Dodaj do ulubionych

Drobne prosze!

05.06.09, 10:16
Dlaczego w wiekszosci sklepikow, w ktorych robie drobne zakupy
najpierw pozbywaja sie wszystkich drobnych, a pozniej nie maja czym
wydawac?

I pozniej trzeba biegac od sklepu do sklepu z banknotem i wszedzie
odmawiaja (bo to dopiero ranek). Nigdzie za granica mnie to nie
spotkalo, ale w PL to nagminne... Ja wiem, ze na koniec dnia nie chce
im sie liczyc bilonu, ale historia powtarza sie codziennie, w 9 na 10
sklepikow... I pozniej ciesza sie jak male pieski, jak sie im
przyniesie wieksza ilosc drobniakow, ktore zreszta wydadza
natychmiast smile

O co chodzi?

------------------------------------------------------------
Niektórzy muszą to w końcu pojąć, że istnieją ludzie mający odmienne
zdanie na dany temat!
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: Drobne prosze! 05.06.09, 10:30
      Jaki zawód wykonujesz?
    • magdalaena1977 Re: Drobne prosze! 05.06.09, 10:35
      seba150 napisał:

      > Dlaczego w wiekszosci sklepikow, w ktorych robie drobne zakupy
      > najpierw pozbywaja sie wszystkich drobnych, a pozniej nie maja czym
      > wydawac?
      Ja jakoś nie mam tego problemu - większe zakupy robię w marketach i płacę kartą,
      ale na targach czy w kioskach z prasą zawsze mają drobne.
    • mrowka_r Re: Drobne prosze! 05.06.09, 10:48
      Moim zdaniem odpowiedź na Twoje pytanie znajduje się w wątku o skarbonkach.
      Często ludziom np. nie chce się liczyć bilonu i łatwiej jest zapłacić banknotem,
      potem reszta ląduje w skarbonce i następnego dnia ta sama historia.
      • inez28 Re: Drobne prosze! 05.06.09, 11:31
        mrowka_r napisała:
        > Moim zdaniem odpowiedź na Twoje pytanie znajduje się w wątku o
        skarbonkach. Często ludziom np. nie chce się liczyć bilonu i łatwiej
        jest zapłacić banknotem potem reszta ląduje w skarbonce i następnego
        dnia ta sama historia.

        Ale ten kij ma dwa końce - bo jak skarbonka jest już rozbita to
        później przez miesiąc płaci się tylko bilonem wink.
        Nie spotykam się często z problemem rozmienienia 100, 50 (może
        dlatego że płacę kartą), ale denerwuje mnie to że nagminnie w
        sklepie nie mają wydać 1gr-20gr.
    • miska_malcova Re: Drobne prosze! 05.06.09, 10:56
      seba, jak ktoś mnie grzecznie prosi - szukam 'końcówki' i daję drobne, jak ktoś
      na widok 100zł mówi do mnie tonem obrażonego - jego zmartwienie. Pracowałam
      kiedyś "przy okienku" w Biurze Ogłoszeń. zawsze prosiłam, bo wychodziły
      momentalnie, a nie mogłam zamknąć biura, wyprosić ludzi i latać po Rynku ze stówą.
      Ale byłam bardzo grzeczna, prosiłam o drobne. Nikt mi nie odmawiał
    • agpagp Re: Drobne prosze! 05.06.09, 11:11
      Dziś spotkałam się z taki "drobne proszę" A nie miałam. I co? Pani sama
      poleciała do sklepu po drugiej stronie ulicy i sobie rozmieniła. Jak mam to dam
      jak nie mam to obowiązek sprzedawcy wydać nawet jeżeli będzie musiał oblecieć
      pół miasta. Raz usłyszałam ze jak nie dam drobnych to mi nie sprzeda. To nie smile
      Jak ktoś tak bogaty jest że z własnej pracy nie chce się utrzymywać to co mnie
      to obchodzi smile nie robię już tam zakupów smile)
      • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 05.06.09, 11:23
        Ja sie nigdy nie przejmuje i w przypadku, gdy sprzedawca w sklepie (np Biedronka) krzywi sie na moje pieniadze, stwierdzam ze jestem w kazdym momencie gotowy uiscic planosc karta.
        Podobnie, jesli np (znowu w tej nieszczesnej biedronce) wezme wieksze zakupy niz posiadana gotowka (nie mam kalkulatora w glowie a wyplacam celujac kwote pod planowane zakupy) nie przejmuje sie typujac co trzeba wycofac i stwierdzam, z eproblemu by ni ebylo gdyby mozna bylo placic karta.

        W kioskach itp nie mam problemow, poniewaz wyplacam nieduze kwoty i np. przd "wyprawa" do kiosku czy po warzywa z rynku wybieram 10 czy 20 zl.
        • magdalaena1977 Re: Drobne prosze! 05.06.09, 11:42
          krzysztofsf napisał:

          > Ja sie nigdy nie przejmuje i w przypadku, gdy sprzedawca w sklepie
          > (np Biedronka) krzywi sie na moje pieniadze, stwierdzam ze jestem
          > w kazdym momencie gotowy uiscic planosc karta.
          W Biedronce nie mają czytników, ale w niektórych sklepach to działa - już mi się
          zdarzyło płacić kartą kilkuzłotowe kwoty, bo nie mieli wydać.
    • beatrix_75 Re: Drobne prosze! 05.06.09, 11:13
      też sie z tym spotykam -Raz babka nie miała wydac w aptece
      i musiałam chodzic posklepach ,zeby rozmienic ...20 zł. .
      Wkurzające .
    • eny79 Re: Drobne prosze! 05.06.09, 11:17
      Nigdy nie chodze rozmieniać pieniędzy jeśli sprzedawca nie ma wydac. Po prostu
      mówie ze niestety w tej sytuacji musze zrezygnować z zakupoów. Po chwili
      potrzebna reszta zawsze sie znajduje.
      • miska_malcova Re: Drobne prosze! 05.06.09, 11:20
        eny79 napisała:

        > Nigdy nie chodze rozmieniać pieniędzy jeśli sprzedawca nie ma wydac. Po prostu
        > mówie ze niestety w tej sytuacji musze zrezygnować z zakupoów. Po chwili
        > potrzebna reszta zawsze sie znajduje.

        a tak, ja tez nie latam rozmieniać
        • vernalis1 Re: Drobne prosze! 05.06.09, 12:01
          ja przede wszystkim nie ide na poranne zakupy typu bułka+mleko z
          banknotem 50/100zł - potrafie sie do myslec, że jak taka
          ekspedientka przede mna obsłuzy paru klientów, którzy za zakupy
          rzedu 6-10zł rzuca jej 100zł -to w pewnym momencie drobne jej sie
          skoncza - proste nie - a nie podejżewam jej o posiadanie mennicy na
          zapleczu. Więcej zrozumienia- i życie jest odrazu milsze smile
          • asiula1306 Re: Drobne prosze! 05.06.09, 13:07
            Masz rację, ja swego czasu pracowałam w sklepie, na początek dnia miałam 300
            złotych w drobnych które zostały z dnia poprzedniego i czasem nawet jak miałam
            ich sporo to właśnie weszło paru klientów, którzy za bułki płacili setkami
            uparcie twierdząc że nie mają drobnych, no i po chwili takiego wydawania ja też
            już nie miałam, proste, niestety większość ludzi nie potrafi twego
            zrozumieć,płacą tak bo chcą sobie rozmienić pieniądze,
            • dominikjandomin Re: Drobne prosze! 05.06.09, 13:22
              asiula1306 napisała:

              > niestety większość ludzi nie potrafi twego
              > zrozumieć,płacą tak bo chcą sobie rozmienić pieniądze,

              A mozę ty nie potrafisz zrozumiec, ze ci ludzie przed chwilą byli w bankomacie,
              aby w sklepiku bez obsługi kart coś zakupić...
              • asiula1306 Re: Drobne prosze! 06.06.09, 14:03
                nie napisalam ze wszyscy tak robia, ale jezeli ktos otwiera przy mnie portfel
                tak ze widze jego zawartosc a potem mi mowi ze nie ma drobnych, albo jak sie
                pare razy spotkalam : nie dadza bo nie beda mieli na skladke na mszy a niektorym
                sie po prostu nie chce liczyc
                • dominikjandomin Re: Drobne prosze! 08.06.09, 08:59
                  asiula1306 napisała:

                  >albo jak sie
                  > pare razy spotkalam : nie dadza bo nie beda mieli na skladke na mszy

                  Ich prawo.

                  Widocznie dane pieniądze ma zarezerwowane, czemu ma je dawać Tobie?
                  • asiula1306 Re: Drobne prosze! 08.06.09, 23:58
                    Zawsze będzie albo-albo, wyobraź sobie taką sytuację (opisuję z własnego
                    doświadczenia gdy pracowałam w średniej wielkości markecie): ktoś za zakupy za
                    parę złoty płaci mi setką, ponieważ nie pierwszy raz dzisiaj brakuje mi drobnych
                    żeby wydać, z kasy zejść nie mogę(odgórne zarządzenie)proszę koleżanki z innych
                    kas ale one też nie mają( niestety najczęściej tak właśnie jest), dzwonię do
                    biura żeby tam mi rozmieniono pieniądze( dopóki mają to rozmieniają) ale tam też
                    brak, na nasze sugestie że może któraś z pań siedzących w biurze ruszyłaby się
                    do banku rozmienić słyszymy że nie mają czasu, a czym są takie
                    zajęte??Pierdołami, ale się nie przejmuja bo to nie im się dostaje potem od
                    klientów tylko kasjerom
                    • dominikjandomin Re: Drobne prosze! 09.06.09, 13:42
                      To świadczy o tym, ze siec marketów ma kretynów zamiast zarządzających. Życzę im
                      szybkiego i widowiskowego krachu.
                      • asiula1306 Re: Drobne prosze! 10.06.09, 00:41
                        No i tu akurat się z tobą zgadzam
                • magdalaena1977 Re: Drobne prosze! 08.06.09, 09:31
                  asiula1306 napisała:

                  > jezeli ktos otwiera przy mnie portfel tak ze widze jego zawartosc
                  > a potem mi mowi ze nie ma drobnych, albo jak sie pare razy
                  > spotkalam : nie dadza bo nie beda mieli na skladke na mszy
                  To jest całkiem sensowny powód. Na tacę (tak jak do parkomatu) trzeba mieć
                  odliczoną kwotę , bo nie wydają reszty. A w sklepie powinni.

                  Mnie się zdarzało mówić - mam drobne, ale są mi potrzebne do parkomatu.
                  • dominikjandomin Re: Drobne prosze! 09.06.09, 15:29
                    W takim razie jesteś ^%*(&^ i %&(*)(&^ kupującą! smile

                    Jak tak możesz! Nie ułatwiać pracy sprzedawczyni, a potem jeszcze bezczelnie
                    mieć drobne do parkomatu i nie biegać wymieniać do banku (stojąc na awaryjnych).

                    ROTFL
          • dominikjandomin Re: Drobne prosze! 05.06.09, 13:21
            vernalis1 napisała:

            > ja przede wszystkim nie ide na poranne zakupy typu bułka+mleko z
            > banknotem 50/100zł - potrafie sie do myslec, że jak taka
            > ekspedientka przede mna obsłuzy paru klientów, którzy za zakupy
            > rzedu 6-10zł rzuca jej 100zł -to w pewnym momencie drobne jej sie
            > skoncza - proste nie - a nie podejżewam jej o posiadanie mennicy na
            > zapleczu. Więcej zrozumienia- i życie jest odrazu milsze smile

            Wytłumacz to bankomatowi tongue_out może tobie wydaje bankomat w monetach, mi nie.
            • vernalis1 Re: Drobne prosze! 05.06.09, 14:03
              dominikjandomin napisał:

              >
              > Wytłumacz to bankomatowi tongue_out może tobie wydaje bankomat w monetach,
              mi nie.


              mch... bankomat "mój" wypłaca nawet w banknotach 20zł smile - ale ja z
              tych, co nie zostawiają wszystkiego na ostatnia chwilę, tylko sa
              przewidujący - nigdy nie potrafiłam zrozumiec np proszącej w aptece
              panci, w piatkowi wieczór, zeby jej mleko dla dziecka/ tabletki anty
              itp sprzedali "bo mi sie skończyło" a muszę nakarmic dziecko (!),
              łyknać itp, tak samo jak zal mi facetów, którzy w nocy biegna na
              staje paliw kupic podpaski/tampony itp - no sorry - ale fakt, że za
              iles tam dni dostane okres, ject chyba przewidywalny?
              • naturella Re: Drobne prosze! 07.06.09, 12:38
                Moim zdaniem jesteś nie tyle przewidująca i zorganizowana, ile masz
                dużo wolnego czasusmile Też tak kiedyś o sobie myślałam, że tak
                wszystko mam dopięte na ostatni guzik, dopóki nie musiałam zacząć
                łączyć pracy zawodowej na pełen etat z wychowywaniem dwójki dzieci,
                bez pomocy typu babcia, siostra itp. Teraz mam problem ze zgraniem
                elementów niezbędnych do załadowania karty miejskiej - wcześniej
                wyjść z pracy-wypłacić po drodze pieniądze na następny dzień-rano
                wcześniej wstać, wcześniej wyjść z domu, załadować kartę. No i to
                wszystko musi być na czas, czyli wtedy, kiedy mi się karta kończy. A
                takich spraw są setki w skali miesiąca i wszystko musi być na
                odpowiedni moment. Więc naprawdę kwestia drobnych na zakupy
                spożywcze mnie już nie zaprząta, bo bym chyba skończyła z nerwicą
                natręctwsmile
            • asiula1306 Re: Drobne prosze! 06.06.09, 14:05
              to na poranne zakupy typu bułki i mleko musisz zaraz wypłacac pieniadze, nie
              zostalo ci drobnych z poprzedniego dnia??rozumiem ze codziennie wydajez stowe co
              do grosza
              • dominikjandomin Re: Drobne prosze! 08.06.09, 09:00
                asiula1306 napisała:

                > to na poranne zakupy typu bułki i mleko musisz zaraz wypłacac pieniadze, nie
                > zostalo ci drobnych z poprzedniego dnia??rozumiem ze codziennie wydajez stowe c
                > o
                > do grosza

                Nie - płacę kartą. Rzadko kiedy mam gotówkę w kieszeni.
    • woman-in-the-city Re: Drobne prosze! 05.06.09, 12:10
      Rano po prostu dziewczyny w kasach nie mają za wiele pieniędzy, nie mówiac o
      drobnych, dlatego nie idę ze stówką po bułki, sama pracowałam kiedyś za czasów
      studenckich w niejednym sklepie to wiem jak to jest, nie wymuszałam u klientów
      drobnych, wystarczyła prośba i usmiech.
      Sama lubię płacic w drobnych, zawsze staram się wydac chociaż końcówkę kwoty do
      zapłaty w monetach, przynajmniej mój ukochany portfel się nie wypycha od
      nadmiaru groszówek wink

    • serendepity Re: Drobne prosze! 05.06.09, 12:24
      Jest to jedna z najbardziej wkurzajacych rzeczy w Polsce. Za kazdym razem jak
      przyjezdzam to biore pieniadze z bankomatu, biore pare setek i zawsze dostaje
      wyplate setkami. Potem musze toczyc wojny w sklepach i taksowkach, bo nikt nie
      ma drobnych.

      Ostatni raz tak mnie to wkurzylo, ze napisalam skarge na zachowanie ekspedientki
      do dyrekcji sklepu. Oczywiscie odpowiedzi nie dostalam, ale mam wystarczajaca
      satysfakcje z tego, ze sklep wreszcie poszedl pod kilof i chamska obsluga
      pozegnala sie z ta praca. Od razu mowie, ze platnosc karta nie wchodzi w gre, bo
      nie bede placic prowizji bankowi za przewalutowanie kazdej transakcji z pln na
      funty. Po to biore gotowke z bankomatu jednorazowo, zeby nia placic. A wyplaty
      mam gratis.

      Co do ww ekspdientki, to odmowila przyjecia banknotu 100zl za zakupy w rejonach
      70zl i powiedziala, ze nie pojdzie rozmienic, bo ona juz dzisiala "latala" i nie
      bedzie "latac" przez caly dzien rozmieniac. W normalnych warunkach zostawilabym
      zakupy i wyszla, ale robilam je dla chorej osoby, z kartki i zajelo mi to sporo
      czasu.

      Po wyjsciu z tego sklepu poszlam do apteki i tam mialam te sama sytuacje, w tym
      przypadku po prostu wyszlam.

      Tez mnie to zastanawia jak to jest, ze w innych krajach zawsze maja drobne. A
      wynika to z tego, ze rano otwierajac kase wsypuja do niej drobne, a w ciagu dnia
      chodza do banku po bilon (w mniejszych sklepach, w duzych maja juz przygotowany).

      Nie denerwowalo mnie to jak mieszkalam w Polsce, bo robilam zakupy co tydzien w
      tym samym supermarkecie i placilam karta. Teraz nie mam karty polskiego banku,
      nie mam worka drobnych i dlatego tak mnie to irytuje. Takie spojrzenie z zewnatrz.
      • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 05.06.09, 12:36
        Przeciez jesli korzystniej ci wyplacic z bankomatu (kursy) niz placic karta, to mozesz rowniez zlaozyc jakies darmowe konto z bezplatna karta debetowa (polskie), ewentualnie karte prepai, wplacic tam wiekszo wyplaconych zlotowek i spokojnie placic bezgotowkowo, zamiast robic klopoty sobie i innym.
        Zreszta nawet wyplacajac z bankomatu nie ma problemu w pobraniu drobniejszych pieniedzy, trzeba tylko wyplacic kilka razy niepelne setki w bankomacie majacym drobniejsze nominaly (PKO bP, ING, BZWBK, Kredyt bank)
        Chwila zastanowieia prz wyplacaniu i masz juz pelna game banknotow, zamiast samych setek.
        • agpagp Re: Drobne prosze! 05.06.09, 12:53
          No ha... niby tak. Ale zdarzają się przypadki kiedy bankomat informuje mnie że
          podana suma nie jest wielokrotnością 50zł. Dziś tak miałam. Chciałam 90 zł żeby
          mieć te drobne a musiałam wziąć 100.
        • serendepity Re: Drobne prosze! 05.06.09, 12:55
          Jaki sens ma specjalne zakladanie konta i karty pre-paid jak bywam w Polsce moze
          dwa razy w roku, a jesli czesciej to tylko na weekend? Wlasnie to jest robienie
          problemu. Kiedys juz mialam darmowe konta bankowe i zgadnij co sie stalo?
          Wszystkie po jakims czasie przestaly byc darmowe. Jedno zamknelam zanim zdazyli
          wprowadzic proponowane oplaty i moglam wtedy zaglosowac nogami. Ale teraz nie
          bede specjalnie sledzic wiadomosci i przy swojej krotkiej wizycie biegac po
          bankach i zmieniac konta.

          Prosta jest jednorazowa wyplata z bankomatu i platnosc gotowka. Wyplacanie kilka
          razy malych kwot, szukanie konkretnych bankomatow to strata czasu.

          Jesli sklep akceptuje platnosc gotowka, to musi akceptowac wszystkie banknoty.
          Nie robie nikomu na zlosc wyjmujac banknot 100zl przy kasie, chociaz czesto mam
          wrazenie, ze tak jestem traktowana. Jak mam drobne to place drobnymi.

          Nawet moja matka mieszkajaca na stale w Polsce narzeka na podobne rzeczy. Mowi,
          ze czesto nie moze kupic w spozywczym bulek, bo nie chca jej wydac z 10zl i
          mowia, ze nie maja drobnych, bo rozmieniaja pieniadze na parkomaty. Ale co moja
          matke to obchodzi, ze oni rozmieniaja ludziom pieniadze na parkomaty? Ona idzie
          tam kupic bulki, a nie rozmieniac pieniadze.
          • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 05.06.09, 13:05
            W takim razie zmien sobie u siebie bank, lub wyrob dobra pod wyjazdy i platnosci karte kredytowa, bo wychodzi na to, ze masz jakis z bardzo nieciekawymi kursami przy robieniu zakupow zagranicznych. Az dziwne, ze oplacaja sie w nim wyplaty bankomatowe - zwykle bywa na odwrot.
            Szczerze mowiac, az nie chce mi sie wierzyc w to, ze korzystniejsze sa kursy przy wyplacie a gorsze przy zakupach - mozesz dac namiar na www tego banku?
            • aaaguniaaa Re: Drobne prosze! 05.06.09, 13:14
              w wiekszocsi bankow jest oplata za przewalutowanie! i to czesto w % od
              wyplacanej/placonej sumy ale w tym % jest tez *, czyli np. 2% ale nie mniej niz
              ... i tu jakas kwota. wiec wybierajac raz wiecej placi sie te % ale jakby sie
              placilo za mniejsze zakupy czesto byloby to nieoplacalne bo te % bylby duzo
              mniejszy niz minimalna oplata za przewalutowanie
              • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 05.06.09, 13:39
                aaaguniaaa napisała:

                > w wiekszocsi bankow jest oplata za przewalutowanie! i to czesto w % od
                > wyplacanej/placonej sumy ale w tym % jest tez *, czyli np. 2% ale nie mniej niz
                > ... i tu jakas kwota. wiec wybierajac raz wiecej placi sie te % ale jakby sie
                > placilo za mniejsze zakupy czesto byloby to nieoplacalne bo te % bylby duzo
                > mniejszy niz minimalna oplata za przewalutowanie

                Ale sa banki, gdzie jakakolwiek oplata za przewalutowanie nie jest pobierana przy zakupach.
                Nie wierze, zeby nie mozna bylo znalezc sobie w kraju zamieszkania takiego banku i wyrobic w nim np. KK. A juz przy zakupach chyba wiekszosc z bankow rezygnuje z oplaty minimalnej za przewalutowanie, zadowalajac sie prowizja.
                • serendepity Re: Drobne prosze! 05.06.09, 15:49
                  Mam najlepsza karte jaka moze byc na wyjazdy zagraniczne. Przy wyplatach
                  zagranica nie ma oplat i nie ma prowizji za przewalutowanie. Dlatego uzywam jej
                  do wyplaty gotowki i operuje gotowka.

                  Za inne karty jest zawsze prowizja za przewalutowanie, nawet jak placisz karta.
                  Do tego za wyplate z bankomatu niezalezna oplata.

                  Nie rozumiem tylko dlaczego rozwazamy to czy mam dobra czy zla karte, skoro mam
                  gotowke. Sklep akceptuje gotowke i oczekuje reszty, a nie chamskiej odzywki, ze
                  ktos nie bedzie latal rozmieniac lub odmowy przyjecia zaplaty.
                  • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 05.06.09, 21:09
                    serendepity napisała:

                    > Mam najlepsza karte jaka moze byc na wyjazdy zagraniczne.

                    To dlaczego wstydzisz sie podac jaki to bank?

                    >Przy wyplatach
                    > zagranica nie ma oplat i nie ma prowizji za przewalutowanie. Dlatego uzywam jej
                    > do wyplaty gotowki i operuje gotowka.


                    A jest oplata za zakupy? Bardzo dziwne. Jaki to bank i karta?
                    bo przyznam sie, ze nie chce mi sie w to wierzyc.

                    > Za inne karty jest zawsze prowizja za przewalutowanie, nawet jak placisz karta.
                    > Do tego za wyplate z bankomatu niezalezna oplata.
                    >
                    > Nie rozumiem tylko dlaczego rozwazamy to czy mam dobra czy zla karte, skoro mam
                    > gotowke. Sklep akceptuje gotowke i oczekuje reszty, a nie chamskiej odzywki, ze
                    > ktos nie bedzie latal rozmieniac lub odmowy przyjecia zaplaty.

                    Po prostu, jesli nagminnie zdazaja ci sie problemy z platnosciami zbyt wysokimi
                    nominalami, swiadczy to o tym, ze nalezy jednak zmienic cos w samych
                    platnosciach. Nalezy jednak dostosowywac posiadane nominaly do miejsca w ktorym
                    robi sie zakupy.
                    A jesli obsluga gdzies jest chamska, to taki sklep wykreslamy bez wzgledu na
                    przyczyne chamstwa, ze swoich miejsc zakupowych.

                    Przy okazji, sadze, ze jesli w swoim obecnym miejscu pobytu, pochodzilabys w
                    weekend z miejscowymi najwyzszymi nominalami na zakupy, mialabys podobne problemy.
                    • serendepity Re: Drobne prosze! 06.06.09, 11:13
                      Prosze bardzo - bank Nationwide, a dokladnie building society. Nigdzie nie
                      pisalam, ze wstydze sie podac. Sa rozne karty: cash card, debit card, credit
                      card. Ja mam akurat cash i credit.

                      W UK w powszechnym uzyciu najwyzsze nominaly to 20 funtow i nigdy nie ma
                      problemu z wydaniem. Sa jeszcze 50-tki, ale te sa tak rzadkie, ze sprzedawcy
                      ogladaja je na wszystkie strony przed przyjeciem, ale nigdy nie narzekaja z tego
                      powodu i nie ma problemu, zeby wydac z nich. Poza tym w UK to moge zaplacic
                      nawet za kapanke za 2 funty karta debetowa, wiec problem nie istnieje. Po prostu
                      sklepy sa dla klientow, a nie dla sprzedawcow, ktorzy mogbliby sie przemeczyc
                      upewniajac sie, ze zawsze maja drobne na wydanie.

                      Ja mam dostosowac sie do miejsca gdzie robie zakupy? Czyli jak jestem w PL i ide
                      zrobic zakupy dla chorego to musze najpierw upewnic sie czy przyjma mi 100zl?
                      Jak pisalam wczesniej szczesliwie sklep ten poszedl pod kilof i nigdy go juz nie
                      zobacze.

                      A jak jade taksowka to najpierw zanim wsiade mam zapytac sie czy pan wyda mi ze
                      100zl, a jak nie to mam czekac/zamowic druga? Bez przesady.

                      Odwracasz kota ogonem, bo to ja jestem klientem, sklep akceptuje gotowke i nie
                      powinno mnie obchodzic to czy maja wydac czy nie. Jesli wiedza, ze codziennie
                      rano maja malo drobnych i tak jest zawsze, to wystarczy zaopatrzyc sie w te
                      drobne. Czy tak trudno to przewidziec?
                      • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 07.06.09, 10:33
                        serendepity napisała:

                        > Prosze bardzo - bank Nationwide, a dokladnie building society. Nigdzie nie
                        > pisalam, ze wstydze sie podac. Sa rozne karty: cash card, debit card, credit
                        > card. Ja mam akurat cash i credit.

                        Poprosilem o pomoc w sprawdzeniu tego banku.
                        Ponizej link, z ktorego wynika, ze akurat w Polsce zakupy nie sa obciazane
                        prowizjami - mozesz swobodnie placic karta bez wyplacania pliku 100-zlotowek.

                        www.nationwide.co.uk/current_account/foreigntransactions.htm



                        > W UK w powszechnym uzyciu najwyzsze nominaly to 20 funtow i nigdy nie ma
                        > problemu z wydaniem. Sa jeszcze 50-tki, ale te sa tak rzadkie, ze sprzedawcy
                        > ogladaja je na wszystkie strony przed przyjeciem, ale nigdy nie narzekaja z teg
                        > o
                        > powodu i nie ma problemu, zeby wydac z nich.

                        Tylko w UK przecietne wynagrodzenie wynosi chyba okolo 2000 funtow.
                        Odnies do tego najwyzsze nominaly w obiegu. W Polsce nie masz problemow placac
                        20-o zlotowkami i sporadycznie 50-o prawda? A takie byloby przelozenie co do
                        nominalow.

                        > Poza tym w UK to moge zaplacic
                        > nawet za kapanke za 2 funty karta debetowa, wiec problem nie istnieje. Po prost
                        > u
                        > sklepy sa dla klientow, a nie dla sprzedawcow, ktorzy mogbliby sie przemeczyc
                        > upewniajac sie, ze zawsze maja drobne na wydanie.
                        >
                        > Ja mam dostosowac sie do miejsca gdzie robie zakupy? Czyli jak jestem w PL i id
                        > e
                        > zrobic zakupy dla chorego to musze najpierw upewnic sie czy przyjma mi 100zl?
                        > Jak pisalam wczesniej szczesliwie sklep ten poszedl pod kilof i nigdy go juz ni
                        > e
                        > zobacze.
                        >
                        > A jak jade taksowka to najpierw zanim wsiade mam zapytac sie czy pan wyda mi ze
                        > 100zl, a jak nie to mam czekac/zamowic druga? Bez przesady.

                        W niektorych miastach (w moim akurat nie) wiele taksowek ma juz przenosne
                        terminale do zaplaty karta. Dodatkowo - jeszcze raz zastanow sie nad relacja
                        nominalow w obiegu do pensji w obu krajach.
                        U nas raczej 50 zl jest gorna granica nominalu, z ktorego bez utrudnien zawsze
                        powinna byc wydawana reszta.



                        >
                        > Odwracasz kota ogonem, bo to ja jestem klientem, sklep akceptuje gotowke i nie
                        > powinno mnie obchodzic to czy maja wydac czy nie. Jesli wiedza, ze codziennie
                        > rano maja malo drobnych i tak jest zawsze, to wystarczy zaopatrzyc sie w te
                        > drobne. Czy tak trudno to przewidziec?

                        Roznie z tym bywa, z roznych przyczyn. Czesc opisano ci w watku. Natomiast
                        ciesze sie, ze moglem ci pomoc i mozesz juz bez problemow placic przy zakupach
                        karta, na zakupy gotowkowe rezerwujac rozmienieone na 20-o i 50-o zlotowki
                        pieniadze.
                        • serendepity Re: Drobne prosze! 08.06.09, 11:21
                          Nie pisz, ze banknot 100zl to duzo. Jest w obiegu od lat. W 2002r jak wyplacalam
                          z banku gotowke na caly miesiac z gory, to zawsze dostawalam caly plik. W
                          Warszawie tym bardziej nie powinno to byc problemem.

                          Nastepne starcie za 2 tygodnie. Tym razem nie mam zamiaru wchodzic do zadnych
                          sklepow, a za taksowke bedzie placic ktos inny.

                          Karta mozna bylo placic w taksowkach i 10 lat temu, ale zawsze trzeba bylo
                          upewnic sie wczesniej, ze taksowkarz zaakceptuje. Jak lapiesz taxi na ulicy lub
                          z postoju poznym wieczorem, to nie ma duzego wyboru.

                          • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 08.06.09, 11:26
                            serendepity napisała:

                            > Nie pisz, ze banknot 100zl to duzo. Jest w obiegu od lat. W 2002r jak wyplacala
                            > m
                            > z banku gotowke na caly miesiac z gory, to zawsze dostawalam caly plik. W
                            > Warszawie tym bardziej nie powinno to byc problemem.

                            Porownalem idac za toba z UK.
                            100 zl zawsze bylo problemem.
                            teraz mniejszym, bo jest inflacja, ale dalej moze sprawiac klopoty.
                            W UK masz, jak sama wspomnialas, inne nominaly w obiegu, bardziej przystosowane do typowych zakupow gotowkowych.


                            > Nastepne starcie za 2 tygodnie. Tym razem nie mam zamiaru wchodzic do zadnych
                            > sklepow, a za taksowke bedzie placic ktos inny.
                            >
                            > Karta mozna bylo placic w taksowkach i 10 lat temu, ale zawsze trzeba bylo
                            > upewnic sie wczesniej, ze taksowkarz zaakceptuje. Jak lapiesz taxi na ulicy lub
                            > z postoju poznym wieczorem, to nie ma duzego wyboru.
                            >

                            Nie pisz tego na forum o oszczednosci.
                            Zeby zaoszczedzic, taksowke ZAWSZE zamawia sie telefonicznie.
                            • serendepity Re: Drobne prosze! 08.06.09, 12:53
                              > Nie pisz tego na forum o oszczednosci.
                              > Zeby zaoszczedzic, taksowke ZAWSZE zamawia sie telefonicznie.

                              Niestety w niektorych miejscach jest to nieskuteczne. Nie lubie byc wystawiana
                              do wiatru lub dowiadywac sie o tym, ze taksowka moze byc za 40 minut
                              najwczesniej. Poza tym taksowka z postoju wcale nie musi byc drozsza, lokalne
                              firmy moga byc nawet tansze.
                              • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 08.06.09, 13:07
                                serendepity napisała:

                                > > Nie pisz tego na forum o oszczednosci.
                                > > Zeby zaoszczedzic, taksowke ZAWSZE zamawia sie telefonicznie.
                                >
                                > Niestety w niektorych miejscach jest to nieskuteczne. Nie lubie byc wystawiana
                                > do wiatru lub dowiadywac sie o tym, ze taksowka moze byc za 40 minut
                                > najwczesniej. Poza tym taksowka z postoju wcale nie musi byc drozsza, lokalne
                                > firmy moga byc nawet tansze.

                                ????
                                W Warszawie? Gdzie na slupkach stoja glownie niezrzeszeni??

                                Z tego co sie orientuje, wszedzie wezwanie telefoniczne jest ze znizka, i nawet stojac kolo slupka przechodze na pobliski rog i dzwonie na taksowke, ktora po chwili wyjezdza z postoju i podjezdza do mnie.
                                • serendepity Re: Drobne prosze! 08.06.09, 13:40
                                  Sprobuj zamowic cos szybko na Tarchominie w piatek w nocy lub sobote z rana. Ja
                                  probowalam pare razy i juz wiem jak jest. Tam gdzie zatrzymuje sie czasami, sa
                                  dwa postoje, na jednym jest mala lokalna firma, na drugim mpt i jakies inne
                                  firmy. Lokalna firma okazala sie byc bardziej skuteczna niz siec, zwlaszcza gdy
                                  bylam pod presja czasowa.
                                  Jak bede w Polsce to specjalnie sprawdze ceny uslug i powiem Ci, jakie byly.



                                  • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 08.06.09, 13:52
                                    Z tym, ze sieci, to nie zamawia sie sugerujac slupkiem, tylko dzwoni do kilku firm i pyta, za ile bedzie taxi pod danym adresem. Podsylaja tego, kto przed chwila skonczyl kurs w poblizu.
                                    Mi zdaza sie zamowic kilka taksowek, a pozniej, gdy pierwsza podjedzie, grzecznie odwoluje pozostale, ktore przewaznie nei zmiescily sie w czasie podanym przez dyspozytora.
                                    • serendepity Re: Drobne prosze! 08.06.09, 16:53
                                      Duzo zachodu, zeby zamowic jedna taksowke. Ja bym tak nigdy nie zrobila, bo
                                      szkoda by mi bylo czasu na dzwonie do kilku firm (i pieniedzy, bo mam pre-paid)
                                      no i za bardzo szanuje czas innych ludzi, by zamawiac, a potem rezygnowac.
                            • dominikjandomin Re: Drobne prosze! 09.06.09, 13:49
                              krzysztofsf napisał:


                              > Zeby zaoszczedzic, taksowke ZAWSZE zamawia sie telefonicznie.

                              OD LAT już u nas nie dają zniżek. Od co najmniej 10. Może w innym mieście jest
                              inaczej...
                              • green_sofia Re: Drobne prosze! 09.06.09, 14:09
                                A ja obecnie studiuje we Wro, i jak wsiądę na dworcu do taksówki z
                                postoju zapłacę 40 zł za kurs do swojej dzielnicy a jeśli zadzwonię
                                po taksówkę z korporacji, zapłacę 28zł. Inna sprawa, że jeśli
                                zadzwonię po jedną z nieoznakowanych taksówek zapłacę 15 zł smile
                                • novaarielka Re: Drobne prosze! 09.06.09, 14:25
                                  ja mieszkam w małym miescie i u mnie nie placi sie za dojazd taxi do klienta -
                                  czy z postoju czy na telefon zawsze tyle samo
                                • dominikjandomin Re: Drobne prosze! 09.06.09, 15:30
                                  green_sofia napisała:

                                  > A ja obecnie studiuje we Wro, i jak wsiądę na dworcu do taksówki z
                                  > postoju zapłacę 40 zł za kurs do swojej dzielnicy a jeśli zadzwonię
                                  > po taksówkę z korporacji, zapłacę 28zł. Inna sprawa, że jeśli
                                  > zadzwonię po jedną z nieoznakowanych taksówek zapłacę 15 zł smile

                                  Jak zadzwonić po nieoznakowaną? Tak z ciekawości, gdybym do Wro trafił...
                              • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 09.06.09, 15:08
                                dominikjandomin napisał:

                                > krzysztofsf napisał:
                                >
                                >
                                > > Zeby zaoszczedzic, taksowke ZAWSZE zamawia sie telefonicznie.
                                >
                                > OD LAT już u nas nie dają zniżek. Od co najmniej 10. Może w innym mieście jest
                                > inaczej...

                                No coz, ale ze przewaznie slupka placisz wszedzie drozej, zwlaszcza jesli wezmiesz niezrzeszona taxi.
                                Czyzby zlikwidowano mafie taksowkarska w Warszawie? Probowales spod dworca?
                                • dominikjandomin Re: Drobne prosze! 09.06.09, 15:32
                                  krzysztofsf napisał:


                                  > No coz, ale ze przewaznie slupka placisz wszedzie drozej, zwlaszcza jesli wezmi
                                  > esz niezrzeszona taxi.

                                  U nas korporacja czy na telefon, czy z postoju - tyle samo bierze. Niezrzeszone
                                  rzeczywiscie drożej.

                                  > Czyzby zlikwidowano mafie taksowkarska w Warszawie? Probowales spod dworca?

                                  Nie wiem, co z mafią, ja nie z Wawy. Ostatnio brałem z Okęcia. smile
                                • serendepity Re: Drobne prosze! 10.06.09, 10:50
                                  Na Okeciu na pewno, sa chyba 3 korporacje, i taksowki podjezdzaja tasmowo. Przy
                                  Centralnym tez chyba ustanowili jakies zasady gry wiele lat temu. Nie jezdze z
                                  tej drugiej lokalizacji, bo mam 5 minut do domu na piechote.

                                  Ale jak zauwazyl Krzysztof to forum o oszczedzaniu i powinnam napisac, ze jezdze
                                  autobusem wszedzie, co zreszta robie jesli nie spiesze sie i nie wypozyczylam
                                  akurat samochodu. Wtedy odpada problem roznicy cen taksowek wink
          • dominikjandomin Re: Drobne prosze! 05.06.09, 13:28
            serendepity napisała:


            > Nie robie nikomu na zlosc wyjmujac banknot 100zl przy kasie, chociaz czesto mam
            > wrazenie, ze tak jestem traktowana. Jak mam drobne to place drobnymi.
            >
            > Nawet moja matka mieszkajaca na stale w Polsce narzeka na podobne rzeczy. Mowi,
            > ze czesto nie moze kupic w spozywczym bulek, bo nie chca jej wydac z 10zl i
            > mowia, ze nie maja drobnych, bo rozmieniaja pieniadze na parkomaty. Ale co moja
            > matke to obchodzi, ze oni rozmieniaja ludziom pieniadze na parkomaty? Ona idzie
            > tam kupic bulki, a nie rozmieniac pieniadze.

            Trzeba zacząć brać gratis w tych sklepach.

            Albo wklepać nr PIH w komórkę i przy każdej odmowie przyjęcia dzwonić prosto ze
            sklepu ze skargą.
        • dominikjandomin Re: Drobne prosze! 05.06.09, 13:26
          krzysztofsf napisał:

          > trzeba tylko wyplacic kilka razy niepelne setki w bankomacie majacym
          > drobniejsze nominaly (PKO bP, ING, BZWBK, Kredyt bank)
          > Chwila zastanowieia prz wyplacaniu i masz juz pelna game banknotow, zamiast sam
          > ych setek.

          BZWBK jest bardzo mało, reszta ma dla mnie złodziejskie prowizje.

          Stąd Euronet, który daje tylko 50 lub 100.

          Sprzedawcy nie chcą przyjmowac dużych banknotów, nie chcą przyjmowac kart...
          Może niech zamkną biznes i nie denerwują ludzi?

          W sumie - sprzedawca NIE MA PRAWA odmówić przyjęcia POLSKIEGO banknotu. Łamie w
          ten sposób prawo. Pytanie, co będize, jhesli w takim razie zabiorę rzeczy i
          wyjdę? Skoro nie chciał przyjąć LEGALNEGO i OBOWIAZKOWEGO środka płatności,
          wychodzi, że mam gratis?
          • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 05.06.09, 13:46
            dominikjandomin napisał:

            > krzysztofsf napisał:
            >
            > > trzeba tylko wyplacic kilka razy niepelne setki w bankomacie majacym
            > > drobniejsze nominaly (PKO bP, ING, BZWBK, Kredyt bank)
            > > Chwila zastanowieia prz wyplacaniu i masz juz pelna game banknotow, zamia
            > st sam
            > > ych setek.
            >
            > BZWBK jest bardzo mało, reszta ma dla mnie złodziejskie prowizje.
            >
            > Stąd Euronet, który daje tylko 50 lub 100.

            No coz - autorka odgalezienia watku ma wszsytkie plskie bankomaty na tej samej zasadzie (tak wnioskuje).

            A co do prowizji - ja tam place 1,50 miesiecznie za konto z karta i mam wszsystkie bankomaty w Polsce bez prowizji.
            • dominikjandomin Re: Drobne prosze! 05.06.09, 14:39
              krzysztofsf napisał:



              >
              > A co do prowizji - ja tam place 1,50 miesiecznie za konto z karta i mam wszsyst
              > kie bankomaty w Polsce bez prowizji.

              Ja nie płacę za konto. Mam wiele bankomatów bez prowizji, acz nie wszystkie.
              Wolę swoje rozwiązanie. Brak kasy w kasie to problem sprzedawcy.
              • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 05.06.09, 14:53
                dominikjandomin napisał:

                > krzysztofsf napisał:
                >
                >
                >
                > >
                > > A co do prowizji - ja tam place 1,50 miesiecznie za konto z karta i mam w
                > szsyst
                > > kie bankomaty w Polsce bez prowizji.
                >
                > Ja nie płacę za konto. Mam wiele bankomatów bez prowizji, acz nie wszystkie.
                > Wolę swoje rozwiązanie. Brak kasy w kasie to problem sprzedawcy.

                Ja nie place jeszcze za 4-y inne konta.
                A za to konto place, bo chcialem miec wlasnie dostep do wszsytkich bankomatow i profilaktycznie jeden z nanjnizej oprocentowanych kredytow odnawialnych dostepnych na rynku.
      • aaaguniaaa Re: Drobne prosze! 05.06.09, 12:42
        najdziwniejsze jest to za granica ze nie dosc ze zawsze maja drobne do wydania
        to nigdy nie zdazaja sie zwroty typu: nie mam 2groszy (czy odpowiednio w innych
        walutach) moge byc pani dluzna? jak to w bywalo czesto jak mieszklam w pl. a juz
        szczytem bylo jak w kilku sklepach bez zadnego wyjasnienia poprostu tych 2groszy
        nie wydali.
        • jamesonwhiskey Re: Drobne prosze! 05.06.09, 14:16
          sprawa jest prosta i dotyczy braku umiejetnosci zarzadzania
          bo co to za problem miec zapas drobniakow
          i dosypywac do kasy jak sie skoncza w zasadzie zaden ale trzeba o tym najpierw
          pomyslec
          na marginesie akurat tu gdzie mieszkam w 90% no chyba ze naprawde nie maja
          wyplacaja najwiekszym mozliwym nominalem
          czy nie dostaje np. 9 jedynek tylko 5 i 2x2
          • seba150 Re: Drobne prosze! 05.06.09, 15:44
            Rozmawialem kiedys z moim sasiadem na podobny temat. Starszy czlowiek,
            pamietajacy czasy przedwojenne, okupacje, bardzo kulturalny i
            inteligentny. Stwierdzil, ze przed wojna Zydzi zawsze mieli wydac
            reszte w swoich sklepikach, a u naszych zawsze byly z tym problemy.
            Jak sam mawia: 'Ale Zydzi to mieli glowe do interesu i znali sie na
            tym'.
            ------------------------------------------------------------
            • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 05.06.09, 21:18
              seba150 napisał:

              > Rozmawialem kiedys z moim sasiadem na podobny temat. Starszy czlowiek,
              > pamietajacy czasy przedwojenne, okupacje, bardzo kulturalny i
              > inteligentny. Stwierdzil, ze przed wojna Zydzi zawsze mieli wydac
              > reszte w swoich sklepikach, a u naszych zawsze byly z tym problemy.
              > Jak sam mawia: 'Ale Zydzi to mieli glowe do interesu i znali sie na
              > tym'.


              Sadze, ze problem raczej w tym, ze Zydzi byli wlascicielami swojego biznesu i
              sami sobie organizowali "zaplecze kasowe", natomiast Polak stara sie jak
              najszybciej miec sprzedawce, ktory zdaje i pobiera od szefa kase taka, jaka ten
              mu przyszykuje - a szybciej i latwiej przekazac wiekszosc w wiekszych nominalac.
    • magdalaena1977 Re: Drobne prosze! 05.06.09, 18:51
      a ja mam wrażenie, że to naprawdę jest problem i wymaga świadomego
      przeciwdziałania sprzedawców.

      W centrum miasta ludzie dostają z bankomatów tylko banknoty (100, 50 a nawet
      20). A jednocześnie wydają bilon (i tylko bilon) w parkomatach. Brak drobnych na
      rynku jest więc uzasadniony, i nie da się obsłużyć klientów po prostu resztą z
      poprzedniego dnia.
      Sprzedawca może:
      1. wprowadzić płatność kartą, żeby zmniejszyć ilość potrzebnej reszty,
      2. zapewnić sobie specjalny dopływ drobnych banku (czy to kosztuje ?)

      Ale im więcej sklepów sprzedaje bezgotówkowo, tym większy jest problem małych
      sklepów.
      W Biedronce nigdy nie miałam problemu z resztą .
      • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 05.06.09, 21:13
        magdalaena1977 napisała:



        > 2. zapewnić sobie specjalny dopływ drobnych banku (czy to kosztuje ?)

        Zdaje sie, ze kosztuje, ale jest prosta recepta (z tym, ze musi chciec
        wlasciciel sklepu, a nie bogu ducha winien sprzedawca, ktory siada na kase z
        tym, co szef mu da). Wystarczy porozumiec sie z najblizsza parafia i uzgodnic
        czas i forme wymiany drobnych z tacy na banknoty.
        • madzix88 Re: Drobne prosze! 06.06.09, 05:46
          Witam,
          prowadzę kiosk typu "ruch" i wiem jak to wygląda od środka.
          Jeśli chodzi o wydawnie ze 100 przy rachunku np. 10 zł: czasami i 20tyś zł w 10 i 20 złotówkach, by nie starczyło, bo takich co to przychodzą po gazetę za 2 zł i płacą 100 jest naprawdę dużo. I jeszcze stoi i mówi, że nie pójdzie dopóki mu nie wydam. A gdzie miał rozum wczoraj wieczorem, jak bilet, papierosy i szampon kupował i grzebał w tym swoim portfeliku, żeby naliczyć 20zł, bo absolutnie nie chciał stówy rozmieniać????? Głupota ludzka nie zna granic.

          A jeśli chodzi o "braki bilonowe", to nie mam pojęcia skąd się biorą, ale u mnie są problemem nagminnym. Kiedyś słyszałam w radiu wypowiedź jakiegoś mądrego człowieka, że po prostu decydenci nie przewidzieli tak wielkiego popytu.
          Są takie tygodnie, że w poniedziałek rano mam 2-3tyś bilonu a we wtorek wieczorem już nie mam po tym nawet wspomnienia.

          Do kogoś, kto raczył się wypowiedzieć, że sklepikarz do banku ma iść i rozmienić: Proszę iść i spróbować rozmienić. ŻYCZĘ SZCZĘŚCIA.
          • vernalis1 Madzix88 "najedzony głodnego nie zrozumie" n/t 06.06.09, 09:05

          • magdalaena1977 Re: Drobne prosze! 06.06.09, 09:15
            madzix88 napisała:

            > takich co to przychodzą po gazetę za 2 zł i płacą 100 jest naprawdę dużo.
            Bo bankomaty dają tylko banknoty, a zrobienie drobnych zakupów jest i tak
            bardziej eleganckie niż prośba o rozmienienia pieniędzy.

            > I jeszcze stoi i mówi, że nie pójdzie dopóki mu nie wydam.
            Całkiem słusznie. On daje Ci pieniądze, które są w obiegu, a Ty ich nie chcesz
            przyjąć.

            > A gdzie miał rozum wczoraj wieczorem, jak bilet, papierosy i
            > szampon kupował i grzebał w tym swoim portfeliku, żeby naliczyć 20zł, bo
            absolutnie
            > nie chciał stówy rozmieniać?????
            - czy jesteś pewna, że to te same osoby ?
            - część osób (jak widać z tego forum) psychicznie lepiej się czuje nie
            rozmieniając banknotów, bo "drobne szybciej im się rozchodzą".
            - część osób nie lubi nosić portmonetki, która waży pół kilo.

            > Do kogoś, kto raczył się wypowiedzieć, że sklepikarz do banku ma iść i
            > rozmienić: Proszę iść i spróbować rozmienić. ŻYCZĘ SZCZĘŚCIA.
            Na szybko wygooglałam kilka takich usług (np. w BZ WBK
            dlafirmy.bzwbk.pl/36370), więc nie wiem dlaczego masz z tym problemy.
            • foreze Re: Drobne prosze! 06.06.09, 09:22
              pracowałam kiedyś przez miesiąc na tzw zastępstwo w sklepie sieciowym Graal -
              rano miałyśmy tylko 100 zł w drobnych wymysł szefa - i tak jednemu drugiemu
              wydalam i w koncu brakło poprosiłam panią zeby była uprzejma rozmienić bo sklep
              duzy samoobsługowy wiec nie wyjdę - nie mam możliwośći a Pani oburzona odparła
              ze ja tu jestem po to zeby im - klientom służyć - i wtedy miarka się przebrała
              powiedziałam jej do słuchu ze jak chce sobie służącej poszukać to nie tu na
              pewno, i ze jej nie wydam i nie mam zamiaru nigdzie latać - przesadziła kobita
              itd itp. Od tej pory jestem tak uprzedzona ze juz nigdy nie poszłabym do sklepu
              spożywczego do pracy ( szukam zawsze wszędzie tylko nie tam)
              Rozumiem tez klientów ze nie maja drobnych, ale na Boga wszystko z kulturą i
              grzecznie, a nie hasła tego typu, z którymi ja się spotkałam
              • magdalaena1977 Re: Drobne prosze! 06.06.09, 12:27
                foreze napisała:

                > w koncu brakło poprosiłam panią zeby była uprzejma rozmienić
                > bo sklep duzy samoobsługowy wiec nie wyjdę - nie mam możliwośći
                > a Pani oburzona odparła ze ja tu jestem po to zeby im - klientom służyć
                Zgadzam się w zupełności.
                Jeśli przychodzę do sklepu z pieniędzmi, a kasjerka w kasie nie chce przyjąć
                akurat tych nominałów, które mam, SKLEP JEST NIE W PORZĄDKU.
                I propozycja, żebym to ja biegała i rozmieniała, bo sklep nie postarał się o
                drobne (sama piszesz, że to szef nie dawał Wam bilonu), jest po prostu bezczelna.
                Sklep jest dla klienta, a nie odwrotnie.
                • foreze Re: Drobne prosze! 07.06.09, 17:52
                  chyba zartujesz - albo czytac nie umiesz ja grzecznie poprosiłam a to ze szef
                  nie dawął wiecwej bilonu nie jest moja winą klientka byłą bezczelna i
                  niedowartościowana widocznie ty tez uncertain całe szczescie to był ostatni raz i juz
                  nie muszę "służyć" takim klientom jak ty - mam prace w której nikt mi nie ubliża
                  • foreze Re: Drobne prosze! 08.06.09, 12:23

                    chyba żartujesz - albo czytac nie umiesz ja grzecznie poprosiłam a to ze szef
                    > nie dawał wiecej bilonu nie jest moja winą klientka byłą bezczelna i
                    > niedowartościowana widocznie ty tez uncertain całe szczescie to był ostatni raz i juz
                    > nie muszę "służyć" takim klientom jak ty - mam prace w której nikt mi nie
                    ubliża a jedynie pieniadze z jakimi mam do czynienia to moja wypłata.
                    Zdenerwowałas mnie bo nie znosze takiego podejścia do ludzi tzn ubliżanie komus
                    z powodu pracy jaka wykonuje jakbys lepiej doczytała to bys zobaczyła ze nie
                    miałam jej za złe tego ze nie miala drobnych tylko to jak mnie potraktowała -
                    pewnie sama zakompleksiona jest i bawi ja poniżanie innych ja naszczescie
                    skończyłam studia i nie musze sie w taki sposob dowartościowywac.
                    Sytuacja taka sprawiła jedynie ze nigdy w zyciu nie będę już sprzedawac w
                    sklepie - dzieki Bogu nie muszę - ale tym dziewczynom serdecznie współczuję. Co
                    do drobnych rozumiem poirytowanie klientów ale podejście ich samych do
                    sprzedawców jest czasem nie do zniesienia - ja się zawsze stawiam w sytuacji
                    takiej ekspedientki i oceniam realnie czy jej sie nie chce czy naprawde nie ma
                    jak wyjsc ze sklepu zeby rozmienic - trochę tolerancji i zrozumienia ludzie
                    kochani !!!
                  • magdalaena1977 Re: Drobne prosze! 08.06.09, 13:08
                    foreze napisała:

                    > chyba zartujesz - albo czytac nie umiesz ja grzecznie poprosiłam
                    IMHO jeśli ktoś mnie grzecznie prosi, to mogę dać pieniądze, które mam . Ale jak
                    nie mam drobnych, to propozycja, żebym ja chodziła i rozmieniała, bo sklep
                    oszczędza na wymianie, jest bezczelna niezależnie od formy.

                    > a to ze szef nie dawał więcej bilonu nie jest moja winą
                    Na tym polega rola sprzedawcy - obrywa za błedy sklepu. Gdybyś sprzedawała
                    nieświeże mięso też byś musiała się tłumaczyć Ty a nie szef.
                    • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 08.06.09, 13:25
                      magdalaena1977 napisała:

                      > foreze napisała:
                      >
                      > > chyba zartujesz - albo czytac nie umiesz ja grzecznie poprosiłam
                      > IMHO jeśli ktoś mnie grzecznie prosi, to mogę dać pieniądze, które mam . Ale ja
                      > k
                      > nie mam drobnych, to propozycja, żebym ja chodziła i rozmieniała, bo sklep
                      > oszczędza na wymianie, jest bezczelna niezależnie od formy.
                      >

                      Ja jesli zdazyloby mi sie cos takiego (przyznam, ze nie pamietam, kiedy sprzedawca mial problem z wydaniem reszty inny, niz dopytywanie sie z nadzieja o drobne, a nastepnie wydanie z tego, czym dyponuje) po prostu zrezygnowalbym z zakupu w tym sklepie.
                      Z raz czy drugi zdazylo mi sie na rynku, ze nie mieli wydac, ale wtedy sprzedawca przepraszal na chwile i rozmienial swoje pieniadze u sasiada.

                      Propozycje, zebym ja szedl gdzies rozmienic, to chyba ostatni raz mialem za komuny.
                      • foreze Re: Drobne prosze! 08.06.09, 13:40
                        akurat gdyby ta bezczelna Pani nie robiła u "nas' wiecej zakupów byłaby mi na
                        ręke nie musiałabym znosic jej niedowartościowanej osoby i kąśliwej uwagi
                        udałoby sie uniknąć uncertain.

                        Powiedzcie mi zatem jedno jak wyjść ze sklepu gdzie jest kolejka - zostawić
                        wszystkich zeby pół sklepu wynieśli - rady żenujące

                        porównanie do zepsutego mięsa jeszcze bardziej idiotyczne - no ale cóz... -
                        szkoda słów

                        poza tym podkreślam po raz trzeci nie mam za złe tej kobiecie ze nie miała
                        ochoty rozmieniać tylko to jak sie odezwała wtedy do mnie - myślałam ze takich
                        jak ona ludzi nie ma wielu na świecie, ale widze ze decyzja o studiach i tym
                        samym unikniecie pracy w spożywczym i użerania sie z klientami tego pokroju co
                        tu poniektórzy na forum była najlepsza w moim życiu big_grin

                        nie wiem tez czemu wam sie wydaje ze sprzedawcą zalezy na tym żeby "tacy
                        klienci" jak wy co to im sie wydaje ze sa naważniejsi na świecie robili u nich
                        zakupy - sorry ale oni się ciesza jaka ktoś z takim podejściem pójdzie sobie do
                        innego sklepu i nie beda musieli wiecej obśługiwac takich nietolerancyjnych ludzi
                        • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 08.06.09, 13:59
                          Ale widzisz, klienta nie wysyla sie rozmienic, tylko grzecznei przeprasza, ze nie bedzie sie mialo wydac i najwyzej proponuje, zeby zaczekal chwile, az z innych transakcji uzbiera sie na wydanie.
                          Jesli klient sam zaproponuje, ze w miedzyczasie rozmieni, jest to jego inicjatywa.

                          jakbys jechala miejskim autobusem, a kierowca obwiescilby - "a teraz wysiadaja panstwo i pchaja, bo nie moge zapalic" to tez by cie to nie zbulwersowlo?
                          • foreze Re: Drobne prosze! 08.06.09, 14:10
                            hahaha fajne porównanie ale troszke nieadekwatne - poza tym w dalszym ciągu
                            powtarzam nie chodzi o to ze sie zbulwersowała tylko o to co powiedziała potem
                            ta kobieta- sprzedawca to nie służący.

                            poza tym wykorzystałam wtedy wszystkie mozliwe sposoby popytałam wszystkich w
                            sklepie czy nie maja rozmienić, proponowałam równiez zeby zaczekała, ale Pani
                            najmniejszej ochoty na to nie miała wiec pozostało wtedy tylko rozmienić gdzie
                            indziej a ja wyjść nie mogłam
                            • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 08.06.09, 14:30
                              foreze napisała:

                              > hahaha fajne porównanie ale troszke nieadekwatne - poza tym w dalszym ciągu
                              > powtarzam nie chodzi o to ze sie zbulwersowała tylko o to co powiedziała potem
                              > ta kobieta- sprzedawca to nie służący.

                              A to juz kwestia jej wychowania i reakcji agresja.

                              > poza tym wykorzystałam wtedy wszystkie mozliwe sposoby popytałam wszystkich w
                              > sklepie czy nie maja rozmienić, proponowałam równiez zeby zaczekała, ale Pani
                              > najmniejszej ochoty na to nie miała wiec pozostało wtedy tylko rozmienić gdzie
                              > indziej a ja wyjść nie mogłam

                              I raczej tzreba bylo poprzestac na tym, ewentualnie zaproponowac, ze odlozysz zakupy na bok i "moze wstapi po nie wracajac z pozostalych zakupow" (w niedopowiedzianym domysle - gdy bedzie miala drobne).

                              Troche dyplomacji, a nie postawilas jej w sytuacji, ze jest wysylana gdzies przez ekspedientke.

                              Ludzie sa niekiedy bardzo wyczuleni na takie niuanse.

                              Zauwaz np. ze jesli odbywa sie jakies spotkanie "waznych" osob, to jesli sa zblizonej "rangi" lub wazniejszy nie chce innym dac odczuc przewagi, jesli chce z kims porozmawiac poufnie w trakcie spotkania, wychodzi z nim na bok.
                              Natomiast osoba dominujaca, chcaca podkreslic (czasem nawet nieswiadomie) swoje znaczenie, w podobnej sytuacji, mniej lub bardziej uprzejmie wyprasza innych z pomieszczenia, zeby zostac w nim sam na sam z osoba, z ktora chce porozmawiac.
                            • foreze Re: Drobne prosze! 08.06.09, 14:35
                              dodam jeszcze ze zrezygnować z zakupów również nie chciała ani wtedy ani potem -
                              a szkoda bo ja wolałam takiej klientki juz nie oglądac - niewazne było mineło ja
                              sie ciesze ze juz nie musze miec z takimi "osobnikami" którzy sie uwazaja za Bóg
                              wie kogo, wiecej do czynienia. Nie bede sie dalej spierać bo tak naprawde nie to
                              jest tematem tego wątku - ja nie uwazam ze dobrze jak w sklepie nie ma drobnych
                              i ze zawsze to klient ma je miec napisałam wam jako ciekawostkę sytuacje jaka
                              miała miejsce kiedys w związku z drobnymi.
                              A na decyzje szefa nic nie dało sie poradzic wielokrotnie prosiłysmy o to zeby
                              nam zostawiał wiecej drobnych
                              • foreze Re: Drobne prosze! 08.06.09, 14:41
                                krzysztofie i własnie o to mi chodziło piszac ten post - ze Pani była
                                niewychowana i bezczelna - ja byłam wtedy młodą dziewczyną pracwałam tam w sumie
                                tylko 3 tygodnie a wtedy (kiedy mial miejsce ten incydent) moze tydzień ( na
                                zastepstwo) nia miałam jeszcze doswiadczenia i ta Pani o tym wiedziała, że
                                jestem nowa więc mogła sobie darowac impertynencje - ale coż to o niej weług
                                mnie świadczy jak się zachowała - ja w każdym razie uważam ze była
                                niedowartościowana i chciała tego dokonac moim kosztem - dzisiaj na pewno
                                sytuacja wygladałaby inaczej - poza tym nie jestem juz młoda siksa i pewnie pani
                                ( celowo pisze z małej) zastanowiłaby sie zanim by mi ublizyła
                            • green_sofia Re: Drobne prosze! 08.06.09, 16:31
                              Jak przeczytałam powyżej- nie powiedziała że jesteś służącą tylko że
                              masz służyć klientom- a to różnica. Jak mówi się że lekarz służy
                              swoim pacjentom to nikt się nie oburza prawda ? (sama niedłuo nim
                              będę i tak własnie postrzegam swoją przyszłą pracę).
                              Praca wśród ludzi i dla ludzi to swojego rodzaju służba i czas żeby
                              społeczeństwo zaczęło zauważać pozytywny wydźwięk tego słowa. Choć
                              przypuszczam że ton klientki był tak niemiły że o pozytywnym
                              wydźwięku nie można myslec nawet więc mój post to taki mały ot, do
                              refleksji smile
                        • magdalaena1977 Re: Drobne prosze! 08.06.09, 23:27
                          foreze napisała:


                          > porównanie do zepsutego mięsa jeszcze bardziej idiotyczne - no ale cóz... -
                          > szkoda słów
                          Dlaczego ?
                          IMHO to taka sama sytuacja.
                          Sklep nie zapewnia usług na normalnym poziomie (drobne na resztę, świeże mięso)
                          i musi liczyć się z irytacją klientów.
                          I tę irytację przekażę ekspedientce, która mi wmawia, że mięso "tylko trochę
                          pachnie" albo takiej, która proponuje "żebym poszła rozmienić".

                          > nie wiem tez czemu wam sie wydaje ze sprzedawcą zalezy na tym żeby "tacy
                          > klienci" jak wy co to im sie wydaje ze sa naważniejsi na świecie robili u nich
                          > zakupy
                          No właśnie widzimy, że wielu sprzedawcom nie zależy.
                          I nie zamierzamy u nich kupować.
                          • foreze Re: Drobne prosze! 09.06.09, 07:47
                            no ton klientki był bardzo daleki od miłego uncertain żeby nie powiedzieć gorzej,
                            chciała mnie poniżyć uważała sie za kogos lepszego dlatego mnie to tak mnie
                            dotknęło - poza tym ja byłam po to zeby ja obsłużyć a nie słuzyc jej - lekarz to
                            troche inny zawód - to rzeczywiście jest służenie ludziom ale w innym sensie -
                            służenie ich zdrowiu i pomoc - nikt nie postrzega tego negatywnie wręcz
                            przeciwnie - to służba zdrowiu i to jak najbardziej pozytywne smile natomiast
                            klienci czesto uwazaja sie za kogos lepszego niz sprzedający i o to własciwie mi
                            chodziło gdy pisałam tego posta a nie o drobne smile

                            OK nie ma co sie dalej spierac ja sie ciesze ze nie musze juz sprzedawac a wy
                            sie cieszycie ze to nie ja was obsługuje big_grin wilk syty i owca cała

                            Pozdrawiam i życze i Wam i sobie odrobiny luzu i tolerancji - nie ma co sie
                            irytować o takie pierdoły jak drobne w sklepie - tyle człowiek ma na co dzień
                            poważnych problemów ze taka drobnostka mnie nie wyprowadza z równowagi i tego
                            wszystkim Wam zycze
            • vernalis1 Re: Drobne prosze! 06.06.09, 10:48
              magdalaena1977 napisała:

              "..Na szybko wygooglałam kilka takich usług (np. w BZ WBK
              dlafirmy.bzwbk.pl/36370), więc nie wiem dlaczego masz z tym
              problemy. .."

              mch.. z tego co sie orientuję, nie w każdym mieście jest BZ WBK, nie
              w każdym mieście są wszystkie banki, i co? ktos będzie codziennie
              jezdził do drugiego miasta , do banku rozmienic na drobne ?
            • vernalis1 magdalaena1977 zajrzałam do Twojego linka 06.06.09, 10:52
              i to co pokazałas, to nie jest usługa bankowa,że idziesz do banku i
              miła Pani w okienku ci rozmienia-a maszyna , która juz widziałam w
              paru centrach handlowych-wkładasz do niej banknot-a ona wypluwa Ci
              drobne jakie potrzebujesz - chyba nie trafiłas...
              • jamesonwhiskey Re: magdalaena1977 zajrzałam do Twojego linka 06.06.09, 11:49
                >kładasz do niej banknot-a ona wypluwa Ci
                > drobne jakie potrzebujesz - chyba nie trafiłas.

                o to wlasnie chodzi w tej historii zeby miec drobne wiec z czym nie trafila ??
              • magdalaena1977 Re: magdalaena1977 zajrzałam do Twojego linka 06.06.09, 12:22
                vernalis1 napisała:

                > maszyna , która juz widziałam w paru centrach handlowych-
                > wkładasz do niej banknot-a ona wypluwa Ci
                > drobne jakie potrzebujesz - chyba nie trafiłas...
                Generalna idea jest ta sama - dajesz banknoty i masz drobne. Zresztą ja
                wrzuciłam hasło w Google tak na szybko i miałam sporo trafień, a gdybym
                potrzebowała tej usługi dla siebie, poszukałam dokładniej.
          • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 06.06.09, 09:24
            No coz.
            Dobrze podsumowalas - glupota ludzka nie zna granic.
            O ile rozumiem irytacje kogos, kto w kiosku ma problem z zakupem placonym
            banknotem 10-20 zl, z powodu brakiem reszty, to zakup 100-zlotowka jest dla mnie
            bezmyslnoscia.

            Szkoda, ze idea platnosci kartami bezstykowymi jest kladziona z powodu prowizji
            identycznych jak zwykle platnosci karciane, bo to mogloby byc lekarstwo na
            powyzsze - i tak jest niezgodnie z prawda reklamowane.

            Jesli 2-3 tys w bilonie wyczerpuje sie w dwa dni, no to faktycznie jest problem
            z uzupelnieniem na biezaco.
            • serendepity Re: Drobne prosze! 06.06.09, 11:19
              W takim razie to wszystko wina bankomatow tak? Bo wydaja duze nominaly i jak ja
              chce zaplacic ta gotowka, to jest glupota?

              Powiedz mi skad po wysiasciu na lotnisku i wyplacie pieniedzy z bankomatu mam
              wziac drobne? A jak zaraz potem jade taksowka i pan wydaje mi znowu 50-tkami? To
              potem juz nie mam prawa kupic gazety w kiosku za pare zlotych albo ciastka?

              Mysle, ze nie zrozumiemy sie. Wlasnie takie male roznice widac miedzy Polska i
              innymi krajami.
              • marta_pl69 Re: Drobne prosze! 06.06.09, 12:14
                Serendepity tez mieszkam w UK i doskonale wiem co probujesz
                wytlumaczyc.Tutaj po prostu takie sytuacje jak "nie mam wydac" NIE
                MAJA MIEJSCA,nigdzie,czy to jest maly sklepik,czy duzy...
                Chodzi tu rowniez o to jak jest traktowany klient,ktory po prostu
                chce cos kupic i nie moze,nie z wlasnej winy.
                Tutaj zdarzyla mi sie np taka sytuacja: Robie zakupy w malym
                (polskim)sklepie,mam tylko karte (bo moge nia placic wszedzie
                przeciez) ale nie zauwazylam kartki,ze dzis nie mozna,bo cos sie
                zepsulo.W sklepie stoi bankomat do wyplaty gotowki,ale taki ktory
                pobiera prowizje,niezaleznie jaka karta sie poslugujemy.Sprzedawca
                natychmiast proponuje,ze odejmie mi od rachunku kwote jaka ja strace
                na prowizji.Wyciagam kase,place i nie ma problemu,wszyscy zadowoleni.
                Dodam jeszcze,ze bankomat bez prowizji jest jakies 3 minuty drogi
                stamtad.
                Male roznice,a jednak wielkie......
            • magdalaena1977 Re: Drobne prosze! 06.06.09, 12:31
              krzysztofsf napisał:

              > O ile rozumiem irytacje kogos, kto w kiosku ma problem z zakupem
              > placonym banknotem 10-20 zl, z powodu brakiem reszty,
              > to zakup 100-zlotowka jest dla mnie bezmyslnoscia.
              A co Twoim zdaniem powinna zrobić osoba, która ma wynagrodzenie przelewane na
              konto (i bierze je z bankomatu), a sporo parkuje w centrum ?
              W jaki sposób uzyskać drobne niż płacąc setką za drobne zakupy ?

              Ja akurat płacę za parking smsem, bo nie chcę decydować od razu ile będę
              parkować, ale to dodatkowo kosztuje.
              • alina.walkowiak Re: Drobne prosze! 06.06.09, 12:36
                W dyskusji może należałoby uwzględnić następujące czynniki:

                1. niektóre punkty sprzedaży są na wsiach, a tam nie jest tak łatwo wyskoczyć do
                jakiegoś innego sklepu i rozmienić, a tym bardziej do banku
                2. nie zawsze można zapłacić za parking sms-em (ja osobiście nie miałam jeszcze
                takiej okazji)
                3. ludzie dobrowolnie raczej wydają drobne, bo jak ktoś powiedział - wielu nie
                lubi przeciążać portfela (podczas, gdy inni pewnie zbierają do skarbonki i być
                może celowo podają duże banknoty)

                To takie w miarę chyba obiektywne uwagi.

                Niemniej problem istnieje, to fakt.
                • paszczakowna1 Re: Drobne prosze! 06.06.09, 15:22
                  A może w Polsce po prostu jest w obiegu za mało bilonu? Bo faktycznie, nigdzie
                  indziej się z problemem 'reszty' nie zetknęłam (nawet jak płaciłam
                  odpowiednikiem 500 zł za niewielkie zakupy). Część bilonu też zniknęła z rynku
                  na fali mody numizmatycznej w postaci tzw. woreczków menniczych (tudzież nawet
                  tzw 'parciaków', czyli 50 sztuk woreczków menniczych) monet obiegowych.
                  • woman-in-the-city Re: Drobne prosze! 06.06.09, 15:28
                    A owe woreczki padły łupem spragnionych monetowego deszczu na nowej drodze zycia
                    wielu młodych par wink
                    Jestesmy coraz blizej wyjasnienia zagadkowego braku wystarczajacej ilości bilonu
                    w naszym kraju wink
                  • the_fading_tale Re: Drobne prosze! 08.06.09, 13:03
                    A jak wytłumaczyć odwrotną sytuację - przychodzę do sklepu z dużą ilością
                    bilonu, nominały od grosza do 50, a pani mówi, że ona nie chce drobnych, po czym
                    kwęka, że nie ma czym wydać? I nie chodzi bynajmniej o sytuację typu: kolejka na
                    kilometr, a ja wywalam kilogram drobnych i niech sobie liczy, tylko dokładnie
                    policzone i nawet popakowane w papierki?
                    Skarbonki to też z jednej strony dobre rozwiązanie, ale idź potem w reklamówką
                    drobniaków - po wyczyszczeniu skarbonki w bilonie miałam ponad 300 zł - popatrzą
                    się na Ciebie jak na złodziejauncertain
                    • dominikjandomin Re: Drobne prosze! 09.06.09, 13:48
                      the_fading_tale napisała:

                      > A jak wytłumaczyć odwrotną sytuację - przychodzę do sklepu z dużą ilością
                      > bilonu, nominały od grosza do 50, a pani mówi, że ona nie chce drobnych, po czy
                      > m
                      > kwęka, że nie ma czym wydać?

                      "Przyjmuje pani zapłatę czy dzwonimy do PIHu ze skargą na ten sklep"?
                • seba150 Re: Drobne prosze! 06.06.09, 15:26
                  Kolejny wniosek, ktory sie nasuwa to taki, zeby Ci ktorzy zbieraja
                  do skarbonek, regularnie je oprozniali kupujac drobne produkty.
                  Regularnie, nie znaczy codziennie, ale np. co kilka tygodni/miesiecy.

                  Inna sprawa, ze wprowadzenie mozliwosci wyplaty monet w bankomacie
                  to technicznie zadanie bardzo proste do wykonania. Jednak z punktu
                  widzenia bankow nieoplacalne, bo transport monet wazy wiecej niz
                  banknotow.

                  Poza tym istnieje naukowa teoria tzw. spadow bankomatowych. Dla
                  banku najkorzystniejsze sa jak najwyzsze minimalne nominaly w
                  bankomatach (np. 50 zl jak w Euronecie). Wtedy zakladajac, ze klient
                  korzysta tylko z gotowki (nie placi karta debetowa) i nie korzysta z
                  oddzialu banku za czesto (wbrew pozorom jest mnostwo takich
                  klientow, wlaczajac mnie), to wszystko ponizej 20 czy tez 50 zl na
                  koncie jest teoretycznie niewyciagalne i to wlasnie sa spady
                  bankomatowe.

                  Zeby je wyciagnac z konta musisz albo dokonac przelewu na inne
                  konto, np. oszczednosciowe (ja tak robie), dokonac platnosci karta
                  debetowa, albo udac sie do bankomatu. W praktyce milionom klientow
                  na koniec miesiaca zostaje zawsze kilka zlotych (np. 5,63 albo
                  19,94). Banki maja obliczone, ile srednio takiej kasy na koncie
                  zostaje i traktuja to jako wklady dlugoterminowe nieoprocentowane,
                  na ktorych solidnie zarabiaja.

                  A wiec nie jest w ich interesie wprowadzanie do bankomatu obslugi
                  niskich nominalow, tudziez monet.

                  ------------------------------------------------------------
                  Niektórzy muszą to w końcu pojąć, że istnieją ludzie mający odmienne
                  zdanie na dany temat!
                  • alina.walkowiak Re: Drobne prosze! 06.06.09, 15:54
                    Faktycznie, ale oni sprytni smile

                    Pamiętam, że kiedyś kupiłam na prezent ślubny skrzynkę i usiłowałam zapełnić ja
                    bilonem, ścisłej groszami. wiecie, że ledwo tego dokonałam? Żaden bank nie
                    chciał się pozbyć drobnych właśnie ze względu na koszty transportu monet.
                    Ostatecznie, po znajomości, pracownaik banku zamówił dla mnie trochę tych
                    drobnych smile
                  • naturella Re: Drobne prosze! 07.06.09, 12:42
                    Można też wypłacić 10 zł wink
                    • seba150 Re: Drobne prosze! 07.06.09, 16:04
                      Nie, no jasne, ze mozna. Ale to wyjatek, ktory potwierdza regule. W
                      tym przypadku kwoty do 9,99 zl nadal sa spadem bankomatowym...

                      Zreszta w calym moim zyciu bankomat wyplul mi 10 zl moze raz, z
                      reguly minimum to 20.
                      • krzysztofsf Re: Drobne prosze! 07.06.09, 18:09
                        HA!.
                        Wiele osob jest sprytniejszych i urzymuje debet na swoim koncie wink

                        A tak powazniej, to zapewne jako rozwiniecie tej teorii, banki podzielily konta
                        na nieoprocentowane, na ktorym zachodzi wiekszosc operacji bankowych (platnosci
                        karta debetowa,polecenia zaplaty, przelewy, splaty KK itd) i
                        oszczednosciowe, z mniej lub bardziej wysokim oprocentowaniem.
                        Korzystanie z konta szerzej niz tylko do wyplaty pieniedzy zmusza do trzymania
                        pieniedzy w miejscu gdzie nie naliczja procenty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka