kirpek
08.07.08, 23:42
Ci, z biegiem czasu, mogliby zmniejszyć swoje marże i tym samym obniżyć ceny
aut. A im więcej nowych tańszych samochodów kupowałyby firmy, tym więcej
odsprzedawałyby po kilku latach, na czym zyskaliby zwolennicy "używek", którzy
zamiast szukając jak dziś okazji za Odrą, mieliby w zasięgu ręki auta tańsze,
młodsze i lepsze.
taaa jasne. szczególnie jeżdżąc po polskich płaskich jak stół samochód,
naprawiany na zamiennikach made in taiwan będzie lepszą alternatywą, dla
pojazdu z rajchu naprawianego na org. częściach i jeżdżącego na prawie polnych
drogach...
Tamtejszy park samochodowy należy do najbezpieczniejszych i najmłodszych na
świecie.
prawdopodobnie autor nie zauważył że u nich zarabia się kilkakrotnie więcej a
do tego ceny nowych samochodów bywają tańsze niż w Polsce, i zwyczajnie stać
ich na nowy samochód...
jak widac warto spojzec na każdą sprawę od kilku a nie od jednej strony..