Gość: frax
IP: *.acn.pl
29.09.03, 13:12
Tak się złożyło, że będąc niedawno za oceanem miałem okazje pojeździć
wytworem tamtejszej myśli technicznej. Był to Pontiac Grand Am v6 chyba 94
albo 95. W sumie byłem miło zaskoczony tylko bardzo zdziwiła mnie jedna
rzecz... parkujące wycieraczki! Polegało to na tym że zanim to urządzenie
zaczynało manewr wycierania, powoli przemieszczało się nn szybę po czym
zaczynało właściwe wycieranie. Zastanawia mnie potrzeba takiego wynalazku, po
co to komu? Czy chodzi tu o przeciwdziałanie przymarzaniu czy o coś innego?
Ktoś ma jakieś pomysły?
Pozdro