Dodaj do ulubionych

Pazerni celnicy

05.10.08, 17:06
Niedawno sprowadziłem z USA samochód. Wartość na fakturze-3500$.
Ci ... naliczyli mi 5800 zł opłat celnych. Do ceny każą doliczyć
nawet koszt przejazdu z Gdyni do domu. Wszystko pomyślane tak, żeby
zagarnąć dla siebie jak najwięcej. Pazerność tej instytucji nie zna
granic. Oczywiście wszystko w imię prawa. Dla mnie to zwykłe
złodziejstwo.
Obserwuj wątek
    • r_q Re: Pazerni celnicy 05.10.08, 20:06
      Trzeba bylo sprowadzac przez Niemcy. Tam zaplacilbys VAT od ceny na
      fakturze, a w Polsce te zlodzieje najwyzej policza Ci akcyze z
      kosmosu, no ale to male piwo, bo akcyza to tylko akcyza i traci sie
      na VAT przedewszystkim.
    • a-ndrzej Re: Pazerni celnicy 05.10.08, 20:14
      pepe100 napisał:

      Oczywiście wszystko w imię prawa. Dla mnie to zwykłe
      > złodziejstwo.

      Oczywiscie zanizanie na fakturze ceny zakupu, wpisywanie bzdur ze 2
      letnie auto kosztowalo 200 euro to nie zlodziejstwo. To nasz
      narodowy "spryt".
      • r_q Re: Pazerni celnicy 05.10.08, 20:32
        Przeciez czlowiek napisal kwote, jaka byla na fakturze. W USA
        calkiem niezle auto za taka kwote mozna kupic.
        • frequentflyer Re: Pazerni celnicy? 06.10.08, 12:18
          r_q napisał:

          > Przeciez czlowiek napisal kwote, jaka byla na fakturze. W USA
          > calkiem niezle auto za taka kwote mozna kupic.

          nie napisał jednak ile wart jest samochód ani czy sam jest przy zdrowych
          zmysłach. porządnego samochodu za te piniondze nie kupi, jeżeli to 3-4 letniego
          golasa typu neon czy accent po karierze w wypożyczalni albo odpowiednio
          starszego w lepszym wypasie. jeśli zaś kupiłby takiego gruchota na przywóz,
          rodzi się pytanie o owe zmysły, bo koszt przesyłki, cła, akcyzy, przejazdów,
          przelotów, utraconych w tym czasie zarobków sprawi, że ta okazja będzie
          kompletnie nieokazyjna. gdyby jeszcze napisał, ile rzeczywiście za nie zapłacił
          - i na ile chciał orżnąć nas wszystkich - wszak celnik nie kasuje tej kasy dla
          siebie - łatwiej byłoby sie ustosunkować i ustalić czy to celnicy są pazerni czy
          ktoś zupełnie inny.
          muszę się tak wymądrzać bo sam ściągnę czasem zza odry od renomowanego dilera
          jakiegoś jahreswagena i zapłacę od ceny na fakturze, będącej rzeczywistą ceną
          zakupu - bo i jaką miałby być?
          • edek40 Re: Pazerni celnicy? 07.10.08, 17:51
            W USA bazowy jeep grand cherokee kosztuje 28000 USD. W Polsce, liczac po 2,5 zl
            za dolara... 72000 USD. Jest jeszcze jedna roznica. Model bazowy w USA jest
            lepiej wyposazony...

            To znaczy ile jest wart nowy grand cherokee. A ile wart jest trzyletni z
            przebiegiem 200 kmil?
          • emes-nju Re: Pazerni celnicy? 07.10.08, 18:34
            frequentflyer napisał:

            > r_q napisał:
            >
            > > Przeciez czlowiek napisal kwote, jaka byla na fakturze. W USA
            > > calkiem niezle auto za taka kwote mozna kupic.
            >
            > porządnego samochodu za te piniondze nie kupi, jeżeli to 3-4
            > letniego golasa typu neon czy accent po karierze w wypożyczalni
            > albo odpowiednio starszego w lepszym wypasie.

            Gratuluje wiedzy sprzed 10 lat :-P

            Amerykanie tak przestraszyli sie drogiej i trudnodostepnej ropy, ze NOWE duze (paliwozerne) auta mozna kupic taniej niz 20 tys dol. A kilkuletnie uzywane spokojnie za... 3,5 tys.
          • r_q Re: Pazerni celnicy? 08.10.08, 10:59
            frequentflyer, znasz bajke o Tymitumie?
      • yosemitesam Re: Pazerni celnicy 05.10.08, 21:40
        a-ndrzej napisał:

        > Oczywiscie zanizanie na fakturze ceny zakupu, wpisywanie bzdur ze 2
        > letnie auto kosztowalo 200 euro to nie zlodziejstwo. To nasz
        > narodowy "spryt".

        W myśl zasady "Co nie jest zabronione - jest dozwolone": dlaczego mam płacić więcej, jeżeli mogę zapłacić mniej nie łamiąc przy tym przepisów ? Dla 99% myślących, podatek akcyzowy od kilkunastoletniego kronkla, jest zaprzeczeniem samym w sobie. I trzeba sobie z tym jakoś radzić.
        • qamillo Re: Pazerni celnicy 05.10.08, 22:46
          bylo kupic nowego logana w sklepie i nie byloby problemow.Po co zwozic szroty
          zza morza? Brawo dla celnikow!
          • pepe100 Re: Pazerni celnicy 06.10.08, 11:21
            Nie przypominam sobie, żebym napisał konkretnie co kupiłem i w jakim
            wieku, więc po co te durne komentarze o szrocie?
            • r_q Re: Pazerni celnicy 06.10.08, 11:25
              Jaki autor komentarza, taki i komentarz.
            • robert888 za 3500 można tylko pogrzebać na szrocie 06.10.08, 12:31
              • edek40 Wszystkim zycze takich szrotow 09.10.08, 15:01
                Z moich ostatnich doswiadczen wynika, ze sa to samochody z rocznikow 2002-2005 z
                usterkami, ktorych naprawa nie przekracza 5000-6000 zl. Jesli to sa szroty...
        • a-ndrzej Re: Pazerni celnicy 08.10.08, 19:12
          W myśl zasady "Co nie jest zabronione - jest dozwolone": dlaczego
          mam płacić wi
          > ęcej, jeżeli mogę zapłacić mniej nie łamiąc przy tym przepisów ?

          Ty kolego sam to wymysliles?

          Co niby jest dozwolone, zanizanie wartosci na fakturze? Powiedz
          paniom w skarbowce ze to dozwolone, to tak przeswietla mame i tate,
          ze bedziesz nosil 3ci rok ten sam tornister do szkoly.
      • p26 Re: Pazerni celnicy 14.10.08, 21:21
        to samoobrona przez złodziejskim i chamskim państwem. zauważ, że zawyżona akcyza
        pobierana do niedawna:
        1. została uznana za nielegalną
        2. służyła wyłącznie temu aby kowalski nie mógł sobie kupić samochodu w
        niemczech i nikt tego specjalnie nie ukrywał, to nie był PIT gdzie człowiek
        oddaje część swoich zarobków aby podzielić się z innymi i sfinansować coś dla
        wspólnego dobra.
    • 111slavo Re: Pazerni celnicy 07.10.08, 15:25
      No to sie dowiedziales. Na forum auto-mota jest zasada im drozsza
      masz bryczke (najlepiej zza Odry) tym wiekszy jestes kozak.
      Nastepnym razem dopisz zero (reszta zostaje po staremu), a ton
      wypowiedzi ulegnie zmianie ;-)
      Odczekaj miesiac, napisz podobnie, cos podkoloryzuj, a sam sie
      przekonasz z jakim hipokrytami i debilami masz do czynienia ;-)

      Tak czy owak caly czas blizej Polsce do Rosji niz do zachodu - te
      kilkadziesiat lat zostawilo slad.

      pozdr
      • babaqba Re: Pazerni celnicy 08.10.08, 02:25
        111slavo napisał:

        > Tak czy owak caly czas blizej Polsce do Rosji niz do zachodu - te
        > kilkadziesiat lat zostawilo slad.

        Tylko tak nieśmiało OT dopiszę, że "tych kilkadziesiąt lat" - to
        jedyny okres cywilizowania w ostatnich wiekach. Cechy, o których
        piszesz są rdzennie polskie i dawno temu doprowadziły nasz kraj do
        upadku i rozbiorów. Rosji w to nie mieszaj, bo nie ma potrzeby :)))
        • simr1979 Re: Pazerni celnicy 08.10.08, 11:56
          babaqba napisała:

          > Rosji w to nie mieszaj, bo nie ma potrzeby :)))

          Jasne - ruscy sami się we wszystko wmieszają... ;)
        • 111slavo Re: Pazerni celnicy 08.10.08, 19:41
          Mialem zamiar o tym wspomniec ale to jednak forum auto-moto ;-)

          Cechy, o których
          > piszesz są rdzennie polskie i dawno temu doprowadziły nasz kraj do
          > upadku i rozbiorów.
    • kontik_71 Proste jak drut 07.10.08, 17:51
      Chciales dokonac oszustwa i nie do konca ci sie udalo.. wiec na
      lepiej siedz cicho i ciesz sie, ze nikomu sie nie chcialo dokladnie
      pogrzebac w tych papierach.. Bo oszustwo jest czynem karalnym..
      • emes-nju Re: Proste jak drut 07.10.08, 18:35
        kontik_71 napisał:

        > Chciales dokonac oszustwa

        Ale masz na to smiale stwierdzenie jakies dowody...?
        • kontik_71 Re: Proste jak drut 07.10.08, 18:40
          logika moj drogi... w kraju, w ktorym jest od groma uzywanych aut,
          sprowadzanie trupa za 3500$ jesli nielogiczne i nieekonomiczne.
          Transort 20 stopowym kontenerem kosztuje w okolicach 10000 PLN a to
          jeszcze dlugo nie wszystkie koszty...
          • jaki71 Re: Proste jak drut 07.10.08, 18:45
            Wiesz co można kupić za 3500$? Skąd masz cenę 10000zł za transport?
            Rzucasz bezpodstawne oskarżenia bo cię to nic na forum nie kosztuje...
            • kontik_71 Re: Proste jak drut 07.10.08, 18:55
              Akurat koszty transportu z USA znam na pamiec bo handluje z USA i
              wiem jakie sa stawki.
              • jaki71 Re: Proste jak drut 07.10.08, 18:56
                To wygląda że cię rżną na całego...
                • kontik_71 Re: Proste jak drut 07.10.08, 18:58
                  Tak oczywiscie..
                  • edek40 Re: Proste jak drut 09.10.08, 14:59
                    Kupilem pick-upa 4x4. Koszt transportu ladowego 800$ (bo daleko do morza bylo),
                    morski do Bremerhaven 800$, ladowy do Warszawy - 2000 zl na fakture. Calkowity
                    wiec koszt transportu wynosi cos kolo 6000 zl. Dodam, ze transport ladowy
                    mniejszych aut kosztuje mniej wiecej 150$ taniej na etapie ladowym USA i na
                    oceanie - tu zaplacilem za nieco nienormatywna dlugosc auta.

                    Kantuja Cie. Moze na priv chcesz namiary na spedytora?
            • robert888 10k to pewnie za ciężarówkę, ale kwota nie za 07.10.08, 18:58
              wiele przesadzona:)

              Natomiast o kosztach rzędu tysiąca dolarów prawią wyłącznie ci, co
              jeszcze nigdy żadnego auta z USA nie sprowadzili:)
              • kontik_71 Re: 10k to pewnie za ciężarówkę, ale kwota nie z 07.10.08, 19:02
                ja mowie o koszcie calego 20 stopowego kontenera.. jak sie auta tam
                pakuje, czy jada pojedynczo czy nie to juz calkiem inna bajka..
                Akurat ja nie handluje autami wiec mi ta wiedza nie jest potrzebna do
                szczescia
                • jaki71 Re: 10k to pewnie za ciężarówkę, ale kwota nie z 07.10.08, 19:16
                  3-4k$ i masz cały, w który wchodzą na luzie 2 samochody bez szkód dla nich.
                  Bywają i tacy co wieszają pod sufitem na łańcuchach ;)
                  • emes-nju Re: 10k to pewnie za ciężarówkę, ale kwota nie z 08.10.08, 17:09
                    jaki71 napisał:

                    > Bywają i tacy co wieszają pod sufitem na łańcuchach ;)

                    Niekoniecznie. Wieksze auto na dole, potem polmetrowej grubosci gabka i mniejsze auto (wszystko razem wypakowuje sie potem widlakiem). 4 szt. wchodza do kontenera na luzaku :-)
          • emes-nju Re: Proste jak drut 08.10.08, 17:06
            kontik_71 napisał:

            > logika moj drogi... w kraju, w ktorym jest od groma uzywanych aut,
            > sprowadzanie trupa za 3500$

            Jestes w mylnym bledzie. Przy odrobinie cierpliwosci, nie ruszajac sie z fotela, za takie pieniadze da sie kupic dobrze wyposazone spore auto (np. van) z poczatku wieku. Jezeli jest lekko stukniete albo jakiejs amerykanskiej mamusce rozsypal sie makaron (i z powodu obwodu pasa ponad 1,2 m nie mogla/nie chciala go posprzatac), to za 3500 dol. mozna kupic prawie nowe auto.

            Moj wspolnik wlasnie sobie takie sprowadzil - po umyciu potwornie zasyfionego wnetrza (wspomniany makaron, resztki zarcia, kredki, farby, slady butow na podsufitce - ot, auto po mamusce z dziecmi) i przepolerowaniu kilku zarysowan, ma auto za co najmniej dwa razy mniejsze pieniadze niz srednia cena "nufki sztuki" z polskiego rynku wtornego. Amerykanskie auto, oprocz dobrej ceny, ma nad polska "nufka sztukom" tez te przewage, ze w internecie, po uiszczeniu malej oplaty mozna zapoznac sie z cala, niezafalszowana historia samochodu (Carfax). Oczywiscie moze sie zdarzyc, ze jakas kraksa nie zostanie w nim umieszcozna, ale raczej nie zdarzy sie kupno auta od pasera, albo auta nieistniejacego (zdarza sie w przypadku internetowych transakcji).

            Acha, zeby w naszym bolszewickim raju nie zostac ukaranym za oszustwo (bez dochodzenia i procesu - decyzja celnika), auto odprawil w Niemczech. Tam nikogo nie dziwila kwota na fakturze, bo tam obywatel nie jest traktowany jak przestepca, ktoremu JESZCZE nie udowodniono winy. Jezeli kwota na fakturze zdziwilaby niemieckiego celnika, to na nim (i odpowiednich organach) spoczywa ciezar udowodnienia oszustwa. To dziwny kraj te Niemcy :-P Drakonsko kaza WYLACZNIE oszustow, zamiast (bez dochodzenia i procesu) po rowno karac kazdego obywatela, jak to ma miejsce w naszym bolszewickim raju...

            Dzieki temu clo wplynelo do niemieckiego, a nie do polskiego budzetu.

            Acha! Auto zostalo zarejestrowane jako ciezarowe (na firme) wiec polski budzet nie powachal z niego nawet akcyzy. Mam bardzo niepatriotycznego wspolnika - nie chcial w Polsce placic za oszustwo, ktorego nie popelnil, wiec zaplacil, zgodnie z papierami, u naszego odwiecznego wroga :-P

            Ciekawe czy naszej waaadzy o to chodzi, czy tez nie zauwazyli, ze po wejsciu do UE tan numer jest calkowicie legalny i przyslowie, ze chytry dwa razy traci nabiera zupelnie nowego wymiaru.
            • loyezoo Re: Proste jak drut 08.10.08, 17:49
              Jak zwykle parę wypowiedzi po prostu "rozwala" w szczególności
              znanego i mądrego inaczej roberta.Za 1 auto-transport (istotne) przy
              stałym układzie mieści się człowiek w cenie 1500$ wraz z transportem
              do portu (oczywiście w miarę blisko).Co do 3500$ to
              sporo,szczególnie jak ktoś wspomniał o aucie lekko uszkodzonym.Nie
              dalej jak 3 tygodnie temu przyjaciel sprowadził Chryslera Sebringa z
              2006 roku.Zapłacił na aukcji 2700$.Auto puknięte przodem ale na tyle
              lekko (maska,zderzak)że lampy są nie ruszone i auto po przeglądzie
              juz jeździ zarejestrowane.
            • simr1979 Re: Proste jak drut 09.10.08, 12:19
              emes-nju napisał:

              > To dziwny kraj te Niemcy :-P Drakonsko kaza WYLACZNIE oszustow, z
              > amiast (bez dochodzenia i procesu) po rowno karac kazdego obywatela, jak to ma
              > miejsce w naszym bolszewickim raju...

              Niemcy to całkiem "normalny" kraj. Nie każą "każdego obywatela", albowiem w przeciwieństwie do tutejszego "raju", "każdy obywatel" NIE jest tam oszustem. Natomiast "każdy nie-obywatel" - na ten przykład Polak - JEST. O czym wie każdy, kto wystarczająco często odwiedza skądinąd piękny i bogaty kraj między Renem a Odrą.. ;)
              • emes-nju Re: Proste jak drut 09.10.08, 13:35
                Nie doswiadczyl tego moj wspolnik...

                Dal kwity (amerykanskie - czesc bez pieczatek!!!), zaplacil clo i wszelkie inne oplaty, zaladowali mu auto i odjechal.
                • simr1979 Re: Proste jak drut 09.10.08, 14:03
                  emes-nju napisał:

                  > Nie doswiadczyl tego moj wspolnik...
                  >
                  > Dal kwity (amerykanskie - czesc bez pieczatek!!!), zaplacil clo i wszelkie inne
                  > oplaty, zaladowali mu auto i odjechal.
                  >

                  Może niemiecki spedytor mu wszystko załatwiał ?

                  A może stosuje moją metodę - uśmiechać się i udawać kompletnego idiotę ledwo co dukającego w języku Goethego. Zwykle Niemiec wciela się wówczas w rolę ubermenscha podającego kaganek wiedzy i porządku barbarzyńcy ze wschodu i tym sposobem daje się to i owo załatwić... ;)
                  • emes-nju Re: Proste jak drut 09.10.08, 14:13
                    simr1979 napisał:

                    > Może niemiecki spedytor mu wszystko załatwiał ?

                    A wiesz, ze nie wiem?

                    > A może stosuje moją metodę - uśmiechać się i udawać kompletnego
                    > idiotę ledwo co dukającego w języku Goethego.

                    Moj wspolnik, nad czym boleje, w jezyku Goethego umi mniej wiecej tyle, ile ja - tez ogladal "Czterech Pancernych" :-)

                    Ale zeby sprowadzic auto na EUROPEJSKI obszar celny nie trzeba teraz znac jezykow. OKRADANIE (bo inaczej nie mozna nazwac praktyki automatycznego podwazania wartosci transakcji) uczciwych obywateli przez polskie organa celne skonczylo sie tym, ze nasi celnicy nie maja czego clic, a agencje celne w Niemczech zatrudniaja Polakow i kasa plynie szerokim strumieniem do niemieckiego budzetu.

                    > Zwykle Niemiec wciela się wówczas w rolę ubermenscha

                    Z opowiesci wspolnika wylanil mi sie inny obraz... Bardzo trafnie opisal to kiedys Edek na Automobilu, zakladajac watek (chyba) "wojny z Niemcami nie bedzie". Niemcy i zatrudnieni u nich Polacy, Litwini, Lotysze, a nawet Ruscy maja wszytko w d...
                    • simr1979 Re: Proste jak drut 09.10.08, 14:28
                      emes-nju napisał:

                      >. OKRADANIE (bo inaczej nie mozna nazwac praktyki automatycznego podwazania w
                      > artosci transakcji) uczciwych obywateli przez polskie organa celne

                      Wybacz emes dosadność, ale albo przestań pi...ć , albo idź w politykę! ;) :)
                      Do Polski kilkaset tysięcy uczciwych obywateli sprowadziło kilka milionów używanych samochodów deklarując w znakomitej większości wartość towaru wahającą się z grubsza od 20 do 50 euro. O skali "uczciwości" obywateli świadczy "oszałamiająca" ilość złożonych przez nich wniosków a zwrot akcyzy.
                      • emes-nju Re: Proste jak drut 09.10.08, 14:55
                        simr1979 napisał:

                        > Do Polski kilkaset tysięcy uczciwych obywateli sprowadziło kilka
                        > milionów używanych samochodów deklarując w znakomitej większości
                        > wartość towaru wahającą się z grubsza od 20 do 50 euro.

                        A czy zwrociles uwage na to, ze to m. in. efekt NIEZGODNEGO Z PRAWEM UNIJNYM poboru drakonskiej akcyzy...?

                        > O skali "uczciwości" obywateli świadczy "oszałamiająca" ilość
                        > złożonych przez nich wniosków a zwrot akcyzy.

                        To o niczym nie swiadczy. Po pierwsze czy przechowujesz niepotrzebne Ci juz papiery? Po drugie procedury sa takie, ze malo komu oplaca sie udowadniac, ze nie jest wielbladem - szczegolnie dlatego, ze do Polski wjezdza zlom i odzyskac da sie naprawde niewielkie pieniadze. A po trzecie wynika z tego, co napisalem na poczatku - faktem jest, ze ludzie oszukiwali. Ale najpierw, to nasz kraj postanowil oblupic swoich obywateli...

                        I po czwarte. Jak lupowalem swoje nowe uzywane auto, musialem wypelnic PCC-1 i odprowadzic podatek. Samochod kupilem okazyjnie, bo mialo do remontu silnik i bylo to napisane w umowie (!). Podatek zaplacilem jednak od 25 tys. (kupilem za 18 tys.), bo do okradania obywateli wystarczy zamienic sformulowanie, z podatek pobiera sie od wartosci transakcji, na podatek pobiera sie od sredniej wartosci transakcji wg. Eurotaxu. Tak samo jest teraz i z clem i z akcyza...

                        No i mamy nowa nierownosc podmiotow. Zakwestionowana przez UE akcyza byla rozna dla "prywatnych" i dealerow, bo uzaleniona byla (chyba) od wieku auta. Teraz tez... Bo wprowadzajac auto do Polski placi sie akcyze od sredniej wartosci auta PO AKCYZIE. Tylko, ze dealer placi przeciez akcyze od FAKTYCZNEJ kwoty zakupu auta, a "prywatny" od kwoty wyssanej z brudnego palucha - szczegolnie dotkliwe jest to wlasnie w przypadku aut zza oceanu, bo chyba wszyscy wiemy jak ceny aut (rowniez uzywanych) ksztaltuja sie w socjalistycznej jewropje, a jak w USA. (W przypadku "amerykanow" roznice moga opiewac na kilkadzisiat proc. i nie w wyniku oszustw).
                        • mwilq Re: Proste jak drut 13.10.08, 04:01
                          Mogę się podpisać pod każdym słowem szanownego przedmówcy.Sam miałem podobną sytuację odnośnie pcc i ustąpiłem po propozycji pani z okienka:"niech pan zleci biegłemu expertyzę,to uznamy kwotę na umowie".A jak jeszcze wprowadzą przepisy o dodatkowej "polskiej" homologacji dla aut spoza UE,to już nikt nie będzi clił samochodów w pl.,tylko u niemców.
                          Co do ilości wniosków o zwrot akcyzy,to chyba wszyscy pamiętamy,jak zapowiadano,że okoliczności każdej sprawy będa wnikliwie badane przez u.s.,a wiadomo,że jak skarbówka chce coś znaleźć,to znajdzie.
                          To chyba najprostsze wytłumaczenie,dlaczego tak mało ludzi zdecydowało się to zrobić.
    • e.logan Re: Pazerni celnicy 08.10.08, 19:13
      :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka