Dodaj do ulubionych

Czy umiecie sobie odmówić przyjemności?

25.09.07, 13:18
Wszystko podrożało np jesteście w piekarni czy umiecie zrezygnować z
waszego ulubionego kolaczyka czy będąc w sklepie z
ciastka ,batonika ?Bo moglibyście te pieniążki przeznaczyć na coś
innego np na owoc.Ja póki mogę kupuję nie odmawiam sobie należy mi
się chwila relaksu przy kawce +ciastko czy jakiś inne słodkości np
batonik.Choć z drugiej strony 8 zł na to wydaję -tylko dla siebie
kupuję- bo nikogo wtedy nie ma w domu.
Obserwuj wątek
    • advancia Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 25.09.07, 13:23
      Nie rezygnuję z drobnych przyjemności. Jednak staram się, aby to raczej nie były
      słodycze. Świadomość, że batonik to 5 minut radości, a potem całe wieki w
      biodrach są dla mnie jedyną motywacją, aby zrezygnować z zakupu.
      Za to nie odmawiam sobie innych prezentów i byłabym strasznie nieszczęśliwa,
      gdyby musiała z nich zrezygnować. Najczęściej są to kosmetyki, jakieś
      świecidełko z bijou brigitte, płyta...
      • zebra12 Śliczny wierszyk Advancia 28.09.07, 18:55
        Chyba się go nauczę. Lubie takie wierszyki... smile
    • alpepe Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 25.09.07, 13:35
      umiem, kiedy to zamieniam w myślach na ciuchy oczywiście z lumpeksu dla mojego
      nienarodzonego dziecka lub dla siebie.
      • ktw2007 Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 25.09.07, 15:44
        Staram sie ograniczać wink NIe kupuje tylu kosmetyków , co kiedyś ,
        ograniczam gazety - to w zasadzie moje głowne przyjemnosci ..Z
        lumpexow nie rezygnuje , bo kupuje same przydatne rzeczy ..( alez ja
        skromna jestem ) .NAtomiast ostatnio chciałam poprawic sobie humor -
        w środku tygodnia - ciastem - więc nabyłam kawałek za 10 zł...na 3
        osoby smile Ale - Korniz - nie ma sobie co wyrzucać egoizmu -w końcu
        jesień sie zrobiła i trzeba sie jakoś pocieszac - u mnie bynajmniej
        jestes rozgrzeszona smile))) pozdr. ciepło
    • serendepity Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 25.09.07, 16:10
      Zalezy jakie przyjemnosci i jak czesto. Jak zacznie sie za czesto przekonywac
      siebie, ze nalezy mi sie, bo cos tam, bo byl ciezki dzien, bo jest brzydka
      pogoda itp, to okaze sie, ze nic sie nie oszczedza.

      Generalnie nie mam problemow, wiem jaki mam cel i rozrzutnosc na duperele nie
      sluzy osiagnieciu tego celu.
      • channah13 Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 25.09.07, 16:49
        Ja w sumie umiem. Jak mam jakiś cel, albo potrzebuję kasy na coś dla Córci.
        Ale czasami nam też się coś należy...
    • alba.alba Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 25.09.07, 16:47
      Korniz,

      gdy chodzi o mnie to uważam, że nie warto wydawać pieniędzy na tzw. puste kalorie jak np. batony, ani też nie warto przez nie tracić figury. Ja słodycze jem naprawdę sporadycznie i w małych ilościach, w szczególności przed okresem czasem mnie łapie ochota na słodkie (ale to już wina fizjologii). Ale tak to jest naprawdę tyle możliwości żeby te puste kalorie zamienić na coś bardziej wartościowego, ale również smaczengo, np. desery jogurtowe, owoce słodzone w puszce, soki, że szkoda się opychać batonami, lodami czy czekoladą.
      • marzeka1 Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 25.09.07, 18:59
        Najbardzieh dumna jestem z tego, że w końcu udało mi się na tyle zmobilizować, że przestałam uważać za drobną przyjemność kupowanie batoników do kawy (a uwielbiałam!!!), jak ktoś napisał: 5 minut przyjmeności,dużo dłużej w biodrach.Wolę dobry jogurt, sok, owoc- tego sobie nie odmawiam.
      • magdalaena1977 Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 26.09.07, 13:00
        alba.alba napisała:
        > Ja słodycze jem naprawdę sporadycznie i w małych ilościach,
        > w szczególności przed okresem czasem
        > mnie łapie ochota na słodkie (ale to już wina fizjologii).
        Czyli po prostu NIE LUBISZ SŁODYCZY.
        A przynajmniej nie lubisz ich jakoś szczególnie, skoro uważasz, że owoce mogą
        być równie smaczne.

        Na tej samej zasadzie mogę powiedzieć, że oszczędzam na kolorowych babskich
        gazetach. A nie kupuję, bo nie ma tam co czytać.
        • zooba Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 26.09.07, 13:29
          A ja od lat oszczędzam na papierosach smile
        • alba.alba Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 28.09.07, 10:45
          magdalaena1977 napisała:
          > Czyli po prostu NIE LUBISZ SŁODYCZY.
          > A przynajmniej nie lubisz ich jakoś szczególnie, skoro uważasz, że owoce mogą
          > być równie smaczne.

          Magdalaeno1977, ty po prostu NIE LUBISZ NICZEGO OPRÓCZ SŁODYCZY. Uważasz, że tylko słodycze są naj... i są niezstąpione. Naprawdę nie lubisz jeść niczego innego oprócz słodyczy? Współczuję.
          • magdalaena1977 Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 28.09.07, 11:41
            alba.alba napisała:
            > Magdalaeno1977, ty po prostu NIE LUBISZ NICZEGO OPRÓCZ SŁODYCZY. Uważasz, że ty
            > lko słodycze są naj... i są niezstąpione. Naprawdę nie lubisz jeść niczego inne
            > go oprócz słodyczy? Współczuję.
            Skąd ta agresja ? Skąd ten wniosek ? Przecież pisałam w tym i innych wątkach na
            forum o różnych rzeczach, które lubię.
            Po prostu uważam, że nie jest szczególną zasługą czy oszczędnością niekupowanie
            czegoś na co i tak nie mamy ochoty.
            • alba.alba Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 28.09.07, 17:49
              magdalaena1977 napisała:
              > Skąd ta agresja ?
              Żadna agresja. Po prostu riposta na twoją odpowiedź. Zresztą w podobnym tonie co twoja.

              > Po prostu uważam, że nie jest szczególną zasługą czy oszczędnością niekupowanie
              > czegoś na co i tak nie mamy ochoty.

              W tym momencie to nie jest kwestia oszczędzania sensu stricto. Bo przecież jogurty czy owoce też kosztują. To jest raczej kwestia racjonalnego żywienia. Jako dziecko/nastolatka jadałam słodycze w większych ilościach. W wieku dorastania zmądrzałam i się od nich starałam odzwyczajać. Przetłumaczyłam to sobie rozumnie, rozsądek wziął górę, o czym już pisałam. Powiedziałabym tak - im mniej się je słodyczy, tym mniej one smakują. Następuje pewnego rodzaju przewartościowanie - raptem człowiek zauważa, że inne rzeczy też mogą być dobre, a dodatkowo zdrowsze dla organizmu i figury.
    • magdalaena1977 Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 26.09.07, 13:15
      Starannie sprawdzam ile ta drobna przyjemność kosztuje. Bo takiej radości może
      mi dostarczyć np. kupno książek na wyprzedaży w bibliotece po złotówce za sztukę
      czy piłka plażowa na wyprzedaży w TESCO za 97 groszy.
      Ale czasami te drobne przyjemności są zaskakująco drogie. I zamiast fajnej kawy
      w kawiarni mogę kupić 50g dobrej herbaty, którą będę piła przez miesiąc (co
      jakiś czas).

      Najbardziej denerwuje mnie wysoki koszt jedzenia "na mieście". Bardzo to lubię,
      ale niestety nie stać mnie na takie lunche w knajpce zbyt często. Jestem na
      diecie bezglutenowej, więc zapiekana kanapka odpada. Małe jedzonko w Sfinxie nie
      zejdzie poniżej 20 zł, dobra kawa to 6 - 8 zł. Nawet sałatka z colą w
      McDonaldzie kosztuje 11,40 zł. Czasami robię sobie kanapkę i zjadam w
      samochodzie, ale brakuje wtedy mi dobrego ciepłego obiadku w miłym wnętrzu.
      • asia.asz Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 26.09.07, 14:42
        kupuje chipsy raz na tydzien i tego sobie nie potrafie odmowic zwlaszcza ze malo jem slodyczysmile
    • cotti Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 27.09.07, 18:56
      jasne, że sobie odmawiam, zbieram na większe przyjemności - dobrą kawę,
      czekoladę, czy też dobry slajd smile

      a z dodatkowych cm w biodrach musiałabym się odchudzać, a tak nie muszę tongue_out
    • ktw2007 Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 28.09.07, 13:52
      OJ kobitki ....Przeczytajcie raz jeszcze pytanie zadane przez
      Korniz .Ona sie nie pyta czy jedzenie ciastek , batonów jest OK. Ona
      mówi ogólnie o " PRZYJEMNOŚCIACH " , a wy piszecie nie jem
      słodyczy - bo tucza ..itd .Chodzi o wydawanie pieniedzy na
      COKOLWIEK ,pod warunkiem ze "na siebie " , bo to budzi wyrzuty
      sumienia .( itd )...przy aktualnych cenach szczególnie
      • alba.alba Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 28.09.07, 18:03
        ktw2007 napisała:
        Chodzi o wydawanie pieniedzy na
        > COKOLWIEK ,pod warunkiem ze "na siebie " , bo to budzi wyrzuty
        > sumienia .( itd )...przy aktualnych cenach szczególnie

        Jak się ma dzieci i nie ma się wystarczających środków finansowych, żeby zaspokoić "przyjemności" i dziecka i swoje to trzeba wybierać. Gdy się wybierze to pierwsze to wyrzutów sumienia nie ma, ale jest poczucie lekkiej frustracji, tak mi się wydaje, choć nikt się do tego otwarcie nie przyzna, bo to niepoprawne politycznie. Gdy się wybierze to drugie, czyli zapokajanie swoich przyjemności to człowiek jest w miarę szczęśliwy, ale są wyrzuty sumienia. Moim zdaniem wybór nie jest łatwy - i tak źle i tak niedobrze.

        Ja nie mam tego dylematu, bo jestem bezdzietna. Ale staram się, żeby moje przyjemności były w miarę przemyślane i racjonalne. Na zwykłe kosmetyki za 10zł mogę sobie pozwolić, choć pewnie gdybym miała dziecko to miałabym dylemat - krem do twarzy czy piórnik dla dziecka do szkoły. I pewnie z konieczności musiałabym wybrać to drugie. Ale takiego ascetyzmu to sobie nie wyobrażam.
        • ktw2007 Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 28.09.07, 18:22
          po urodzeniu dziecka egoizm wewn. jakby przygasa smile
          • ktw2007 Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 28.09.07, 18:26
            Musze uzupełnic wypowiedz - jednakowoż denerwują mnie mamy ,które
            chodzą z odrostami na głowie , zasapane...bo to jeszcze nie
            uprasowane , tamto nie-zrobione ...zero seksapilu , bo przecież "
            mamusi " nie wypada .Trzeba zachowa umiar .Natomiast odmawianie
            sobie pewnych przyjemności zakupowych przychodzi łatwiej posiadając
            dziecko.
            • alba.alba Re: Czy umiecie sobie odmówić przyjemności? 28.09.07, 18:58
              Zaspokajanie swoich zwykłych potrzeb na poziomie normalnym nie nazwałabym egoizmem wewnętrznym. Akurat o tym napisałam, bo niestety moja matka tak miała. W zasadzie nigdy sobie niczego nie kupowała, bo jej przy dwójce dzieci i niskich zarobkach na nic nie starczało. I powiem ci, że pieskie takie życie. Nie mówię o jakiś ekstrawagancjach, ale takich zwykłych kosmetykach, czy np. drugiej parze butów. Po prostu beznadziejna jest sytuacja, gdy nie można jednocześnie zapokoić potrzeb dziecka i swoich na jakimś normalnym poziomie. I myślę, że o taką sytuację chodzi w tym wątku. Że jakaś kobieta-matka kupuje sobie jakiś batonik za 1-2 zł i ma wyrzuty sumienia, bo dziecko miałoby za tą sumę jakiś długopis. Egoizm wewnętrzny byłby dopiero wtedy, gdyby kupiła sobie np. podkład Diora a dziecko nie miałoby butów na zimę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka