Dodaj do ulubionych

Magia liczb (2)

27.08.07, 10:43
Gratulacje z powodu przekroczenia 10 000 postów na tym forum smile)
To już ładna, okrągła liczba.
Swoją drogą ciekawe że człowiek przywiązuje znacznie większe
znaczenie do liczb okrągłych niż do powiedzmy liczb typu 9841.
Prawdopodobnie wszyscy potrzebujemy i szukamy punktów
orientacyjnych. Takimi są okrągłe liczby choć są to liczby równie
dobre jak każda inna - wie to kazdy kto grał kiedykolwiek w Toto-
lotka smile Człowiek zatem jest istotą zorientowaną czy tego chce czy
nie...

Z post_wakacyjnymi pozdrowieniami

Scand
Obserwuj wątek
    • witekjs Re: Magia liczb (2) 27.08.07, 11:10
      Witaj Wypoczęty Scandzie smile
      W sobotę, ja wyjeżdżam na TRZY tygodnie.
      Mam nadzieję, że dzięki TEMU uda nam się oderwać od myślenia o pracy i
      rzeczywiście wypocząć.
      Myślę, że to nie dla wszystkich magia liczb.
      Dla wielu, w tym dla mnie czysta wygoda, kamienie / kamyczki / milowe.
      Łatwiej pamiętać gdzie już jesteśmy i ile to już czasu minęło w naszej podróży...

      Pozdrawiam. Witek
      • scand Re: Magia liczb (2) 27.08.07, 11:43
        Ach, magię liczb my sami sobie tworzymy i wierzymy w nią bardziej
        lub nie. Obcowanie z czystą formą natury jest odświeżające i
        bardziej holistyczne, a liczba, co by tu nie mówić, różnicuje.
        Zapomnieć więc całkowicie o liczbach w czasie urlopu byłoby więc (
        co mnie się nie udało), wg mojej koncepcji, wypoczynkiem
        absolutnym wink
    • al.1 Zemsta ósemki 29.08.07, 10:50
      Skoro jesteśmy przy magii liczb, to nie sposób nie zauważyć pewnej
      niesprawiedliwej prawidłowości. Chodzi o liczbę, w której
      bezpardonowo zostaje pominięta ósemka. Liczba ta ponożona przez
      liczby uzupełniające się do dziewięciu dają liczbę złożoną z tych
      samych cyfr. Przykład:

      12345679 x 9
      12345679 x 18
      12345679 x 27
      12345679 x 36
      12345679 x 45
      12345679 x 54
      12345679 x 63
      12345679 x 72
      12345679 x 81

      Na czym polega zemsta ósemki? Otóż na tym, że jak pomnożymy

      12345679 x 8

      to daje ona wszystkie cyfry oprócz 1 (zera nie biorą udziału w
      działaniach - obraziły się).
      • scand Istnienie liczb 29.08.07, 11:53
        Jedno z najciekawszych nierozstrzygnietych do tej pory pytań
        filozoficznych brzmi

        Czy liczby istnieją ?

        Jeśli istnieją to wiele takich niecodziennych właściwości jest
        równie realnych jak np. ksztzałt liścia czy załamanie biegnącej fali.
        Pitagorejczycy wierzyli w taką realność.
        Z tego co pamietam np. fascynowało ich że 10=1+2+3+4 jest tzw.
        arcyczwórka.
        Czwórka była jedna z najważniejszą liczb - symblizowała m.in liczbę
        żywiołów
        8 to dwie czwórki .
        Może więc 8 przedstawia 2 alternatywne światy ? i stad nie daje 1
        czyli jedności smile
        • al.1 Re: Istnienie liczb 29.08.07, 13:49
          scand napisał:

          > Jedno z najciekawszych nierozstrzygnietych do tej pory pytań
          > filozoficznych brzmi
          >
          > Czy liczby istnieją ?
          ...

          Bardzo istnieją wink

          By się nie powtarzać:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=42263&w=68163699
          • nitka3 Re: Istnienie liczb 29.08.07, 14:14
            Oczywiście że istnieja , problem jest tylko w jaki sposób! I tutaj
            była i jest wielka dyskusja , poniewaz oczywiste że nie w sposób
            zmysłowy , wiec jaki?POza przestrzenią, czasem,zmysłami, niezmienne
            (tak istnieje tez Bóg nawiasem mówiąc) no i co ważne ,czy sa
            obiektywne czy subiektywne,czy jak nie ma człowieka to liczby są -
            czy tylko płynna materia , nie grupowana w zadne zbiory i
            wielkości.Czy sa gdy jest podmiot (podmioty).A u matematyków zawsze
            interesujacy problem , czy nowe teorie matematyczne "odkrywamy" (sa
            gdzies cały czas ?) czy wymyślamy my do opisu śwata.Pomoc
            matematykom-platończykom jest lepiej , nie muszą sie tłumaczyc skąd
            im sie to wzięło, a biedni konstruktywiści musza wytłumaczyc ,że z
            poprzednich teorii wynika nowa.Podobno nie bardzo to wychodzi.
            • scand Re: Istnienie liczb 30.08.07, 09:53
              Trafnie podsumowałaś problematykę związaną z tym zagadnieniem.
              Bardzo zagadkowe jest także dlaczego badając świat natrafiamy na
              dnie zjawisk w końcu liczby. Wszystko wydaje się czuć liczby - duże
              zwierzęta , owady, kamienie , nawet pojedyncze cząsteczki chemiczne
              w jakimś sensie mają "wiedzę" o liczbach skoro przyłączają do siebie
              taką a nie inną liczbę atomów. A skoro to odczucie liczb wydaje się
              tak powszechne to może rzeczywiście istnieją one na podobieństwo
              bytu wszechprzenikającego.
              I Bóg miałby też podobną naturę. Istotny dla wszystkiego ale sam
              niemożliwy do wskazania palcem.
              • nitka3 Re: Istnienie liczb 30.08.07, 13:41
                No wiesz , jeżeli zawsze widzimy gdzies na dnie "Wszystkiego"
                liczby-wielkosci-zbiory to tylko może świadczyc że to jest w
                człowieku,Taki jest nasz ludzki rozumowy sposób pojmowania swiata-
                wcisnąc go w jakąś śiatkę naszego pojmowania.Patrzac na to jakgdyby
                oczami Kanta mozna powiedzieć że to może byc "aprioryczna forma
                zmysłowości" - transcendentna(nie trascendentalna) czyli własnoćś
                całego naszego gatunku.
                • scand Re: Istnienie liczb 30.08.07, 14:08
                  > No wiesz , jeżeli zawsze widzimy gdzies na dnie "Wszystkiego"
                  > liczby-wielkosci-zbiory to tylko może świadczyc że to jest w
                  > człowieku,Taki jest nasz ludzki rozumowy sposób pojmowania swiata-
                  > wcisnąc go w jakąś śiatkę naszego pojmowania.

                  Tajemnicze jest natomiast :
                  jak to jest, że ta nasza forma może służyć nam tez w sytuacjach z
                  ktorymi nasz gatunek się nie stykał bezpośrednio np. zdarzeniami w
                  świecie atomów czy ruchami planet.
                  jeśli ta forma wykształciła sie bo kiedys nasz praprzodek liczył
                  mamuty albo zebrane owoce szczęśliwym zbiegiem okoliczności (?)
                  stworzona została forma ktora przydaje się w badaniu zderzeń atomów
                  czy załamania fal elektromagmetycznych by podać te zjawiska których
                  większość ludzi na swiecie nawet nie zna.
          • scand Re: Istnienie liczb 30.08.07, 09:45
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=42263&w=68163699

            Piękny artykuł... Dziękuję.

            Ale to nie dowodzi niestety że liczby "istnieją" a jedynie tego że
            ich wrażenia mogą być rozbudowywane aż do odczucia bezpośredniej
            naoczności smile - że tak się wyrażę emfatycznie.
            Z drugiej strony jeśli można uzyskać taką naoczność to pytanie czym
            istotnie róznią się od odczucia np. ciał fizycznych.
            • al.1 Re: Istnienie liczb 31.08.07, 09:26
              scand napisał:
              ...
              > Ale to nie dowodzi niestety że liczby "istnieją" a jedynie tego że
              > ich wrażenia mogą być rozbudowywane aż do odczucia bezpośredniej
              > naoczności smile - że tak się wyrażę emfatycznie.

              Oczywiście, bo analogicznie jest z całą "aparaturą" matematyczną
              (pierwiastki, potęgi, cotangensy, asymptoty...) i z literami (cyfry
              rzymskie).

              > Z drugiej strony jeśli można uzyskać taką naoczność to pytanie
              > czym istotnie róznią się od odczucia np. ciał fizycznych.

              Wydaje mi się, że dopóki jedne i drugie sobie wyobrażamy, to te
              zbiory bedą abstrakcyjne. W rzeczywistości abstrakcyjne są tylko te
              pierwsze.
              • ovaka Re: Istnienie liczb 31.08.07, 10:30
                Cyfry to nie liczby, to tylko umowne znaki na oznaczanie
                liczb.Możemy sie umówic na arabskie , możemy na rzymskie,możemy sie
                umówic na kolory.To tylko kwestia wygody i praktyczności.Jak
                wiadomo rzyskie w pewnym momencie stają sie bardzo długie i dosyc
                nieczytelne, wiec lepsze arabskie,Tak samo umawiamy sie że "stół"
                po posku ozacza stół, w innym języku umowa jest inna.
                • scand Re: Istnienie liczb 31.08.07, 11:04
                  Tak. Systemy zapisu liczb mogą być bardzo różne. Ciekawe czy ma to
                  wpływ na wyobraźnię matematyczną ludzi ? Gdyby np. kiedys pierwsi
                  ludzie używali od początku zapisu dwójkowego 0-1 to czy matematyka
                  rozwinęłaby sie wolniej czy szybciej ? Ja stawiam na to że szybciej
                  bo system dwójkowy jest bardziej podstawowy niż dziesietny gdzie
                  liczba 10 została przyjęta arbitralnie.
                  • scand Re: systemy zapisu -1 31.08.07, 11:53
                    Aby zobrazować o czym mówię przedstawię poniżej sposób zapisu dla,
                    tym razem, układu szestnastkowego który kiedyś sam dla zabawy
                    stworzyłem. Ciekawe czy jest czytelny dla Was bez tłumaczenia ? wink


                    0 ─ 1 ┌ 2 └ 3 ├



                    Wiadomość nie została wysłana, powód: . Zbyt dużo znaków binarnych w
                    treści.

                  • scand Re: System zapisu -2 31.08.07, 11:53
                    4 ┘ 5 ┌┘ 6 └┘ 7 ├┘

                  • scand Re: Systemy zapisu- 3 31.08.07, 11:54
                    8 ┐ 9 ┌┐ 10 └┐ 11 ├┐
                    • scand Re: Systemy zapisu- alt. 23.06.09, 12:52
                      Alternatywnie (ostatnio preferuję smile :

                      0 ─ 1 ┐ 2 ┘ 3 ┤
                      4 └ 5 └┐6 └┘ 7└┤
                      8 ┌ 9 ┌┐ 10 ┌┘ 11┌┤
                      12 ├ 13 ├┐ 14 ├┘ 15 ├┤
                      • scand Re: Systemy zapisu- alt - gry 07.04.10, 11:41
                        ┤x└┐=├┤

                        Z tego wynika m.in.
                        każda liczba postaci ..├┤├┤├┤ podzielna jest przez liczbę składającą się z cyfr
                        ┤ i └┐ np. ├┤├┤├┤ przez └┐┤└┐
                  • scand Re: Istnienie liczb 31.08.07, 11:55
                    12 ┤ 13 ┌┤ 14 └┤ 15 ├┤


                    16 ┌ ─ albo ┌.─ żeby zabezpieczyć przed zlewaniem się kresek.
                  • scand Re: dodawanie 31.08.07, 11:55
                    Działanie dodawania można wykonywać w takim zapisie "czysto"
                    graficznie



                    4+8=┘ +┐ = ┤=12


                    1+9=┌ +┌┐=┌┌┐=└┐=10

              • scand Re: Istnienie liczb 31.08.07, 11:06
                > W rzeczywistości abstrakcyjne są tylko te
                > pierwsze.

                Ale co zatem znaczy "abstrakcyjne" ? Nie pochodzące od obiektów a
                dodane wyłącznie przez człowieka ?

                • ovaka Re: Istnienie liczb 31.08.07, 13:20
                  ja zawsze rozumiem "abstrakcyjne " jako niezmysłowe, nie związane
                  ze swiatem zmysłowym.W malarstwie -abstrakcyjny -nieprzedstawiający
    • zettrzy Re: Magia liczb (2) 15.09.07, 20:14
      ludzki mozg nie ma specjalnie dobrej aparatury do przetwarzania
      liczb (myslenia liczbami), jest natomiast swietnie przystosowany do
      przerobu jezyka (symboli)
      dlaczego tak jest nikt nie wie, neurologowie domyslaja sie ze jest
      to jedno z przystosowan ewolucyjnych; w miare jak nasza percepcja
      swiata rozwijala sie od wechu przez wzrok i sluch do dotyku i smaku
      mozg cierpial z uwagi na przeladowanie informacyjne; wobec czego
      dostosowal sie, przetwarzajac odbior zmyslowy na wewnetrzny
      (swiadomosciowy) obraz budowany z symboli; ale powtarzam oni tylko
      domyslaja sie, bo tak naprawde nikt tego nie wie

      zadziwiajacym faktem jest ze czesto ludzie niesprawni umyslowo
      posiadaja niesamowite zdolnosci, wlasnie matematyczne; przy czym ten
      sam autyk potrafi rozwiazac skomplikowane rownanie a nie potrafi
      kupic w sklepie chleba albo znalezc drogi do domu z tego sklepu; to
      jakby potwierdzalo ze nasza umiejetnosc przetwarzania liczb nie ma
      zwiazku z tzw. zyciem, czyli zdolnoscia do samodzielnego przetrwania
      • scand Re: Magia liczb (2) 17.09.07, 10:08
        > ludzki mozg nie ma specjalnie dobrej aparatury do przetwarzania
        > liczb (myslenia liczbami), jest natomiast swietnie przystosowany
        do
        > przerobu jezyka (symboli)

        A czy liczby nie są właśnie symbolami ? ( symbolami liczności
        zbiorów). Podany przez Ciebie przykład dowodzi że możliwości
        przetwarzania są ogromne. Być może taka nadsprawność liczbowa nie
        zawsze jest korzystna życiowa ( przeszkadzałaby w prztwarzeniu
        bodćów zewnętrznych) więc u większości ludzi jest ona przytłumiona.
        • zettrzy Re: Magia liczb (2) 18.09.07, 01:37
          nie, nie sa symbolami - liczby wyrazaja konkretne wartosci, tak jak
          np. obrazy tez wyrazaja konkretne wartosci; my dopiero te konkretne
          wartosci przerabiamy na symbole, poslugujac sie jezykiem
          dlatego myslenie wymaga znajomosci jezyka - male preverbalne dzieci
          nie mysla wink chociaz sporo absorbuja z otaczajacej rzeczywistosci
          • scand Re: Magia liczb (2) 18.09.07, 09:55
            > nie, nie sa symbolami - liczby wyrazaja konkretne wartosci, tak
            jak
            > np. obrazy tez wyrazaja konkretne wartosci;

            Z tym trudno się zgodzić. Liczby to symbole klas liczności.
            ( ten sam symbol odpowiada zbiorom równolicznym)
            Nie są konkretne bo nie można wskazać liczby jako obiektu
            samoistnego. Są to więc cechy zbiorów.

            Ich złudzenie "konkretności" bierze się być może stąd, że nasza
            cywilizacja jest przesycona liczbami - dość powiedzieć że nawet
            stosunki między ludźmi regulowane są liczbowo ( pieniądze).
            • okimita Re: Magia liczb- dziewiąta fala (pocztówka) 19.09.07, 22:18
              Na norweskich Lofotach łowię ryby- ze skały, sztorm szaleje, ryby
              też biorą jak szalone, jak zwykle w sztormie. Kocham sztorm, ale jak
              opisać to łowienie, kiedy kilkumetrowa fala wspina się na skałę aż
              pod nogi.
              Wszystkie fale wysokie, ale po nich zawsze jakaś większa. Ryk, huk i
              wiatr który targa wszystkim co mam na sobie. Trudno w tym wszystkim
              się odnaleźć no ale trzeba to lubić. Zapinam rybę, jest większa, o
              dużo większa, ale jak w tym wszystkim ją podebrać. Wielokrotnie
              podnoszę rybę wraz z napierającą falą. Trochę niżej jest półka, tam
              by można zejść do podniesionej ryby, ale lepiej tam nie być, kiedy
              uderzy ta największa fala. Przypominam sobie tytuł obrazu
              Ajwazowskiego „Dziewiąta Fala”. Możeto tu też ta największa to ta
              magiczna dziewiąta. Doliczyć do dziewięciu, łatwo powiedzieć, kiedy
              sztorm rzuca pianą w twarz, przecierać oczy, utrzymać się na skalnej
              krawędzi,podnosić rybę wraz z falą – wtedy tam straciłem umiejętność
              liczenia do dziewięciu.
            • zettrzy Re: Magia liczb (2) 22.09.07, 16:08
              > > nie, nie sa symbolami - liczby wyrazaja konkretne wartosci, tak
              > jak
              > > np. obrazy tez wyrazaja konkretne wartosci;
              >
              > Z tym trudno się zgodzić. Liczby to symbole klas liczności.

              przedstaw ten argument hordom neurologow na calym swiecie, ktorzy
              uparcie twierdza ze jezyk przetwarzany jest przez inne grupy
              neuronow niz liczby (ale zawsze te same grupy neuronow, niezaleznie
              od rasy, obszaru kulturowego i wyksztalcenia, podobnie jak np. ruch
              warg jest zarzadzany zawsze przez te same osrodki w mozgu,
              niezaleznie od tego czyje sa te usta)
              po prostu, "sily natury" wiedza cos czego my nie wiemy, chociaz
              usilujemy sie dowiedziec
              zauwaz takze, ze zwierzeta nie potrafia przetwarzac liczb, ale
              potrafia poslugiwac sie jezykiem
              • scand Re: Magia liczb (2) 26.09.07, 09:56
                przedstaw ten argument hordom neurologow na calym swiecie, ktorzy
                > uparcie twierdza ze jezyk przetwarzany jest przez inne grupy
                > neuronow niz liczby (ale zawsze te same grupy neuronow,
                niezaleznie
                > od rasy, obszaru kulturowego i wyksztalcenia, podobnie jak np.
                ruch
                > warg jest zarzadzany zawsze przez te same osrodki w mozgu,
                > niezaleznie od tego czyje sa te usta)


                Przydałby się jakiś link powtierdzająct tę teorię.


                > zauwaz takze, ze zwierzeta nie potrafia przetwarzac liczb, ale
                > potrafia poslugiwac sie jezykiem

                Podobno niektóre potrafią liczyć w małym zakresie o ile to mozna
                nazwać liczeniem - przynajmniej widzą konsekwencje tej a nie innej
                ilości sztuk ( np. dwie wrogie watahy wilków)
                , ale oczywiście jesłi chodzi o przetwarzanie bardziej zaawansowane
                ( np. dodawanie ) to nic o czymś takim nie słyszałem.
                • zettrzy Re: Magia liczb (2) 29.09.07, 17:16
                  > Przydałby się jakiś link powtierdzająct tę teorię

                  teoria jest przyjeta i przedstawiona w rozlicznych dzielach takze
                  popularyzatorskich, np. swietna ksiazka dr. Ratey User's guide to
                  the brain
    • scand Re: Magia liczb (2) 23.06.09, 12:41
      Tw. Goldbacha
      Dla każdej liczby parzystej można znaleźć jej sumę w postaci
      sumy dwóch liczb pierwszych.

      np. 8=3+5
      12= 7+5 itd..

      Podobno tego prostego w treści twierdzenia nie udowodniono do tej
      pory !
      • scand Re: Magia liczb (2) 23.06.09, 13:05
        Małe sprostowanie - powyższą tezę nazywają
        hipotezą
        Goldbacha
        .
        Za jej udowodnienie jest wyznaczona nagroda miliona dolarów.
        • scand Re: Magia liczb (2) 25.06.09, 15:37
          Niestety nagrodę chyba skasowano.
      • scand Re: Magia liczb (2) 22.05.24, 11:10
        A może są twierdzenia liczbowe, których udowodnić nie można? ...

        pl.wikipedia.org/wiki/Hipoteza_Goldbacha
    • scand Pi 08.03.11, 13:42
      en.wikipedia.org/wiki/Pi
      • scand Re: Pi 08.03.11, 13:55
        www.befria.nu/elias/pi/
        Frapujące są przede wszystkim ukazane wizualizacje ...

        A to już to naprawdę niesamowity pomysł
        www.befria.nu/elias/pi/pi_orient.gif
      • scand Re: Pi 09.03.11, 09:33
        W polskiej wersji wikipedii:
        pl.wikipedia.org/wiki/Pi
    • scand Re: Magia liczb (2) 24.04.24, 08:20
      >Gratulacje z powodu przekroczenia 10 000 postów na tym forum smile

      Po 17 latach zbliżamy się do 20 000 postów.
      Ale czy osiągniemy tę liczbę?
      • scand Re: Magia liczb (2) 27.05.24, 10:50
        >Po 17 latach zbliżamy się do 20 000 postów.
        >Ale czy osiągniemy tę liczbę

        P.S. Już mało brakuje do 20000 i dzięki Mundkowi zbliżamy się do tej liczby dość szybko ostatnio wink
        • scand Re: Magia liczb (2) 13.04.26, 12:49
          Przekroczyliśmy liczbę 20 tys. , płyniemy dalej smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka