zyletat
25.12.08, 11:21
Byłem w ten weekend z rodziną w Małym Cichym rozpocząć sezon
narciarski.Pogoda dopisała, spadło sporo świeżego śniegu.Byłem
bardzo ciekawy, jak mój nowy nabytek- Hyunday Tucson sprawdzi się w
troche trudniejszych warunkach terenowych. W Małym Cichym byłem
pierwszy raz i chciałem wjechać pod sam wyciąg. Kiedy wjechałem na
parking położony pod wyciągiem zatrzymał mnie porządkowy i
powiedział, że wyżej nie wjadę,chyba że mam napęd 4x4.
Powiedziałem,że mam i spróbuję podjechać. Podjazd wyglądał na
stromy . Zapiołem 4x4,wylączyłem ESP i bez większego problemu
podjechałem na samą górę. Byłem w dobrym towarzystwie: Land
Cruiser,Outlander,Forester. Zdążyliśmy wyjść z samochodu i wyciągnąć
narty, a na podjeździe pojawił się Range Rover Sport-wyglądał na
nowy. Jakie było moje zdziwienie, a chyba jeszcze większe kierowcy
tego super wozu(cena ok 3000000tys)że jego bryczka nie może
podjechać pod tą górkę. Próbował 5 razy, zrył cały podjazd, ale
ambicja i chyba wstyd nie pozwoliły mu zrezygnować.Wreszcie za 6
razem udało mu się wjechać,ale przyszło mu to z wielkim trudem.
Nie wiem, czy ten kierowca(wyglądał na nowobogackiego)nie umiał
jeźdić tym autem, czy jest ono gó... warte!!!