Dodaj do ulubionych

Nagonka na Renault?

IP: *.mediacom.pl 29.01.02, 21:12
Nie wiem co sadzic w tej kwestii :) Jest duzo naprawde awaryjnych aut ale na
Forum nikt o tym raczej nie pisze. Uwzieli sie? Zazdroszcza? :)) Tyle osob
pisze, ze nie ma wiekszych problemow z wyrobami tejze firmy lecz mimo to panuje
opinia - jaka kazdy widzi. CZemu nikt nie pisze o Cinquecento czy Escorcie? W
tym ostatnim siada wszystko: elektryka, hamulce. Jakos nikt nie widzi nizcego
oprocz Renault. Taki forumowy zwyczaj? NIe wiem co mam myslec. Jezdze Renaultem
z 1998 r. nic sie nie psuje, ale kazdy ma cos do zarzucenia. Jak to ejst
Panowie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Mar Re: Nagonka na Renault? IP: 213.25.197.* 29.01.02, 21:22
      Gość portalu: RT napisał(a):

      > Nie wiem co sadzic w tej kwestii :) Jest duzo naprawde awaryjnych aut ale na
      > Forum nikt o tym raczej nie pisze. Uwzieli sie? Zazdroszcza? :)) Tyle osob
      > pisze, ze nie ma wiekszych problemow z wyrobami tejze firmy lecz mimo to panuje
      >
      > opinia - jaka kazdy widzi. CZemu nikt nie pisze o Cinquecento czy Escorcie? W
      > tym ostatnim siada wszystko: elektryka, hamulce. Jakos nikt nie widzi nizcego
      > oprocz Renault. Taki forumowy zwyczaj? NIe wiem co mam myslec. Jezdze Renaultem
      >
      > z 1998 r. nic sie nie psuje, ale kazdy ma cos do zarzucenia. Jak to ejst
      > Panowie?

      Nie gadaj... jest parę postów o ch...owym serwisie Renault. Ktoś kiedyś napisał,
      że nowa Laguna z przodu wygląda "jak źle umalowana dziwka" a z tyłu jak "baba z
      garbem" (miał rację), ale jest też mnóstwo narzekań na Opla, zwyczajowo na
      Fiata... Poza tym o cinkiecento nikt nie pisze bo po pierwsze to auto jest tanie
      i ewentualne awarie nikogo nie bulwersują. Zreszta najmłodzy egzemplarz CC ma i
      tak już 4 lata, więc co się dziwić.

    • Gość: bolo Re: Nagonka na Renault? IP: 212.106.160.* 29.01.02, 21:34
      Gość portalu: RT napisał(a):

      > Nie wiem co sadzic w tej kwestii :) Jest duzo naprawde awaryjnych aut ale na
      > Forum nikt o tym raczej nie pisze. Uwzieli sie? Zazdroszcza? :)) Tyle osob
      > pisze, ze nie ma wiekszych problemow z wyrobami tejze firmy lecz mimo to panuje
      >
      > opinia - jaka kazdy widzi. CZemu nikt nie pisze o Cinquecento czy Escorcie? W
      > tym ostatnim siada wszystko: elektryka, hamulce. Jakos nikt nie widzi nizcego
      > oprocz Renault. Taki forumowy zwyczaj? NIe wiem co mam myslec. Jezdze Renaultem
      >
      > z 1998 r. nic sie nie psuje, ale kazdy ma cos do zarzucenia. Jak to ejst
      > Panowie?

      nie tylko na reno jest nagonka, na peugeota też; natomiast nie zauważyłęm żeby
      mówiono źle o VW, oplu czy fordzie, coć ten ostatni psuje się jak nie częściej to
      na pewno niewiele mniej niż w/w
      • Gość: pewal Re: Nagonka na Renault? IP: *.mw.mil.pl 30.01.02, 07:23
        Ja już nie reaguję. Grunt to mieć wygodne i sprawne (odpukać) Renault Megane
        Classic 1,4 16V z 2001 roku i zufany, niezły serwis. Czego wszystkim życzę.
        Pozdr.
        • Gość: 123ryry Re: Nagonka na Renault? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 09:07
          Wypowiadałem się w jednym z poprzednich postów, że jestem "świeżym"
          właścicielem renówki i oczekuję z drżeniem serca ja jakieś awarie po
          przeczytaniu tego horroru o awaryjności tej marki. Jak do tej pory nic się nie
          dzieje. Może miałem szczęście nabyć auto wyprodukowane we wtorek czy w środę?
          Oby tak było...
          Pozdrowienia
        • Gość: bolek Re: To nie nagonka. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 09:16
          To nie nagonka, Renault robi ostatnio zwyczajnie gorsze auta. Opisałem moje
          perypetie z nowym autem w "Niedobrze o meganie", o podejściu Centrali Renault.
          A moge sie chyba wypowiadać, bo to coś 8 renowka którą jeżdżę, byłem fanem tej
          marki, a teraz sobie odpuszczam. Istotne jest też to co napisał Mar: inaczej
          wyglądają problemy z autem za np. 10 000 , a inaczej za 50 000 złotych. Pzdr
      • Gość: Marta Re: Nagonka na Renault? IP: 192.168.1.* 01.02.02, 19:57
        Bo o Vw utarło się ,że to dobre bezawaryjne autka.Cóż, nikt nie pamieta ,że pan
        hitler zasponsorował je dla ludu. Co do awaryjności renówek - mamy w rodzinie
        drugą - 1 to było Megane Classic 1996, raz popsuło się coś przy chłodnicy ( nie
        było drogie) i tłumik odapdł - po 4 latach ciągłego użytkowania - niestety
        pewniej nocy ktoś ją ukradł.Teraz mam Clio 1998 wersję przejściową, ładne ,
        zgrabne autko, z 2 reki niestety i było pare problemów - filtr powietrza,
        klocuszki, tłumik, stare styki przy akumulatorze - ale nic bardzo
        poważnego.Skrzynia działa, wspomaganie takie ,że mozna 1 palcem kręcić.SUPER
    • Gość: Miky Re: Nagonka na Renault? IP: 158.66.116.* 30.01.02, 09:19
      Gość portalu: RT napisał(a):

      CZemu nikt nie pisze o Cinquecento czy Escorcie? W
      > tym ostatnim siada wszystko: elektryka, hamulce.

      Ciekawostka. Mam w rodzinie escorta od lutego 1997 (kupiona nówka) i jak do tej
      pory nawet uszczelki w drzwiach nie świerszczą. Ciekawa opinia. Może piszesz o
      escorcie z końca lat 70.? :)
      Pozdrawiam
    • Gość: Z^2 Re: Nagonka na Renault? IP: *.opisik.pulawy.pl 30.01.02, 09:24
      Serwis jest podstawą bezawaryjności aut. Uważam także, że marka ma tu
      drugorzędne znaczenie z jednym zaznaczeniem, że porównujemy auta z tego samego
      zakresu cenowego. Nie ma aut w 100% bezawaryjnych więc dostępność
      (powszechność) i jakość serwisu ma niebagatelne znaczenie.
    • Gość: mn Re: Nagonka na Renault? IP: *.lubl.gazeta.pl 30.01.02, 12:15
      Zadna nagonka......poprostu od czasu do czasu ktos trafi na lewy egzemplarz podparty jeszcze
      bardziej lewym serwisem.....i zadna sila nie przekona go do marki, zrazony na amen......i w sumie nie
      ma co sie dziwic...natomiast dziwic moze to, ze ktos odbiera samochod ktory nie jest w stanie
      wyjechac z salonu.....mnie by to zastanowilo.....moze wtedy byla pora na jakies ruchy w sprawie
      jakosci egzemplarza....
      A najwazniejsze jest to, ze marka nie ma tu wiele do rzeczy.....znam ludzi, ktorzy tulali sie po serwisach
      z "niezawodnym vw" na gwarancji - olewali ich konkretnie, i znam tez takich ktorzy od 10 lat smigaja
      samara bez najmniejszej awarii....czyli przyklady sa, ale nie sposob z nich wyciagac wnioskow, bo kto
      odwazylby sie na teze "lada lepsza niz volkswagen" ?
    • Gość: Doki Re: Nagonka na Renault? IP: *.turboline.skynet.be 30.01.02, 17:07
      No wlasnie. A to gadanie na serwis to tez nie bardzo. Pewno, trudno trafic na
      fachmana, ale ja takiego mam. Powtorze sie, ale warto: facet, ktory mojej
      rodzinie juz pare renowek (R19, dwie megany, dwa Clio i raz bylem ze Scenikiem)
      serwisowal, zawsze fachowo i bez zarzutu to Renault Ossowski w Elblagu. Adres
      na stronie Renaulta. Ossowski w niczym nie ustepuje serwisantom zagranicznym, a
      z moich doswiadczen wynika, ze znacznie ich przewyzsza.
      • Gość: Ralph Re: Nagonka nagonką... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.01.02, 17:34
        10-cio letnia dziewiętnastka (w ówczesnym full-wypasie), przebieg 170tys.: nie
        zepsuło się NIC poważnego (raz wąż płynu chłodniczego pęknął, centalny się
        zaciera, hamulce osłabły- chyba pompa, i po dłuższym postoju w wilgoci czasem
        przerywa silnik), przywieziona dawno temu z Niemiec (ale nie jako rozbitek i
        składak) służy do dziś jako rodzinne auto zapasowe. Co prawda jest serwisowana
        w ASO, ale wydaje mi się, że mój megan (70kkm) psuje się bardziej (choć komfort
        i ogólnie bez porównania). A nawet jestem tego pewien. Choć na serwis złego
        słowa nie powiem. I nie będę sie spierał ze statystykami, w których reno stoi
        kiepsko. Taka prawda, a że osiągi, wygoda i uroda nie są tam ujmowane, to już
        inna sprawa. Moim pierwszym autem była Syrena, drugim maluch, a na ich tle
        trzeci wózek prezentuje się całkiem-całkiem. Nawet drogie stereo do niego
        założyłem:) Subiektywność w czystej formie, pozdrawiam
        • Gość: ktostam Re: Nagonka nagonką... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 17:14
          No cóż. Mam czteromiesięcznego Clio, przejechane ponad 4000. Narazie wyskoczył
          tłumik z takiego gumowego uchwytu (pewnie nieprecyzyjnie, ale chyba wiadomo o
          co chodzi) i nie działała regulacja jednego reflektora. Jeśli chodzi o serwis
          (toruński) to ogólnie są całkiem szybcy, ale raz mnie rozwalili. Zaciągnąłem na
          noc ręczny i akurat ostro przymroziło. Rano niestety jedno koło nijak nie
          chciało zacząć się obracać, a ja ani się nie znam, ani nie miałem czasu samemu
          próbować coś zrobić. Do pracy autobusem. Zadzwoniłem do serwisu, mówię że nie
          mogę jechać bo coś chyba zamarzło i pytam czy mogą coś pomóc, a oni mi na
          to: "Niech Pan do nas przyjedzie to sprawdzimy co da się zrobić" no i tu mnie
          rozwalili. Potem zadzwoniłem do assistance i poprosiłem o pomoc, bo do wiosny
          daleko i nie wiadomo kiedy się ociepli. Ci byli szybcy, przysłali samochód (z
          tego samego serwisu co wcześniej dzwoniłem) i od razu, bez żadnych prób
          naprawy, zabrali go na lawetę i do serwisu. Tam stwierdzili, że przymarzły
          szczęki, musiałem wjechać w kałużę i miałem pecha. No cóż, trudno.
          Tyle, że nie wiem czy jeszcze raz ich nie odwiedzę. Teraz czasami w czasie
          pierwszej jazdy po nocnym postoju w czasie hamowania (kilku pierwszych) z
          okolic tego koła co było zablokowane słychać taki głośny szum (jak metal o
          metal), przechodzi mu to po kilku przyhamowaniach.

          Pozdrawiam
          Marcin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka