24.11.03, 09:37
witam

Mam takie pytanie - teoretyczne.
Rok temu mialem "stluczke", wina byla moja (poslizg). Moje auto mialo
uszkodzony reflektor i lewy blotnik(naprawa we wlasnym zakresie). Drugie auto
mialo uszkodzony blotnik. Kara jaka otrzymalem od PZUO, to uciecie znizki na
2 lata o 20%. Za rok znow bede mial pelna znizke 50%.Przebolalem to, chociaz
uszkodzenia byly naprawde niewielkie u tego goscia.

Hmm teraz moj kumpel "skasowal" doslownie auto drugiego kierowcy. Porownanie
kosztow naprawy i uszkodzen jest poprostu nie mozliwe w przypadku tych dwoch
wypadkow. A dostal identyczna kare. - 20% skladki.

PZU - w tym przypadku nie rozlicza wysokosci kosztow jakie musi poniesc, ale
kieruje sie stazem kierowcy-sprawcy. My oboje mamy taki sam staz i dlatego on
i jak dostalismy taka sama kare.

Osobiscie czuje sie teraz teoretycznie poszkodowany. Pomimo niegroznej w
skutkach stluczki zostalem ukarany tak samo jak kumpel, ktory skasowal
calkowicie samochod gosciowi. Czy tylko takimi kryteriami kieruje sie PZU??

Wg mnie jest to takze strata dla PZU, jesli w ten sam sposob rozlicza grozne
wypadki i stluczki.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: dwiesciepompka Re: PZU IP: *.lublin.mm.pl 24.11.03, 10:17
      Raczej zarobek skoro mala stluczke rozlicza jak wielką.W koncu wiecej im
      zaplaciles skladki.
    • emes-nju Re: PZU 24.11.03, 11:59
      Kto by sie tam przejmowal indywidualnym podejsciem. Pozycja monopolisty w koncu
      do czegos zobowiazuje.

      Zarysowales komus blotnik czy skasowales Maybacha - BACH! i "kasuja" ci 20%
      znizki :-)))

      To jest spojna i przemyslana polityka firmy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka