kamil.op
19.02.09, 12:38
Witam
Napotkałem artykuł mówiący o "10 sposobów na oszczędną jazdę".
lecz przy punkcie 8 wyczytałem kompletną bzdurę (jeżeli nie to mnie poprawcie).
www.wysokieobroty.pl/auto/2029020,48297,3028979.html
Otóż punkt 8 brzmiał:
" 8. Hamuj silnikiem
Wciąż bardzo popularne wśród kierowców mylnie uważających tę metodę za
najbardziej oszczędną jest dojeżdżanie do skrzyżowania na luzie. Wówczas
jednak auto i tak zużywa nieco paliwa. A może nie palić w ogóle. Warunek?
Trzeba hamować silnikiem. Dopływ paliwa jest wtedy automatycznie odcinany, a
więc z baku nie ubywa nawet kropla. Należy przy tym pamiętać, by redukować
biegi najpóźniej przy ok. 1200 obrotach/minutę. W przeciwnym razie auto
zacznie ponownie zasysać paliwo. Górna wartość obrotów nie ma znaczenia. "
Te informacje o hamowaniu silnikiem często się powtarzają.
A teraz proszę o wyjaśnienie mi że samochód nie pobiera paliwa.
Podczas wrzucenia na luz obroty samochodu spadają, to jest oczywiste przy czym
oszczędzamy. Ale szokującą informacją jest to że podczas hamowania silnikiem
dopływ paliwa jest automatycznie odcinany.
Bezsens tej informacji polega na tym że silnik zgaśnie.
Jeżeli posiadacie w samochodzie ręczne odcięcie zapłonu to wyłączcie sobie je
podczas gdzie macie uruchomiony samochód, paliwa wystarczy na kilka sekund.
Dlaczego osoby uważające się za znawców motoryzacji rozpowszechniają takie
bzdury. Osoby propagując takie idee bez zastanowienia są moim zdaniem
ograniczeni i niepotrafiący samemu analizować słów napisanych przez kogoś
innego. Sami zawodowi kierowcy śmieją się z tych informacji, czym
potwierdzają moje wątpliwości.
Dlaczego taka bzdura jest przyjmowana bezkrytycznie i uznawana za prawdziwą? A
może to ja się mylę? Odcięcie paliwa nie zgasi samochodu ? A wiemy że samochód
nie gaśnie to czy odcina dopływ paliwa, i jak zostało to ujęte w tym artykule
"a więc z baku nie ubywa nawet kropla" czy osoby podpisujące się pod tym
artykułem powinny się wstydzić ze swej głupoty?
(Liczę na mądrą dyskusje)