Dodaj do ulubionych

Kryzys w Polsce

09.02.09, 08:42
Słuchajcie media non stop informują o kryzysie, a ja się zastanawiam czy to
nie jest czasem naciągane. Wszyscy porównują spadek dochodów w tym roku z 2008
rokiem. Trzeba przyznać, że rok 2008 był wyjątkowo udany jeżeli chodzi o
liczbę zamówień w firmach, ale dla odmiany 2007 rok wcale taki dobry nie był.
W firmie, w której pracuję produkuje się dźwigi różnego rodzaju, normalnie
przerabiamy 2 w miesiącu, w 2008 przerabialiśmy 3 w miesiącu i w tym roku
znowu będziemy przerabiać 2 dźwigi miesięcznie. Zamówienia mamy do końca
września - tak było zawsze, że spływały one stopniowo w ciągu roku. Więc
formalnie rzecz biorąc kryzysu nie ma, jest tylko powrót do starych czasów. W
porównaniu z 2007 rokiem nic nam się nie pogorszyło. I tak jest przecież w
wielu branżach: to że zmniejszyła się liczba zamówień to nie znaczy, że zaraz
firmy muszą pobankrutować. A co z ich zyskami za 2008rok? Budownictwo i
przemysł motoryzacyjny owszem przeżywają kryzys, ale te branże kryzys
przeżywają cyklicznie co kilka lat. Co się zresztą temu dziwić, mało który
"przeciętny" Kowalski jest tak majętny żeby sobie co 3 lata auto na nówkę
wymieniać. No a ceny w budownictwie osiągnęły w 2008roku poziom absurdu więc
tu kryzys jest zrozumiały. No ale tak prawdę mówiąc zastanawia mnie czy to nie
jest tak, że przez media ludzie uwierzyli, że jest źle, że jesteśmy na skraju
bankructw,a w firmach jest tak źle, że muszą zwalniać ludzi, itp. A może to
pracodawcy świadomie korzystają na kryzysie - teraz zwalniają ludzi, a za
jakieś 2-3 miesiące zaczną przyjmować z powrotem ale za niższe stawki. Tak
mnie to zastanawia....
Obserwuj wątek
    • jamajka79 Re: Kryzys w Polsce 09.02.09, 09:28
      kabaste napisała:

      > pracodawcy świadomie korzystają na kryzysie - teraz zwalniają ludzi, a za
      > jakieś 2-3 miesiące zaczną przyjmować z powrotem ale za niższe stawki. Tak
      > mnie to zastanawia....

      moje zdanie jest dokładnie takie samo, ludzie będą szukać pracy za każdy marny
      grosz, a wiadomo kto na tym zarobi...
    • woman-in-the-city Re: Kryzys w Polsce 09.02.09, 10:01
      Kryzys w mieszkaniówce juz był (2000/2001)i ten spowodowany bezrobociem tez był.
      Dobrze pamiętam jak na stanowisko babci klozetowej w knajpie przyjeli
      emerytowaną nuczycielkę, jedni mówili,że takie czasy nie wrócą, ale kto tam to wie.
      • sorbek Re: Kryzys w Polsce 09.02.09, 11:36
        zgdzam się co do większości oprócz tego że kryzys dotknął tylko motoryzację i
        budownictwo - mam kilku znajomych z branży budowlanej na brak pracy nie
        narzekają ( media robią wiele hałasu o nic - poza tym zapominacie o jednym
        budownictwo to nie tylko nowe inwestycje ale i remonty i w tym drugim "dziale"
        nic się nie zmieniło)
        natomiast motoryzacja - GM przezywa kryzys juz od dłuższego czasu podobnie jak
        Opel w Polsce i nie ma to nic wspólnego krachem w Ameryce ale jest przez niego
        napędzany i tu macie racje - kryzys byłby znacznie mniejszy gdyby nie media.
        Jedynie Toyote faktycznie dotknęło sad
        U nas ( branża motoryzacyjna ) zamówienie są na poziomie powiedzmy ciut
        mniejszym niż w 2008 ale co zrobił pracodawca dał na produkcji jeden dzień
        urlopu bezpłatnego w tygodniu - obliczyliśmy z kolegą średnie zamówienia w 2008
        na rynek pierwotny czyli do fabryk sprzedawaliśmy średnio 200 tyś sztuk
        miesięcznie a w styczniu 150 tyś czyli różnica nie jakas tragiczna natomiast na
        rynku wtórnym tyle samo mniej więcej

        Zatem jestem pewna ze ten kryzys jest pracodawcą na rękę sad poza tym sami go
        napędzają jak zwalniają ludzi to wiadomo ze mniej jest kasy do wydania i kryzys
        się pogłębia
        Generalnie uważam ze najgorzej na tym wyjdą jak zwykle - ci najmniejsi - czyli
        pracownicy zwłaszcza w dużych firmach małe się utrzymają
        • nelamela Re: Kryzys w Polsce 09.02.09, 15:40
          Ja pracuje w branzy spozywczej.Do tej pory moja firma eksportowala na wschod i zachod.W tej chwili mimo wysokiego euro zmniejszyly nam sie zamowienia o jakie 30-40 procent.To duzo.A podobno ma byc jeszcze gorzej.Pozdrawiam
        • araceli Re: Kryzys w Polsce 09.02.09, 19:01
          sorbek napisała:
          > Zatem jestem pewna ze ten kryzys jest pracodawcą na rękę sad poza
          tym sami go
          > napędzają jak zwalniają ludzi to wiadomo ze mniej jest kasy do
          wydania i kryzys
          > się pogłębia

          Sorbek - zastanów się - a skąd pracodawcy mają brać pieniądze na
          pensje dla tych pracowników? Nie ma przychodów = nie ma pracy =
          pracownik staje się zbędnym kosztem. Brutalne ale to nie instytucje
          charytatywne.
          • sorbek do araceli 09.02.09, 19:22
            zgoda niektórzy owszem muszą zwalniać czy jakoś kombinować żeby było lepiej ale
            napisałam o konkretnej sytuacji w mojej firmie w której zamówienia nie spadły az
            tak drastycznie więc nie ja się musze zastanowić a ty dokładnie doczytać smile
            • araceli Re: do araceli 09.02.09, 19:43
              sorbek napisała:
              > napisałam o konkretnej sytuacji w mojej firmie w której zamówienia
              nie spadły
              > az tak drastycznie więc nie ja się musze zastanowić a ty dokładnie
              doczytać smile

              Z Twojego opisu wynika, że zamówienia spadły o 1/4 (z 200 do 150
              tys. sztuk) a pracownikom udzielono 1 bezpłatnego dnia wolnego w
              miesiącu czyli koszty zmniejszono o 1/22. I to tylko koszty
              wynagrodzeń pracownikóe produkcji a przecież są też inne a poza tym
              firma ponosi sporo kosztów stałych.

              Pracodawca nie jest instytucją charytatywną a jego pieniądze nie
              biorą się znikąd.

              • sorbek Re: do araceli - i znowu nie doczytałaś uważnie 09.02.09, 20:55
                no i mówiłam czytaj uważnie !!!!!
                pracodawca dał jeden dzień wolny w tygodniu nie miesiącu czyli 20 % wypłaty
                mniej dla pracownika produkcyjnegosad
                a zamówienia spadły na rynek pierwotny o 1/4 natomiast na rynek wtórny są na tym
                samym poziomie ( rynek wtórny to około 350 tyś sztuk - tu nic się nie zmieniło)

                wiem ze pracodawca to nie instytucja charytatywna nie musisz tego ciągle
                powtarzać, ale nie przekonasz mnie ze w przypadku naszej firmy była konieczność
                dawania wszystkim pracownikom na produkcji 4 bezpłatnych dni w miesiącu - według
                mnie lepiej by było kilku zwolnić
                • araceli Re: do araceli - i znowu nie doczytałaś uważnie 09.02.09, 21:20
                  sorbek napisała:
                  > no i mówiłam czytaj uważnie !!!!!

                  Ok - to i tak daje spadek kosztów wynagrodzeń pracowników
                  produkcyjnych o 20%. A płace reszty pracowników? A pozostałe koszty?
                  Wiesz jakie są? Polecam lekturę sprawozdania finansowego swojej
                  firmy.


                  > według mnie lepiej by było kilku zwolnić

                  Rozumiem, że sama zgłosiłaś się pierwsza do zwolnienia? A może
                  wytypujesz, kto będzie tym szczęśliwcem i powiesz mu to prosto w
                  oczy?

                  Powiem Ci, że u mnie też rozważane jest wprowadzenie bezpłatnych
                  urlopów lub pracy na 3/4 etatu i jeszcze się taki nie znalazł, który
                  by powiedział 'lepiej niech kogoś zwolnią'.
                  • sorbek Re: do araceli - 10.02.09, 12:52
                    spadek pensji o 20 % a spadek zamówień o 10 % to nie fair według mnie

                    reszta pracowników czyli narzędziownia i produkcja błotników normalnie ma
                    zamówienia więc o co ci chodzi ???
                    uważam ze się wymądrzasz nie znając specyfiki naszej firmy zupełnie - także
                    daruj sobie
                • miska_malcova Re: do araceli - i znowu nie doczytałaś uważnie 09.02.09, 21:57
                  > wiem ze pracodawca to nie instytucja charytatywna nie musisz tego ciągle
                  > powtarzać, ale nie przekonasz mnie ze w przypadku naszej firmy była konieczność
                  > dawania wszystkim pracownikom na produkcji 4 bezpłatnych dni w miesiącu - wedłu
                  > g
                  > mnie lepiej by było kilku zwolnić

                  ej, zagalopowałaś się! Najgorszemu wrogowi nie zyczę straty pracy. Pracodawca
                  musi minimalizować koszty. Wiesz jaka jest kondycja Twojej firmy? Może firma
                  wzięła kredyty w walucie obcej i teraz ma kłopoty?
                  Poza tym. Kryzys to nie mit. W ciagu jednego dnia pracę stracilo ponad 200 osób
                  w firmie Lear. Ci ludzie pewnie mieli zobowiązania, teraz będa miec problemy. Ja
                  sama ostrożnie wydaję pieniądze, bo przez rosnącą ratę kredytu mam mniej kasy, a
                  nie wiem w jakim to kierunku pójdzie.
                • fk_83 Re: do araceli - i znowu nie doczytałaś uważnie 09.02.09, 22:07
                  sorbek napisała:

                  > według mnie lepiej by było kilku zwolnić

                  BEZ KOMENTARZA!!!
                  • jamajka79 Re: do araceli - i znowu nie doczytałaś uważnie 09.02.09, 22:13
                    sorbek napisała:

                    > według mnie lepiej by było kilku zwolnić

                    to ja już bym wolała zarobić mniejsad
                    • sorbek Re: do araceli - i znowu nie doczytałaś uważnie 10.02.09, 10:08
                      ja też wolę zarobić mniej i rozumiem wasze oburzenie ale powiem wam dlaczego tak
                      myślę dlatego ze pracują u nas młodzi chłopcy których utrzymują jeszcze rodzice
                      i dla niech nie jest tragedią utrata pracy taka jak brak 20 a moze i wiecej %
                      dla facetów, których żony nie pracują i mają 5 dzieci bo takich jest u nas sporo
                      Poza tym są pracownicy którzy mają już emerytury czy renty i tylko u nas
                      dorabiają a wiem ze mają niemałe dochody
                      Dlatego tak myślę jak myślę i zdania nie zmieniam - choć też wolałabym zeby
                      wszyscy pracowali normalnie
                      Sytuacja jest nieciekawa - ale wiem ze ci młodzi chłopcy bez problemu znają inna
                      pracę - zresztą z tego co wiem już szukają więc moze niedługo sytuacja sama się
                      rozwiąże
                      • sorbek Re: do araceli - i znowu nie doczytałaś uważnie 10.02.09, 12:49
                        a poza tym wkurza mnie jeszcze jedna rzecz w moim pracodawcy nie wszyscy idą na
                        ten bezpłatny uważam ze powinni wszyscy jeśli już a nie ci idą a ci nie idą

                      • miska_malcova oj... 10.02.09, 20:04
                        sorbek napisała:

                        > ja też wolę zarobić mniej i rozumiem wasze oburzenie ale powiem wam dlaczego
                        tak myślę dlatego ze pracują u nas młodzi chłopcy których utrzymują jeszcze rodzice

                        a cóż to za argument? Oni nie zasługuja na pracę? Dlatego mają byc zwolnieni? Bo
                        rodziny jeszcze nie załozyli i mieszkaja z rodzicami?

                        > i dla niech nie jest tragedią utrata pracy taka jak brak 20 a moze i wiecej %
                        > dla facetów, których żony nie pracują i mają 5 dzieci bo takich jest u nas spor
                        > o

                        tak sądzisz? Ci młodzi mogą powiedzieć: a kto im kazał plodzić tyle dzieci?
                        Jestem młody, chcę sie usamodzielnić. Dlaczego odbierasz im szansę?

                        > Poza tym są pracownicy którzy mają już emerytury czy renty i tylko u nas
                        > dorabiają a wiem ze mają niemałe dochody

                        jak wyżej. Maja takie samo prawo pozostać w pracy jak młodzi

                        > Dlatego tak myślę jak myślę i zdania nie zmieniam - choć też wolałabym zeby
                        wszyscy pracowali normalnie
                        > Sytuacja jest nieciekawa - ale wiem ze ci młodzi chłopcy bez problemu znają inn
                        > a
                        > pracę - zresztą z tego co wiem już szukają więc moze niedługo sytuacja sama się
                        > rozwiąże

                        Nie zrozumiemy się. W poprzedniej pracy przeżyłam kryzys i poteżne zwolnienia.
                        Nigdy nie wpadło mi do głowy, że mogliby zwolnić kogoś innego, bo jest studentem
                        na utrzymaniu rodziców, a ja mam kredyt do spłacenia. Ale owszem, usłyszałam od
                        osób o takich jak Ty pogladach, że zamiast matki z 2 dzieci powinni zwolnic
                        mnie, bo nie mam dzieci.
                        • sorbek Re: oj... 11.02.09, 07:52
                          NO widzisz nie rozumiemy się wcale - według mnie patrzysz egoistycznie bo
                          przeżyłaś taki kryzys i zdaje sobie sprawę jakie to było ciężkie - rozumiem cię
                          - ale nie można myśleć w ten sposób - wybór ludzi których wskazałam jest według
                          mnie wyborem mniejszego zła - bo nie da się już chyba tego uniknąć- każdy
                          zasługuje na prace - nigdy nie napisałam ze jest inaczej - dlaczego to
                          wyolbrzymiasz ???
                          Po prostu łatwiej stanąć na nogi będzie osobie na utrzymaniu rodziców niż ojcu
                          pięciorga dzieci - i niestety tak uważa większość osób u nas w firmie - szczerze
                          dziwie się ze uważasz inaczej - ciekawa jestem co byś powiedziała jak byłabyś
                          jedynym żywicielem pięcioosobowej rodziny ???
                          • miska_malcova Re: oj... 11.02.09, 08:43
                            nie, nie myślę egoistycznie wręcz przeciwnie. Wskazywanie konkretnych ludzi nie
                            przez szefa, tylko przez pracowników jest dla mnie oburzające. Ciekawe co Ty byś
                            powiedziała na miejscu tych chłopaków? Rozumiem, że dobrowolnie zgłosiłabyś się
                            do zwolnienia?
                            • sorbek Re: oj... 11.02.09, 12:14
                              no chyba jesteś niepoważna w tym momencie wręcz śmieszna - w zyciu bym nie
                              powiedziała szefowi że ma zwalniać kogokolwiek a juz tym bardziej konkretną
                              osobę - nie mam pojęcia skąd ci to przyszło do głowy - no ale cóż kazdy sądzi po
                              sobie uncertain

                              chociaż w jednym się zgadzamy - to oburzające i myślę ze żaden z pracowników by
                              tego nie zrobił nawet nikt z nas by nic nie sugerował niczego pracodawcy - to
                              tylko nasze przemyślenia

                              Co do zgłoszenia do zwolnienia - nie ( bo na moje miejsce i tak kogoś by tzreba
                              zatrudnić) za to powiedziałam głośno ze wszyscy powinniśmy mieć bezpłatne a nie
                              tylko "wybrani" - biuro też i podpisaliśmy pismo dobrowolnie - za co szef nam
                              podziękował i obiecał ze nikogo nie zwolni - mam tylko nadzieje ze dotrzyma
                              słowa bo już obiecywał kierownikowi produkcji a potem znowu mówił o zwolnieniach
                              • miska_malcova Re: oj... 11.02.09, 12:27
                                > no chyba jesteś niepoważna w tym momencie wręcz śmieszna - w zyciu bym nie
                                > powiedziała szefowi że ma zwalniać kogokolwiek a juz tym bardziej konkretną
                                > osobę - nie mam pojęcia skąd ci to przyszło do głowy - no ale cóż kazdy sądzi p
                                > o
                                > sobie uncertain

                                Wygaś emocje i przeczytaj na spokojnie co napisałam i bądź łaskawa mnie nie
                                obrażać i nie atakować. Źle zrozumiałaś co napisałam. Owszem wskazałaś kto
                                powinien być zwolniony - młodzi chłopcy na utrzymaniu rodziców. Nigdzie nie
                                napisałam, że powiedziałaś (Ty czy pracownicy) to szefowi smile) Wytypowaliście te
                                osoby rozmawiając między sobą.
                                • kabaste Re: oj... 11.02.09, 12:43
                                  Ja tam się z Sorbek zgadzam, pierwsza myśl zawsze jest taka, że nie chciałoby
                                  się być zwolnionym, że są inni, którzy odczują to mniej. Kombinatorzy, chodzący
                                  notorycznie na L4, itp. Nie powinno się tego mówić głośno ale tak jednak myśli
                                  każdy. Żeby zwolnili jego, nie mnie...To przecież naturalne. Zwłaszcza jak ktoś
                                  ma do spłacania np. kredy za dom, mieszkanie...Problem polega na tym, że
                                  pracownicy na hali znają się między sobą i wiedzą kto jaką ma sytuację rodzinną.
                                  Ale skąd może to wiedzieć dyrektor, który podejmuje decyzję o zwolnieniu. On
                                  pewnie wielu z tych ludzi nawet nie kojarzy po nazwisku. A już tym bardziej nie
                                  będzie wiedział kto jeszcze mieszka z mamą i jest na jej utrzymaniu. To że ktoś
                                  jest kawalerem nie oznacza, że nie ma swojej rodziny, może wspomaga rodziców,
                                  albo ma kobietę i dziecko a żyje bez ślubu. Różnie bywa. Jak to mawiają "są dwie
                                  strony medalu". I każda z was ma po części rację.
                                  • sorbek do kabaste 11.02.09, 12:52
                                    dzięki za wsparcie ale ja naprawde daleka jestem o sugerowania czegokolwiek
                                    komukolwiek po prostu stawiam się w sytuacji tych osób i wiem ze w ten sposób
                                    byłoby wyrządzone mniejsze zło - ale nikomu bym tego nie powiedziała na głos
                                    zwłaszcza szefowi - inni pracownicy mówili mnie też nie szefowi - wierzcie nikt
                                    tu nie chce zeby ktokolwiek był zwolniony

                                    ale sami pracownicy jak się robi jakies ruchy np jeden idzie na bezpłatny a
                                    drugi nie to ciągle pytają dlaczego ja a nie on np

                                    ja tylko napisałam co myślę w tej sprawie - tzn wybrałam mniejsze zło - ale
                                    robimy tu wszystko zeby tego uniknąć
                                • sorbek Re: oj... 11.02.09, 12:47
                                  nie wytypowaliśmy nikogo - nie rozumiem sąk ten pomysł - myśleć nam można
                                  wszystko ale nikt z nas szefowi by nic nie sugerował - powiem więcej gdyby nam
                                  kazał kogoś wytypować powiedziałabym zeby mnie zwolnił bo nie wytypuje nie raz
                                  już dostawaąłm ochrzan przez pracwoników ale nawet pod róznymi grożbami nie
                                  powiedziała szefowi o kogo chodzi - tym bardziej w takiej kwestii

                                  Napisałąś wtrażnie ze oburzające jest sugerowanie szefowi - a nikt szefowi nic
                                  nie sugerował nawet o tym z nim nie romawiamy bo po co - jedynie w kwestii tego
                                  zeby nikogo nie zwalniał
                                  • miska_malcova Re: oj... 11.02.09, 13:18
                                    Nie przeczytałaś tego co napisałam.

                                    > Napisałąś wtrażnie ze oburzające jest sugerowanie szefowi - a nikt szefowi nic
                                    > nie sugerował nawet o tym z nim nie romawiamy bo po co - jedynie w kwestii tego
                                    > zeby nikogo nie zwalniał
                                    nie, mylisz się. Polecam uważne czytanie
                                    • sorbek Re: oj... 11.02.09, 13:54
                                      "Wskazywanie konkretnych ludzi nie
                                      przez szefa, tylko przez pracowników jest dla mnie oburzające."

                                      to twoje słowa to nie rozumiem czemu się wypierasz lub ewentualnie co miałaś na
                                      myśli dla mnie jasno z tego wynika ze coś szefowi sugerowaliśmy - co jest
                                      kompletną bzdurą
                                      • miska_malcova Re: oj... 11.02.09, 14:03
                                        sorbek, ponieważ nie rozumiesz tego zdania wytłumaczę Ci co miałam na myśli:
                                        miałam na myśli, że między soba wytypowaliście tych biednych chłopaków smile Tyle!
                                        • sorbek Re: oj... 11.02.09, 14:24
                                          no coż moim zdaniem troche inaczej to przedstawiłaś ale już nieważne sad

                                          chciałam tylko dodać, że nie wytypowaliśmy nikogo nawet między sobą pisałam ci
                                          przecież ze to były tylko moje przemyślenia, o których nikomu nie mówiłam -
                                          kilku pracowników nieśmiało wspomniało o tym ale tylko mnie, ze moze tak by było
                                          najlepiej, ale nikt poza mną tego nie słyszał a ja jestem ostatnią osobą która
                                          by coś takiego sugerowała szefowi - a poza tym to dziś nam szef obiecał ze
                                          nikogo nie zwolni i mam nadzieje ze skoro powiedział to nam wszystkim słowa
                                          dotrzyma - bo do tej pory wszelkie informacje miałam od kierownika produkcji i
                                          obietnice ze nie bedzie zwalniał składał jemu po czym straszył ze chyba ktoś
                                          poleci - po naszym dobrowolnym podpisaniu - obiecał nam wszystkim
                                          • miska_malcova Re: oj... 11.02.09, 14:36
                                            > dziś nam szef obiecał ze
                                            > nikogo nie zwolni i mam nadzieje ze skoro powiedział to nam wszystkim słowa
                                            > dotrzyma - bo do tej pory wszelkie informacje miałam od kierownika produkcji i
                                            > obietnice ze nie bedzie zwalniał składał jemu po czym straszył ze chyba ktoś
                                            > poleci - po naszym dobrowolnym podpisaniu - obiecał nam wszystkim

                                            i to jest najważniejsze! Chociaż wyobrażam sobie, że strach, że kondycja firmy
                                            się pogorszy pozostanie
                                            • sorbek Re: oj... 11.02.09, 14:40
                                              tez mam taką nadzieję ale mamy jednego klienta i niestety wszystko zależy od
                                              niego - narazie się cieszymy ze jest jak jest - oby było lepiej a poza tym każdy
                                              tak naprawdę szuka pracy więc jak niektórzy poznajdują lepszą to moze problem
                                              sam się rozwiąże - to tez by było dobre myślę - podobno kilku miało szanse ale
                                              odmówili a kilka dni później szef poprosił o podpisanie tej zgody na bezpłatne -
                                              w formie takiego porozumienia - i dziś żałują sad ale jakby ktoś wiedział ze się
                                              przewróci to by sobie usiadł
    • bosa.nowa Re: Kryzys w Polsce 09.02.09, 18:39
      Ludzie sa ostrozniejsi w wydawaniu pieniedzy,gdy niewiadomo co dalej
      bedzie -czesto wstrzymuja sie z zakupami .Ja robie w uslugach,jest
      mniej pracy ,mniej zamowien,ja zarobie mniej-mniej tez wydam,mniej
      kupie materialow .Kolo sie zamyka albo raczej spirala sie nakreca.
      • sorbek Re: Kryzys w Polsce 09.02.09, 19:24
        Słuchałam dzisiaj raportu w rmf - ie i dokładnie tak jest przez takie zachowania
        ludi spirala się nakręca - było jasno powiedziane ze jeżeli ie będziemy aż tak
        ostrożni a raczej przynajmniej c którym dochody sie nie zmniejszyły - normalnie
        kupowali jak dotychczas jest szansa na szybsze wyjście z kryzysu
    • woman-in-the-city Re: Kryzys w Polsce 09.02.09, 22:35
      Czy recesja jest to pytanie retoryczne, ano jest, tylko,ze sam kryzys zdaniem
      niektórych analityków tez ma swe dobre strony, nastepuje tzw. selekcja nauralna
      ,przetrwają nasilniejsi ,ci którzy nie dadzą się poniesc panice i ci co bą mieli
      troch eszczęscia, bo znajdzie się jakies alternatywne źródło dochodu. Tak
      mawiają eksperci, tylko,ze trudno dziwic się Kowalskiemu ,że ma problemy, by
      zachowac stoicki spokój ,kiedy koleedze premię obcięli, a innemu mogą nie nie
      przedłuzyc umowy o pracę. Każdy normalny homo sapiens na wszelki wypadek woli
      zachowac zdrowa dawkę ostrożności, przecież nikt nie daje nikomu gwaracji,ze
      jego osoba pozostanie nietknięta. Z recesją tez jest tak, ze mija, ale ile
      bedzie i z jakim skutkiem trwac tego nawet jasnowidze nie przewidzą.
      • nela12 Re: Kryzys w Polsce 10.02.09, 07:45
        witam:0)moj mąz pracuje w jednaj z najwiekszych koksowni w europie-
        na opolszczyznie-i tu sprzedaz koksu,spadlao 40-45%-wiec nic dodawac
        nie trzeba-szukaja wszedzie oszczednosci,,narazie nie zwalniaja''ale
        za dobrowolne zwolnienie oferuja 100tys zl-znalazlo sie tylko kilku-
        kturzy mieli inne plany,wyjazd,wlasna firma-nikt sam nie odchodzi a
        raczej sie boja co dalej-bo juz kazdy od tego miesiaca bez premi
        idziesadtakze kryzys jest!a szum w media to tez swoje ale nie mozna
        udawac ze nic sie nie dzieje,widzimy to po wlasnych portwelach-
        bynajmniej niekturzy-pozdr.
        • kabaste Re: Kryzys w Polsce 10.02.09, 08:25
          No tak, tylko czy te 40 - 45% odnosi się do roku 2008 (który jak już wcześniej
          pisałam był bardzo dobrym rokiem dla firm jeżeli chodzi o zamówienia) czy do
          2007 (który tak dobry jak 2008 nie był)? A co z zyskami za 2008 rok? Firmy
          zdążyły już je przejeść? Moim zdaniem firmy wolą zwalniać pracowników bo za
          jakiś czas ich przyjmą z powrotem ale za dużo mniejsze stawki bo znowu wracamy
          do rynku pracodawcy a nie pracownika.
          • nela12 Re: Kryzys w Polsce 10.02.09, 09:03
            jest toraczej sredniaod 3 lat-ale w tej zakladzie zadko zwalniaja-a
            przyjumja wcale-i to juz od kilku lat-dobre warunki,place itd kazdy
            sie trzyma tego zakladusmilepozatymod ojca po dziadka wszyscy tam
            pracowaliwink
            • jamajka79 Re: Kryzys w Polsce 10.02.09, 10:12
              Niestety skończyła sie koniunktura na węgiel koksujący a co za tym idzie
              koksownie nie przerabiają tyle co przedtem. Przedtem nakręcały wszytko Chiny,
              które bardzo się rozbudowywały i do tego robiły olimpiadę, więc prawie cała stal
              szła na Chiny, był zbyt to był i zarobek. Mój brat pracuje na kopalni z węglem
              koksującym u nich też chcą wprowadzić jeden dzień w tygodniu wolny. Dzisiaj mąż
              dostał wypłatę no i załamka bo za 23 dni przepracowane dostał mniej kasy niż za
              21, więc na prawdę zaczynam się baćsad
              • nela12 Re: Kryzys w Polsce 10.02.09, 13:05
                dokladnie-poprostu widze co sie dzieje w okolicy-na slasku kryzys
                jest bardziej widoczny, tu wegiel i zaklady zwiazane z jego
                przetwarzaniem ,sprzedaza ,maja naprawde klopotysadogromne hałdy po
                8000tys ton!leza i nie ma zbytusadprawie połowa odbiorców odpadla!
                odczuwa to rodzina i znajomi,ktorzy w tym pracuja-u nas juz bedzie
                to mniejcomiesiąc o 600-700zl wiec duzosada co dalej tego niktnie
                wie,i boimy sie poprostu...
                • kaka73 Re: Kryzys w Polsce 10.02.09, 19:55
                  Też mieszkam naśląsku i krew mnie zalewa jak słyszę, że górnicy chcą
                  15% podwyżek, a jak nie dostaną to będą strajkować. Wstyd mi za
                  takich ludzi w tych czasach, kiedy tyle ludzi traci pracę, a u nich
                  również w branży kiepsko. Ale cóż my jako naród przyzwyczailiśmy ich
                  do takich zachowań i do tego, że wszystko im wolno.
                  Dla mnie na razie kryzys jest obcy, lecz też mam stracha, bo mam 2
                  kredyty hipoteczne na mieszkania (które straciły trochę na wartości).
                • jolunia01 Re: Kryzys w Polsce 11.02.09, 22:42
                  nela12 napisała:

                  > ... na slasku kryzys jest bardziej widoczny, tu wegiel i zaklady
                  > zwiazane z jego przetwarzaniem ,sprzedaza ,maja naprawde klopoty
                  > (ogromne hałdy po 8000tys ton!leza i nie ma zbytusadprawie połowa
                  > odbiorców odpadla!

                  Wiesz, wcale mnie to nie dziwi, zima była łagodna, a ceny węgla
                  wzrosły w 2008 roku w porównaniu z 2007 o 50%.

                  > odczuwa to rodzina i znajomi,ktorzy w tym pracuja-u nas juz bedzie
                  > to mniejcomiesiąc o 600-700zl wiec duzo

                  Moge współczuc, ale niektórzy mają właśnie tyle w ogóle, więc węgiel
                  po 700 zł za tonę jest poza ich zasięgiem.
    • mamusia79 nie ma kryzysu??? 10.02.09, 19:41
      (opolskie) zamykają zakład liczący ok. 200 pracowników, inne oddziały tej firmy
      też zwalniają (pracują głównie kobiety przy wiązkach do samochodów), w innym
      zakładzie zlikwidowano jedną zmianę (nie związane z motoryzacją), spółki i huta
      też zwalniają (odlewy, itp.itd)...
      w wielu znajomych rodzinach jedna osoba straciła pracę, w kilku dwie osoby, ja
      tam kryzys widzę!
      • nela12 Re: nie ma kryzysu??? 11.02.09, 08:29
        wiem o czym mowisz ja tez opolskie-kolezanke zwolnili,,z
        kabelków''tak potocznie mowilasadi co 2 dzieci maz tylko dorywczo
        pracuje-a pracowala tam na stale juz 7 lat...ech
        • mamusia79 Re: nie ma kryzysu??? 11.02.09, 11:41
          dokładnie o tej firmie pisałam...
          • kasiaaaa24 Re: nie ma kryzysu??? 11.02.09, 11:48
            Wczoraj jakaś firma nie wypłaciła 1000 pracowników pensji. Dostali
            po 200 zł i czekają na syndyka, ale już jest pewne, ze nie otrzymają
            wypłat i zostaną bez pracy. Jakaś firma związaną z częściami
            samochodowymi, czy coś takiego. Mówili dziś o tym w TVN24
            • kabaste Ja nie mówię, że nie ma kryzysu... 11.02.09, 12:52
              Ja nie mówię, że nie ma kryzysu, tylko zastanawia mnie, że jak to jest możliwe,
              że nagle pada tyle firm, nie wypłacają pensji, zwalniają ludzi, itp. chociaż
              zamówienia nie spadły do zera. To nie jest tak, że nagle te firmy nie mają co
              produkować w 2009 roku. No nie wspominając już o zyskach za 2008? Co się z nimi
              stało - wyparowały? Myślę, że część firm, zwalnia ludzi świadomie z myślą, że za
              jakiś czas przyjmą ich z powrotem ale za mniejszą stawkę bo ludzie wezmą robotę
              za każde pieniądze byle tylko mieć pracę. Ostatnio w moim rejonie zamknięto
              ubojnię drobiu, w którą właściwie do końca inwestowano, budowano nowe hale,
              wyciągi, itp. Zwolnili wszystkich ludzi bo za dużo zarabiali. Średnia pensja
              robotnika wynosiła 2 tys. na rękę. Teraz zakład przejmuje ponoć "nowy inwestor"
              i on tym ludziom już tyle nie zapłaci. No a jaki wpływ miał kryzys na spożycie
              drobiu? Przecież to nie jest tak, że ludzie nagle przestali jeść.
              • nelamela Re: Ja nie mówię, że nie ma kryzysu... 11.02.09, 20:08
                Jesli chodzi o branze spozywcza tu tez zaczyna byc odczuwalny spadek produkcji.Na lubelszczyznie upadly duze zaklady miesne-brak eksportu na wschod i zachod.Ubojnie wstrzymuja produkcje lub ja zmniejszaja
                bo nie jest to oplacalne.Z zachodu importujemy duzo miesa a ze jest ono
                gorszej jakosci to juz inna sprawa ale liczy sie surowiec.
      • eny79 Re: nie ma kryzysu??? 11.02.09, 12:17
        Wg mnie o faktycznym kryzysie można mówić m.in. w usa. W zasadzie wszystkie
        firmy tną koszty i mamy wręcz fale upadłości. Ale tam o kryzysie mówi sie juz od
        dawna.
        W Polsce firmy nie zamykają sie masowo. Nie ma masowych zwolnień, przynajmniej
        na taką skalę jak w USA. Jest gorzej bo nie jesteśmy samotna wyspą i z
        gospodarką światowa mnostwo nas łaczy, ale kopalnie, huty i wiele innych tego
        typu zakładów było na równi pochyłej od wielu lat. Nawet w czasach 'górki' na
        światowych rynkach polski przemysł co i rusz zwalniał, zamykał i zawieszał. To
        naprawde nei jest kwestia ostatnich tygodni.
        • snowlove Re: nie ma kryzysu??? 11.02.09, 19:17
          Nie moge zgodzic sie z twierdzeniem ze krysyz w Polsce
          jest "udawany" Mam doswiadczenie wlasne w postaci utraty pracy przez
          męża -branża podatna na kryzys. Sama pracuje w usługach dla innych
          firma i widze że spolki zagraniczne likwidują swoje oddziały w
          Polsce, sa bankructwa, firmy bardzo uważnie przyglądają sie kosztom.
          U nas spolki też tną koszty -u koleżanki zrezygnowano np. z firmowej
          kawy i herbaty, u nas wstrzymano wszelkie wydatki typu podwyzki,
          szkolenia inwestycje do polowy roku narazie.

          • hugo43 Re: nie ma kryzysu??? 11.02.09, 20:12
            oczywiscie,ze jest duuuzo gorzej.i tu nie chodzi o to,ze ludzie nie
            maja co do garnka wlozyc,choc tacy tez sa.jest ogolne
            spowolnienie.podam na swoim przykladzie:zrezygnowalismy z zakupu
            drugiego auta mimo,ze jest nam potrzebne.nie ma auta,nie zarobi
            stacja benzynowa,myjnia,pan od ubezpieczen,serwis itd.takich
            przykladow na mini i makro skale beda tysiace.trzeba zacisnac pasa i
            przeczekac.
            • sorbek Re: nie ma kryzysu??? 11.02.09, 20:45
              hugo43 napisała:

              > oczywiscie,ze jest duuuzo gorzej."

              z tym się zgadzam ale

              hugo43 napisała:
              podam na swoim przykladzie:zrezygnowalismy z zakupu
              > drugiego auta mimo,ze jest nam potrzebne.nie ma auta,nie zarobi
              > stacja benzynowa,myjnia,pan od ubezpieczen,serwis itd.takich
              > przykladow na mini i makro skale beda tysiace.trzeba zacisnac pasa i
              > przeczekac.

              z tym już absolutnie nie takie zachowania właśnie pogarszają i napędzają kryzys
              bo niby jak mamy się dźwignąć jak rozhulać gospodarkę ???
              nie róbcie tak bo będzie tylko gorzej

              oczywiście nie chodzi mi o sytuacje kiedy kogoś już na to auto nie stać ale o
              sytuacje w rodzinach w których nic się nie zmieniło a tylko ze względu na kryzys
              czegoś tam nie kupują
              posłuchaj hugo43 opinii ekspertów - tylko w ten sposób mozemy wyjść z kryzysu
              nic nie zmieniając w naszych zakupach -jeszcze raz podkreślam mam na myśli
              sytuacje dobrowolne nie kiedy zycie nas do tego zmusza
              • hugo43 Re: nie ma kryzysu??? 11.02.09, 22:08
                a jaka ja mam pewnosc,ze za 3 miechy mi sie nie pogorszy,strace
                klientow itd?.po prostu jakos podzielimy sie autem z mezem i damy
                rade.
              • araceli Re: nie ma kryzysu??? 11.02.09, 22:52
                sorbek napisała:
                > z tym już absolutnie nie takie zachowania właśnie pogarszają i
                napędzają kryzys
                > bo niby jak mamy się dźwignąć jak rozhulać gospodarkę ???
                > nie róbcie tak bo będzie tylko gorzej

                Jak tak Cię czytam, to ręce opadają. Wszystko na 'innych'. 'Innych'
                mają zwolnić, 'inni' mają wydawać, żeby ratowac gospodarkę.

                A co TY robisz? Oszczędzasz! Pozostawię to bez komentarza.
                • sorbek Aracelo - z czytania masz wyraźne braki - 12.02.09, 10:14
                  nie ja nie oszczędzam tylko nie wydaje na głupoty, niepotrzebne rzeczy a poza
                  tym znowu nie przeczytałaś dokąłdnie, zaczyna mnie wkurzac twoje czepiactwo choć
                  nie doczytujesz uwąznie - podpisaliśmy, dobrowolnie porozumie o 4 dni urlopu
                  bezpłatnego to jakieś 20 % mojej pensji mniej - więc po pierwsze nie inni tylko
                  my!!! a po drugie pisałam o osobach u których się nic nie zmieniło po trzeecie
                  wyraziłam opinie nikogo nie bede do niczego namawiac kazdy wie najlepiej jaką ma
                  sytuację

                  A ty zacznij komentowac moje posty dopiero jak zaczniesz je dokładnie czytać ze
                  zrozumieniem -
                  • zajonce Re: Aracelo - z czytania masz wyraźne braki - 12.02.09, 12:10
                    "znowu nie przeczytałaś dokąłdnie, zaczyna mnie wkurzac twoje
                    czepiactwo"
                    "zacznij komentowac moje posty dopiero jak zaczniesz je dokładnie
                    czytać ze zrozumieniem"

                    please sorbek, moglabym tak jeszcze z gory wycinac i wklejac - to
                    jest dyskusja i jest mi naprawde przykro to pisac, ale jestes o
                    wiele bardziej napastliwa od Araceli. Ona ma prawo do wlasnego
                    zdania - mnie np.tez sie nie podobalo co pisalas o tym typowaniu
                    miedzy soba, bo to wygladalo, jakbys z posta na post zmieniala
                    wersje wydarzen jak sie zorientowalas ze na forum raczej nie
                    znajdziesz poparcia.. jak tak miedzy soba typujecie i jednoczesnie
                    mowisz, ale to oczywiscie byloby zle ze kogos zwolnia - to jest dla
                    mnie po prostu dwulicowe i tyle. Albo wszyscy idziecie na ustepstwa,
                    albo sie nie oszukujcie - kto wie, moze za twoimi plecami i o tobie
                    tak mowia..? ze moze tych z biura zwolnic..? dla mnie takie
                    typowanie jest po prostu niesmaczne - znam takich mlodych ludzi,
                    ktorzy po prostu chca zyc, wyprowadzic sie z domu, zalozyc
                    rodzine... a mieszkaja z rodzicami, bo musza, bo nie ma innych
                    perspektyw. Dla mnie takie komentowanie, ze oni by mogli, bo sie nic
                    nie stanie jest niesmaczne sad
                    • zajonce sorbku 12.02.09, 12:19
                      "wiem ze pracodawca to nie instytucja charytatywna nie musisz tego
                      ciągle
                      powtarzać, ale nie przekonasz mnie ze w przypadku naszej firmy była
                      konieczność
                      dawania wszystkim pracownikom na produkcji 4 bezpłatnych dni w
                      miesiącu - według
                      mnie lepiej by było kilku zwolnić"

                      to tak na marginesie tego jak sie potem wycofywalas z tego co sama
                      mowilas - typowania mlodszych lub na emeryturze i pisalas, ze jednak
                      oczywiscie lepiej byloby, zeby nie sad ale jak widac "wedlug ciebie
                      lepiej byloby kilku zwolnic"

                      wiec prosze, nie obrazaj Araceli, ze zle czyta, bo w takim razie i
                      ja mam przywidzenia sad

                      • miska_malcova Re: sorbku 12.02.09, 13:15
                        No sorbek... Jak widzisz nie tylko ja sie z Tobą nie zgadzam. Zajonce zrozumiała
                        o co mi chodzi, Ty nie...
                        • sorbek Re: sorbku 12.02.09, 13:44
                          zrozumiałam o co wam chodzi ale pisząc kilka zdan trudno to wytłumaczyć - wiem
                          co myśle i nie wmówicie mi ze jest inaczej poza tym jestem w porządku co do
                          pracowników a wasze zdanie mnie szczerze mówiąc nie interesuje w tej kwestii -
                          bo pojęcia zielonego nie macie jak jest u nas w firmie
                      • sorbek Re: sorbku 12.02.09, 13:42
                        nie wycofałam się uważam za niesprawiedliwe ze tylko produkcja miała bezpłatne i
                        tyle - albo wszyscy albo nikt zresztą nie mam zamiaru ci się tłumaczyć po prostu
                        aracela nie czyta dokładnie i stąd nieporozumienia - najlepiej bedzie jak nie
                        bedzie czytać moich posów i będzie ok
                      • sorbek zajonce 12.02.09, 13:48
                        teraz była rozmowa na inny temat - przeczytaj dokładniej co ja napisałam a jak
                        to przekręciła aracela tylko mi o to chodzi każdy ma prawo do swojego a tym
                        razem według mnie niesłusznie się przyczepiła pamiętając tamtą wymianę zdań ot i
                        tyle w temacie
                        • sorbek1 Zajonce, araceli, miska_maslova 12.02.09, 14:24
                          Ponieważ wybitnie działam wam z jakiegoś powodu na nerwy i czuję ze teraz już
                          zawsze będziecie mi wypominać to co powiedziałam o zwolnieniach ( no a niestety
                          tak myślę bo według mnie to mniejsze zło i z tego się nie wycofam) postanowiłam
                          pożegnać się z tym forum jeśli was kiedykolwiek obraziłam w nieprzyjemny sposób
                          to przepraszam - nie lubię tego robić ale niestety czasem to silniejsze ode mnie
                          - nieważne było minęło
                          Skasowałam konto sorbek ale postanowiłam jeszcze zajrzeć zeby jednak nie
                          zostawiać takiego najgorszego wrażenia po sobie dlatego sorbek1

                          Mimo wszystko iż nie do końca się tu rozumiałam z niektórymi dużo się nauczyłam
                          i z tego jestem bardzo zadowolona
                          Trzymajcie się i powodzenia w oszczędzaniu
                          • jamajka79 Re: Zajonce, araceli, miska_maslova 12.02.09, 14:45
                            ech Sorbek nie uciekaj, prawda jest taka, że wszyscy się oburzylismy na to co
                            napisałaś, ale myślę, że jakby nam przyszło się zmierzyć z takim problemem to
                            każdy w duchu szukałby kogoś innego do zwolnienia niż siebie to normalne moim
                            zdaniem.
                            • zajonce ale za co przepraszasz Jamajko? 12.02.09, 14:52
                              przeciez ten post wyzej to jest czysty szantaz, przeciez najpierw
                              obrazala Araceli, a potem mnie - przeczytaj moje posty Jamajko, ja
                              wyrazilam swoje zdanie, tyle... cytowalam u gory to, c i mnie i
                              miske i araceli wzburzylo a odpowiedzi na to sorbka sa po prostu
                              obrazaniem nas, ktorzy maja od niej inne zdanie..! co do zwolnien,
                              to bylismy z mezem w podobnej sytuacji lata temu i sami
                              zrezygnowalismy takie bylo napiecie w firmie, ze my mlodzi to damy
                              rade bardziej niz ktos tam.. tez nikt nic nie powiedzial wprost.Dla
                              mnie fakt jest faktem. Trzeba trzymac jakis poziom rozmowy, a nie
                              obrazac sie, innych i robic sceny sad
                          • miska_malcova Re: Zajonce, araceli, miska_maslova 12.02.09, 14:56
                            Sorbek,

                            jesteś dorosła, więc się nie obrażaj. Nie rozumiałaś co do Ciebie pisałam. Nie
                            byłaś w stanie zaakceptować mojego odmiennego zdania, obrażałaś mnie, reagowałaś
                            agresją, a teraz uciekasz...
                            • zajonce Re: Zajonce, araceli, miska_maslova 12.02.09, 15:01
                              Misko, jesli sorbkowi nie odpowiada to, ze ludzie reaguja na
                              prowokacyjny ton i uwaza, ze moze obrazac forumowiczow bez
                              konsekwencji to nie jest to forum na takie zachowanie.. to jest
                              dorosla osoba, ktora powinna miec swiadomosc konsekwencji pewnych
                              zachowan. Gdyby powiedzial - dziewczyny, przepraszam, dajmy sobie
                              spokoj, bylabym pierwsza osoba, ktora to naprawde ucieszy. Ale
                              obrazanie sie na nas i robienie znas "tych zlych", ktore zmusily ja
                              do odejscia bo ja "nieakceptuja"? rece mi opadly, za stara jestem na
                              terpaie grupowa w tym stylu sad
                              • miska_malcova Re: Zajonce, araceli, miska_maslova 12.02.09, 15:06
                                zajonce napisała:

                                > Misko, jesli sorbkowi nie odpowiada to, ze ludzie reaguja na
                                > prowokacyjny ton i uwaza, ze moze obrazac forumowiczow bez
                                > konsekwencji to nie jest to forum na takie zachowanie.. to jest
                                > dorosla osoba, ktora powinna miec swiadomosc konsekwencji pewnych
                                > zachowan. Gdyby powiedzial - dziewczyny, przepraszam, dajmy sobie
                                > spokoj, bylabym pierwsza osoba, ktora to naprawde ucieszy. Ale
                                > obrazanie sie na nas i robienie znas "tych zlych", ktore zmusily ja
                                > do odejscia bo ja "nieakceptuja"? rece mi opadly, za stara jestem na
                                > terpaie grupowa w tym stylu sad

                                Ja też... Nie lubię jak ktoś jest nietolerancyjny, a w dodatku nie czyta ze
                                zrozumieniem
                                • jamajka79 Re: Zajonce, araceli, miska_maslova 12.02.09, 15:35
                                  każdy ma prawo do swojego zdania i nie można się obrażać na kogoś kto myśli
                                  inaczej, możemy podyskutować, ale żeby zaraz się obrażać???
                              • 1sorbek Re: Zajonce, araceli, miska_maslova 12.02.09, 15:39
                                zajonce napisała:

                                > M. Gdyby powiedzial - dziewczyny, przepraszam, dajmy sobie
                                > spokoj, bylabym pierwsza osoba, ktora to naprawde ucieszy. Ale
                                > obrazanie sie na nas i robienie znas "tych zlych", ktore zmusily ja
                                > do odejscia bo ja "nieakceptuja"? rece mi opadly, za stara jestem na
                                > terpaie grupowa w tym stylu sad


                                napisałam przepraszam !!!
                                nie uważam ze mnie ktoś tu wyrzuca po prostu nie chcę się kłocić i tyle i nie
                                obrażam się na nikogo - zrobiło się nie miło a to forum nie do tego zeby się
                                sprzeczac wieć się usuwam - czy coś w tym złego
                                jestem tolarancyjna i szanuje wasze zdanie choć mam niejednokrotnie inne ale to
                                akurat wy nie uszanowałyście mojego myślenia w taki a nie inny sposób ale macie
                                do tego prawo

                                Proszę więc dajmy spokój i tyle a ja się usuwam - niech to forum bedzie znowu
                                takie jakie było i niech złuze temu celowi do jakiego zostało stworzone a nie do
                                kłotni

                                pozdrawiam
                                • zajonce Re: Zajonce, araceli, miska_maslova 12.02.09, 15:51
                                  Sorbku, to moja ostatnia dla ciebie odpowiedz, czy bedziesz miala-a
                                  1 przed, czy po nadal jestes ten sam sorbek, jak rozumiem

                                  Najpierw napisalas ze nasze zdanie cie nie obchodzi, teraz

                                  "jestem tolarancyjna i szanuje wasze zdanie choć mam niejednokrotnie
                                  inne ale to
                                  akurat, wy nie uszanowałyście mojego myślenia w taki a nie inny
                                  sposób ale macie
                                  do tego prawo"

                                  przeprosiny przyjete jak najbardziej, choc tak jak napisalam ich
                                  forma wg mnie jest proba prowokowania nas/do dalszej dyskusji - jak
                                  widac, a moze i wzbudzenia poczucia winy - kochana Jamajka jak widac
                                  zareagowala/nie gniewaj sie Jamajko, w wielu dyskusjach czuc twoje
                                  dobre serducho, a takie osoby sa najb.podatne winknie wiem niby
                                  dlaczego, skoro jak przeczytac i porownac nasze posty, w calej
                                  dyskusji troche sie zagalopowalas

                                  Tak jak napisalam na poczatku, nie bede juz wiecej komentowac calej
                                  sytuacji, bo piszesz juz drugi raz, zeby to zamknac, a ja mam wciaz
                                  wrazenie, ze wcale nie o to ci chodzi
                                  • 1sorbek Re: Zajonce, araceli, miska_maslova 12.02.09, 16:38
                                    Zajoncu Chodzi mi właśnie o zakończenie całej kłótni nawet jeśli masz inne wciaż
                                    wrażenie- skasowałam się bo myślałam ze ten post przedostatni zakończy całą
                                    sytuację ale ponieważ pisałyście ze prowokuję i nie przeprosiłam, albo ze się
                                    obrażam napisałam jeszcze raz, bo mozesz nie wierzyć ale nie chce zostawiać po
                                    sobie aż tak okropnego wrażenia choć wy też nie szczędziłyście mi obelg ale ok
                                    sprowokowałam to mam za swoje - nie mam pretensji - czasem pisze coś w emocjach
                                    za co potem was przeprosiłam i chciałabym na tym zakończyć całą kłótnię i moją
                                    tu obecność

                                    a co do Jamajki to ona jedyna zrozumiała o co mi i nie jest biedna bo dobrze
                                    odczytała moje intencje smile - a poza tym watkiem do wyjaśnienia wszystkiego - nie
                                    chce tu juz pisać bo nie chce być ciągle tak jak teraz posądzana o podteksty sad
                                    • maplawczerwonym2 Re: Zajonce, araceli, miska_maslova 12.02.09, 17:04
                                      nie wlaczam sie w takie dyskusje, ale nie moge nie napisac, ze
                                      1sorbek przesadzil

                                      forumowiczki i tak zbyt dlugo prowadzily z nim dyskusje - te
                                      rozdzierania szat cytuje: wy tez nie szczedzilyscie mi obelg, ale
                                      jest ok. Ja powiedzialabym, ze jest zupelnie odwrotnie

                                      A co do Jamajki to chyba ci umknelo, ze napisala, ze tez jej sie
                                      niepodoba takie sie obrazanie, jak dla mnie to bylo poparcie dla
                                      miski malcowej aracela i zajoce

                                      no i to ciagle dopisywanie ^-^, ze juz ostatni raz, ale czeka na
                                      kazdy wpis ^-^ i ciagnie, ech.
                                      • 1sorbek Re: Zajonce, araceli, miska_maslova 12.02.09, 17:09
                                        czekałam po prostu na pozytywne zakończenie ale widzę ze się nie doczekam a nie
                                        dam się ciągle obrażać i nie będę z podkulonym ogonem po raz setny powtarzać
                                        przepraszam i się kajać bo nie tylko ja byłam winna tej sprzeczki uncertain
                                        • maplawczerwonym2 Re: Zajonce, araceli, miska_maslova 12.02.09, 17:16
                                          o, znowu1sorbek
                                      • zajonce do malpa w czerwonym 2 12.02.09, 17:12
                                        tu nam nie chodzilo o to, zeby sie nawzajem obrazac, to, co mnie
                                        wzburzylo to komentarze sorbka, ktore mozesz przeczytac sobie wyzej -
                                        do Araceli w stylu "lepiej nie czytaj moich postow, a bedzie ok",
                                        do mnie i miski, ze nie obchodzi jej co myslimy o.. a jak
                                        odpowiedzialysmy na ataki z jej strony obrazila sie

                                        mi nie o to chodzi, zeby robic sobnie przykrosci, tylko uwazam, ze
                                        nie w porzadku jest oczekiwanie, ze sie kogos obraza bez
                                        konsekwencji i w sytuacji reakcji z drugiej strony dokladnie jak
                                        piszesz jest komentarz ciagle w stylu, ze to niby MY??? nie
                                        szczedzimy obelg big_grin

                                        rece mi opadly

                                        • 1sorbek Re: do malpa w czerwonym 2 12.02.09, 17:17
                                          napisałam wy też nie szczedziłyście obelg bo nie raz pisałać na mnie to czy
                                          siamto i każdy to moze przeczytać

                                          mnie tez ręce opadły - bo zaczyna to być żenujące - z siebie świętoszke robisz a
                                          ze mnie potwora

                                          dla mnie to ostatni post w tym i każdym innym temacie na tym forum - czytać też
                                          nie będę także jakby ktoś chciał mi jeszcze dopiec to raczej marne szanse smile

                                          Zegnam
                                          • zajonce Re: do malpa w czerwonym 2 12.02.09, 17:31
                                            "napisałam wy też nie szczedziłyście obelg bo nie raz pisałać na
                                            mnie to czy
                                            siamto i każdy to moze przeczytać

                                            mnie tez ręce opadły - bo zaczyna to być żenujące - z siebie
                                            świętoszke robisz a
                                            ze mnie potwora"

                                            tak, kazdy moze sobie przeczytac moje posty smile i zauwazy, ze NIGDY
                                            nie uzylam podobnych do twoich sformulowan, sama sobie wystawiasz
                                            swiadectwo - wystarczy przejrzec twoje posty z samej gory na dol i w
                                            stosunku do mnie i Aracelli iMiski-Malcowej - mozna zebrac calkiem
                                            pokazna kolekcje obrazliwych komentarzy... a to, co napisalas
                                            ostatnio tylko mnie utwierdza w przekonaniu, ze mialysmy racje sad

                                            • maplawczerwonym2 do 1sorbek 12.02.09, 17:38
                                              tu juz trzeba przestac ci odpisywac

                                              1sorbek nakrecasz sie strasznie agresywnie i mimo obietnic, ze to
                                              juz ostatni raz wciaz cos tam odpisujesz i tylko czekasz
                                              ten poziom odpowiadania na wiadomosci mnie by tez obrazil
                                              • maplawczerwonym2 Re: do 1sorbek 12.02.09, 17:59
                                                jak przeczytalam u gory to mnie ciary po plecach przeszly jak ty
                                                sorbek uzasadniasz dlaczego tych, a nie innych ludzi zwolnic

                                                straszne jak to latwo powiedziec, ze ich zwolnic bo bedzie im latwiej
                                                ja jestem mloda osoba i chyba sobie wogole nie pomyslalas jak to
                                                jest dla takiej rodziny na dorobku

                                                straszne tez jak potem czytam twoje komentarze jak sie forumowiczki
                                                oburzyly

                                                nie chcialabym z taka osoba pracowac sad
                                        • maplawczerwonym2 Re: do malpa w czerwonym 2 12.02.09, 17:21
                                          maplawczerwonym2 a nie malpa w czerwonym 2 :-p to jest nick od
                                          dziecka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka