Dodaj do ulubionych

Czy pchać się w automat ?

05.01.09, 21:15
Witam. Planuję zmianę samochodu, większość z tych które mi się
podoba , mają automatyczną skrzynię biegów.Jeszcze nigdy nie
jeździłem autem z taką skrzynią, słyszałem że z nią podobno same
koszta i kłopoty no i się waham, z drugiej strony ciekawi mnie to.
Podpowiedzcie jakie są wady i zalety automatów, czy trzeba jakość
szczególnie o nie dbać ? cokolwiek na ten temat, zależy mi na
wpisach posiadaczy automatów szczególnie, lub tych którzy się na tym
znają
Obserwuj wątek
    • jadar62 Re: Czy pchać się w automat ? 05.01.09, 21:33
      Nie doswiadczylem zepsucia automatu, mimo czterech lat uzytkowania.
      Ale sama jazda to marzenie. Bylem przeciwnikiem nim sie nie
      przejechalem. Komfort i wygoda niezaleznie od rodzaju automatu.
      Lepiej wybrac model z tiptronikiem. NA na co trzeba uwazac
      1.Raczej unikac ostrej jazdy, raptownego wciskania pedalu gazu,
      zmuszac to skrzynie do szybkiej redukcji. Mowa o hydrokinetycznej.
      2.Przelaczac wstecz/naprzod tylko gdy auto nie jest w ruchu
      3.Nie szarzowac gdy jest nierozgrzana
      4.Planowo wymieniac olej i lac zalecany (duzo go i drogi w
      porownaniu do normalnej skrzyni)
      5.Nie gazowac na postoju
      To tyle na co trzeba zwrocic uwage.
      Wez takze pod uwage, ze przy automacie tarcze i klocki przednie bede
      sie zuzywaly szybciej, choc gdy nauczysz sie i bedziesz
      wykorzystywal hamowanie silnikiem i te wytrzymaja dlugo.
      A ze sa bardziej awaryjne to fakt, a ze koszty napraw sa wysokie to
      fakt. Po prostu cos za cos. Awarie sie zdarzaja po 100k lub wiecej,
      zalezy to od uzytkowania i nie zalezy od marki auta.
      • arnoldboczek Re: Czy pchać się w automat ? 05.01.09, 21:40
        Dzięki sporo wyjaśniłeś. Co to znaczy z Tiptronikiem ?piszesz o
        raptownym wciskaniu gazu, to jak to się ma do wyprzedzania, bo jakoś
        nie kumam ?dlaczego te klocki będą się szybciej zużywać ? jak tym
        się jeździ w korkach ?
        • speedone Re: Czy pchać się w automat ? 05.01.09, 21:51
          arnoldboczek napisał:

          > Dzięki sporo wyjaśniłeś. Co to znaczy z Tiptronikiem ?piszesz o
          > raptownym wciskaniu gazu, to jak to się ma do wyprzedzania, bo jakoś
          > nie kumam ?dlaczego te klocki będą się szybciej zużywać ? jak tym
          > się jeździ w korkach ?

          o Triptroniku mam male doświadczenie ale w starsze automaty nie psuja sie czesto
          , a awarie sie z winy zaniedbania wymiany oleju.
          Z szybsza jazda chodzi o to zeby non stop nie pilowac skrzyni np ciągle redukcje
          przez dlugi czas (na torze np) do takiej jazdy zaleca sie wymiane chłodnicy
          oleju na wieksza ale na drodze niema takiej potrzeby. Klocki moga sie szybciej
          scierac bo jest mniejsze hamowanie silnikiem ale skrzynie z blokada tez mozna
          hamowac silnikiem.
          W korku automatem pieknie sie jezdzi , trzymasz hamulec i puszczasz a on sie toczy.
    • arnoldboczek Re: Czy pchać się w automat ? 05.01.09, 21:46
      i jeszcze jedno, czy można automatem holować np. lawety z autem,
      tzn. ciężkie przyczepy z ładunkiem ?, może tak
      • speedone Re: Czy pchać się w automat ? 05.01.09, 21:52
        arnoldboczek napisał:

        > i jeszcze jedno, czy można automatem holować np. lawety z autem,
        > tzn. ciężkie przyczepy z ładunkiem ?, może tak

        zalezy jak ciezkie
      • dewulot1 Re: Czy pchać się w automat ? 05.01.09, 22:45
        Mozna holowac jak najbardziej, jezeli nie lepiej. Oczywiscie nie
        bedziesz holowal zaladowanej lawety jakims najmniejszym automatem.
        Najlepiej do holowania zainstalowac dodatkowa chlodnice plynu
        skrzyni a nawet oleju silnikowego. Pod lekkie gorki wylaczac
        nadbieg, a w wypadku bardziej stromych przy wjezdzie i zjezdzie
        przelaczac na nizszy bieg. Dobry nowoczesny automat zrobi to
        wszystko sam.
    • kontik_71 Re: Czy pchać się w automat ? 05.01.09, 21:57
      Jezdze trzecim autem z automatem i zapewniam, ze nie przesiade sie
      juz do auta z reczna skrzynia biegow. O automatyczna trzeba tak samo
      dbac jak o cale auto.
      • jadar62 Re: Czy pchać się w automat ? 05.01.09, 23:12
        W instrukcji auta z automatem jest napisane jaka max mase przyczepy
        mozna holowac - wystarczy tego przestrzegac.
        Tylko automat.
        • arnoldboczek Re: Czy pchać się w automat ? 05.01.09, 23:58
          Na razie same plusy. Czy są jakieś głosy na nie z wyjaśnieniem
          dlaczego ?
      • cezyk Re: Czy pchać się w automat ? 06.01.09, 07:09
        Jezdze trzeci rok autem z automatem i wrażenia takiego jak na innych na mnie
        nie zrobiło tesknie za manualem,automat to jest dobry dla głupich blondynek typu
        Doda hi hi hi
        • 01boryna Re: Czy pchać się w automat ? 06.01.09, 12:37
          cezyk napisał:

          > Jezdze trzeci rok autem z automatem i wrażenia takiego jak na innych na mnie
          > nie zrobiło tesknie za manualem,automat to jest dobry dla głupich blondynek typ
          > u
          > Doda hi hi hi


          ani to madre ani dowcipne. A teraz test na inteligencje - dlaczego w zasadzie
          wszystkie samochody najwyzszych klas maja tylko skrzynie automatyczne?
          • bocian4 Re: Czy pchać się w automat ? 07.01.09, 20:08
            Generalnie dlatego ze automaty są do wożenia pasażerów a reczne do
            zabawy (sport). W limuzynach raczej nie chodzi o zabawę...
            CHoc w sportowych autach coraz cześciej są półautomaty niż typowe
            ręczne skrzynie.
            Poza faktem iz reczne są na ogół tańsze i dlatego znacznei ich
            wiecej na rynku niż automatów. ALe to sie powoli u nas również
            zmienia i automatów jest coraz więcej - ostatnio 3 taryfy pod rząd
            wiozły mnie z automatami.
            • 01boryna Re: Czy pchać się w automat ? 09.01.09, 17:54
              bocian4 napisał:

              > Generalnie dlatego ze automaty są do wożenia pasażerów a reczne do
              > zabawy (sport). W limuzynach raczej nie chodzi o zabawę...


              Ustalmy, czy Focus RS jest samochodem sportowym? Byc moze, ale dla biednych.
              Sportowiec dla niezamoznych. I dlatego ma skrzynie manualna.
              A teraz przypatrzmy sie samochodom naprawde sportowym, nie chce mi sie
              wszystkich wypisywac, wiec tylko pierwsze dwa z brzegu -
              Mercedes SL, Aston Martin. Sam sobie poszukaj jak maja Ferrari, Lambo, Corvette,
              Vipper.
              To ze jakis producent na bazie modelu seryjnego robi "sportowca" to jeszcze nic
              nie znaczy. Samochody od pewnej ceny maja juz tylko skrzynie automatyczne.
    • 737ng Re: Czy pchać się w automat ? 06.01.09, 08:15
      Moj automat ma 14 lat, 200tys km przejechane i nigdy nic zwiazanego z automatem
      nie nawalilo. Od czasu do czasu ciagam przyczepy, jezdze nim w teren a skrzynia
      robi swoje bez protestow. Chlodnice plynu skrzyni mam zainstalowana fabrycznie.
      Serwisuj i nie przegrzewaj - skrzynia powinna wytrzymac tyle ile cale auto.

      Koszty serwisowania to wymiana plynu. Za to nie trzeba wymieniac sprzegla :)

      Moje drugie auto ma reczna skrzynke i jezdzic lubie i jednym i drugim - moim
      zdaniem tak jazda automatem jak i manualem potrafi sprawic przyjemnosc.

      K.
    • trypel Re: Czy pchać się w automat ? 06.01.09, 08:24
      Pierwszy automat mam od 8 msc, wczesniej tylko nieraz jezdziłem automatami z
      wypożyczalni.
      Wiem że do ręcznej w aucie na codzień już nie wrócę, manuala mam w "pojazdach
      rozrywkowych" i tam niech tak bedzie.
      Cięzko powiedziec o awaryjności multitronika po 30 tys km, na razie wiem że to
      idealna skrzynia :)
    • galtom Re: Czy pchać się w automat ? 06.01.09, 08:46
      Najpierw przez 4 lata Avensis z automatem. Zadnych klopotow. Skrzynia wzasadzie
      bezobslugowa (ktos cos pisal o kosztach ale to nie prawda). W zaleznosci od auta
      co 50-100 tys wymiania sie olej i filtr - tyle. I nie jest to jakas straszna
      kwota - normalna cena.

      Teraz jezdze Previa z automatem - tez super. Do miasta rewelacja, na trasie tez
      bez roznicy.

      Manual tylko do aut rozrywkowych.
      Znajomi (wiekszosc) co kilka lat wymiania sprzegla (w korkach w duzych miastach
      sie jednak zuzywa) a w automacie nic.

      Byc moze stare automaty (15 lat i wiecej) moga byc awaryjne ale noe na pewno nie
      - chyba , ze sam je rozwalisz.
      Np. N - wysokie obroty i wrzucasz D, albo przelaczanie miedzy D i R w czasie
      ruchu pojazdu.

      W gorach tez bez klopotu - albo redukujesz do 2 lub L (u mnie nawet w czasie
      jazdy da sie to zrobic jesli predkosc nie jest zbyt wysoka) albo Overdrive na
      Off i hmujesz silnikiem. Zuzycie paliwa wieksze o ok. 1l (podobno - bo ja jako
      uzytkownik nie specjalnie zauwazylem). Moja T. Avensis 2.0 z automatem (4
      biegowym) palila na trasie 8.3l/100 (zaladowana) w miescie (wiekszosc czasu to
      stanie w korku) 9.5l/100km. Previa 2.4 pali na trasie 9.5 w miescie 12 (pewnie
      jak sie zrobi cieplo to tez bedzie mniej) ale to wieksze (ciezsze auto) wiec tez
      uwazam, ze to norma.
      Manuala juz nie szukam - automat rozlwniwia :-) i szybko sie czlowiek
      przyzwyczaja, noga od sprzegla nigdy nie boli :-)

      Naprawde polecam!!!

      A tiptronic (tym skrzyni w VW/Audi) jest podobno awaryjny. Osobiscie ufam
      japonskim rozwiazaniom. W skrzyniach automatycznych (typu tiptronic) poza trybem
      w pelni automatycznym masz tez mozliwosc zmiany bigow (gora/dol) recznie - ale
      zdaje sie, ze to rozwiazanie dopiero w kilku letnich (i nowych) autach jest
      naprawde dopracowane (w aucie powyzej 5 lat chyba bym sie nie zdecydowal).
      • vandermerwe Re: Czy pchać się w automat ? 06.01.09, 09:24
        Moja prywatne odpowiedz jest NIE.
        Dlatego, ze przekladnia automatyczna:
        1. rozleniwia;
        2. wykonuje wiele funkcji za mnie i bez mojej kontroli;

        A tak ogolnie, sa to dywagacje o wyzszosci jednych swiat nad drugimi.

        Pozdrawiam
    • inguszetia_2006 Re: Czy pchać się w automat ? 06.01.09, 09:50
      Witam,
      Dla mieszczucha automat jest o.k.
      Dla sportowca - porażka.
      Co kto lubi, jednym słowem.
      Ja wolę manualną.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • drab59 Re: Czy pchać się w automat ? 06.01.09, 10:14
        Generalnie tak!!!
        Nie zliczę moich automatów, zrobiłem nimi około miliona kilometrów. Zepsuł mi
        się raz, w Oplu Senatorze 3.0i 24V, naprawa powyżej 4.000,- (kilkanaście lat
        wstecz!), ale samochód miał przebieg 640.000 km.
        Niektóre skrzynie przekładają biegi z lekkim opóźnieniem przy manualnej jeździe
        tiptronikiem, niektóre szarpią lekko przy zmianie biegów, tych bym unikał.
        Pamiętaj też, że automat w mieście więcej pali w porównaniu do skrzyni
        manualnej, natomiast na trasie z reguły mniej. Skrzynia zawsze dobierze za
        ciebie optymalne przełożenie. Można holować lawetę, nawet automat robi to lepiej
        ( nie zniszczysz sprzęgła, skrzynia sama dostosuje przełożenie do obciążenia ),
        z tymi dodatkowymi chłodnicami to bujda, nie ma takiej potrzeby jeśli nie
        próbujesz z ciężką przyczepą ruszać z piskiem opon.
        Najlepiej jeździło się automatem w Oplach ( Vectra 2.0i, Omega 2.0i, 2.6i,
        2.5TDS, Senator 2.6i, 3.0i 24V), skrzynia amerykańska (GM) z oprogramowanie
        japońskim ( Isuzu ), dynamika i spalanie rewelacja, awaryjność żadna. Wierzę, że
        dzisiejsze automaty są lepsze, mniej awaryjne i zgadzam się z opinią, że
        samochód się rozsypie ze starości, a skrzynia wciąż będzie ok.
        Zmiana oleju i filtra co 100.000 km nie powinna nikogo przerażać.
        Zwracam uwagę na tych użytkowników, którzy po latach jeżdżenia skrzynią
        manualną przesiedli się na automat. Wszyscy są za automatem, a więc coś w tym jest.
        To trochę tak jak z klimatyzacją: może się zepsuć, wówczas naprawa trochę
        kosztuje, a jednak ktoś kto miał klimę choćby raz, nie chce już samochodu bez
        klimy.
        Pozdro!
        • rory_gallagher Re: Czy pchać się w automat ? 08.01.09, 00:41
          Nie wiem jak w autach niemieckich czy japonskich, ale ja kiedys
          mieszkalem w USA i mialem dwa auta z 4-biegowym automatem (Ford
          Taurus i Mercury Sable oba rocznik 1996, oba z przebiegiem okolo
          100tys km.). W obu automat sie zepsul, a w jednym od poczatku
          redukcja fatalnie dzialala. Na pewno w autach tej generacji
          komfortowa jazda automatem wymagala silnika o wiekszej mocy. Zreszta
          ostatnio jezdzilem przez 2 tygodnie w USA wypozyczona Mazda6 z
          automatem 5 biegowym i brakowalo mi mocy, a silnik mial chyba 160
          KM. Jeszcze wczesniej jezdzilem przez 3 miesiace amerykanskim Fordem
          Fusion (to inne auto niz w Europie, bazuje na Mazdzie 6) z silnikiem
          V6 220KM i automatem i bylo naprawde super (poza duzym
          spalaniem :) ).

          Inna sprawa, ze teoretycznie przy obecnej technice trudno o jakies
          uzasadnienie skrzyni manualnej do normalnej codziennej jazdy.
          Skrzynia multitronic jest opisana np. tutaj:

          en.wikipedia.org/wiki/Multitronic
          Zwroc uwage, ze skrzynia ta oferuje CIAGLA zmiana przelozenia
      • 01boryna Re: Czy pchać się w automat ? 06.01.09, 12:46
        inguszetia_2006 napisała:

        > Witam,
        > Dla mieszczucha automat jest o.k.
        > Dla sportowca - porażka.


        Gdy slysze o "sportowcach" na polskich drogach to ogarnia mnie pusty smiech. I
        zgroza...
    • tymon99 Re: Czy pchać się w automat ? 06.01.09, 12:24
      weź z wypożyczalni samochód z automatem podobny (mocą i masą) do tych, które ci
      się podobają i zobacz jak się jeździ.
      • sky.83 Re: Czy pchać się w automat ? 06.01.09, 12:58
        Mnie automat w Civicu kosztował jak do tej pory 2,5 tysiaca złotych
        (CVT-najbardziej awaryjna skrzynia w Hondach).Zły jestem na siebie
        trasznie,że kupiłem to auto.Jeśli ktos jeździ 90 proc w miescie to
        automat jak najbardziej do przemyslenia.Tak samo autostrady:automat
        + tempomat to wtedy bajka.Ale niestety na naszych ścieżynkach gdzie
        trzeba cały czas wyprzedzać innych(jak najszybciej) nie ma nic
        lepszego niz dobrze zestopniowana skrzynia manualna(nie mówie tu o
        np. dsg które podobno jest szybsze od manuala).Ja planuje swap na
        manual,ale to dopiero w przyszłym roku.
        • bpos Re: Czy pchać się w automat ? 06.01.09, 17:57
          mam dwa automaty:
          Pierwszy z... 1984 roku :)
          Jeszcze jeździ i nigdy ze skrzynia nie było kłopotu. Wręcz przeciwnie: delikatnie obchodzi się z przegubami półosi. Wymieniam olej (Dextron III) co 45 000 km i jest spokój.
          Drugi kupiłem 10 lat temu. jak do dzisiaj żadnych problemów.
          Główną zaletą jest to, że w warszawskich korkach nie musisz "wajhować" tysiące razy
          • jadar62 Re: Czy pchać się w automat ? 06.01.09, 19:17
            przyklad dla tej samej mocy silnikow
            KIA Sorento manual - problemy z tylnym mostem
            KIA Sorento automat - nie ma zadnych problemow w ukladzie napedowym
            wniosek
            automat umiejetniej obchodzi sie z napedem
            dobrze ktos wczesniej zauwazyl
            nie znasz poki nie poznasz, ta jest z klimatyzacja, lodami,
            miloscia .... Wszystko ma wady i zalety, zalezy jaka jestes w stanie
            poniesc cene.
            • mameja21 Re: Czy pchać się w automat ? 07.01.09, 19:40
              Przy 2-lirowej wolnossącej popierdółce może i nie warto się "pchać".
              Przy mocniejszym silniku "pchać się".
              • mameja21 Re: Czy pchać się w automat ? 07.01.09, 19:41
                mameja21 napisał:

                > Przy 2-lirowej wolnossącej popierdółce może i nie warto
                się "pchać".
                > Przy mocniejszym silniku "pchać się".

                Oczywiście "litrowej".
                • piotr33k2 Re: Czy pchać się w automat ? 07.01.09, 20:10
                  wiem ze automat to wygoda ale te same autka z takim samym silnikiem
                  z automatem sa duzo bardziej mułowate i brak im przyspieszenia oraz
                  dynamiki,tego nikt zakwestionuje a mówia o tym wszystkie testy
                  porównawcze .
                  • kontik_71 Re: Czy pchać się w automat ? 07.01.09, 20:16
                    > bardziej mułowate i brak im przyspieszenia oraz
                    > dynamiki,

                    Co jest szczegolnie wazne w korkach :P A tak powaznie to jakos moj
                    automat nie jest ani mulowaty ani nie brak mu przyspieszenia...
                    • piotr33k2 Re: Czy pchać się w automat ? 07.01.09, 23:56
                      kontik_71 napisał:

                      > > bardziej mułowate i brak im przyspieszenia oraz
                      > > dynamiki,
                      >
                      > Co jest szczegolnie wazne w korkach :P A tak powaznie to jakos moj
                      > automat nie jest ani mulowaty ani nie brak mu przyspieszenia...
                      bo nawet nie wiesz jakie móglbys mieć bez tego automatu , he he.
                      • kontik_71 Re: Czy pchać się w automat ? 08.01.09, 00:09
                        Piotrusiu, raczej nie masz pojecia o czym piszesz...
                  • arnoldboczek Re: Czy pchać się w automat ? 07.01.09, 21:48
                    nawet jeśli to dla mnie sprawa drugorzędna, przy silniku o
                    pojemności conajmniej 3 litrów, nie wydaje mi się to jakimś
                    problemem, bardziej cenię sobie komfort jazdy niż sport. Moim
                    zdaniem do sportu służą inne auta oraz tory wyścigowe, nie nasze
                    kręte dróżki
                  • drab59 Re: Czy pchać się w automat ? 07.01.09, 22:53
                    To znaczy, że nigdy nie miałeś automatu. Przy starcie od 0 do 100km/h wygra
                    manual, ale już od 50 do 150km/h wygra automat. Sprawdzone setki razy. Więc
                    jeśli należysz do tych, co piszczą oponami na starcie, to manual, jeśli chcesz
                    jeździć dynamicznie i np. wyprzedzać bez konieczności odrywania rąk od
                    kierownicy celem redukcji lub zmiany biegu w górę, kup automat. Polecam np.
                    stare testy porównawcze Vectry 2.0i z wczesnych lat 90-tych.
                    Pamiętaj że pierwszy bieg w automacie ma podobne przełożenie jak dwójka w
                    skrzyni ręcznej, więc automat rusza jakby z dwójki i nie piszczy oponami, ale
                    biegi zmienia szybciej i zawsze w optymalnym momencie. Kto spróbował, ten wie.
                    • hutchence Re: Czy pchać się w automat ? 08.01.09, 00:02
                      drab59 napisał:

                      > To znaczy, że nigdy nie miałeś automatu. Przy starcie od 0 do 100km/h wygra
                      > manual, ale już od 50 do 150km/h wygra automat. Sprawdzone setki razy. Więc
                      > jeśli należysz do tych, co piszczą oponami na starcie, to manual, jeśli chcesz
                      > jeździć dynamicznie i np. wyprzedzać bez konieczności odrywania rąk od
                      > kierownicy celem redukcji lub zmiany biegu w górę, kup automat. Polecam np.
                      > stare testy porównawcze Vectry 2.0i z wczesnych lat 90-tych.
                      > Pamiętaj że pierwszy bieg w automacie ma podobne przełożenie jak dwójka w
                      > skrzyni ręcznej, więc automat rusza jakby z dwójki i nie piszczy oponami, ale
                      > biegi zmienia szybciej i zawsze w optymalnym momencie. Kto spróbował, ten wie.

                      Prawda ale nie do końca. Mam obecnie Scorpionka 2.9 w automacie. I na
                      światełkach - właśnie od zera do stu - to praktycznie łykam wszystkich.
                      Większość kierowców to nie klony Kubicy i Hołka. Nie potrafią ruszać szybko
                      manualem. Zanim zwolnią sprzęgło to ja już jestem o długość samochodu przed
                      nimi. Właśnie szybkość startu automatu jest jego największą zaletą. Nie wrzucasz
                      biegu, nie puszczasz sprzęgła. Depczesz gaz i autko jedzie. Chcesz szybko i
                      bezpiecznie (bez obawy, że zgaśnie gdy źle puścisz sprzęgło) wyjechać z
                      podporządkowanej, ruszyć z pod świateł. Gdyby większość kierowców w dużych
                      miastach miała automaty korków byłoby znacznie mniej.
                      PS. Jeździłem i manualami (Fiat Tempra 1.6, Alfa Romeo 1.6, Opel Omega 2.6) i
                      automatami (Ford Scorpio 2.8, Ford Scorpio 2.9) i to właśnie Scorpio 2.9 jest
                      najbardziej dynamiczny z tych wszystkich. I nigdy już nie kupię samochodu z
                      ręczną skrzynia biegów.
                      • al9 miszcz kierownicy 08.01.09, 09:39
                        Mam obecnie Scorpionka 2.9 w automacie. I na
                        światełkach - właśnie od zera do stu - to praktycznie łykam
                        wszystkich.
                        Większość kierowców to nie klony Kubicy i Hołka. Nie potrafią ruszać
                        szybko
                        manualem. Zanim zwolnią sprzęgło to ja już jestem o długość
                        samochodu przed
                        nimi
                        ------------------
                        jasne..
                        inni kierowcy nie potrafia jeździć..
                        nie myslałeś, że jak patrzą na Ciebie w Twojej Porażającej Maszynie -
                        to im sie śmiać chce... a nie ścigać z Twoim złomem?
                        al
                        • hutchence Re: miszcz kierownicy 08.01.09, 21:38
                          al9 napisał:
                          > jasne..
                          > inni kierowcy nie potrafia jeździć..
                          > nie myslałeś, że jak patrzą na Ciebie w Twojej Porażającej Maszynie -
                          > to im sie śmiać chce... a nie ścigać z Twoim złomem?
                          > al

                          Głupi jesteś niesłychanie mój Panie. Nie napisałem, że się ścigam. Chodziło mi
                          szybkość reakcji samochodu - między automatem a manualem.
                          Co do złomu. Samochód nie jest nowy to fakt. Ale jest barddzo zadbany i w dobrym
                          stanie. A, że Scorpio przez sporą grupę ludzi jest uważane (i było nawet wtedy
                          gdy je jeszcze produkowano) za złom, to nie wina samochodu tylko tych wyżej
                          wymienionych. Kto nie jeździł niech zamilknie. Nie mam z nim żadnego problemu i
                          do wykonania i awaryjnoiści. Garażowany więc nie rdzewieje, silnik nie do
                          zajechania. Nie pisz o złomie bo ten stary Ford nie jeden nowy samochód przeżyje.
                        • erkopt Re: miszcz kierownicy 09.01.09, 14:26
                          al9 napisał:

                          > Mam obecnie Scorpionka 2.9 w automacie. I na
                          > światełkach - właśnie od zera do stu - to praktycznie łykam
                          > wszystkich.
                          > Większość kierowców to nie klony Kubicy i Hołka. Nie potrafią ruszać
                          > szybko
                          > manualem. Zanim zwolnią sprzęgło to ja już jestem o długość
                          > samochodu przed
                          > nimi
                          > ------------------
                          > jasne..
                          > inni kierowcy nie potrafia jeździć..
                          > nie myslałeś, że jak patrzą na Ciebie w Twojej Porażającej Maszynie -
                          > to im sie śmiać chce... a nie ścigać z Twoim złomem?
                          > al

                          widać, że nie masz w tym temacie pojęcia -al9 ma racje popieram w całej
                          rozciągłości, miałem 2 automaty i nie pamiętam żeby ktokolwiek miał na światłach
                          jakikolwiek szanse, może ze 2 razy ale to raczej na pewno też były automaty,
                          manuale zwyczajnie nie mają szans i poważnie trzeba wariata w konkretnym
                          bolidzie żeby na światłach w mieście był szybszy od powiedzmy takiego scorpio
                          2.9, miałem scorpio 2.0 DOHC w automacie i też był szybki ale jak raz
                          przejechałem się 2.9 to zdawało mi się że to jakiś elektryczny napęd a nie
                          benzyna takie ma odejście
                      • drab59 Re: Czy pchać się w automat ? 08.01.09, 14:12
                        Sorry, z całym szacunkiem dla twojego Skorpionka 2,9. Zarówno silniczek jak i
                        skrzynka mocno przestarzałe konstrukcyjnie i dziś już mało miarodajne. Skrzynka
                        sterowana hydraulicznie z takim felernym włącznikiem czwartego biegu? Cieszę
                        się, że jeszcze jeździ, powinienes również być wdzięczny Opatrzności. I tak
                        trzymaj.
                        • hutchence Re: Czy pchać się w automat ? 10.01.09, 18:40
                          Z całym szacunkiem. Ale co z tego, że przestarzała jak w dobrym stanie? Za 10
                          lat to co jest na rynku będzie przestarzałe. I co, czy to znaczy, że to badziew?
                          Nie. A o jakim to felerku z 4 biegiem piszesz? Wszystko zależy od przebiegu i
                          utrzymania (wymiana oleju). Przebieg u mnie równo 206 tys. A są takie co 500
                          tys. mają. O czym mowa? Jeszcze jeżdżą mkI z lat osiemdziesiątych. I też w
                          automatach.
                          Oczywiście zepsuć się wszystko może (poczytaj o AUDI i ich Tipronikach jak się
                          brzydko i drogo mogą zfajdać). Można też naprawić. I w tym przypadku przez tę
                          właśnie przestarzałą technikę nie jest to drogie.
                    • niescier Re: Czy pchać się w automat ? 08.01.09, 01:29
                      drab59 napisał:

                      > To znaczy, że nigdy nie miałeś automatu. Przy starcie od 0 do
                      100km/h wygra
                      > manual, ale już od 50 do 150km/h wygra automat. Sprawdzone setki
                      razy. Więc
                      > jeśli należysz do tych, co piszczą oponami na starcie, to manual,
                      jeśli chcesz
                      > jeździć dynamicznie i np. wyprzedzać bez konieczności odrywania
                      rąk od
                      > kierownicy celem redukcji lub zmiany biegu w górę, kup automat.
                      Polecam np.
                      > stare testy porównawcze Vectry 2.0i z wczesnych lat 90-tych.
                      > Pamiętaj że pierwszy bieg w automacie ma podobne przełożenie jak
                      dwójka w
                      > skrzyni ręcznej, więc automat rusza jakby z dwójki i nie piszczy
                      oponami, ale
                      > biegi zmienia szybciej i zawsze w optymalnym momencie. Kto
                      spróbował, ten wie.

                      He, he święte słowa. Jeżdziłem kilkoma automatami (subaru forester,
                      jeep, fordy: taurus, focus, dodge caravan lincoln towncar v8 i
                      mercury villager w stanach)i w koncu kupiłem kilka lat temu xantię
                      v6 190 KM z 4 stopniowym automatem i powiem krótko kto nie jeździł
                      automatem ten nie wie. ze świateł nigdy nie ruszam z piskiem ani nie
                      wciskam gazu do deski bo szkoda skrzyni a i tak ruszam szybciej od
                      wiekszości aut- bo gdy manualni zmieniaja z 1 na 2 przy 25-30 km/h
                      ja mam juz 2 ke przy ok 50 na h. A gdy chce ruszyć szybciej włączam
                      tryb sport i wtedy skrzynia i pedał gazu reaguja inaczej. Na dwójce
                      do ponad 120km/h i na trójce do 170 ciu i dopiero automat wybierze 4
                      bieg. Przełożenie jest takie na 4-ce ,że przy spokojnej jeździe przy
                      odjęciu gazu toczy sie na równym przy 1000 obr/ min i 50km/h a przy
                      200 km/h ma 4500 tys obrotów. Wiecej niz 230 nie jechałem -
                      pasazerowie sie wystraszyli na autostradzie jak spojrzeli na
                      licznik. Więc jak na 10-cio letnie auto z prawie 200tys przebiegiem
                      to jedzie tyle ile podaja w katalogu dla automatu- może nawet ciut
                      więcej -gdybym jechał sam to by pewnie sprawdził:). Ale nie o
                      prędkośc w automacie chodzi a o wygodę. A ta plus wieksza zywotnos
                      csilnik i elementów przełożenia napędu w automacie jest znacznie
                      dłuższa.Mój mechanik mówi o tej skrzyni,że przy rozsądnym
                      uzytkowaniu przechodzi nawet silnik czyli ponad 500 tys. km. Jak
                      auto doczeka tego to napisze. Pozdrawiam wszystkich z automatem

                      • drab59 Re: Czy pchać się w automat ? 14.01.09, 13:53
                        No to czujesz bluesa :-) Ja wspominam ze łzą w oku Senatora 3.0i 24V ( 204 KM)z
                        automatem. Na jedynce 88km/h, na dwójce 138km/h, na trójce 204km/h, na czwórce
                        brat nakręcił licznik kamerą video 258km/h. I ten pomruk wkurzonego lwa po
                        naciśnięciu przycisku "S" i wciśnięciu do końca pedału gazu. Bajka! Ta skrzynia
                        po wciśnięciu "S-ki" redukowała o 1 bieg w dół, po naciśnięciu gazu do końca o
                        jeszcze jeden. Np. przy 90km/h ( spokojna czwóreczka i 1700 obrotów ) Senator
                        wrzucał dwójkę i miał 4000 obrotów. Wówczas otwierała się druga przepustnica (
                        Dual Ram ) i... po sprawie. Za taką skrzynią tęsknię:-)
                  • mameja21 Re: Czy pchać się w automat ? 08.01.09, 10:40
                    piotr33k2 napisał:

                    > wiem ze automat to wygoda ale te same autka z takim samym
                    silnikiem
                    > z automatem sa duzo bardziej mułowate i brak im przyspieszenia
                    oraz
                    > dynamiki,tego nikt zakwestionuje a mówia o tym wszystkie testy
                    > porównawcze .

                    Dobre hehe.
                    www.mercedes-benz.pl/content/poland/mpc/mpc_poland_website/pl/home_mpc/passengerca
                    rs/home/new_cars/models/c-class/w204/technical_data.html
    • qba5000 Re: Czy pchać się w automat ? 07.01.09, 21:27
      Wadą którą ja zaobserwowałem w automacie, którym jeździłem od czasu do czasu to dość długi czas reakcji na gwałtowne wciśnięcie pedału gazu, mówię o redukcji. Niby nic wielkiego ale mnie to denerwowało - wyprzedzam, wciskam dość ostro gaz a samochód reaguje dopiero po momencie (trudno ocenić jak długi to moment ale "wyczuwalny" i przez to irytujący ). No ale to był stary samochód z lat 90 - technika pewnie poszła do przodu, no i skrzynie też są różne.

      Osobiście automat bardzo mi sie podobał w mieście. Można było w korkach trochę odpocząć od machania ręką. Ale poza miastem nie specjalnie, chyba że do spokojnej relaksującej jazdy.

      Tak że generalnie to nie ma odpowiedzi co lepsze - i to i to jest ok, zalezy jak i gdzie się używa samochodu.
      • kontik_71 Re: Czy pchać się w automat ? 07.01.09, 21:37
        To musial byc dosc leciwy automat.. nowoczesne automaty zachowuja
        sie zupelnie inaczej i reaguja duuzo szybciej. Nowe skrzynie to jest
        zupelnie inna bajka i pozwalaja tez na energiczna jazde.
        • arnoldboczek Re: Czy pchać się w automat ? 07.01.09, 22:00
          Dzięki za wszystkie odpowiedzi, bo pięknie się wątek rozwinął, jakoś
          tak coraz bardziej skłaniam się ku automatowi, widzę że jest więcej
          plusów jak minusów. W zasadzie jestem typem kapelusznika (ale
          uprzejmym ! )cenię sobie komfort jazdy, niż sportowe wyczyny, na
          eksploatacji auta nie oszczędzam gdyż uwielbiam jazdę nimi i
          wszystko musi grać jak w szwajcarskim zegarku itd, dlatego specjalna
          obsługa automatu kłopotu dla mnie stanowić nie będzie, wymiany
          płynów oleji (terminowo, a nawet przed, dla mnie rzecz absolutna )
          dlatego celem próby sprawię sobie autko z automatem. Dzięki
          serdeczne i Pozdrawiam
    • cloclo80 Re: Czy pchać się w automat ? 07.01.09, 21:52
      Zależy w jakiego typu. W full automat czyli tzw. CVT (sprzęgło hydrokinetyczne)
      z pewnością nie. Skrzynie półautomatyczne (np. dwusprzęgłowe jak DSG) to co innego.
      • crannmer Jasnosc wypowiedzi 07.01.09, 22:48
        cloclo80 napisał:

        > Zależy w jakiego typu. W full automat

        Musisz zdefiniowac, co nazywasz "full automat". Albowiem nie jest to oczywisty
        termin.

        > czyli tzw. CVT (sprzęgło hydrokinetyczne)

        Nie jest mi znane rozwiazanie CVT (continuously variable transmission =
        przekladni bezstopniowej) ze sprzeglem hydrokinetycznym albo hydrokinetycznym
        zmiennikiem momentu obrotowego. Ale chetnie sie czegos nowego naucze.

        > z pewnością nie.

        Co z pewnoscia nie?

        > Skrzynie półautomatyczne (np. dwusprzęgłowe jak DSG) to co inn
        > ego.

        Czyli co?
        • profhenry Re: Jasnosc wypowiedzi 07.01.09, 22:53
          Dobrze powiedział crannmer
        • cloclo80 Re: Jasnosc wypowiedzi 08.01.09, 00:15
          Wychodząc od pytania zawartego w pierwszym poście wątku - czy warto pchać się w
          automat jaśniejsza wersja odpowiedzi będzie taka:
          ("automat" oznacza w skrócie "automatyczna skrzynia biegów")

          "Zależy w jakiego typu. W automat z przekładnią typu CVT z pewnością nie (nie
          warto się pchać). Z kolei automaty ze stałymi przełożeniami (np. dwusprzęgłowa
          skrzynia DSG) to co innego (auto z taką skrzynią jest godne polecenia)".
          • rory_gallagher Re: Jasnosc wypowiedzi 08.01.09, 00:58
            Dlaczego CVT nie ?!?! Podaj jakis argument
            • cloclo80 Re: Jasnosc wypowiedzi 08.01.09, 01:34
              rory_gallagher napisał:

              > Dlaczego CVT nie ?!?! Podaj jakis argument
              • trypel Re: Jasnosc wypowiedzi 08.01.09, 07:18
                cloclo80 napisał:


                > Jeździłeś autem z jednym i drugim typem automatu? Jeśli nie, zrób to, a
                > przestaniesz pytać dlaczego CVT to kanał.

                No wiec ja jezdzę multitronikiem i teraz czekam na opinię dlaczego jest to kanał
                bo porównując z dsg w passatach firmowych wybieram zdecydowanie multitronika.
                Porównując z s-tronikiem dalej wybieram multitronika.
                • misiak.bk Re: Jasnosc wypowiedzi 08.01.09, 07:44
                  Tak z czystej ciekawości i bez złośliwości, lubisz bo masz? W czym te skrzynie
                  według Ciebie są gorsze? Pytam bo moje auta mają zwykłe automaty i nie jeździłem
                  dsg i s-tronikiem. Multitronikiem jeździłem ale nie zrobił na mnie jakiegoś
                  specjalnego wrażenia (fakt, że jeżdże jak dziadek). Zachowywał się jak zwykły
                  automat.
                  pzdr
                  • trypel Re: Jasnosc wypowiedzi 08.01.09, 08:07
                    zupełnie inaczej niż zwykły automat.
                    Zero zmiany biegów. Stałe obroty. Praktycznie jadąc 10 km do pracy silnik nie
                    wchodzi wyżej niż na 1200 obrotów. Idealne miękkość i łagodność w przekazaniu
                    napędu. I to powtarzają wszyscy którzy jezdzą moim autem. Mój szef z s-tronikiem
                    mówi że gdyby istniał multitronik w połączeniu z quatro to nie zastanawiałby sie
                    nawet sekundy.
                    No i co odryłem niedawno - multitronik w połączeniu z tempomatem jest swietnym
                    rozwiazaniem w górach. Nacisniecie 40/godz podczas zjazdu sprawia ze nie dotykam
                    nawet hamulca i bez żadnego szarpania i zwalniania/przyspieszania jadę cały czas
                    40/godz.
                    Miałem do wyboru pare aut i wybrałem multitronika własnie za tą bezstopniowść
                    (zawsze pasował mi leniwy sposób zmiany przełożenia znany ze skuterów)
                    • misiak.bk Re: Jasnosc wypowiedzi 08.01.09, 08:33
                      Stałe obroty. Praktycznie jadąc 10 km do pracy silnik nie
                      > wchodzi wyżej niż na 1200 obrotów.

                      Tu akurat podobnie jak w suzuki (4b)i mercedesie (5b)

                      multitronik w połączeniu z tempomatem jest swietnym
                      > rozwiazaniem w górach. Nacisniecie 40/godz podczas zjazdu sprawia ze nie dotyka
                      > m
                      > nawet hamulca i bez żadnego szarpania i zwalniania/przyspieszania jadę cały cza
                      > s
                      > 40/godz.

                      To to faktycznie jest fajne, tego nie wiedziałem. U mnie trzeba przyblokować
                      skrzynię (szarpań wprawdzie brak:)). Znaczy wygodna rzecz.

                      BTW. Mi z kolei bardzo pasuje skrzynia 7b z MB CLS ( jak i całe auto:)). Idealna
                      pod moje potrzeby. Każdy lubi coś innego:)
                      pzdr
                      • trypel Re: Jasnosc wypowiedzi 08.01.09, 08:38
                        w skrzyni stopniowej nie ważne ilo biegowej nie mozesz miec stałych obrotów
                        zmieniając prędkość (technicznie awykonalne) u mnie np naciskacz delikatnie
                        pedał gazu obroty wzrastają do tego 1200 a auto przyspiesza do ok 60-70/godz
                        kompletnie liniowo jakby miało silnik elektryczny - mi to pasuje ale oczywiscie
                        nie kazdemu musi.
                        W miare delikatny był automat w volvo XC z silnikiem D5 ale np S-troniki dla
                        mnie szarpią i mnie wkurzają. Jak jezdziłem mercedesem slk 180 kompresor z
                        automatem to tam był chyba 5 biegowy i ogólnie do d*py był jak i cały samochód
                        ale cls to jednak coś innego :)
                        • misiak.bk Re: Jasnosc wypowiedzi 08.01.09, 08:52
                          Pewnie masz rację. Raczej chodziło mi o to, że nie odczuwam zmiany biegów przy
                          spokojnej jeździe. BTW moją ulubioną marką jest MB, ale w kwestii slk zgadzam
                          się z Tobą w pełnej rozciągłości:).
                          A propos multitronica to nie wiem czy cię pocieszę, ale ten egzemplarz, którym
                          jeździłem miał zdrowo ponad 100 tkm i nie było żadnych problemów ze skrzynią
                          (auto jeżdżone co prawda głównie w trasie, ale po Polsce i Białorusi:)).
                          • trypel Re: Jasnosc wypowiedzi 08.01.09, 08:55
                            słyszałem że e skrzynie padają przy 150-200 tys ale ponieważ to służbowy i tylko
                            na 150 tys km więc mam to serdecznie gdzieś :)
                            Mój na razie dobija do 30 tys i nie mam żadnych uwag, a na swieta średnia z 3000
                            km po drogach Europy wschodniej wyszła 6,1 wiec nieźle :)
                            co do MB mam tylko jedno zastrzeżenie - wszystkie które brałem z wypożyczalni
                            miały koszmarnie nieprecyzyjny układ kierowniczy.
                            • misiak.bk Re: Jasnosc wypowiedzi 08.01.09, 09:07
                              > co do MB mam tylko jedno zastrzeżenie - wszystkie które brałem z wypożyczalni
                              > miały koszmarnie nieprecyzyjny układ kierowniczy.
                              :) No widzisz, a ja nie znoszę Audi za, jak to ujmujesz "precyzyjny" układ
                              kierowniczy i twarde zawieszenie. Rozumiem, że chodzi Ci o tak zwany luz
                              podczas jazdy na wprost:). Mi akurat to odpowiada (idealny "luz" ma według mnie
                              Town Car w wersji 2006, no i ta kanapa z przodu, coś dla prawdziwego miśka:)
                              Każdy ma to co lubi, prawdziwa demokracja, nie?:)
                              • trypel Re: Jasnosc wypowiedzi 08.01.09, 09:08
                                no dokładnie
                                inaczej nudno by było :)
                                • rory_gallagher Re: Jasnosc wypowiedzi 08.01.09, 10:27
                                  To widze, ze jednak nie taki zly ten Multitronic... Chcialbym miec
                                  te skrzynie, moze w nastepnym aucie :)
    • oootttooo1 Re: Czy pchać się w automat ? 08.01.09, 14:37
      no ja ten automat co to taki zły ma być mam, zero stresu, jedna reka i jedna
      noga zupełnie wolne sa, trudniej jest rozwalic skrzynie przy automacie, ogólnie
      git! Kto ci takich bredni naopowiadał?
      • bpos Rozwinięta motoryzacja 08.01.09, 16:16
        Wsrto mieć odrobinę szacunku dla kraju, gdzie jest trochę więcej pojazdów niż u nas. Nie czytałem (ostatnio) danych statystycznych, ale oceniam, że jest tam ponad 200 000 000 samochodów.
        Oni mieli samochody, gdy u nas jeszcze niewiele furmanek było :)
        I myślę, że grubo ponad 90% z tej liczby to samochody wyposażone w automatyczne skrzynie biegów.
        Więc czy oni są idiotami produkując w zasadzie tylko i wyłącznie "automaty", czy jest to zamierzone rozsądne działanie i dlaczego tak robią?
        Może są upośledzeni manualnie, a może stwierdzili że tak jest lepiej, praktyczniej.
        A ten kto koniecznie MUSI wajhować, to kupuje sobie camaro, corvettę czy jakieś inne porsche...
        Tu, autorze wątku, masz swoją odpowiedź :)
        • erkopt Re: Rozwinięta motoryzacja 08.01.09, 18:27
          automat jest o.k. same plusy jeżeli jest to sprawdzona, solidna konstrukcja typu
          MB czy audi, ja miałem forda w automacie i złego słowa nie powiem w
          przeciwieństwie do omegi, totalna porażka , wynalazek nie z tej ziemi, radze
          zasięgnąć najpierw opinii co do konkretnego modelu i konkretnej skrzyni bo potem
          mogą być wydatki..
          • kontik_71 Re: Rozwinięta motoryzacja 08.01.09, 18:29
            A zdradzisz nam rok produkcji tej Omegi? Bo wlasnie to jest jednym z
            wazniejszych czynnikow.
            • erkopt Re: Rozwinięta motoryzacja 08.01.09, 18:36
              rocznik 96 ale to akurat nie jest żaden ważny czynnik, do omegi wkładali
              japońskie badziewie z jakimś pochrzanionym komputerem i to jest ten czynnik
              bracie , ford jest rocznik 89 też w automacie i dalej moj kuzyn nim śmiga że hej
              a w omedze juz 3 skrzynia klęka
              • kontik_71 Re: Rozwinięta motoryzacja 08.01.09, 18:45
                No wiesz, technologia jednak idzie do przodu i ten badziewny komputer
                raczej juz takim nie jest i zostal zastapiony nowym...
                • erkopt Re: Rozwinięta motoryzacja 08.01.09, 18:58
                  owszem , nie zaprzeczam , ale te nowe też bywają różne gorsze lub lepsze, stąd
                  moja rada : przed zakupem zasięgnąć opinii o danym samochodzie i skrzyni, bo
                  skrzynie bywają mniej lub bardziej awaryjne , są różne konstrukcje bardziej lub
                  mniej udane, no chyba że samochód jest na tyle nowy, że nikt jeszcze takiej
                  skrzyni nie zdążył przetestować, ale to nie jest problem bo zazwyczaj określona
                  konstrukcja bazuje na poprzedniej lub jest identyczna tylko trochę ulepszona,
                  wystarczy zbadać poprzedni model pod kątem awaryjności skrzyni
                  • kontik_71 Re: Rozwinięta motoryzacja 08.01.09, 19:01
                    No i wlasnie zabiles dyskusje bo zgadzam sie z tym co piszesz, a to
                    jak wiadomo nie sprzyja rozwojowi dysputy :)
              • galtom Re: Rozwinięta motoryzacja 09.01.09, 07:49
                erkopt napisał:

                > rocznik 96 ale to akurat nie jest żaden ważny czynnik, do omegi wkładali
                > japońskie badziewie z jakimś pochrzanionym komputerem i to jest ten czynnik
                > bracie , ford jest rocznik 89 też w automacie i dalej moj kuzyn nim śmiga że he
                > j
                > a w omedze juz 3 skrzynia klęka

                Znajac japonczykow jestem zaskoczony... ale...
                Czy Twoja Omega jest aby na pewno w 100% i niepodwazalnie bezwypadkowa???
                • erkopt Re: Rozwinięta motoryzacja 09.01.09, 10:10
                  omega na 100% nie miała poważnego dzwonka, poza tym to nie jest już na szczęście
                  moja omega ;) sprzedałem za śmiesznie małą kaskę znajomemu mechanikowi, teraz mi
                  go szkoda bo właśnie włożył trzecią skrzynie (które nie są tanie 500-2000 zł na
                  allegro)i nic, z tego co wiem ma z nim jechać do jakiegoś szamana od automatów,
                  uff kolejny wydatek, myślę , że mimo wszystko zrobiłem dobry interes pozbywając
                  się złoma (omega 96r.2.5 V6 LPG sekw. automat "srautomat" sprzedałem za 3 tysie)
    • sky.83 <a href="http://www.forum.axod.pl/" target="_blank">www.forum. 09.01.09, 09:54
      To jedna z przykładowych stron opisujacych problemy z automatem.A
      teraz poszukajcie mi takie strony odnośnie manualów:-) Prawda jest
      taka: jest ryzyko - jest wygoda.Prosze tu nie wprowadzać w błąd
      innych i nie pisać,że eksploatacja auta z ASB jest tańsza niż
      manuala,no chyba,że ktoś oszczędza na wymianie oleju w skrzyni itp.(
      w tym wypadku współczuje przyszłemu właścicielowi auta).Moje zdanie
      nowe auto z automatem,lub używane ze znaną historią napraw jak
      najbardziej,w innym wypadku może się to okazać dość kosztowne.Tak
      dla przykładu: dlaczego sprowadzane uzywane Audi Multitronic mają
      takie atrakcyjne ceny??:-)
      • sky.83 poprawiam link 09.01.09, 09:56
        forum.axod.pl plus 3w na początku:-)
    • 01boryna Automat to przyszlosc 09.01.09, 18:03
      Skrzynia automatyczna to kolejny etap rozwoju samochodu. Manual to siermiezna
      prehistoria. Obecnie kroluja automaty. W Polsce sa malo znane bo sa drozsze, ale
      i to sie zmieni. Automat daje swobode kierowcy, nie odwracajac jego uwagi od
      tego co dzieje sie na drodze. Automat jest szybszy niz kierowca, rownie
      oszczedny (jesli nie bardziej), osiagi sa lepsze (w nowych skrzyniach).

      Nie ma nic co by przemawialo za skrzynia manualna. Poza brakiem pieniedzy.....
      • kontik_71 Re: Automat to przyszlosc 09.01.09, 18:07
        > Nie ma nic co by przemawialo za skrzynia manualna. Poza brakiem
        pieniedzy.....

        I oslim uporem :P
        • rory_gallagher Re: Automat to przyszlosc 09.01.09, 23:42
          > Nie ma nic co by przemawialo za skrzynia manualna. Poza brakiem
          > pieniedzy.....

          Zgadzam sie, ze automat to przyszlosc (patrz moje poprzednie posty w
          tym watku), ale nie zgadzam sie do konca z powyzszym zdaniem. Jestem
          pare razy w roku w USA na kilka tygodni i tam mam okazje pojezdzic
          automatami z wypozyczalni
          • scag Re: Automat to przyszlosc 10.01.09, 00:11
            rory_gallagher napisał:
            Jestem pare razy w roku w USA na kilka tygodni i tam mam okazje
            pojezdzic automatami z wypozyczalni
            • wowo5 Re: Automat to przyszlosc 10.01.09, 03:59
              Ja juz od 10 lat pomykam autami z automatem. W tej chwili mam dwa
              bardzo rozne bolidy z tradycyjnymi automatami. Jeden juz nieco
              archaiczny z 1997 roku z silnikiem 1,6L 100KM i czterema biegami
              (Corolla), a drugi z 3,2L V6 o mocy z 258KM z piecioma biegami i
              mozliwoscia zmiany sekwencyjnej (Acura TL). Oba sprawuja sie dobrze
              ale ten drugi daje znacznie wiecej przyjemnosci z jazdy. W Corolli
              niestety brak mi troche mocy szczegolnie w gorach i z kompletem
              pasazerow i z wlaczona klima. Sekwencyjna zmiana biegow to na ogol
              strata czasu lepiej popzwolic to robic automatowi. Nowoczesne
              skrzynie automatyczne sa znacznie lepsze od tych starszych niz 10
              lat. Spalanie sie juz niemal wyrownalo, a w niektorych przypadkach
              (CVT, DSG, niektore ze sprzglem hydrokinetycznym) jest nizsze w
              automatach. Z przyspieszeniem jest podobnie. Poza tym kto z
              normalnych kierowcow potrafi zmieniac biegi szybciej niz automat.
              Zmiany biegow w lepszych automatach sa niemal niewyczuwalne (w
              Acurze czuje sie delikatnie zmiane z jedynki na dwojke ale pozniej
              juz nic). Automat to wygoda, wieksze bezpieczenstwo, nizsza
              awaryjnosc (przez 10 lat nigdy nie mialem problemu z automatem).
              Manual to przezytek w dzisiejszych czasach.
              • plawski A czy ktoś się orientuje, co za skrzynia 10.01.09, 20:19
                siedzi w Volvo S80 2005 z silnikiem D5?
                Przebieg 100 tys - pewny, nie walony.
                Jedna uwaga - zamiast standardowych 163 KM, auto ma "czip" i moc podniesioną do
                około 200 KM. Oczywiście wzrósł też moment obrotowy.
                I teraz pytanie - ile to jeszcze wytrzyma, zakładając prawidłową eksploatację?
      • piotr33k2 Re: Automat to przyszlosc 10.01.09, 23:28
        01boryna napisał:

        > Skrzynia automatyczna to kolejny etap rozwoju samochodu. Manual to
        siermiezna
        > prehistoria. Obecnie kroluja automaty. W Polsce sa malo znane bo
        sa drozsze, al
        > e
        > i to sie zmieni. Automat daje swobode kierowcy, nie odwracajac
        jego uwagi od
        > tego co dzieje sie na drodze. Automat jest szybszy niz kierowca,
        rownie
        > oszczedny (jesli nie bardziej), osiagi sa lepsze (w nowych
        skrzyniach).
        >
        >
        o to chodzi że na razie to nie jest szybszy i przez to mułowaty
        znacznie gorszy przy wyprzedzaniu i napewno ma słabsze osiagi niz
        taki sam z manualem więc nie wciskaj ludziom kitu bo pojecia widac
        nie masz kochana .jest wygodniejszy to fakt ale nic poza tym .
        • hutchence Re: Automat to przyszlosc 11.01.09, 00:19
          A jeździłeś jakimś z automatem? Czy po prostu jest to zasłyszana opinia?
          Mułowatość automata to mit.
          • bpos bzdura 11.01.09, 21:23
            Nawet w moich b. starych automatach jest funkcja kick down.
            Wciskasz do dechy, masz redukcję i samochód mocniej przyśpiesza.

            Poza tym wyobraź sobie, że są ludzie którzy używają samochodów do normalnej jazdy (nie mylić z zawalidrogami), a niekoniecznie do wyścigów...

            A jak lubisz palić gumę (szczególnie w warszawskich lub krakowskich korkach) to kup se Porsche lub jakie inne Ferrari :)
            • bpos to było, oczywiście, 11.01.09, 21:25
              do Piotra powyżej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka