nisar
12.01.07, 10:32
Czytam sobie różne wątki o jedzeniu. I tak sobie myślę, czy nie byłoby
lepiej, gdyby osoby które oszczędzają gotowały jednak dwudaniowe obiady. No
bo tak - jak zjecie obiad (np. zupa) to potem chce się jeść i pewnie w grę
wchodzą kanapki, których koszt nie jest najniższy (wędlina albo żółty ser).
Gdyby tak gotować zupę, a potem w ramach obiadokolacji robić jakieś
naleśniki, placki ziemniaczane albo z jabłkami, ryż z jabłkami i cynamonem
oraz śmietaną, makaron z truskawkami i serem (pod warunkiem własnych
mrożonych truskawek, w sklepach ceny są horrendalne), bułeczki z nadzieniem,
domową pizzę, zapiekanki makaronowe itepede, to wyszłoby moim zdaniem i
taniej, i zdrowiej.
A co Wy o tym sądzicie?