Dodaj do ulubionych

Ceny w knajpach w Chorwacji

14.01.13, 23:09
Jak w Polsce - są restauracje dla tych z grubym portfelem ( a la Gesslerowa )
i takie,
gdzie ceny są zdecydowanie niższe.

My mówimy karczma, oni konoba, Konoba konobie nierówna.

Pierwsza zasada: pytać się miejscowych, gdzie jest dobre jedzenie za sensowne ceny.

NIGDY nie wchodzić do lokalu bez zerknięcia na ceny wywieszone przy wejściu, bo potem trochę obciachowo opuszczać lokal niczego nie zmawiając ( po szoku cenowym ).

Realnie Chorwaci zarabiają tyle co Polacy, więc lokal uczęszczany przez nich i chwalony przez nich nie może być zły.

Oczywiście, jak ktoś lubi luksus, to nie liczy się z cenami, jego problem, nic nam do tego.

A teraz ściąga z cenami, to nie jest reklama tej knajpy,
jest bardzo lubiana przez Chorwatów i turystów,
ceny średnie, jedzenie dobre:
www.delfino.hr/hr/meni/pizze
www.delfino.hr/hr/meni/delfino-fish
www.delfino.hr/hr/meni/delfino-grill

Obserwuj wątek
    • sofia41 Re: Wreszcie napisałeś coś czytelnego 15.01.13, 17:51
      No wiesz, w Polsce chyba nie używa się już "karczma". To było za Zagłoby.
      Tanio a są też takie knajpki między Szybenikiem a Makarską ?
      • trypel Re: Wreszcie napisałeś coś czytelnego 15.01.13, 18:59
        w takim razie Bukowina Tatrzańska nie jest w Polsce bo z okna widzę teraz 2 karczmy :)
        • wislok1 Re: Wreszcie napisałeś coś czytelnego 15.01.13, 21:11
          Karczm w Polsce są tysiące, od gór do morza, karczma na karczmie karczmę pogania:
          www.google.pl/search?q=karczma&aq=f&oq=karczma&sourceid=chrome&ie=UTF-8
          • wislok1 Re: Wreszcie napisałeś coś czytelnego 15.01.13, 21:13
            Karczmy w google:
            tiny.pl/h2ttf

            Konoba w google:
            tiny.pl/h2tt5
    • wislok1 Re: Ceny w knajpach w Chorwacji 15.01.13, 18:29
      W Polsce nie ma karczm...
      Ta...
      Obawiam się, że twoja wiedza o Chorwacji jest większa niż o Polsce i to zdecydowanie
      • sofia41 Re: Ceny w knajpach w Chorwacji 16.01.13, 20:18
        Och, dzięki wislok1, obawiam się, że masz rację. Ja o Polsce chyba nie mam żadnego pojęcia, znam jedynie Warszawę ale karczmy też mi nie są znane. Wydawało mi się, że określenie "karczma" to przeżytek historyczny.
        Sorry za pomyłkę ale to miła pomyłka, jeśli jeszcze można w takiej karczmie smacznie i za rozsądną cenę zjeść, to już sam superlatywa.
        • sofia41 Re: no i zapomnałam 16.01.13, 20:21
          A co z tymi karczmami - konobami w Dalmacji, między Sibenikiem a Makarską ? jakoś na to nie odpowiadasz. Będę tam może już w maju i dobrze by było .............................
          • wislok1 Re: no i zapomnałam 16.01.13, 20:37
            Sama sobie poszukaj, to nic trudnego
        • wislok1 Re: Ceny w knajpach w Chorwacji 16.01.13, 20:34
          Karczmy w Warszawie. trochę tego jest:
          www.google.pl/search?q=warszawa+karczmy&aq=f&oq=warszawa+karczmy&sourceid=chrome&ie=UTF-8
          Coś mi się zdaje, że Warszawę to ty znasz jak resztę Polski,
          no ale po polsku się nauczyłaś, brawo
          • trypel Re: Ceny w knajpach w Chorwacji 16.01.13, 20:39
            a karczma u Dedka to jedyne miejsce w Warszawie gdzie podają prawdziwego tatara z koniny
            dzieki za przypomnienie
            • Gość: vvv Re: Ceny w knajpach w Chorwacji IP: *.ists.pl 16.01.13, 20:46
              Czy z prawdziwej koniny czy takiej wołowo-lidlowej;)?
              • trypel Re: Ceny w knajpach w Chorwacji 16.01.13, 20:51
                prawdziwej z konia :)
                naprawde warto pójść (ostatnio byłem 3 lata temu - mam tam z 45 minut jazdy kompletnie przez całe centrum)

                tam jest tatar a w sklepie przy puławskiej Befsztyczek czy jakos tak trafia sie konina i wędliny końskie.
          • sofia41 Re: Ceny w knajpach w Chorwacji 17.01.13, 19:31
            > Coś mi się zdaje, że Warszawę to ty znasz jak resztę Polski,

            Oj drogi wislok1, kiedy ja poznawałam Warszawę to ciebie nie było jeszcze nawet w planach,
            A tak apropos to my do karczm nie chodzimy, stać nas na restauracje i najczęściej jadamy na Starym Mieście. Mam do tego miejsca szsczególny sentyment, tu się urodziłam.
            • Gość: Modric Re: Ceny w knajpach w Chorwacji IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.01.13, 20:43
              Nie lubie, jak ktos bawi sie w szpiega.
              Szpiegujesz forum, Polka nie jestes,
              nie czujesz realiow zycia w Polsce,
              z karczmami zaliczylas popisowa wtope.
              Zaloze sie, ze kobieta tez nie jestes
              i przypisujesz sobie lata do zyciorysu.
              Nie podoba mi sie to, cholera,
              nie lubie byc szpiegowany
            • wislok1 Re: Ceny w knajpach w Chorwacji 17.01.13, 20:50
              A świstak siedzi i zawija w sreberka


            • trypel Re: Ceny w knajpach w Chorwacji 17.01.13, 21:19
              to moze być tylko sentyment bo poza Fukierem na starym miescie nie ma żadnej knajpy trzymającej jako taki poziom. Wszystko to byle co ukierunkowane na jednorazową wizytę turysty.
              Wszystkie dobre restauracje ulokowane są poza starym miastem.
              Ale warto z tym sentymentem walczyć - choćby po to żeby zjeść coś dobrego nieraz ;)
              • sofia41 Re: Ceny w knajpach w Chorwacji 18.01.13, 10:42
                trypel napisał:
                > Wszystkie dobre restauracje ulokowane są poza starym miastem.
                Trudno z tym polemizować bo nie podajesz żadnych rzeczowych argumentów.
                "Dobre restauracje" !!!!
                Kto takowe w Polsce ocenia ? Czy te dobre według ciebie mają jakąś międzynarodową renomę, czy poprostu krąży o nich taka opinia, powielana najczęściej przez tych, których na nią nie stać i tych, których stać a którym jest obojętne coi jak podają ?
                Dla mnie dobra restauracja to taka, gdzie mi smakuje, gdzie mogę zjeść to co lubię.
                Polska nie ma tradycji w tym kierunku i jeśli np. taka pani Gesler jest ekspertką od kuchni to można tylko pożałować polskiej kuchni ale zapewniam cię, że jest kilka restauracji na Starym Mieście, w których można smacznie zjeść bez konieczności płacenia "kosmicznego rachunku".
                Opócz tego to jedyne miejsce w Warszawie, gdzie po kolacji można sobie pospacerować.


                • trypel Re: Ceny w knajpach w Chorwacji 18.01.13, 11:04
                  rzeczowy argument
                  www.restaurantmenu.pl/Rmd/RmRev_Michelin.php
                  masz spis rekomendowanych knajp. Osobiscie polecam Różaną, Boathouse i U Kucharzy.
                  W obrębie starego miasta (zamek, barbakan) nie ma zadnej poza Fukierem.

                  A to ze ktoś powie że jemu najbardziej smakuje żurek w jakiejs knajpie na piwnej nic nie oznacza. Bo goscia bym tam nie zabrał żeby sie wstydu nie najadł.
                  Mi najbardziej smakuje gulasz z żołądków U Soni na Puławskiej ale jeszcze nie zdurniałem żeby mówić że to dobra knajpa.
                  • sofia41 Re: Ceny w knajpach w Chorwacji 18.01.13, 13:31
                    Rekomendacje. Pewnie i nie ulega wątpliwości, że ma tego swego rodzaju znaczenie dla wielu, sczególnie dla właścicieli resturacji ale mnie najbardziej przekonuje mój własny smak. Nawet ten najbardziej znany "próbkarz" nie ma mojego smaku. A pewnie ci wiadomo, o smaku się nie dyskutuje. Oprócz samego smaku, mnie najbardziej interesuje reszta danej restauracji a wiąc wystrój, obsługa, higiena całości no i atmosfera, którą tworzą zazwyczaj tzw. multikulti a właśnie to można spotkać na Starym Mieście.
                    No i jeśli już jesteśmy przy tej rekomendacji, to jednak żadna polska knajpa nie ma gwiazdek a skoro nie ma, to wolę wybrać tą, która mi najbardziej odpowiada. Są takie dwie restauracje w wymienionym obrębie, która wszak nie mają rekomendacji Michelin`a ale mają za to rekomendację przekazywaną za granicą "z ust do ust" od tych co bywają czy byli w Warszawie, gdzie trudno o miejsca w porach najciekawszych. Myślę, że dla tych restauracji ale i dla gości jest to ważniejsze od rekomendacji ten zacnej firmy.
                    • sofia41 Re: halo trypelku 18.01.13, 14:13
                      Brzmi to w moich uszach jakoś tak dziwnie ale lepsze to niż anonimowość, której nie odpowiadam.
                    • trypel Re: Ceny w knajpach w Chorwacji 18.01.13, 15:13
                      podałem rzeczowy argument a Ty swoje.

                      jakbym frondę czytał :(

                      w takim razie wg mnie najlepsza restauracja w Polsce jest w Golance Górnej przy ulicy Nawozowej 6. Mówi mi o tym mój smak ( a z tym sie nie dyskutuje) oraz wielu gosci tych "co bywają". Jesli uważasz inaczej to po prostu Cie na wymienioną knajpę nie stać i tyle.
                      • sofia41 Re: Ceny w knajpach w Chorwacji 18.01.13, 19:24
                        Nie, nic nie uwżam inaczej, szanuję gusta i smaki innych, jeno podaj gdzie to jest i tak mniej więcej ile kosztuje obiad na dwoje, OK ?
                        • sofia41 Re: Ceny w knajpach w Chorwacji 18.01.13, 19:27
                          O Boże, zapomniałam. Obiad na dwoje z około 300 zł nie będę uważała za drogo. a
                          • sofia41 Re: Ceny w knajpach w Chorwacji 27.01.13, 19:05
                            Rodzina z Danii przesłał mi ten link a ja wlepiam go tu
                            www.visitdenmark.pl/pl/interest/gastronomy-0
                            mówi się, że kuchnia duńska jest nieciekawa a mają najlepszą restaurację świata.
                            • trypel Re: Ceny w knajpach w Chorwacji 27.01.13, 21:17
                              przecież nie wierzysz w michelina ani w zadne rankingi.
                              Nagle uwierzyłas bo rodzina wysłała?

                              Redzepi był w Polsce w zeszłym roku w ramach Cook it raw, zachwycał się między innymi pierekaczewnikiem w Kruszynianach. Ale jego kuchnia w Nomie ma tyle wspólnego z dzisiejszą kuchnią skandynawską co niejaka Pawłowicz z kulturą osobistą.
                              • sofia41 Re: Ceny w knajpach w Chorwacji 28.01.13, 11:45
                                Kolego, w którym miejscu napisałam, że nie wierzę w Michelina i inne rankingi ?
                                Napisałam jedynie, że najbardziej z nich są zadowoleni właściciele knajp.
                                Wlepiłam ten link, żebyś mógł porównać "wyróżnienia".
                                Restauracji Noma w Kopenhadze, pierwsze miejsce nie przyznał Michelin ale inni, co można wyczytać z artykułu.

                                Pst. przy najbliższej okazji pójdziemy zjeść kolację do restauracji "U kucharzy". Ciekawe.

                                Apropos, co ty wiesz na temat kuchni skandynawskiej ?
                                • trypel Re: Ceny w knajpach w Chorwacji 28.01.13, 12:11
                                  nic nie wiem o skandynawskiej kuchni, moze poza tym że od 2 lat 1 x w miesiacu lecę z raportem do Kopenhhagi do centrali i przy okazji zjem jak mnie zaproszą coś to w Danii to w Szwecji. :)

                                  Natomiast to że kuchnia Redzepiego nie ma wiele wspólnego z kuchnią skandynawską wiem z jego wypowiedzi: to Macedończyk, Muzułmanin, wykorzystujac lokalne (TYLKO) produkty tworzy coś zupełnie innego. Typu: z lokalnych kwiatów wyciska olej którym zastepuje oliwę (nie używa jej bo nie jest lokalna).
                                  W Polsce ugotował żurek - wykorzystując wywar z sfermentowanych grzybów leśnych. To tak na przykład :)
                                  • sofia41 Re: kiepski argument 28.01.13, 16:08
                                    Właściwie to jesteśmy nie we własciwym miejscu ale jeszcze tylko to
                                    www.visitdenmark.pl/pl/kopenhaga/gastronomia/kim-jest-najlepszy-kucharz-swiata
                                    dlaczego nie czytasz wszystkiego z tamtego linku ?
                                    Wszystkie kuchnie świata sie rozwijają, polska też i trochę głupie jest gadanie typu, a co tam jest duńskiego, polskiego czy innego ........
                                    A odnosnie tego kucharza z Nomy, małe ma znaczenie jego pochodzenie. On tam mieszka, podobno mówi płynnie po duńsku, zatem musiał przyjechać jako dziecko albo tam się urodzić, tam się rozwija czy może raczej spełnia i laury zbiera dla tamtego kraju. Jestem pewna, że tych co czekają w kolejce do jego restauracji, mało interesują jego przodków korzenie a raczej to, że bądą w duńskiej restauracja w Kopenhadze.
                                    Gdyby np. jakaś warszawska restauracja osiągnąła takie same uznanie, pewnie byś nie wspomniał, że szefem kuchni jest Macedończyk. Byłbyś dumny, że to polska restauracja.
                                    • trypel Re: kiepski argument 28.01.13, 16:25
                                      w takim razie bardziej w temacie: szefem mojej ulubionej knajpy w Warszawie jest pól Serb pół Bułgar. Tylko nie oczekuję że bedzie mi oferował dania kuchni polskiej. Oferuje to co leży w jego naturze - najlepszą kuchnie bałkańską na obczyźnie jaką znam :)

                                      Zwrócenie uwagi na pochodzenie szefa Nomy miało za zadanie zwrócenie uwagi że kuchnia duńska nie jest jego kuchnią narodową tylko że jest eksperymentatorem dla którego akurat Dania stała się przybraną ojczyzną i z jej zasobów korzysta.
                                      • sofia41 Re: kiepski argument 28.01.13, 19:20
                                        Już po raz ostatni w tym temacie: co ty wiesz o jego pochodzeniu i urodzeniu, o jego "kuchni narodowej" i przybranej ojczyźnie ?
                                        Pytam na serio bez nuty ironi.

                                        Pst. w wielu krajach spotyka się często obce nazwiska, w Polsce też a mimo to ludzie noszący te nazwiska są Polakami, Duńczykami, Niemcami itd. Niezależnie od tego, ta restauracja uznana została za najlepszą na świecie nie dlatego, że podaje tradycyjne duńskie potrawy ale dlatego, że to co podaje robi to bajecznie.
                                        Jeżli chcesz ripostuj i zakończmy temat Danii.
                                        • wojtek37k Re: kiepski argument 30.01.13, 16:44
                                          sofia41 napisała :
                                          Rekomendacje. Pewnie i nie ulega wątpliwości, że ma tego swego rodzaju znaczenie dla wielu, sczególnie dla właścicieli resturacji ale mnie najbardziej przekonuje mój własny smak. Nawet ten najbardziej znany "próbkarz" nie ma mojego smaku. A pewnie ci wiadomo, o smaku się nie dyskutuje. Oprócz samego smaku, mnie najbardziej interesuje reszta danej restauracji a wiąc wystrój, obsługa, higiena całości no i atmosfera, którą tworzą zazwyczaj tzw. multikulti a właśnie to można spotkać na Starym Mieście.
                                          No i jeśli już jesteśmy przy tej rekomendacji, to jednak żadna polska knajpa nie ma gwiazdek a skoro nie ma, to wolę wybrać tą, która mi najbardziej odpowiada. Są takie dwie restauracje w wymienionym obrębie, która wszak nie mają rekomendacji Michelin`a ale mają za to rekomendację przekazywaną za granicą "z ust do ust" od tych co bywają czy byli w Warszawie, gdzie trudno o miejsca w porach najciekawszych. Myślę, że dla tych restauracji ale i dla gości jest to ważniejsze od rekomendacji ten zacnej firmy.

                                          To śmieszne jak sofia41 zmienia punkt widzenia od punktu siedzenia , kiedyś pisaliśmy o winie ...... Parker w tamtym czasie był dla niej najważniejszy , a teraz okazuje się , że "pieroga" potrafi najlepiej ocenić tylko sama ..... ;)
                                          • sofia41 Re: kiepski argument 30.01.13, 21:05
                                            pisaliśmy o winie ?
                                            • wojtek37k Re: kiepski argument 01.02.13, 14:53
                                              sofia41 , po pierwsze to mniej masła na kanapce ..... ja nie używam wcale ;)
                                              po drugie ja pisałem o winie , a Ty o pierdołach , o winie to nie bardzo miałaś pojęcie
                                              próbowałaś coś napisać o wyższości cuvee , nad jednoszczepowymi albo odwrotnie
                                              to bez znaczenia ..... bo i tak było bez sensu
                                              Z resztą koniec tematu i przepraszam założyciela wątka za wtrącenie , ale tak mi się
                                              przypomniało , czytając wypowiedzi na tym wątku .
                                              • sofia41 Re: wislok1, jeszcze tylko ten raz 09.02.13, 09:33
                                                wojtek37k napisał:
                                                > po drugie ja pisałem o winie

                                                Jestem mocno przekonana, że masz więsej pojęcia o wodzie niż o winie, chłopcze.
                                                • wislok1 ?! 09.02.13, 12:25
                                                  A poza tym wszyscy zdrowi ?
                                                • wojtek37k Re: wislok1, jeszcze tylko ten raz 10.02.13, 17:11
                                                  sofia41 napisała:

                                                  >
                                                  > Jestem mocno przekonana, że masz więsej pojęcia o wodzie niż o winie, chłopcze.

                                                  Chłopcem to jest mój 18-letni syn i tak ....... mam więsej , a czemu nie ;)
                                                  • sofia41 Re: wislok1, i jeszcze tylko ten raz 10.02.13, 17:37
                                                    Dziecino, ja mam starsze wnuczki. Troszkę respektu jeśli nie dla mnie to dla wieku, czy może już i to w Polsce zanikło ?
                                                    Moj drogi, kiedy ja rozpoczynałam znajomość z winem to w Polsce były tylko sikacze ale nie twierdzę, że jakoś szczególnie znam się na winach. Znam się dla siebie. Ja z tego nie żyję, ja je pije i zapewniam cię, nie piję byle czego. Do obiadu wolę kufelek piwa niż byle jakie wino.To mam daleko za sobą.

                                                  • wojtek37k Re: wislok1, i jeszcze tylko ten raz 10.02.13, 17:56
                                                    Sofia41 , znów na forum zagościła radość ...... wystarczy Ciebie poczytać ;)


                                                  • 61wiki Re: wislok1, i jeszcze tylko ten raz 11.02.13, 09:29
                                                    wojtek37k napisał:

                                                    > Sofia41 , znów na forum zagościła radość ...... wystarczy Ciebie poczytać ;)
                                                    >
                                                    Skoro "ją czytasz" chociaż nie wiem jak to można robić i komentujesz, to musisz być debilem. Sorry ale tej chwili, lepszy komplement pod twoim adresem, nie przychodzi mi do głowy.
                                                  • wislok1 Re: wislok1, i jeszcze tylko ten raz 11.02.13, 14:44
                                                    Wyluzuj
                                                  • wojtek37k Re: wislok1, i jeszcze tylko ten raz 11.02.13, 16:59
                                                    61wiki napisała :
                                                    "Skoro "ją czytasz" chociaż nie wiem jak to można robić i komentujesz, to musisz
                                                    być debilem. Sorry ale tej chwili, lepszy komplement pod twoim adresem, nie pr
                                                    zychodzi mi do głowy."

                                                    Jak do tej chwili był smiech z postaci typu Kononowicz ..... moje zdanie miało za zadanie uświadomić , ponoć "starszej Pani" , że jedyne co może wzbudzić to śmiech , z jej bardzo wysokiego mniemania o sobie , bo nie z wiedzy którą posiada , nikt tu jednak nie przekroczył cienkiej lini obelgi .
                                                    ..... do Twojego postu :( Mnie się z Tobą nic nie kojarzy , zapewne na szczęście

                                                    Za całą sprawę odpowiada administrator tego wątka , nie ja , to on dopuszcza do tej pyskówki i przez jego nieprofesjonalizm są powody do śmiechu .

                                                  • 61wiki Re: wislok1, i jeszcze tylko ten raz 11.02.13, 18:50
                                                    Nie broniąc tej Pani ani nie atakując ciebie stwierdzam, iż sam sobie wystawiasz cenzurkę. Ponoć jesteś taki inteligentny a stać cię tylko na "przykładanie innym" ?
                                                    Napisz co potrafisz, co wiesz, błyśnij intelektem. Musisz mieć wyjątkowo płytki rozumek skoro tak mało potrzeba ci do śmiechu ale sadzisz się tu na mądralę.
                                                    Zwolnij jak pisze wislok1. Mniej więcej szacunku dla siebie. Nie musisz na każdy wpis odpowiadać chyba, że chcesz się tu spełniać i dielektujesz się tym co piszesz. Z tym, że to raczej przypadek dla psychiatry niż na publiczne forum.
                                                  • wislok1 Re: wislok1, i jeszcze tylko ten raz 11.02.13, 19:30
                                                    "Wyluzuj" było do ciebie 61wiki !

    • Gość: Klaus Dżisas, myślałem, że się czegoś dowiem... IP: 212.75.110.* 01.02.13, 15:19
      ...pożytecznego o zwyczajach, cenach i czego warto spróbować w Chorwacji, a tu sama rąbanka - czy są karczmy na starówce i która lepsza. Ludzie, litości....
      • wislok1 Re: Dżisas, myślałem, że się czegoś dowiem... 01.02.13, 22:22
        Są duże plusy: wątek jest na górze i każdy może sprawdzić ceny w Chorwacji !
        Hehe
      • Gość: turysta Re: Dżisas, myślałem, że się czegoś dowiem... IP: *.204.6.43.dsl.dynamic.t-mobile.pl 09.02.13, 07:40
        święta racja - na forum coraz mniej konkretu a więcej szczekania i osobistych wycieczek. Co do tematu to w knajpach chorwackich ceny dorównały już włoskim ale standardów jeszcze nie osiągnęły. Po wielu latach wakacji w Cro m.in. z tego powodu przerzuciłem się na Grecję i nie żałuję - jedzonko w knajpach bardziej urozmaicone, smaczniejsze i tańsze.
        • Gość: cro-expert Re: Dżisas, myślałem, że się czegoś dowiem... IP: *.adsl.net.t-com.hr 09.02.13, 09:11
          A propos, cena jedzonka,
          U nas jest takie przysłowie: "Ile pieniędzy, tyle muzyki"
          • Gość: Artur Re: Dżisas, myślałem, że się czegoś dowiem... IP: 95.215.194.* 09.02.13, 10:30
            Burek, cevapcic i pleskavica

            biją na głowę gyrosy, pity i inne kebaby
            • sofia41 Re: Dżisas, myślałem, że się czegoś dowiem... 09.02.13, 10:43
              Nie lubię pisać do anonimów ale drogi kolego, jedzenie to sprawa smaku a piękność to sprawa gustu, trudno nad tym dyskutować. My Polacy nie mamy takiego stosunku do jedzenia jak np. Włosi czy Francuzi. My przede wszystkim nie mamy być głodni i basta.
        • Gość: Artur Re: Dżisas, myślałem, że się czegoś dowiem... IP: 95.215.194.* 09.02.13, 10:26
          Typowa kuchnia włoska i grecja na plaży : niejadalna pizza, hamburger, spaghett rozgotowane, wszystko z mikrofalówki,
          • trypel Re: Dżisas, myślałem, że się czegoś dowiem... 10.02.13, 11:00
            Gość portalu: Artur napisał(a):

            > Typowa kuchnia włoska i grecja na plaży : niejadalna pizza, hamburger, spaghet
            > t rozgotowane, wszystko z mikrofalówki,

            zgadza sie: tak własnie wygląda typowa kuchnia wloska i grecka na plaży w Stegnie.
            Odwiedź Włochy to zobaczysz jak jest naprawdę :)
            • artur11halilovic Re: Dżisas, myślałem, że się czegoś dowiem... 10.02.13, 15:55
              Odwiedziłem,
              jest jak napisałem. W Stegnach nie byłem
              • trypel Re: Dżisas, myślałem, że się czegoś dowiem... 10.02.13, 19:55
                a ja byłem w Stegnie - stąd wiem jak tam jest.

                Natomiast z Włoch kojarzę tylko tyle że nawet w plastikowej budzie na plaży gotowali mi makaron dopiero po zamowieniu a (jakkolwiek smiesznie to wygladalo) do gotowego (na plastikowej tacce) podali kawałek parmezanu zebym sobie starł ile zechcę. To było w północnych Włoszech nad Adriatykiem.
                W południowych Włoszech sam pomysł podania na plastiku i podgrzania jedzenia w mikrofalowce mógłby wywołac lokalne zamieszki zakończone spaleniem knajpy.
                • artur11halilovic Re: Dżisas, myślałem, że się czegoś dowiem... 10.02.13, 21:25
                  Jak wygląda plastikowa buda z kuchnia w środku ?
                  • wislok1 Re: Dżisas, myślałem, że się czegoś dowiem... 11.02.13, 00:32
                    We Włoszech fastfood na plaży jest jak w Polsce,
                    tyle tylko, że ceny wyższe ( minus ),
                    ale za to woda w morzu bajka ( plus )
                  • trypel Re: Dżisas, myślałem, że się czegoś dowiem... 11.02.13, 08:18
                    plastikowa buda to duża przyczepa kampingowa na cegłach
                    stojaca na miejskiej plaży gdzieś w okolicach Marotty
                    goo.gl/maps/kJ4ju
                    + parę stolików na zewnątrz pod dachem ze słomy +prysznic + tojtojka

                    Przy całym syfie na południe od Rzymu tam by cos takiego nie staneło. Ludzie by nie przyszli.


                    Żeby bylo jasne - nie mówię nic złego na temat kuchni chorwackiej - dopiero w zeszłym roku zjadłem lepszego kalmara z grilla niż zazwyczaj w Chorwacji. Ale we Włoszech na złą knajpe jeszcze nie trafiłem. Chyba ze w Wenecji albo na Lido zorientowana na jednorazowe odwiedziny ale tam nie jezdzę i jezdzić nie bedę.
        • Gość: Halilovic Re: Dżisas, myślałem, że się czegoś dowiem... IP: 95.215.194.* 09.02.13, 11:10
          narzeka na jalowe dyskusje, a sam prowokuje i liczy na pyskowke
          atakujac jedzenie w Chorwacji na forum chorwackim,
          perwersja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka