów, które potrafią doprowadzić kobiety do białej
        gorączki (większość kobiet) ale nie będe tu próbował... :D

        PS. Z większością tez się zgadzam... :D
      • Gość: Nina Kobieta a samochod:) IP: *.toya.net.pl 19.09.03, 21:49
        Panowie, mozliwe, ze damski mozg rozni sie zasadniczo od meskiego, i ma to
        przelozenie na jakosc jazdy...Jednak...
        Jak kobieta potrzebuje bucuki za marne 300zl to wrzask sie rozlega z meskiej
        strony, ale jak auto ma potrzebe zmiany kapci za 1000 to z pelnym poswieceniem
        wybieracie najpiekniejszy i najmodniejszy model...
        Jak zona rodzona chce perfum, to ciche dni nastaja ale niech wypuszcza nowy
        typ wosku do polerowania, to ze skarpety ostatniego zaskorniaka wyciagniecie...
        Jak samochodzik zapragnie szwankowac, to kazda wolna chwile spedzicie z nosem
        w bebechach a w nocy pary wam wystarcza na statystyczne 7 min...
        A poza tym chce wiedziec, ktory samochod ma nogi do samej szyji? Ktory model
        nosi mini? Ktory pachnie tak, ze az w glowie sie kreci?
        No i ktory cechuje sie kraglosciami tu i owdzie tak dzialajacymi na meska
        wyobraznie?I do ktorego mozna sie przytulic i pomruczec?
        Jak stwierdzicie, ze taki model istnieje, to ja stwierdze, ze z meskimi
        mozgami jest juz calkiem nie tego...:)
        Pozdrawiam weekendowo:)
        • greenblack Re: Kobieta a samochod:) 19.09.03, 21:53
          Gość portalu: Nina napisał(a):

          > Panowie, mozliwe, ze damski mozg rozni sie zasadniczo od meskiego, i ma to
          > przelozenie na jakosc jazdy...Jednak...
          > Jak kobieta potrzebuje bucuki za marne 300zl to wrzask sie rozlega z meskiej
          > strony, ale jak auto ma potrzebe zmiany kapci za 1000 to z pelnym
          poswieceniem
          > wybieracie najpiekniejszy i najmodniejszy model...
          > Jak zona rodzona chce perfum, to ciche dni nastaja ale niech wypuszcza nowy
          > typ wosku do polerowania, to ze skarpety ostatniego zaskorniaka
          wyciagniecie...
          > Jak samochodzik zapragnie szwankowac, to kazda wolna chwile spedzicie z nosem
          > w bebechach a w nocy pary wam wystarcza na statystyczne 7 min...

          :)

          > A poza tym chce wiedziec, ktory samochod ma nogi do samej szyji? Ktory model
          > nosi mini? Ktory pachnie tak, ze az w glowie sie kreci?
          > No i ktory cechuje sie kraglosciami tu i owdzie tak dzialajacymi na meska
          > wyobraznie?I do ktorego mozna sie przytulic i pomruczec?

          Jest kilka samochodów, na widok których uginają mi się nogi. Konserwowane
          potrafią być atrakcyjne o wiele dłużej niż...;)


          Pozdrawiam
          • Gość: Nina Re: Kobieta a samochod:) IP: *.toya.net.pl 19.09.03, 22:10
            Z ostatnia teza Twojego listu polemizowc nie bede:)
            Masz refleks:))
        • lexus400 Re: Kobieta a samochod:) 19.09.03, 22:29

          > A poza tym chce wiedziec, ktory samochod ma nogi do samej szyji? Ktory model
          > nosi mini? Ktory pachnie tak, ze az w glowie sie kreci?
          > No i ktory cechuje sie kraglosciami tu i owdzie tak dzialajacymi na meska
          > wyobraznie?I do ktorego mozna sie przytulic i pomruczec?
          > Jak stwierdzicie, ze taki model istnieje, to ja stwierdze, ze z meskimi
          > mozgami jest juz calkiem nie tego...:)
          > Pozdrawiam weekendowo:)

          I tu się z Tobą zgadzam NINA, żaden samochód tego wszystkiego nie zastąpi.
          Pozdrawiam
          • yagnieszka Gorszymi kierowcami? 20.09.03, 21:53
            Kobiety placa nizsze ubezpieczenia (zwlaszcza te przed 25 rokiem zycia!) niz
            faceci, bo lepiej jezdza i maja mniej wypadkow. Chetniej tez zatrudnia sie
            kobiety jako kierowcow school bus'ow i przede wszystkim w mojej branzy - jako
            kierowcow ambulansow odpowiadajacych na nagle wezwania. Kobiety nie traca glowy,
            sa bardziej skupione i odpowiedzialne poniewaz z natury bardziej skupiaja sie na
            detalach. Nie ma w tym zadnego szowinizmu - po prostu nauka z pratyki. Rowniez
            kierowcy autobusow w duzych miastach jak Toronto to w ponad 50% kobiety -
            wlasnie dlatego, ze lepiej radza sobie z czyms, co jest okreslane jako
            "multi-tasking" - koniecznosc skupiania sie na kilku rzeczach to wykonania w tym
            samym czasie - prowadzenie autobusu, obsluga pasazerow itd.
            Z przykroscia jednak nalezy stwierdzic, ze w ostatnich latach kobiety staja sie
            coraz agresywniejszymi kierowcami i ich udzial w awanturach typu "road rage"
            (nie wiem czy i jak jest to w Polsce tlumaczone - wscieklosc drogowa?)
            zawstydzajaco wzrasta.
            Osobiscie uwazam, ze dyskusje typu kto jest lepszym kierowca sa mocno
            przestarzale - w obliczu tego, ze czasy meskiej dominacji za kolkiem minely
            bezpowortnie, jedno mozna stwierdzic na pewno - sa dobrzy kierowcyy i zli
            kierowcy. Niezaleznie od plci, wieku, rasy, narodowosci, wyznawanej religii,
            orientacji seksualnej i preferowanej diety. Nie ma tez sensu czynienia z
            prowadzenia samochodu jakiejs tajemnej wiedzy dostepnej tylko nielicznym - jest
            to umiejetnosc jak kazda inna, do opanowania przez wiekszosc spoleczenstwa. I
            nie ma jak praktyka. Ja jezdze od prawie cwierc wieku, przejechalam tysiace
            kilometrow w Stanach i Kanadzie, codziennie dojezdzam do pracy kolo 60 km w
            jedna strone. Mam wrazenie, ze poglady o kobietach - gorszych kierowcach biora
            sie z jakichs meskich kompleksow, ktore nie maja zadnego potwierdzenia w
            rzeczywistosci. Kompanie ubezpieczeniowe umieja liczyc - to, ze kobiety placa
            mniejsze ubezpieczenia jest jednoznaczym potwierdzeniem ich umiejetnosci
            szoferskich.
            Wszystkim zycze szerokiej drogi i gumowych slupow ;)
            • przemo_c Re: Gorszymi kierowcami? 22.09.03, 09:35
              > Kompanie ubezpieczeniowe umieja liczyc - to, ze kobiety placa
              > mniejsze ubezpieczenia jest jednoznaczym potwierdzeniem ich umiejetnosci
              > szoferskich.

              To nie swiadczy o wyższym poziomie umiejętności, a o mniejszej 'szkodowości'
              tj. mniejszej ilości powodowanych wypadków.
              • Gość: kiki Re: Gorszymi kierowcami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 13:45
                Śmieszna rzecz właściwie z tym wątkiem.
                Sto sześćdziesiąt parę osób dało się sprowokować greenblackowi i złapać na ten
                wytarty stereotyp.
                Myślę sobie tak: Jeżdżą ABS-y z worami, dziadki w czapkach, sfrustrowane
                babony i laski z paurami i w balejażach. Jeżdżą oprócz tego normalni ludzie.
                Obojga płci.
                • piessna Re: Gorszymi kierowcami? 29.01.04, 15:39
                  nic z tego, panowie.
                  Przerobiłam ten temat juz dawno, na innym forum :P
    • Gość: ed1 Re: Kobiety są gorszymi kierowcami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 19:18
      Wyrażacie, fachowcy, własne opinie. Jakżeby inaczej? A rzeczywistość jest taka,
      że odsetek poprawniej (tzn. zgodnie z przepisami) jeżdzących kobiet jest
      więcej, niestety, niż nas, mężczyzn. Wśród kobiet nie ma takiego chamstwa i
      cwaniactwa, jak wśród nas! I kobiety mają wyobraźnię. Pomyśmy o tym. Jeżdzić
      szybko potrafi każdy, zwłaszcza swieżo po kursie - a nie o to tu chodzi. Edward
      • greenblack Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 29.01.04, 19:22
        Gość portalu: ed1 napisał(a):

        > Wyrażacie, fachowcy, własne opinie. Jakżeby inaczej? A rzeczywistość jest
        taka,
        > że odsetek poprawniej (tzn. zgodnie z przepisami) jeżdzących kobiet jest
        > więcej, niestety, niż nas, mężczyzn.

        Masz jakieś dowody?
        • cracovian Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 29.01.04, 19:26
          wystarczy ciebie grinblak zobaczyc za kierownica twojego ukochanego wartburga -
          to jest najlepszy dowod...


          greenblack napisał:

          > Gość portalu: ed1 napisał(a):
          >
          > > Wyrażacie, fachowcy, własne opinie. Jakżeby inaczej? A rzeczywistość jest
          > taka,
          > > że odsetek poprawniej (tzn. zgodnie z przepisami) jeżdzących kobiet jest
          > > więcej, niestety, niż nas, mężczyzn.
          >
          > Masz jakieś dowody?
      • niknejm Re: Kobiety są gorszymi kierowcami 29.01.04, 19:29
        Gość portalu: ed1 napisał(a):

        > Wyrażacie, fachowcy, własne opinie. Jakżeby inaczej? A rzeczywistość jest
        > taka,
        > że odsetek poprawniej (tzn. zgodnie z przepisami) jeżdzących kobiet jest
        > więcej, niestety, niż nas, mężczyzn.

        Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Jakieś badania? Statystyki?

        > Wśród kobiet nie ma takiego chamstwa i cwaniactwa, jak wśród nas!

        Z własnej obserwacji stwierdzam, że u obu płci jest z tym podobnie. Tylko Panie
        udają, że Cię nie widzą (i dlatego Cię nie wpuszczą) a Panowie pokażą Ci
        paluszek lub obtrąbią ;-) Niestety :-(

        > I kobiety mają wyobraźnię.

        Mężczyźni też.

        Według badań, które czytałem, w przeliczeniu na 'kierowcokilometry' kobiety
        powodują dokładnie tyle samo wypadków co mężczyźni. I można tylko snuć
        przypuszczenia dlaczego tak się dzieje. Może dlatego, że 'statystyczny samiec'
        ma lepsze wyczucie odległości i przeciętnie większy 'staż za kółkiem' (wśród
        kierowców zawodowych więcej jest mężczyzn) niż 'statystyczna kobieta' za to
        rzeczony 'samiec' jeździ zdecydowanie bardziej agresywnie? Diabli wiedzą.

        Pzdr
        Niknejm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka