glupia_blondynka 12.11.08, 19:02 www.motofakty.pl/artykul/kierowcy_ruszaja_jak_woly_a_jezdza_jak_wariaci.html Link Zgłoś Obserwuj wątek
dewulot1 Re: Kierowcy ruszają jak woły, a jeżdżą jak waria 12.11.08, 20:30 Nie, to wariaci w czasie ruszania jezdzacy jak kierowcy. Link Zgłoś
gyroscope Re: Kierowcy ruszają jak woły, a jeżdżą jak waria 12.11.08, 21:29 wszyscy ruszą jednocześnie a potem będą stać na środku skrzyzowania i je blokować. Link Zgłoś
piotr33k2 Re: Kierowcy ruszają jak woły, a jeżdżą jak waria 12.11.08, 22:43 prawda, cała prawda, i tylko prawda w tym artykule , he he. a już określenie że im wiecej pasów tym więcej chamstwa jest naprawde w stu procenatch oddajace polską rzeczywistość ,ludzie lawiruja niebezpicznie z pasa na pas bez sygnalizacji, bez ładu i sensu ,żeby tylko choć jednego na krótką chwile wyprzedzic . Link Zgłoś
hrabia-monter-christo ---- ekspert od żółtych świateł ------ 13.11.08, 01:32 " Aż tak radykalnych kroków Wota nie proponuje, uważa jednak, że w momencie zapalenia żółtego światła, wszyscy kierowcy powinni już wrzucać pierwszy bieg. " ho ho ho a gdzie to pan ekspert Wota widzi zolte przed zielonym ? Link Zgłoś
apodemus Re: ---- ekspert od żółtych świateł ------ 13.11.08, 09:38 hrabia-monter-christo napisała: > ho ho ho > a gdzie to pan ekspert Wota widzi zolte przed zielonym ? ...a gdzie to hrabia-monter-christo widzi zielone światło zapalające się "bez uprzedzenia"? Link Zgłoś
levy Re: ---- ekspert od żółtych świateł ------ 13.11.08, 12:29 apodemus napisał: > > hrabia-monter-christo napisała: > > ho ho ho > > a gdzie to pan ekspert Wota widzi zolte przed zielonym ? > > ...a gdzie to hrabia-monter-christo widzi zielone światło > zapalające się "bez uprzedzenia"? > Jak to gdzie? Na przejściach dla pieszych. :D Pani h-m-c porusza się wyłącznie pieszo bo prawa jazdy pewnie nie ma. Link Zgłoś
tkjaaa Re: ---- ekspert od żółtych świateł ------ 14.11.08, 01:39 apodemus napisał: > > ho ho ho > > a gdzie to pan ekspert Wota widzi zolte przed zielonym ? > > ...a gdzie to hrabia-monter-christo widzi zielone światło zapalające się "bez > uprzedzenia"? tez chcialem tak napisac, ale dzisiaj troche pojezdzilem po Katowicach i musze przyznac racje hrabii :-)) na prawie wszystkich sygnalizatorach swiatla zielone zaswiecaly sie po czerwonych, bez posrednictwa zoltych Link Zgłoś
edgar22 Re: ---- ekspert od żółtych świateł ------ 13.11.08, 09:46 hrabia-monter-christo napisała: > a gdzie to pan ekspert Wota widzi zolte przed zielonym ? pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Traffic_lights_4_states.svg Ja spotykam taką sekwencję świateł. Ty nie? Link Zgłoś
iszkariota Re: ---- ekspert od żółtych świateł ------ 13.11.08, 10:07 hrabia-monter-christo napisała: > ho ho ho > a gdzie to pan ekspert Wota widzi zolte przed zielonym ? hrabia-monte-christo z miasta Łodzi? Link Zgłoś
niknejm Re: Kierowcy ruszają jak woły, a jeżdżą jak waria 14.11.08, 14:01 Proste. 1) Przy sygnalizatorach powinien być wyswietlacz podający w sekundach czas do zmiany świateł. Nie jest to nawet nic nowego, widywałem takie za granicą. 2) Póki co, osobiście obserwuję światła dla pieszych i dzięki temu (mimo, że pod światłami stoję na luzie) jestem gotowy do startu, gdy włącza się zielone. Niestety, nie wszyscy tak robią :-( A swoją drogą, artykuł ten potwierdza moje wrażenie, że ludzie z Wawki jeżdżą zwykle znacznie żwawiej i sprawniej, niż kierowcy z innych miast. Np. w Siedlcach każde światła doprowadzają mnie do lekkiego szału - zamist 10 samochodów, przejeżdża 5. ;-) Link Zgłoś
kaqkaba Re: Kierowcy ruszają jak woły, a jeżdżą jak waria 14.11.08, 14:29 Żółte świeci się ok. 1 sekundy. To jest czas wystarczający do wciśnięcia sprzęgła, wrzucenia biegu i przygotowania do ruszenia. Bardziej sprawni jeszcze mogą rękę na ręczny przełożyć i zacząć go zwalniać. Link Zgłoś
niknejm Jeszcze jedno 17.11.08, 10:42 Ruszając spod świateł naprawdę można wcisnąć gaz w 2/3 czy 3/4. Silnik sie nie zepsuje od tego ;-), a wbrew pozorom szybkie dojście do prędkości podróżnej i potem już tylko jej utrzymywanie jest znacznie oszczędniejsze niż żółwiooooooweee rozpędzanie się. Kiedy jeżdżę, co kilka sekund rzucam okiem w lusterka. Startując spod świateł widzę, że cała ta kawalkada zostaje zwykle deleeeko w tyle. Po czym po przejechaniu kilometra czy dwóch zaczyna mnie doganiać jadąc z prędkością dużo wyższą niż dozwolona. Taki to styl jazdy w PL - ruszają jak żółwie, a po powooolnyyym rozpędzeniu się tną 120/50 :-( Jak w tytule artykułu... Pzdr Niknejm Link Zgłoś
kelo Re: Jeszcze jedno 17.11.08, 11:04 W takiej Francji np. też kierowcy zbierają się jak żółwie. Nie ma pomarańczowego po czerwonym, tylko od razu zielone. A i u nas w Polszcze tyż takie bywają. Ale rzecz nie we światłach. Problem tkwi w rozsądku i obserwacji tego co po bokach, skoro już się jest na pool position, a wcześniej się na nią wcisnęło, to po garach i tyle, a nie lewarka szukać... Link Zgłoś