Dodaj do ulubionych

czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszkanie

12.04.12, 13:59
Witajcie
Zwracam się do Was o porady i wskazówki,
Jestem sama z dzieckiem. Z pomocą rodziców kupiłam mieszkanie.Moje zarobki oscylują w okolicach 2 000 +500 zł alimenty.
Pod koniec sierpnia planuję przeprowadzkę. Meble i inne rzeczy będę kupować na bieżąco.
Nie wiem czy uda mi się utrzymać samej z synem.Przeraża mnie tosad

Wydatki będą kształtowały się następująco:
700 zł - pożyczka na mieszkanie z pracy (wzięta na 5 lat)
350 zł - pożyczka bankowa (wzięta na notariusza - 3 lata)
100 zł - karta miejska
100 zł - telefon
400 zł - czynsz
200 - media,internet (tak mi wyszło,może być mniej,może być więcej)
150 - prad,woda ,gaz (?)
100 - obiady syna
A gdzie jedzenie?leki?opłaty na szkołe?przyjemności?
Syn nosi aparat ortodontyczny,konieczne są wizyty u okulisty co pół roku.

Samochodu na szczęście nie posiadam bo sprzedaję i mam nadzieję że chociaż kilka groszy uda mi się odłożyć na czarną godzinę.
Poradzcie czy mając takie obciążenia dam radę przeżyć?
Ja praktycznie nie muszę nic jeść,potrafię przeżyć cały dzień na kanapce i jest ok ale chodzi mi o syna. Wiadomo dziecko rośnie,potrzebuje ubrań, butów, o innych rzeczach nie wspomnę.

aha - raz na jakiś czas będę miała dodatkowy zastrzyk gotówki w postaci bonów świątecznych,trzynastki w marcu,zwrot podatku w kwietniu itp.
Boję się, że nie dam radysad
zmiana pracy nie wchodzi w grę,praca dorywcza też nie. Pracuję co drugą sobotę w dwa razy w tygodniu do 18.
Będę bardzo wdzięczna za rady bo powiem szczerze,że jestem lekko przerażona
Obserwuj wątek
    • zabeczka84 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 14:17
      Razem 2 100....
      Potrzebujesz cudu lub dodatkowej gotówki, zostaje ci 400 zł na jedzenie/chemię/lekarstwa/ubrania/konieczne wizyty u dentysty, za co chcesz kupić "meble i sprzety na bieżąco"???
      Ja tu wyjścia widze trzy:
      Pierwsze:
      350 kredytu *36 miesiecy daje 12,600 zł jeśli sprzedaż samochód to nadpłać tą pożyczkę (jak mniemam jest z odsetkami, wiec może starczy), tej z pracy nie ruszałabym bo zapewne jest na 1%. Zostanie ci "dodatkowo" 350 zł miesiecznie w kieszeni a to juz coś.
      Drugie:
      znajdz dodatkowe żródło dochodu - niestety...
      Trzecie:
      wystąp o podwyższenie alimentow

      To tyle... wiecej pomysłów nie mam ;/
      • zabeczka84 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 14:19
        Ile mieszkanie ma pokoi??
        Moze podnajmij jeden choć na jakiś czas by spłacić pożyczkę....
      • adsa_21 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 14:46
        Meble zaczynam już teraz kupować. Do sierpnia powinnam mieć już wszystko.Na szczęście mieszkanie nie wymaga dużych remontów.Z większych rzeczy muszę dokupić jedynie wersalkę dla siebie.
        Mam jeszcze limit debetowy na koncie - 5 tys,do wykorzystania na czarną godzinę.
        Nie mam szans na podwyższenie alimentów - mój ex ma jeszcze trójkę młodszych dzieci..
    • g1oska Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 14:23
      Z obliczeń wynika, że zostaje Ci 600 zł. Te 3 lata (bo potem dojdzie 350 zł) będzie bardzo ciężkie. Z ołówkiem i kartą w ręku niestety sad

      Jedynie telefon możesz obniżyć (karta 25, masz w portfelu 75 zł) i ewentualnie przesiąść się na rower (odpada koszt karty miejskiej, a rower zwraca się po kilku miesiącach).

      • g1oska Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 14:24
        sorry, przeoczyłam, zostaje Ci 400. Z 600 byłoby bardzo trudno, ale z 400 to mi się w głowie nie mieści.
    • g1oska Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 14:26
      Albo na te 3 lata wynająć mieszkanie komuś, żyć z kasy z wynajmu, a po 3 latach, gdy spłacisz pożyczę na notariusza, wprowadzić się do mieszkania.
      • adsa_21 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 14:42
        dziekuje za rady.
        O wynajmie nie ma mowy.Mieszkanie jest dwupokojowe.W jednym będe ja a w drugim syn.
        Za auto nie dostanę 12.00 co najwyżej 8.000 - taka ma wartość.
        Młody będzie się zywił u rodziców - a ja,nie wiemsad
        Dziękuje za wszystkie wskazówki
        • adsa_21 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 14:42
          12.000 miało byćwink
          • zabeczka84 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 14:51
            moim zdaniem, skoro syn potrzebuje ortodonty, ubrań, butów, zrób dokładne wyliczenie (na samodzielnych mamach znajdziesz formularze) i wystąp o podwyższenie alimentów na syna.
            8 tys.... możesz wrzucić na lokatę i wyciagac miesiecznie po 600 zł, choć i tak 1000 zł na życie to mało i raczej życie z ołówkiem w ręku, ale przynajmniej na 12 miesiecy starczy i w razie czarnej godziny masz skad wyciagnąć.
            Mozesz tez nadpłacić tą pożyczkę w banku, rata ci spadnie.
            redukcja komórki, to fakt. Z kary miejskiej bym nie rezygnowała...
            No i na jakiś czas jednak rozwazyła wynajęcie jednego pokoju. Przemęczysz się z synem w jednym przez kilka miesięcy, ale szybciej spłacisz pozyczkę.
            • adsa_21 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 14:57
              mysle, że jeśli chodzi o ubrania dla dziecka, buty itp to mogę liczyć na mamę.
              Ortodonta - raz na 3,4 miesiące - 80 zł
              Obliczyłam,że rocznie dodatkowego dochodu mam ponad 8 tys (zwrot podatku,wczasy pod grusza,bon na książki,zlecone z pracy,bon na świeta itp) więc chyba nie będzie tak źle..
              Na podwyżkę nie mam co liczyć - ostatnią dostałam po zrobieniu magisterski i na więcej liczyć nie mogę.
            • mumia_ramzesa Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 17:45
              > 8 tys.... możesz wrzucić na lokatę i wyciagac miesiecznie po 600 zł

              A gdzie to takie cuda?
          • ada16 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 14:53
            200 zł media internet
            150 zł prąd itd

            a media to nie prąd , woda...?
            • adsa_21 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 14:55
              masz racjęsmile
              chodziło mi rozdzielnie opłat na
              pakiet UPC - internet,TV
              prąd, woda ,gaz itp - liczyłam osobno
              • ada16 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 14:58
                czyli 200zl za pakiet UPC (TV, internet, tel stacjonarny)?
                to bardzo dużo , na pewno można tu coś obciąć
              • fruzia01 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 15:14
                a może dasz radę pozbyć się telewizora na kilka lat? i telefonu stacjonarnego? w ten sposób z pakietu upc zostanie do opłacenia tylko internet (kilkadziesiąt pln) a i rachunki za prąd znacząco zmaleją
                • adsa_21 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 15:22
                  telefonu stacjonarnego mieć nie bede. Telewizor bede miec od rodziców.Pomysle o najtanszym pakiecie - moze wyjdzie mniej nic 100 złsmile
        • bagietka4 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 15:01
          No chyba rodzice sa w stacie ci pomagac dalej: placic rachunki czy np. te 700 zl??


          adsa_21 napisała:

          > dziekuje za rady.
          > O wynajmie nie ma mowy.Mieszkanie jest dwupokojowe.W jednym będe ja a w drugim
          > syn.
          > Za auto nie dostanę 12.00 co najwyżej 8.000 - taka ma wartość.
          > Młody będzie się zywił u rodziców - a ja,nie wiemsad
          > Dziękuje za wszystkie wskazówki
          • bagietka4 a może.. 12.04.12, 15:11
            zbyt szybko sie wyrywasz w tą dorosłość. Opłaty, gdy nawet dokładają sie do nich rodzice, sa dla ciebie zabójcze. Ogólnie to sobie nie wyobrazam jak chcesz zyc? Co to za samodzielność, kiedy wciąz jest sie skazanym na rodzcow. Chyba udawanie. Sam jestem niestety zbyt slaba ekonomiczne, by sie wuyprowadzić, dlatego czekam - chociaz jest m i bardzo trudnosad. Jestesmy we trojke z rodzicami. Ufam, ze jak znajdę prace, to z powodzeniem sie przeniesiemy, ale nie teraz. Moj mąz i ja zarabiamy w tej chwili 2500 zl. Gdy sie wyprowadzimy mąz będzie zarabiał ok. 2000 i ja te 1300-1500zl nadal. A jak nzajde prace, więcej. Wiec będziemy miec na 3 osoby min. 3000zl, co fenomenem nie jest, ale tendencja jest zwyżkowa.
            • adsa_21 Re: a może.. 12.04.12, 15:18
              moj 8 -latek nie jest drogismile
              To ja za mało zarabiamwink
              Mimo wszystko jestem optymistką,wychodzę z założenia że jak trzeba pieniądze zawsze się znajdą.
              Poszukam od wakacji czegoś na popołudnia i postaram się odłożyć jak najwięcej kasy.
            • adsa_21 Re: a może.. 12.04.12, 15:21
              A na co mam czekać?
              Mam 27 lat już. Mieszkanie było okazją.Wolę iść na ciosem i zacisnąć pasa nawet na kilka lat a potem mieć spokój. Nie będę musiała męczyć się z kredytem do 60-tki.
              A cieżko jest mi dlatego,że jestem sama z dzieckiem.Ale liczę na to,że wkrótce kogoś spotkamsmile
              • bagietka4 Re: a może.. 12.04.12, 15:27
                przestań.. aż mnie boli w środkusad


                adsa_21 napisała:

                > A na co mam czekać?
                > Mam 27 lat już. Mieszkanie było okazją.Wolę iść na ciosem i zacisnąć pasa nawet
                > na kilka lat a potem mieć spokój. Nie będę musiała męczyć się z kredytem do 60
                > -tki.
                > A cieżko jest mi dlatego,że jestem sama z dzieckiem.Ale liczę na to,że wkrótce
                > kogoś spotkamsmile
            • adsa_21 Re: a może.. 12.04.12, 18:48
              bagietko a jaka to roznica?czy pomagaja ci rodzice,czy zyjesz wspolnie z mezem?
              nikt nie jest samowystarczalny.nikt sam sobie by sobie nie poradzil (albo bardzo znikoma ilosc spoleczenstwa).
              Traktuje to mieszkanie glownie jako inwestycje,wartosc nieruchomosci wciaz rosnie w razie czego tfu tfu..mozna mieszkanie sprzedac by miec pieniadze,jest jakies pole do manewru.
              I wole wchodzic z rodzicami w uklady finansowe ew.pozyczki niz z potencjalnym mezem/chlopakiem ktory tak naprawde moze sie w kazdej chwili zawinac i mnie z tym wszystkim zostawic (ale moze dlatego tak pisze ze mam zle doswiadczenia).
              Grunt to isc do przodu
              Mam juz dziecko,od miesiaca WLASNE mieszkanie,stala prace i jestem z tego dumna.
              Bedzie biednie ale trudno - zrobie wszystko by poprawic swoj stan.
              Zakladam ze za lat 4,5 moje zarobki beda wyzsze. Mam juz 9-letni staz pracy,mam umowe,uwazam ze to wcale nie tak malo i mam nadzieje to zaprocentuje w przyszlosci.
              Ty masz meza,jest Ci latwiej..
              Mieszkalam swego czasu i z rodzicami i z tesciami - i powtarzam, ze nigdy wiecejwink
              • dagmara2101 Re: a może.. 13.04.12, 07:44
                > I wole wchodzic z rodzicami w uklady finansowe ew.pozyczki niz z potencjalnym >mezem/chlopakiem ktory tak naprawde moze sie w kazdej chwili zawinac i mnie z tym >wszystkim zostawic (ale moze dlatego tak pisze ze mam zle doswiadczenia).

                Juz tak na marginesie twojej sytuacji finansowej - przydałaby Ci się dziewczyno terapia. Z takim, jak opisałas, podejsciem, trudno Ci bedzie ułożyc sobie zycie...
                • araceli Re: a może.. 13.04.12, 08:54
                  dagmara2101 napisała:
                  > Juz tak na marginesie twojej sytuacji finansowej - przydałaby Ci się dziewczyno
                  > terapia. Z takim, jak opisałas, podejsciem, trudno Ci bedzie ułożyc sobie zycie...

                  Ależ bzdura! Dziewczyna jest świadoma finansów i ulotności uczuć. To bardzo zdrowe podejście. Sporo kobiet o tym nie myśli a potem zostają same z dzieckiem, kredytem i straconymi złudzeniami.
                  • dagmara2101 Re: a może.. 13.04.12, 12:30
                    Jak rozumiem, TY tez jestes swiadoma ulotnosci uczuc? A wiesz, ze czasem sie ludziom udaje przetrwac w związku wiele lat, i to szczesliwie?
                    A z podejsciem, ze chłopa niet, bo uczucia są ulotne, a faceci to tylko patrza jak zostawic kobiete z dzieckiem to autorka jedyne, co osiągnie, to wychowa syna na takiego, który tez bedzier sie bał wejsc w związek, bo przeciez nie warto...
                    I to jest wiekszy problem, niz to, skąd wziąc te dodatkowe kilkaset zł miesiecznie ( tak z perspektywy czasu).
                    • araceli Re: a może.. 13.04.12, 12:48
                      dagmara2101 napisała:
                      > A z podejsciem, ze chłopa niet, bo uczucia są ulotne, a faceci to tylko patrza
                      > jak zostawic kobiete z dzieckiem to autorka jedyne, co osiągnie, to wychowa sy
                      > na na takiego, który tez bedzier sie bał wejsc w związek, bo przeciez nie warto

                      Jakoś nie widzę ani u siebie ani u autorki wątku postawy 'chłopa niet'. A już szczególnie u mnie gdzie ten sam chłop już od lat big_grin To po prostu twarde stąpanie po ziemi i dążenie do niezależności finansowej. Realizm.
                • adsa_21 Re: a może.. 13.04.12, 10:42
                  każdy postępuje tak jak uważa za słuszne. ale dziękuję Ci za cenna wskazówkę
              • tiszantul Re: a może.. 13.04.12, 12:24
                > Traktuje to mieszkanie glownie jako inwestycje,wartosc nieruchomosci wciaz rosnie

                jeśli wartość Twojej nieruchomości idzie do góry, to jesteś mistrzem inwestowania i dasz sobie radę w każdej sytuacji. W ogóle ciekawe zjawisko, że aktualne ceny mieszkań w Polsce utrzymują nabywcy, którzy później debatują, jak przeżyć za 400 złotych i mają trudności z opłaceniem dojazdu do miejsca zarobkowania.
                • joanna_poz Re: a może.. 13.04.12, 13:29
                  W ogóle ciekawe zjawisko, że aktualne c
                  > eny mieszkań w Polsce utrzymują nabywcy, którzy później debatują, jak przeżyć z
                  > a 400 złotych i mają trudności z opłaceniem dojazdu do miejsca zarobkowania.

                  gdyby wynajmowala tez by jej zostało te 400 zł.
                  bo wynajem nie kosztowałby ją taniej niz ten kredyt z czynszem.

                  z dwojga złego lepiej więc, że pakuje kasę w swoje mieszkanie, a nie cudze.
          • bagietka4 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 15:13
            Dzieci są bardzo drogie, niestetysad
            • ada16 bagietko 12.04.12, 15:17
              życie u rodziców , na koszt rodziców ( pamiętam Twój wątek) , to jeszcze bardziej ekstremalne roziwązanie
              • bagietka4 Re: bagietko 12.04.12, 15:20
                Niestety, wszyscy stoimy pod jakimś muremsad(


                ada16 napisała:

                > życie u rodziców , na koszt rodziców ( pamiętam Twój wątek) , to jeszcze bardzi
                > ej ekstremalne roziwązanie
              • naturella Re: bagietko 12.04.12, 15:28
                Zrezygnowałabym z TV, telefonu stacjonarnego i internetu. To wszystko dla 8-latka nie jest niezbędne. Ewentualnie zamieniłabym na TV za np. 37,90 zł (Cyfrowy Polsat). To 160 zł w kieszeni co miesiąc, na dobrą sprawę tygodniowe jedzenie.
          • adsa_21 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 18:40
            mam nadzieje ze pomoga.mysle ze z glodu nie umrzemy
    • marzeka1 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 15:21
      Moim zdaniem bardzo dużo płacisz za internet i telewizję, bo aż 200 zł- u mnie internet + telewizja (sporo kanałów) to 75 zł. Może można tutaj przyciąć? Sporo też wychodzi za telefon, może warto poszukać tańszej opcji z 1-2 numerami z dużą ilością minut? (płacę za telefon 29 zł- w tym mam 20 min. do wszystkich + 1200 minut do siostry- mieszczę się w tym abonamencie- jak dla mnie 100 zł za telefon to bardzo dużo przy tych dochodach.
      • adsa_21 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 15:23
        Marzeka - ceny na internet podałam orientacyjnie.
        ALe masz racje,widzialam i tansze pakietysmile
        Opłaty za koma przytne zdecydowanie - teraz sobie zbyt folgujesmile
        dziekismile
        • anula36 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 15:31
          mysle ze to zalezy od twojej psychiki. Cedujac na rodzicow wyzywienie syna i inne wydatki, jakos dasz rade, jesli wyprowadzka jest dla ciebie az tak wazna,ale wciaz balansujac na krawedzi finansowej i pod sciana,ze bedziesz musiala prosic o pomoc.
          Ja bym splacila wynajmem kredyty i dopiero wchodzila do tego mieszkania.
        • mumia_ramzesa Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 13:23
          > Opłaty za koma przytne zdecydowanie - teraz sobie zbyt folgujesmile

          Folgujesz sobie zerujac jednoczesnie na rodzicach? Ty naprawde masz 27 lat i 8-letnie dziecko?
          • araceli Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 13:34
            mumia_ramzesa napisała:
            > Folgujesz sobie zerujac jednoczesnie na rodzicach? Ty naprawde masz 27 lat i 8-
            > letnie dziecko?

            Skąd w ludziach tyle jadu? Przecież autorka wątku napisała, że za mieszkanie rodzicom płaci.
            • mumia_ramzesa Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 13:39
              Napisala TYLKo, ze przelewa 600 zl. Jednoczesnie jej dziecko (a byc moze i ona) jada u rodzicow i bedzie nadal jadalo tam obiady. Rodzice "pomogli' kupic jej mieszkanie, od rodzicow dostanie telewizor. Cos jeszcze ominelam? tymczasem ona sobie folguje w gadkach przez komorke.
              Nic dziwnego, ze ma pewnosc, iz sobie poradzi. W koncu rozice to, rodzice tamto. Nie dadza jej umrzec z glodu.
              • araceli Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 13:49
                mumia_ramzesa napisała:
                > Napisala TYLKo, ze przelewa 600 zl. Jednoczesnie jej dziecko (a byc moze i ona)
                > jada u rodzicow i bedzie nadal jadalo tam obiady. Rodzice "pomogli' kupic jej
                > mieszkanie, od rodzicow dostanie telewizor.

                Zazdrościsz rodziców, którzy dają wsparcie? Tak - są rodziny, które mogą i chcą sobie pomagać. I nie wypominają obiadu dla dziecka. To nie jest 'żerowanie'. Kiedyś takie rodziny - wielopokoleniowe, mieszkające razem i prowadzące wspólne gospodarstwo były standardem. I normą było to co autorce wypominasz - nie danie bliskim 'umrzeć z głodu'. Teraz to jak widać powód do zawiści.
                • mumia_ramzesa Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 14:20
                  Nie uzywaj slow, ktorych nie znasz.
                  Owszem, to co ona robi jest zerowaniem. Za pare mies. nie beda mieszkac razem ale jej dziecko nadal bedzie sie stolowac u jej rodzicow, bo ona musi miec w domu telewizje i Internet a na komorke wydawac po 100zl/mies.
                  • araceli Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 14:30
                    mumia_ramzesa napisała:
                    > Nie uzywaj slow, ktorych nie znasz.
                    > Owszem, to co ona robi jest zerowaniem. Za pare mies. nie beda mieszkac razem a
                    > le jej dziecko nadal bedzie sie stolowac u jej rodzicow, bo ona musi miec w dom
                    > u telewizje i Internet a na komorke wydawac po 100zl/mies.

                    Doskonale znam znaczenia słów, których używam. Ty natomiast złośliwie przypisujesz autorce wątku złe intencje. Po co ten jad? Może dziecko będzie się stołować u dziadków, bo wraca po szkole do nich? Według Ciebie powinno o suchym pysku siedzieć, żeby nie 'żerować' na dziadkach?

                    Adsa podała przykładowe ceny i sama pisze, że musi wydatki obciąć. Ale zawsze znajdzie się na forum jakiś złośliwiec, który musi dowalić innym, chyba tylko, żeby fałszywie poczuć się lepszym. To forum jest po to, żeby sobie pomagać, udzielać rad a nie wyżywać na innych.
                    • mumia_ramzesa Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 16:59
                      Co to znaczy falszywie poczuc sie lepszym?
                      Dlaczego sie tak oburzasz? Ty tez zerujesz na kims? Napisalam swoje zdanie, a ze Tobie sie nie podoba? Nie jest to powod do takiej agresji, wyzywania i wmawiania zlosliwosci, jadu itp. Idz pouczac gdzie indziej!
                      Dalam swoje rady, ale jak juz ktos napisal Autorka ich nie chce, twierdzac, ze sobie i tak i poradzi. To po co zawraca d.?
                      EOT
                • mumia_ramzesa Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 14:29
                  Jeszcze jedno: jezdzi samochodem (chociaz nie musi, bo od sierpnia bedzie jezdzic MZK) jednoczesnie kupujac mieszkanie na pozyczki (nie kredyty jak normalny, rozsadny czlowiek). Cuda.
                  • araceli Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 14:34
                    mumia_ramzesa napisała:
                    > Jeszcze jedno: jezdzi samochodem (chociaz nie musi, bo od sierpnia bedzie jezdz
                    > ic MZK) jednoczesnie kupujac mieszkanie na pozyczki (nie kredyty jak normalny,
                    > rozsadny czlowiek). Cuda.

                    Czy Ty w ogóle czytasz ze zrozumieniem? Skoro od sierpnia (czyli zapewne po przeprowadzce) będzie jeździć MZK to skąd wniosek że teraz autem jeździć nie musi?

                    Kolejna dziura w logice - pożyczka jest z pracy - zapewne ZFSŚ, który jest niżej oprocentowany niż kredyt z banku. Korzystać z niższego oprocentowania to dla Ciebie bycie 'nienormalnym'???

                    Cuda, normalnie, cuda jak ludzie potrafią być złośliwi, zawistni i nieżyczliwi!
                    • mumia_ramzesa Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 17:05
                      Skoro nie zmienia pracy to logika podpowiada, ze nie musi. Wszedzie jest jakas komunikacja zbiorowa.
                      Ma tez druga pozycze. Z BANKU. Nie umiesz czytac?
                      Skad ta agresja i jad w stosunku domnie? Chyba mi zazdroscisz, ze ja nie musze ciagnac od kogos.
                      • araceli Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 18:20
                        mumia_ramzesa napisała:
                        > Skoro nie zmienia pracy to logika podpowiada, ze nie musi. Wszedzie jest jakas
                        > komunikacja zbiorowa.

                        Chyba jakaś pokręcona logika. Nie zmienia pracy ma oznaczać, że nie musi dojeżdżać samochodem????

                        > Ma tez druga pozycze. Z BANKU. Nie umiesz czytac?

                        Na 3 lata. Nie umiesz czytać? Miała wziąć hipoteczny (minimum 8 lat) i spłacać łącznie wyższe odsetki, żeby zrobić jak 'normalny człowiek'?

                        > Skad ta agresja i jad w stosunku domnie? Chyba mi zazdroscisz, ze ja nie musze
                        > ciagnac od kogos.

                        To Ty wykazujesz jad i agresję w stosunku do autorki wątku. Bardzo mi się takie osoby nie podobają, bo to forum jest po to, żeby sobie POMAGAĆ. Ja nie muszę i nic od nikogo nie 'ciągnę' (boszzz... ale rynsztokowe słownictwo!). Zarabiam wystarczająco ale cieszę się, jak inni mają rodziny, które w trudnej sytuacji mogą im pomóc.
                  • joanna_poz Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 14:37
                    moze teraz poki co mieszka w miesjcu, skad dojazd samochodem jest bardziej sensowny niz komunikacja miejska?
                    nie kazdy mieszka w miejscu, gdzie pod nosem ma przystanej MPK z autobusem co 15 minut.

                    poza tym gdzies napisala ze ten samochod jest wart 8 tysięcy. faktycznie, fanaberia "bogatych".

                    zamiast krytykować daj choc jedną sensowna radę samotnej matce z dzieckiem zarabiającej 2000 zł.
                    ma mieszkać pod mostem?
                    czy cale życie w pokoiku u rodziców?
                    • araceli Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 14:44
                      joanna_poz napisała:
                      > zamiast krytykować daj choc jedną sensowna radę samotnej matce z dzieckiem zara
                      > biającej 2000 zł.
                      > ma mieszkać pod mostem?
                      > czy cale życie w pokoiku u rodziców?

                      Chyba tylko pod mostem bo u rodziców do 'żerowanie' uncertain
                    • mumia_ramzesa Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 17:08
                      Moze, moze. Wiesz co to jest eksploatacja samochodu? Zwlaszcza starego? Wiesz ile kosztuje benzyna?
                      Dalam sporo rad. Lepszych nie mam. Polecam wizyte u okulisty.
                      • joanna_poz Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 21:44
                        wiem co to jest eksploatacja samochodu.
                        i wiem ile kosztuje benzyna (choć akurat mamy 2 diesle smile).

          • adsa_21 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 17:56
            mumia daruj sobie i badz tak mila i znikniaj z mojego watku
    • niemogewtouwierzyc Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 15:42
      kosmiczny rachunek za TV i internet i komorke - wg mnie zbedny, lacznie z telefonem to 300 pln...
      powinnas to obnizyc o polowe, na pewno jest taka mozliwosc - ja za iplusa, komorke i tv select HD place ok. 160 miesiecznie, a jeszcze moglabym obnizyc, gdybym sie postarala

      no i koniecznoscia beda oszczednosci codzienne na pradzie, wodzie (jesli masz licznik) i gazie, bo mozesz sie nie zmiesicic w 150 miesiecznie

      pozyczke z pracy masz nieoprocentowana zapewne, albo minimalnie, sprawdz ile bys zaoszczedzila na szybszej splacie pozyczki w banku
      choc ja raczej podzielilabym kwote ze sprzedazy samochodu i miesiecznie dokladala do zycia, bo 400 to jednak bardzo malo
      • adsa_21 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 18:39
        dziewczyny,ale ja tam jeszcze nie mieszkamsmile
        Dlatego ceny za prad,gaz,wode itp podalam orientacyjne. bo tak naprawde dopoki nie zamieszkam to nie wiem ile mnie wyniosa poszczegolne platnosci.
        Dziekuje za podpowiedzi,wiem juz na co zwrocic szczegolna uwage.Mysle ze wody i gazu duzo nie zuzyjemy,obnize tez rachunki za koma i poszukam jakiejs dodatkowej robotysmile
        Z internetu wolalabym nie rezygnowac,ale jak bede zmuszona to chyba tak zrobie.
        Najgorsze beda 2 najblizsze lata,potem mam nadzieje juz z gorkismile
        Wierze ze bedzie dobrze
        • marzeka1 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 18:50
          O ile pakiet na tv wzięłabym tani, to z neta bym nie zrezygnowała, można znaleźć niedrogie oferty i takich na twoim miejscu szukałabym.
          • adsa_21 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 10:58
            tak chce zrobićsmile Telewizji oglądam malutko,nie mam kiedy,ale lubię od czasu do czasu coś pooglądać. (jak każdy)
            Nie muszę mieć 100 kanałów,wystarczy mi taki najtańszy podstawowy.
            A może jeszcze uda mi się trafić na promocję letniasmile
    • mumia_ramzesa Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 17:57
      Nie masz na jedzenie i srodki czystosc. a musisz miec telewizje i internet? O_O
      Moze sie zastanow jakie sa priorytety!
      Moje rady:
      splacic pozyczke w jak najwiekszym stopniu (te, ktora jest wyzej oprocentowana) - chyba, ze masz jakis ekstra % nizszy niz na lokacie; ew. rozlozyc pozyczki na dluzszy okres - raty beda nizsze (z bankiem na ogol da sie dogadac, trzeba tylko pojsc).
      karta miejska - mozna nieco taniej kupujac kwartalna
      telefon - zejsc do 50 PLN/3 mies. (na karte)
      internet, TV - zrezygnowac. Internet masz pewnie w pracy, mozesz zostac pare minut po godzinach, ew. sa kawiarnie internetowe i miejsca z dostepem darmowym (wiele bibliotek, uczelnie)
      prad - zarowki energooszczedne, lodowka z odp. parametrami
    • kasiamel czy naprawdę potrzebujesz rady? 12.04.12, 19:59
      ...Bo mam wrażenie, że każda propozycja osób na forum odbijana jest przez Ciebie i robisz wrażenie, jakbyś tak naprawdę wiedziała lepiej. Skoro twierdzisz,że sobie poradzisz, a one Ci mówią, ze będzie ciężko, to po co w ogóle pisałaś.
      • araceli Re: czy naprawdę potrzebujesz rady? 12.04.12, 20:17
        kasiamel napisała:
        > ...Bo mam wrażenie, że każda propozycja osób na forum odbijana jest przez Ciebi
        > e i robisz wrażenie, jakbyś tak naprawdę wiedziała lepiej.

        Chyba mylisz odpowiedzi autorki wątku. Napisała tylko 'Z internetu wolalabym nie rezygnowac,ale jak bede zmuszona to chyba tak zrobie. '
      • adsa_21 Re: czy naprawdę potrzebujesz rady? 13.04.12, 10:44
        tak,potrzebuję.Niektóre rady okazały się cenne i wiele rzeczy mi uświadomiłyście.Także dziękujęsmile
      • adsa_21 Re: czy naprawdę potrzebujesz rady? 13.04.12, 10:55
        Kasia - nie wiem lepiej.Chciałam się po prostu zorientować ile wynoszą opłaty poza czynszem,po ile jest internet itp. Nie znam dokładnie cen, obecnie mieszkając jeszcze z rodzicami nie płacę osobno za wodę,internet itp ale robię miesięczny przelew wysokości 600 zł ( i w tym są wszystkie opłaty).
        Byłam pewna, że internet jest droższy,ale jak widzę można znależć sensowny pakiet za mniej niż 100 złsmile Z karty miejskiej nie zrezygnuję (płacę 200 coś złoty za kwartalny - Wawa).
        Rachunek za koma koniecznie muszę obniżyć (bo ostatnio rachunki płacę kosmiczne).
        Na wakacje w tym roku się nie wybieram,komunia syna też mam już z głowy (była rok temu), ciuchów też już nie kupuję także trzymajcie kciukismile
        Zastanawiam się na czym tu jeszcze można przyoszczędzić - ale jakoś nic mi do głowy już nie przychodzi.
    • araceli Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 12.04.12, 20:43
      Wychodzi, że masz 400zł miesięcznie + 670 z ekstra dochodów. Z opłat też da się coś przyciąć to będziesz miała 1100-1200 na 2 osoby. Całkiem sporo!
      • zabeczka84 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 09:03
        araceli gdzie tu widzisz 670 zł ekstra dochodów???

        Przypomniałam sobie autorkę z wątku na temat utrzymania dzieci (dawnooo to było ale pamietam bo wtedy miałayśmy małe "spięcie")
        Myślę ze będzie ci adsa bardzo ciezko jesli przyzwyczaiłas się do takiego życia jakie tam opisałaś.
        • araceli Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 09:56
          zabeczka84 napisała:
          > araceli gdzie tu widzisz 670 zł ekstra dochodów???

          Tu:
          'Obliczyłam,że rocznie dodatkowego dochodu mam ponad 8 tys (zwrot podatku,wczasy pod grusza,bon na książki,zlecone z pracy,bon na świeta itp) więc chyba nie będzie tak źle.. '
          forum.gazeta.pl/forum/w,20012,135030774,135032605,Re_czy_dam_rade_prosze_o_rady_samodzielne_mieszk.html
        • adsa_21 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 11:00
          wiem,że będzie ciężkosad
          Dlatego już zaczynam wcielać plan oszczędnościowy w życie.Przestałam kupować książki,ubrania,buty.Muszę obniżyć rachunki za komórkę.Jestem dobrej myśli.
          • bagietka4 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 12:42
            a ja zaczęłam. Jestem po 6 latach zaciskania pasa i chyba nie ma lepszego czasu i nie bedzie na ubraniatongue_out


            adsa_21 napisała:

            > wiem,że będzie ciężkosad
            > Dlatego już zaczynam wcielać plan oszczędnościowy w życie.Przestałam kupować ks
            > iążki,ubrania,buty.Muszę obniżyć rachunki za komórkę.Jestem dobrej myśli.
        • adsa_21 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 11:30
          my miałyśmy jakieś spięcie?smile
        • adsa_21 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 11:38
          Zabeczko - kiedys to ja o wiele wiecej zarabialam.Powiedzialabym nawet ze bardzo dobrzesmile
          Ale coz..sa czasy grube i czasy chude jak to mowi moja mama i trzeba się do tego dostosować lub przeczekać.
      • adsa_21 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 10:49
        Araceli - dziękuję.
        Właśnie w taki sposób to sobie liczyłam.
        Brałam pod uwagę skalę roczną a do "extra" dochodów doliczyłam wszystkie dodatkowe, które otrzymam na przestrzeni roku oraz kasę ze sprzedaży auta np. zwrot podatku z tego roku już dostałam,wrzuciłam na konto oszczędnościowe,do tego dojdzie 500 zł ze zlecone i już jest kawał groszasmile
        Nie jest tak tragicznie.
        Czy może lepiej poczekać aż pieniędzy uzbiera się więcej i wszystko razem wrzucić na lokatę??
        W sierpniu 2013 odejdzie mi jedna pożyczka z pracy (dodatkowe 250 zł pensji więcej).
        Ale jak pisałam wcześniej,najtrudniejsze będą pierwsze dwa,trzy latasad
        • zosia711 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 11:07
          Jestes bardzo pozytywnie nastawiona, to dobrze smile
          Ze swojego doświadczenia wiem, że niestety zawsze wpadaja jakies dodatkowe nieprzewidziane wydatki, których we wstepnym planowaniu nie bierze sie pod uwage... Tak jest co miesiąc sad
          albo lekarz, albo masażysta, bo kregoslup wysiadł, albo buty dla dziecka (i do chodzenia i do trenowania) bo noga urosła szybciej niz by sie chciało (najlepiej jakby juz w ogóle nie rosła wink
          zawsze coś sad W szkole jakaś wycieczka, jakis turniej sportowy, książki do języków... nie koncząca sie lista...
          szlag by to trafił, ale jeszcze 4 lata w naszym przypadku, skonczy sie kredyt, będzie lepiej smile
          • adsa_21 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 11:19
            wiem zosiasad
            Min. dlatego zaliczyłam dentystę w zeszłym miesiącu (500 zł) oraz ortodontę syna. Będę mieć spokój na min pół roku.
            Kupiłam mu buty i kurtkę z przeceny na jesień.
            Na lato na szczęście nie potrzeba wielu ubrań.Ale pewnie dojdzie jakaś zielona szkoła w maju,inne wyjścia + syn jeszcze chce kilka groszy kieszonkowego.Na takie duperele schodzi najwięcej kasy.
            O zakup książek szkolnych też się nie martwię - na to dostaję pieniądze z pracy i myślę, że na całą wyprawkę spokojnie starczy.
            Cały czas liczę że uda mi się dorobić chociaż te 500 zł co miesiącsmile
        • araceli Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 11:24
          adsa_21 napisała:
          > Ale jak pisałam wcześniej,najtrudniejsze będą pierwsze dwa,trzy latasad

          Trudne ale nie tragiczne. Chudsze lata uczą oszczędności i szanowania ciężko zarobionych pieniędzy. Uważam, że i tak masz dobrze, bo Twoja sytuacja będzie się z czasem, stopniowo poprawiać!

          Na początek warto mocniej zacisnąć pasa, choćby oszczędzając na komórce czy TV .Część programów można oglądać online przez internet a niektóre kablówki (nie wiem jak w Wa-wie) oferują pakiet 'podstawowy/mini' - kilka kanałów za kilka złotych (jak się bierze internet).

          Książki to jasne - biblioteka czy znajomi. Z ciuchów całkowicie bym nie rezygnowała - wydaje się, że to oszczędność ale po 2 latach nagle masz do wymiany dużo rzeczy na raz. Lepiej kupować z głową np. na wyprzedażach.

          Moja rada jest taka, że jak już się nauczysz gospodarować małym dochodem to w miarę jego zwiększania nie popuszczaj za bardzo.
    • lilyrush Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 12:23
      dasz rade z prostego powodu- bo musisz wink

      jak sie rozwiodłam i wyprowadziłam to tez żyłam z ołówkiem z reku kombinując jak domknąć budzet
      I pomagałam sobie karta kredytowa z długim terminem płatności (tak, tak, zaraz mnie zjedza)- na nieprzewidziane wydatki bylo ok, bo mogłam tym sposobem ta płatność przesuwać dopóki sie dodatkowa kasa nie pojawiła (typu premia). Oczywiście spłacając kartę na bieżąco i nie płacąc żadnych odsetek
      • adsa_21 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 12:38
        tez myslalam o karcie kredytowej
        mozesz jakas polecic?
        • mumia_ramzesa Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 13:34
          Wez sobie kilka kart kredytowych. Bedziesz sobie splacac min. i rolowac kredyt z jednej na druga az dojdziesz do kilkudziesieciotysiecznego zadluzenia. No ale i tak jedziesz na kredytach, wiec nic nowego.
          Robisz wrazenie radosnie nefrasobliwej panienki. A moze jestes trollem?
          • adsa_21 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 17:55
            trollem nie jestem, panienka tez nie.
            Wyzywaj sie na kims innym skoro mialas nieudany dzien.
            Jest mi po prostu przykro.
            Nie jestem dla nikogo zlosliwa,ani niemila.
            • bagietka4 Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 18:56
              Zazdroszczą, ze im starzy niczego nie dla, tylko sami sobie musieli...
        • lilyrush Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 22:16
          znajdź taka, która jest dobra dla Ciebie- za darmo i daje ci jakieś dodatkowe korzyści np. mbank Rossman daje 5% zniżki w rossmanie, Millenium Impresja daje 5 % w wielu sklepach.
          • kasiasjs Re: czy dam radę?proszę o rady,samodzielne mieszk 13.04.12, 22:33
            Impresja ma w Twojej sytuacji dodatkową zaletę, że dwa razy w roku możesz sobie rozłożyć transakcje, do 3 tysięcy na raty (w danym okresie rozliczeniowym), do 12 miesięcy maksymalnie, jedyny koszt to 1% wartości transakcji, w przypadku 3 tysięcy wychodzi - 30zł. Dotyczy oczywiście transakcji bezgotówkowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka