Dodaj do ulubionych

Blondynka i jej samochód.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.03, 15:44
dzis.dziennik.krakow.pl/?2003/10.10/Krakow/07/07.html



Blondynka i jej samochód


Młoda blondynka, która wpadła do nowohuckiego komisariatu na os. Zgody, była
niezwykle zdenerwowana, zgłaszając fakt kradzieży szyby w swej toyocie. Jej
roszczeniowa postawa uległa diametralnej zmianie, gdy policjanci stwierdzili,
iż żadnego przestępstwa nie było, a wszystko jest efektem albo jej
motoryzacyjnej indolencji, albo ekstremalnego roztargnienia.

Poszkodowana żądała nie tylko błyskawicznego przyjęcia zgłoszenia o tym
zdarzeniu, ale przede wszystkim natychmiastowego poszukiwania sprawców.
Policjant zaczął spisywać jej dane i zapytał - gdzie stoi auto? Wzburzona
kobieta natychmiast zaprowadziła go na parking przed komisariatem.

W aucie rzeczywiście nie było widać jednej z szyb. Nie było tam jednak także
jakichkolwiek śladów po jej wybiciu.

- Wystarczyło jednak tylko przekręcić korbką, by szyba się znowu pojawiła.
Pani po prostu zapomniała zamknąć okno wieczorem idąc do domu, a rano
stwierdziła, że jest ofiarą złodziei - śmieje się jeden z funkcjonariuszy. -
A swoją drogą - to i tak miała szczęście, że nikt nie ukradł ani nie okradł
jej auta, tak zapraszającego przestępców.

(MADE)

Obserwuj wątek
    • przeem36 Re: Blondynka i jej samochód. 10.10.03, 16:19
      Dobre, ja znam blondynke , która twierdziła, że klima w jej samochodzie jest
      do kitu i wogóle to nie działa. Okazało sie, że białogłowa włączała klimę i
      jednocześnie otwietrała okna, he he,i tak przez całe lato. Na drugi sezon już
      sie naumiała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka