Dodaj do ulubionych

Psy i jeżowce

29.07.04, 20:27
Witajcie!
Mam pytanie, czy był ktoś może z ulubioną pociechą w postaci psa w Chorwacji
albo innych państwach, w których w oceanach pływają jeżowce? Jak sobie
radziliście z chęcia psa do kąpieli? Przecież pies się pokaleczy, oczywiste
jest, że człowiek nie wejdzie do wody przed założeniem specjalnego ochronnego
obuwia, ale co z psem? Proszę o pomoc, niedługo wybieram się z psem do tego kraju.

Pozdrawiam, Gooblin
Obserwuj wątek
    • Gość: profet Re: Psy i jeżowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 20:49
      Chyba nie będzie tak żle przy samym brzegu w wodzie do 20-30 centymetrów
      jeżowce nie występują są głębiej. W tym roku pierwszego widziałem przy
      głębokości 1,5 metra tak że pies raczej się nie pokaleczy
      Pozdrawiam
    • Gość: bradz Re: Psy i jeżowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 21:00
      To prawda
      • Gość: Patili Re: Psy i jeżowce IP: *.ku-eichstaett.de 02.08.04, 11:41
        Sama zabieram psiaka. O jezowce nie nalezy sie martwic, gdyz nie plywaja one,
        lecz pelzala po dnie od glebokosci ok.1,5m (przede wszystkim przy skalach!
        Pozdrawiam
        Zycze milego wypoczynku
    • Gość: XXL Re: Psy i jeżowce IP: *.echostar.pl 30.07.04, 02:10
      Dajcie psom też trochę wakacji, zostawcie je w domu !
      Pies równie dobrze może się skaleczyć od ostrych kamieni.
      Plażowicz obok miał psa, który skaleczył się w nogę. Spory kłopot.
      Do tego na plaży w upale to dla większości psów mordęga.
      Trzeba mu zapewnić cień i wodę do picia.
      Nie każdy też lubi mocno zasoloną wodę, trzeba go potem kąpać w zwykłej wodzie.
      I do tego długa jazda samochodem.
      • gooblin Re: Psy i jeżowce 30.07.04, 09:35
        Tak, tylko weź pod uwagę to, że jest to młody, półtoraroczny owczarek niemiecki,
        a z tego co mi wiadomo od weterynarza, ta rasa szczególnie przeżywa rozłąke z
        właścicielem, nawet na krótki czas (zresztą jest to już sprawdzone, pies potrafi
        niszczyć od cholery rzeczy w domu, jeśli się go zostawi samą na weekend). Druga
        sprawa, to bardzo drogi pobyt pociechy w specjalnym miejscu. Dlatego
        postanowiliśmy go wziąć ze sobą, to prawda, będzie się niesamowicie męczył w
        samochodzie i zastanawiamy się nad Chorwacją, bo z pewnością będzie pokaleczona,
        ale co zrobić?
    • Gość: Kewals Re: Psy i jeżowce IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.04, 10:40
      Witam
      Właśnie wróciłem z Chorwacji. Swego pieska zostawiłem w domu i bardzo dobrze.
      Jeżowce są i na pewno nie trzeba ich szukać na głębokościach. Występują i
      kaleczą już nawet przy brzegu. Siedzą między kamieniami i bez butów nie radzę.
      Dziecko mimo, że w bytach , juz pierwszego dnia trafiło na kolec jednego z
      nich. Gdyby nie obuwie! strach pomyśleć!
      • Gość: BlueBerry pies w chorwacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 11:18
        witam
        wlasnie wrocilam z Chorwacji. swojego psa wzielam ze soba i nie zaluje.
        pies nie zawsze moze zostac bo: zle znosi rozlake, bo nie ma z kim go zostawic,
        bo nie stac lub nie odpowiadaja nam psie hotele. wtedy jedzie z rodzina na
        wakacje. oczywiscie taki wyjazd w pewnym sensie ogranicza pewna wakacyjna
        aktywnosc ale nie przesadzajmy.

        podroz - mozna jechac w nocy, wtedy upaly sa mniejsze. mozna psu podac sedalin -
        preparat uspokajajacy polecany w chorobach lokomocyjnych (nalzey skonsultowac
        sie z weterynarzem. moj pies ma chorobe lokomocyjna ale dzielnei zniosl podroz
        do chorwacji. zawsze mozna taka podroz podzielic na dwa dni zeby rodzina i
        pies mogli odpoczac.

        plaze w chorwacji - sa rozne, mnie lub bardziej kamieniste, bardziej strome,
        mniej strome. w zaleznosci od tego na jakiej plazy bedziemy odpoczywac
        podejmujemy decyzje czy pies bedzie mogl sie kapac. pamietajmy ze pies traci
        grunt pod nogami wczesniej niz czlowiek a z reguly przy samym poczatku wejscia
        do wodu jezowcow raczej nie ma. zreszta najpierw samemu mozna to sprawdzic a
        potem puscic psa. mozna tez psa wprowadzac do wody na smyczy. a ze ostre
        kamienie - nie przesadzajmy - o wiele czesciej psy kalecza sie na osiedlowych
        spacerach wlazac na rozbite szklo. za mojego pobytu (2 tygodnie) na plazy
        pojawialo sie pare rodzin z psami (laby, retrivery, dalmatynczyki, kundelki)
        jedne sie kapaly, inne nie, niektore hasaly inne siedzialy grzecznie. tylko
        jeden rozcial lapke ale niegroznie. najelpiej starc sie wybierac plaze gdzie
        jest lagodne zejscie do wody. no i oczywiscie trzeba pamietac ze morze jest
        bardzo zasolone wiec warto psa pod koniec dnia splukac zwykla woda.

        upaly - biorac psa ze soba trzeba od razu zalozyc ze interesuja nas tylko
        miejsca plazowe z dostepem do cienia. czesto bywa tak ze niedaleko od wody jest
        jakis lasek, pinie i cien jest w zasiegu reki. jesli nie to warto nabyc plazowy
        parasol. przyda sie nie tylko psu ale i calej rodzinie. zawsze nalezy brac ze
        soba wode. a jesli bedzie dla psa za goraco to zawsze ktos moze zejsc wczesniej
        z plazy i wrocic z nim na kwatere w najwiekszy upal.

        zwiedzanie - oczywiscie czesc atrakcji moze nam odpasc (lodki, skutery,
        zabytki) chyba ze rodzina bedzie miala duzury i podzieli sie zarowno atrakcjami
        jak i obowiazkami. w chorwacji nie ma z reguly problemow z wprowadzeniem psa na
        prom czy wodolot. wiekszosc knajp jest na zewnatrz i nie zdazylo mi sie abym
        nie mogla wejsc z psem. ludzie reaguja zyczliwie i bardzo sympatycznie:)

        inne - pewnie wiesz ale przypomne - musisz miec ze soba ksiazeczke zdrowia psa
        az aktualnymi szczepieniami oraz weterynaryjne zaswiadczenie. mnie na granicy
        nikt tego nie sprawdzal ale jest to obowiazek. oczywiscie trzeba tz zabrac
        kaganiec (szczegolnie jesli masz duzego psa). jesli pies ma jakies przypadlosci
        to warto wziasc ze soba leki bo w chorwacji weterynarz trafia sie rzadko. warto
        miec ze soba krople do oczu bo upal kurz czy wiatr daja sie we znaki. no a
        jesli chodzi o jedzonko to chyba najlepiej wziasc sucha karme.

        dodam jeszcze ze moj pies to 60 kilowy dog de bordeaux ktory miewa problemy z
        chodzeniem (dysplazja).
        zycze udanych wakacji.
    • Gość: posiadacz psa Re: Psy i jeżowce IP: 62.233.185.* 30.07.04, 15:13
      ... tylko jak piesek znosi tak długą podróż? Dla nas lepszym wyjściem jest
      oszczędzić psiakowi takiej eskapady. A i my zobaczymy więcej, no i nie wszyscy
      są zwolennikami dzielenia miejsca odpoczynku z cudzym inwentarzem. Też mamy
      psa, nigdy nie przyszło nam do głowy ciągnąć go na wakacje. Zostaje u rodzinki
      do której staramy się go przyzwyczaić.
    • Gość: maja Re: Psy i jeżowce IP: *.toya.net.pl 30.07.04, 18:09
      ciekawa jestem jak radzą sobie chorwackie psy z jeżowcami? może jednak jest i
      dla nich specjalne obuwie
    • Gość: jav Re: Psy i jeżowce IP: *.net.autocom.pl 02.08.04, 12:02
      W chorwacji pies sie będzie nudził, ty chyba też. Zostaw go w dobrym psim
      hotelu w Polsce. Jeśli nie będzie chciał, pozostanie wizyta u szewca.
      • Gość: BlueBerry Re: Psy i jeżowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 13:32
        > W chorwacji pies sie będzie nudził, ty chyba też. Zostaw go w dobrym psim
        > hotelu w Polsce. Jeśli nie będzie chciał, pozostanie wizyta u szewca.

        bosz... wiec zeby pies sie nie nudzil to zostawmy go w psim hotelu pod opieka
        obcych ludzi. wtedy napewno nie bedzie sie nudzil bo bedzie zajety totalna
        tesknota i niepokojem.
        a niby dlaczego pies ma sie w chorwacji nudzic?????
        • Gość: jav Re: Psy i jeżowce IP: *.net.autocom.pl 02.08.04, 18:51
          w domu coś poczyta, oglądnie, w hotelu też. W chorwacji nie lubią psów i psów
          jest mało. Z nikim nie pogada. Hau!
          • gooblin Re: Psy i jeżowce 02.08.04, 22:36
            No ale ludzie, dajcie spokój, istnieją w tej sprawie takie kwestie jak właśnie
            przywiązanie psa do właściciela, a szczególnie w wieku mojego Owczarka
            niemieckiego, który ma dopiero półtora roku i taka rozłąką mogłaby być bolesnym
            przeżyciem i odcisnąć piętno na jej psychice (to suka). Najgorzej właśnie z
            tematem obuwia, jedziemu już w ten piątek, a nie mamy od nikogo wieści o jakimś
            specjalnym obuwiu dla psów. To jest najgorsze, jak w ogóle radzą sobie z tym
            osoby mające psy w Chorwacji, co robią aby psy się nie kaleczyły. Wydaję mi się,
            że trzymanie psa na wiecznej uwięzi też nie jest najlepszym rozwiązaniem. Co tu
            począć?
            • Gość: BlueBerry Re: Psy i jeżowce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 08:45
              w Chorwacji nie lubia psow?? nie sadze. rzeczywiscie jest ich tam dosc malo ale
              powiem wam ze dawno razem z moim rudym potworem (dog de bordeaux)nie bylam tak
              mile traktowana. nie bylo problemu z wynajeciem apartamentu. nie bylo problemu
              z wejsciem do jakiejkolwiek knajpki (na cala mase trafilam tylko na jedna z
              zakazem wprowadzania psow). na promach i wodolotach tez nie ma klopotu (za psa
              sie nie placi). nawet nikt nas nie wyprosil z klimatyzowanego pomieszczenia
              (nie zauwzylam ze nie mozna wchodzic z psami). wszyscy zagadywali, pytali o
              rase. zarowno turysci jak i chorwaci. bardziej mialam problem zeby "uchronic"
              mojego psa przed zaglaskaniem.
              a wracajac do spraw jezowcow i kamieni - nie widzialam zeby zaden pies byl
              jakos specjalnie chroniony, ani lokalne ani przyjezdne. kazdy rozsadny
              wlasciciel zna swojego psa i wie na co mu moze pozwolic. na plazy z ludzmi i
              tak kazy pies powininen byc przy wlascicielu lub na smyczy. na plazy codziennie
              pojawiala sie piekna retriverka i harcom nie bylo konca. wchodzila do morza
              razem z wlascicielami jak i sama. moj pies nie jest w pelni sprawny a nic mu
              sie nie stalo. wystrczy naprawde troche rozsadku (cien, woda, odpoczynek, wybor
              plazy) aby pies spedzil razem z nami fajne wakacje.
              aha - pies wlascicieli apartamentow gdzie mieszkalam mial totalny luz - lazil
              gdzie mu sie podobalo.bez butow:)))))
              • Gość: tui Re: Psy i jeżowce IP: *.net.autocom.pl 04.08.04, 19:17
                nie pozwalaj psa głaskać, bo mądre psy tego nie lubią (jak dzieci)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka