Dodaj do ulubionych

Wyząbkowane opony

18.05.09, 20:57
Może ktoś wie...
1.Czy wyząbkowane opony można tylko wywalić czy istnieje jakaś
możliwość "regeneracji"?
2.Czy wyząbkowywanie się opon to wina samochodu czy opon?
Obserwuj wątek
    • crannmer Re: Wyząbkowane opony 18.05.09, 21:35
      marek.dumle napisał:

      > Może ktoś wie...
      > 1.Czy wyząbkowane opony można tylko wywalić czy istnieje jakaś
      > możliwość "regeneracji"?

      Lekkie przypadki mozna reanimowac przez zamiane przod-tyl, srednie przez zamiane
      diagonalnie (dla opon niekierunkowych).

      Niektore warsztaty oponiarskie maja mozliwosc egalizacji bieznika (skrawaniem)
      na odpowiedniej obrabiarce. Oczywiscie ze strata glebokosci bieznika.

      > 2.Czy wyząbkowywanie się opon to wina samochodu czy opon?

      Niektore wspolczesne opony maja konstrukcyjna tendencje do zabkowania.
      Zabkowanie wystepuje przede wszystkim na osiach nienapedzanych, szczegolnie w
      polaczeniu z bledami geometrii pojazdu. Zabkowanie pojawia sie raczej tylko na
      opona nowych, z jeszcze glebokim bieznikiem.
      • marek.dumle Re: Wyząbkowane opony 18.05.09, 21:39
        Dzięki!!
      • v-6 P.S. 18.05.09, 22:03
        Oczywiście jeżeli masz tylko trochę zębate tylne, a auto z przednim napędem, to daj je na przód, jak radzi crannmer. O tym skrawaniu u wulkanizatora nie wiedziałem.
        v-6
        • marek.dumle Re: P.S. 18.05.09, 22:10
          Nie wstawię ich na przód bo huczą i kierownica odrobinę drży.
      • airbourne Re: Wyząbkowane opony 19.05.09, 23:07
        Ja sugeruje kupić tylko nowe opony. Opony, które nawet tylko trochę się zużyły
        moim zdaniem nadają się tylko do wymiany. Nie wierzę w żadne regeneracje i
        jestem zwolennikiem montowania nowych opon. Ja sam kupiłem komplet nowych
        letnich opon na oponywysylka.net Znalazłem komplet fajnych i niedrogich opon z
        ciekawym bieżnikiem. Obsługa sklepu pomogła mi nawet przy wyborze.
        • airbourne Re: Wyząbkowane opony 19.05.09, 23:11
          Ja sugeruje kupić tylko nowe opony. Opony, które nawet tylko trochę się zużyły
          moim zdaniem nadają się tylko do wymiany. Nie wierzę w żadne regeneracje i
          jestem zwolennikiem montowania nowych opon. Ja sam kupiłem komplet nowych
          letnich opon na oponywysylka.pl Znalazłem komplet fajnych i niedrogich opon z
          ciekawym bieżnikiem. Obsługa sklepu pomogła mi nawet przy wyborze.
          • expertyzer Re: Wyząbkowane opony 21.05.09, 21:13
            airbourne napisał:
            Opony, które nawet tylko trochę się zużyły
            > moim zdaniem nadają się tylko do wymiany.


            Przed każdą jazdą kupujesz nowe opony? Trochę zużyte to będą na
            przykład po miesiącu jazdy i 5000km przebiegu
    • v-6 Re: Wyząbkowane opony 18.05.09, 21:47
      Witam!
      1. Wywalić.
      2. Czasem i jedno, i drugie:
      Najczęściej podawane przyczyny ząbkowania to oczywiście zła geometria zawieszenia i nieprawidłowe (niedostosowane do obciążenia) ciśnienie w oponach. Niestety, sprawa nie jest taka prosta, bo okazuje się, że:
      - najbardziej podatne na ząbkowanie są tylne opony przednionapędówek z nowoczesnym, wielowahaczowym zawieszeniem
      - ząbkowanie przyspiesza jazda autostradowa, jazda miejska i ostra po zakrętach niweluje efekty ząbkowania (ale może oczywiście powodować inne problemy z ogumieniem)
      - na ząbkowanie bardziej narażone są tylne opony w kombi, które często jeżdżą "na pusto", szczególnie w długich trasach (np. ph)
      - żeby było ciekawiej, opony z wyższej półki i o wyższych indeksach prędkości łatwiej ząbkują, bo mają tzw. otwartą rzeźbę bieżnika (aquaplanning) i są sztywniejsze. Coś za coś, tanie opony o kiepskiej przyczepności rzadko ząbkują ...
      Co w tym całym bałaganie robić, sam musisz zadecydować.
      Pozdrawiam
      v-6
      • marek.dumle Re: Wyząbkowane opony 18.05.09, 22:13
        Mam problem. Serwis na wieść o wyząbkowaniu podobno poprawił tył.
        Podobno... Nie mam do nich pełnego zaufania. Chętnie bym kupił nowe
        opony. Tyle że to dość drogi rozmiar 195/55R15. Jak kupię drogie
        opony i po jednym sezonie będą wyząbkowane to mnie szlag trafi. Tak
        więc nie wiem co zrobić :(
        • v-6 Re: Wyząbkowane opony 18.05.09, 22:34
          marek.dumle napisał:

          > Mam problem. Serwis na wieść o wyząbkowaniu podobno poprawił tył.
          > Podobno... Nie mam do nich zaufania. Jak kupię drogie
          > opony i po jednym sezonie będą wyząbkowane to mnie szlag trafi. Tak
          > więc nie wiem co zrobić :(

          Nie ty jeden - jeżeli to cię pocieszy. Jak napisał crannmer, niektóre nowoczesne opony tak mają. Co więcej, niektórzy producenci samochodów wprowadzają takie nastawy geometrii, które są optymalne z punktu widzenia stabilności i jakości prowadzenia auta, choć tak "prowadzona" opona będzie szybciej ząbkować. Wtedy i dobra geometria nie pomoże. Jedyną pociechą jest to, że umiarkowane ząbkowanie nie obniża znacząco bezpieczeństwa, tylko komfort (to huczenie!).
          Pozdrawiam
          v-6
        • robert888 następnym razem nie kupuj okazji na allegro 19.05.09, 10:12
          których nie pomacałeś ręką. Albo kup od razu łyse, wtedy nie ma co
          się wyząbkować:)
          • crannmer To juz nawet nie byl dowcip 19.05.09, 22:26
            To byl dowdup.
        • radioaktywny Re: Wyząbkowane opony 19.05.09, 13:37
          >Jak kupię drogie
          > opony i po jednym sezonie będą wyząbkowane to mnie szlag trafi. Tak
          > więc nie wiem co zrobić :(

          Proponuję kupić nowe opony i robić to co ja; zamieniać opony z tyłu na przód co
          mniej więcej 10 tyś kilometrów, albo raz w roku. Dzięki temu opony zużywają się
          w miarę równo, efekt ząbkowania jest "rozpraszany" na cztery opony i w
          rezultacie ich nienaturalne zużycie występuje dużo, dużo później.
          W obecnym samochodzie, który ma na wyposażeniu czujniki ciśnienia po prostu je
          wyłączyłem, by komputer nie głupiał po zamianach kół na osiach.
          Pozdrawiam
    • rraaddeekk Re: Wyząbkowane opony 19.05.09, 14:02
      "Wyząbkowanie" opon zdarza się raczej samochodom z niesprawnymi
      amortyzatorami.
    • dewulot1 Re: Wyząbkowane opony 19.05.09, 16:30
      Wyzabkowanie opon to tylko i wylacznie wina samochodu. Amortyzator,
      byc moze, ale on raczej powoduje lysienie plackowate. Typowe
      wyzabkowanie jest spowodowane luzem na lozysku, luzem na
      jakims "silentbloku" czyli sworzniu, luzem na przegubie w ukladzie
      kierowniczym (jablku) czyli generalnie jak kolo nie jest prowadzone
      sztywno tylko moze sie luzno telepac w stosunku do samochodu.
      Jak przelozysz opony na przod to sobie pohucza i przestana, bo
      najpierw ulegna zuzyciu wypukle czesci zabkow i z czasem opona
      bedzie coraz rowniejsza. Oczywiscie jak nic nie naprawisz w tylnym
      zawieszeniu to w tym samym czasie jak scierasz zabki z przodu,
      hodujesz nowe zabki z tylu.
      • rraaddeekk Re: Wyząbkowane opony 19.05.09, 17:21
        Łysienie plackowate to raczej w samochodach bez ABS, w autach z ABS
        będzie tylko ząbkowanie.

        To tak teoretycznie piszę, bo nigdy nie miałem takich problemów.
        • dewulot1 Re: Wyząbkowane opony 19.05.09, 17:34
          Zalozyciel watku moglby podac wiecej szczegolow jego "zabkowania" bo
          moze go byc kilka rodzajow. Klasyczne zabkowanie to seria drobnych
          wklesniec wzdluz brzegu opony i jest ono spowodowane luzem w
          zawieszeniu. Przyznam ze nie bardzo rozumiem zwiazek z ABS-em bo
          wydaje mi sie ze zuzycie opony przy slabym amortyzatorze odbywa sie
          glownie w czasie jazdy a nie w czasie hamowania.
          • marek.dumle Re: Wyząbkowane opony 19.05.09, 18:29
            Szczegóły?
            Prosta sprawa.
            W moim kombi wyząbkowały się tylne opony.
            Tak jak wcześniej napisałem serwis jak mu to zgłosiłem - zbadał
            zawieszenie z tyłu, stwierdził, że jest "jakiś problem" (gadali
            szyfrem...), który poprawili (podobno). I jestem ciekaw czy mogę je
            wymienić na nowe. Bo jak się znowu wyząbkują to kasa wyrzucona w
            błoto.
            • dewulot1 Re: Wyząbkowane opony 19.05.09, 18:43
              Jezeli to obydwie opony, tylne, domyslam sie ze nie napedzane, to
              znaczy ze masz przypadek "zebow pily" czyli kazdy kawalek bieznika
              jest skosny, na jednej krawedzi troche wyzszy niz na drugiej. Wedlug
              mnie to akurat zalezy od wzoru bieznika opony (duze plaskie
              kawalki), nie da sie nic zrobic i najwazniejsze, nie ma potrzeby nic
              robic. Jezeli zabkowanie wyglada jak szereg wkleslosci wiekszych niz
              pojedynczy kawalek wzoru bieznika to wtedy trzeba znalezc i skasowac
              luzy w zawieszeniu i zbadac amortyzatory.
          • radioaktywny Re: Wyząbkowane opony 19.05.09, 18:32
            kompendium na
            temat ząbkowania
            • dewulot1 Re: Wyząbkowane opony 19.05.09, 18:53
              www.procarcare.com/includes/content/resourcecenter/encyclopedia/ch25/25readtirewear.html

              Typowe zabkowanie jest pokazane tu jako "cupping", na skutek wad
              zawieszenia.
              Tzw zabkowanie "zeby pily" jest normalnym sposobem zuzycia opony, a
              przez wulkanizatorow uzywane do zachecenia klienta do rotacji opon.
            • dewulot1 Re: Wyząbkowane opony 19.05.09, 21:40
              "Kompendium na temat zabkowania" to jest oszustwo i robienie wody z
              mozgu. Zgadza sie, "klocek" bieznika jest "podcierany" :))) na
              krawedzi przedniej klocka inaczej niz na krawedzi tylnej, zaleznie
              od tego czy kolo jest napedzane czy wleczone. Opona nowa jest
              okragla i kazdy klocek jest jednakowo wypukly. Z biegiem czasu
              klocek staje sie bardziek plaski i lekko skosny, jak zeby pily, z
              wlosem na jednej osi i pod wlos na drugiej osi jezeli ktos chce
              poglaskac opone reka. Ten proces prowadzi do powiedzmy pol
              milimetrowych roznic w wysokosci przod-tyl klocka bieznika (co za
              piekne slowo) albo powiedzmy jednego stopnia nachylenia zeba pily. I
              na tym ten proces sie zatrzymuje, potem opona zuzywa sie
              rownomiernie. Nie dojdzie do pieciu milimetrow roznicy wysokosci
              przod-tyl klocka czy dziesieciu stopni nachylenia zeba. No wiec jak
              dojdzie do tej zauwazalnej polmilimetrowej roznicy to Pan
              Wulkanizator mowi zobacz pan, zabkuje, i kaze przelozyc opony. WTEDY
              NIE NALEZY PRZEKLADAC OPON BO ONE SIE WLASNIE ULOZYLY DO DROGI. Po
              przelozeniu lewa-prawa albo przod-tyl "zabkowanie" zaczyna sie od
              nowa, kazdy zabek pily w odwrotnym kierunku niz byl nachylony
              poprzednio. Oszustwo wulkanizatorow!!
              • crannmer Re: Wyząbkowane opony 19.05.09, 21:55
                Na pocaztku pomyliles pojecia.
                A teraz bredzisz.
              • marek.dumle Re: Wyząbkowane opony 21.05.09, 22:13
                dewulot1 napisał:

                > No wiec jak
                > dojdzie do tej zauwazalnej polmilimetrowej roznicy to Pan
                > Wulkanizator mowi zobacz pan, zabkuje, i kaze przelozyc opony.
                WTEDY
                > NIE NALEZY PRZEKLADAC OPON BO ONE SIE WLASNIE ULOZYLY DO DROGI. Po
                > przelozeniu lewa-prawa albo przod-tyl "zabkowanie" zaczyna sie od
                > nowa, kazdy zabek pily w odwrotnym kierunku niz byl nachylony
                > poprzednio.

                Czy to oznacza, że gdy opony tylne się wyząbkują to nie należy
                przekładać ich na przód celem wygładzenia zębów?
                • dewulot1 Re: Wyząbkowane opony 21.05.09, 22:59
                  > Czy to oznacza, że gdy opony tylne się wyząbkują to nie należy
                  > przekładać ich na przód celem wygładzenia zębów?

                  Opon nie nalezy w ogole przekladac. Jedyny pozytek z przekladania
                  jest taki ze wszystkie opony kompletu maja caly czas podobny stopien
                  zuzycia az do wymiany calego kompletu, ale po o wiele mniejszym
                  przebiegu niz bys uzyskal bez przekladania.
                  Opona nowa zacznie zabkowac ale po pewnym czasie juz nie zabkuje
                  bardziej, tylko sie normalnie i rownomiernie zuzywa. Nalezy ja
                  zostawic w spokoju. Gdybys ja przelozyl na przod to z osi wleczonej
                  poszlaby na os napedzana. Poniewaz przednie kolo raz napedza a raz
                  hamuje, nie wyrabiaja sie na nim zabki w takim stopniu jak na kole
                  tylnym ktore slabiutko albo mocno, ale zawsze hamuje. Czyli jak
                  przelozysz kola to zabki ktore juz na kole sa, typowe dla kola
                  tylnego, zostana starte i przerobione na zabki typowe dla kola
                  przedniego. A te z kola przedniego (prawie zadne) zostana
                  przerobione na zabki typowe dla kola tylnego, bo przecierz kola
                  przednie zalozysz na tyl.
                  W tezultacie po przyspieszonym zuzyciu gumy na wyrobienie nowych
                  zabkow dojdziesz do stanu identycznego jak na poczatku. Tylko ze
                  jakbys nic nie robil to bieznik bylby wyzszy. Nic nie przekladaj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka