en.door.fina
12.03.05, 15:43
Przeczytałam ostatnio "Opowiadania" Iwaszkiewicza, w jednym z nich natrafiłam
na poniższe zagadnienie:
------
Dawał mi taki przykład: we wsi część mężczyzn goli się sama, a część jest
golona przez fryzjera. Fryzjer nie należał do klasy mężczyzn, którzy golą się
sami, zatem był golony przez fryzjera, to znaczy, że golił się sam. Czy coś w
tym rodzaju. I niech pani sobie wystawi, że w tej historyjce kryje się
poważne zagadnienie logiczne i filozoficzne, którego rozwiązać nie podobna
bez bardzo poważnej teorii, teorii klas. [...]
Czy pani to rozumie? Tu jezioro, góry, drzewa, przestrzeń, gwiazdy nad głową,
każda z tych rzeczy zupełnie nie wyjaśniona i zupełnie nie wiadomo, czym ona
jest i co to znaczy, a tu istnieje zagadnienie bardzo poważne”, czy fryzjer,
który się sam goli, naprawdę się sam goli?
------
Może jest ono bzdurne i wydumane, ale jestem ciekawa czy potraficie je
rozwiązać w oparciu o rzeczoną teorię klas?
Pozdrawiam